Użytkownik "maniek4" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ov4obg$915$1...@node1.news.atman.pl...
> Sciskiem stolarski ustawic deske od dolu w
> poziomie i odleglosci od podmorowki, czy co tam
> jest. Przewiercic zaczynajac od strony otworu w
> przesle jak juz autor uparl sie na te sruby.
> Wystrugac sobie listwe/dwie, ktore bedzie sie
> klasc na deske juz przykrecona a na nich kolejna
> deske do gory. Bedzie i w poziomie i odleglosci
> jednakowe.
Dokładnie tak zamierzałem to robić, to była
pierwsza myśl. Mam nawet już ściski i odpowiednie
dystanse przygotowane :)
Ale kilka dni temu postanowiłem spróbować innego
sposobu. Na pewno będzie wolniej, ale:
1. Większość prac będę robił w ciepłym garażu, a
na dworze tylko w zasadzie przełożenie śruby i
dokręcenie nakrętki.
2. Chcę aby łebki śrub od strony drogi były równo
(w linii), a wiercąc przez profil nie wiem czy tak
wyjdzie... Być może też byłoby równo.
3. Zawsze mam możliwość zmiany sposobu w trakcie
prac, jeśli pierwszy sposób się nie sprawdzi.
4. Robię sam i to też ma wpływ na obrany sposób
montażu.
> Wiercenie gdzies w stodole desek, liczac na to,
> ze przesla maja otwory rozplanowane co do
> milimetra to raczej sfera marzen niz
> rzeczywistosc. Osobiscie nie wierze w to, ze
> przesla powiercone sa idealnie, choc oczywiscie
> zycie i takie przypadki zna. Druga sprawa to
> szkoda zycia na precyzje przy deskach i
> wqrwianie sie na to w czasie roboty, ze zamiast
> zajmowac sie tym trzy dni schodzi miesiac na
> przekladaniu desek i konca nie widac.
Kwestia organizacji pracy i precyzji przy
pomiarach. Gdyby kazać robić w ten sposób
przysłowiowemu Panu Heńkowi (było u mnie takich
wielu) to by się za głowę złapał. A jeśli już by
tak musiał robić, na każdym otworze by się pomylił
o pół centymetra. A murarze u mnie spokojnie
potrafili się pomylić o 2cm na przykład stawiając
ścianę działową.
Montaż kaloryfera drabinkowego w łazience przez
fachowca u mnie kilka lat temu: wymierzył 4 otwory
na ścianie (położone płytki), następnie wierci
otwory, wkłada kołki i przykłada kaloryfer. Nie
pasuje. Machnął się o pół centymetra na jednym
otworze. Tak więc doskonale rozumiem, że można :)
> Stosowanie dedykowanych wkretow ktore Kris ma na
> mysli to po prostu szybka i pewna robota. Ludzie
> wymyslaja to by sobie zycie upraszczac a nie
> wkladac sruby z jednej strony plota a z drugiej
> krecic nakretki. Oczywiscie mozna upierac sie
> przy wlasnej koncepcji jako lepszej o ile ma sie
> na mysli wylacznie zamierzone wzgledy
> estetyczne. Ale poza nimi dzis nic nie uzasadnia
> stosowania takiej technologii przy zwyklym
> plocie.
Być może to kwestia jakości użytych wkrętów, ale
osobiście rozmawiałem z dwiema osobami (w tym ze
stolarzem, który mi robił deski, a który również
je montuje), że lepszym rozwiązaniem są śruby
zamkowe, a z wkrętami są problemy (trzeba
wcześniej nawiercać cieńszym wiertłem, urywają się
podczas montażu albo po roku, itp.). Podobne
opinie znalazłem w internecie i na tej podstawie
wybrałem śruby zamkowe.