Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak wciągać ciężary na piętro?

1,915 views
Skip to first unread message

Marcin N

unread,
Jan 11, 2015, 4:28:02 AM1/11/15
to
Przyszło mi do głowy, żeby sobie samemu zbudować jakiś mini-dźwig, który
dałby radę wciągnąć ciężar ze 200-300 kg na wysokość 4 metrów.

Macie jakieś pomysły w tym względzie? Oczywiście nie chodzi o kupienie
gotowca za 10 tys zł. Samo wciąganie mogłoby być zrealizowane przy
użyciu ręcznej korby - pełno tego do kupienia wszędzie.


--
MN

Budyń

unread,
Jan 11, 2015, 4:36:07 AM1/11/15
to
allegro->wciagarka elektryczna



b.

Marcin N

unread,
Jan 11, 2015, 5:24:03 AM1/11/15
to
W dniu 2015-01-11 o 10:36, Budyń pisze:
Sama wciągarka nie załatwia sprawy. Potrzebne jest obrotowe ramię, żeby
na przykład wciągnąć przez balkon/taras meble na piętro.


--
MN

nadir

unread,
Jan 11, 2015, 6:01:34 AM1/11/15
to
W dniu 2015-01-11 o 11:24, Marcin N pisze:
> Sama wciągarka nie załatwia sprawy. Potrzebne jest obrotowe ramię, żeby
> na przykład wciągnąć przez balkon/taras meble na piętro.

No to jeszcze na przykład to:
http://allegro.pl/uchwyt-ramie-obrotowe-do-wciagarki-pa800-990-i4969888052.html
Tylko ile razy w tygodniu chcesz te meble wciągać, że ma sens zabawa z
konstruowaniem czegoś takiego?

ToMasz

unread,
Jan 11, 2015, 7:48:26 AM1/11/15
to
W dniu 11.01.2015 o 10:28, Marcin N pisze:
ja jutro będę wciągał na 3cie wysokie piętro ponad 100 desek. w oknie na
strychu zostanie zamocowana solidna decha (5cmx30) na jej końcu
bloczek(takie kółeczko) i sznur.
Deski będziemy wciągać "na wędkę", pod moje okno i dalej rękami do
środka. tą metodą nie wciągniesz 300kg... na jeden raz! Ale myślę że
takiego ciężaru nie chcesz postawić w mieszkaniu?

ToMasz

kogut...@gmail.com

unread,
Jan 11, 2015, 12:39:35 PM1/11/15
to
A co to za ciężar 300 kilo. Trzy osoby jak staną obok siebie to może być 300 kilo.

Kris

unread,
Jan 11, 2015, 2:47:44 PM1/11/15
to
Jakie tam 3. Ja + teściowa i już jest 300 kg\m2

adam

unread,
Jan 11, 2015, 3:25:35 PM1/11/15
to

> ja jutro będę wciągał na 3cie wysokie piętro ponad 100 desek. w oknie na
> strychu zostanie zamocowana solidna decha (5cmx30) na jej końcu
> bloczek(takie kółeczko) i sznur.
> Deski będziemy wciągać "na wędkę", pod moje okno i dalej rękami do
> środka. tą metodą nie wciągniesz 300kg... na jeden raz! Ale myślę że
> takiego ciężaru nie chcesz postawić w mieszkaniu?

300 kg? Desek? To wciągaj po 1 sztuce jak Ci ciężko.
Wiadro betonu ma 30 kg, a facet łapie dwa wiadra i zapyla na piętro,
wylewa i wraca po następne. I tak przez pół dnia.
A Tobie ciężko, ludziom się naprawdę nie chce pracować.


adam

unread,
Jan 11, 2015, 3:29:32 PM1/11/15
to
W dniu 2015-01-11 o 21:25, adam pisze:
Sorry, źle skojarzyłem posta, to nie do Ciebie.


Marek

unread,
Jan 11, 2015, 3:57:08 PM1/11/15
to
U mnie tez tak robili posadzke na pietrze.
Murarze wynajeli faceta do noszenia zaprawy po schodach i... biegal caly dzien. Zreszta niezle zbudowany byczek to byl.

W Niemczech , przy budowie kazdego domku jednorodzinnego staje dzwig.

ToMasz

unread,
Jan 11, 2015, 4:12:49 PM1/11/15
to

> 300 kg? Desek?
inna historia. deski są tak długie, że jest prawie zerowa szansa aby je
wnieść, bez obicia klatki schodowej. Do pokonania jest 70 schodów, do
wniesienia cała podłoga mieszkania plus 130 metrów kantówki. lekko
licząc 800kg.
> To wciągaj po 1 sztuce jak Ci ciężko.
Tak będzie trzeba, bo towar nie tyle że za ciężki, ale za długi!
> Wiadro betonu ma 30 kg, a facet łapie dwa wiadra i zapyla na piętro,
> wylewa i wraca po następne. I tak przez pół dnia.
piętro. ja mam prawie 4 piętro. Facet znosił mi rozebrane piece kaflowe
i gruz. jak się podejmował zadania to było "spoko". jak skończył to
powiedział że nigdy więcej w życiu. Pomyśl ile razy można wejść,
poprostu wejść na 4 piętro.
> A Tobie ciężko, ludziom się naprawdę nie chce pracować.
ja mam grupę inwalidzką "niezdolny do samodzielnej egzystencji" więc ja
w konkursie nie startuje. mimo to zgon mam dopiero po 3 wejściu, czyli
210 schodów w górę i 140 w dół. Za to moje schody pokonują wielu
"byczków". Nie od razu, ale po kilku kursach....
Tak czy siak, jak jutro nie będzie lało i wiało, to nakręce filmik jak
wciągam dechy do góry.

Pozdrawiam
ToMasz

Adam

unread,
Jan 12, 2015, 3:42:00 AM1/12/15
to
W dniu niedziela, 11 stycznia 2015 21:57:08 UTC+1 użytkownik Marek napisał:

> U mnie tez tak robili posadzke na pietrze.
> Murarze wynajeli faceta do noszenia zaprawy po schodach i... biegal caly dzien. Zreszta niezle zbudowany byczek to byl.

Cos Ty za biedakow sciagnal na budowe? Posadzke to sie robi z miksokreta,
sama zaprawa podawana przez weza / pompe. Jedna dniowka ponad ~200m2 w
czterech chlopa mi robili.

> W Niemczech , przy budowie kazdego domku jednorodzinnego staje dzwig.

A u nas murzynow bija :P
pozdr.

--
Adam Sz.

Marek

unread,
Jan 12, 2015, 4:51:21 PM1/12/15
to
Widocznie byczek byl tanszy od miksokreta...

Piotr Wyderski

unread,
Jan 13, 2015, 6:49:18 AM1/13/15
to
Marcin N wrote:

> Sama wciągarka nie załatwia sprawy. Potrzebne jest obrotowe ramię, żeby
> na przykład wciągnąć przez balkon/taras meble na piętro.

No więc ramię z bloczkami o przekładni 1:10?

Pozdrawiam, Piotr


adam

unread,
Jan 13, 2015, 7:32:51 AM1/13/15
to
W dniu 2015-01-11 o 22:12, ToMasz pisze:

adam

unread,
Jan 13, 2015, 7:36:21 AM1/13/15
to
W dniu 2015-01-11 o 22:12, ToMasz pisze:
>
Tym bardziej Cię przepraszam.
Jak wspomniałem to nie było do Ciebie, w ogóle to pecha cd, bo przed
chwilą wysłałem posta bez odpowiedzi.


ToMasz

unread,
Jan 13, 2015, 8:14:16 AM1/13/15
to

> Tym bardziej Cię przepraszam.
wogóle niema o czym mówić. Pozatym to usenet jest.

W każdym razie wciągnąłęm. na dole było prawie 100 desek 18cm x 2.8mm x
4m i 130 metrów kantówki 4x6.
przez mikroskopijne okienko na strychu wystawiłem dechę z bloczkiem,
dechę w środku zamocowałem do starego stolika i do krokwi - zeby się nie
ruszała. KAzda deska dostała wieszak od góry i od dołu. górny wieszak
oczywiście na stałe do deski, natomiast przez dolny wieszak była lużno
przeciągnięta lina dolna, ta za którą ciągnąłem. taka kombinacja została
wymuszona prze bezpieczeństwo nowej elewacji i wiatr który utrudniał nam
pracę. Okazało się że do bloczka mam równo 20 metrów, do mieszkania
jakieś 18 więc wysoko!
Na początku było nieporadnie, ale pod koniec dechy szły w 60 sekund na
górę. 2 osoby do pracy+ 2 pomocników do wkręcania i wykręcania uchwytów.
ToMasz

PS nie mam zamiaru wnosić kafelek po schodach. tak samo będę wciągał :)

kogut...@gmail.com

unread,
Jan 13, 2015, 8:45:08 AM1/13/15
to
kafelek to zdrobnienie od kafla. Liczba pojedyncza rodzaj męski. Jeden kafelek będziesz wciągał wciągarką albo bloczkiem? Jeśli więcej niż jeden to liczba mnoga "kafelków".

Ergie

unread,
Jan 13, 2015, 10:01:25 AM1/13/15
to
Użytkownik "ToMasz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m935ma$bpe$1...@dont-email.me...

>> Tym bardziej Cię przepraszam.
> wogóle niema o czym mówić. Pozatym to usenet jest.

> W każdym razie wciągnąłęm. na dole było prawie 100 desek 18cm x 2.8mm x 4m

Czyli ok. 10kg sztuka, razem 1 tona.

> i 130 metrów kantówki 4x6.

razem 156 kg

No to rzeczywiście po schodach to byłoby trochę "zabawy". Dwóch ludzi
idących razem z czterema deskami deskami to daje 25 kursów powiedzmy po 5
kursów na godzinę i przerwa to by było 5 godzin + szósta na kantówki.

Wciąganie na pewno poszło szybciej no i było mniej męczące.

> przez mikroskopijne okienko na strychu wystawiłem dechę z bloczkiem, dechę
> w środku zamocowałem do starego stolika i do krokwi - zeby się nie
> ruszała. KAzda deska dostała wieszak od góry i od dołu. górny wieszak
> oczywiście na stałe do deski, natomiast przez dolny wieszak była lużno
> przeciągnięta lina dolna, ta za którą ciągnąłem. taka kombinacja została
> wymuszona prze bezpieczeństwo nowej elewacji i wiatr który utrudniał nam
> pracę. Okazało się że do bloczka mam równo 20 metrów, do mieszkania jakieś
> 18 więc wysoko!
> Na początku było nieporadnie, ale pod koniec dechy szły w 60 sekund na
> górę. 2 osoby do pracy

Jak dotąd rozumiem

> + 2 pomocników do wkręcania i wykręcania uchwytów.

A tego nie rozumiem :-)

Ja to bym pętlę z liny zrobił raz na początku roboty i wciągał po kolei
wszystkie deski zakładając na nie po kolei tę pętlę. Jeśli dechy wymagały
stabilizacji drugiego końca to bym zrobił analogicznie na drugim końcu liny
i dwie osoby maja wolne :-) Po co cokolwiek przykręcać?

> PS nie mam zamiaru wnosić kafelek po schodach. tak samo będę wciągał :)

Słusznie, a tu masz przykład jak je zaczepiać aby znowu nie przyszedł Ci do
głowy pomysł z uchwytami :-)

http://okiem.pl/harcerstwo/wezly/beczkowy.htm

Pozdrawiam
Ergie

ToMasz

unread,
Jan 13, 2015, 11:34:57 AM1/13/15
to

>> górę. 2 osoby do pracy
>
> Jak dotąd rozumiem
>
>> + 2 pomocników do wkręcania i wykręcania uchwytów.
>
> A tego nie rozumiem :-)
>
budynek ma nową elewacje z płyt styropianowych i tynku 2mm z kuleczek. O
taki tynk nie można się opierać, nawet jak ktoś ma mocny wzrok to nie
powinien patrzeć w jedno miejsce bo może uszkodzić. Teraz wyobraź sobie
że wywalamy 4 metrów sznurka majtającego się na wietrze przed oknami
sąsiadów. MAsakra. tak więc aby w 99.99999% uniknąć uszkodzenia,
dotknięcia deską do ściany, deski miały mocowanie od dołu
(stabilizujące) i od góry(nośne). aby uniknąć "wysmyknięcia" się deski
użyłem wkrętów z oczkiem. tak więc pod domem trzeba było te wkręty
wkręcać a w mieszkaniu wykręcać. ale do zabawy wkrętem nie potrzeba
super silnego pracownika, wystarczy kumate dziecko. stąd słowo pomocnik.
mnie pomagała żona.
ToMasz

Ergie

unread,
Jan 13, 2015, 11:55:00 AM1/13/15
to
Użytkownik "ToMasz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m93hek$sos$1...@dont-email.me...

> budynek ma nową elewacje z płyt styropianowych i tynku 2mm z kuleczek. O
> taki tynk nie można się opierać, nawet jak ktoś ma mocny wzrok to nie
> powinien patrzeć w jedno miejsce bo może uszkodzić. Teraz wyobraź sobie że
> wywalamy 4 metrów sznurka majtającego się na wietrze przed oknami
> sąsiadów. MAsakra. tak więc aby w 99.99999% uniknąć uszkodzenia,
> dotknięcia deską do ściany, deski miały mocowanie od dołu (stabilizujące)
> i od góry(nośne). aby uniknąć "wysmyknięcia" się deski użyłem wkrętów z
> oczkiem. tak więc pod domem trzeba było te wkręty wkręcać a w mieszkaniu
> wykręcać. ale do zabawy wkrętem nie potrzeba super silnego pracownika,
> wystarczy kumate dziecko. stąd słowo pomocnik. mnie pomagała żona.

Powód trzymania za dwa końce doskonale rozumiem. Nie rozumiem tych oczek
skoro wystarczy nałożenie pętli i "trzymanie" jest tak samo mocne (a po
prawdzie nawet mocniejsze bo sądzę, że lina której użyłeś wymaga większej
siły by ją zerwać niż oczko by je wyrwać)

Pozdrawiam
Ergie)


Adam

unread,
Jan 13, 2015, 3:59:09 PM1/13/15
to
W dniu wtorek, 13 stycznia 2015 17:34:57 UTC+1 użytkownik ToMasz napisał:

> budynek ma nową elewacje z płyt styropianowych i tynku 2mm z kuleczek. O
> taki tynk nie można się opierać, nawet jak ktoś ma mocny wzrok to nie
> powinien patrzeć w jedno miejsce bo może uszkodzić.

A to chyba Ci sie wydaje tylko :-) Tam jest zatopiona siatka z wlokna szklanego
w kleju. Jak kleju nikt nie oszczedzal to taka powierzchnie mozesz nawet z
buta pociagnac i nic sie nie powinno stac. To jest wbrew pozorom b. twarda
powierzchnia.

Oczywiscie przed ostrymi ciezkimi dechami lepiej chronic bo moze sie sam tynk
ukruszyc :)
pozdr.

--
Adam Sz.
0 new messages