O podobnej sprawie było już na tej grupie wielokrotnie, mimo to nie
doszukałem sie nigdzie zdjęć aby moc porównać ze swoim stopem.
Proszę o poradę czy należy z tym tematem coś robić. Strop wylany
został 4 dni temu około godziny 10 rano (wibrowany , całość zajęła
jakieś 3h)
W następny dzień po wylaniu, oraz następny, strop był polewany 3
razy , temperatura powietrza około 10-11C, pochmurno tak samo w
następny dzień, w dzień 3 i 4 po wylaniu stop był polewany dwa razy
dziennie , na zewnątrz pochmurno temp 10-11C jak w poprzednie dni.
W pierwszy dzień biegałem z drabinami i polewałem nie wchodząc na
stop, drugi dzień już wszedłem na gore i zauważyłem rysy. Znajomi
mówią iż nie ma czym sie przejmować, kierownik iż to normalne . Od
jednego ze znajomych usłyszałem iż warto takie rysy zatrzeć cementem
wcierając go po prostu.
Jakoś wszystkie te opinie mnie nie przekonały, stop nad garażem
(wylewany o wiele wcześniej) nie miał takich pęknięć.
Pytanie brzmi czy tego typu rysy są niebezpieczne dla konstrukcji
stropu, czy należy coś z tym robić.
Oto link do zdjęć (zrobione na przestrzeni dwóch dni), zdjęcia dotyczą
jednego obszaru stropu:
http://picasaweb.google.pl/batman1941/Strop?authkey=Kt1tB8oX4uU#
Dziękuję za ewentualne rady.
Pozdrawiam
bat
Zacieranie czymkolwiek to tylko "kosmetyka" dla spokoju sumienia
inwestora. Nic to nie zmienia i zupełnie zbędne ze względu na sposób
pracy płyty pod obciążeniem... tu bardziej istotne by były rysy od
spodu.
Pozdrawiam,
Krzemo.
A IMHO wlasnie za pozno podlewany. Jak juz kiedys pisalem - ja
zaczalem lac (bardzo delikatna "bryza") juz po 1-2h od zalania, ze
140m2 pominalem tylko fragment 4 x 4m do ktorego "zabraklo weza". Po
nastepnej godzinie po stropie juz moznabylo chodzic i polewalem juz
wszystko (ale jak pisze - delikatna bryza, tak zeby bylo wilgotno ale
zeby nie odslonic kruszywa). Dzisiaj mija miesiac od zalania i tylko
na tym kawalku 4x4 mam rysy skurczowe bardzo podobne do tych ze zdjec
autora watku. Na pozostalych ~120m2 nie ma ani jednej ryski !
Do autora: nie martwilbym sie tymi rysami, pod warunkiem ze po paru/
nastu dniach nie zrobia sie z tego jakies wielkie szpary. Lej go
conajmniej trzy razy dziennie jeszcze przez minimum tydzien! Ja lalem
w sumie przez 2 tygodnie. Przez pierwszy tydzien strop byl caly czas
mokry - lany srednio co 2h (cieplo bylo i dosc szybko chcial
wysychac :)
pozdr.
--
Adam Sz.
Pzdr
QbaB
Tzn. widzisz przeswit na wylot czy poprostu w tym samym miejscu ale z
drugiej strony sa rysy ?
Generalnie byla juz tu burzliwa dyskusja na ten temat i wniosek byl
jeden - nie przejmowac sie jezeli do szczeliny nie da sie wlozyc np.
palca ;-)
> Strop byl zalewany w zeszym roku.
> Czy należy sie jakoś szczegolnie przejmować takim pęknięciem.
> Dodam jeszcze za na powierzchni ok 100m2 jest wlozone stali za ok 4
> tyz zl.
Szczesciarz. Ja na strop 140m2 wsadzilem stali za 12k pln (3,6t) ;-)
pozdr.
--
Adam Sz.
>Szczesciarz. Ja na strop 140m2 wsadzilem stali za 12k >pln (3,6t) ;-)
3,3tys za tone?. Tak podrożała!!!. Ja zalewałem w grudniu i stal płaciłem
2tys/ tona- to ja moge powiedzieć o sobie szczęściarz;)))
--
Pozdrawiam
Krzysiek
>> Strop byl zalewany w zeszym roku.
>> Czy należy sie jakoś szczegolnie przejmować takim pęknięciem.
>> Dodam jeszcze za na powierzchni ok 100m2 jest wlozone stali za ok 4
>> tyz zl.
>Szczesciarz. Ja na strop 140m2 wsadzilem stali za 12k pln (3,6t) ;-)
>pozdr.
A widzisz jak bys zrobil Ackermana stali poszlo by mniej. :-)
Pozdro.. TK
> A widzisz jak bys zrobil Ackermana stali poszlo by mniej. :-)
A daj mi spokoj! ;-) Ja na Slasku mieszkam!! Tutaj hustanie sie
zyrandoli wskutek tapniec w okolicznych kopalniach to norma :) Mimo,
ze nie buduje na terenie ze szkodami gorniczymi, bo na styku dwoch
kilkutysiecznych osiedli i krawedz wydobycia jest z 1km dalej, to
tapniecia powoduja typowe klawiszowanie, powstawanie rys na suficie, a
czasem nawet spadanie tych "garow" na leb ;-)
Mam akurat murarza, ktory na codzien pracuje w firmie budowlanej
zajmujacej sie likwidacja szkod gorniczych. Duzo czasu ze soba
spedzilismy (murowanie piwnicy = 2 miesiace, teraz parter - konczy sie
miesiac:) wiec i sporo przy browarze przegadalismy. To, jakie cuda
dzieja sie na naszych terenach z Teriva to ksiazki moznaby pisac :)
Ale przyznam, ze sie przymierzalem - zgasilo mnie jednak czterech
fachmanow -> moj kierbud, moj "stropiarz", znajomy budowlaniec i
sprzedawca w hurtowni ;-) No i stropiarz chcial mnie wiecej za Terive
skasowac bo ponoc to duzo wiecej roboty :-)
Stali poszlo mi tak duzo takze przez to, ze czesc tego stropu (35m2)
to strop nad piwnica, na ktorym bedzie garaz. Takze strop 7,5m x 4,5m
zostal przeliczony na obciazenie 600kg/m2 i na ta jedna czesc poszla
az 1t stali :-) No a pozatym strop wielki - ogolem lekko ponad 140m2.
A wracajac do opowiesci murarza - najbardziej wpadla mi w pamiec
historia o pewnej "szparce", ktora pojawila sie na gruncie przecinajac
dokladnie w pol dom jakiegos nieszczesliwca. Zbrojenie law fi18 (kilka
pretow - liczone normalnie na szkody gornicze) wygladalo jakby je
katowka ktos ciachnol. A "szparke" kopalnia probowala najpierw zalac
betonem. Przy osmej 10m3 gruszce dali sobie spokoj, wszystko gdzies
wsiakalo :D Skonczylo sie na wylaniu jakiejs mega wielkiej zbrojonej
plyty na calej dlugosci "szparki" :)
pozdr.
--
Adam Sz.
No niestety taka cena - 3,2k pln placilem za fi12. Ale do tego sporo
fi6, drut wiazalkowy etc - wyszlo tego ogolnie 12k pln... :)
Akurat bralem w najgorszym okresie:
http://www.puds.pl/images/ics/pret/1-2008_1-2009.png
Teraz stal leci na leb na szyje w dol - szkoda ze narazie tylko u
producentow, nim cena dojdzie do hurtowni / sklepow moze jeszcze minac
pare tygodni :( Ale drugi strop zbroje za ok 3 tyg, wiec moze juz
kupie ponizej 3k pln ;-)
pozdr.
--
Adam Sz.