Pytanie: jaki jest najmniej radykalny sposób na zabezpieczenie się
przed pęknięciem i zapadnieciem wylewki w tym miejscu.
Myślałem o np 3 otworach fi 200 mm, głebokości 500 mm i zalaniu ich
betonem np B15 ze zbrojeniem.
Pozdrawiam
JK
To tylko chudziak wi ęc skuj ten beton w felernym narożniku, zagęść piach i
zalej ponownie.
--
Pozdrawiam
Krzysiek
To jest problem, z ktorym ja walcze, jak dotad bezskutecznie; panuje
przekonanie, ze piasek czy inny grunt "zasypowy" 'sam' sie zagesci. Owszem
zagesci sie, jak widzisz i efektem tego jest to co masz.
To jeszcze nic ja tu w Hameryce mam goscia, ktory w garazu ma peknieta
posadzke betonowa i opadnieta tak, ze przy jednej ze scian beton zapadl sie o
okolo 30 cm. I dziwi sie niepomiernie, ze to trzeba skuc i zrobic od nowa gdyz
zadne dolewanie betonu nic nie pomoze, pod zwiekszonym ciezarem plyty, grunt
znowu osiadzie i ten beton znowu speka.
Dobrze kombinujesz; zrobic kilka otworow i w tym niezageszczonym gruncie
wykonac cos w rodzaju pali betonowych. Z tym, ze ja kombinowalbym cos w
rodzaju iniekcji; wbijac w ten niezageszczony grunt zaostrzone pale drewniane
do glebokosci, na ktorej beda stawiac wyraznie wiekszy opor. Potem delikatnie
je wyciagac i otwory zalac mleczkiem cementowym. Rzadkie mleczko, powiedzmy
lopate lub poltorej cementu na wiadro wody, dokladnie wymieszac i wlewac do
otworu. Mleczko pod swoim cisnieniem hydrostatycznym wsiaknie w piasek i potem
ten cement w nim zwiaze i powstanie pal cementowo-piaskowy. Po zalaniu mozna
to kolkiem czy pretem zbrojeniowym w tym otworze naruszac, dolewac mleczko az
do uzyskania jednolitej masy. Powstanie obnizenie, ktore pod samym betonem
wypelnic rzadka, chuda mieszanka cementowo-piaskowa. Zadnego zbrojenia tych
pali nie trzeba. Wiercenie otworow swidrem w porownaniu z wbijaniem w niego
palikow, bedzie niekorzystne. Wbijajac paliki zagescisz ten piasek. Jakos tak,
reszty robota Cie nauczy.
Skucie betonu "chudego", ale zapewne jak znam zycie, wcale nie takiego chudego
to ciezka i niepotrzebna praca a co wazne unikalbym mocnego betonu ze wzgledow
termicznych; piasek pod betonem pelni role kiepskiej, ale izolacji.
I nastepny mit, ze jak ten niezageszczony grunt poklepiesz u gory ubijakiem to
go zagescisz. Nieprawda. Grunt aby byl dobrze na calej grubosci np.
polmetrowej warstwy zageszczony, nalezy go zageszczac warstewkami po 10 cm.
Zatem musialbys go wybrac i od nowa mozolnie zageszczac. A to juz jest
sposob "radykalny".
Pzdr.
Tornad
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Twoja propozycja jest zgodna z moim kierunkiem myślenia.
Nie pilnowałem cały czas tych 2 facetów którzy zagęszczali
grunt i prawdopodobnie nie robili tego dokładnie warstwowo.
Prawdopodobnie też nie jest to jednolitej grubości warstwa piasku
ale pozostawione kupki gliny po wykopkach pod ławy.
Natomiast chuda wylewka jest zrobiona jednolicie z gruszki
grubości 10-12 cm. Odchyłki wypoziomowania (gładkości) max 15 mm
na długości 8 m dlatego szkoda mi ją naruszać, szczególnie w salonie.
Dzięki za propozycję ale poczekam, może pojawią sie inne opinie.
U mnie dwa razy przestawiałem kanalizację, przyjechali skuli chudziak,
przełożyli rury, zasypali ubili i zalali.
Rób jak chcesz - ale czasem wyburzenie jest lepszym rozwiązaniem
Ariusz
jak nie kucie, to po prostu jak będziesz wylewał posadzkę na
styropianie to daj w tych narożnikach zbrojenie, takie gotowe kratki z
drutu chyba fi 6 kupujesz, nie wiem jak w innych miejscach oprócz
narozników to może wyglądać, więc może zbrój cała posadzkę
pozdrawiam
s_13