Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Drewniany kompostownik - zabezpieczenie

773 views
Skip to first unread message

Ariusz

unread,
Nov 12, 2013, 3:02:44 AM11/12/13
to
Zastanawiam się nad zabezpieczeniem drewnianego kompostownika przed
szkodliwym (?) działaniem zawartości na drewno (różne pozostałości po
budowie ale głównie sosna i nieco modrzewia).
Ile lat może wytrzymać taki kompostownik pomalowany tylko impregnatem do
drewna? Może czymś go jeszcze dodatkowo zaimpregnować
Pomyślałem, że może od wewnątrz wyłożę go membraną dachową, która dość
skutecznie izoluje przed wodą, a jednocześnie przepuszcza powietrze.
Czy ktoś już coś takiego robił?

--
Pozdrawiam ARIUSZ
http://www.ariusz.com

Marek

unread,
Nov 12, 2013, 3:11:06 AM11/12/13
to
Moj pociagnalem 5 lat temu olejem silnikowym. W weekend przestawialem go
w nowe miejsce - wyglada ze wytrzyma co najmniej kolejne 5 lat.

--
Marek
echo qavio.d...@kqamp.csq | tr a-di-rs-ze-h a-z

Jacek

unread,
Nov 12, 2013, 3:47:57 AM11/12/13
to
W dniu 2013-11-12 09:11, Marek pisze:
> Moj pociagnalem 5 lat temu olejem silnikowym. W weekend przestawialem go
> w nowe miejsce - wyglada ze wytrzyma co najmniej kolejne 5 lat.
Olej silnikowy ma doskonałe właściwości rakotwórcze i toksyczne, a
bardzo kiepskie jeśli chodzi o ochronę drewna (poza tym, że na jakiś
czas chroni przed wodą i robalami).
Miałem okazję porównać płot świerkowy "konserwowany" miksturą lepiku i
oleju napędowego na gorąco z takim samym płotem, gdzie użyto starego
oleju. Pierwszy wytrzymał ponad 30 lat, a ten drugi rozsypał się po 20.
Życzę smacznego przy spożywaniu tego, co wyrosło na kompoście.
Jacek


Marek

unread,
Nov 12, 2013, 5:02:39 AM11/12/13
to
Mozesz napisac cos wiecej o tej miksturze lepikowo - olejowej?
W jaki sposob aplikowales to na drewno?

Ogrodka nie mam. Kompost zuzywa Zona pod kwiatki i cebulki.

Jacek

unread,
Nov 12, 2013, 7:40:57 AM11/12/13
to
W dniu 2013-11-12 11:02, Marek pisze:
> Mozesz napisac cos wiecej o tej miksturze lepikowo - olejowej?
> W jaki sposob aplikowales to na drewno?
To było jeszcze w głębokim PRL, jak nie można było nic kupić.
A co do tej sławetnej konserwacji sztachet, to rozrabiało się na gorąco
lepik z olejem napędowym w metalowym korycie o długości ok. 2 m do
konsystencji takiej, aby nie był ani za gęsty, ani za rzadki. Potem
sztachety się w tym topiło na chwilę, wyjmowało, aby obciekły i tak
dookoła. Przydawał się też koc gaśniczy, bo nie raz się mikstura
zapalała ;-)
Cała tajemnica była w tym, żeby po całej operacji sztachety były lekko
lepkie - uzyskiwało się to przez odpowiednią gęstość eliksiru.
Oczywiście gotowy płot też był lepki i brudził przy dotknięciu.
Podsumowując: technologia brudna, śmierdząca i niezbyt bezpieczna p.poż.
Zalety: nikt nie chciał przez taki płot przełazić i no i niezła trwałość.
Jacek

M.

unread,
Nov 16, 2013, 5:14:14 AM11/16/13
to
W dniu 2013-11-12 09:02, Ariusz pisze:
A nie łatwiej i taniej kupić plastykowy kompostownik i nie bawić się w
impregnaty i trucie olejem?

Olej silnikowy będzie wypłukiwany systematycznie z drewna i będzie
skażał ziemię (i kompost, który tam będziesz miał). Ja rozumiem, że
kiedyś ludzie byli głupi i nie zdawali sobie sprawy z ryzyka, ale teraz
jak już wiadomo, jakie to świństwo i jakie koszty zdrowotne poniesiesz,
może warto porzucić ten pomysł.

Jak masz jeszcze na działce studnię, to życzę smacznego.

M.

Ariusz

unread,
Nov 18, 2013, 2:16:06 AM11/18/13
to
W dniu 16.11.2013 11:14, M. pisze:
Widzisz mam już taki jeden plastikowy wynalazek i wcale nie wygląda to
tak kolorowo. Minęły już 2 lata odkąd wrzucam tam trawę i owszem na dnie
jest trochę kompostu ale i tak, żeby go wybrać musiałbym wybierać
wszystko od góry. Niestety jak coś wyciągnąłem dołem to zaraz z góry
zwaliło się wszystko niżej. Zrobiłem więc drugi kompostownik aby mieć
gdzie przerzucić to co jest już w tym termo plastiku. Na dodatek
kompostownik drewniany wygląd o wiele ładniej niż ten plastikowy.

Kris

unread,
Nov 18, 2013, 2:44:44 AM11/18/13
to
W dniu sobota, 16 listopada 2013 11:14:14 UTC+1 użytkownik M. napisał:
> Olej silnikowy będzie wypłukiwany systematycznie z drewna i będzie
> skażał ziemię (i kompost, który tam będziesz miał).
Tego oleju tam pewnie z pół litra jest więc tragedii nie będzie.


jan dolniak

unread,
Nov 18, 2013, 5:27:11 AM11/18/13
to
Witam
Czym bys nie impregnowal,drewno w kompostowniku wytrzyma 4-5lat.Ten typ tak ma.Nie rżnijwszystkiego drewna na rozpalkowe,a za parę lat zrobisz drugi.
Pomaga ksztalt:jeśli skrzynia będzie się zwężać ku górze to (min) 2X w roku można ją zdjąć,postawić obok i przerzucić to z wierzchu na spód.
Jeśli wrzucisz trochę dzdzownic kalifornijskich i powiesz o tym wędkarzom-sami będą opiekować się twoim kompostem ;)...
pozdro dolniak

sczy...@gmail.com

unread,
Nov 20, 2013, 3:04:39 AM11/20/13
to
Postaw kreske na tym kompostowniku.
Odsłuży swoje i trzeba kolejny.
Jako ulepszenie rozważ zrobienie na przyszłość deseczek łupanych a nie cietych.
Ewentualnie zrobić kompostownik z sztachetek okrągłych.
Drewno łupane wolniej się degeneruje.

Alternatywnie możesz zmontować kompostownik z siatki MM-ki plus jakaś mata słomiana.
Byle siatka pomalowana to troche lat postoi.

Pojemniki szczelne są bez sensu. W nich rozkład nie robi się tlenowy tylko beztlenowy. Czyli w wiekszości jakaś pleśn czy inne beztlenowe bakterie. I idzie powoli.

Zamiast takiego plasticzaka czy blaszaka juz lepiej po prostu pare betoników postawić. Rozłazić się troche bedzie ale latwiej rozebrać i przegarniać a kompostuje sie szybciej...

M.

unread,
Nov 20, 2013, 3:00:51 PM11/20/13
to
W dniu 2013-11-18 08:16, Ariusz pisze:
> W dniu 16.11.2013 11:14, M. pisze:
>> W dniu 2013-11-12 09:02, Ariusz pisze:
>>> Zastanawiam się nad zabezpieczeniem drewnianego kompostownika przed
>>> szkodliwym (?) działaniem zawartości na drewno (różne pozostałości po
>>> budowie ale głównie sosna i nieco modrzewia).
>>> Ile lat może wytrzymać taki kompostownik pomalowany tylko impregnatem do
>>> drewna? Może czymś go jeszcze dodatkowo zaimpregnować
>>> Pomyślałem, że może od wewnątrz wyłożę go membraną dachową, która dość
>>> skutecznie izoluje przed wodą, a jednocześnie przepuszcza powietrze.
>>> Czy ktoś już coś takiego robił?
>>
>> A nie łatwiej i taniej kupić plastykowy kompostownik i nie bawić się w
>> impregnaty i trucie olejem?
>>
>> Olej silnikowy będzie wypłukiwany systematycznie z drewna i będzie
>> skażał ziemię (i kompost, który tam będziesz miał). Ja rozumiem, że
>> kiedyś ludzie byli głupi i nie zdawali sobie sprawy z ryzyka, ale teraz
>> jak już wiadomo, jakie to świństwo i jakie koszty zdrowotne poniesiesz,
>> może warto porzucić ten pomysł.
>>
>> Jak masz jeszcze na działce studnię, to życzę smacznego.
>>
>> M.
>>
>
> Widzisz mam już taki jeden plastikowy wynalazek i wcale nie wygląda to
> tak kolorowo. Minęły już 2 lata odkąd wrzucam tam trawę i owszem na dnie

Bo widzisz, ja ma i plastykowy i drewniany. Plastykowy mam do rzeczy
kuchennych a drewniany do liści i trawy. Drewniany to taki płotek w
odległym kącie, którego nie widać, więc mi nie przeszkadza. Trawy staram
się za dużo nie wrzucać, bo po deszczu robi się maź i blokuje dostęp
powietrza.

M.
0 new messages