Mam taki niewielki problem polegający na tym, że chciałbym postawić JAK
NAJTANIEJ maly domek (parterówka, około 100 m2), z tym, że działka, na której
miałby on stanąć ma spadek (około 10% - na 10 metrach 1 metr spadku).
Architekt od adaptacji zasugerował mi piwnicę (bo powiedział, że ona i tak
sama wyjdzie przy takim spadku), no ale to już jest drożej niż bez piwnicy.
Ogólnie rzecz biorąc możliwości są takie:
1. Fundament schodkowy bez podpiwniczenia - chyba najtańsza wersja... ale po
niższej stronie ściana fundamentowa będzie miała minimum 2,3 m wysokości -
żal to zasypywać...
2. Podpiwniczenie częściowe (tam, gdzie jest niżej) + fundament schodkowy
(tam, gdzie jest wyżej) - droższa wersja, ale już nie żal :-)
3. Podpiwniczenie pełne (najdroższa opcja) i szczerze mówiąc nie wiem po
cholerę mi 100 m2 piwnicy
4. Zniwelowanie tego fragmentu terenu, na którym ma stanąć dom i zrobienie
normalnego fundamentu (jak na płaskiej działce) - pomyślałem, że może
spychacz mógłby zebrać ziemię z tego fragmentu terenu, gdzie jest wyżej
dzięki czemu powstałby płaski, poziomy plac, na którym możnaby postawić
normalne, niepodpiwniczone fundamenty.
No właśnie... czy ktoś może mi powiedzieć ile czasu potrzebuje spychacz, żeby
wyrównać powiedzmy 250 m2 powierzchni? Jaki może być tego koszt? Z ziemią mam
co zrobić, więc nie musiałbym jej wywozić, tylko chodziłoby o samo
wyrównanie, tak żeby nie robić fundamentów schodkowych. Czy to jest gra warta
świeczki?
Dzięki wielkie,
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Przede mna rowniez stoi taki problem. Spadek mam podobny, moze ciut
wiekszy. Spadek w kierunku drogi asfaltowej, z polnocy na poludnie.
Rowniez nie interesuje mnie piwnica...
Widzialem juz rozne rozwiazania, widzialem "podsypke", ktora wg mnie nie
wyglada
zbyt ladnie. Widzialem zniwelowany teren do mniej-wiecej poziomu drogi.
I takie rozwiazanie wg mnie jest w naszym przypadku najlepsze.
Trzeba wziac pod uwage splywajace z gory wody opadowe by kogos nie zalac...
> 4. Zniwelowanie tego fragmentu terenu, na którym ma stanąć dom i zrobienie
> normalnego fundamentu (jak na płaskiej działce) - pomyślałem, że może
> spychacz mógłby zebrać ziemię z tego fragmentu terenu, gdzie jest wyżej
> dzięki czemu powstałby płaski, poziomy plac, na którym możnaby postawić
> normalne, niepodpiwniczone fundamenty.
Otoz to. Spychacz moze troche zamieszac na dzialce. Szkoda wierzchniej
warstwy
gleby, ktora po wszystkim mozna wykorzystac do wyrowania malych ubytko it.
Spychacz mysle zeby zastapic koparka i wywrotką (w moim przypadku),
ziemie zwalic mam gdzie i bardzo blisko. Wg opinii dwoch osob operacja taka
potrwalaby 2-3 dni o ile robotnicy wezma sie do tyry.
pozdro
Pozdrawiam
e-kran
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Z tą niwelacją terenu to chyba nie jest tak "hop siup", bo zmieniasz wtedy
> ukształtowanie terenu i warunki wodne, co może rzutować na sąsiednie
działki.
> Wody z Twojej działki albo zaczną zalewać sąsiednie, albo wręcz przeciwnie:
> nawet trawa sąsiadowi uschnie ;-) Musisz się upewnić w jakich granicach
> możesz zmienić to ukształtowanie. Zapewne niewielkim.
Ale ja nie chcę wyrównać całej działki, tylko miejsce pod dom. Spadek
pozostanie taki jak był, tyle tylko, że zamiast jednolitego spadku będą takie
"schodki". To chyba nie powinien być problem...
A tak w ogóle to gdzie można się dowiedzieć na ile mogę sobie pozmieniać
konfigurację terenu? W planie zagospodarowania dla mojej działki nie ma nic
na ten temat.
Moim zdaniem fundament schodkowy to szukanie problemów a częściowe
podpiwniczenie - jak każde rozwiązanie częściowe więcej wad niż zalet,
skrócisz dwie ściany a zabawy z tym ...
Ja bym wybrał albo bez piwnicy albo pełne podpiwniczenie
Niwelacja pod budynek raczej nie wymaga specjalnych zabiegów prawnych -
pamiętaj, że jeśli oprócz wybierania ziemi chcesz podsypywać z drugiej
strony, musisz to solidnie zagęszczać warstwami
pzdr
qaz (w pełni podpiwniczony)
dlaczego niby to jest jakiś problem? ja mam schodkowy i żyję...
> a częściowe
> podpiwniczenie - jak każde rozwiązanie częściowe więcej wad niż zalet,
> skrócisz dwie ściany a zabawy z tym ...
> Ja bym wybrał albo bez piwnicy albo pełne podpiwniczenie
piwnica to koszt i to znaczny, fundament musi być głebszy niż w układzie
schodkowym, trzeba zrobić solidna izolację trzeba wylać strop nad piwnicą,
Od biedy można zrobić wejście z zewnątrz wtedy odpada przynajmniej problem
schodów do piwnicy.
> Niwelacja pod budynek raczej nie wymaga specjalnych zabiegów prawnych
> - pamiętaj, że jeśli oprócz wybierania ziemi chcesz podsypywać z
> drugiej strony, musisz to solidnie zagęszczać warstwami
a co on niby ma tam podsypywać warstwami, w strefie spadkowej fundament
posadowi płyciej ale na warstwie niena ruszonej i obsypie do dopowiedniej
wysokości, możan dodać zasyp z keramzytu aby poprawić izolację cieplną i
zminimalizować przemarzanie w strefie zasypu.
> piwnica to koszt i to znaczny, fundament musi być głebszy niż w układzie
> schodkowym, trzeba zrobić solidna izolację trzeba wylać strop nad piwnicą,
> Od biedy można zrobić wejście z zewnątrz wtedy odpada przynajmniej problem
> schodów do piwnicy.
No właśnie zanim dowiedziałem się o tym, że na moją działkę "pasowałaby"
piwnica to wybrałem już sobie fajny projekt parterówki, gdzie za cholere nie
ma miejsca na schody do piwnicy, więc jeśli już piwnica by była, to raczej
tylko z wejściem z zewnątrz. Dlatego zastanawiałem sie nad częściowym
podpiwniczeniem - zawsze byloby gdzie schować rowery, kosiarkę itp.
> > Niwelacja pod budynek raczej nie wymaga specjalnych zabiegów prawnych
> > - pamiętaj, że jeśli oprócz wybierania ziemi chcesz podsypywać z
> > drugiej strony, musisz to solidnie zagęszczać warstwami
>
> a co on niby ma tam podsypywać warstwami, w strefie spadkowej fundament
> posadowi płyciej ale na warstwie niena ruszonej i obsypie do dopowiedniej
> wysokości, możan dodać zasyp z keramzytu aby poprawić izolację cieplną i
> zminimalizować przemarzanie w strefie zasypu.
O to, to... o to mi właśnie chodzi. Dokładniej opisując rzecz ma się
następująco:
1. Działka ma spadek w kierunku południowym
2. Jeżeli dolną krawędź ławy fundamentowej południowej ściany umieściłbym na
głębokości 0,5 m, to dolna krawędź ławy fundamentowej północnej ściany
wyjdzie mi (przy poziomym fundamencie) na głębokości około 1,5 m (bo działka
ma spadek 10%, a dom ma mieć około 10 m szerokości).
3. Chciałbym więc zebrać od północnej strony 0,5 m gruntu, żeby przy
zrobieniu jak w pkt. 2, dolna krawędź ławy fundamentowej północnej ściany
wyszła na głębokości 1 m, a to co zbiorę podsypałbym od strony południowej i
w ten sposób obie ściany będą zagłębione w gruncie na 1 m.
Czy dobrze kombinuje? Czy to będzie tańsze niż fundamenty schodkowe/piwnice
częściowe lub pełne itp.?
ja mam hemoroidy i żyję ale nie uważam, że problemu nie ma :)
pzdr
qaz
każdy robi jak mu pasuje i całe szczęście
Ja miałem na 3 metrach 1,8m spadek, potem płasko ( w tej chwili na 9
metrach do przedniej ściany domu mam płasko na równi z drogą i później
po bokach budynku skos 1,8 metra na 10 metrach). Zrobiłem piwnicę, dom
10m/11m i nie narzekam. Będzie duży garaż, będzie porządna duża
kotłownia. Do tego pomieszczenie na narzędzia i pomieszczenie na
przetwory i przechowalnia na wino :)
Myślę, że nie tyle piwnica jest kosztem w sensie jej ścian co strop nad nią.
--
Melwin
wielce merytoryczna odpowiedź, może lepiej wyjaw nam jakie zło drzemie w
fundamencie schodkowym?
bo imho jest to normalne rozwiązanie jak sie nie chce robić zbyt głęboko
posadowionych fundamentów.
> Myślę, że nie tyle piwnica jest kosztem w sensie jej ścian co strop nad nią.
No właśnie dlatego rozważam to częściowe podpiwniczenie. 50 m2 stropu to
jednak sporo mniej niż 100 m2 i takie częściowe podpiwniczenie mogłoby być
dużo tańsze. Dobrze myślę?
Budujesz pewnie swój pierwszy dom ;-DDD. Ja popełniłem ten sam błąd i
wybrałem projekt przed innymi ustaleniami. Teraz okazuje się, że był on
na płaską działkę, a moja - podobnie jak Twoja - ma spadek 1m/10m. Teraz
rysuje się projekt na indywidualne zamówienie, bo w trakcie wyszły
jeszcze inne uwarunkowania, których nie uwzględniłem przy wyborze
projektu... Kombinowałem, kombinowałem... i wyszło z tego tyle, że
postanowiłem zlecić wg tamtej koncepcji projekt domu o konstrukcji
pasującej na działkę ;-)). Tamten mam na zbyciu, ale na całe szczęście
kolega zajmuje się budową na sprzedaż i weźmie ode mnie gotowca, a ja
dom planuję ustawić dłuższą krawędzią wzdłuż spadku, a że w projekcie
był dom i przybudówka - przybudówkę obniżę, dorobię schody w dół i na
dole przybudówki znajdzie się miejsce na kotłownię i skład opału, a na
górze porządna pracownia. No... ale trzeba było nieco przerobić
koncepcję, bo chociaż z grubsza zostanie to, co było, jednak to nie była
zmiana na miarę adaptacji, tylko... przeprojektowania ;-)).
Przemyśl to... może okazać się, że jak zrobisz indywidualny projekt, to
lepiej na tym wyjdziesz...?
pozdrawiam
robercik-us
tylko żeby ci sie nie okazało że obniżona przybudóka skomplikuej ci
konstrukcję dachu :)
raczej nie, bo obniżone będą tylko ławy fundamentowe i strop nad dolną
jej częścią, a to, co nad stropem będzie po prostu większe, niż
zakładano pierwotnie - wyższa ściana kolankowa. Dach nad przybudówką
jest całkowicie oddzielnym dachem i pozostanie w niezmienionej
postaci... zresztą to już architekt jakoś ujmie ;-))) to jego robota.
Pierwszy wgląd w koncepcję mam mieć pod koniec miesiąca. W razie czego
będziemy korygować wizje stosownie do możliwości ;-))).
pozdr.
robercik-us
Weź pod uwagę, że przy cenie wykończenia to to jest żaden koszt.
Ale do niczego nie namawiam :)
--
Melwin
> Tak informacyjnie. Około 1,5 roku temu, wychodziło mi około 10000
> materiał z robocizną za 80m2. Wiem że nie żałuję, mimo że mam 2 stropy.
Rozumiem, że to koszt monolitycznego stropu nad piwnicą. A czy jesteś w
stanie określić mniej więcej jak dużo kosztowała reszta (ściany piwnicy,
izolacja przeciwwilgociowa itp.)?
Dzięki i pozdrawiam,
Oprócz tego jest on droższy materiałowo (więcej stali i betonu).
Droższy w wykonaniu (deskowanie idzie wolniej). być może trzeba będzie
zamawiać betoniarkę więcej niż raz (ze względu na parcie betonu).
Wykonawcy mają też wolne pole do popisu w kategorii co dzisiaj
moglibyśmy spieprzyć... itp.
;-)
Brak podpiwniczenia, przy takim spadku, uważam za bezsens (moja
prywatna opinia). Zasypywanie i zagęszczanie dużo kosztuje, a zwykle i
tak to spieprzą (np. zagęszczą tylko po wierzchu, albo będą
zagęszczali tylko po jednej stronie i "wypchną" ścianę).
IMHO (jak ja bym wybierał) to albo częściowe podpiwniczenie wraz z
fundamentem schodkowym (mimo wszystko), albo całkowite podpiwniczenie.
Spotkałem się z taką opinią że częściowego podpiwniczenia nie powinno
się robić poniżej 100 m2. I chyba jest to słuszne. Ja gdybym robił
jeszcze raz to zrobił bym pełne podpiwniczenie.
Argumenty za pełnym podpiwniczeniem:
-Nie wiele więcej kosztuje, a powierzchnia użytkowa zwiększa się
znakomicie.
-Brudne instalacje lądują w piwnicy.
-Upraszcza się rozprowadzenie instalacji.
-Buduje się tylko na nienaruszonym gruncie (mniejsze osiadanie)
-Stabilniejsze i sztywniejsze fundamenty w porównaniu do schodkowych
co zmniejsza osiadanie i ryzyko pęknięć (budynek bardziej równomiernie
osiada)
A jeszcze jedna luźna myśl. - Jeżeli piwnica Ci nie pasuje to można
zrobić garaż pod budynkiem ...
Pozdrawiam,
Krzemo.
Jeśli grunt dobrze przepuszczalny to rozważ poważnie piwnicę (nie ma
większych problemów z zaizolowaniem), jeśli masz glinę lub warstwy gliny ja
bym rezygnował z piwnicy i szedł drogą minimalnych kosztów
pzdr
qaz
Popieram (bo tak zrobiłem)
qaz
W styczniu br. 127m2 stropu:
deski+stemple+dowóz 2600zł (dałem radę dosyć tanio, część da się wykorzystać
drugi raz)
szalowanie - strop plus schody z piwnicy + wylanie, wibrowanie (robocizna)
4200zł
B20 + pompa ok.5000
nie pamiętam kosztów stali a układanie i wiązanie zbrojenia (wraz z belkami
i podciągami) poszło własnymi siłami
Jak widać taki strop to ok. 13 - 15 k
qaz
> Na jakim gruncie będzie budowa, piasek czy raczej nieprzepuszczalne glinki
> (BTW: uważam, że przed decyzją o piwnicy warto za 300zł zrobić badanie
> geotechniczne - dwa odwierty na min 5m i wiesz na czym stoisz) ?
Najpierw jest około 0,5 m humusu, pod spodem ił z kamieniami, miejscami
skała. Kilka lat temu sąsiad (działka obok) postawił dom podpiwniczony - nie
ma problemów z wodą itp., ale kopiąc pod fundamenty wyciągali nawet 100 kg
głazy. U mnie na 99,9% będzie to samo - ił + kamienie.
> Jeśli grunt dobrze przepuszczalny to rozważ poważnie piwnicę (nie ma
> większych problemów z zaizolowaniem), jeśli masz glinę lub warstwy gliny ja
> bym rezygnował z piwnicy i szedł drogą minimalnych kosztów
Ale właśnie co to jest droga minimalnych kosztów? Fundament schodkowy? Czy
niwelacja terenu i normalny fundament?
Serdecznie popieram.
Też buduję dom na spadku ok. 1m/10m.
Ponieważ mam glinę i wysoki poziom wody gruntowej,
więc zrobiłem bez piwnicy.
Ławy głęboko - odpowiednio do niższej strony domu.
Ściany fundamentowe wysokie - tak żeby podłoga na gruncie
była jak najwyżej.
Żadne tam równanie terenu. Tylko wypełnienie wewnątrz
fundamentów spółą "uszlachetnioną" kamyczkiem
i obsypanie domu skarpką.
W takich fatalnych warunkach jak moje obniżanie terenu
oznaczałoby zbliżanie się do wody, a podnoszenie
wymagałoby nawiezienia olbrzymiej masy czeoś solidnego
i warstwowego ubijania. Tu się obawiałem zarówno
o koszty jak i o solidność wykonawstwa.
Ale gdyby nie ta woda i nie ta glina,
to na pewno zrobiłbym piwnicę.
Zawsze się znajdzie jakieś pomieszczenie,
choćby kotłownia, magazyn narzędzi, garaż,
który spokojnie możnaby przenieść o kondygnację
niżej. A że strop i wyższe ściany, to co ?
Mniejsza powierzchnia zabudowy, co pociąga za sobą
mniejszą powierzchnię ścian wyższych kondygnacji
i mniej dachu.
Maciek
> Rozumiem, że to koszt monolitycznego stropu nad piwnicą. A czy jesteś w
> stanie określić mniej więcej jak dużo kosztowała reszta (ściany piwnicy,
> izolacja przeciwwilgociowa itp.)?
Tak koszt stropu tylko, że Teriva I.
Co do kosztów musiałbym poszukać, ale to i tak ceny sprzed 1,5 do 2 lat.
Koszt łatwo policzyć, po np. ilości bloczków.
--
Melwin
> Architekt od adaptacji zasugerował mi piwnicę (bo powiedział, że ona i tak
> sama wyjdzie przy takim spadku), no ale to już jest drożej niż bez piwnicy.
Architekt wh mnie madrze mowi, tym bardziej, ze widzial teren a my nie i
nam bedzie trudno to ocenic.
> Ogólnie rzecz biorąc możliwości są takie:
> 1. Fundament schodkowy bez podpiwniczenia - chyba najtańsza wersja... ale po
> niższej stronie ściana fundamentowa będzie miała minimum 2,3 m wysokości -
> żal to zasypywać...
I jak bedziesz na te dzialke wjezdzal ? Hummerem pod gore ?
Zima podjazd do garazu moze byc szczegolnym wyzwaniem :o)
> 2. Podpiwniczenie częściowe (tam, gdzie jest niżej) + fundament schodkowy
> (tam, gdzie jest wyżej) - droższa wersja, ale już nie żal :-)
> 3. Podpiwniczenie pełne (najdroższa opcja) i szczerze mówiąc nie wiem po
> cholerę mi 100 m2 piwnicy
E ... sa tu "milosnicy" lochow to Ci powiedza ...
Ja bym zrobil tak: piwnica (bo ona i tak wychodzi z tej skarpy), piwnica
wysoka na np 2,3. W piwnicy garaz i inne pomieszczenia techniczne
(kotlownia, pralnia) - lacznie z wejsciem do domku.
Na gorze normalne mieszkanie tzn salon i sypialnie.
Zero poddasza. Czyli dach z malym spadkiem.
Wydasz ekstra na te lochy, ale zaoszczedzisz na ociepleniu dachu, karton
gipsach itp pie... , ktore tanie nie sa. Strop wyjdzie zdecydowanie taniej.
> 4. Zniwelowanie tego fragmentu terenu, na którym ma stanąć dom i zrobienie
> normalnego fundamentu (jak na płaskiej działce) - pomyślałem, że może
> spychacz mógłby zebrać ziemię z tego fragmentu terenu, gdzie jest wyżej
> dzięki czemu powstałby płaski, poziomy plac, na którym możnaby postawić
> normalne, niepodpiwniczone fundamenty.
Ta ... i:
a) koszty beda koszmarne, nawet jak masz gdzie wywiezc to przewalenie
kupy ziemi tanie nie jest
b) zepsujesz uklad terenu
c) zmienisz stosunki wodne i albo Ty bedziesz mial bagno, albo sasiedzi
d) albo bedziesz mial skarpe za domem i wtedy w czesci domu z tylu
bedzie ciemno
> No właśnie... czy ktoś może mi powiedzieć ile czasu potrzebuje spychacz, żeby
> wyrównać powiedzmy 250 m2 powierzchni? Jaki może być tego koszt? Z ziemią mam
> co zrobić, więc nie musiałbym jej wywozić, tylko chodziłoby o samo
> wyrównanie, tak żeby nie robić fundamentów schodkowych. Czy to jest gra warta
> świeczki?
Moim zdaniem nie.
Masz taka dzialke, jaka masz i staraj sie dopasowac do niej budynek,
tak, zeby teren nabral jeszcze wiekszej atrakcyjnosci, a nie na sile
buduj cos co stylem do tego terenu pasowac nie bedzie.
Ale to tylkomoja wersja :o)
Jak mawia kolega: "Ja Ci dobrze radze, rob jak chcesz !"
BR
Igus'
czyli jak sie do da pozostaeł koszty to wyjdzie jakieś 30 000 zeta dodatkowo
> Czyli dzialka wybitnie nie nadaje sie do stawiania tanich domkow.
> Ale rozumiem, ze taka wlasnie masz i juz.
> Teraz poszukaj plusow posiadania takiej dzialki.
Dokładnie tak. Działka jest jaka jest i nic tu już nie poradzę.
> > Ogólnie rzecz biorąc możliwości są takie:
> > 1. Fundament schodkowy bez podpiwniczenia - chyba najtańsza wersja... ale
po
> > niższej stronie ściana fundamentowa będzie miała minimum 2,3 m wysokości
-
> > żal to zasypywać...
> I jak bedziesz na te dzialke wjezdzal ? Hummerem pod gore ?
> Zima podjazd do garazu moze byc szczegolnym wyzwaniem :o)
No już bez przesady... spadek o metr na 10 metrach to nie jest jakaś wielka
góra.
> Ja bym zrobil tak: piwnica (bo ona i tak wychodzi z tej skarpy), piwnica
> wysoka na np 2,3. W piwnicy garaz i inne pomieszczenia techniczne
> (kotlownia, pralnia) - lacznie z wejsciem do domku.
> Na gorze normalne mieszkanie tzn salon i sypialnie.
> Zero poddasza. Czyli dach z malym spadkiem.
> Wydasz ekstra na te lochy, ale zaoszczedzisz na ociepleniu dachu, karton
> gipsach itp pie... , ktore tanie nie sa. Strop wyjdzie zdecydowanie taniej.
Niby tak, tylko, że trzeba zrobić schody do tej piwnicy, więc trzeba na nie
wygospodarować miejsce na parterze. A skoro robi się już klatkę schodową (w
parterówce!) to może od razu zrobić do z poddaszem? W ten sposób zmniejszy
się też powierzchnie zabudowy i będzie mniejsza piwnica... Tak dochodzę do
wniosku, że jeśli piwnica to lepszy będzie domek z poddaszem, a jeśli
parterówka, to bez piwnicy...
> Masz taka dzialke, jaka masz i staraj sie dopasowac do niej budynek,
> tak, zeby teren nabral jeszcze wiekszej atrakcyjnosci, a nie na sile
> buduj cos co stylem do tego terenu pasowac nie bedzie.
To do mnie przemawia. Będę się musiał przespać z tym kilka nocy, bo napaliłem
się na tą parterówkę, a nijak nie pasuje mi ona do piwnicy.
> Ale to tylkomoja wersja :o)
> Jak mawia kolega: "Ja Ci dobrze radze, rob jak chcesz !"
Dzięki wielkie. Pozdrawiam,
>
>> Ja bym zrobil tak: piwnica (bo ona i tak wychodzi z tej skarpy), piwnica
>> wysoka na np 2,3. W piwnicy garaz i inne pomieszczenia techniczne
>> (kotlownia, pralnia) - lacznie z wejsciem do domku.
>> Na gorze normalne mieszkanie tzn salon i sypialnie.
>> Zero poddasza. Czyli dach z malym spadkiem.
>> Wydasz ekstra na te lochy, ale zaoszczedzisz na ociepleniu dachu, karton
>> gipsach itp pie... , ktore tanie nie sa. Strop wyjdzie zdecydowanie taniej.
>
> Niby tak, tylko, że trzeba zrobić schody do tej piwnicy, więc trzeba na nie
> wygospodarować miejsce na parterze. A skoro robi się już klatkę schodową (w
> parterówce!) to może od razu zrobić do z poddaszem? W ten sposób zmniejszy
> się też powierzchnie zabudowy i będzie mniejsza piwnica... Tak dochodzę do
> wniosku, że jeśli piwnica to lepszy będzie domek z poddaszem, a jeśli
> parterówka, to bez piwnicy...
Tu blad myslowy "schody do piwnicy", ja na dzialce ze skarpa robilbym
piwnica jako parter i parter jako pietro, czyli tak jak chcesz.
Wejscie do domu bedzie na parterze, czyli do piwnicy.
Unikniesz skosow - wierz mi, ze duzy plus - a zyskasz to co chcesz,
czyli mala powierzchnie zabudowy.
Minus. Bedziesz dygal po schodach.
> To do mnie przemawia. Będę się musiał przespać z tym kilka nocy, bo napaliłem
> się na tą parterówkę, a nijak nie pasuje mi ona do piwnicy.
Bo myslisz o piwnicy jak o dziurze w ziemi, a ja mysle o piwnicy, jako o
parterowejkontygnacji, co wcina sie w skarpe.
Pogadaj z architektem
BR
Igus'
Kazek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl