Pozdrawiam Wszystkich :-)
Przylaczam sie do pytanie, bo stoje przed podobnym problemem.
A swoja droga, czy istenieja jakies programy, ktore pozwola orientacyjnie
okreslic cene wykonania dachu?
Pozdrawiam
Michał Gołka
Wlos sie jerzy sie, bo moga pomarudzic i jest powod do domagania sie
wiekszego zarobku. Dach jest bardziej skomplikowany - krokwie maja rozny
rozmiar, trzeba docinac dachowki itp.
W moim przypadku dach byl tez skomplikowany - dach na budynku w ksztalcie
litery L i do tego z boku, nieco nizej nachodzil dach od garazu.
Razem ok 250m2.
Dobra ekipa zrobila wszystko - wiezba, folia, dachowki obrobka komina,
rynny - za 9tys. Nie bylo do czego sie przyczepic. Firma jest z pod
Poznania.
Pozdrowienia
Jacek
-------------------------------------------------
jjd...@interia.pl
http://jjdymek.w.interia.pl
-------------------------------------------------
teraz właśnie ćwicze więźbę i resztę prac na dachu domu złamanego w "L" przy
czym kalenice dachu tworzą literkę "T" nierównoramienną i do tego jedna jest
wyżej od drugiej (świetlik), jest jeszcze okno "jaskółka" i ganek, którego
dach ma się łączyć z jednym ze spadów "dużego" dachu. Cieśle (stary majster
z synami), którzy to robią stawiali także ten dom (bal drewniany) i
praktycznie nie zastanawiają się specjalnie nad niczym. no może, jak
widziałem, dwa razy zmierzą i przymierzają elementy zanim coś odetną. Tak
więc tym zjeżonym raczej podziękuj, bo oni Ciebie będą pytać jak mają to czy
tamto zrobić.
pozdr.
Renart
Nie mogę podać wielkości różnic w zł ani w %, ale w zależności od pokrycia
masz przy 4-spadowym dachu więcej odpadków, zwłaszcza przy blasze
dachówkopodobnej. Większe są ilości obróbek, gąsiorów (które też
kosztują...), więcej miejsc, które przy braku Twojego szczęścia ekipa może
popsuć. Będziesz w nieco lepszej sytuacji, jeśli użyjesz na pokrycie gont
bitumiczny. Pogarsza się wentylacja pokrycia pod skosami kalenic, co może
być istotne w przypadku poddasza zamieszkałego. Masz rynny naokoło całego
dachu, a nie z dwóch boków, więcej rur spustowych (koszt). Jeśli
wykorzystujesz poddasze mieszkalnie, skosy zmniejszają jego powierzchnię i
wygodę urządzenia. Mam dach w kształcie litery L - w sumie 6-ciospadowy, z
niezamieszkałym poddaszem, kryty blachą dachówkową. Kieszeń boleśnie odczuwa
taką fanaberię, ale moim zdaniem wygląd domu to wynagradza. Gdybym miała
wolny wybór i budowała od nowa, wybrałabym prostą bryłę domu z dwuspadowym
dachem, co nie znaczy, że byłby brzydki. Wybór jak zwykle należy do Ciebie.
Pozdrawiam, Anula
My zdecydowalismy sie z zona na projekt z dachem 4-spadowym, ale po namysle
przerobilismy go na 2-spadowy. Na rysunku wyglada OK.
Natomiast mialem okazje ogladac dom zbudowany wedlug takiego samego projektu
jak nasz, tyle z oryginalnym 4-spadowym dachem i musze przyznac, ze (poki
co) ciesze sie z przerobki dachu w naszym projekcie:
1. bardzo duzo skosow i aby je przynajmniej troche zniwelowac trzeba bardzo
wysoko ciagnac w gore wiezbe, co napewno nie jest tanie [zreszta ilosc
drewna jaka zuzyto na wiezbe i przekroje robi wrazenie; z tego co pamietam
ten dach kosztowal okolo 40 tysiecy zl !! - mysle ze z pokryciem -> plyta
wodoodporna + gont bitumiczny]
2. dzieki zmianie konstrukcji dachu zyskalismy ponad 10m2 powierzchni
uzytkowej na poddaszu
3. mamy 'normalne' okna w scianach (+ dachowe do doswietlenia), a nie tylko
dachowe (drozsze i nie lubie) + lukarny (daja mimo wszystko malo swiatla)
Oczywiscie czas i wlasna budowa zweryfikuje nasze zmiany, ale poki co jestem
za dachem 2-spadowym.
Pozdrawiam,
Jarek
PS A tak w ogole, to sprobuj dotrzec przez architekta do budowy domu wg.
wybranego przez Ciebie projektu (jesli jest oczywiscie typowy). Rysunek
rysunkiem, ale jak sie zobaczy wszystko na wlasne oczy, to ma sie dopiero
prawdziewe wyobrazenie o tym, co sie kiedy zbuduje :).