Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Usuwanie Sadzy

915 views
Skip to first unread message

koz...@acn.waw.pl

unread,
Jan 15, 2003, 5:12:11 AM1/15/03
to
Witam ! Mój szwagier Tomek Ogieniewski miał mały pożar w salonie (od
kominka). Na szczęście został na tyle szybko ugaszony, że jedyne straty to
pęknięta szyba w drzwiach tarasowych i sadza na części sufitu i ścian Może
ktoś wie jak można ją najsprawniej usunąć.Odkurzaczem idzie opornie,
zmywanie powoduje rozmazywanie szarego błota, a może nie usuwać tylko czymś
zamalować np. kilka warstw farby czy wapna.Może ktoś spotkał się z takim
problemem. Ela


Tomasz Śmigielski

unread,
Jan 15, 2003, 7:40:40 AM1/15/03
to
koz...@acn.waw.pl wrote:

> Witam ! Mój szwagier Tomek Ogieniewski miał mały pożar w salonie (od
> kominka).

A mozna wiedziec jaka byla przyczyna pozaru?
Tak w celu unikniecia podobnych wypadkow.

Tomek


Marcin Szeffer

unread,
Jan 15, 2003, 8:03:10 AM1/15/03
to
koz...@acn.waw.pl napisał
[...]
> Może
> ktoś wie jak można ją najsprawniej usunąć [sadzę].Odkurzaczem idzie

opornie,
> zmywanie powoduje rozmazywanie szarego błota, a może nie usuwać tylko
czymś
> zamalować np. kilka warstw farby czy wapna.Może ktoś spotkał się z takim
> problemem. Ela

Zagruntować Unigruntem, albo czymś rodzaju na kawałku syfitu/ściany ze dwa
razy, pomalować i sprawdzić, jak trzyma. Jak dobrze, to powtórzyć do całej
zabrudzonej powierzchni...

--
shroeder

koz...@acn.waw.pl

unread,
Jan 15, 2003, 9:22:28 AM1/15/03
to
Kominek jeszcze nie ma obudowy na górze (chodzi oczywiście o wkład
kominkowy) i na wkładzie leżało i schło drewno do palenia. Drewno wysło tak
bardzo że osypała się z niego kora, która w zetknięciu z gorącym wkładem
natychmiast się zapaliła. Od tej kory zapaliło się drewno, rura spalinowa
rozgrzała się do czerwonosci i jęzory ognia zaczęły lizać sufit. Pożar
został zdławiony gaśnicą halonową. Szczęście w nieszczęściu, że salon nie
jest jeszcze wykończony (brak podłogi, zasłon i mebli) oraz że była gaśnica.
Była jeszcze akcja dogaszania polegająca na ściąganiu bosakiem tlących się
kłód i wyciąganiu ich na dwór, zasypywaniu piaskiem paleniska itp Ela
Użytkownik "Tomasz Śmigielski" <tomasz.s...@kompakt.pl> napisał w
wiadomości news:3E2556C8...@kompakt.pl...

Dlugi

unread,
Jan 15, 2003, 9:34:18 AM1/15/03
to
On Wed, 15 Jan 2003 15:22:28 +0100, <koz...@acn.waw.pl> wrote:

>Kominek jeszcze nie ma obudowy na górze (chodzi oczywiście o wkład
>kominkowy) i na wkładzie leżało i schło drewno do palenia. Drewno wysło tak
>bardzo że osypała się z niego kora, która w zetknięciu z gorącym wkładem
>natychmiast się zapaliła. Od tej kory zapaliło się drewno, rura spalinowa
>rozgrzała się do czerwonosci i jęzory ognia zaczęły lizać sufit.

lysy - cos dla Ciebie - jak widzialem na zdjeciach :-)

Pozdrawiam
Dlugi

Marcin Gebus

unread,
Jan 15, 2003, 9:56:15 AM1/15/03
to
>
> > Kominek jeszcze nie ma obudowy na górze (chodzi oczywiście o wkład
> > kominkowy) i na wkładzie leżało i schło drewno do palenia.
> > Drewno wysło tak
> > bardzo że osypała się z niego kora, która w zetknięciu z
> > gorącym wkładem
> > natychmiast się zapaliła. Od tej kory zapaliło się drewno,
> > rura spalinowa
> > rozgrzała się do czerwonosci i jęzory ognia zaczęły lizać sufit.
>
> lysy - cos dla Ciebie - jak widzialem na zdjeciach :-)
>
> Pozdrawiam
> Dlugi

Sprawdzalem to co jakis czas i drzewo było cieple, tylko tyle.
Sprawdzalem wiecej na poczatku mniej teraz. Chyba będę musial to zdjac
jednak z tego dystrybutora.

--
lysy

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.budowanie

leniuch102

unread,
Jan 15, 2003, 11:45:33 AM1/15/03
to

<koz...@acn.waw.pl> wrote in message news:b03c5k$5p$1...@foka.acn.pl...

Kiedys na wakacjach mieszkajac u gorala ktos sporzadzil grzalke z zyletek,
wlozyl do wody, wlaczyl do pradu i ... zapomnial. W efekcie chalupa poszla z
dymem; na szczescie ogien nie rozprzestrzenil sie zbyt szybko, wiec wiecej
bylo dymu i sadzy. Chalupa nad kuchnia, gdzie byl ogien miala jeszcze trzy
kondygnacje, wszystkie drzwi byly otwarte - wiec powstal wspanialy wielki
komin. Wszystkie pokoje byly czarne, jedyne czyste miejsca byly wzdluz
przewodow elektycznych.
Sciany czyscilismy szotkami - woda z mydlem az zrobily sie szare (szare
znaczylo czyste). Dopiero wtedy zostaly pomalowane.

Pozdrawiam, Kasia


Marek

unread,
Jan 16, 2003, 3:00:27 AM1/16/03
to
Dzięki, bardzo pomogliście!.
Marek.


koz...@acn.waw.pl

unread,
Jan 19, 2003, 11:12:43 AM1/19/03
to

Użytkownik <koz...@acn.waw.pl> napisał w wiadomości
news:b03qqi$9ce$1...@foka.acn.pl...

> Kominek jeszcze nie ma obudowy na górze (chodzi oczywiście o wkład
> kominkowy) i na wkładzie leżało i schło drewno do palenia.

Witam jako bezposredni uczestnik tych wydarzen.
Drewno NIE lezalo na wkladzie, a nad wkladem, na "ruszcie" z pretow
stali zabrowanej. Odleglosc od czesci goracych wynosila wiecej niz 15 cm.
Dla rozwagi uzytkownikom kominkow polecalbym:

1. Wyposazyc sie w gasnice (praktycznie proszkowa) o min. ladunku 2 kg.,
2. Dodatkowo w 2 kubelki SUCHEGO piachu - najlepiej pod gasnica i
"bosak" - dlugi pogrzebacz, czy np. hak mogacy w zalozeniu sluzyc do
przesuwania firanek w oknie, a przydajacy sie do zwalania palacych
przedmiotow
a zwl. wspomnianych firanek (czy szczap drewna- jak to bylo u mnie)
3. Nie zastawiac dojscia do gasnicy zadnymi sprzetami pod ZADNYM pozorem.
4. Pocwiczyc "na sucho" zdjecie gasnicy z wieszaka i "gaszenie" ognia.
5. W kazdym przypadku zachowac zimna krew i w razie
faktycznego- gaszac zblizac sie (!!) do zrodla ognia- gaszenie gasnica z
duzej odleglosci nie daje rezultatu.
6. Przy pozarach od kominka nie uzywac wody (w ogole nie uzywac wody
do cial zarzacych o wysokiej temperaturze), a po ugaszeniu plomieni zasypac
piachem
7. Wybiegac od czasu do czasu na swierze powietrze aby zaczerpnac
powietrza w pluca i nie przytruc sie dymem.
8. Ratujac w pierszej kolejnosci pamietajmy o obecnych w domu osobach
i zwierzetach.
9. Po ugaszeniu wietrzymy dokladnie pomieszczenia i wlasne pluca, nie
wchodzimy
do pomieszczenia w ktorym byl pozar bez istotnej potrzeby, nim nie zostanie
dokladnie wywietrzone.
10. Pod zadnym pozorem nie skladowac kolo kominkow, koz itp. zadnych
palnych materialow- nawet gdy wydaja sie mokre czy trudnozapalne.

Ja nie spelnilem "jedynie" pkt. 10. Wystarczylo...

Pozdrawiam.
Tomek.

Joanna Siekierska

unread,
Jan 19, 2003, 7:55:21 PM1/19/03
to
From: <koz...@acn.waw.pl>

>Dla rozwagi uzytkownikom kominkow polecalbym:

Jestem pelna podziwu dla Ciebie...

>2. Dodatkowo w 2 kubelki SUCHEGO piachu - najlepiej pod gasnica i
>"bosak" - dlugi pogrzebacz, czy np. hak mogacy w zalozeniu sluzyc
do
>przesuwania firanek w oknie, a przydajacy sie do zwalania palacych
>przedmiotow
>a zwl. wspomnianych firanek (czy szczap drewna- jak to bylo u mnie)

Piasek i "bosak" masz w salonie? Jakos tego nie umiem sobie
wyobrazic.

>10. Pod zadnym pozorem nie skladowac kolo kominkow, koz itp.
zadnych
>palnych materialow- nawet gdy wydaja sie mokre czy trudnozapalne.

Przyznam, ze ZA koza suszylismy drewno - wydaje mi sie, ze z tylu to
nie grozi zapaleniem? Istry leca raczej do przodu?

>Ja nie spelnilem "jedynie" pkt. 10. Wystarczylo...

Wspolczuje, ale i gratuluje zimnej krwi :-)

Moje dodatkowe ostrzezenie - w poblizu kuchni gazowej pod zadnym
pozorem nie klasc na jednym poziomie z palnikami przedmiotow
latwopalnych. Moje dzieciatko polozylo scierke, zdjeta z wieszaka
(nie chcialo jej sie odwiesic na miejsce) i tez mialam pozar.
Osmalowa lodowka i dwie szafki kuchenne (praktycznie do wymiany, ale
to kiedys).

Farba na scianach dala sie umyc bez zadnego problemu (Beckers)

Joanna

Ela Kozlowska

unread,
Jan 20, 2003, 5:53:04 AM1/20/03
to

Użytkownik "Joanna Siekierska" <ku...@qdnet.pl> napisał w wiadomości
news:05a301c2c01c$0854fd00$64696e0a@dell02...

> From: <koz...@acn.waw.pl>
>
> >Dla rozwagi uzytkownikom kominkow polecalbym:
>
> Jestem pelna podziwu dla Ciebie...

Witam (znów z innego konta)
Tak się zlozylo, iz jestem synem strazaka -ochotnika i przed
20 laty bralem nawet udzial (z tatą!) w cwiczeniach gasniczych
druzyny pozarniczej. Nigdy bym nie przypuszczal, iz taki
"trening" moze mi sie kiedykolwiek przydac. A jednak...

> >2. Dodatkowo w 2 kubelki SUCHEGO piachu - najlepiej pod gasnica i
> >"bosak" - dlugi pogrzebacz, czy np. hak mogacy w zalozeniu sluzyc
> do
> >przesuwania firanek w oknie, a przydajacy sie do zwalania palacych
> >przedmiotow
> >a zwl. wspomnianych firanek (czy szczap drewna- jak to bylo u mnie)
>
> Piasek i "bosak" masz w salonie? Jakos tego nie umiem sobie
> wyobrazic.

Piach to w garazu, w kubelkach po strukturze akrylowej.
Wyszuszony, przesiany. "bosak" to drazek do przesuwania
firanek. To nie bosak pozarniczy, choc w takiej roli
zostal uzyty.

> >10. Pod zadnym pozorem nie skladowac kolo kominkow, koz itp.
> zadnych
> >palnych materialow- nawet gdy wydaja sie mokre czy trudnozapalne.
>
> Przyznam, ze ZA koza suszylismy drewno - wydaje mi sie, ze z tylu to
> nie grozi zapaleniem? Istry leca raczej do przodu?

Tu nie chodzi o iskry, lecz o promieniowanie cieplne i lokalne przyrosty
temperatur z tym zwiazane. Drewno nawet mokre (z lasu) schnie
nierownomiernie. Ja tego nie wzialem pod uwage. Moze dojsc
do odpryskow np. kory i jesli spadnie ona na element nagrzany
do temp. zaplonu, to zapalenie staje sie faktem. A silna cyrkulacja
pwoietrza tylko "napedza" plomienie.
Dlatego najdramtyczniejsze pozary sa w czasie silnych mrozow- a
scislej- intensywnego uzytkowania urzadzen grzewczych.

> >Ja nie spelnilem "jedynie" pkt. 10. Wystarczylo...
>
> Wspolczuje, ale i gratuluje zimnej krwi :-)

Niestety, nie sztuką jest wiedziec jak postepowac w takiej sytuacji.
Sztuka jest nie dopuscic do niej.
Ja nabralem takiego zaufania do wspolczesnych
gasnic i srodkow gasniczych, iz postapilem lekkomyslnie suszac to drewno
w poblizu zrodla o wysokiej temperaturze. Juz tego bledu nie zrobie.
Na pewno.

Pozdrawiam.
Tomek.

wojtekand...@gmail.com

unread,
Nov 11, 2019, 12:07:01 PM11/11/19
to
Witam u znajomego poprzestawial sie piec na pelet i zaczol sadza pluc do mieszkania nie dawno byly pomalowane sciany farba zmywalna a teraz sa sciany i sufity czarne od sadzy w jaki sposub to teraz uaunac aby nie uszkodzic farby zeby nie zeszla

Jarosław Sokołowski

unread,
Nov 11, 2019, 12:15:06 PM11/11/19
to
wojtekand...@gmail.com chciał napisać:

> Witam u znajomego poprzestawial sie piec na pelet i zaczol sadza pluc do mieszkania nie dawno byly pomalowane sciany farba zmywalna a teraz sa sciany i sufity czarne od sadzy w jaki sposub to teraz uaunac aby nie uszkodzic farby zeby nie zeszla

Wojtkuandrzejumazurzetegocopiszeszpoprostuniedasieczytac

--
Jarek

Jacek

unread,
Nov 13, 2019, 6:22:39 AM11/13/19
to
W dniu 11.11.2019 o 18:06, wojtekand...@gmail.com pisze:
> Witam u znajomego poprzestawial sie piec na pelet i zaczol sadza pluc do mieszkania nie dawno byly pomalowane sciany farba zmywalna a teraz sa sciany i sufity czarne od sadzy w jaki sposub to teraz uaunac aby nie uszkodzic farby zeby nie zeszla
>
Są dwa sposoby:
1. aplikacją na Androida
2. klasycznie
Jacek
0 new messages