Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

zabezpieczenie dachu przed gryzoniami

76 views
Skip to first unread message

enemyunknown

unread,
Jun 21, 2011, 5:04:50 AM6/21/11
to
Jakie macie pomysły na zabezpieczenie dachu i wełny przed gryzoniami.
W moim przypadku jest deskowanie, papa, dachówka. Wełna pod
deskowaniem będzie oddzielona szczeliną wentylacyjną. Dawał ktoś
jakieś metalowe siatki, aby uniemożliwić włażenie robali czy gryzoni
właśnie w tą szczelinę? A może siatka na cały otwór między murłatą a
deskowaniem?

Ariusz

unread,
Jun 22, 2011, 5:13:36 AM6/22/11
to
W dniu 2011-06-21 11:04, enemyunknown pisze:
> Jakie macie pomys�y na zabezpieczenie dachu i we�ny przed gryzoniami.
> W moim przypadku jest deskowanie, papa, dach�wka. We�na pod
> deskowaniem b�dzie oddzielona szczelin� wentylacyjn�. Dawa� kto�
> jakie� metalowe siatki, aby uniemo�liwi� w�a�enie robali czy gryzoni
> w�a�nie w t� szczelin�? A mo�e siatka na ca�y otw�r mi�dzy mur�at� a
> deskowaniem?
S� siatki, kt�re powinno si� za�o�y� przed po�o�eniem podbitki, b�d� jak
nie ma podbitki to przy robieniu dachu.

Co do za� gryzoni - we�nie nic nie grozi nie jest zbyt mi�a dla gryzoni.
Za to deskowanie i papa ma t� zalet� i wad�, �e to co ni�ej nie nagrzewa
siďż˝ aďż˝ tak bardzo. Tam gdzie nie ma deskowania pod blachďż˝ jest taka
temp. �e wszystko si� tam gotuje - wi�c �adne zwierz�tko w lecie tam nie
wysiedzi, a zim� zimno jak na zewn�trz.
Przy deskowaniu nie ma a� takiego problemu zw�aszcza w lecie - temp. pod
deskami nie jest "zab�jcza" dla �yj�tek, a zima jak zima raz lepiej raz
gorzej. U siebie tylko pierwszej zimy dwie myszy �azi�y mi po dachu, a
teraz nie widz� nie s�ysz�, nie ma �lad�w.
Co do owad�w - to one jako� zawsze sobie znajd� jak�� luk�. Dlatego nie
ma co przesadza� - dasz b�dzie dobrze nie dasz tragedii nie b�dzie - dom
i tak ci� prze�yje, a za 50 lat - b�dzie wygl�da� nie koniecznie modnie
i kto� go gruntownie wyremontuje, b�d� zburzy :(

Ariusz

Jarek P.

unread,
Jun 24, 2011, 6:34:29 PM6/24/11
to

Zwykła siatka Leduchowskiego przymocowana staplerem dość gęsto do
murłaty i do deskowania. Myślę, że żadne bydle tego nie pokona.
nie pokona.

https://lh6.googleusercontent.com/-iijGSIOMmWQ/TKd6Z0mHqbI/AAAAAAAADe8/BPJcqOlWLDA/s912/JP011265.jpg

Wadą rozwiązania jest to, że po obleceniu taką siatką domu naokoło nie
należy się raczej wybierać między ludzi. Zwłaszcza nerwowo reagujących
na krew na rękach. Ani planować jakichkolwiek prac precyzyjnych. Moje
łapy goił się ponad tydzień.
Tak, próbowałem w rękawiczkach, było jeszcze gorzej, bo siatka się w
nie wczepiała i dwa razy tyle czasu się traciło na wyplątywanie.

J.


adam

unread,
Jun 26, 2011, 5:09:41 AM6/26/11
to
> pod blachą jest taka temp. że wszystko się tam gotuje
> więc żadne zwierzątko w lecie tam nie wysiedzi

Też tak myślałem, u mnie jednak pliszki miały gniazda pod gołą blachą,
widziałem też gniazdo w słupku ogrodzeniowym. Dziwię się do dziś i nie wiem
jak to wytłumaczyć.
Jakaś siatka jest koniecznie potrzebna! I trzeba zakładać jak najszybciej!!.
Ja zwlekałem, aż pewnej jesieni pod blachę wszedł ptaszek i wyłapał
wszystkie muchy, które na zimę schowały się w załomach folii. Skutek -
olbrzymia ilość dziur w folii, trzy rolki taśmy do reperacji (ok 150 zł),
cały dzień żmudnego zaklejania, a folia na sporej powierzchni nie ma swych
parametrów. I ciągła niepewność, jak to wszystko będzie się sprawować za
kilka lat.
Adam


robercik-us

unread,
Jun 26, 2011, 6:33:41 AM6/26/11
to
Użytkownik enemyunknown napisał:

> Jakie macie pomysły na zabezpieczenie dachu i wełny przed gryzoniami.

Mam u siebie dokładnie tak, jak piszesz.
między murłatą a deskowaniem rozciągnąłem siatkę - taką jak na owady,
mocną z jakichś tam włókien, kupiłem ją na rolce i nie była powalająco
droga. Przystrzeliłem toto zszywkami z góry i z dołu.

Na zewnątrz - gdzie kończy się elewacja - dałem wróblówki - mam na
okapie nabite dechy i ten okap pod spodem ma szczelinę wentylacyjną tak
z 5 cm. Wróblówki załatwiają sprawę ptaków.

A i tak na wiosnę coś mi jedną utrąciło i zrobiło sobie gniazdo, ale w
wełnie nie zauważam żyjątek.

pozdr
Robert G.

0 new messages