Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wieża ciśnień zamiast zbiornika ciśnieniowego

619 views
Skip to first unread message

Bronek

unread,
Apr 20, 2017, 11:28:34 AM4/20/17
to
Czytałem tutaj kiedyś wątek na temat wyższości hydroforów powietrznych nad
przeponowymi i przyszła mi taka umyśl do głowy:
Po co stosować tak skomplikowane, kosztowne i awaryjne rozwiązania?
Kilka tysięcy lat temu wymyślono takie proste urządzenie jak wieża ciśnień,
więc dlaczego zamiast tych hydroforów nie zastosować otwartego zbiornika
wiszącego pod sufitem?
Tanie, proste i bezawaryjne rozwiązanie, komu to przeszkadza, chyba tylko
fachofcom?

Czekam na inne ciekawe i proste rozwiązania w budownictwie

WS

unread,
Apr 20, 2017, 11:35:57 AM4/20/17
to
On Thursday, April 20, 2017 at 5:28:34 PM UTC+2, Bronek wrote:

> Kilka tysięcy lat temu wymyślono takie proste urządzenie jak wieża ciśnień,
> więc dlaczego zamiast tych hydroforów nie zastosować otwartego zbiornika
> wiszącego pod sufitem?
> Tanie, proste i bezawaryjne rozwiązanie, komu to przeszkadza, chyba tylko
> fachofcom?

w sumie dobre rozwiazanie, tylko jesli chcemy miec chociaz 1.5 bara w instalacji, to trzeba sufit na 15m zrobic ;)



nadir

unread,
Apr 20, 2017, 11:46:59 AM4/20/17
to
W dniu 2017-04-20 o 23:37, Bronek pisze:

> Kilka tysięcy lat temu wymyślono takie proste urządzenie jak wieża
> ciśnień, więc dlaczego zamiast tych hydroforów nie zastosować otwartego
> zbiornika wiszącego pod sufitem?

A do tego podwieszonego pod sufitem zbiornika to woda jak się dostanie?

Bronek

unread,
Apr 20, 2017, 11:56:23 AM4/20/17
to
Z pompy, czyli tak samo jak do hydroforu.

nadir

unread,
Apr 20, 2017, 12:08:02 PM4/20/17
to
W dniu 2017-04-21 o 00:05, Bronek pisze:

> Z pompy, czyli tak samo jak do hydroforu.

To skoro hydrofor "robi" ciśnienie, to po co ten zbiornik?

nadir

unread,
Apr 20, 2017, 12:09:50 PM4/20/17
to
W dniu 2017-04-20 o 18:07, nadir pisze:
> W dniu 2017-04-21 o 00:05, Bronek pisze:
>
>> Z pompy, czyli tak samo jak do hydroforu.
>
> To skoro hydrofor "robi" ciśnienie, to po co ten zbiornik?

errata

Skoro pompa robi ciśnienie, to po co ten zbiornik pod sufitem?

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 12:11:29 PM4/20/17
to
Fajne rozwiazanie bo z wyjatkiem wody nic nie ma prawa sie w takiej instalacji popsuc.

abn140

unread,
Apr 20, 2017, 2:09:58 PM4/20/17
to

> to po co ten zbiornik pod sufitem?

no normalnie. pompa sie odpala i napelnia zbiornik, co jakis czas albo wg
miernika poziomu w zbiorniku.
matka grawitacja zalatwia reszte. odpada zbiornik cisnieniowy w hydro,
przepony i inne takie tam...
zbiornik na gorze pewnie z jakim przelewem bezpieczenstwa i tyle.
wanna w sumie moze byc albo m3 kostka taka z plastiku.


Jacek

unread,
Apr 20, 2017, 2:23:14 PM4/20/17
to
W dniu 20.04.2017 o 23:37, Bronek pisze:
Wszystko super. Kolega ma tak nawet zrobione na działce. Problem z tym,
że 0,3 at ciśnienia nie do wszystkiego się nadaje. Na przykład spłuczka ;-)
Jak ktoś ma wysoką chałupę - niech kombinuje.
Jacek

Tornad

unread,
Apr 20, 2017, 2:32:29 PM4/20/17
to
W dniu czwartek, 20 kwietnia 2017 17:28:34 UTC+2 użytkownik Bronek napisał:
> Czytałem tutaj kiedyś wątek na temat wyższości hydroforów powietrznych nad
> przeponowymi i przyszła mi taka umyśl do głowy:
> Po co stosować tak skomplikowane, kosztowne i awaryjne rozwiązania?
> Kilka tysięcy lat temu wymyślono takie proste urządzenie jak wieża ciśnień,
> więc dlaczego zamiast tych hydroforów nie zastosować otwartego zbiornika
> wiszącego pod sufitem?
Kilka tysiey lat to przesada. Rzymianie stosowali akwedukty, budowali rowy, ktorymi woda splywala grawitacyjnie. Produkcji rur ciśnieniowych chyba jeszcze wtedy nie opanowali
> Tanie, proste i bezawaryjne rozwiązanie, komu to przeszkadza, chyba tylko
> fachofcom?
>
Pomysl przedni o godny rozpowszechniania.
Ja dodam do tego, ze w pwenych warunkach a scislej gdy woda gruntowa zawiera
dużo zelaza czy innych metali ciężkich szcegolnie manganu, rozwiazanie takie
jest korzystne.
W miescie Nisko miałem dalsza rodzine. Dwaj bracia, dalsi kuzyni, furmanili
potem przekwalifikowali się na spawaczy i w Hucie Stalowa Wola dobrze
zarabiali. Wzbogacili się do tego stopnia, ze postanowili zainstalować w domu
hydrofor i zbudować cala instalacje hydrauliczna, lacznie z nowoczesna
lazienka. Niestety ta inwestycja nie naciezyli się długo. Około dwa lata po tym
obaj zmarli na raka. Młode chłopaki, po około 45, 47 lat mieli. W sasiednim
domu mieszkala moja matka, która oddziedziczyla dom po swoim ojcu.

W czasie kilku u niej odwiedzin zauwazylem, ze wszystkie naczynia na wode jak
wiadra, miednice, garnki, były u niej czerwone. Czerwona rdza osiadala na
wszystkim co z woda miało kontakt. Na szczescie mama hydroforu nie miała ale
mimo tego po kilku latach tez dostala raka krwi. Owszem leczyli ja.
Powiekszone wezly chłonne jej jakos bezinwazyjnie zlikwidowali. To spowodowalo
przerzuty raka krwi na chyba wszystkie organy i po pol roku zmarla.

Nikt nigdy tej wody w studni nie badal.
Szkoda, ze wtedy nie skojarzyłem tych zjawisk. Teraz bylbym madrzejszy.

Otoz woda w tej studni i studni sąsiada była czysta, klarowna jak krysztal.
Zelazo i inne, wystepowaly w postaci jonowej. Tam było od groma FeO czyli
tlenku zelaza. gdy ta woda stala w wiadrze nastepowalo jej naturalne
utlenianie, tlenek reagowal z tlenem powietrza i przechodil w trojtlenek
zelaza, który miał wygląd i właściwości normalnej rdzy. I mama te
wode "odstana" pila, na niej gotowala zupy i robila pierogi. Nie dala sobie powiedzieć, ze ta woda może nie być zdatna do picia. Mój ojciec te studnie wykopal, pil ja i zyl ponad 65 lat - powtarzala. Nie dodala tylko tego, ze wieksosc swego zycia spedzil pracujac gdzies u Niemca.

Postanowiłem aby, nie wiem dla krzewienia wiedzy czy z proznosci, ostrzegać
innych o grożącym niebezpieczeństwie picia czerwonej od rdzy wody.

I tu hydrofor nie tylko, ze nic nie pomaga ale wręcz sytuacje znacząco
pogarsza. W hydroforze woda nie ma kontaktu z powietrzem i człowiek ja pije
prosto z kranu nie bedac swiadomy ze pije trujaca ciecz o wyglądzie wody.

Taki zbiornik otwarty od gory zapewnia dotlenianie się tych tlenkow i wtedy
chociaż widac, ze zamiast czystej wody pije się czerwona lure. Te rdze od bidy
można odfiltrować ale to już nie to.

To tak na czesc mojej mamy, która zycie oddala nie bedac swiadoma tego, ze sie powoli ale podtruwala i po kilku latach, zatrula na smierc. Ja to upowszechniam
aby moc dopisać, ze moja matka oddala zycie dla nauki czy techniki.

> Czekam na inne ciekawe i proste rozwiązania w budownictwie
Chyba już nic nowego w tym temacie nie uświadczysz. Wszystko już zostało
wynalezione chociaż rzezywiscie jest wielu, którzy o tym nie wiedza.

Ja takie zbiorniki i to wybudowane dla calych miasteczek, widziałem w USA.
Sa to potężne baniaki gorujace nad mistem i dzialajace od nie widomo kiedy
i zapewne jeszcze długie dziesięciolecia, bezawaryjnie dzialac będą. Dlatego
Twoja inicjatywę popieram z tym, ze jak to ktoś napisał, taki domowy zbiornik
ciśnieniowy nalezaloby umiescic gdzies na strychu, poddaszu, jak najwyzej,
przy czym zbiornik powinien być jakos termicznie izolowany aby z kranu leciała
woda zimna a nie ciepla zupa. Bo w takiej zupie zaraz zalegna się bakterie
i rozne inne zarazy.
Zatem kazda taka inwestycje należy poprzedzic wykonaniem badan wody, glownie
pod katem zawartości metali ciężkich. Powszechne badania na E-coli, owszem
sa potrzebna ale jak ta bakeria się zarazisz to najwyżej dostaniesz słynnej
praczki a jak bedziesz pil zelazo, rtec, kadm a szczególnie mmangan, to może
być problem.

Pzdr
Tornad

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 20, 2017, 2:48:48 PM4/20/17
to
abn140 napisało:
THE NEW BEST NIAGARA

https://semeio.files.wordpress.com/2008/11/the-new-best-niagara.jpg

Kiedyś bardzo popularne.

--
Jarek

abn140

unread,
Apr 20, 2017, 3:27:39 PM4/20/17
to
ROTFL.
pamietam. gooovno bylo bez szans


Alzem Багатырэвіч

unread,
Apr 20, 2017, 3:42:52 PM4/20/17
to
Tornad dziękuję za informacje o tych tlenkach.
Nie byłem ich świadomy.

Ja mam zamontowane dwie obudowy filtru 10 cali.
http://www.sklep-ustm.pl/p251,wfu-uniwersalny-filtr-narurowy-do-wody-zimnej.html

Do dzisiaj, dwie obudowy służyły wyłącznie do filtrowania mechanicznego,
teraz w jedną obudowę filtra (drugą), zamontuję wkład filtrujący tlenki
metali:
http://www.sklep-ustm.pl/p185,ir-wklad-odzelaziajacy-wode-standard-10-cali.html

Alzem

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 3:53:11 PM4/20/17
to
Kupuj ten wklad. Handel na Ziemi istnieje tylko dlatego ze na sekunde rodzi sie trzech frajerow.

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 4:15:23 PM4/20/17
to
Troche liznales temat ale nie do konca. Zelazo i mangan usuwa sie przez napowietrzanie ale w deszczowniach. Jest i yechnologia napowietrzania w zbiornikach zamknietych, cos w rodzaju akwarium w ktorym powietrze przechodzi przez kamien robiacy babelki. Przy okazji skaza sie woda biologicznie i trzeba ja dezynfekowac. Otwarty zbiornik to jeden z glupszych pomyslow o ile woda ma byc przeznaczona do spozycia. Niektore wodociagi wode do spozycia magazynuja w zbiornikach otwartych. Prawie zawsze sa to zbiorniki podziemne zeby temperatura byla niska. Zawsze woda zanim zostanie wtloczona do szczelnych rur podlega dezyfekcjj i zawsze jest na biezaco badana. Wode w wiezach cisnien magazynuje sie jak chwilowa wydajnosc zrodla jest mniejsza niz maksymalne chwilowe zapotrzebowanie. Robi sie to przede wszystkim w przemysle, instalacjach ppoz. Co do wiez cisnien z woda dla gospodarstw domowych. Wspolczesne posiadaja zbiorniki zamkniete w ktorych woda nie ma kontaktu z powietrzem.

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 4:23:31 PM4/20/17
to
A co tu pamietac jak caly czas wykorzystuje sie metode magazynowania wody w ziorniku zeby splukac gowno. Sa dolnopluki i o wiele skuteczniejsze gornopluki. Spluczki typu niagara byly doskonalsze ze wzgledu na sposob uruchamiania wodospadu. Ich zywotnosc byla ograniczona tylko korozja, a ze z zeliwa byly robione to sto lat dla nich nie straszne. Producenci spluczek zrezygnowali z systemu z dzwonem bo co to za interes zrobic cos z czego cztery pokolenia beda korzystaly.

nadir

unread,
Apr 20, 2017, 5:33:53 PM4/20/17
to
W dniu 2017-04-20 o 20:09, abn140 pisze:
No fajne, pomijając już to, że żeby utrzymać ciśnienie przynajmniej
jednej atmosfery zbiornik musi być na wysokości 10m, a w przeciętnym
domu ciężko uzyskać ma taką wysokość. To jak zbiornik będzie za mały, to
pompa będzie musiała cały czas pracować, jak zbiornik będzie za duży a
strop nieodpowiedni, to matka grawitacja załatwi resztę.
Ja mam wodę z sieci miejskiej więc mnie ten problem nie dotyczy, ale z
jakiegoś powodu ludzie wolą zbiornik ciśnieniowy, z przeponą lub bez, w
piwnicy niż mauzera na dachu, i ja ich rozumiem

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 5:55:21 PM4/20/17
to
Wiele osob ma taki zbiornik w domu. To spluczka klozetowa. Kazdy kto ma pomysl zainstalowac cos takiego w domu w wiekszej wersji niech po kilku, dniach a lepiej po kilku miesiacach od zainstalowania wezmie szklanke i napije sie bez obrzydzenia wody ze zbiornika. Rak mydlem bym w tym nie umyl. Woda do splukiwania kibla z takiego zbiornika jest w sam raz i do niczego wiecej sie nie nadaje. Tak uwazam i bede swojego zdania bronil jak niepodleglosci.

collie

unread,
Apr 20, 2017, 5:55:39 PM4/20/17
to
W dniu 20.04.2017 23:33, nadir pisze:

> No fajne, pomijając już to, że żeby utrzymać ciśnienie przynajmniej jednej
> atmosfery zbiornik musi być na wysokości 10m, a w przeciętnym domu ciężko uzyskać
> ma taką wysokość.

Gorol da radę. W Beskidach widziałem góralski domek, który liczył... 4 piętra.
Cepry weznom wszystko. I dutki lecom.

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 20, 2017, 5:57:59 PM4/20/17
to
nadir pisze:

> No fajne, pomijając już to, że żeby utrzymać ciśnienie przynajmniej
> jednej atmosfery zbiornik musi być na wysokości 10m, a w przeciętnym
> domu ciężko uzyskać ma taką wysokość. To jak zbiornik będzie za mały,
> to pompa będzie musiała cały czas pracować, jak zbiornik będzie za
> duży a strop nieodpowiedni, to matka grawitacja załatwi resztę.
> Ja mam wodę z sieci miejskiej więc mnie ten problem nie dotyczy,
> ale z jakiegoś powodu ludzie wolą zbiornik ciśnieniowy, z przeponą
> lub bez, w piwnicy niż mauzera na dachu, i ja ich rozumiem

Jedni wolą spoglądać w kierunku zenitu, na wieżę, inni w kierunku
nadiru, do piwnicy. W mojej okolicy stoi jeszcze kilka przedwojennych
domów z wieżami. To były kiedyś również wieże ciśnień, po to je budowano.
Nawet w domach letnich. A może zwłaszcza. To było kiedyś rozwiązanie
tańsze i łatwiej dostępne od zbiornika ciśnieniowego.

--
Jarek

nadir

unread,
Apr 20, 2017, 6:42:09 PM4/20/17
to
W dniu 2017-04-20 o 23:56, Jarosław Sokołowski pisze:

> Jedni wolą spoglądać w kierunku zenitu, na wieżę, inni w kierunku
> nadiru, do piwnicy. W mojej okolicy stoi jeszcze kilka przedwojennych
> domów z wieżami. To były kiedyś również wieże ciśnień, po to je budowano.
> Nawet w domach letnich. A może zwłaszcza. To było kiedyś rozwiązanie
> tańsze i łatwiej dostępne od zbiornika ciśnieniowego.

Dobrze napisałeś - kiedyś.
Wiadrami, ze studni czy rzeki, też ludzie kiedyś wodę przynosili i dało
się żyć. Tylko z jakiegoś powodu wszyscy porezygnowali z wiader oraz
wież ciśnień, i nikt nie chce wracać to tych technologii.

nadir

unread,
Apr 20, 2017, 6:46:02 PM4/20/17
to
W dniu 2017-04-20 o 23:55, Zenek Kapelinder pisze:
> Wiele osob ma taki zbiornik w domu. To spluczka klozetowa.

No ba, sam ma takie zbiorniki i do spłukiwania kibla doskonale się
nadają. Jednak nie porównujmy spłuczki do wieży ciśnień, która miałaby
zastąpić hydrofor.

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 6:55:13 PM4/20/17
to
Mialbys opory zeby napic sie wody z wlasnej spluczki? Oczywiscie nie zakladam sytuacji ekstremalnej ze jest wojna i nic nie piles przez dwa dni.

Jarosław Sokołowski

unread,
Apr 20, 2017, 6:59:24 PM4/20/17
to
nadir napisał:

>> Jedni wolą spoglądać w kierunku zenitu, na wieżę, inni w kierunku
>> nadiru, do piwnicy. W mojej okolicy stoi jeszcze kilka przedwojennych
>> domów z wieżami. To były kiedyś również wieże ciśnień, po to je budowano.
>> Nawet w domach letnich. A może zwłaszcza. To było kiedyś rozwiązanie
>> tańsze i łatwiej dostępne od zbiornika ciśnieniowego.
>
> Dobrze napisałeś - kiedyś.

Ja przeważnie dobrze piszę. Wychodzę z założenia, że gdybym miał pisać
źle, to lepiej wcale.

> Wiadrami, ze studni czy rzeki, też ludzie kiedyś wodę przynosili i dało
> się żyć. Tylko z jakiegoś powodu wszyscy porezygnowali z wiader oraz
> wież ciśnień, i nikt nie chce wracać to tych technologii.

Otóż nie wszyscy. Kiedyś chyba o tym pisałem. W miejscach tak gorących,
jak na przykład Półwysep Arabski, ani wodociągi o konstrukcji podobnej
do naszych, ani ciśnieniowe zbiorniki nie nadają się do niczego. Woda,
jaką da się pozyskać ze źródła, ma średnioroczną temperaturę danego
miejsca. To jest tzw. "prawo geografii". U nas ta temoeratura to około
8-10 stopni, tam około 30. Gdyby to wpuścić w grubą rurę, w której
przepływ jest wolny, a ciśnienie duże, to by się tam wylęgły takie
rzeczy, przy których łajno wielbłąda zdaje się mieć sterylność sali
operacyjnej. Zatem wodę rozprowadza się cienkimi rurkami, w których
przepływ jest tak szybki, że żadne paskudztwo się nie uchowa. Wydajność
takiej rurki jest jednak słaba. Leje się więc do zbiornika pod samym
dachem budynku, jak za przeproszeniem do spłuczki klozetowej. Stamtąd
woda grawitacyjnie spływa do kranów. To się dobrze sprawdza, a odkażanie
otwartego zbiornika nie jest problemem.

--
Jarek

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 20, 2017, 7:28:57 PM4/20/17
to
Nawijasz makaron na uszy. Co ma predkosc do bakterii jak bakterie poruszaja sie z predkoscia wody. To tak jak idzies spacerkiem i jednoczesnie poruszasz sie z zawrotna predkoscia wynikajaca z tego ze Ziemia sie obraca. Jakos Cie ta predkosc nie zabija. Rury sa cienkie bo wydajnos zrodla jest mala. Z powodu malej wydajnosci zrodla wody nie wystarczylo by jej w godzinach szczytu. Dlatego magazynuje sie ja przez cala dobe zeby wykorzystac w dwie godziny. W Polsce na razie wystarcza wody dla gospodarstw domowych i nie ma potrzeby zeby brac przyklad rodem ze sredniowiecza. Poza tym wydaje mi sie ze w Polsce sanepid nie dopuscil by do eksploatacji budynku w ktorym woda dla ludzi i zwierzat byla by magazynowana w zbiorniku otwartym. Otwarty zbiornik na wode przeznaczona dla ludzi i zwierzat jest tak glupi ze nikomu w Polsce w XXI wieku nie powinien przyjsc do glowy. Do podlewania ogrodka zbieranie deszczowki, jestem za jesli sa warunki. Wykorzystanie szarej wody do splukiwania kibla, tez jestem za jesli sa warunki. Otworz spluczke i napij sie z niej wody. Najpierw nabierz do szklanki i przed wypiciem sprawdz dlonia co jest na sciankach spluczki.

Lisciasty

unread,
Apr 21, 2017, 2:27:05 AM4/21/17
to
W dniu czwartek, 20 kwietnia 2017 20:32:29 UTC+2 użytkownik Tornad napisał:
> Nikt nigdy tej wody w studni nie badal.
> Szkoda, ze wtedy nie skojarzyłem tych zjawisk. Teraz bylbym madrzejszy.

U mnie w wiosce z wodociągu lokalnego leci woda, która też zostawia
nieciekawy osad, myślałem że to kamień ale może to też ta cholerna rdza?
Jakie badania konkretnie zażądać od laborantów żeby to sprawdzić?
Są może jakieś testy do kupienia samodzielnie? I czym to ewentualnie
filtrować?

L.

Tornad

unread,
Apr 21, 2017, 4:26:32 AM4/21/17
to
Nie za bardzo potrafie Ci cos doradzić. Ja Badalem wode przywieziona z USA na swojej macierzystej Politechnice Krakowskiej. Jest tu Wydz. Inzynierii Sanitarnej i Wodnej i tam po znajomości ktoras z pan z tytulem naukowym Doktora mi te wode przebadala. Na analizatorach i na czyms tam. Ale tez miałem mala zagwozdke, bo poziom rtęci okazal się za duzy. Badania powtorzyli i okzalo się, ze się pomylili czy tez woda ta naciakla rtecia w laboratorum...
W sandepidach badaja wodey glownie pod katem bakteriologicznym. Tak, ze jakiejś godnej polecenia Firmy jest mi podac trudno. Trzeba samemu na Interrncie popytać zadzwonić powiedzieć, ze chodzi glownie nie om bakterie lecz skład fizykochemiczny ze szcegona uwaga na obecniosc metali ciężkich w tym manganu. Ja bym pytal w najbliższej miejsca zamieszkania uczelni technicznej. Podobno sa tez firmy prywatne ale nie polecam, gdyż do badan chemicznych niezbędne sa drogie analizatory, sama probowka i odczynniki nie wystarczają.
Pzdr
Tornad


adam

unread,
Apr 21, 2017, 9:52:34 AM4/21/17
to
W dniu 2017-04-20 o 20:32, Tornad pisze:
> W miescie Nisko miałem dalsza rodzine.
(...)

A ja zetknąłem się z takim przypadkiem.
Po ślubie wynajmowaliśmy mieszkanie w starym przedwojennym budynku.
Ogrzewanie na węgiel, sracz w ogrodzie, woda ze studni abisynki też w
ogrodzie. Po jednym dniu woda w wiadrze była czerwona, a wiadra trzeba
było szorować co 10 dni, bo wyglądały jakby pomalowane.
Ja tam mieszkałem tylko trzy lata, ale w tym samym budynku mieszkali
właściciele, mieszkali tam od około 50 lat, i oboje zmarli w wieku około
95 lat, pijąc i wszystko gotując tylko na tej wodzie.
Nie badałem nigdy tej wody, ale do dziś jest to dla mnie ciekawe zjawisko.

nadir

unread,
Apr 21, 2017, 9:55:30 AM4/21/17
to
W dniu 2017-04-21 o 00:55, Zenek Kapelinder pisze:
> Mialbys opory zeby napic sie wody z wlasnej spluczki? Oczywiscie nie
> zakladam sytuacji ekstremalnej ze jest wojna i nic nie piles przez
> dwa dni.

To zależy, jedna spłuczka jest użytkowana na okrągło i tam zawsze świeża
woda jest, więc nie specjalnie miałbym opory.
Ale już druga jest w piwnicy i tam woda stoi czasem 2 tygodnie, myślę że
po przegotowaniu też bym się skusił.
Ale mi nie chodzi o różnicę w jakości wody między spłuczką a wieżą
ciśnień a o ilość tej wody i odpowiednie ciśnienie. Żeby użytkować
domową wieżę ciśnień, poza jej wysokością, musi ona mieć też odpowiednio
dużą objętość, żeby osiągnąć jakiś zmierzony komfort. Jednemu starczy
zbiornik 100l a drugiemu 1000l będzie za mało, lepiej przechowuje się
tonę czegokolwiek w piwnicy niż na piętrze lub strychu.

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 21, 2017, 10:23:48 AM4/21/17
to
Mialbys opory zeby sie napic z czesto uzywanej. Popatrzyl bys na scianki, pomacal i bylo by wszystko obslizle. Co do cisnienia wody. Minimalne wynika z mozliwosci zamkniecia sie zaworow w pralce czy zmywarce. To sa zawory ze wspomaganiem i woda pod cisnieniem je zamyka, jak za niskie cisnienie to nie zamyka. Na zaworach jest wytloczona informacja o zakresie cisnien. Najnizsze to z pol atmosfery. Zimna wode mam z sieci, ciepla z bojlera. Przed bojlerem jest reduktor. Ustawielem go na jedna atmosfere. Nie ma zadnego dyskomfortu a wrecz przeciwnie. Woda z kranow spokojnie wylatuje, zadnych drastycznych opoznien w napelnianiu wanny nie ma. Do celow domowych cisnienienie na poziomie gwarantujacym zamkniecie zaworow w pralce jest wystarczajace, tak uwazam. Jak bywalem a Londynie to zauwazylem ze cisnienie wody w kranach jest bardzo niskie. Tak niskie ze do prysznicowania zakladaja elektryczne pompki. I pomijajac zasadnosc budowania wiezy cisnien to zbyt niskie cisnienie w prysznicu moze byc problemem. Przy jednej atmosferze jest wystarczajace do prysznicowania chociaz przy trzech jest zdecydowanie lepiej.

Mateusz Bogusz

unread,
Apr 21, 2017, 3:01:29 PM4/21/17
to
> U mnie w wiosce z wodociągu lokalnego leci woda, która też zostawia
> nieciekawy osad, myślałem że to kamień ale może to też ta cholerna rdza?
> Jakie badania konkretnie zażądać od laborantów żeby to sprawdzić?
> Są może jakieś testy do kupienia samodzielnie? I czym to ewentualnie
> filtrować?

Zakład wodociągów i kanalizacji w Twoim rejonie na 100% ma własną lub
zleca badanie. Możesz się do nich zgłosić albo bezpośrednio do dowolnego
innego sanepidu. Cena badania 100-1300zł zależnie od ilości testów (jak
z badaniem krwi). Do użytku domowego zmieścisz się w 200zł.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Mateusz Bogusz

unread,
Apr 21, 2017, 3:03:07 PM4/21/17
to
> Ja tam mieszkałem tylko trzy lata, ale w tym samym budynku mieszkali
> właściciele, mieszkali tam od około 50 lat, i oboje zmarli w wieku około
> 95 lat, pijąc i wszystko gotując tylko na tej wodzie.

To tylko wyjątki. Tak jak palacze przeżywający sportowców.

--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz

Budyń

unread,
Apr 21, 2017, 3:15:06 PM4/21/17
to
W dniu czwartek, 20 kwietnia 2017 20:23:14 UTC+2 użytkownik Jacek napisał:
> Wszystko super. Kolega ma tak nawet zrobione na działce. Problem z tym,
> że 0,3 at ciśnienia nie do wszystkiego się nadaje. Na przykład spłuczka ;-)
> Jak ktoś ma wysoką chałupę - niech kombinuje.


chcialem zwrócic uwage ze wieza musi byc wyższa niż najwyższe pietro budynku - to ze budynek jest wysoki nie załatwia niczego.


b.

abomito

unread,
Apr 21, 2017, 4:48:01 PM4/21/17
to
witam!
Wbrew pozorom, sporo takich wież jest w Polsce. Pompy nie zachwycały wydajnością , a potrzebne były czasem duże ilości wody.Na ten przykład do wodowania parowozów.Albo gaszenie pożarów -np w fabrykach.Pracowałem kiedys w takiej wiezy. Dno zbiornika było na 25 metrach, lustro na 30.Srednicy nie pamiętam, ale więcej niż 10m nie miała.To był zbiornik otwarty( wszystkie tak mają).Pod dachem mieszkały gołębie- dużo ich było.I do pierwszym wejściu na wieże wolałem pić destylowaną.Wprawdzie destylarka chodziła na tej samej wodzie, ale jakos tak...
Druga rzecz: temperatury bywają różne, a woda nie powinna zamarzać .Na dole był piec, którego wylot przechodził przez zbiornik.Wprawdzie nie chodziło o zamarznięcie tych kilkudziesięciu metrów wody, a o rury i zawory pod zbiornikiem.
Więc zarówno budowa , jak i utrzymanie było droższe niż wkład pomp i stosowny zespól zbiorników.t dlatego tylko powody p-pożarowe powodują, że te wieże jeszcze działają.
A wymiana wody? Wymiana była raz w roku.Panowie w gumiakach wiaderkami wybierali to. co z gołębi spadło.Nawet chlorowali.Nie za bogato, bo smród był...Kiedys pękła rura od wieży, więc też zajrzałem.Mimo, że rury w tym nmiejscu miały ponad 60 lat, to nadal śwatło miało ponad 3/4 średnicy.Pamiętać trzeba, że od 30 lat byly rzadko były używane zgodnie z przeznaczeniem: parowozy powyzdychały.Tylko kolejarze ja pili...

Adam

unread,
Apr 21, 2017, 6:25:22 PM4/21/17
to
W dniu 2017-04-20 o 18:11, Zenek Kapelinder pisze:
> Fajne rozwiazanie bo z wyjatkiem wody nic nie ma prawa sie w takiej instalacji popsuc.
>

"z wyjątkiem wody": doskonała puenta :)


--
Pozdrawiam.

Adam

Grzegorz

unread,
Apr 24, 2017, 3:03:17 PM4/24/17
to

Użytkownik "Alzem ???????????" <al...@by.by> napisał w wiadomości
news:58f90f3a$0$5159$6578...@news.neostrada.pl...
Nie rób tego.
To filtr na wymieniaczu jonowym.

... albo już zarejestruj się na glupie medycznej
g.


Zenek Kapelinder

unread,
Apr 24, 2017, 3:17:20 PM4/24/17
to
A jak sie go regeneruje? Przy rozmiarze jaki ma wystarczy zeby robil przez pol roku wode dla chomika.

Pete

unread,
Apr 25, 2017, 3:46:38 AM4/25/17
to
W dniu 2017-04-24 o 21:17, Zenek Kapelinder pisze:
> A jak sie go regeneruje?

Się nie regeneruje. Się wyrzuca

Przy rozmiarze jaki ma wystarczy zeby robil przez pol roku wode dla chomika.
>

piszą niby to 2000 litrów, ale pewnie brzy braku żelaza w wodzie. Jak
ktoś ma go za dużo, to pewnie wytrzyma maks połowę tego.

--
Pete

abomito

unread,
Apr 25, 2017, 4:40:36 AM4/25/17
to
Witam!
> piszą niby to 2000 litrów, ale pewnie brzy braku żelaza w wodzie. Jak
> ktoś ma go za dużo, to pewnie wytrzyma maks połowę tego.
Jest gorzej.Nie wymyślono lepszej metody usuwania żelaza i manganu z wody
niż napowietrzanie i filtracja. Nie ma takiej i już.
w tym wypadku mamy drugi ulement systemu: filtrację.Oznacza to, że wszystkie drobinki żelaza , większe niż "sito" filtra zostaną zatrzymane.Jakieś 1%, bo żelazo i MANGAN są w wodzie związkami rozpuszczalnymi.Dopiero pod wpływem tlenu robią się nierozpuszczalne.
Wprawdzie jest sporo metod, które wodzie robią dobrze, jednak jest probny szczegół: nie ma dowodów na ich skuteczność.No nie ma.To, że jakiś facet o obco brzmiącym nazwisku obiecał, to nie znaczy, że to prawda. To się nazywa reklama i marketing..Ostatnio zresztą tą metodą zajmują się całe instytutu.Dlatego mamy np sporo wierzby opałowej, paulowni, goii, a z innych dziedzin-cudowne maszyny to leczenia światłem, wybielania zebów, czy wyłapywania żelaza z wody.
Dlatego Zenek pisał prawidłowo.
Pozdro.abomito

Zenek Kapelinder

unread,
Apr 25, 2017, 8:28:33 AM4/25/17
to
Jaki jest mechanizm wylapywania zelaza i manganu przez taki filtr?

abomito

unread,
Apr 25, 2017, 8:51:26 AM4/25/17
to

> Jaki jest mechanizm wylapywania zelaza i manganu przez taki filtr?

Podpinam sie pod pytanie.
Ja tylko dodam, że z żelazem, to jakoś sobie organizm poradzi.Oczywiście ,
pomijając jakieś szczególne przypadki, kiejy żelaza jest więcej niż wody.Problemem jest mangan, o którym mało się pisze, a który idzie razem z
żelazem jak dwa bliżniaki i który rzeczywiście jakoś tam działa nieszczególnie.
A żelazo, to głównie problem techniczny- bo w wielu wypadkach żelazo zapaskudza
wyroby i zwiększa zużycie niektórych związków.

Grzegorz

unread,
May 1, 2017, 4:07:47 AM5/1/17
to

Użytkownik "Zenek Kapelinder" <4kogu...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:4ac8ff48-2548-4229...@googlegroups.com...
> Jaki jest mechanizm wylapywania zelaza i manganu przez taki filtr?


Wymieniana jonowa.
To wymieniacz jonowy.
g


Ghost

unread,
May 1, 2017, 4:24:09 AM5/1/17
to


Użytkownik "collie" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:58f92e59$0$5163$6578...@news.neostrada.pl...

W dniu 20.04.2017 23:33, nadir pisze:

>Gorol da radę. W Beskidach widziałem góralski domek

Mówisz, że mieszkaniec Beskidu Śląskiego to gorol?

collie

unread,
May 1, 2017, 5:09:48 AM5/1/17
to
W dniu 01.05.2017 10:24, Ghost pisze:

> Mówisz, że mieszkaniec Beskidu Śląskiego to gorol?

No, hanys to nie jest. I nie jest to Beskid Śląski.

waj...@aol.com

unread,
May 1, 2017, 7:01:13 AM5/1/17
to
W dniu poniedziałek, 1 maja 2017 10:07:47 UTC+2 użytkownik Grzegorz napisał:
> Użytkownik "Zenek Kapelinder" <4kogutek44@ napisał w wiadomości
> news:4ac8ff48-2548-4229...@googlegroups.com...
> > Jaki jest mechanizm wylapywania zelaza i manganu przez taki filtr?

> Wymieniana jonowa.
> To wymieniacz jonowy.
> g

Sprawa, jak kazda inna z tej dzieziny jest zlozona.
Pasuje tu moje credo, ze w kazdym zjawisku fizycznym biora udzial wszystkie
inne, które w danych warunkach zajść mogą. W tym przypadku działa tu multum
firm, które cos tak produkują a co ich zdaniem czyni wode najlepsza w swiecie.

Ta "naukowo" nazywajaca się jak przystoi każdemu nowemu produktowi - wymiana
jonowa, jest to zwykla reakcja chemiczna polegajaca na tym, ze slona woda
wchodzi w reakcje z tymi tlenkami zelaza czy manganu i to powoduje, ze te
niewidzialne poltlenki czy inne niedotlenione związki rozpuszczone w wodzie, przechodza w widzialne
golym okiem wytracone z wody struktury, które już przez drobny filtr nie przechodzą.
Taka, jak ja to nazywam solniczka, ma regulowany doplyw ilości tej solanki tak aby jej nie przedobrzyć, bo wtedy ta przechodzaca przez nia woda wychodzi normalnie slona.

Te bezpostaciowe paparuchy osiadające na filtrze, co powiedzmy dobe, się usuwa w ten sposób, ze silniczek zmienia kierunek wody przechodzącej przez ten filtr na odwrotny wskutek czego ten filtr się oczyszcza.

Potem te wode przepuszcza się przez zloze wapnia aby ja tym wapieniem
zmineralizowac. Ewentualne zapachy usuwa się przez kolejny baniak napełniony weglem aktywowanym. Tak, ze tych wynalazkow jest kilkanaście, co jeden to droższy.

Jednym z nich jest tzw. "rewerse osmosis", czyli odwrocona osmoza. Z osmoza to
tez nie wiele ma wspólnego ale nazwa jest zachecajacabo nowa i trudna do zapamiętania a ma wydzwiek "naukowy".

Metoda to polega na tym, ze woda pod ciśnieniem przepływa obok bardzo gęstego
filtra ceramicznego. Tak gęstego, ze przedostają się przez niego jedynie same cząsteczki wody a te wielocząsteczkowe struktory - nie. Ta metoda pozawala na uzyskanie bardzo czystej wody, prawie zbliżonej do destylowanej. Ma tylko te wade, ze co miesiąc gora trzy, trzeba ten filtr wymieniac na nowy. A on jest drogi. Powiedzmy 99.99 dolarów.

I znowu ta woda nie nadaje się do spożycia, bo nie dość, ze nie zawiera w swoim
składzie sladu mineralow, to jeszcze je z organizmu zabiera. Dlatego należy ja
sztucznie wapniowac czyli zatwardzać.
W USA widziałem takie antyczne zatwardzacze wody. Był to duzy zbiornik
wypelniony kulami wykonanymi ze skaly wapiennej, przez który przeplywala woda
. Po jakims czasie kule te ulegaly powierzchniowej dezaktywacji i co jakiś czas
nalezalo je wyjmować i wrzucać do specjalnego mlyna, w którym przez otaczanie
pozbywaly się tej cienkiej otoczki zlozonych zwiazkow chemicznych.

W sumie zabawy z tym było wiele, ale sposób było skuteczny.
Teraz jest inaczej. Firmy przesciguja się w produkcji co raz to nowszych
wynalazkow, po czym starają się je ludziom wtryniać jako panaceum na wszystkie
wodne wady.
To wapnowanie np. polega na tym, ze wode przepuszcza się przez granulat
wapniowy, który po jakims czasie staje się kompletnie nieaktywny zatem należy
go wymienić na nowy. Tak, ze w sumie to oczyszczanie staje się dość poważnym
w gospodarstwie domowym wydatkiem
.
Pzdr
Tornad

Zenek Kapelinder

unread,
May 1, 2017, 8:20:12 AM5/1/17
to
Przy dozmiarze tego filtra nadaje sie on do zabezpieczenia wody kilku chomikom albo krolikowi.

waj...@aol.com

unread,
May 1, 2017, 11:49:59 AM5/1/17
to
W dniu poniedziałek, 1 maja 2017 14:20:12 UTC+2 użytkownik Zenek Kapelinder napisał:
> Przy rozmiarze tego filtra nadaje sie on do zabezpieczenia wody kilku chomikom albo krolikowi.

Prawie dolkadnie tak jest. Wylot tego filtra z rewerse osmozis instaluje się
jako oddzielny o malej albo bardzo malej wydajności. Urzadzenie ma zbiornik o
pojemności około galona czyli 3.5 litra. Woda ta sluzy do zaparzenia sobie kawy
czy herbaty. No może jeszcze na jaka owsianke jej wystarczy. A zużycie wody
ten filtr oplywajacej jest kilkakrotnie, z reguly 3 - 4 razy większe. Czyli
dostajesz litr wody destylowanej za 4 litry wody surowej.

Pzdr
Tornad

Zenek Kapelinder

unread,
May 1, 2017, 11:59:26 AM5/1/17
to
Jaka odwrocona osmoza. Napisal ze wymiennik jonowy. To ze stary juz jestes nie znaczy ze mozesz sobie cos wymyslac.

Tornad

unread,
May 1, 2017, 12:41:49 PM5/1/17
to
W dniu poniedziałek, 1 maja 2017 17:59:26 UTC+2 użytkownik Zenek Kapelinder napisał:
> Jaka odwrocona osmoza. Napisal ze wymiennik jonowy. To ze stary juz jesteś
nie znaczy ze mozesz sobie cos wymyslac.

Wqrwiasz mnie lekko bo nie rozumiesz co napisalem a piszesz jakbys był jakims
ekspierdem od tych spraw. Ja przykładowo, popierając toja teze, opisałem prace
urzadzenia nazywanego odwrocona osmoza.

Na temat wymiany jonowej napisałem, ze jednym z urzadzen działających na tej
zasadzie, jest uzywany przeze mnie wiele lat wymieniacz jonowy, który na swój
użytek nazwalem "solniczka". Wiec Twoje zwidy jakobym cos wymyslal sa
nieuzasadnione i dla mnie obraźliwe.

Zamiast krytykować innych napisz czasem sam co i jak. Krytykowac latwo, gorzej
cos madrego samemu napisac.

Tornad


Zenek Kapelinder

unread,
May 1, 2017, 2:00:31 PM5/1/17
to
Nie krytykuje tylko zwracam Ci uwage ze moze powinienes sie jakims biowitalem dla starcow zainteresowac. Temat przeszedl od idiotycznego pomyslu z wieza cisnien do cudownego filtra do wody majacego na zasadzie wymiany jonowej eliminowac zelazo i mangan. A Ty jak Filip z konopii wyskakujesz ze chodzi o odwrocona osmoze. Przyznasz ze to co pisales ma z tym co pisalem calkiem luzny stosunek. Jak chciales o odwroconej osmozie to nie w tym podwatku. Cos wiesz ale jak w takiej sytuacji brac co piszesz na powaznie?

Tornad

unread,
May 1, 2017, 2:44:25 PM5/1/17
to
W dniu poniedziałek, 1 maja 2017 20:00:31 UTC+2 użytkownik Zenek Kapelinder napisał:
> Nie krytykuje tylko zwracam Ci uwage ze moze powinienes sie jakims biowitalem dla starcow zainteresowac. Temat przeszedl od idiotycznego pomyslu z wieza cisnien do cudownego filtra do wody majacego na zasadzie wymiany jonowej eliminowac zelazo i mangan. A Ty jak Filip z konopii wyskakujesz ze chodzi o odwrocona osmoze. Przyznasz ze to co pisales ma z tym co pisalem calkiem luzny stosunek. Jak chciales o odwroconej osmozie to nie w tym podwatku. Cos wiesz ale jak w takiej sytuacji brac co piszesz na powaznie?

Mlody ja pisze dla Czytelnikow mających podstawowa wiedze na poziomie powiedzmy
srednim. A ty jakos pojac nie chcesz czy nie możesz, ze te wszystkie wynalazki
sa ze soba scisle powiazane. Być może istnieja jeszcze inne metody uzdatniania
wody oprócz jej aeracji w zbiornikach otwartych.

Dalem przykład zastosowania tych kul ze skaly wapniowej do mineralizacji wody.
Wspomnialem o potrzebie usuwania przykrych zapachow wody za pomocą filtrow z
weglem aktywowanym.
A Ty nadal upierasz się, ze to nie ten watek czy podwatek.
Jak mamy watek to i osnowa się przydaje. No ale Ty tego nigdy nie pojmiesz bos za glupi a uważasz się za wszystkonalepiejwiedzacego ekspierda z bozej laski.

Zatem nie będę psul ci niebiańskiego samouwielbienia i samozadowolenia. Innymi
slowy wal się sam. Bo opowiem ci bajke o wezu skczacym. Zatem najlepiej
nie zaśmiecaj tej użytecznej grupy swoimi uwagami bo zapewne nikt ich nie
czyta lub/i poważnie nie traktuje.
Oczywiście nie potrafisz swych krytycznych uwag merytorycznie uzasadnić,
tylko piszesz tak dla zgrywy czy z czystej zawiści, ze Cie Bozia pokarala
ograniczeniem wyższych czynnośći mózgowych.

Tornad

Zenek Kapelinder

unread,
May 1, 2017, 2:58:30 PM5/1/17
to
Masz racje, z koniem kopal sie nie bede.

Grzegorz

unread,
May 2, 2017, 6:30:53 AM5/2/17
to

Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
news:4a26aab2-900b-46f5...@googlegroups.com...
W dniu poniedziałek, 1 maja 2017 17:59:26 UTC+2 użytkownik Zenek Kapelinder
napisał:
> Jaka odwrocona osmoza. Napisal ze wymiennik jonowy. To ze stary juz jesteś
>nie znaczy ze mozesz sobie cos wymyslac.

>Wqrwiasz mnie lekko bo nie rozumiesz co napisalem a piszesz jakbys był
>jakims
ekspierdem od tych spraw. Ja przykładowo, popierając toja teze, opisałem
prace
urzadzenia nazywanego odwrocona osmoza.

>Na temat wymiany jonowej napisałem, ze jednym z urzadzen działających na
tej
zasadzie, jest uzywany przeze mnie wiele lat wymieniacz jonowy, który na
swój
użytek nazwalem "solniczka". Wiec Twoje zwidy jakobym cos wymyslal sa
nieuzasadnione i dla mnie obraźliwe.

Smuci mnie to, że używasz tego już wiele lat.
To nie jest obojętne dla zdrowia.

Na tej grupie już wielokrotnie było o wymieniaczach.
Urządzenie (instalacja) do uzdatniania wody metodą wymiany jonowej
zapewniająca ilość uzdatnionej wody wystarczającą dla średniej wielkości
gospodarstwa domowego jest poza możliwościami finansowymi tego
gospodarstwa.
Wielkość tej maszynerii to istotny % w kubaturze budynku.
Kontrola parametrów (wszystkich!, a nie tylko wapnia, sodu, etc.), których
jest
kilkadziesiąt to problem wart więcej niż wartość parceli wraz z zawartością.
Piszę tu o sondach pomiarowych, ich skalowaniu, wzajemnym wpływie.
Odtworzenie parametrów wody o jakości źródlanej jest niemożliwe
bo zawsze jest coś o czym nie mamy pojęcia, a to coś okazuje się mieć
istotne biologiczne znaczenie.

Lepszej metody usuwania żelaza i manganu od stosowanej w stacjach
uzdatniania wody, jak aeracja i filtracja osadu, nie ma.

Jak komu nie pasuje to niech kupuje wodę w butlach.
Rozwiązanie tańsze i na pewno działające.


> Zamiast krytykować innych napisz czasem sam co i jak. Krytykowac latwo,
> gorzej
cos madrego samemu napisac.
>Tornad


Odwrócona osmoza to technologia jeszcze bardziej poza zasięgiem typowego
gospodarstwa domowego.
g


Tornad

unread,
May 2, 2017, 9:30:19 AM5/2/17
to
W dniu wtorek, 2 maja 2017 12:30:53 UTC+2 użytkownik Grzegorz napisał:
> Użytkownik "Tornad" <waj...@aol.com> napisał w wiadomości
> news:4a26aab2-900b-46f5...@googlegroups.com...
> W dniu poniedziałek, 1 maja 2017 17:59:26 UTC+2 użytkownik Zenek Kapelinder
> napisał:
> > Jaka odwrocona osmoza. Napisal ze wymiennik jonowy. To ze stary juz jesteś
> >nie znaczy ze mozesz sobie cos wymyslac.
>
> >Wqrwiasz mnie lekko bo nie rozumiesz co napisalem a piszesz jakbys był
> >jakims
> ekspierdem od tych spraw. Ja przykładowo, popierając toja teze, opisałem
> prace
> urzadzenia nazywanego odwrocona osmoza.
>
> >Na temat wymiany jonowej napisałem, ze jednym z urzadzen działających na
> tej
> zasadzie, jest uzywany przeze mnie wiele lat wymieniacz jonowy, który na
> swój
> użytek nazwalem "solniczka". Wiec Twoje zwidy jakobym cos wymyslal sa
> nieuzasadnione i dla mnie obraźliwe.
>
> Smuci mnie to, że używasz tego już wiele lat.
> To nie jest obojętne dla zdrowia.

Mnie tez smucilo i nadal smuci ale praw natury nie przeskoczyz. Na polnoc od
nowego Jorku, gdzie udało nam się za stosunkowo niewielkie pieniądze kupic
stary dom. jest gleboka na około 70 m, wiercona w skale, studnia. Wydawaloby
się, ze woda z tej glebokosci będzie krystalicznie czysta. I rzeczywscie tak
było. Ale moja uwagę zwrocil fakt, ze zabudowa łazienki, jak wanna, umywalka,
sroc i co tam jeszcze, były nowe i wszystkie były w kolorze czerwonym. Od razu
domysliem się o co chodzi; takich naczyń używa się po to aby nie widać było na
nich tego rdzawo-ciemnego nalotu, osadu, który gromadzil się na tych "meblach"
łazienkowych. wskutek dużej ilości zelaza i innych pierwiastkow. Dzieki temu
kupiliśmy ten dom za cene znacznie obnizona.
Niejako natychmiast zainwestowałem w urządzenia odzelaziajace i zmiekczajace
te wode. Kosztowalo wszystko około 5 tys. dolarów i nawet dzialalo. Woda do
prania była miekka, wyprane podkoszulki biale, gacie tez. Umyc się i ogolic w
tej wodzie spoko mozna było. Woda była miekka, ze na mydle i proszkach można
było oszczedzic.
Ale niestety do gotowania owsianki czy zupy, wode kupowoalem. Tak, ze nie smuc
się, az taki gupi coby ja pic, to już nie bylem.
Taki domowy, sredniej klasy wymieniacz jonowy kosztowal około 500 dolarów, dwa
filtry po około 100 dolarów, dwa baniaki na wapn i wegiel aktywowany z wsadem
kosztowaly po około 500 dolarow tak, ze nie był to jakiś katastroficzny
wydatek. Te filry miały wbudowane układy umozliwiajace ich oczyszczenia się
przez plukanie odwrotne. Ono się automatycznie wlacza na godzine w godzinach
nocnych. I to jakos tam działa.
Owszem dalem się nabrać na jakies ponoc najnowsze i najsuperspecjal wynalazki
typu KDF ale to już inna bajka. Zestaw do tej revese osmozis kosztowal około
700 dolrow i te go zakupiłem a to po to by praktycznie je sprawdzić. Bo w
telewizji, identycznie jak teraz u nas w Polsce reklalmuja, przedstawiają
wszystko jako sensacja rwelcja a praktyka jest zgola inna często taka, ze
rzeczywiście potem plakac się chce.
Ten KDF to była miezanka opilkow cynku, miedzi i czegos tam jeszcze
stanowiącego tajemnice firmy. Kosztowalo to razem z dedykowanym baniakiem około
1000 dolaerow. Miałem miejsce wiec w szereg z tymi już wcześniej zamontowanymi
gadżetami wstawiłem ten baniak z tym KDF-em, przedstawianym jako kamien
filozoficzny czy panaceum na wszelkie wodne nieczystości. To nie dalo
absolutnie zanyej poprawy jakości wody a nawet rzekłbym, ze ja pogorszylo.
badania wody nie wykazaly jakichś większych zmian w jej sperktrum zawartości
pierwiastkow obcych.

Pisze to m.in. po to by ew przestrzec uzytkownikow bo prognozuje, ze wczesniej czy później wynalazek ten zostanie w Polsce propagowany.
.
> Na tej grupie już wielokrotnie było o wymieniaczach.
> Urządzenie (instalacja) do uzdatniania wody metodą wymiany jonowej
> zapewniająca ilość uzdatnionej wody wystarczającą dla średniej wielkości
> gospodarstwa domowego jest poza możliwościami finansowymi tego
> gospodarstwa.
> Wielkość tej maszynerii to istotny % w kubaturze budynku.
> Kontrola parametrów (wszystkich!, a nie tylko wapnia, sodu, etc.), których
> jest
> kilkadziesiąt to problem wart więcej niż wartość parceli wraz z zawartością.
> Piszę tu o sondach pomiarowych, ich skalowaniu, wzajemnym wpływie.
> Odtworzenie parametrów wody o jakości źródlanej jest niemożliwe
> bo zawsze jest coś o czym nie mamy pojęcia, a to coś okazuje się mieć
> istotne biologiczne znaczenie.
>
No to baaardzo przeplaszam, ze na ten temat odwazylem się cos napisac.
Na prawde nie wiedziałem bo do czytania archiwów mam niechec. Obiecuje, ze już
nic nie będę pisal. Nie mogę przecie zmieniac czy rewolucjonizowac stanu
hierarchii waznosci poszczególnych dyskutantow na tej grupie, w sensie
podważenia ich przywództwa w stadzie. Jeśli jest a na pewno jest tu jakiś
wszystkonajlepiej wiedzący samiec alfa, to ja nie mam zadnych ambicji by to
jego przodownictwo podwazac.

> Lepszej metody usuwania żelaza i manganu od stosowanej w stacjach
> uzdatniania wody, jak aeracja i filtracja osadu, nie ma.
>
> Jak komu nie pasuje to niech kupuje wodę w butlach.
> Rozwiązanie tańsze i na pewno działające.
>
>
> > Zamiast krytykować innych napisz czasem sam co i jak. Krytykowac latwo,
> > gorzej
> cos madrego samemu napisac.
> >Tornad

> Odwrócona osmoza to technologia jeszcze bardziej poza zasięgiem typowego
> gospodarstwa domowego.
> g
Pozwole sobie polimeryzowac z Twoim poglądem. W USA taki sredniej klasy zestaw
RO, skladajacy się z trzech filtrow i około 4-litrowego baniaka - zbiornika
czyli magazynu czystej wody, kosztowal około 700 dolarów, z tym, ze ten
najważniejszy filtr, który należy dość często wymieniac, kosztuje 100 dolarów.

Calosc miesci się w szafce pod zlewozmywakiem i nie wymaga podlaczenia do
pradu. Ma jednak te wade, ze ciśnienie wody wychodzącej z tego RO, jest dużo nizsze od normalnego tak, ze ta woda nie może być wykorzystana do produkcji
lodu w lodowce bo woda ma za male ciśnienie.

Pzdr
Tornad
0 new messages