Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

bojler elektryczny - dobry polski cynkowany

221 views
Skip to first unread message

adr...@poczta.pl

unread,
Apr 28, 2014, 7:22:20 PM4/28/14
to
czesc,

poprzednia dyskusja zeszla troche na manowce.....

pytanie: producent polski, ktoremu mozna zaufac.

bojler ze zbiornikiem 50-80l, zbiornik ocynkowany a nie emaliowany, bo
cynkowane od zawsze produkowali i przezywaly wiele lat. A teraz ida na
taniosc i pokrywaja emaila.

Czy do takiego ocynkowanego tez stosuje sie anode magnezowa???

Jakie moce grzalek sa stosowane w bojlerach o tej pojemnosci?

Czy sa jakies termostaty, ktore maja regulacje mocy? Np. grzalka 3kW
ale mozna wyregulowac im moc - Normalnie ustawione na wolniejsze
grzanie np. 1.5kW ale gdy przychodzi potrzeba i np. zwala sie goscie,
to daloby sie podniesc moc aby nagrzanie zbiornika (po zuzyciu)
nastapilo szybciej (wyzsza moca). Jak goscie wyjada to bedziemy grzac
wolniej....


--
ThinkXtra

uzytkownik

unread,
Apr 29, 2014, 2:38:50 AM4/29/14
to
W dniu 2014-04-29 01:22, adr...@poczta.pl pisze:

> czesc,
>
> poprzednia dyskusja zeszla troche na manowce.....
>
> pytanie: producent polski, ktoremu mozna zaufac.

Trudno powiedzieć. Jakość obecnie jest porównywalna.
Jeżeli zależy Ci na dużej trwałości to tylko bojler nierdzewny.
Zainteresuj się też firmą Ermet, która jako jedyna w Polsce produkuje
bojlery/zasobniki żywicowane. Zamiast emalii w środku używa specjalnej
żywicy z atestem do kontaktu z produktami spożywczymi. Niestety nie znam
firmy i nie wiem na ile są wytrzymałe te powłoki. Niebawem będę montował
taki zasobnik z taką powłoką i dopiero za kilka lat będę mógł coś
powiedzieć na temat tych powłok.

>
> bojler ze zbiornikiem 50-80l, zbiornik ocynkowany a nie emaliowany, bo
> cynkowane od zawsze produkowali i przezywaly wiele lat. A teraz ida na
> taniosc i pokrywaja emaila.

Emaliowane istnieją od dziesiątków lat tak samo jak cynkowane i są
trwalsze, bo trwalsza jest powłoka emaliowana.
Ocynk pod wpływem gorącej wody po prostu się rozpuszcza i złazi i tak
naprawdę po kilkunastu-kilkudziesięciu wymianach wody w bojlerze tego
ocynku już nie ma.
Kiedyś bojlery były trwalsze, ale tylko dlatego, że robiono je z
grubszej blachy.
Tak naprawdę ten ocynk to miał tylko i wyłącznie rolę estetyczną na
zewnątrz, kiedy bojler był bez izolacji termicznej.

>
> Czy do takiego ocynkowanego tez stosuje sie anode magnezowa???

Też. Można też zastosować anodę tytanową, której się nie wymienia, ale
jest ona droga 400-500zł.
Czy jest sens?

>
> Jakie moce grzalek sa stosowane w bojlerach o tej pojemnosci?

Jako jednofazowe chyba największe, fabrycznie montowane są 2kW lub 2,4kW

>
> Czy sa jakies termostaty, ktore maja regulacje mocy? Np. grzalka 3kW
> ale mozna wyregulowac im moc - Normalnie ustawione na wolniejsze
> grzanie np. 1.5kW ale gdy przychodzi potrzeba i np. zwala sie goscie,
> to daloby sie podniesc moc aby nagrzanie zbiornika (po zuzyciu)
> nastapilo szybciej (wyzsza moca). Jak goscie wyjada to bedziemy grzac
> wolniej....


Tak i taki termostat nazywa się "pstyczek elektryczek".
"Jak tym pstryczkiem zrobisz pstryk to się /cieplej/ robi w mig"
Po prostu trzeba zamontować podwójną grzałkę, albo zastosować grzałkę na
siłę 3x1kW (3x230V) i oddzielne wyłączniki na każdą grzałkę. Tyle, że
50-80 litrów to raczej nikt nie produkuje na siłę. Trzeba by było
zamówić indywidualnie lub po prostu kupić bojler bez grzałki i dokupić
do niego odpowiednią grzałkę. Niestety grzałki na siłę są dość drogie
400-500zł. Oczywiście poza odciążeniem instalacji elektrycznej i
umożliwieniem włączenia w tym samym czasie pralki nie daje to żadnych
oszczędności.

Tylko jest jeszcze druga strona tego medalu.
Bojler jest upierdliwy w użytkowaniu. Trzeba odczekać, aż woda się
zagrzeje. Jak osoby są przyzwyczajone do kąpieli w wannie to tej ciepłej
wody może lekko brakować, zwłaszcza jeżeli myślisz o bojlerze poziomym,
bo w takim bojlerze szybciej dochodzi do mieszania się wody zimnej z ciepłą.
W tym przypadku o wiele lepsze są bojlery pionowe. Im bojler węższy i
wyższy tym lepiej.

Na koniec przypomnę się z pytaniem, na które mi nie odpowiedziałeś w
poprzednim wątku:
Czy jest to ostatnie lub przedostatnie piętro?
Zazwyczaj to właśnie na tych kondygnacjach są problemy z ciągiem
kominowym i problemy z piecykami gazowymi po wymianach okien na
szczelniejsze.
Zamiast pchać się w bojler elektryczny, który po pierwsze będzie mniej
oszczędny radziłbym zastanowić się nad wymianą piecyka gazowego na
piecyk z zamknięta komorą tzw. piecyk turbo. Koszt takiego piecyka to
ok. 1500zł. Niestety trzeba też wstawić w istniejący komin zestaw
kominowy, który tym jednym kanałem będzie wyrzucał spaliny oraz zasysał
świeże powietrze do piecyka. Zestaw taki może kosztować kilkaset
złotych. Trzeba tylko uzgodnić zarządem budynku taką możliwość. Musi być
też opinia kominiarska.
Ale zazwyczaj nikt nie robi problemów. Wydatek co prawda 2500-3000zł z
robocizną, ale dzięki temu nikt nie musi zmieniać swoich przyzwyczajeń,
ani godzić się na upierdliwość bojlera. Można wtedy zapomnieć o
konieczności otwierania okien i taki piecyk jest w 100% bezpieczny. Nie
istnieje problem związany z możliwością zaczadzenia.

kogut...@gmail.com

unread,
Apr 29, 2014, 5:20:19 AM4/29/14
to
Wprowadzasz w błąd z grubością blachy, że kiedyś niby grubsza. Grubość wynika z warunków wytrzymałościowych a nie od czyjegoś kaprysu. W przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat nie zmieniły się wzory do obliczania, współczynniki bezpieczeństwa itp. Emaliowany lepszy pod warunkiem że warstwa ciągła. Trudno to zapewnić bo emalia to cienka warstwa szkła. Każdy może sobie wyżywicować zbiornik od środka. W sklepach jest farba epoksydowa, nie jest specjalnie droga. Tylko farby epoksydowe mają dopuszczenie do kontaktu z żywnością. Cynk w środku zbiornika z wodą specjalnie potrzebny nie jest. Oczywiście przydaje się. W zbiorniku z wodą jest za mało tlenu żeby korozja tlenowa szybko zachodziła. Rurociągi do transportu gorącej wody z elektrociepłowni do domów nie mają powłok galwanicznych ani żadnych innych i pracują po kilkadziesiąt lat bez awarii. A nie są z ze stali 20 razy grubszej niż bojler. W przypadku bojlerów dziury robią się w wyniku innej korozji niż tlenowa. Z mojego doświadczenia wynika że bojlery ocynkowane rdzewieją od dołu a emaliowane gdzie chcą. Jeśli ktoś ma możliwość to jestem za podgrzewaczami przepływowymi elektrycznymi.

Piotr

unread,
Apr 29, 2014, 6:55:35 AM4/29/14
to
> Jeśli ktoś ma możliwość to jestem za podgrzewaczami przepływowymi elektrycznymi.

To ja dodam, ze jestem za piecami gazowymi 2 funkcyjnymi i mamy komplet opinii :)

Kup z nierdzewki bedzie dobrze.

abn140

unread,
Apr 29, 2014, 9:13:40 AM4/29/14
to



>Kup z nierdzewki bedzie dobrze.

a 'kwasiak' elektryczny wystepuje w przyrodzie?
to moze kwasiak z wezownica i na dole jakis elektryczny supertani? I niech
grawitacyjnie nabija ten kwasiak?
no - to juz jest rzezba wszechczasow, ale teraz to naprawde mamy komplet....


uzytkownik

unread,
Apr 29, 2014, 12:04:29 PM4/29/14
to
W dniu 2014-04-29 11:20, kogut...@gmail.com pisze:

> Wprowadzasz w b��d z grubo�ci� blachy, �e kiedy� niby grubsza. Grubo�� wynika z warunk�w wytrzyma�o�ciowych a nie od czyjego� kaprysu. W przeci�gu ostatnich kilkudziesi�ciu lat nie zmieni�y si� wzory do obliczania, wsp�czynniki bezpiecze�stwa itp. Emaliowany lepszy pod warunkiem �e warstwa ci�g�a. Trudno to zapewni� bo emalia to cienka warstwa szk�a. Ka�dy mo�e sobie wy�ywicowa� zbiornik od �rodka. W sklepach jest farba epoksydowa, nie jest specjalnie droga. Tylko farby epoksydowe maj� dopuszczenie do kontaktu z �ywno�ci�.

Kupujďż˝ ten patent :)
W�a�nie si� zastanawia�em jak zabezpieczy� stary bojler 2-p�aszczowy, a
prze�yje jeszcze kilka nowych, bo jest z blachy o grubo�ci 4 czy 5mm :)
Musz� jeszcze pomy�le� jak si� pozby� ze �rodka rdzy i kamienia.

> Cynk w �rodku zbiornika z wod� specjalnie potrzebny nie jest. Oczywi�cie przydaje si�. W zbiorniku z wod� jest za ma�o tlenu �eby korozja tlenowa szybko zachodzi�a.

Wr�cz przeciwnie. Tlenu jest do�� du�o, a w niekt�rych regionach
wodoci�gi dodaj� jeszcze bardziej agresywnego tlenu - ozonu, zamiast chloru.
Dlatego te� korozja jest nieunikniona w instalacjach wody wodoci�gowej.

> Ruroci�gi do transportu gor�cej wody z elektrociep�owni do dom�w nie maj� pow�ok galwanicznych ani �adnych innych i pracuj� po kilkadziesi�t lat bez awarii. A nie s� z ze stali 20 razy grubszej ni� bojler. W przypadku bojler�w dziury robi� si� w wyniku innej korozji ni� tlenowa.

Tyle, �e w tych ruroci�gach p�ynie woda grzewcza, kt�ra przechodzi ca�y
proces przygotowania. Woda ta jest odgazowywana i zmi�kczana.
Przynajmniej tak by�o w ciep�owni, gdzie pracowa�em ok. 20 lat temu jako
automatyk.
Woda ta nast�pnie trafia�a do wymiennik�w w blokach, kt�re grza�y wod�
do grzejnik�w i ewentualnie CWU.

> Z mojego do�wiadczenia wynika �e bojlery ocynkowane rdzewiej� od do�u a emaliowane gdzie chc�. Je�li kto� ma mo�liwo�� to jestem za podgrzewaczami przep�ywowymi elektrycznymi.

Rdzewiej� od do�u, bo na dole bojlera osiada osad kamienia i rdzy, kt�ry
podczas nape�niania jest wzburzany i w spos�b mechaniczny niszczy
pow�ok� cynkow�.
Do tego gor�ca woda powoduje, �e ocynk staje si� podatny na wyp�ukiwanie.
Ocynk na sens tylko i wy��cznie do zbiornik�w zimnej wody np.
hydrofor�w. Stosowanie go do bojler�w jest bezsensowne, poniewa� taki
bojler przerdzewieje w podobnym czasie jak bojler bez jakiejkolwiek
pow�oki ochronnej.
Emalia jest natomiast odporna na �cieranie, ale nieodporna na uderzenia
i napr�enia, dlatego p�ka w r�nych miejscach.

kogut...@gmail.com

unread,
Apr 29, 2014, 12:34:08 PM4/29/14
to
Polemizował bym czy jest dużo tlenu w wodzie. W powietrzu rozpuszczonym w wodzie jest więcej niż w powietrzu. Tylko że powietrze marnie się rozpuszcza w wodzie. Ozon nie stanowi zagrożenia korozyjnego u odbiorcy wody bo ma krótki czas życia. Faktycznie elektrociepłownie przygotowują wodę. Ale użytkownik podgrzewa taką co wodociągiem mu dostarczają. I w domu stalowe rury do cieplej wody wytrzymują jakieś dziesiątki lat a stalowe bojlery kilka lat. Grubość ścianki rury 1/2 cala nie jest porażająca. Ona ma ściankę niewiele grubszą od ścianki zbiornika bojlera. Z tym ze bojlery korodują jest coś innego niż by się wprost mogło wydawać. Może jakiś prąd upływu grzałki ma znaczenia albo chgw. Nie wiem dlaczego rura przez którą przepływa tyle samo ciepłej wody co bojler zagrzał koroduje wolniej od bojlera.

kogut...@gmail.com

unread,
Apr 29, 2014, 12:40:11 PM4/29/14
to
W dniu wtorek, 29 kwietnia 2014 18:04:29 UTC+2 użytkownik uzytkownik napisał:
Rdza i kamień chcesz wiedzieć. najpierw wypłucz. Potem takim preparatem co się Kamix nazywa. Potem trawienie w rozcieńczonym kwasie solnym z inhibitorem korozji, cukier na przykład. Jak będzie wytrawiony to powłoka fosforanowa. Na to podkład epoksydowy tlenkowy i farba nawierzchniowa epoksydowa.

uzytkownik

unread,
Apr 29, 2014, 3:25:00 PM4/29/14
to
W dniu 2014-04-29 18:34, kogut...@gmail.com pisze:
> Polemizowa� bym czy jest du�o tlenu w wodzie. W powietrzu rozpuszczonym w wodzie jest wi�cej ni� w powietrzu. Tylko �e powietrze marnie si� rozpuszcza w wodzie. Ozon nie stanowi zagro�enia korozyjnego u odbiorcy wody bo ma kr�tki czas �ycia.

Tylko, �e ozon nie znika, ale jego cz�steczki si� rozpadaj� i z powrotem
tworz� si� cz�steczki dwuatomowego tlenu.
Ten tlen w�druje rurami wodoci�gowymi, rozpuszczony w wodzie.
Tak si� sk�ada, �e w moim mie�cie, powsta�a ju� za czas�w g��bokiej
komuny jedna z pierwszych w Polsce ozonownia. M�wiono, �e by�a to druga
w Polsce instalacja ozonowania wody.
Tam, gdzie przedtem mieszka�em, jak si� wlewa�o wod� do szklanki prosto
z kranu to by�a ona m�tna (prawie bia�a) i pachnia�a ozonem. Stopniowo
to zm�tnienie unosi�o si� to g�ry i wida� by�o jak ta woda gazuje. Jak
wi�c wida� ten ozon a� tak szybko si� nie rozk�ada. Teraz mieszkam w
innym miejscu i tu juďż˝ tego efektu nie ma.


> Faktycznie elektrociep�ownie przygotowuj� wod�. Ale u�ytkownik podgrzewa tak� co wodoci�giem mu dostarczaj�. I w domu stalowe rury do cieplej wody wytrzymuj� jakie� dziesi�tki lat a stalowe bojlery kilka lat.


> Grubo�� �cianki rury 1/2 cala nie jest pora�aj�ca. Ona ma �ciank� niewiele grubsz� od �cianki zbiornika bojlera. Z tym ze bojlery koroduj� jest co� innego ni� by si� wprost mog�o wydawa�.

Bo korozja wyst�puje tylko i wy��cznie wtedy, kiedy jest woda i jest tlen.
Jak jest sama woda i nie ma tlenu, korozja nie wyst�puje.
Jak jest sam tlen, a nie ma wody, korozja tak�e nie wyst�puje.
W instalacji CO tlen zostaje odgazowany i po prostu go tam jest niewiele
lub go wr�cz nie ma.
W wodzie wodoci�gowej zawsze jest rozpuszczony tlen w wodzie.

> Mo�e jaki� pr�d up�ywu grza�ki ma znaczenia albo chgw. Nie wiem dlaczego rura przez kt�r� przep�ywa tyle samo ciep�ej wody co bojler zagrza� koroduje wolniej od bojlera.

Bo w rurze osadza si� kamie�, kt�ry j� chroni przed korozj� to raz, a
dwa chodzi o napr�enia i rozszerzalno��, zwi�zane z ci�nieniem.
Na powierzchni� bojlera dzia�aj� o wiele wi�ksze si�y, kt�re powoduj�
odrywanie siďż˝ drobinek kamienia.
Dodatkowo na powierzchni takiej, pracuj�cej blachy bojlera powstaj�
mikrop�kni�cia.

kogut...@gmail.com

unread,
Apr 29, 2014, 4:37:35 PM4/29/14
to
Nie przemawia do mnie taka teoria. Ozonu jest tyle co kot napłakał. W chwilę po powstaniu rozkłada się. Inna sprawa że taki świeżo powstały tlen jest bardziej agresywny chemicznie od starego tlenu. Taki tlen będzie chciał wchodzić w reakcję że wszystkim co napotka. I może tam gdzie uzdatniają wodę wszystko im koroduje. Wątpię żeby u kogoś kto ma kran na końcu wodociągu był w wodzie ozon albo ten agresywny tlen w takich ilościach żeby w sposób znaczący przyspieszał korozję bojlera ale rury co za nim jest już nie. Ze dwa tygodnie temu urwał mi się kran w kuchni. Dotknąłem i się polała woda z rury co jest w ścianie. Jak naprawiłem to się zacząłem przyglądać. Skorodował mosiężny dinks z mimośrodem. Coś go od środka zeżarło. Wymieniłem dwa te dinksy na nowe. Skorodował ten co był na rurze z zimną wodą. Zapewne wada materiału ujawniła się po dwudziestu kilku latach. Ten co był na gorącej wodzie sztuka nówka, nie bity po niepalącej. Jak to wytłumaczysz że z tej samej serii ten co na zimnej wodzie zardzewiał jak Syrena 103 pod reflektorami a na gorącej w stanie kolekcjonerskim?

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
May 2, 2014, 8:50:11 PM5/2/14
to
Użytkownik uzytkownik napisał:
> W dniu 2014-04-29 18:34, kogut...@gmail.com pisze:
>> Polemizował bym czy jest dużo tlenu w wodzie. W powietrzu
>> rozpuszczonym w wodzie jest więcej niż w powietrzu. Tylko że powietrze
>> marnie się rozpuszcza w wodzie. Ozon nie stanowi zagrożenia
>> korozyjnego u odbiorcy wody bo ma krótki czas życia.
>
> Tylko, że ozon nie znika, ale jego cząsteczki się rozpadają i z powrotem
> tworzą się cząsteczki dwuatomowego tlenu.

Nie. Ozon rozpada się na cząsteczkę dwuatomowego tlenu i tlen atomowy.
Jak dwa atomy tlenu atomowego się spotkają - tworzą kolejną cząsteczkę
tlenu atomowego. Jak atom tlenu atomowego spotka cokolwiek podatnego na
utlenianie - utleni to. Czy DNA bakterii czy materiał rury.

> Ten tlen wędruje rurami wodociągowymi, rozpuszczony w wodzie.

I atomowy takoż.

> Tak się składa, że w moim mieście, powstała już za czasów głębokiej
> komuny jedna z pierwszych w Polsce ozonownia. Mówiono, że była to druga
> w Polsce instalacja ozonowania wody.
> Tam, gdzie przedtem mieszkałem, jak się wlewało wodę do szklanki prosto
> z kranu to była ona mętna (prawie biała) i pachniała ozonem. Stopniowo
> to zmętnienie unosiło się to góry i widać było jak ta woda gazuje. Jak
> więc widać ten ozon aż tak szybko się nie rozkłada. Teraz mieszkam w
> innym miejscu i tu już tego efektu nie ma.

Zmętnienie wody po nalaniu do szklanki nie musi wynikać z ozonowania -
wystarczy większa instalacja odżelaziająca żeby w wodzie mieć
rozpuszczone mnóstwo powietrza - odżelazianie polega właśnie na wbiciu
pod ciśnieniem powietrza w wodę (chodzi o tlen ale taniej jest wbijać
powietrze jak bawić się z wydzielaniem z niego tlenu) i kierowanie tak
napowietrzonej wody na złoże katalityczne - a katalizatorem jest
wodorotlenek żelaza, czyli sam produkt reakcji katalitycznej. Po
odżelazianiu pozostaje w wodzie część tlenu i cały zapas azotu - po
zmniejszeniu ciśnienia część musi utworzyć bąbelki.
>
>
>> Faktycznie elektrociepłownie przygotowują wodę. Ale użytkownik
>> podgrzewa taką co wodociągiem mu dostarczają. I w domu stalowe rury do
>> cieplej wody wytrzymują jakieś dziesiątki lat a stalowe bojlery kilka
>> lat.
>
>
>> Grubość ścianki rury 1/2 cala nie jest porażająca. Ona ma ściankę
>> niewiele grubszą od ścianki zbiornika bojlera. Z tym ze bojlery
>> korodują jest coś innego niż by się wprost mogło wydawać.
>
> Bo korozja występuje tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest woda i jest tlen.
> Jak jest sama woda i nie ma tlenu, korozja nie występuje.

Tak pi razy oko. Są inne czynniki utleniające - siarka (bezpośrednio),
chlor (wyrywający z wody wodór i pozostawiający tlen atomowy...) Ale
fakt - największy wpływ na korozję wodna ma rozpuszczony w wodzie tlen.

> Jak jest sam tlen, a nie ma wody, korozja także nie występuje.
> W instalacji CO tlen zostaje odgazowany i po prostu go tam jest niewiele
> lub go wręcz nie ma.

I stąd rada - dolewać a już z pewnością wymieniać wodę w instalacji CO
tylko w ostatecznej ostateczności.

> W wodzie wodociągowej zawsze jest rozpuszczony tlen w wodzie.
>
>> Może jakiś prąd upływu grzałki ma znaczenia albo chgw. Nie wiem
>> dlaczego rura przez którą przepływa tyle samo ciepłej wody co bojler
>> zagrzał koroduje wolniej od bojlera.

Bo ścianki bojlera są jako pierwsze wystawione na działanie gorącej wody
zawierającej tlen - w rury idzie woda pozbawiona części tlenu który już
ze ściankami bojlera przereagował...
>
> Bo w rurze osadza się kamień, który ją chroni przed korozją to raz, a
> dwa chodzi o naprężenia i rozszerzalność, związane z ciśnieniem.
> Na powierzchnię bojlera działają o wiele większe siły, które powodują
> odrywanie się drobinek kamienia.

Drugi argument - ale w instalacji CWU bez cyrkulacji (a taka mamy w
przypadku termy elektrycznej czy bojlera) rury tez są poddawane ciągłym
zmianom temperatury.

> Dodatkowo na powierzchni takiej, pracującej blachy bojlera powstają
> mikropęknięcia.

Takoż w pracującej rurze. Ja bym raczej się przyjrzał siłom rozrywającym
w rurze półcalowej i w bojlerze - gdzie w rurze resztka kamienia na
wspomnieniu po metalu utrzyma ciśnienie tam w bojlerze już dawno to
wszystko puści powodując przeciek.

--
Darek


kogut...@gmail.com

unread,
May 3, 2014, 7:03:43 AM5/3/14
to
No dobra. A jak wytłumaczysz że te bojlery które wymieniałem zawsze były skorodowane na dole a nie na górze.
0 new messages