pozdrawiam
Wiązanie betonu wiąże się z wydzielaniem ciepła,
tak, że przy temperaturach podanych przez Ciebie, nie ma powodu do
niepokoju.
Pzdr
JKK
Panikowac to trzeba bylo wczoraj. Dla betonu najwazniejsze sa pierwsze
48h. Przy temp. ponizej 5 stopni nie wykonuje sie prac betoniarskich
zwyklym betonem. Dopuszcza sie takie prace tylko gdy zapewni sie temp
mieszanki betonowej 20 stopni przed wylaniem i zabezpieczy sie beton
termicznie (okryje matami itp).
Nie wiem ile to pomoze, ale poczekalbym do wieczora (niech beton za
dnia sie troche ogrzeje) a potem przykryl bym czymkolwiek (chocby
folia - tylko zeby nie przylegalo do betonu) na noc.
Pozdrawiam,
Krzemo.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
dzwoniłem wczoraj wieczorem do inspektora z pytaniem czy warto tam jechać (a
mam blisko) i zaszalowane nadproża na noc czym¶ okryć, on mi powiedział:
"Spokojnie, powiem tak: w tych temperaturach to gdyby to był mój prywatny
dom, to ja bym nie jechał tego okrywać - owszem powierzchniowo mróz moze
uszkodzić, ale spowoduje to jedynie, że z wierzchu się trochę będzie
kruszyć.
Mam podobnego stresa, trochę pocieszam się tym, że wypełniam szalunek
styropianowy (izoluje) i buduję nad morzem (nie ma gwałtownych spadków - ale
zero raz było). Wczoraj betonowałem już z dodatkami mrozo... (beton z
wytwórni)
Co do Jasiów, majstrów, kierowników i inspektorów ( w moim przypadku też
konstruktor się dołączył) - u wszystkich ta sama płyta.
A w artykułach w necie czytam, że przy temp +4C już zaczynają się kłopoty
Teraz mam dylemat, czy murować wewnętrzną ścianę nośną z gazobetonu a jeśli
tak, to czy dawać plastyfikatory (nie wiem jak się to z wapnem godzi). KB
twierdzi: "Jechać i się nie martwić, minus 5 nie będzie póki co"
I co radzicie ?
qaz
Wlasnie na odwrot. Do prywatnego domu to bym jechal w te pedy i
przykrywal. Chyba ze to dom "na sprzedaz".
>-(
> Teraz mam dylemat, czy murować wewnętrzną ścianę nośną z gazobetonu a jeśli
> tak, to czy dawać plastyfikatory (nie wiem jak się to z wapnem godzi). KB
> twierdzi: "Jechać i się nie martwić, minus 5 nie będzie póki co"
> I co radzicie ?
>
*Jechac i sie nie martwic (styro przeciez jako szalunek).
*Plastyfikatory ZAMIAST wapna i czesci wody zarobowej!!
*Uzywac wody z kranu a nie np. nalanej do beczek itp (woda ma wtedy co
najmniej 8 stopni).
*Najlepiej podgrzac tez mieszanke np lejac goraca wode zarobowa
zamiast kranowy (granicznej temp 60 stopni sie w ten sposob nie
osiagnie wiec mozna smialo).
*Okrywac na noc szczelnie od gory chocby folia.
No i do soboty temp. sprzyjajace ...
;-)
Pozdrawiam,
Krzemo.
ja mam stropy zalane kilka miesiecy temu jak było ciepełko, zostały tylko 3
ściany szczytowe do wymurowania na gazobetonie z czego 2 już stoją, ostatnia
będzie robiona dzisiaj. Rano beton wyglądał dobrze ładnie stężał,
pofilaktycznie chyba pookrywam to jakąś folią - szalunki, ale w sumie to da
tyle, że rano na nich nie będzie szronu. U mnie też wszyscy mówią, że przy
minus 5 i wiecej powinienem się martwić, a w artykułach rzeczywiscie piszą,
że poniżej 5stopni nie powinno sie nic robić, w sumie racja, przeciez ni
stąd nizowąd w nocy moze z +5 zjechać do -5 to się zdarza i mogłoby być źle.
Inspektor tez mówił wczoraj, ze teraz beton sam oddaje ciepło z siebie bo
pracuje wiec mi wczoraj nie kazał niczego okrywać. Beton u mnie leży w
drewnianych szalunkiach to też jakaś ochrona przed mrozem.
> Inspektor tez mówił wczoraj, ze teraz beton sam oddaje ciepło z siebie bo
> pracuje wiec mi wczoraj nie kazał niczego okrywać.
Bajeczka....
Beton podczas wiazania nie oddaje az tyle ciepla zeby nie zmarzl. Tym
bardziej ze im zimniejszy tym wolniej wiaze... A w okolicy zera prawie
wcale. Normalnie to beton powinien przyjechac z betoniarni w temp. min
30 stopni i byc natychmiast po betonowaniu okryty matami izolacyjnymi.
Wtedy uzyska wymagana do mrozoodpornosci wytrzymalosc zanim jego
temperatura osiagnie zero.
> Beton u mnie leży w
> drewnianych szalunkiach to też jakaś ochrona przed mrozem.
Slaba, ale zawsze cos.
Na szczescie pogoda Ci sprzyja. Do soboty nie bedzie mrozow.
Pozdrawiam,
Krzemo.
generalnie to przesadzasz, niema mrozów tylko lekkie przymrozki nocne...
pozdr.
imho to nie plastyfikator się dodaje jako dodatek zimowy tylko inną
chemię...
poszukaj w sieci albo zapytaj kogoś ktoi się zna na technologii betonu.
Pozdrawiam
Igus'
jezusie maryjo wiesz ile czasu musiałby chłodzić ten świerzy beton aby go
schłodzić do tych 5 stopni?
lejesz ciepły beton (20 st?) i on wiąże wydzielając ciepło, przy t = 5st
wątpię czy w ciągu 24h blokwylanego betonu schłodzi sie do 5 st
Jak lejesz klocek to dlugo. Jak lejesz lawy w glebe, tez.
Ale jak lejesz plyte albo nadproze, to stosunek powierzchni
do objetosci jest niekorzystny i chlodzenie jest bardzo
szybkie.
--
Pozdrawiam,
Jacek