Co mogę z nim zrobić? Nie chcę (jeszcze) nasyłać na niego kontroli np. z
TOnZ czy innych. Wpadłem, więc na pomysł, że na przeciwko jego tarasu
urządzę kompostownik, ale nie bardzo mogę bo on niedaleko ma studnię i to on
mógłby na mnie nasłać kontrolę. Można też pieskowi dać kiełbaskę
nafaszerowaną laxigenem, ale co biedne zwierze winne, że ma pana debila.
Jak więc w sposób taki całkiem legalny mogę mu życie utrudnić, aby w końcu
się domyślił, że z sąsiadem trzeba dobrze żyć? Liczę na Waszą kreatywność.
Pozdro,
rzuku
> Pozdro,
> rzuku
Zrob sobie z drutu instrument do otwierania kojca i wypuszczaj bydlaka
na podworeczko :-)
Szymon
Rozumiem, że to ten sam sąsiad co to chciałeś na niego kontrole nasłać bo
szamba niewybiera?
I dalej twierdzisz że to w trosce o środowisko? :-))))
Nie dość, że choinki nie posadził, to
> jeszcze umieścił na tej małej przestrzeni rottweilera. Dodatkowo ten
> pseudokojec zorganizowany jest tak, że pies z 2 stron ma ścianę garażu, z
> 3-ciej granicę innej działki, z 4-tej moją granicę. Także pan sąsiad
pieska
> w ogóle nie widzi. Moja żonka pieska się boi zwracałem się do sąsiada, aby
> pieska przeniósł w inne miejsce, albopostawił jakieś dodatkowe
> zabezpieczenie poza siatką, bo piesek jak się oprze to siatka się ugina i
> można się bać, że kiedyś się ugnie, a jak się ugnie to będzie za późno.
> Oczywiście pan sąsiad ma mnie w d....!
Kojec jest budowlą?
Pewnie tak.
Zgłoś samowolę.
Właśnie z tego co się oreintuję to kojec nie jest budowlą :-(
Poza tym jak pisałem, to taki psedukojec, jego "ścianami" są ściany garażu i
ogrodzenia działek.
rzuku
Szymon
Swietne!!!, i jeszcze- zyj z pieskiem dobrze, rottweilery sa bardzo lakome.
Zaprzyjaznij sie ze zwierzaczkiem, niech Cie wita machaniem ogona, .
Marek.
Ja bym się jednak uparł przed urzędem.
>
> Poza tym jak pisałem, to taki psedukojec, jego "ścianami" są ściany garażu
i
> ogrodzenia działek.
Plus chyba jakaś czwarta ściana z furtką.
Dobra, dobra.
Powiedziałbyś od razu że sąsiad jest upierdliwy i chcesz mu odpłacić pięknym
za nadobne.
To jest do zaakceptowania.
[...]
> Ja bym się jednak uparł przed urzędem.
[...]
> Plus chyba jakaś czwarta ściana z furtką.
Nie przesadzaj. Czy jak będę chciał zbudować kojec dla mojej świnki
morskiej (cztery sztachety wbite w ziemię i owinięte siatką), to muszę
mieć na to zezwolenie na budowę? Nawet jeśli będę chciał wbudować tam
wrota garażowe na pilota.
tymczasem,
* * * * *
A.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie
A podpisywales jakies oswiadczenie co do tego garazu? Zeby sasiad mogl
go postawic o metr blizej ciebie?
Jesli nie to zgos ten fakt do urzedu, ze teraz sie zorientowales ze
garaz stoi za blisko.
Jesli jednak podpisywales cokolwiek to szukaj innego wyjscia.
Moze dawaj psu srodek usypiajacy, jemu nic nie zaszkodzi a spal bedzie
calymi dniami :-)
Formalnie?
Pewnie powinieneś dokonać zgłoszenia.
Nic nie podpisywałem i to jest as z rękawa! A asem na początku partii się
nie szafuje :-)
rzuku
Niedawno rozpisywałem się na ten temat:
http://groups.google.pl/groups?hl=pl&lr=&ie=UTF-8&inlang=pl&frame=right&rnum=11&thl=1
085622237,1085614251,1085618481,1085615866,1085564401,1085565057,1085560619,108555707
9,1085552075,1085548696,1085545914,1085190978&seekm=b7m8k4%24k7l%241%40nemesis.news.t
pi.pl#link15
Aczkolwiek są to metody do stosowania, gdy inne już zawiodą...
--
Pozdrawiam,
Bruno Wątpliwy...
:-)
[...]
> Formalnie?
> Pewnie powinieneś dokonać zgłoszenia.
No to ślicjie mi już cebulę do pierdla.
W zeszłym roku dokonałem samowoli budowlanej, polegającej na wbiciu w
ziemię czterech kołków drewnianych fi 50mm, długości 60 cm, na głębokość
30cm - tworzących prostokąt 1,2m×0,6m. Wszystko to owinąłem siatką pcv,
wysokości 35 cm, oczko 25mm. Z góry nakryłem to starą firanką. Nie
ustanowiłem inspektora nadzoru, dziennik budowy świeci pustkami, a
świnka nie dostała zgody na zamieszkanie.
Czy aby na pewno?
Nie ma już obowiązku uzyskiwania zgody sąsiada na niezachowanie odległości
od granicy.
Decyzję podejmuje urzędnik.
eee, po co sobie psuc nerwy. w tej sytuacji powiedz sasiadowi ze jak nie
ureguluje sprawy pieska to pojdziesz to odpowiednich urzedow w kwestii
garazu. pomijajac juz kwestie twojej zgody, to pewnie jest postawiony na
lewo.
wojtek
Jesteś tego pewien, może jakiś &.
Marek.
Archiwum grupy.
archiwum grupy nie jest obowiazujacym prawem
wlasnie staram sie o pozwolenie na budowe garazu - i jaknajbardziej jest
potrzebna zgoda do uzyskania warunkow zabudowy (juz na tym etapie tego ode
mnie zadano)
--
-----------------------------------
ania
www.aem.pl
Krakuf
kompromis F650 CS
143 kucyki pod czerwona sukienka
Ale nie dlatego że tak stanowi prawo, tylko dlatego że tak powiedział
urzędas.
PLONK WARNING !!!
No to masz przechlapane z każdej strony...
:-))
I nawzajem :-)))
[...]
>
> No to masz przechlapane z każdej strony...
> :-))
:-)) Z wszystkich czterech!
[...]
>> Niestety, Calvino jest bardzo mądry i dyskusja z nim do niczego nie
>> prowadzi!!!.
>
> PLONK WARNING !!!
Nerwuszek, oj nerwuszek :-)))
Paragrafu nie podam, bo nie pamiętam (pewnie jest w archiwum, bo były tu
na ten temat dyskusje), ale mam przykład z życia: u moich rodziców
sąsiad postanowił wybudować garaż przy granicy działki. Rodzice dostali
zawiadomienie z UM. Napisali zaraz protest przeciwko takiemu
usytuaowaniu garażu, który jednak został odrzucony i sąsiad zgodę urzędu
otrzymał.
Michał
--
Michał Sobkowski, IChB PAN, Poznań
http://www.man.poznan.pl/private/users/msob.html
"Każdy złożony problem ma proste, błędne rozwiązanie!"
[U. Eco]
Zanim pojdziesz do paki na dlugie lata zabezpiecz na przyszlosc swiniaczka
:)
Maciek
Czyli co, sasiad ma garaz za blisko granicy ? A donosik na niego napisac,
a co!
pluton
pomaluj sprayem rotweilera na zielono :)
pluton
Albo zrob tak poznym wieczorem okolo 23.00 jak pies bedzie ujadal to
wezwij policje, ze obowiazuje cisza nocna i wlasciciel musi cos z tym
zrobic.
Ja zgłosiłabym do jakies organizacji, która zajmuje się ochroną praw
zwierząt. Dla mnie to jest rażące naruszenie praw zwierząt, ewentualne
znęcanie się nad zwierzęciem - zbyt mały kojec.
--
----------------------------------------------------
My photo:
http://www.pbase.com/mcmack
Sprawdź czy sąsiad ma w domu fax.
Jeśli tak to kup trzy czarne kartki A4, sklej je we wstęgę, włóż w fax i
puść do niego a w trakcie transmisji sklej je w jedną pętlę tak, żeby
chodziły naokrągło. Murowane zużycie sąsiadowi całego papieru termicznego
lub rolki taśmy drukującej.
Zainstaluj sobie jakiegoś bitware'a albo inny program modemowy do transmisji
i ustaw na ponawianie połączenia 100 razy za każdym razem co 3 minuty w
przypadku niedogadania się modemów i wklep mu sąsiada numer telefonu
najlepiej o 3:12 w nocy.
Daj ogłoszenie do lokalnej gazety "Do pracy w biurze przyjmę z
wykształceniem średnim" i podaj numer telefonu do sąsiada.
A po wszystkim mu powiedz, że z tobą lepiej dobrze żyć bo jak nie, to się
różne niespodziewane rzeczy przytrafiają...
igor
ps. na privie jeszcze inne fajne pomysły
Użytkownik "rzuku" <rzucimar.kropke_i...@poczta.onet.pl>
napisał w wiadomości news:b9d6al$4ta$1...@news.onet.pl...
> Mam takiego ukochanego sąsiada co to mu się wydaje, że wszyscy w pas
> kłaniać mu się powinni.
> Ów sąsiad kilka lat temu zwrócił się do mnie z prośbą czy może o 1 metr
> przysunąć garaż do granicy. Zgodziłem się pod warunkiem, że posadzi między
> garażem, a granicą jakąś choinkę. Nie dość, że choinki nie posadził, to
> jeszcze umieścił na tej małej przestrzeni rottweilera. Dodatkowo ten
> pseudokojec zorganizowany jest tak, że pies z 2 stron ma ścianę garażu, z
> 3-ciej granicę innej działki, z 4-tej moją granicę. Także pan sąsiad
pieska
> w ogóle nie widzi. Moja żonka pieska się boi zwracałem się do sąsiada, aby
> pieska przeniósł w inne miejsce, albopostawił jakieś dodatkowe
> zabezpieczenie poza siatką, bo piesek jak się oprze to siatka się ugina i
> można się bać, że kiedyś się ugnie, a jak się ugnie to będzie za późno.
> Oczywiście pan sąsiad ma mnie w d....!
>
> Co mogę z nim zrobić? Nie chcę (jeszcze) nasyłać na niego kontroli np. z
> TOnZ czy innych. Wpadłem, więc na pomysł, że na przeciwko jego tarasu
> urządzę kompostownik, ale nie bardzo mogę bo on niedaleko ma studnię i to
on
> mógłby na mnie nasłać kontrolę. Można też pieskowi dać kiełbaskę
> nafaszerowaną laxigenem, ale co biedne zwierze winne, że ma pana debila.
> Jak więc w sposób taki całkiem legalny mogę mu życie utrudnić, aby w końcu
> się domyślił, że z sąsiadem trzeba dobrze żyć? Liczę na Waszą kreatywność.
>
> Pozdro,
> rzuku
>
>
Niestety, muszę cie zmartwić, według dyrektyw unijnych na jednego psa w
kojcu musi przypadać >=2m kw, a z opisu kolegi wynika, że jest więcej.
Poza tym muszę dodać, oczywiście nie odnoszę się w tym momencie do innych
wypowiedzi, że wszelkie pomysły zemsty na człowieku, przez
okaleczanie/dręczenie psa, świadczą bardzo żle o składającym takowe.
--
pozdrawiam
krzysztof
Co do częstotrliwości to trzeba trochę poczytać czy aby na pewno z tego
zakresu, warto by generator pozwalał na jej lekką zmianę w pewnym zakresie -
nie wiadomo jaka częstotliwość będzie wnerwiać tego psa.
Rafał
Niegłupszy od niektórych wcześniejszych.
Rafał
Pomimo wszystko pozdrawiam
Predator
>
> Formalnie?
> Pewnie powinieneś dokonać zgłoszenia.
>
Raczej nie. Można to podciągnąc pod obiekt małej architektury - to nie
wymaga zgłoszenia. Jak również budowa ogrodzeń nie przylegających do dróg i
placów publicznych - to w temacie kojca dla pieska. Chociaż może dotyczyć
też kojca dla świnki morskiej. Polecam lekturę prawa budowlanego Art. 3 oraz
Art. 29.1.
P.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> > Pewnie powinieneś dokonać zgłoszenia.
> >
>
> Raczej nie. Można to podciągnąc pod obiekt małej architektury - to nie
> wymaga zgłoszenia. Jak również budowa ogrodzeń nie przylegających do dróg
i
> placów publicznych - to w temacie kojca dla pieska.
Ale kojec dla psa to nie ogrodzenie (funkcjonalnie).
--
Adam Witczak A R C H i m p u l s S C
Użytkownik "Marek" <M.K...@wp.usun_to.pl> napisał w wiadomości
news:b9dddb$ind$1...@www.itl.waw.pl...
> Niestety, Calvino jest bardzo m±dry i dyskusja z nim do niczego nie
> prowadzi!!!.
> Marek.
>
>
Kojec dla psa składa się przecież z ogrodzenia. Głównie z ogrodzenia. Może
być jescze buda wewnątrz kojca. Nie mniej jednak nie wymaga zgłoszenia.
P.
>psa to nie ogrodzenie (funkcjonalnie).
>
> Kojec dla psa składa się przecież z ogrodzenia. Głównie z ogrodzenia.
Ale nie tylko.
Zresztą płot w środku działki nie jest już jej ogrodzeniem.
A kojec nie jest takim w ogóle.
Kolego, nie ośmieszaj się. Przeczytaj prawo budowlane, zapytaj w
jakimkolwiek urzędzie gminy o pozwolenie na budowę kojca to Cię wyśmieją,
tak, jak ja to w tej chwili robię. Dla mnie EOT, dodatkowo dorzucam Cię do
KF, bo dyskusja z Tobą nie ma żadnego sensu.
P.