Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Niska temperatura - żelbeton i murowanie

237 views
Skip to first unread message

Flashka

unread,
Nov 6, 2007, 2:46:05 AM11/6/07
to
Mam murowane ściany szczytowe oraz zalewane nadproża i słupki w ścianie
szczytowej pod przyszłe całkiem spore okna. Wczoraj niby używali betonu z
wytwórni B20 do zalania słupków i nadproży. Wczoraj, żadnej chemii nie dali.
Zabetonowali wieczorem, było około 2 stopni, potem szybko spadło do 0, w
nocy -1. Dzisiaj byłem rano, beton w szalunkach stężał. Teraz temperatura od
0 do 1 stopni. Prognozy przewidują, że temperatura dzisiaj w ciągu dnia
jeśli wzrośnie to do 5 stopni. Kierownik i inspektor wczoraj uspokajali. Z
prognoz taka pogoda ma utrzymać się do piątku, a wtedy ma być pogorszenie
pogody. Co myślicie o tej sytuacji, warto się tym stresować ? Stosować
jakieś środki zaradcze czymś okrywać, czy przy tej temperaturze jeszcze nie
panikować ?

pozdrawiam


JKK

unread,
Nov 6, 2007, 3:05:38 AM11/6/07
to

Użytkownik "Flashka" <ne...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fgp6ej$qcf$1...@nemesis.news.tpi.pl...

> pogody. Co myślicie o tej sytuacji, warto się tym stresować ?

Wiązanie betonu wiąże się z wydzielaniem ciepła,
tak, że przy temperaturach podanych przez Ciebie, nie ma powodu do
niepokoju.

Pzdr

JKK


pkr...@gmail.com

unread,
Nov 6, 2007, 3:17:06 AM11/6/07
to

Panikowac to trzeba bylo wczoraj. Dla betonu najwazniejsze sa pierwsze
48h. Przy temp. ponizej 5 stopni nie wykonuje sie prac betoniarskich
zwyklym betonem. Dopuszcza sie takie prace tylko gdy zapewni sie temp
mieszanki betonowej 20 stopni przed wylaniem i zabezpieczy sie beton
termicznie (okryje matami itp).

Nie wiem ile to pomoze, ale poczekalbym do wieczora (niech beton za
dnia sie troche ogrzeje) a potem przykryl bym czymkolwiek (chocby
folia - tylko zeby nie przylegalo do betonu) na noc.

Pozdrawiam,
Krzemo.

tornad

unread,
Nov 6, 2007, 3:25:22 AM11/6/07
to
Ja bym panikowal. Nawet gdyby temperatura byla caly czas te 5 stopni (a
przeciez noca beda przymrozki) to trzebaby z 10 dni aby beton uodpornil sie na
mrozy. Proponuje oryginalne rozwiazanie; kupic ze dwie plandeki, przykryc to w
formie namiotu i pod nim gotowac w garnku wode. I obok jeszcze odpowiedni
grzejnik elektryczny aby zapewnic jak najwyzsza temperature. Szczegolnie noca
gdy temperatura moze byc ponizej zera. Jesli uda Ci sie utrzymac pod tym
namiotem 20 - 30 stopni, to po trzech dobach takiego naparzania mozesz grzania
zaprzestac, beton uzyska ze 60 proc. swojej docelowej wytrzymalosci i mroz go
nie ruszy.
A w ogole betonowanie i to nadprozy pozna jesienia uwazam za nierozsadne.
Kucie tego na wiosne bedzie baardzo pracochlonne a ludziska z okolicy beda
mieli ucieche.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Flashka

unread,
Nov 6, 2007, 4:46:28 AM11/6/07
to
> Ja bym panikowal. Nawet gdyby temperatura byla caly czas te 5 stopni (a
> przeciez noca beda przymrozki) to trzebaby z 10 dni aby beton uodpornil
> sie na mrozy. Proponuje oryginalne rozwiazanie; kupic ze dwie plandeki,
> przykryc to w formie namiotu i pod nim gotowac w garnku wode. I obok
> jeszcze odpowiedni grzejnik elektryczny aby zapewnic jak najwyzsza
> temperature. Szczegolnie noca gdy temperatura moze byc ponizej zera.
> Jesli uda Ci sie utrzymac pod tym namiotem 20 - 30 stopni, to po trzech
> dobach takiego naparzania mozesz grzania zaprzestac, beton uzyska
> ze 60 proc. swojej docelowej wytrzymalosci i mroz go nie ruszy.
> A w ogole betonowanie i to nadprozy pozna jesienia uwazam za
> nierozsadne. Kucie tego na wiosne bedzie baardzo pracochlonne
> a ludziska z okolicy beda mieli ucieche.

dzwoniłem wczoraj wieczorem do inspektora z pytaniem czy warto tam jechać (a
mam blisko) i zaszalowane nadproża na noc czym¶ okryć, on mi powiedział:
"Spokojnie, powiem tak: w tych temperaturach to gdyby to był mój prywatny
dom, to ja bym nie jechał tego okrywać - owszem powierzchniowo mróz moze
uszkodzić, ale spowoduje to jedynie, że z wierzchu się trochę będzie
kruszyć.


qaz

unread,
Nov 6, 2007, 5:03:32 AM11/6/07
to

Użytkownik "Flashka" <ne...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fgpdgb$fih$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>> Ja bym panikowal. Nawet gdyby temperatura byla caly czas te 5 stopni (a
>> przeciez noca beda przymrozki) to trzebaby z 10 dni aby beton uodpornil
>> sie na mrozy.
...

> dzwoniłem wczoraj wieczorem do inspektora z pytaniem czy warto tam jechać
> (a mam blisko) i zaszalowane nadproża na noc czymś okryć, on mi
> powiedział: "Spokojnie, ...

Mam podobnego stresa, trochę pocieszam się tym, że wypełniam szalunek
styropianowy (izoluje) i buduję nad morzem (nie ma gwałtownych spadków - ale
zero raz było). Wczoraj betonowałem już z dodatkami mrozo... (beton z
wytwórni)

Co do Jasiów, majstrów, kierowników i inspektorów ( w moim przypadku też
konstruktor się dołączył) - u wszystkich ta sama płyta.
A w artykułach w necie czytam, że przy temp +4C już zaczynają się kłopoty

Teraz mam dylemat, czy murować wewnętrzną ścianę nośną z gazobetonu a jeśli
tak, to czy dawać plastyfikatory (nie wiem jak się to z wapnem godzi). KB
twierdzi: "Jechać i się nie martwić, minus 5 nie będzie póki co"
I co radzicie ?

qaz


pkr...@gmail.com

unread,
Nov 6, 2007, 5:47:35 AM11/6/07
to

> > dzwoniłem wczoraj wieczorem do inspektora z pytaniem czy warto tam jechać
> > (a mam blisko) i zaszalowane nadproża na noc czymś okryć, on mi
> > powiedział: "Spokojnie, ...

Wlasnie na odwrot. Do prywatnego domu to bym jechal w te pedy i
przykrywal. Chyba ze to dom "na sprzedaz".
>-(

> Teraz mam dylemat, czy murować wewnętrzną ścianę nośną z gazobetonu a jeśli
> tak, to czy dawać plastyfikatory (nie wiem jak się to z wapnem godzi). KB
> twierdzi: "Jechać i się nie martwić, minus 5 nie będzie póki co"
> I co radzicie ?
>

*Jechac i sie nie martwic (styro przeciez jako szalunek).
*Plastyfikatory ZAMIAST wapna i czesci wody zarobowej!!
*Uzywac wody z kranu a nie np. nalanej do beczek itp (woda ma wtedy co
najmniej 8 stopni).
*Najlepiej podgrzac tez mieszanke np lejac goraca wode zarobowa
zamiast kranowy (granicznej temp 60 stopni sie w ten sposob nie
osiagnie wiec mozna smialo).
*Okrywac na noc szczelnie od gory chocby folia.

No i do soboty temp. sprzyjajace ...
;-)


Pozdrawiam,
Krzemo.


Flashka

unread,
Nov 6, 2007, 5:51:38 AM11/6/07
to
w necie coś wczoraj wyszukałem o katastrofach (strach ma wielkie oczy :-) )
w warszawie gdzie budowano kilka lat temu piętrowe garaże - tam zalewali
stropy(!) i ten beton dojrzewał, a były mrozy i -11 -22 w czasie
dojrzewania, a budowlancy tam nie grzali a ani nic nie okrywali

ja mam stropy zalane kilka miesiecy temu jak było ciepełko, zostały tylko 3
ściany szczytowe do wymurowania na gazobetonie z czego 2 już stoją, ostatnia
będzie robiona dzisiaj. Rano beton wyglądał dobrze ładnie stężał,
pofilaktycznie chyba pookrywam to jakąś folią - szalunki, ale w sumie to da
tyle, że rano na nich nie będzie szronu. U mnie też wszyscy mówią, że przy
minus 5 i wiecej powinienem się martwić, a w artykułach rzeczywiscie piszą,
że poniżej 5stopni nie powinno sie nic robić, w sumie racja, przeciez ni
stąd nizowąd w nocy moze z +5 zjechać do -5 to się zdarza i mogłoby być źle.
Inspektor tez mówił wczoraj, ze teraz beton sam oddaje ciepło z siebie bo
pracuje wiec mi wczoraj nie kazał niczego okrywać. Beton u mnie leży w
drewnianych szalunkiach to też jakaś ochrona przed mrozem.


pkr...@gmail.com

unread,
Nov 6, 2007, 6:33:16 AM11/6/07
to
>Rano beton wyglądał dobrze ładnie stężał,
> pofilaktycznie chyba pookrywam to jakąś folią - szalunki,
I prawidlowo. Zmrozi folie zamiast betonu. Pamietaj -cieplo ucieka do
gory wraz z ogrzanym powietrzem. Jezeli ograniczysz ten ruch
powietrza, to i ograniczysz straty ciepla.


> Inspektor tez mówił wczoraj, ze teraz beton sam oddaje ciepło z siebie bo
> pracuje wiec mi wczoraj nie kazał niczego okrywać.

Bajeczka....
Beton podczas wiazania nie oddaje az tyle ciepla zeby nie zmarzl. Tym
bardziej ze im zimniejszy tym wolniej wiaze... A w okolicy zera prawie
wcale. Normalnie to beton powinien przyjechac z betoniarni w temp. min
30 stopni i byc natychmiast po betonowaniu okryty matami izolacyjnymi.
Wtedy uzyska wymagana do mrozoodpornosci wytrzymalosc zanim jego
temperatura osiagnie zero.

> Beton u mnie leży w
> drewnianych szalunkiach to też jakaś ochrona przed mrozem.

Slaba, ale zawsze cos.

Na szczescie pogoda Ci sprzyja. Do soboty nie bedzie mrozow.

Pozdrawiam,
Krzemo.


Marek Dyjor

unread,
Nov 6, 2007, 11:06:40 AM11/6/07
to
tornad wrote:
> Ja bym panikowal. Nawet gdyby temperatura byla caly czas te 5 stopni
> (a przeciez noca beda przymrozki) to trzebaby z 10 dni aby beton
> uodpornil sie na mrozy. Proponuje oryginalne rozwiazanie; kupic ze
> dwie plandeki, przykryc to w formie namiotu i pod nim gotowac w
> garnku wode. I obok jeszcze odpowiedni grzejnik elektryczny aby
> zapewnic jak najwyzsza temperature. Szczegolnie noca gdy temperatura
> moze byc ponizej zera. Jesli uda Ci sie utrzymac pod tym namiotem 20
> - 30 stopni, to po trzech dobach takiego naparzania mozesz grzania
> zaprzestac, beton uzyska ze 60 proc. swojej docelowej wytrzymalosci i
> mroz go nie ruszy.
> A w ogole betonowanie i to nadprozy pozna jesienia uwazam za
> nierozsadne. Kucie tego na wiosne bedzie baardzo pracochlonne a
> ludziska z okolicy beda mieli ucieche.

generalnie to przesadzasz, niema mrozów tylko lekkie przymrozki nocne...

Adam

unread,
Nov 6, 2007, 11:52:07 AM11/6/07
to

Użytkownik "Marek Dyjor" <mdy...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:fgq3ev$mlj$1...@news.onet.pl...
jutro zalewam schody zewnetrzne a pod koniec tygodnia
wewnetrzne...zastanawiam sie czy dodac jakiegoś plastyfikatora oczywiscie w
malej ilosci aby zapobiec zamarzaniu betonu. Na polnocy temperatura spada w
nocy do ok zera. Mysle ze mala ilosc dodatku nie powinna zaszkodzic

pozdr.


Marek Dyjor

unread,
Nov 6, 2007, 12:01:28 PM11/6/07
to
Adam wrote:
>>> A w ogole betonowanie i to nadprozy pozna jesienia uwazam za
>>> nierozsadne. Kucie tego na wiosne bedzie baardzo pracochlonne a
>>> ludziska z okolicy beda mieli ucieche.
>>
>> generalnie to przesadzasz, niema mrozów tylko lekkie przymrozki
>> nocne...
> jutro zalewam schody zewnetrzne a pod koniec tygodnia
> wewnetrzne...zastanawiam sie czy dodac jakiegoś plastyfikatora
> oczywiscie w malej ilosci aby zapobiec zamarzaniu betonu. Na polnocy
> temperatura spada w nocy do ok zera. Mysle ze mala ilosc dodatku nie
> powinna zaszkodzic

imho to nie plastyfikator się dodaje jako dodatek zimowy tylko inną
chemię...

poszukaj w sieci albo zapytaj kogoś ktoi się zna na technologii betonu.

Igor Kotlicki

unread,
Nov 6, 2007, 2:56:25 PM11/6/07
to
Flashka pisze:
Inaczej sie patrzy z wlasnej perspektywy jak sie cos po rqaz pierwszy
robi, a inaczej jak sie juz cos ma za soba.
Ja mialem zalewany strop tez w takim terminie, temperatury byly podobne.
Tez mialem takiego stresa i zapytalem w betoniarni, czy nie doleja
czegos ekstra, goscie stwierdzili, ze jakby w nocy mialo byc -10 to tak,
a przy takich lekkich przymrozkach to nie ma sensu.
Generalnie to zalewali juz przy -10 (w dzien !!!), ale wtedy poza chemia
brygada pod stropem rozpalila koksownik (kto pamieta stan wojenny to wie
o czym mowa) i sie spokojnie zwiazalo.
Teraz troche argumentow racjonalnych:
Przy 0 to zamarza woda destylowana, czyli chemicznie czysta. Ta w
betonie to chemicznie czyta nie jest i zawiera spore ilosci soli i innej
chemi. Jak Ci beda zalewali wieniec to wez troche do butelki wstaw do
zamrazarki i ocen przy jakiej temperaturze to swinstwo zamarznie.
Gwarantuje, ze nie przy -1 lub -2 stopnie, tym bardziej, ze to nie
poziom gruntu, a i w dzien jest odwilzowo, a i ziemia sie nie zdazyla
wyziebic na tyle, zeby mroz trzymal.
Mam nadzieje, ze troche uspokoilem.

Pozdrawiam
Igus'

tornad

unread,
Nov 6, 2007, 4:00:34 PM11/6/07
to
> > A w ogole betonowanie i to nadprozy pozna jesienia uwazam za
> > nierozsadne. Kucie tego na wiosne bedzie baardzo pracochlonne a
> > ludziska z okolicy beda mieli ucieche.
>
> generalnie to przesadzasz, niema mrozów tylko lekkie przymrozki nocne...
>
Polimeryzowalbym... Z tego co mnie kiedys uczono (2 semestry na wydziale
budowlanym PK) pamietam, ze beton ponizej temperatury plus 5 st. C,
praktycznie nie wiaze. On niejako bez szwanku czeka na temperatury wyzsze.
Owszem nieco tego ciepla sie tam w czasie wiazania wydziela ale to jest za
malo aby reakcje krystalizacji tych wszystkich krzemianow, glinianow,
wapniakow i wielu innych substancji aktywnych, w tak niskich temperaturach
podtrzymac. Pol bidy gdy to bedzie posadzka w zamknietym pomieszczeniu ale
nadproze i to na poddaszu, gdzie przenikliwy wiatr hula i tego betonu w sumie
jest tam tylko pare taczek, to spoko wszystko przemrozi na wylot.
Z praktyki wiem tez, ze dodatki w postaci stosowanego czesto chlorku wapnia
pomagaja ale w bardzo ograniczonym (do okolo minus 3 stopni) zakresie i to
tylko na te nocne przymrozki. Bylem swiadkiem jak chlopcy lali fundamenty,
skonczyli wieczorem i mieli pecha; tej nocy byl przymrozek minus 5 stopni
(mierzyli) a w TV powiadali, ze bylo minus 7 st. Chlopcy to niby przykryli
(zwykla sloma) ale jakos tak jak Ty, bez przekonania o koniecznosci, efekt byl
taki, ze to wszystko normalnie przemarzlo. I pomimo tego, ze pozniej bylo
kilka dni temperatur dodatnich, nawet do 10 stopni, to na wiosne trzeba bylo
lawy do poziomu gruntu kuc, szalowac i wylewac na nowo. Po prostu jak puknalem
to lekko mlotkiem czy nawet reka, to sie wszystko rozsypywalo w drobny mak.
Ponadto stosowanie chlorku daje bardzo brzydkie, biale wykwity na powierzchni
i niestety, ten beton oslabia. Nie wiem, nie jestem na biezaco, moze teraz cos
specjalnego, ekstra zagranicznego oczywiscie sie stosuje ale nie sadze aby
byla to jakas rewelacja; prawa fizyki nie zmieniaja sie tak szybko jak prawa
spoleczno-polityczne oraz moda i tego nie przeskoczysz. Zwlaszcza, ze jak
czytam, ten cement z prywatnych juz cementowni, z dodatkami tych wszystkich
odpadow, popiolow, pylow dymnicowych i innego badziewia, z klasycznym
portlandzkim nie wiele juz ma wspolnego...
Pzdr.

Marek Dyjor

unread,
Nov 6, 2007, 4:40:09 PM11/6/07
to
tornad wrote:
>>> A w ogole betonowanie i to nadprozy pozna jesienia uwazam za
>>> nierozsadne. Kucie tego na wiosne bedzie baardzo pracochlonne a
>>> ludziska z okolicy beda mieli ucieche.
>>
>> generalnie to przesadzasz, niema mrozów tylko lekkie przymrozki
>> nocne...
>>
> Polimeryzowalbym... Z tego co mnie kiedys uczono (2 semestry na
> wydziale budowlanym PK) pamietam, ze beton ponizej temperatury plus 5
> st. C, praktycznie nie wiaze.


jezusie maryjo wiesz ile czasu musiałby chłodzić ten świerzy beton aby go
schłodzić do tych 5 stopni?

lejesz ciepły beton (20 st?) i on wiąże wydzielając ciepło, przy t = 5st
wątpię czy w ciągu 24h blokwylanego betonu schłodzi sie do 5 st

Jacek_P

unread,
Nov 6, 2007, 5:02:57 PM11/6/07
to
Marek Dyjor <mdy...@poczta.onet.pl> napisal:

> jezusie maryjo wiesz ile czasu musiałby chłodzić ten świerzy beton aby go
> schłodzić do tych 5 stopni?
> lejesz ciepły beton (20 st?) i on wiąże wydzielając ciepło, przy t = 5st
> wątpię czy w ciągu 24h blokwylanego betonu schłodzi sie do 5 st

Jak lejesz klocek to dlugo. Jak lejesz lawy w glebe, tez.
Ale jak lejesz plyte albo nadproze, to stosunek powierzchni
do objetosci jest niekorzystny i chlodzenie jest bardzo
szybkie.
--
Pozdrawiam,

Jacek

0 new messages