Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

jak zalegalizować ogrzewanie gazowe?

1 view
Skip to first unread message

Czarek Zwarycz

unread,
Jun 30, 1998, 3:00:00 AM6/30/98
to

Pół roku temu kupiłem mieszkanie w starym budownictwie, poprzedni
właściciel
zamontował 4 lata temu kocioł gazowy (marki Termet) w piwnicy pod
mieszkaniem.
Miał pozwolenie z gazowni na ogrzewanie gazem i zaświadczenie od
kominiarza.
Piec montował (podobno) uprawniony monter. Nie został zrobiony żaden
projekt instalacji.
Mój problem polega na tym, że instalacja nie została odebrana, do dzisiaj
nie ma umowy z gazownią na ogrzewanie.
Sprawe komplikuje fakt, że wewnątrz tej samej piwnicy jest centralny zawór
gazu dla budynku.
Byly właściciel tłumaczy się, że nie można bylo zrobić odbioru bez ścianki
oddzielającej zawór od pieca.
Facet olał więc sprawę odbioru i po prostu cztery lata używał piec
nielegalnie, a potem sprzedał mieszkanie.
Mam pytanie: co zrobić żeby zalegalizować sprawę i nie narazić się samemu?
(rachunki za gaz przychodzą na nazwisko poprzedniego właściciela)
Czy przeniesienie zaworu na zewnątrz budynku rozwiązałoby problem?
(piwnica ma 17m2 i 190 cm. wysokosci)

Czarek Zwarycz
e-mail: c...@insert.com.pl


Dariusz

unread,
Jun 30, 1998, 3:00:00 AM6/30/98
to

Gazownia ustali warunki techniczne odbioru , a
kociol z piwnicy do mieszkania.

Julita Milcarz

unread,
Jun 30, 1998, 3:00:00 AM6/30/98
to

Mialam podobny problem.

>Miał pozwolenie z gazowni na ogrzewanie gazem i zaświadczenie od
>kominiarza.

Sproboj przycisnac poprzedniego wlasciciela,
moze jednak miec jakies plany.
Na podstawie czego gazownia dala mu pierwsze pozwolenie?
Musi miec na to dokumenty.
Bez planu nie dostalby raczej pozwolenia, a planu niezgodnego
z prawem (wtedy obowiazujacym) nikt by mu nie przyjal.


>Sprawe komplikuje fakt, że wewnątrz tej samej piwnicy jest centralny zawór
>gazu dla budynku.
>Byly właściciel tłumaczy się, że nie można bylo zrobić odbioru bez ścianki
>oddzielającej zawór od pieca.

Nie wiem, czy glowny zawor przypadkiem nie musi byc na zewnatrz,
ale jaki problem mial w zrobieniu scianki dzialowej z plyty k-g,
nawet tej odporniejszej na ogien?

>(rachunki za gaz przychodzą na nazwisko poprzedniego właściciela)

Czyli umowe na doprowadzenie gazu masz, tylko bez uwzglednienia
pieca CO?

>(piwnica ma 17m2 i 190 cm. wysokosci)

A czy przypadkiem wymagana wysokosc nie powinna byc wieksza?
Czasem ludzie po prostu tylko pod piecem robia dziure
(tzn. obnizaja podloge),
zeby wys. pomieszczenia w tym miejscu,
gdzie stoi piec, byla zgodna z wymogami.

Musisz po pierwsze sprawdzic warunki kotlowni: kubatura pomieszczenia,
wysokosc, ten zawor itp.,
a po drugie pojsc jednak do gazownictwa.
Istnieje ryzyko, ze przy pierwszej kontroli
wykryja, ze uzywasz gazu niezgodnie z umowa.
U mnie wlasnie tak bylo.
Zylam w blogiej nieswiadomosci.
To nie jest zadne przestepstwo, nie dostaniesz zadnej kary.
A zalegalizowac piec i tak w koncu bedziesz musial.
Bez planu sie nie obejdzie.
A odbierac to i tak bedzie musial ktos z Z-du Gaz. (oczywiscie to kosztuje).
Julita Milcarz
jul...@polbox.com

Andrzej

unread,
Jun 30, 1998, 3:00:00 AM6/30/98
to


Julita Milcarz wrote:

> Mialam podobny problem.
>
> >Miał pozwolenie z gazowni na ogrzewanie gazem i zaświadczenie od
> >kominiarza.
>
> Sproboj przycisnac poprzedniego wlasciciela,
> moze jednak miec jakies plany.
> Na podstawie czego gazownia dala mu pierwsze pozwolenie?
> Musi miec na to dokumenty.
> Bez planu nie dostalby raczej pozwolenia, a planu niezgodnego
> z prawem (wtedy obowiazujacym) nikt by mu nie przyjal.
>

Nieprawda. Wcale nie musi miec dokumentacji.Sa tu mylone dwie rzeczy. A
mianowicie: pozwolenie na ogrzewanie gazem z zapewnienie dostawy gazu na
ogrzewanie.
Dopiero po tym zapewnieniu i pewnych wytycznych z gazowni opracowuje sie
dokumentacje, ktora sie zatwierdza. Po wykonaniu instalacji gazownia odbiera
instalacje, podpisuje umowe i dopiero wtedy mozna legalnie ogrzewac mieszkanie.
Podejrzewam, ze poprzedni lokator dostal tylko zapewnienie z gazowni i pewne
wytyczne. Nie robiac dokumentacji wykonal instalacje i potem miel problem z
odbiorem.
Moja propozycja jest nastepujaca: Pojsc do goscia z gazowni, ktory robi odbiory.
Powiedziec mu, ze chcesz zlecic mu wykonanie projektu instalacji gazowej.
Zaplacisz mu tyle samo lub troche wiecej niz innemu projektantowi ale bedziesz
mial o wiele mniej problemow. W innym przypadku bedziesz mnial problemy z
dokumentacja i z odbiorem (na koncu i tak bedziesz musial dac w lape), bo zawsze
mozna sie do czegos przeczepic.

Powodzenia Andrzej


Julita Milcarz

unread,
Jul 2, 1998, 3:00:00 AM7/2/98
to

>> Sproboj przycisnac poprzedniego wlasciciela,
>> moze jednak miec jakies plany.

>Nieprawda. Wcale nie musi miec dokumentacji.

OK. Pewnie masz racje.
Moze gazownia mu dala to wstepne pozwolenie,
ale wg czego zrobiono instalacje?
Monter zlozyl na oko, a pozniej dopiero plany?
Ja nie wiem, jakie wtedy obowiazywaly normy,
ale cala ta instalacja to raczej taka dzika.

U nie poprzednia wlascicielka zarzekala sie, ze zadnych planow nie ma.
Na umowie CO nie bylo, tylko kuchenka, jakos nie zauwazylam.
W gazowni mi kobitka wyjasnila, ze moze jednak sa te plany,
bo to by potanilo sprawe.
I byly.
Wtedy po prostu do uzyskania ostatecznego pozwolenia odbierajacy musial
zobaczyc zainstalowany piec,
a ze wlascicielka jeszcze pieca nie zalozyla,
to sie sprawa przeciagnela i urwala.
Okazalo sie, ze nie tylko plany sa dobre, choc stare, ale sama
instalacja byla ogladana i wystarczylo wezwac kominiarza,
przedstawic opinie i uiscic oplate.

Ta instalacja Czarka, to raczej musi byc przerobiona.
Wydaje mi sie, ze wysokosc w kotlowni jest za mala, a zawor glowny
musi byc (chyba) na zewnatrz.
A a propos odkuwania rur dla zlosliwych kontrolerow,
to rury gazowe raczej musza byc na wierzchu,
sa specjalne wymagania dla tych, co mozna zakuc
(nie wiem dokladnie).
Ale glowy nie dam.
Wiec i tak trzeba nowe plany.
Julita


TWIN SPARK SOFT

unread,
Jul 2, 1998, 3:00:00 AM7/2/98
to

>A a propos odkuwania rur dla zlosliwych kontrolerow,
>to rury gazowe raczej musza byc na wierzchu,
>sa specjalne wymagania dla tych, co mozna zakuc
>(nie wiem dokladnie).


Niedawno ciagnalem gaz w domu. Z tego co powiedzial instalator - rury moga
byc schowane pod warunkiem, ze sa spawane (a nie skrecane). Z drugiej jednak
strony - jak sa schowane to w jaki sposob mamy udowodnic (zlosliwemu
kontrolerowi), ze sa spawane a nie skrecane 8-(.

Andrzej

unread,
Jul 2, 1998, 3:00:00 AM7/2/98
to


TWIN SPARK SOFT wrote:

> Niedawno ciagnalem gaz w domu. Z tego co powiedzial instalator - rury moga
> byc schowane pod warunkiem, ze sa spawane (a nie skrecane). Z drugiej jednak
> strony - jak sa schowane to w jaki sposob mamy udowodnic (zlosliwemu
> kontrolerowi), ze sa spawane a nie skrecane 8-(.

Instalator nie mial racji. Zadnych rur gazowych nie wolno zamurowywac (wg
obecnych przepisow), a przez sciany czy sufit przechadza w stalowej tulejce.
Takie sa normy i nic na to sie nie poradzi. Sam chcialem zamurowac rury gazowe w
niszy, ale gazownia sie nie zgodzila, a mam rury spawane.

Andrzej


Jaroslaw Strzalkowski

unread,
Jul 2, 1998, 3:00:00 AM7/2/98
to

Andrzej <and...@elblag.kwp.gov.pl> wrote:
: Instalator nie mial racji. Zadnych rur gazowych nie wolno zamurowywac (wg

: obecnych przepisow), a przez sciany czy sufit przechadza w stalowej tulejce.
: Takie sa normy i nic na to sie nie poradzi. Sam chcialem zamurowac rury gazowe w
: niszy, ale gazownia sie nie zgodzila, a mam rury spawane.

Może weszły tu jakieś dodatkowe problemy, niemniej normalnie rury spawane
można chować. Nie dajmy się zwariować - jakby to wyglądało!

--
Jaroslaw Strzalkowski, Uczelniane Centrum Informatyki AGH, Krakow

0 new messages