WK
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
PS
jak chcesz je zatruć to poczytaj w archiwum (osy, szerszenie). Produkowałem
się wielokrotnie na ten temat wraz innymi grupowiczami.
--
Pozdrawiam
Michał
Pojawiły się specjalne spray'e z długą końcówką.
Z tym, że i wypłaszają i zabijają.
Pzdr
JKK
No właśnie jak to z tym jest? u znajomego zagnieździły się szerszenie na
poddaszu domu jednorodzinnego, opłata za straż go nie obejmie, czy
budynek musi być wielorodzinny?
> chyba najbezpieczniej bedzie wezwac straz. jesli to budynek mieszkalny, to
> usluga bedzie bezplatna.
Mi na działce gdzieś pod dachem zadomowiły się osy i jak chciał bym wezwać
straż to musiał bym płacić ??
--
"Dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota.
I nie jestem pewien, co do wszechświata." - Albert Einstein.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
ja bym tam wpuścił do skrzynki z licznikiem i czekał na inkasenta ;)
Straż nie wykonuje tego jako usługa, lecz jako ratowanie, ponieważ osy, a
zwłaszcza szerszenie stanowią potencjalne zagrożenie zdrowia oraz życia
ludzkiego. Wobec czego jest to wykonywane przez straż nieodpłatnie.
Samemu w zeszłym roku korzystałem z pomocy straży pożarnej w celu usunięcia
gniazd os, które zagnieździły się na poddaszu oraz na zewnątrz budynku we
wnęce. Kazali mi tylko kupić środek przeciw osom do spryskania miejsca po
gniazdach. Umówili się na konkretną godzinę pod wieczór tak, aby osy się
zleciały do gniazda. Gniazda w całości razem z osami zabrali do worków,
które później opróżnili gdzieś w lesie, a miejsca po gniazdach spryskali
kupionym przeze mnie środkiem.
Osobiście radzę nie brać się samemu za tępienie os, a tym bardziej
szerszeni, ponieważ owady te w czasie naruszenia ich terytorium lub gniazda,
stają się okropnie agresywne. Atakują i mogą nieźle pożądlić i pogryźć, a
ich jad u wielu osób wywołuje obrzęk oraz wstrząs alergiczny, który może
nawet doprowadzić do śmierci. To nie jest żart. Mój sąsiad o mało nie
stracił życia po ataku szerszeni, które chciał przepłoszyć z drzewa.
> Odkurzacz, tylko odkurzacz jest skuteczny na osy, ktorych bania jest
> zlokalizowana nie wiadomo gdzie. Ja mialem podobny przypadek i ten "patent" z
> odkurzaczem wymyslilem z czystej potrzeby bo pracowac sie nie dalo gdyz te
> zarazy na kazde stukniecie mlotkiem wylatywaly az bylo zolto i ciely jak sq
> syny.
> W miesjcu z ktorego wylatywaly umiescilem koncowke ssaca odkurzacza
> usutuowana pod katem prostym do wlotu czyli rownolegle do sciany. No i pieknie
> to dzialalo; osa przylatujaca z zapasem zywnosci, ciezka, leciala prosto do
> dziurki a tu nagle porywal ja boczny prad powietrza prosto do rury. Tylko
M.in. z myślą o tym kupiłem taki ciut przemysłowy odkurzacz ;)
Póki co przydaje się na budowie.
Natomiast małe gniazdo (mniej-więcej wielkości średniego jabłka) w
widocznym ale dość wysokim i słabo dostępnym miejscu załatwiłem, hmm,
rozrywkowo ;)
Walther CP99 na CO2 z laserowym celownikiem + śrut pirotechniczny ;->
u mnie na ranczu jest zbyt duzo miejsc, gdzie osy moglyby gniazdo
zalozyc, zebym do kazdego z nich strazakow wzywal. Ale - wszystkie sa na
widoku.
wiec na wiosne, w kwietniu, kiedy gniazda sa malutkie (3-4 cm srednicy)
chodze z kolkiem i je wygniatam. Potem dwie powtorki (za kazdym razem
jest ich mniej) i od czerwca nie ma ani jednej osy. niczego nie sprzatam
ani nie pryskam.
--
bartek
Mój sposób to zlokalizować gniazdo, wlot do niego i napryskac
tam dobrego muchozolu. Jest jeden moment, gdy mozna to zrobic.
To bardzo wczesny, zimny ranek, o który nietrudno.
Wszystkie owady sa w srodku i to w jakims letargu (od zimna chyba).
Odradzam podchodzenie z muchozolem w srodku dnia (osy sa na
zewnatrz, a jak wrócą, to beda złe ...). Nie wolno tez pryskac
na slepo, bez dokladnego rozpoznania. Ma byc sikniecie dokladnie
we wlot.
pozdrawiam
--
A S
Pozdrawiam
> A jak pozbyś się os co mieszkają w ziemi? Mają wiele dziór do wejścia.
> Kiedyś próbowałem zatykać im wejścia ale to nie pomogło. Przekopanie
> trawnika nie wchodzi w rachubę.
Trochę benzyny do dziury, zapałka i po problemie. Tylko trzeba mieć serce
z kamienia bo te cholery lecą prosto w ogień ratować gniazdo...
--
pzdr
Alex
"Do androids dream of electric sheep?"
> A jak pozbyś się os co mieszkają w ziemi? Mają wiele dziór do wejścia.
> Kiedyś próbowałem zatykać im wejścia ale to nie pomogło. Przekopanie
> trawnika nie wchodzi w rachubę.
Rozpal ognisko. Ja tak zrobiłem i mam problem z głowy.
Miałem opory dopóki nie dostałem chyba ze cztery razy. Takie były zawzięte
że ze 150 metrów za mną jeszcze leciały. Wyglądałem jak pajac biegając po
działce i wymachując rękami.
Sąsiedzi do dzisiaj się śmieją :D
Dokladnie tak samo, byle zimnym, szarym świtem.
Jest tez aerozol na osy i szerszenie (ma dmuch
jak gasnica).
pozdrawiam
--
A S
A ja polecam wypróbowanie preparatu Biotoll. Można go kupić w OBI. JEst to
proszek, który wysypuje się w pobliżu gniazda os i podobnych owadów. U mnie
zadziałało rewelacyjnie - zwierzątka same się w 3 dni wyniosły w jasną
cholerę.
Nie chcę Cię martwić, ale może wiedziały o tym preparacie coś,
z czego Ty sobie nie zdajesz sprawy...
:-)
Maciek
Być może - deszcz go spłukał, więc nie mam teraz ani preparatu, ani os ;)
Jurand.