Wczoraj odkryłem dwa pęknięcia w fundamencie (w pionie oczywiście). Jak to
naprawić żeby później spać spokojnie?
Pozdrawiam
Przemek
Zasypac i sprzedac ;-)
A tak na serio, to lepiej spytaj sie fachowca, a nie ta grupe ;)
--
Krzysiek, Krakow, http://www.ceti.pl/~jimi
> Zasypac i sprzedac ;-)
>
> A tak na serio, to lepiej spytaj sie fachowca, a nie ta grupe ;)
Powedz przy okazji kogo można uważać za fachowca? Mi opościł się strop i
paru panów od inżyniera po majstra pieprzyło za przeproszeniem co innego.
(naszczęście wszyscy mówili że mozna nie ruszać i tak się nie zawali).
Jednak jeden z nich bardzej nawiedzony chciał jakieś zastrzyki pod ławy
robić i inne cuda (funadmenty i ściany bez rys).
Ehh, zrobiłem dwie belki i jest ok.
Także z tymi fachowcami to jest różnie. Proszę o definicję fachowca.
Adam.
To ze budynek osiada, to normalne. Nawet do kilku cm. Jesli grunt jest
niejednolity, to moga byc pekniecia. Nalezy to obserwowac, bo do pewnego
momentu nie jest to grozne i powinno sie ustabilizowac. Przy wiekszych
peknieciach zaklada sie plomby i obserwuje dynamike. Jak proces osiadania
sie zakonczy, mozna zaszpachlowac i spokoj. Jesli pekniecia groza
konstrukcji, to wtedy tez sa na to sposoby.
"Przemek" <chrumko...@op.ppl> wrote in message
news:bims3o$gpn$1...@news.mch.sbs.de...
Coz, widocznie nie znalazles fachowca ;)
Będę wdzięczny za dobre rady
Przemek
Użytkownik "Piotr" <biod...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bimtve$qpp$1...@nemesis.news.tpi.pl...
Pocieszyła mnie druga część Twojego mejla
Dzięki
Przemek
Użytkownik "Jarek" <jarc...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:bimu37$2usa$1...@news2.ipartners.pl...
Jeden, najbliższy, to jest na Księżycu ;-)
pzdrw
Madab
Bardzo szybko zaczelo osiadac. Cos bylo robione w ziemi przed wylaniem law?
Byc moze gdzies bylo za gleboko wykopane, przysypano ziemia nie ubito i
teraz problem. Co do stropu - ja bym zaczekal na opinie wiarygodnego
fachowca. Napisz skad jestes - moze ktos z grupowiczow kogos poleci.
--
__________________________
Pozdrawiam Serdecznie
Michal
Tychy/Krakow
> Stoją też ściany parteru - zastanawiam się czy wylewać strop
Nie jestem budowlancem, ale mam kogo zapytac ;)
Wylewaj strop, ale jeśli pekniecia sa powyzej 2 mm i na calej wysokosci
lawy:
- niezaleznie od projektu winien to byc strop zelbetowy - krzyzowo zbrojony
- jw. winien miec wieniec na wszystkich scianach nosnych o wymiarach:
grubosc sciany x 25 cm, prety zbrojenia zakotwione w wiencu zgodnie z
sztuka.
Jesli chodzi o mikropekniecia fundamentu - kazde pekaja, tylko niewielu
zdazy to zaobserwowac. Zelbet ma to do siebie, ze nie jest elastyczny i na
skutek dzialania naprezen powstaja pekniecia, peka beton, napreza sie stal.
Granica jest zerwanie sie pretow zbrojacych, ale - ale przed zerwaniem
chroni cie wiedza projektanta, ktory Ci te fundamenty wyliczyl. Nooo, nie
dales tych pretow mniej niz na rysuku ?.
Pekniecia fundamentow na skutek reakcji wapnia (skl. cementu) z woda
(naturalna wilgocia) sie uszczelnia - to na wypadek, gdybys mial obawy, ze
przerdzewieje zbrojenie.
Jeszcze dla uspokojenia - lawy zelbetowe to calkiem niedawny wynalazek, 3/4
przedwojennych wielopietrowych kamienic stoi na lawach ceglanych lub
kamiennych, co fuga to pekniecie ;) I trzymaja sie te kamienice IMO
absolutnie dobrze.
-
Piotr Dino Zaur
> Grunt- piaszczysty jednorodny
> Lawa - 65 cm szer. 30 wys.
> Prety zbrojeniowe fi12 (strzemiona 24x25) - 4 szt.
> gl. posadowienia - ok.0,8 - 1 m
> beton B15
> Lawa lana na poczatku lipca
> fundament gr 25 cm.
> bloczki fundamentowe 25x38x12 betard
>
Z tego co piszesz powyżej i wcześniej, wynika, że pęka nie fundament
(ława) a murowana ściana fundamentowa, która Ty nazywasz fundamentem.
To co innego.
Przy budynku jednorodzinnym, gruncie i fundamencie jaki wyżej opisałeś,
fundamentowanie jako przyczynę tych pęknięć należy wykluczyć. Chyba że:
podłoże jest zupełnie świeżym nasypem lub jest kompletnie źle rozpoznane.
Jeżeli są to niewielkie zarysowania układające się w kształt spoiny,
przy czym nie widać przemieszczeń poszczególnych bloczków, raczej są
niegroźne ale dla świętego spokoju poproś o ocenę fachowca na miejscu.
Pierwszym, który powinien to zrobić jest kierownik budowy, o ile był na
miejscu. Chyba, że jest to figurant i zastanawiasz się teraz, czy pobyt
na budowie nie wykracza poza zakres jego "obowiązków"...
Podpowiedzi z pl.misc.budowanie są zazwyczaj bardzo cenne ale w takich
przypadkach niekoniecznie. Przeczytaj jeszcze raz wszystkie i pomyśl,
którą brać poważnie? Czym masz się kierować? Ładniejszą sygnaturką?
Dobrego fachowca jak ktoś pisał trudno znaleźć ale musisz się tego
nauczyć chcąc budować. Najważniejsze jest myślenie. I Twoje i fachowca.
Tego, który nie potrzebuje na nie czasu i od razu, nawet nie oglądając
na miejscu, daje Ci gotowe rady, lepiej unikaj. Budownictwo to nie
samograj, podobnie zresztą jak medycyna.
Przepraszam wrażliwych medyków ;)
pozdrawiam
--
Bogusław Jarzębski, Toruń
http://www.probud.domek.pl
x z adresu e-mail trzeba usunąć