1. Rozumiem, że uziemiając pralkę powoduję, że prąd nie popłynie przeze mnie
do mokrej podłogi, kiedy wsadzę łapę w tradycyjną pralkę z wodą, ale
bezpośrednio (po krótszej trasie) do ziemi (przez wodociąg).
2. Nie rozumiem, dlaczego polewając się ciepłą wodą z podgrzewacza
elektrycznego uziemiam metalowy brodzik. Czyż nie ułatwiam przepływu prądowi
z prysznica (w razie awarii), poprzez całe ciało do dobrze uziemionego i
mokrego brodzika? Gdybym chciał wymyślić pułapkę na myszy, to prawdopodobnie
tak bym to wymyślił: ser zawieszony na metalowym drucie (czy są niemetalowe
druty?), pod tą kompozycją metalowa płytka (najlepiej mokra) i 220 V z
gniazdka podane na obie elektrody. Co będzie, kiedy ów nieszczęsny ssak
stanie na płycie i zacznie obgryzać ulubiony mleczny wyrób? Czyż nie będę
taką myszką, kiedy nastąpi awaria podgrzewacza i powstanie przebicie z
urządzenia do strumienia wody?
3. Dlaczego uziemia się metalowe wanny. Dlatego, że nie można uziemić
niemetalowych naczyń?
4. Materiały, z których zrobione są wanny, to metal (dobry przewodnik) i
plastik (zły przewodnik). A jeśli ktoś wymyśli materiał o pośrednich
właściwościach? Kto będzie decydował, którą wannę należy jeszcze uziemić, a
którą już można nie uziemiać?
5. Niektórzy powołują się na nowe przepisy, które wymagają uziemienia. Czy
to znaczy, że poprzednie tego nie wymagały? Zmieniły się prawa fizyki, czy
podejście do tematu? Więcej ludzi ginęło od porażenia prądem w metalowych
wannach bez uziemienia, czy więcej ginie w uziemionych takich wannach? A jak
wygląda śmiertelność w wannach plastikowych?
6. Jeśli metalowe wanny są takie niebezpieczne, to może nie powinny być
wogóle produkowane, a jeśli już są, to z uwagą, że nie mogą być używane
wespół z urządzeniami elektrycznymi. Zwłaszcza, że owe naczynia nie mają
jakichś specjalnych wyjść elektrycznych (uziemienia). Jeśli jest to takie
ważne, to czyż nie powinny mieć fabrycznie założonych (przyspawanych,
przykręconych) kabli ze specjalnym atestem? Czy majsterkowicz ma założyć
uziemienie, które przez kilkadziesiąt lat nie będzie widoczne i praktycznie
nie będzie podlegało kontroli (mowa o połączeniu brodzik-kabel uziem.). Czy
nie powinno się o tym mówić głośno, choćby w sklepie, który sprzedaje
metalowe urządzenia łazienkowe? Czy (wzorem trupich czaszek umieszczanych na
słupach trakcji elektr.) nie powinno takich wizerunków gnatów naklejać się
na owych kąpielowych trumnach???
7. Pewnie przesadzam - pisaliście o zabezpieczeniach, pomysły pewnie są
przemyślane. Ale niech zawiedzie coś w kablu uziem. lub w tych
zabezpieczeniach. Oczywiście,ludzie giną w samochodach, windach, łazienkach
(od czadu) i w sumie, jeśli ktoś zginie od prądu, to mówi się trudno. Ale
prywatnie - jak można czuć się komfortowo pod prysznicem, z którego na
skutek awarii lub świadomego działania osób czwartych, może popłynąć
strumień nie tyle wody, ale elektronów? Czy spokojnie można kąpać żonę,
dzieci, czy wreszcie teściową?
Pozdrowienia - Mirnal
Prad nie patrzy gdzie jest przewod zeby po nim "splynac", dlatego tez
poplynie tak po przewodzie ochronnym jak i po Tobie, z tym ze im mniejszy
opor petli zwarciowej w instalacji tym mniejszy prad poplynie przez Ciebie
:)
> 2. Nie rozumiem, dlaczego polewając się ciepłą wodą z podgrzewacza
> elektrycznego uziemiam metalowy brodzik. Czyż nie ułatwiam przepływu
prądowi
> z prysznica (w razie awarii), poprzez całe ciało do dobrze uziemionego i
> mokrego brodzika?
Dlatego ze bociana siedzacego na drucie nawet wysokiego napiecia prad nie
kopie, a gdy tylko dotknie dwoch przewodow rozniacych sie potencjalem
niechybnie go zabije. Jezeli masz uziemiony brodzik oraz metalowe czesci
podgrzewacza to maja one ten sam potencjal. W przypadku przebicia i
pojawienia sie napiecia 220V na obudowie podgrzewacza to pojawi sie ono tez
na brodziku, czyli nie bedzie roznicy potencjalow pomiedzy tymi punktami.
Ale jesli stojac w brodziku dotkniesz nieuziemionej czesci dobrze
przewodzacej np wyjdziesz jedna noga z brodzika to Cie prad skopie.
Oczywiscie sytuacja ta musi zostac przerwana przez szybkie wylaczenie
zabezpieczenia. To jest wlasnie wyrownywanie potencjalow.
> 3. Dlaczego uziemia się metalowe wanny. Dlatego, że nie można uziemić
> niemetalowych naczyń?
Nie ma idealnych izolatorow i nawet jesli cos zle przewodzi prad to nie
znaczy ze przez to prad nie poplynie. Nie wiem jaki duzy prad moze poplynac
do ziemi przez wanne z tworzywa, ale max prad jaki moze poplynac przez
czlowieka to ok 30 mA nie czyniac w wiekszosci przypadkow szkody na zdrowiu.
Przy napieciu 220V i zalozeniu ze plynie 30 mA pradu wychodzi ze rezystancja
jest ok 7k ohmow. Mysle ze te wanny z tworzywa stanowia duzo wieksza
rezystancje, czyli prad poplynie przez nie mniejszy, nie czyniac wielkiej
szkody czlowiekowi. Metalowa wanna jest natomiast metalowa i prad poplynie
duzy podgrzewajac goscia w wannie.
> 4. Materiały, z których zrobione są wanny, to metal (dobry przewodnik) i
> plastik (zły przewodnik). A jeśli ktoś wymyśli materiał o pośrednich
> właściwościach? Kto będzie decydował, którą wannę należy jeszcze uziemić,
a
> którą już można nie uziemiać?
W budownictwie wydaje sie certyfikaty dopuszczajace urzadzenia i inne takie
do stosowania. Wiem ze to troche zachodu ale mozna sprawdzic czy dany wyrob
posiada taki certyfikat czy tez nie. Podejrzewam ze z wannami to moze byc
problem
> 5. Niektórzy powołują się na nowe przepisy, które wymagają uziemienia. Czy
> to znaczy, że poprzednie tego nie wymagały? Zmieniły się prawa fizyki,
czy
> podejście do tematu?
Zmienily sie warunki, technologie itp. Mieszko I mial wanne i nic go nie
kopalo. A potem pojawil sie prad i ludzie caly czas udoskonalaja to co
wymyslili.
Pozdrawiam
Ben
> Nie ma idealnych izolatorow i nawet jesli cos zle przewodzi prad to nie
> znaczy ze przez to prad nie poplynie. Nie wiem jaki duzy prad moze
poplynac
> do ziemi przez wanne z tworzywa, ale max prad jaki moze poplynac przez
> czlowieka to ok 30 mA nie czyniac w wiekszosci przypadkow szkody na
zdrowiu.
> Przy napieciu 220V i zalozeniu ze plynie 30 mA pradu wychodzi ze
rezystancja
> jest ok 7k ohmow. Mysle ze te wanny z tworzywa stanowia duzo wieksza
> rezystancje, czyli prad poplynie przez nie mniejszy, nie czyniac wielkiej
> szkody czlowiekowi. Metalowa wanna jest natomiast metalowa i prad poplynie
> duzy podgrzewajac goscia w wannie.
>
Zaraz po powrocie do domu sprawdzę w normach, ale wydaje mi się, że 25mA
płynące przez człowieka powoduje juz migotanie przedsionków. Rezystancję
obliczeniową ciała ludzkiego przyjmuje się 1kOhm - tego jestem pewien.
> Pozdrawiam
> Ben
>
Pozdrawiam
Paweł
Staram sie sobie przypomniec co mnie kiedys uczyli w szkolach, ale wydaje mi
sie, ze we wspolczesnych odbiornikach en.el. stosuje sie zerowanie.
Czy dobrze pamietam czy tylko wyrywkowo?
Karol
Odbiornik posiada taka ochrone w jaki system zostaje wlaczony. Jezeli jest
wykonany np. w II klasie ochrony to nie potrzebuje zadnej ochrony ( nie jest
wyprowadzony zaden zacisk do podpiecia ) . Jezeli jest wykonany w I klasie
to ma wyprowadzony zacisk ktory podlacza sie do przewodu ochronnego
instalacji i jest to PE przy tzw uziemianiu (uklad TT) lub PE przy nowym
zerowaniu (uklad TN-S 5 przewodowy) lub PEN przy starym zerowaniu (uklad
TN-C).
Pozdrawiam
Ben
Z tego co mi wiadomo to 1mA -prog odczuwania, 1-3mA odczuwanie bezbolesne,
3-10mA odczuwanie bolesne, 10mA poczatek skurczow miesni, 30mA poczatek
paralizu drog oddechowych, 75 mA poczatek migotania komor sercowych, 250mA -
migotanie komor. Oczywiscie to sa statystyki dla zdrowego czlowieka. Moze to
roznie wygladac w rzeczywistosci, ale dlatego wylaczniki sa na 30mA a nie na
25 mA. Faktem jest ze dzialaja juz od 0.5 znam. pradu roznicowego dla nap.
sinusoidalnego 50Hz.
Pozdrawiam
Ben