--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
No faktycznie, elektronikom to rozwiazanie sie nie snilo.
Tyle, ze nie podales o jakiej mocy maja byc te diody, wiec OKDR takie rady.
Jak to mozna skomplikowac prosta rzecz :-)
--
A S
Je�eli Twoim zdaniem lepsze(prostsze) jest zastosowanie opornika, to
przejd� si� do Castoramy i zobacz cen� SKOFF'�w, potem powiedz czy nie
wola� by� zastosowa� zasilacza stabilizowanego, kt�rego koszt budowy
wyniesie mniej ni� 5z�, a z�o�y go ka�dy, kto wie z kt�rej strony
trzyma� lutownice. W przypadku rezystora napi�cie zasilania b�dzie
zale�ne od wielu czynnik�w, tym samym znacz�co obni�ymy d�ugo�� �ycia
tych nie tanich lampek.
Najprostszym rozwi�zaniem pozostanie zakup oryginalnego zasilacza.
Polimeryzowalbym... Piszesz niezbyt racjonalnie - okaze sie, ze koszt budowy
tego zasilacza bedzie o wiele, wiele wiekszy od 5 zlotych i recze Ci, ze
wyjdzie znacznie drozej od gotowego, ktory zreszta Pytajnik ma.
Sama obudowa, kabel, wtyczka, koncowka itp. bedzie kosztowac tyle, ze ja to
odradzam. To bylo dobre ze 40 lat temu ale nie teraz jak elektronika jest
relatywnie bardzo tania.
Przecie jak zonie czy mamie braknie pietruszki do rosolu to nie kupuje nasion
i nie dzierzawi pola rolnego, najmuje traktora z osprzetem i jej nie sieje
tylko kupuje w sklepie za zlotowke... Wiesz ile czasu i pieniedzy wyhodowanie
jednej pietruszki by kosztowalo?
Lepiej juz zlecic to fachowcowi; w sumie kazda rzecz, czynnosc lepiej niz
samemu jest robic we dwoje, niektorzy nawet orgietki sobie urzadzaja...
Pzdr.
Z ca�ym szacunkiem dla Ciebie, ale w tym w�tku to Twoje wypowiedzi nie
trzymajďż˝ siďż˝ kupy.
> tego zasilacza bedzie o wiele, wiele wiekszy od 5 zlotych i recze Ci, ze
> wyjdzie znacznie drozej od gotowego, ktory zreszta Pytajnik ma.
> Sama obudowa, kabel, wtyczka, koncowka itp. bedzie kosztowac tyle, ze ja to
> odradzam. To bylo dobre ze 40 lat temu ale nie teraz jak elektronika jest
> relatywnie bardzo tania.
http://www.tme.eu/pl/katalog/artykuly.phtml?search=stabilizator+10V&idp=1#search%3Dstabilizator+10V
Nie chcia�o mi si� szuka�, ale skoro m�j spos�b spotka� si� z takim
oporem...
stabilizator 10V 1A kosztuje 1zďż˝, w sklepie elektronicznym "za rogiem"
mo�e 2 razy tyle.
Przecie� nie proponuje pytaj�cemu kupna nowego transformatora, mostka
obudowy, a jedynie wykonania stabilizatora do tego co juďż˝ posiada.
M�wisz �e odradzasz budowanie samemu, ale sam podajesz pomys� ze zbiciem
napi�cia na diodach - w czym jest to lepsze od mojego sposobu? je�eli o
cen� idzie to wole zap�aci� te 2z� i mie� �wiadomo�� �e lampka za 30z�
do 100z�(za sztuk�, nie wiemy ile tych lampek ma pytaj�cy) po�wieci
d�u�ej ni� kilka tygodni, ni� oszcz�dzi� ~1,50z� kupuj�c kilka di�d.
Pytaj�cy chcia� zaoszcz�dzi� 50z� na zasilaczu, wi�c z pewno�ci� nie
zak�ada wymiany lampek po paru tygodniach. Ledy w takich lampkach s�
bardzo "wy�rubowane", wahanie si� pr�du na nich ubije je w tempie
ekspresowym.
> Przecie jak zonie czy mamie braknie pietruszki do rosolu to nie kupuje nasion
> i nie dzierzawi pola rolnego, najmuje traktora z osprzetem i jej nie sieje
> tylko kupuje w sklepie za zlotowke... Wiesz ile czasu i pieniedzy wyhodowanie
> jednej pietruszki by kosztowalo?
Pietruszk� i nie tylko, mam z w�asnego ogr�dka. Pewno sobie zdajesz
sprawďż˝ z tego co siedzi w warzywach hodowanych na handel...
> Lepiej juz zlecic to fachowcowi; w sumie kazda rzecz, czynnosc lepiej niz
> samemu jest robic we dwoje, niektorzy nawet orgietki sobie urzadzaja...
>
no comment.
> Pzdr.
> Tornad
>
Tez mam w planie skoffy instalowaďż˝ przy schodach i w korytarzu.
Analizowa�em wi�c koszty ca�o�ci bo 14 lampek SKOFF to spory wydatek.
Nie wiem ile tych lampek b�dziesz mia� ale ja bym Ci radzi� we� Ty kup
oryginalny zasilacz SKOFF-a. 16W zasilacz kosztuje par� zloty wi�cej ni�
jedna lampka SKOFF. Z takiego zasilacza zachowuj�c spory zapas mocy
mo�na zapali� kilkana�cie lampek...
pozdr
--
RudeBoy Selecta
Bless...
[ Powered by Jah & Reggae Riddim ]
Tornad, nie podniecaj sie, bo to ci przyslania zdolnosci do
interpretacji tekstu. Ghost cie pytal o moc diody a nie typ. Z tego, ze
dioda jest prostownicza nijak nie wynika jej moc.
BTW, twoj sposob z diodami jest OKDR do kwadratu. Dioda ma ujemny
wspolczynnik rezystancji - napiecie przewodzenia maleje wraz ze wzrostem
temperatury, biorac pod uwage, ze prad diody rosnie nieproporcjonalnie
do napiecia taki uklad moze latwo LEDy uszkodzic. Szeregowa dioda
prostownicza w efekcie niczym sie nie bedzie roznic od wsadzenia
szeregowo kolejnego LEDa. Na opor wewnetrzny zasilacza tez nie ma co
liczyc z powodow j.w. Wraz ze wzrostem temp. maleje nap. przewodzenia
LEDa i lawinowo rosnie prad. Stad do LEDow sa specjalne zasilacze
stabilizujace prad, a nie napiecie i takie nalezy stosowac. Dodatkowo
dla LEDow mocy ich zywotnosc zalezy od pradu i temp. zlacza, nie ma wiec
co kombinowac tylko trzeba zastosowac dedykowane rozwiazania.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Widze, ze Duch znalal godnego nastepce...
Wiec pare slow gwoli wytlumaczenia sie z tego co napisalem a co Ty uwazasz
za OKDR i to do kwadratu.
Otoz moc diody jest trudna do zdefiniowania, w katalogach podaja zawsze prad.
I te prady przewodzanie sa stosunkowo wysokie; najpodlejsza dioda ma co
najmniej 1 A a w impulsie przenosi spoko kilka razy wiecej. I napiecie
wsteczne co najnmniej 50 V. Ale dla porzadku napisze; moze to byc dioda o
dowolnej mocy. W ksiazkach dziela diody na trzy grupy; o malej, sredniej i
duzej mocy. Wiec nie uwazalem za stosowne zanudzac Czytelnikow ze trzeba diode
o malej mocy bo o sredniej czy duzej tez dzialac bedzie. No ale rzeczywiscie
miales sie do czego przyczepic.
Teraz to OKDR do kwadratu. Moglbys byc bardziej oryginalny i napisac np. do e.
Juz sie tlumacze.
Zasilacz nawet superspecjal stabilizowany, w ktorego obwod szeregowo wlaczysz
opornik, zasilaczem stabilizowanym byc przestaje. Na tym oporze powstanie
spadek napiecia proporcjonalny do obciazenia bo U=iR. Prawo Ohma dziala zawsze
i wszedzie. Poza trym z tego co sie orientuje opornik o mocy rzedu kilku W
jest kilkakrotnie od diody drozszy. I tez trzeba go dobrac doswiadczalnie
zatem praktycznie kupic kilka o roznych rezystancjach.
Natomiast gdy w szereg wstawisz diode to to napiecie z zasilacza nadal bedzie
stabilizowane. I to jest ta drobna ale zasadnicza roznica, ktorej nawet tak
zaawansowani Radioamatorzy jak Ty, jakos nie chca czy nie umieja zauwazyc.
Teraz temperatura. Owszem ona znaczaco wplywa na parametry diody ale dla diod
i elementow polprzewodnikowych na bazie kwarcu jej wplyw nie jest tak duzy jak
to bywa(lo) przy elementach germanowych. I one spoko znosza 80 C a wtedy
wymiana ciepla i chlodzenie konwekcyjne, przy malych mocach sa wystarczajace.
A jakos dziwnie nie zauwazyles, ze ta dioda ze wzrostem pradu przewodzenia
zmienia i to korzystnie to napiecie progowe, bodajze jako Uf oznaczane. Czyli
im wiekszy prad przez diode plynie tym to napiecie nieco, ale rosnie. Zatem na
tej diodzie powstaje spadek napiecia tym wiekszy im wieksze natezenie pradu. A
jak wieksze natezenie to ten wiekszy spadek odejmuje sie od napiecia
zasilajacego i w ten sposob powstaje cos w rodzaju korzystnego ujemnego
sprzezenia zwrotnego. Zaden opornik Ci tego nie zapewni.
Napisalem, ze tego nie wie polowa elektronikow i sie nie myle. Praca diody
krzemowej jako diody zenera nie jest stosowana. Malo jest ukladow, schematow,
w ktorym np. do uzyskania jakiegos stalego napiecia odniesienia wykorzystywano
by zwykle diody polaczone w kierunku przewodzenia. A ja to wielokrotnie
robilem, z powodzeniem stosowalem i dlatego ten sposob polecilem.
Mialem zasilacz 6 V a potrzebowalem do zasilenia radyjka napiecia 3 V. Wiec
wlaczylem w szereg 4 diody i latwo otrzymalem nieco ponad 3 V, stabilizowane
oczywiscie. Gdybym zamiast tych diod wlaczyl opornik to przy wiekszych
glosnosciach to napiecie 3 V by mi siadalo tak, ze z mojego radyjka, zamiast
glebokich basow slyszalbym tylko charkoty...
Potrzebowalem w jakims ukladzie, napiecie odniesienia dokladnie 0.5 V. Moglem
wstawic zenerke na 5.1 V, rownolegle do niej potencjometr i to napiecie
uzyskalbym. A ja wstawilem zamiast zenera, zwykla diode, tyle, ze w kierunku
odwrotnym i na niej odlozylo mie sie tylko 0.65 V i uzyskalem to samo tyle, ze
o wiele ekonomiczniej w sensie zarowno kosztow materialow jak i oszczedzania
baterii urzadzenia (robilem super wykrywacze metali). Jak zobaczysz taki z
napisem "tezaurus" to to moja szkola.
Mysle, ze po tym wyjasnieniu nie tylko uwierzysz w moc diod lecz staniesz sie
zagorzalym zwolennikiem takiego rozwiazania. Nie wiem tylko czy Duch Ci na to
pozwoli, chociaz jak go znam to do niego pasuje: nauczyc gowniarza to chodzi i
powtarza. Bedzie potem sobie przypisywal to co tu przeczytal.
Pzdr
Tornad
Pierniczysz...
> Wiec pare slow gwoli wytlumaczenia sie z tego co napisalem a co Ty uwazasz
> za OKDR i to do kwadratu.
> Otoz moc diody jest trudna do zdefiniowania, w katalogach podaja zawsze prad.
Pierniczysz... Kada dioda ma maksymalna dopuszczalna moc strat, to co
piszesz swiadczy o braku zrozumienia podstaw. Dla 1A i spadku napiecia
0,6V na diodzie juz wydzieli sie 0,6W, co malutka diode moze ugotowac.
> I te prady przewodzanie sa stosunkowo wysokie; najpodlejsza dioda ma co
> najmniej 1 A a w impulsie przenosi spoko kilka razy wiecej. I napiecie
> wsteczne co najnmniej 50 V. Ale dla porzadku napisze; moze to byc dioda o
> dowolnej mocy.
Najpodlejsza dioda w impulsie moze przenosic znacznie wiecej, ale tu nie
mamy ani pracy impulsowej, ani nie interesuje nas prad, tylko
dopuszczalne straty.
> Teraz to OKDR do kwadratu. Moglbys byc bardziej oryginalny i napisac np. do e.
> Juz sie tlumacze.
> Zasilacz nawet superspecjal stabilizowany, w ktorego obwod szeregowo wlaczysz
> opornik, zasilaczem stabilizowanym byc przestaje. Na tym oporze powstanie
> spadek napiecia proporcjonalny do obciazenia bo U=iR. Prawo Ohma dziala zawsze
> i wszedzie. Poza trym z tego co sie orientuje opornik o mocy rzedu kilku W
> jest kilkakrotnie od diody drozszy. I tez trzeba go dobrac doswiadczalnie
> zatem praktycznie kupic kilka o roznych rezystancjach.
Nie doswiadczalnie tylko sobie go policzyc, zreszta z cytowanego przez
ciebie prawa Ohma. To jest fizyka a nie wrozenie z fusow. Ew. drobne
roznice pradu wynikajace z roznic technologicznych napiecia przewodzenia
diody sa bez znaczenia, oko nie dostrzeze roznicy.
> Natomiast gdy w szereg wstawisz diode to to napiecie z zasilacza nadal bedzie
> stabilizowane. I to jest ta drobna ale zasadnicza roznica, ktorej nawet tak
> zaawansowani Radioamatorzy jak Ty, jakos nie chca czy nie umieja zauwazyc.
Za to osoby, ktorym sie tylko wydaje, ze maja o czyms pojecie nie
zauwazaja, ze diody nie zasila sie napieciowo, tylko pradowo. W efekcie
potrzebny jest zasilacz stabilizujacy prad, a nie napiecie.
> Teraz temperatura. Owszem ona znaczaco wplywa na parametry diody ale dla diod
> i elementow polprzewodnikowych na bazie kwarcu jej wplyw nie jest tak duzy jak
> to bywa(lo) przy elementach germanowych. I one spoko znosza 80 C a wtedy
> wymiana ciepla i chlodzenie konwekcyjne, przy malych mocach sa wystarczajace.
Ty nie rozumiesz, ze dioda ma ujemny wspolczynnik temperaturowy, w
efekcie powstaje bledne kolo - grzeje sie, zmniejsza sie napiecie
przewodzenia, rosnie prad, grzeje sie bardziej, dalej zmniejsza sie
napiecie przewodzenia, pali sie.
> A jakos dziwnie nie zauwazyles, ze ta dioda ze wzrostem pradu przewodzenia
> zmienia i to korzystnie to napiecie progowe, bodajze jako Uf oznaczane. Czyli
> im wiekszy prad przez diode plynie tym to napiecie nieco, ale rosnie.
Tylko, ze ten prad podgrzewa diode, a wzrost napiecia przewodzenia
spowodowany wzrostem pradu jest mniejszy niz spadek napiecia
przewodzenia wynikajacy z podgrzania struktury.
Zatem na
> tej diodzie powstaje spadek napiecia tym wiekszy im wieksze natezenie pradu. A
> jak wieksze natezenie to ten wiekszy spadek odejmuje sie od napiecia
> zasilajacego i w ten sposob powstaje cos w rodzaju korzystnego ujemnego
> sprzezenia zwrotnego. Zaden opornik Ci tego nie zapewni.
Bzdura.
> Napisalem, ze tego nie wie polowa elektronikow i sie nie myle. Praca diody
> krzemowej jako diody zenera nie jest stosowana. Malo jest ukladow, schematow,
> w ktorym np. do uzyskania jakiegos stalego napiecia odniesienia wykorzystywano
> by zwykle diody polaczone w kierunku przewodzenia. A ja to wielokrotnie
> robilem, z powodzeniem stosowalem i dlatego ten sposob polecilem.
Przeciez to uklad, ktory wystepuje w kadzej ksiazce z elektroniki. Znowu
ci sie wydaje, ze odkryles kolo?
> Mialem zasilacz 6 V a potrzebowalem do zasilenia radyjka napiecia 3 V. Wiec
> wlaczylem w szereg 4 diody i latwo otrzymalem nieco ponad 3 V, stabilizowane
> oczywiscie. Gdybym zamiast tych diod wlaczyl opornik to przy wiekszych
> glosnosciach to napiecie 3 V by mi siadalo tak, ze z mojego radyjka, zamiast
> glebokich basow slyszalbym tylko charkoty...
Szkoda, ze nie odrozniasz odbiornika radiowego od diody LED.
> Potrzebowalem w jakims ukladzie, napiecie odniesienia dokladnie 0.5 V. Moglem
> wstawic zenerke na 5.1 V, rownolegle do niej potencjometr i to napiecie
> uzyskalbym. A ja wstawilem zamiast zenera, zwykla diode, tyle, ze w kierunku
> odwrotnym i na niej odlozylo mie sie tylko 0.65 V i uzyskalem to samo tyle, ze
> o wiele ekonomiczniej w sensie zarowno kosztow materialow jak i oszczedzania
> baterii urzadzenia (robilem super wykrywacze metali). Jak zobaczysz taki z
> napisem "tezaurus" to to moja szkola.
To chyba niezbyt dokladne napiecie odniesienia potrzebowales...
> Mysle, ze po tym wyjasnieniu nie tylko uwierzysz w moc diod lecz staniesz sie
> zagorzalym zwolennikiem takiego rozwiazania. Nie wiem tylko czy Duch Ci na to
> pozwoli, chociaz jak go znam to do niego pasuje: nauczyc gowniarza to chodzi i
> powtarza. Bedzie potem sobie przypisywal to co tu przeczytal.
Wez poczytaj cos najpierw, bo takie chlopskie medrkowanie ci kiepsko
wychodzi.
--
Inteligentny dom - http://idom.wizzard.one.pl
http://idom.sourceforge.net/
Teraz takze forum dyskusyjne
Zobacz, wyslij uwagi, dolacz do projektu.
A Ty sugerujesz, ze lepiej jest zrobic. Owszem skoro juz robic to nie
zasilacz o stabilizowanym napieciu lecz natezeniu czyli zrodlo pradowe. On
jest rownie prosty w konstrukcji a jakze lepszy dla zycia ledow.
Oto najprostszy schemat budowy takiego zrodla. Potrzeba tylko jednego ukladu
scalonego i jednego opornika i oczywiscie zasilacza pradu stalego ale nawet
bylejakiego tzn. niestabilizowanego (trafko, cztery diody i kondziolek).
Potrzebny ukllad scalony LM 317 LZ i rezystor dobierany do potrzebnego pradu
wyjsciowego wg wzoru I = R/1.2
"Rysuje" schemat; Nozke 3 Vin scalaka podlaczasz do plusa zasilacza, nozke 3
Vout laczysz z nozka 1, z ktorej uzyskujesz wyjscie na diody polaczone
szeregowo i do masy czyli do minusa zasilacza. I to wszystko.
Uklad zapewnie staly prad w zakresie od kilku mA do 1.5 A zalezny liniowo od
wartosci rezystora R
I to moge polecic zaawansowanemu Ledoamatorowi.
Pzdr.
>> http://www.tme.eu/pl/katalog/artykuly.phtml?
search=stabilizator+10V&idp=1#search%3Dstabilizator+10V
> Nie chcia�o mi si� szuka�, ale skoro m�j spos�b spotka� si� z takim
> oporem...
> stabilizator 10V 1A kosztuje 1zďż˝, w sklepie elektronicznym "za rogiem"
> mo�e 2 razy tyle.
> Przecie� nie proponuje pytaj�cemu kupna nowego transformatora, mostka
> obudowy, a jedynie wykonania stabilizatora do tego co juďż˝ posiada.
> M�wisz �e odradzasz budowanie samemu, ale sam podajesz pomys� ze zbiciem
> napi�cia na diodach - w czym jest to lepsze od mojego sposobu? je�eli o
> cen� idzie to wole zap�aci� te 2z� i mie� �wiadomo�� �e lampka za 30z�
> do 100z�(za sztuk�, nie wiemy ile tych lampek ma pytaj�cy) po�wieci
> d�u�ej ni� kilka tygodni, ni� oszcz�dzi� ~1,50z� kupuj�c kilka di�d.
> Pytaj�cy chcia� zaoszcz�dzi� 50z� na zasilaczu, wi�c z pewno�ci� nie
> zak�ada wymiany lampek po paru tygodniach. Ledy w takich lampkach s�
> bardzo "wy�rubowane", wahanie si� pr�du na nich ubije je w tempie
> ekspresowym.
Pytajnik napisal, ze ma zasilacz 12 V a potrzebuje 10 V. Wiec mu
odpowiedzialem, ze najprosciej jest zastosowac diody bez zadnego grzebania w
bebechach zasilacza, ktory ma. Ani tez liczenia rezystancji w przypadku uzycia
opornika.
Ty preferujesz zrobienie go samemu od nowa.
Dobrze, skoro tak to juz nie zasilacza o stabilizowanym napieciu lecz o
stabilizowanym natezeniu. Czyli zrodlo pradawe, przy ktorym ledy zancznie
lepiej sie czuja i beda zyc wiecznie.
Oto prosty schemat takiego zasilacza.
Potrzebny jest uklad scalony LM317 LZ i jeden rezystor. No i oczywiscie
zasilacz napiecia stalego, ale byle jaki, tzn niestabilizowany; trafko, cztery
diody i kondziolek.
"Rysuje" schemat.
Do nozki 3 Vin scalaka podlaczasz plus zasilacza. Pomiedzy nozki 1 i 3
wstawiasz rezystor o opornosci dobranej wg zaleznosci I = R/1.2, gdzie I to
stabilizowane natezenie wyjsciowe. i do nozki 1 podlaczasz ledy szeregowo
do "ziemi" czyli do minusa zasilacza. I to wszystko.
Uklad umozliwia uzyskanie pradow (zaleznych liniowo od R), w zakresie od
kilku mA do bodajze 1.5 A. Napiecie zasilajace uklad musi byc wyzsze od
wymaganego wyjsciowego o co najmniej 3-4 wolty.
Mysle, ze nawet dla niezaawansowanego Ledoamatora, uklad jest latwy do
polutowania nawet w formie pajaka. I nie drogi:)
Pzdr
1. Pytajnik pisze �e ma zasilacz 12V, zapewne pozosta� po jakim�
modemie/switchu/telefonie/czymkolwiek, zasilacze te zazwyczaj sďż˝
_niestabilizowane_, wi�c pierwsza konkluzja - rozwi�zanie z u�yciem di�d
albo opornik�w s� OKDR i pewno doskonale wiesz czemu.(kropka)
2. Nie wiemy ile i jakie lampki ma pytaj�cy, tym samym nie znamy oporu
odbiornika, producent sprzedaj�c uniwersalne zasilacze obs�uguj�ce kilka
lampek te� tego nie wie, tym samym budowa �r�d�a pr�dowego mija si� z
celem skoro nawet producent tego nie robi.
3. Te lampki to nie s� same diody, maj� one kawa�ek elektroniki, �miem
twierdzi� �e odpowiedzialnej za pr�d, ale co dok�adnie tam siedzi to nie
wiem. Niech by to byďż˝ najzwyklejszy rezystor(a jest tam i tranzystor),
wi�c wystarczy zapewni� STA�E napi�cie w wysoko�ci zdeklarowanej przez
producenta.
4. Najprostszy przyk�ad stabilizatora napi�cia to zastosowanie 7810
pomi�dzy zasilaczem co ma Pytajnik, a tymi lampkami o czym wspomina
r�wnie� robertcb. W wersji bardziej uniwersalnej LM317.
5. Przeczytaj to sobie jeszcze raz...
> "Rysuje" schemat; Nozke 3 Vin scalaka podlaczasz do plusa zasilacza,
nozke 3
> Vout laczysz z nozka 1, z ktorej uzyskujesz wyjscie na diody polaczone
> szeregowo i do masy czyli do minusa zasilacza. I to wszystko.
> Uklad zapewnie staly prad w zakresie od kilku mA do 1.5 A zalezny
liniowo od
> wartosci rezystora R
Czy aby na pewno to wszystko?
LM317LZ ma pr�d maksymalny 0,1A; najmniejsza lampka SKOFF bierze 0,6W
przy 10V.
Pozdrawiam
Rafaďż˝
Pozdrawiam
Rafaďż˝
Znalazlem zrodlo. Oto ono.
http://en.wikipedia.org/wiki/LM317
Tam jest ten schemat i pisze wyraznie to samo co napisalem z tym, ze ten
sachemat znam wczesniej z innego zrodla. Nie pradowego oczywiscie.
> Pozdrawiam
> Rafaďż˝
W sumie nudzisz i zapewne nie tylko mnie; wez zrob, sprawdz, potem sie
wymadrzaj.
Pzdr.
We� sobie miernik i sprawd� pierwszy lepszy zasilacz co le�y ko�o
Ciebie, ja sprawdzi�em, zasilacz impulsowy 12V - napi�cie zmierzone bez
obci��enia 13,5V; zasilacz impulsowy 6,5V - napi�cie zmierzone 7,3V;
zasilacz transformatorowy 7,5V - napi�cie zmierzone 12V.
Pod obci��eniem napi�cie pewno si�dzie, ale ile? tego si� nie dowiemy do
puki nie zapniemy docelowego obci��enia.
>> 2. Nie wiemy ile i jakie lampki ma pytaj�cy, tym samym nie znamy oporu
>> odbiornika, producent sprzedaj�c uniwersalne zasilacze obs�uguj�ce kilka
>> lampek te� tego nie wie, tym samym budowa �r�d�a pr�dowego mija si� z
>> celem skoro nawet producent tego nie robi.
> No to zapytaj autora watku czyli Pytajnika. Ja zalozylem domyslnie, ze ma
> zasilacz stabilizowany. Nawet chlop ze wsi, nawet malorolny wie, ze do
> zasilania ledow trzeba specjalny zasilacz... Wiec osso chodzi? Do mnie masz
> jakies pretensje?
Nie mam do Ciebie pretensji - sk�d takie przypuszczenia.
Skoro nie znam szczeg��w (autor w�tku zamilk�) to dobieram rozwi�zanie
uniwersalne. Ty mo�esz narazi� Pytajnika na koszty.
>> 3. Te lampki to nie s� same diody, maj� one kawa�ek elektroniki, �miem
>> twierdzi� �e odpowiedzialnej za pr�d, ale co dok�adnie tam siedzi to nie
>> wiem. Niech by to byďż˝ najzwyklejszy rezystor(a jest tam i tranzystor),
>> wi�c wystarczy zapewni� STA�E napi�cie w wysoko�ci zdeklarowanej przez
>> producenta.
> Widze, ze sie nieco podszkoliles.
> Moj pomysl z diodami to stale i stabilizowane napiecie zapewnia. Natomiast
> opornik nie.
Pisa�em o tym w pierwszym w�tku, jak by� czyta� to by� teraz g�upot nie
pisaďż˝.
Przy za�o�eniu �e zasilacz jest stabilizowany, to w pewnym zakresie
spadek napi�cia na diodzie zapewni stabilne napi�cie, ale traktowa� bym
to marginalnie.
>> 4. Najprostszy przyk�ad stabilizatora napi�cia to zastosowanie 7810
>> pomi�dzy zasilaczem co ma Pytajnik, a tymi lampkami o czym wspomina
>> r�wnie� robertcb. W wersji bardziej uniwersalnej LM317.
> No wiec o co znowu pretensje. Jak Robertt wspomnial to cacy a jak ja dalem
> konkretny i sprawdzony schemat to be.
Da�e� ju� trzy przyk�ady, ka�dy b��dny. A o 7810 nie wspomina�e�.
>> 5. Przeczytaj to sobie jeszcze raz...
> Ja tu staram sie raczej pisac a nie czytac. Przeczytalem na tyle duzo, ze
> teraz na luksus pisanie moge sobie pozwolic. Czasem madrze, czasem glupio
> zazwyczaj tak sobie. Ale zawsze podaje jak Londyn - wiadomosci dobre czy zla
> ale zawsze prawdziwe.:)
W�a�nie nie zawsze...
Zamykasz siďż˝ na wiedzďż˝ - nie dobrze.
>> > "Rysuje" schemat; Nozke 3 Vin scalaka podlaczasz do plusa zasilacza,
>> nozke 3
>> > Vout laczysz z nozka 1, z ktorej uzyskujesz wyjscie na diody polaczone
>> > szeregowo i do masy czyli do minusa zasilacza. I to wszystko.
>> > Uklad zapewnie staly prad w zakresie od kilku mA do 1.5 A zalezny
>> liniowo od
>> > wartosci rezystora R
>>
>> Czy aby na pewno to wszystko?
>> LM317LZ ma pr�d maksymalny 0,1A; najmniejsza lampka SKOFF bierze 0,6W
>> przy 10V.
>
> Znalazlem zrodlo. Oto ono.
>
> http://en.wikipedia.org/wiki/LM317
>
> Tam jest ten schemat i pisze wyraznie to samo co napisalem z tym, ze ten
> sachemat znam wczesniej z innego zrodla. Nie pradowego oczywiscie.
Z t� r�nic� �e Ty poda�e� uk�ad LM317LZ a on ma 0,1A; przytoczony
artyku� jest o LM317 (bez LZ) czyli na 1,5A, Nie wspominaj�c o innych
b��dach w Twoim opisie uk�adu.
> W sumie nudzisz i zapewne nie tylko mnie; wez zrob, sprawdz, potem sie
> wymadrzaj.
Z grzeczno�ci i szacunku dla Twojego wk�adu w grupy dyskusyjne nie
skomentuje.
Pozdrawiam
Rafaďż˝
> Mlody, Pytajnik napisal, ze ma zasilacz 12 V a potrzebuje 10 V. Wiec
> podalem
> mu najprostszy, najtanszy sposob przerobienia go bez grzebania w
> bebechach.
Sk�d masz pewno��, �e jest to zasilacz stabilizowany ?