> Inny znajomy aby wymienić baterie w kluczyku od samochodu 70km do ASO jechał i 80zł zapłacił.
> Szkoda że wcześniej znać nie dał bo bateria to 5 zł a śrubokręt mam i bym za za połowe z tych 80 zł wymienił;)) Znam też człowieka który na tyle inteligentny był że nóż do kosiarki sobie via net zamówił. Tyle że z kosiarką przez pół miasta jechał do serwisu żeby mu stary odkręcili i ten nowy przykręcili. Cena usługi się nie pochwalił ale podejrzewam ze darmo mu tam tego noża nie zmienili.
Problem w tym , że to tak nie działa."Fachowcowi" choćby ostatni paprok był , gościu nawet jakieś chore pieniądze zapłaci- bo to fachowiec.Tobie, choćbyś to
zrobił lepiej- no coś ty , sąsiadowi?
A jeszcze-jak by nie daj boże -ktoś się zepsuło, to jest na kogo zwalić.
Nie ważne kto zawinił, ważne że nie ja!
Mój zięć wziął teraz takich fachowców do zrobienia werandy.Normalnie zęby
bolą!.Żadnych zamków, zastrzałów- nic.Tylko wkręty i uchwyty.Ale przecież ja
sam robić nie zamierzam.Pomocników nie znajdę.
A poza tym: nie słuchał reklamacji...