Miałem dać znać to daję. Trochę to zajęło...ale przez te półtora
miesiąca udało mi się wyciągnąć kilka wniosków.
Okazało się że przyczyną nie były wcale łożyska, te mają się całkiem
dobrze. Przyczyną był element wewnątrz obudowy który oderwał się i
zaczął drążyć łoże wirnika, do momentu zablokowania.
https://i.postimg.cc/wvPLMS4T/WP-20220205-16-40-22-Pro.jpg
https://i.postimg.cc/9Fq0c4j9/WP-20220205-16-40-04-Pro.jpg
Jak na 4 lata pracy ocynkowanej stali, to stan turbiny trochę mnie
zaskoczył.
https://i.postimg.cc/d1Lkd4gH/WP-20220205-17-22-01-Pro.jpg
Ale. Urządzenie zakupiłem we wrześniu 2017r, a to co znalazłem na płytce
PCB może sugerować że bebechy mogą znacząco odbiegać od tej daty (co
daje temu ocynkowi w zasadzie 8 lat).
https://i.postimg.cc/6qtkgmwz/WP-20220205-14-00-31-Pro.jpg
No nic, blaszki wirnika przetarłem papierem, łoże przedmuchałem i
wypolerowałem, turbinę przejechałem szczotką i psiknąłem reaktywną. Mimo
tego pokaźnego nalotu, blacha na płetwach wydaje się wciąż bliska nominału.
Wentylator nawiewny dla porównania był w zasadzie tylko okurzony, po
przemyciu wirnika turbiny można stwierdzić że wiele od nowego
(wizualnie) się nie różni - stąd wniosek że wymiana obu wentylatorów
kiedy jednemu coś dolega, nie ma sensu bo czas bezawaryjnej pracy
(przypuszczam) że może być dwu lub nawet trzykrotnie różny (no może
pomijając same łożyska).
Podsumowując można stwierdzić, że ta awaria kosztowała 0zł - użyłem to
co miałem w garażu.
A co do obserwacji w trakcie 6 tygodni bez reku w domu w którym od
początku mieszkałem z WM.
- przypomniałem sobie że wietrzyć trzeba w zasadzie non-stop, a co za
tym idzie czuć w domu przeciągi, słychać startujące samoloty z lotnika
oddalonego o 10km, każdego sąsiada przejeżdżającego po zamarzniętych
kałużach; nie docenia się zamkniętych okien dopóki nie trzeba ich co
dzień otwierać 😉
- wilgotność sporo wzrasta i utrzymuje się na ~stałym poziomie 40-45%
(miesiąc styczeń); fakt że w tym okresie nie miałem potrzeby ani razu
włączać nawilżaczy - plus, ale za to rano człowiek budzi się w tym
gęstym sosie...
- przy wyłączonej rekuperacji dowiedziałem się, że...ciągnie od okien a
parapety robią się zimne; to pewnie musi mieć związek z nadciśnieniem w
domu gdyż nawiewny ma przeważnie trochę większy wydatek niż wywiewny
- w sieni czy przy drzwiach do garażu jest chłodniej bez WM; w tych
miejscach są wyciągi i różnica jest odczuwalna (z włączoną WM
temperatura wydaje się taka sama jak w reszcie korytarza)
- bez reku temperatura w domu ma większy gradient, wszystkie narożniki
zewnętrze wydają się chłodniejsze; mam dwa te same termometry jeden w
salonie od południa, drugi po skosie budynku w północnym pokoju przy
ścianie kotłowni (obok siebie pokazują deltę <= 0,1C) - z włączoną WM
różnica prze ostatnie 4 lata nigdy nie była większa nić 1,2C (w okresie
grzewczym). Bez WM po raz pierwszy zanotowałem więcej bo aż 2,1C.
--
Pozdrawiam,
Mateusz Bogusz