Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Drewniana podłoga na legarach zbutwiałych pomocy

5 views
Skip to first unread message

atylla

unread,
May 3, 2007, 2:20:08 PM5/3/07
to
Witam

Potrzebuje porady odnośnie podłogi na drewnianych legarach pokój 37 m2
podłoga drewniana po zerwaniu deski okazało sie ze legary sa zbutwiałe
jak bardzo jeszcze nie wiem. Legary to konstrukcja nie ma stropu
betonowego tylko legary gdzieś 30 cm na 30 badz wiecej, sa co metr.
zamiar był połozyc deske sosnowa, ale podłoga krzywa wiec zrywac trzeba,
ale legary wygladaja niepokojaca.
Czy zna ktoś jakis sposób na wzmocnienie????

Prosze o pilna pomoc co z tym zrobic

A.

Tomasz Nowicki

unread,
May 3, 2007, 4:37:42 PM5/3/07
to
atylla powiada w dniu 2007-05-03 20:20:

Jasne - najlepszy sposób to wymiana na nowe. A jeszcze lepszy, to
wywalenie wszystkiego, wykucie gniazd na belki i wykonanie całkowicie
nowego stropu nad starym :)

T.

atylla

unread,
May 3, 2007, 5:38:23 PM5/3/07
to

>>
>
> Jasne - najlepszy sposób to wymiana na nowe. A jeszcze lepszy, to
> wywalenie wszystkiego, wykucie gniazd na belki i wykonanie całkowicie
> nowego stropu nad starym :)
>
> T.

Toż to masakra cenowa!! Legar 6m i w dodatku takich trzeba tez 6.

Mozna to jakoś wzmocnic ?? bez wymiany legarów z tego co wiem to jeszcze
troche wytrzymaja nie widac by sie sufit u sąsiada załamywał.

Prosze o pomysł ;(

Jakiej grubości belki pod nowy strop tak z ciekawości, bo z tego co sie
orientuje to musi byc to drewno sezonowane jak na więźbe dachowa ??

A.


Andrzej Lawa

unread,
May 3, 2007, 6:40:32 PM5/3/07
to
atylla wrote:

> Toż to masakra cenowa!! Legar 6m i w dodatku takich trzeba tez 6.

A ile będzie kosztować wylądowanie piętro niżej?

> Mozna to jakoś wzmocnic ?? bez wymiany legarów z tego co wiem to jeszcze
> troche wytrzymaja nie widac by sie sufit u sąsiada załamywał.

Weź kropelką albo jakimś plastelitem ;->

> Prosze o pomysł ;(

Jak nie chcesz wymieniać, to pozostaje chyba tylko modlić się o cud -
spontaniczne zregenerowanie przegniłych legarów.

tornad

unread,
May 3, 2007, 7:44:31 PM5/3/07
to
Wszystko zalezy od tego w jakim stopniu i ile tych belek jest zjedzonych a ile
sie jeszcze trzyma. Osobiscie probowalbym rozwazyc wzmocnienie tych trawerz
przez obustronne dokrecenia do nich (z bokow) desek calowych o szerokosci
zblizonej do tych 30 cm. Najlepiej gdyby te dechy byly z odziomka czyli
ciezkie i mocne. Sruby o dlugosci 10-15 cm nalezaloby wkrecac naprzemian jedna
u gory nastepna u dolu co 30-40 cm. Wymagac to bedzie nawiercenia otworow w
dechach i podwiercenia w belkach. Tam gdzie te wkrety nie beda trzymac nalezy
przewiercac calosc konstrukcji na wylot i zastosowac normalne sruby z
nakretkami. Belki nasaczyc jakas zaraza grzybo i plesniobojcza; moze jeszcze
parenascie lat wytrzymaja. Powodzenia

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Jacek "Plumpi"

unread,
May 8, 2007, 11:44:24 AM5/8/07
to

Jeżeli jest na nich grzyb lub pleśń to oznaczało by to, że są narażone na
wilgoć.
Pierwsze co trzeba zrobić to rozpoznać skąd bierze się wilgoć, pozbyć się
jej oraz tego co jest pomiędzy tymi legarami (wypełnienia), bo w tym może
siedzieć grzyb i pleśń tzn. zarodniki, które będą miały tendencję do
odradzania się.
Następnie należy dokładnie sprawdzić w jakim faktycznie są stanie są belki.
Jeżeli to jest tylko powierzchowne to ograniczył bym się do dokładnego
zaimpregnowania tych legarów środkami grzybo i pleśnio-bójczymi, a następnie
zapewnił dobrą wentylację.
Jeżeli jednak są zbyt zbutwiałe to należy je wymienić na nowe. Tylko
pamiętaj, że końce tych belek m uszą być idealnie zabezpieczone przed
wilgocią, która dostaje się z muru. W tym celu należy końce tych belek,
które wchodzą w ścianędokładnie owinąć papą lub folią lub też dokładnie
zaimpregnować preparatami hydrofobowymi. W przeciwnym razie może się okazać,
że po kilku latach z tym belkami stanie się to samo.


Jacek "Plumpi"

unread,
May 8, 2007, 12:21:59 PM5/8/07
to
>> Jasne - najlepszy sposób to wymiana na nowe. A jeszcze lepszy, to
>> wywalenie wszystkiego, wykucie gniazd na belki i wykonanie całkowicie
>> nowego stropu nad starym :)

Niestety wiąże się to ze zerwaniem sufitu u sąsiada.
Kolejny strop wykonał bym jako belki + wełna mineralna + deski od góry i od
dołu + stelaż i gipskarton na dole.

> Toż to masakra cenowa!! Legar 6m i w dodatku takich trzeba tez 6.

W brew pozorom drewno nie jest aż tak drogie. Dla przykładu przy ilości 6
szt. o długości 6m każda belka o wymiarach 30 x 30cm trzeba będzie kupić
3,24m3 (3,24 kubika) drzewa w cenie ok. 400zł za kubik. W tym przypadku
raczej obawiał bym się innych kosztów - a mianowicei kosztów robocizny oraz
kosztów zrywania sufitu u sąsiada, bo najprawdopodobniej jego sufit trzyma
się tych belek.

> Mozna to jakoś wzmocnic ?? bez wymiany legarów z tego co wiem to jeszcze
> troche wytrzymaja nie widac by sie sufit u sąsiada załamywał.

Jeżeli nie mają zbyt dużego ugięcia i nie pracują zbytnio pod naciskiem to
osobiście dołożył bym do tych belek dechy tak jak ktoś już tu zaproponował
lub ceowniki stalowe, które wzmocnią belki. Oczywiście uprzednio belki
trzeba by porządnie zaimpregnować, aby zahamować rozwój grzybów i pleśni,
choć tak na prawdę żeby się ich pozbyć należało by zastosować impregnację
ciśnieniową, gdyż pędzelkiem impregnat wnika raptem kilka-kilkanaście
milimetrów w drewno.

> Prosze o pomysł ;(
>
> Jakiej grubości belki pod nowy strop tak z ciekawości

Najlepiej takie same jakie były.

> , bo z tego co sie orientuje to musi byc to drewno sezonowane jak na
> więźbe dachowa ??

Jeżeli chodzi o drewno to najlepsze jest sezonowane, klejone, ale w
zupełności można montować mokrą tarcicę byle tylko dać jej wyschnąć przed
położeniem podłogi, a po położeniu zapewnić wentylację.

Swoją drogą zwróć jeszcze uwagę na te belki czy aby na pewno one są
zbutwiałe ?
Powiem Ci, że miałem podobny dylemat. Widząc biały nalot na belkach
wystraszyłem się, że jest to pleśń. Jak się okazało to były pozostałości po
tynkowaniu, a belki są zdrowiuteńkie, choć mają ponad 70 lat :)


Tomasz Nowicki

unread,
May 9, 2007, 8:21:31 AM5/9/07
to
Jacek "Plumpi" powiada w dniu 2007-05-08 18:21:

>>> Jasne - najlepszy sposób to wymiana na nowe. A jeszcze lepszy, to
>>> wywalenie wszystkiego, wykucie gniazd na belki i wykonanie całkowicie
>>> nowego stropu nad starym :)
>
> Niestety wiąże się to ze zerwaniem sufitu u sąsiada.

Nic podobnego - można tak to zrobić, że dolna część starego stropu
zostanie b/z. Widziałem taką wymianę w stuletnim szpitalu - piętro niżej
normalnie pracował oddział, a na naszym piętrze odbywała się wymiana stropu.

T.

atylla

unread,
May 10, 2007, 2:36:19 AM5/10/07
to
A wiec tak Wiem juz tyle ze jeden legar jest dość znacznie zjedzony przy
murze ale gdy wbiłem gwoździa na głebokość 3 cm jest juz twardy reszta
wyglada ok normalnie twarda decha :) podłoga sie trzęsie, ale problem
jest taki ze wypełnienie i tłumienie jest z normalnej gliny wiec jak
wyciagne z tej podłogi to strop odetchnie ze 2 tony, pokój 37 m2.

Strop ma 100 lat w tym roku ten budynek tyle skonczył

Jeszcze jest taki pomysł w pokoju jest legar stalowy dwuteownik
podtrzymuje podłoge cała powinien byc drugi mam zamiar zrobic albo z
drewna albo z teownika drugi i podeprzec sobie sufit. to samo mozna
zrobic z drugim sufitem czyli z moja podłoga.Teownik jest na szerokośći
podłogi 120 cm od sciany czyli jak bym kupil legary po 4,50 metra
bedzie dobrze. Podłoga ma 5,45 i mur do tego 45 cm. Moze zrobic tak
kupic teownik odpowiednich gabarytów zrobić dziuple i położyć obok
starych legarów przykrecic kantówke i nabic nowa podłoge tamte sa troche
ugiete wiec na nowych bedzie podłoga :)

Jak myślicie ???

a.


Jacek "Plumpi"

unread,
May 10, 2007, 4:31:06 AM5/10/07
to
>A wiec tak Wiem juz tyle ze jeden legar jest dość znacznie zjedzony przy
>murze ale gdy wbiłem gwoździa na głebokość 3 cm jest juz twardy reszta
>wyglada ok normalnie twarda decha :) podłoga sie trzęsie, ale problem jest
>taki ze wypełnienie i tłumienie jest z normalnej gliny wiec jak wyciagne z
>tej podłogi to strop odetchnie ze 2 tony, pokój 37 m2.
>
> Strop ma 100 lat w tym roku ten budynek tyle skonczył
>
> Jeszcze jest taki pomysł w pokoju jest legar stalowy dwuteownik
> podtrzymuje podłoge cała powinien byc drugi mam zamiar zrobic albo z
> drewna albo z teownika drugi i podeprzec sobie sufit. to samo mozna zrobic
> z drugim sufitem czyli z moja podłoga.Teownik jest na szerokośći podłogi
> 120 cm od sciany czyli jak bym kupil legary po 4,50 metra bedzie dobrze.
> Podłoga ma 5,45 i mur do tego 45 cm. Moze zrobic tak

To co zjedzone należy koniecznie usunąć, ponieważ siedzi tam grzyb i pleśń,
które zaatakują pozostałe belki.
Jeżeli jest to tylko jeden legar to po prosu bym go wymienił w całości lub
tylko fragment jeżeli będziesz podpierał strop od dołu dodatkowymi legarami,
potem wszystkie zaimpregnował, oczywiście usunął glinę i zastąpił bym ją
wełną mineralną i spowrotem do tych legarów przybił podłogę.
Jeżeli możesz piętro niżej dać legary to zrób to.
Sam z resztą tak własnie zrobiłem - tyle, że ja mam obecnie na dole salon o
wymiarach ok. 10x5 m i belki idą wzdłuż tzn. mają po ponad 10m długości
każda. Jedna z tych belek ugniła w ścianie, bo przez 3 lata lała się tam
woda i belka była cały czas mokra. Belki te po środku były na dole
podpierane ścianką działową, która wcześniej dzieliła obecny salon na dwa
pokoje. Usunąłem tą ściankę i zastąpiłem ją dwoma legarami (belami 23x20cm)
o długości ok. 6,5m każdy, które dałem w poprzek istniejących belek. Różnica
u mnie polega na tym, że ja rozbierałem strop od dołu, pozostawiając na
górze nietkniętą podłogę. Strop był wypełniony żużlem. Usunąłem go i
zastąpiłem wełną mineralną. Następnie dałem stelaż + gips-karton.
Wymieniłem fragment ugnitej belki tzn. odciąłem jej fragment o długości ok.
3m tzn. od ściany do tej nowej, podpierającej belki. Nowy fragment belki
dałem obok starej skręcając je ze sobą dwiema śrubami z gwintem M20
(zrobione z gwintowanych, ocynkowanych prętów, które są ogólnie dostępne).
Co do całej technologii to od razu muszę Ci powiedzieć, że jak usuniesz
glinę i dasz wełnę mineralną to pogorszysz właściwości akustyczne. Glina ma
to do siebie, że lepiej tłumi odgłosy kroków na górze. Jeżeli jednak
będziesz miał zamiar ją pozostawić to usuń glinę, która była w pobliżu tej
ugnitej belki na nową lub po prostu pozbądź się z niej zarodników pleśni i
grzybów poprzez wygrzewanie w temperaturze ponad 100 stopni lub chemicznie.
Jednym z dobrych sposobów jest wymieszanie tej gliny z wapnem (na sucho).
W przeciwnym wypadku pleśnie i grzyby mogą zaatakować pozostałe belki.
Za wełną mineralną zaś przemawia: niewielka masa, która nie obciąża stropu,
dobra wentylacja belek stropowych oraz ochrona przed myszami, które po
prostu nie włażą w stropy wypełnione wełnami mineralnymi oraz szklanymi.
Włażą one natomiast w stropy wypełnione gliną oraz żużlem. Jednym z powodów
mojej decyzji zastąpienia żużla wełną były właśnie myszy ;)

> kupic teownik odpowiednich gabarytów zrobić dziuple i położyć obok starych
> legarów przykrecic kantówke i nabic nowa podłoge tamte sa troche ugiete
> wiec na nowych bedzie podłoga :)

Tutaj moja uwaga. Jeżeli będziesz dawał belki stalowe to kantówka czy deska,
do której będziesz "bił" podłogę musi być porządnie skręcona z tymi
stalowymi legarami. W przeciwnym razie podłoga będzie "klepać" i "dudnić".
Też już to przerabiałem tzn. tak mi własnie położyli fachowcy podłogę na
stalowych legarach w jednym z pokoi. Jak powiedziałem, że chcę te kantówki
przykręcać śrubami do tych stalowych legarów to mnie wyśmiali. Niestety
później musiałem sam poprawiać tą podłogę, a kolejny pokój już zrobiłem
samemu - ot fachowcy :)


atylla

unread,
May 10, 2007, 9:06:07 AM5/10/07
to
OK.

Doradzcie jak wyprostowac te legary ?? jest troche ugieta ta podłoga
bede nabijał, ale jak to równo zrobić ??? ny nowa podłoga była jak
przysłowiowy stół. (-: i druga sprawa czym dociągac deske do deski
bedzie to sosna 28 mm bede miał tylko legary. Plan był taki by nabic
tylko naowa wtedy kliny, ale jak sie robi na legarach to do konca nie
wiem. I czy krecic te deski czy bic na gwoździe oczywiście w felc i
dobijakiem dobijać gwoździa, ze śrubą moze byc problem z dociagnieciem.

Proszę o poradę.

a.

dzia...@o2.pl

unread,
May 10, 2007, 2:12:52 PM5/10/07
to
u mnie też był problem z belkami i budynek podobnie stuletni...tyle
tylko, że ja zdecydowałem o wymianie wszystkich belek stropowych i
dałem nowe w technologi "kanadyjskiej" czyli gęste grube dechy na
sztorc a tam gdzie musiała byc belka to dałem nową
belkę...oczywiście, możliwe jest to tylko tam gdzie jest dostęp z
obydwu końców do ścian...zaletą jest to,że podloga może być z
cieńszych desek...natomiast wymienialem wszystko pojedynczo ...stary
sufit byłbym przymocował do nowych belek na wkręty i kątowniki
metalowe, natomiast koncowe poziomowanie belek pod podłogi to
wykonalem poprzez podcinanie wystających krawedzi na dwa trzy cm lub
poprzez nadbijanie listewek z plyty pilśniowej...belki nośne
zostawiłem wymiary oryginalne natomiast te nowe i cienkie mają 1/3
grubości i są 3 razy gęściej niż stare belki...unikam jak ognia
stosowania gwoździ(pęka tynk na suficie) , zamiast nich
wkrety ...stare belki usuwane były kawałkami...całóść prawie bez
kłopotów ale bardzo wolno remont...

Jacek "Plumpi"

unread,
May 10, 2007, 2:58:44 PM5/10/07
to
> Doradzcie jak wyprostowac te legary ?? jest troche ugieta ta podłoga

Zapewne chodzi Ci o ugięcie pod ciężarem ?
Ja wyprostowałem belki i dokładnie wypoziomowałem dając te dodatkowe belki
podporowe. Cały strop podniosłem na środku ok. 4-5cm.
Zrobiłem to w ten sposób:
Wykułem gniazda pod nowe belki, nieco większe niż były potrzebne.
Przygotowałem stemple trochę belek, desek oraz hydrauliczny lewarek do
podnoszenia samochodów o udźwigu 30 ton.
Obsadziłem dodatkowe belki podpierające w gniazdach, poniżej belek
stropowych.
Na podłodze rozłożyłem grube bele oraz deski tworząc podporę opartą na dość
dużej powierzchni, na tym stawiałem lewarek ze stemplem i stopniowo
podnosiłem raz jeden konieć belki, raz drugi, dodatkowo zabezpieczając
podniesione belki innymi stemplami.
W gniazdach podkładałem na styk kawałki cegieł oraz kawałki płytek
ceramicznych tak, zeby podeprzeć belkę.
Stopniowo doprowadzałem do wypoziomowania całej podłogi, sprawdzając poziom
długą poziomicą przykładaną do podłogi oraz do belek.
Żadnej w tym nie ma filozofii, ale musisz mieć kogoś do pomocy, kto
zablokuje Ci stemple.
Ponad to uważaj podczas operowania lewarkiem i stemplem, którym i podnosisz
podłogę/belkę - czasami stempel potrafi wystrzelić pod naporem ciężaru. Raz
bym nieźle oberwał w głowę :)

> bede nabijał, ale jak to równo zrobić ??? ny nowa podłoga była jak
> przysłowiowy stół. (-: i druga sprawa czym dociągac deske do deski bedzie
> to sosna 28 mm bede miał tylko legary. Plan był taki by nabic tylko naowa
> wtedy kliny, ale jak sie robi na legarach to do konca nie wiem. I czy
> krecic te deski czy bic na gwoździe oczywiście w felc i dobijakiem dobijać
> gwoździa, ze śrubą moze byc problem z dociagnieciem.

Śrubami skręcasz tylko drewniany legar/deskę, do których bijesz podłogę z
legarem stalowym. Do tego celu użyj śrub tzw. meblowych. Mają one takie
delikatnie wypukłe łby, które i tak schowają się w drewnie po silniejszym
dokręceniu tych śrub. Tak więc nie jest to problemem.
A podłogę bij gwoździami.
Co do sosnowych desek - powiem tak możesz dociągać ile wlezie, a i tak
szczeliny powstaną. Po prostu drewno sosnowe pracuje, a konkretniej zmienia
swoje rozmiary (szerokość desek) pod wpływem wilgotności powietrza.
Ja u siebie jak położyłem deski to nie było nigdzie szczeliny, w którą
mógłbym wcisnąć żyletkę. Po kilku latach użytkowania powstały szczeliny od
0,5 do 1mm szerokości, a w niektórych miejscach nawet do 2-3 mm.

Dociąganie - oczywiście klinami wbijanymi pomiędzy specjalną, metalową
klamrę (niestety nie znam ich fachowej nazwy) wbitą w legar oraz kawałęk
deski z felcem. Kawałek deski odcięty z desek podłogowych i
rozłupanych/przeciętych na połowę tak, aby z jednej strony nie było felca.
Musisz sobie przygotować takich zestawów tyle ile masz legarów. Dobijasz
deski na każdym z legarów dociskając je po kolei deska za deską.
Pod ścianami nie zapomnij pozostawić ok. 5 milimetrowego odstępu
(dylatacji). W przeciwnym wypadku podłoga może się wybrzuszyć (podnieść do
góry) jak deski zaczą się rozprężać i cisnąć na ścianę.
Można też deski dociągać specjalnymi pasami wyposażonymi w specjalne
maszynki do ich naciągania, ale są dość drogie i nie opłaca się ich kupować
na jedną robotę.


Jacek "Plumpi"

unread,
May 10, 2007, 3:02:53 PM5/10/07
to
> W gniazdach podkładałem na styk kawałki cegieł oraz kawałki płytek
> ceramicznych tak, zeby podeprzeć belkę.

Tu jeszcze jedna, bardzo ważna uwaga. Jak będziesz podkładał te kawałki
cegieł czy innych rzeczy np. płytki metalowe czy ceramiczne (np. gres)
czasami nie wkładaj palców pod belki. Jak wyskoczy lewarek lub stempel to
paluchów już nie odzyskasz.


0 new messages