mam dzialkďż˝ ogrodek domek wszystko pieknie ladnie, obok mnie dzialke kupil
koles na podzial i odsprzedaz z kilka lat i zostawil w pizdu
jego dzialka to juz las z chwastami i zielskiem po uszy , wszytsko sie
wysiewa u mnie a ja latam z opryskiwaczem i moja zona wyrywa
dzwonilem do gminy ale nikt mi nie moze pomoc, bo nie mam nawet adresu do
kolesia zeby mu powiedziec kilka s��w na CH...
co mam zrobic aby zmusic go do wykoszenia tego metra czy dwoch od granicy
dzialki, reszte co sobie robi jego sprawa jego wlasnosc?
pozdrawiam
rt
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Mam podobna sytuacje tylko nie mam z tym problemu.
Tez z dw�ch stron mam dzia�ki zarosniete chwastami,.
Raz na dwa miesi�ce bior� kos� i metr wok� mojego p�otu kosze te chwasty
s�siada- p� godziny pracy.
Przy samym p�ocie przekopa�em te� wiosn� i teraz latem aby mi nie w�azi�y na
moj� dzia�ke.
Troche z poczatku mia�em problem z ostem bo si� rozsiewa� ale jak trawnik
si� rozr�s� to oset sam znik�.
No i mam gdzie pozbywa� si� skoszonej trawy- wyrzucam j� w w�a�nie w te
s�siednie chwasty.
Poniewa� to chwastowisko nic z�ego mi nie czyni nie pr�bowa�em nawet
rozmawia� z s�siadami aby to kosili.
A zmusi� nie zmusisz- powiedz� �e uprawiaj� takie dziwne ro�liny;)))
--
Pozdrawiam
Krzysiek
Niekoniecznie nie zmusi - je�eli dzia�ka ma przeznaczenie wi�c musi by�
zagospodarowana zgodnie z nim, je�eli jest to teren pod budow� to mo�na
zg�osi� do gminy o to by teren zosta� uporz�dkowany (z wykonalno�ci�
mo�e by� r�nie bo gminy najcz�ciej nie maj� mo�liwo�ci...).
Nie dawno w moim mie�cie by�a taka sytuacja, na zebraniu ludzie
poskar�yli si� na kilka miejsc i miasto wystawi�o nakaz uporz�dkowania
terenu. Widz�, �e poskutkowa�o nawet jedn� ruder� wyremontowano.
Mo�liwo�ci jakie� s� ale jakie nie wiem
Ariusz
skocz do gminy i sie zapytaj
swego czasu sam nawet dosta�em pismo z gminy ze na podstawie par. xyx
wzywaj� mnie do uporz�dkowania terenu, a jak nie zrobi� to oni na m�j koszt.
oczywi�cie skosi�em "chaszcze"
michal
U�ytkownik "Ariusz" <ari...@poczta.onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:h8q61i$hmk$1...@news.onet.pl...
>
> Niekoniecznie nie zmusi -
Trzeba pami�ta� ze to przysz�y s�siad b�dzie wi�c po co od poczatku pismami
przez gmine korespondowa�.
Albo obkosi� jak ja to robie(roboty na prawd� niewiele, albo jak Krzemo
radzi herbicydami kilka razy do roku. Koszt symboliczny, k�opot �aden.
--
Pozdrawiam
Krzysiek
pytalem w gmienie i mnie wyslali na drzewo
mozesz cos blizej o tym paragrafie, jest w kazdej gmienie ustawa o zachowaniu
czystosci i porzadku - przynajmniej powinna byc
dzieki
Zaczni "po ludzku" Ty od razu do gminy, zmusza�, pisma itp. Ustal dane
w�a�cicele skontaktuj si� z nim i pogadaj. Pewnie sam skosi/ uporz�dkuje.
Zreszt� obkoszenie tych chwast�w zajmie Tobie kilka razy mniej czasu jak
chodzenie po gminach i pisanie pism.
--
Pozdrawiam
Krzysiek
i Cie oskar�y o zatruwanie terenu a on te chaszcze specjalnie chodowa�
bo jest botanikiem a to jest poletko doswiadczalne.
Z s�siadami nale�y �y� w zgodzie, ale nie mo�na sobie pozwoli� w twarz
plu�. ma�ymi kroczkami dojdzie do tego ze bedzie musial prosi� s�siada o
zgod� na skoszenie trawy na swoim terenie, albo jak juz to by�o na
grupie o zgod� na postawienie p�otu na swojej dzia�ce !!!
1. pogada� z s�siadem o potrzebie skoszenia chwast�w, gdy� rozsiewaj�
sie na inne tereny
2. jesli jest normalny to skosi, jesli nie to co ci po takim s�siedzie ?
michal
Nic nie zrobisz. Jak w gminie b�dzie idiota to go przekonasz by wys�a�
pismo, ale s�siad mo�e je ola� i jeszcze narobi� temu gminnemu idiocie
nieprzyjemno�ci. O ile jest paragraf na pobudowlany ba�agan, o tyle nie ma
paragrafu na ogr�d. Ka�dy mo�e mie� taki ogr�d jaki mu si� podoba. Zawsze
mo�e powiedzie�, �e uprawia pokrzywy i perz na sa�atk� i wolno mu :-)
IMO najlepsza rada to zapyta� o to czy TY mo�esz czasem pas obok p�otu
skoci�. Ty masz w tym interes, a nie s�siad wi�c nie ma powodu by to on si�
fatygowa�. Dawniej �atwo by�o znale�� gospodarza kt�ry przyszed� i skosi� a
za to sobie wzi�� siano. Teraz unia wymaga aby kosi� ��ki i za to p�aci wi�c
siana jest na wsiach a� za du�o wi�c ci�ko b�dize znale�� kogo� kto to
skosi i sobie we�mie za darmo.
Me�esz zrobi� te� tak jak zrobili moi rodzice - pod p�otem wkopali p�yty
betonowe aby nic nie przerasta�o i jest spok�j. Trzeba tylko w�asny trawnik
regularnie kosi� aby nic nie mia�o szansy wyrosn�� opr�cz trawy.
Pozdrawiam
Winetoo
Wymy�asz ekstremalne sytuacje- jaki by mia� w tym interes
Jak nie herbicydy to kos� wykosi� wok� p�otu
> 1. pogada� z s�siadem o potrzebie skoszenia chwast�w, gdy� rozsiewaj� sie
> na inne tereny
> 2. jesli jest normalny to skosi, jesli nie to co ci po takim s�siedzie ?
No w�a�nie najpierw pogada�. A nie od razu do gminy i pismami straszy�.
To zadzia�a odwrotnie i s�siad wtedy zacznie robi� na przek�r i nawet
skoszonej trawy nie pozwoli w te chwasty wrzuci� np.
--
Pozdrawiam
Krzysiek
Taaaaaaaaaak. Od razu na sam pocz�tek "zmusi�". Co za ludzie....
> mam dzialkďż˝ ogrodek domek wszystko pieknie ladnie, obok mnie dzialke kupil
> koles na podzial i odsprzedaz z kilka lat i zostawil w pizdu
A co, chcia�by� �eby co tydzie� piel�gnowa� trawniczek?
> jego dzialka to juz las z chwastami i zielskiem po uszy , wszytsko sie
> wysiewa u mnie a ja latam z opryskiwaczem i moja zona wyrywa
Wysiewa� si� b�dzie tak�e z dalszych ��k. Chcia�by� ca�� Polsk� zamieni�
w r�wne trawniczki i parkingi?
> dzwonilem do gminy ale nikt mi nie moze pomoc, bo nie mam nawet adresu do
> kolesia zeby mu powiedziec kilka s��w na CH...
Adres mo�e maj� (podatki!) ale nie mog� udost�pnia�.
Spr�buj w ksi�gach wieczystych - jak wyka�esz "interes prawny" to
powinni wypis da�. albo zwyczajnie popytaj s�siad�w albo tego, co sprzeda�.
> co mam zrobic aby zmusic go do wykoszenia tego metra czy dwoch od granicy
> dzialki, reszte co sobie robi jego sprawa jego wlasnosc?
Kup ka�acha trzymaj�c go na muszce ka� mu kosi� ;-/
Co to za mentalno�� patologiczna?!
Jak zdob�dziesz kontakt to GRZECZNIE i SYMPATYCZNIE spytaj s�siada, czy
mia�by co� przeciwko temu, �eby� si� z kosiark� przelecia� po tym metrze
czy dw�ch.
Inna sprawa, �e ten metr czy dwa to bariera czysto psychologiczna -
nasiona potrafi� podr�owa� duuuuuuuuuu�o dalej.
Ale chyba lepiej najpierw pogada� z s�siadem a nie od razu donos do gminy.
Kilka dni wcze�niej by� post "jak zmusi� ZE do usuni�cia s�upa"
Autor postu nawet nie skontaktowa� si� z ZE i nie pr�bow�� wnioskowa� aby mu
s�up usuneli.
Tylko od razu ZMUSI�.
A mo�e w przypadku chwast�w po jednym telefonie s�siad je sam skosi a w
przypadku ZE zak�ad sam usunie s�up.
Odno�nie chwast�w, nawet jak je skosi to zostan� i tak chastami tylko
skoszonymi. A do za�o�enia tam trawnika nikogo zmusi� si� nie da.
Lepiej skoncentrowa� swoje dzia�ania na swoim podw�rku i ograniczy�
mo�liwo�� przerastania tym chwastom(obkoszenie p�otu, zrobienie podmur�wki,
preparaty chemiczne itp)
--
Pozdrawiam
Krzysiek
Prosty przyk��d z g�r - ��ki koszone zawieraj� wi�cej gatunk�w ro�lin
ni� ��ki nie koszone :)
najg�upsze jest to �e wielu rolnik�w z ch�ci� za prawo zbioru trawy b�dzie
taka dzia�k� obsiewa�o i kosi�o na potrzeby paszy. Ja dok��dnei tak
zrobi�em, um�wi�em sie rolnikiem i on sobie kosi� i zbiera�.
>
> Nic nie zrobisz. Jak w gminie będzie idiota to go przekonasz by wysłał
> pismo, ale sąsiad może je olać i jeszcze narobić temu gminnemu idiocie
> nieprzyjemności. O ile jest paragraf na pobudowlany bałagan, o tyle nie
> ma
> paragrafu na ogród. Każdy może mieć taki ogród jaki mu się podoba. Zawsze
> może powiedzieć, że uprawia pokrzywy i perz na sałatkê i wolno mu :-)
>
Heh, młodzi jesteście, kiedyś to była "Akcja posesja", gdzie jakieś
ormowce z kimśtam chodzili po wioskach i wlepiali mandaty za pare pokrzyw
czy złamaną deskę w szopce.
--
Pozdrawiam
RobertP.
>
>
> Heh, młodzi jesteście, kiedyś to była "Akcja posesja", gdzie jakieś
> ormowce z kimśtam chodzili po wioskach i wlepiali mandaty za pare pokrzyw
> czy złamaną deskę w szopce.
>
O, po wpisaniu w guglarke widzę że coś takiego w dalszym ciągu
funkcjonuje. Tylko ORMO już nie ma, więc może trochę mniejsze parcie na
łapówki jest. ;)
--
Pozdrawiam
RobertP.
wiesz, teraz narobili z tymi dop�atami, wi�c kto bierze dop�aty za twoj�
dzia�k�?
bo mo�e si� okaza� ze jak rolnik dop�at nie dostanie to mo�e mu si� nie
op�aca� nawet za darmo tej trawy kosi�!:O)
ad. 2 ja probbowalem nawiazac kontakt i jakies 2 lata temu kolo wykosil swoj
brzeg ale juz pozniej mu sie zapomnialo
najlepiej jakbym mial zaprzyjazniona firme landskipingowa - dalby 50 za
wykoszenie a kolesiowi wysylal fakture na 300 za usluge - by sie chu.. nauczyl
ja nie jestem zlosliwy, ale staram sie zeby jakies normy istnialy i bynajmniej
nikt trawnika dla mojej wygody nie musi siac
> ad. 2 ja probbowalem nawiazac kontakt i jakies 2 lata temu kolo wykosil swoj
> brzeg ale juz pozniej mu sie zapomnialo
Zatem potwierdza si� co napisa�em pod 'ad 1'. Po prostu przy okazji
koszenia u siebie sko� i za p�otem... Tak b�dzie najpro�ciej, najtaniej,
najszybciej i... najrozs�dniej. Ka�da inna opcja b�dzie Ci� sporo
kosztowa�a, a efekt baaardzo w�tpliwy :-)
>
> najlepiej jakbym mial zaprzyjazniona firme landskipingowa - dalby 50 za
> wykoszenie a kolesiowi wysylal fakture na 300 za usluge - by sie chu.. nauczyl
>
Ten numer raczej nie przejdzie, bo skoro Ty tak, to on zaskar�y Ci� o
bezprawne wtargni�cie na jego posesj�, a tu ju� sprawa wydaje si�
przes�dzona... Ty zap�acisz nie tylko za te faktury, ale i
nawi�zk�/odszkodowanie za naruszanie cudzej w�asno�ci.
> ja nie jestem zlosliwy,
Oj... Chyba jesteďż˝, tylko nie bardzo zdajesz sobie z tego sprawďż˝ :-))).
ale staram sie zeby jakies normy istnialy i bynajmniej
> nikt trawnika dla mojej wygody nie musi siac
>
Mo�esz w ostateczno�ci naj�� sobie kancelari� prawn� i dochodzi� swoich
roszcze� na drodze prawnej... Wtedy mo�e po pi�ciu latach takiej walki
uda Ci si� zaprowadzi�... na miesi�c, czy kwarta� :-D, jaki taki
porz�dek, a potem wszystko wr�ci do 'normy', a Ty b�dziesz si� musia�
pilnowa�, bo nie wiesz czy Ci si� co� nie 'zapali' pod Twoj� nieobecno��...
pozdr.
robercik-us
> jest tak
>
> mam dzialkďż˝ ogrodek domek wszystko pieknie ladnie, obok mnie dzialke kupil
> koles na podzial i odsprzedaz z kilka lat i zostawil w pizdu
>
> jego dzialka to juz las z chwastami i zielskiem po uszy , wszytsko sie
> wysiewa u mnie a ja latam z opryskiwaczem i moja zona wyrywa
>
> dzwonilem do gminy ale nikt mi nie moze pomoc, bo nie mam nawet adresu do
> kolesia zeby mu powiedziec kilka s��w na CH...
>
> co mam zrobic aby zmusic go do wykoszenia tego metra czy dwoch od granicy
> dzialki, reszte co sobie robi jego sprawa jego wlasnosc?
Kup Rundap i opryskaj ten metr przy Twojej siatce, b�dzie spok�j na rok.
Reszt� zostaw w spokoju bo to nie Twoje chwasty, je�li nie trafiaj� w Twoje
gusty estetyczne to trudno ;)
pzdr., PB
Nasuwa mi si� zdanie...
"wiesz co zr�b???
- piz..nij w s�up"
pozdr. ;p
Tak, celowo i z�o�liwie ��k� z "chwastami" zasadzi� ;->
Troszk� zdrowego rozs�dku mo�e, hmm?
Wszelkie zmuszanie to ostateczno�� - najpierw nale�a�oby si� dogada�.
Zreszt� "zabezpieczeniem" odpowiadaj�cym wykoszonemu 2-metrowemu pasowi
by�aby jaka� niezbyt wysoka przegroda na dole w�asnego ogrodzenia.
Znaczy si� masz dzia�k� o wymiarze 200m na klika metr�w? ;->
Bo je�li nie to skoszenie dodatkowych 200m2 to powinien by� u�amek roboty...
> ad. 2 ja probbowalem nawiazac kontakt i jakies 2 lata temu kolo wykosil swoj
> brzeg ale juz pozniej mu sie zapomnialo
>
> najlepiej jakbym mial zaprzyjazniona firme landskipingowa - dalby 50 za
> wykoszenie a kolesiowi wysylal fakture na 300 za usluge - by sie chu.. nauczyl
...a potem oberwa�by� wyrokiem za wtargni�cie, "wej�cie w szkod�" i
pr�b� wy�udzenia ;->
> ja nie jestem zlosliwy,
Jaaaaaaaaaaaaasne.
> ale staram sie zeby jakies normy istnialy i bynajmniej
> nikt trawnika dla mojej wygody nie musi siac
�askawca ;->
> Kup Rundap i opryskaj ten metr przy Twojej siatce ...
> Resztďż˝ zostaw w spokoju bo to nie Twoje chwasty ...
A ten metr to jego?
--
spp
Obkaszasz dla siebie przeciez. No chyba �e wolisz z chastami na swoim
trawniku walczy�
200metr�w to jest piku� do obkoszenia zwyk�� kos�(w t�i z powrotem i masz ze
dwa metry granicy obkoszone). A kos� mechaniczn� to ju� wog�le.
Ale jak ty chcesz rozmowe z sasiadem zacz�� od rzucania chu.... to raczej
ju� Tobie nie pozwoli z kos� wej�� na sw�j teren. Ja na jego miejscu bym w
takiej sytuacji tak zrobi�. I gwarantuje Tobie �e wtedy �adna gmina go do
niczego skutecznie nie zmusi.
--
Pozdrawiam
Krzysiek
> najlepiej jakbym mial zaprzyjazniona firme landskipingowa - dalby 50 za
> wykoszenie a kolesiowi wysylal fakture na 300 za usluge - by sie chu.. nauczyl
>
> ja nie jestem zlosliwy, ale staram sie zeby jakies normy istnialy i bynajmniej
> nikt trawnika dla mojej wygody nie musi siac
>
Kurde, dobrze �e nie jeste� moim s�siadem :/
Mam tak� sam� sytuacj� i to z trzech stron, ale w �yciu nie przesz�oby
mi do g�owy �eby komu� robi� awantury z tego powodu.
A jakby� mia� tam las - dzia�k� las�w pa�stwowych to co by� zrobi�?
--
gonT
>>Trzeba si� pilnowa�, bo inaczej ani si� cz�owiek nie obejrzy, a ju�
zaczyna ka�dego �a�owa� i w ko�cu nie ma komu w mord� da�.
(W. Wharton: Ptasiek)<<
[ciach]
> Mo�esz w ostateczno�ci naj�� sobie kancelari� prawn� i dochodzi� swoich
> roszcze� na drodze prawnej... Wtedy mo�e po pi�ciu latach takiej walki uda
> Ci si� zaprowadzi�... na miesi�c, czy kwarta� :-D
Jaki roszcze�???
Prosz�o podanie paragrafu kt�ry zabrania uprawy pokrzyw perzu i innych
ro�lin na w�asnej dzia�ce.
Jak tak dalej p�jdzie to za chwil� ludzie b�d� mieli pretensje do koloru
samochodu s�siada. Komuna si� dawno sko�czy�a teraz podstawowym prawem jest
prawo w�asno�ci. Ni Tobie do dzia�ki s�siada dop�ki nie �amie prawa pal�c
opony itp.
Pozdrawiam
Winetoo
pozostaje si� cieszy�, �e nie masz dzia�ki przy jakim� Parku Narodowym.
Mo�e ch�op ugoruje rzeczon� dzia�k� celem - uwaga !!! : "Niekiedy ug�r
stosuje si� r�wnie� jako metod� zwalczania chwast�w na bardzo
zachwaszczonych polach ".
A mo�e kupi� kto� dzia�k�, uprawia sobie jak to si� �adnie nazywa ��ki
polskie, a ty mu zachwaszczasz jakimďż˝ nienaturalnym wembleyem ?
Niestety z lektury Twoich post�w wynika, �e jeste� pieniaczem, kt�ry
woli straszy�, ��da� zamiast normalnie pogada�, lub zakasa� samemu r�kawy.
pozdrawiam
rafaďż˝
Pzdr
JKK
Ale ba�agan to inna sprawa a nieuprawiana dzia�ka to co innego.
--
Pozdrawiam
Krzysiek
pozdr.
robercik-us
Ciekaw jestem ile gos� czasu sp�dzi� przed kompem przy tym w�tku.
Za�o�� si� �e przez ten czas
1) ustali� by go�cia i POPROSI�, powtarzam POPROSI� czy mo�e ON MU wykosi�
ten pas chwast�w
2) wykosiďż˝ by metr pasa.
3) spryska� Roundapem i na rok mia� spok�j.
Ale pewnie to typ kt�ry woli si� pieni�, ��da� i walczy� tylko po to by
robiďż˝ aferďż˝.
Mo�na i tak. �ycz� powodzenia.
MS
Pzdr
JKK
Roundap na miesi�c? Spr�buj kiedy�, cho�by na jesie�, zdziwisz si�.
Oczywi�cie to nie �adnie pryska� s�siadowi po jego chwastach, m�wimy jednak o
ugorze, kt�rego w�a�ciciel nie jest znany, a kt�rego chwasty (k��cza!) w�a��
do naszego ogr�dka, o nornicach nie wspomn�. Tak wi�c tu nie chodzi o wojn� z
chwastami s�siada tylko rodzaj "misji stabilizacyjnej" w pasie przygranicznym
szeroko�ci 1 metra ;)
> Roundap na miesi�c? Spr�buj kiedy�,
No w�a�nie miesi�c temu spr�bowa�em po raz kolejny ;-)
W�a�nie zaczynaj� odrasta�.
> cho�by na jesie�,
Na jesie� to troch� co innego - rosliny ko�cz� wegetacj�.
Jak nie popryska, to i tak po zimie b�d� marne ;-)
Pzdr
JKK
Albo uszczelnić płot, tylko nie wiem czy taki żagiel go nie przewróci.
;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.
Sugerowaďż˝ bym raczej odwrotnie - wykosiďż˝ to co jest
+ ew. spaliďż˝ i dopiero na wykoszone pryskaďż˝.
Pzdr
JKK
-----