Pozdr.
Ewentualnie jaka inna firma w miare przyzwita
Jeśli nie odpowieada ci cenowo makita(w podtekscie Bosch, DeWalt, Elu, Metabo,
Hitachi) to zostaje ci w zasadie tylko Kress(czerwony) możan trafić młotki w
cenie ok 500 zł ale polecam zwrócenie uwagi na moc silnika i nie kupowanie 480-
500 W.
Osobiście mam DeWalta 566 i nie zamienie go na nic bo
przez 3 lata wymienilem jednie szczotki i 1 lozysko.
Pozdrowka
D.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie dawno (posty od 5.05) była podobna dyskusja ... m.in. na temat Einhell-a
> To sprzęt jednorazowego użytku tj przy rozsądnym używaniu do 3 miesięcy na
> budowie. Za to w ramach gwarancji juz po 2 miesiącach masz szanse na nową
> maszyną lub zwrot tych 300 zł jakie na nią wydasz.
Jeżeli uwzględnią reklamacje (teoretycznie - tak, praktycznie, różnie bywa
...)
> Ewentualnie jaka inna firma w miare przyzwita
> Jeśli nie odpowieada ci cenowo makita(w podtekscie Bosch, DeWalt, Elu,
Metabo,
> Hitachi) to zostaje ci w zasadie tylko Kress(czerwony) możan trafić młotki
w
> cenie ok 500 zł ale polecam zwrócenie uwagi na moc silnika i nie kupowanie
480-
> 500 W.
Jeżeli chodzi o młotowiertarkę to wydaje mi się, że moc ok. 500W wystarcza
(może dla typowego młota, takiego na SDS-max to będzie za mało, ale dla
młotowiertarki ...) - ja mam młotowiertarkę Makity, moc ok. 500W (nie
pamiętam, albo 450, 500 lub 550W) i nie zdarzyło mi się aby mi brakowało
mocy, chyba, ze ktoś wierci dużo otworów > 20mm, bo dla "typowych" średnicy
6,8,10,12 mm w zupełności wystarcza, wierciłem też dużo 16mm i ewentualnie
pronlem się zaczyna przy głębokich wierceniach (tak powyżej 10cm
głębokości), bo się "zapycha", ale mając mocniejszą wiertarkę, nie wiele
będzie skuteczniejsze wiercenie, ale znaczne szybsze "załatwienie" wiertła.
Nwet przy niby małej mocy jaką ma moja wiertarka, a i tak poleciało wiele
dobrych wierteł od nieumiejętnego wiercenia.
Reasumując powiedziałbym - jeżeli ktoś ma zamiar wiercić przeważnie do
12-16mm i tylko okazjonalnie więcej i raczej nie bardzo głębokie przewierty,
to 500W w zupełności wystarcza, w przeciwnym przypadku, może faktycznie
przydać się nieco mocniejsza ...
> Osobiście mam DeWalta 566 i nie zamienie go na nic bo
> przez 3 lata wymienilem jednie szczotki i 1 lozysko.
To zależy ile wiercisz ... Ja (razem z bratem) używamy tą Makitę od co
najmniej, hmm ....... , jakiś 6-8 lat i jeszcze kompletnie nic nie było
robione, ale jest to użytkowanie typowo amatorskie - ale obsłużyła moją
budowę, jak narazie dużą część budowy u brata, kilka remontów domów/mieszkań
itp. Tak więc Twoje naprawy to jest bardzo dużo jeżeli używasz amatorsko ...
> Pozdrowka
> D.
PS. Prosze o potwierdzenie lub zaprzeczenie, czy moja poczta nie poszła też
indywidualnie, bo mi Outlook wypisał, czy wysyłać do całej grupy ?! ....
> Czy miał ktos jakies doswiadczenia z narzedziami tej firmy - seria Global.
Była o tym dyskusja w zeszłym tygodniu
> Ewentualnie jaka inna firma w miare przyzwita [...] nie mysle równiez
> o najtanszych typu Topex.
To zdanie sugeruje, że Einhell jest jakas w miare przyzwoitą. Tymczasem to
dokładnie to samo co Topex czy Agoyama, tylko nazwe ma inna. Porownaj wygląd
jednego i drugiego.
J.
Dokładnie, tak samo twierdzę - ale większość "normalnych" prac domowych to
kołki itp., a tu najczęsciej się wierci do 10 cm. Co innego budowy,
szczególnie na etapie instalacji, ale to np. u mnie robili instalatorzy, oni
mieli : młot Makity na SDS-y MAX + do małych przewiertów Makita SDS+ + do
drobnych prac zwykła wiertarka Makity ze zwykłym udarem, ale używana
sporadycznie, jak pozostałe były "zajęte" ... - szło im to nieźle, ale i tak
na moich bloczkach betonowych połamali zęby - zajęło im to duużo czasu
(mimo, że Makita za ok. 3500zł.).
> > wierciłem też dużo 16mm i ewentualnie
> > pronlem się zaczyna przy głębokich wierceniach (tak powyżej 10cm
> > głębokości), bo się "zapycha", ale mając mocniejszą wiertarkę, nie wiele
> > będzie skuteczniejsze wiercenie, ale znaczne szybsze "załatwienie"
wiertła.
> Kwestia wiertła i techniki wiercenia.
Zgadza się - ale mając nawet wiertarkę 500W i do przewiercenia 50-60cm np.
20mm otworu - odpowiednią techniką poradzimy sobie, a przy tym wiertło nam
dłużej posłuży :-)
...
> > To zależy ile wiercisz ... Ja (razem z bratem) używamy tą Makitę od co
> > najmniej, hmm ....... , jakiś 6-8 lat i jeszcze kompletnie nic nie było
> > robione, ale jest to użytkowanie typowo amatorskie - ale obsłużyła moją
> > budowę, jak narazie dużą część budowy u brata, kilka remontów
domów/mieszkań
> > itp. Tak więc Twoje naprawy to jest bardzo dużo jeżeli używasz amatorsko
...
> Kupilem te maszyna po uzywaniu na pokazach i prezentacjach przeżyła 3
budowy i
> niezliczoną ilosc remontow.
> łożysko poszło bo nadużywałem funkcji kucia przy układaniu wszelkiego
rodzaju
> instalcji. Poza wierceniem i kuciem słuzy mi za mieszadło.
> Aktualnie pracuje na czwartej budowie, w rekach mojego brata.
Ale jednak mówisz o maszynce do pracy zawodowej (powiedzmy profesjonalnej),a
le do użytku domowego moim zdaniem w zupełności słabsza maszynka.
> > PS. Prosze o potwierdzenie lub zaprzeczenie, czy moja poczta nie poszła
też
> > indywidualnie, bo mi Outlook wypisał, czy wysyłać do całej grupy ?! ....
> NIe poszła indywidualnie
OK. dzięki
Pozdrawiam i życzę jeszcze mniejszej ilości awarii ;-))))
> Jeśli nie odpowieada ci cenowo makita(w podtekscie Bosch, DeWalt, Elu,
no właśnie czy ELU to to samo co DeWalt? Jakas druga linia?
Co sadzicie o tym http://www.allegro.pl/show_item.php?item=12729663
czy za cos takiego to dobra cena?
Jak wyglada w razie czegos dostep do czesci zamiennych? Serwis?
Pozdr.
Napewno ma skuteczność w najlepszym przypadku jak mój sieciowy Bosch i jest
całkiem OK, dopóki nie wiercę w betonie dużuch otworów, lub dużej ilości.
Np. dosłownie parę dni temu wierciłem trochę tym Boschem 4 otwory fi 6mm i
powiedzmy że jakoś to szło (ale przy tym ten nieprzyjemny "zgrzyt" udaru
mechanicznego, brr), a potem wierciłem także fi 6mm, ale nieco głębsze (ok.
6-8cm) i w ilości kilkanaście otworów Makitą, to sama przyjemność i jakieś 3
razy szybciej ...
> > Co innego budowy,...- szło im to nieźle, ale i tak
> > na moich bloczkach betonowych połamali zęby - zajęło im to duużo czasu
> > (mimo, że Makita za ok. 3500zł.).
> Podczas budowy od razu kazałem pozostawiać przeloty na rury odpływowe z
> kanalizacji, przelotki na głowne piony wodne, CO do rozdzielaczy i gaz tak
że
> zrobiłem najwiecej otworów 16 ką i troche 20 tką.
> Natomiast sporo było podkuwania do elektryki i alarmu.
> Ciężlim młotem to bym sie chyba skichał a tak raptem troche ponad 2,5
kg...
OK, OK, ale u mnie dużo było bruzd itp. i trochę przekuć, ale takich na rury
kanalizacyjne, czyli otwór fi 60-120 ...
Zwykłe otwory dla rur wodnych, kabli itp. to oczywiście mała młoto-wiertarka
na SDS+ wystarcza
> > > Kwestia wiertła i techniki wiercenia.
> >
> > Zgadza się - ale mając nawet wiertarkę 500W i do przewiercenia 50-60cm
np.
> > 20mm otworu - odpowiednią techniką poradzimy sobie, a przy tym wiertło
nam
> > dłużej posłuży :-)
> Jesliu wiertło pracuje w cegle albo "garnku" optiroca to bywają kłopoty
> z "ruszeniem" słabszej młotowiertarki w głębokim otworze bo materiał
"puchnie"
Akurat nie mam "przyjemności" pracować z Optiroc-iem
> > Ale jednak mówisz o maszynce do pracy zawodowej (powiedzmy
> >profesjonalnej),ale do użytku domowego moim zdaniem w zupełności słabsza
> >maszynka.
> Zarówno Makite jak i DeWalta zalicza sie do klasy profesionalnej. Do domy
mam
> 14,4 V B&D z udarem - wystarcza mi w 110%
Ja dodaje do tego jeszcze Hilti (i nie dlatego, że mam ;-)) Do prac
domowych, ogólnie lubię Bosch-a, B&D też jest OK.
> Zresztą to bardzo płynna granica. Facet robiący ocieplenia jest na równi
> profesjonalista z hydraulikiem a zajeździ w maszynie raczej szczotki bo
robi
> dużo otworów, dla odmiany hydraulik czy elektryk raczej załatwi łożysko bo
> wierci wieksze otwory, powierca, podkuwa.
> To są tak naprawde normalnie złuzywające sie elementy.
> > Pozdrawiam i życzę jeszcze mniejszej ilości awarii ;-))))
> Traktuje to jako normalne złuzycie tak jak opony i paski w samochodzie.
> Tobie też sugeruję takie samo podejście.
Ja nie mam żadnego podejścia, bo mi jeszcze nic nigdy nie "poszło"
(odpukać), albo nie robię aż tak dużo (myślę, że jak na posiadacza domu to
przeciętnie) lub/i mam względnie nowe narzędzia (oprócz tej Hilti), a po za
tym nie stresuje się, szczotki to nie majątek, może łożysko do Hilti to już
mogłoby być troszkę gorzej ...
Ale chyba odchodzimy od tematu i dyskusja jest prawie o niczym :-)))
Pozdrawiam.