Co do za� gryzoni - we�nie nic nie grozi nie jest zbyt mi�a dla gryzoni.
Za to deskowanie i papa ma t� zalet� i wad�, �e to co ni�ej nie nagrzewa
siďż˝ aďż˝ tak bardzo. Tam gdzie nie ma deskowania pod blachďż˝ jest taka
temp. �e wszystko si� tam gotuje - wi�c �adne zwierz�tko w lecie tam nie
wysiedzi, a zim� zimno jak na zewn�trz.
Przy deskowaniu nie ma a� takiego problemu zw�aszcza w lecie - temp. pod
deskami nie jest "zab�jcza" dla �yj�tek, a zima jak zima raz lepiej raz
gorzej. U siebie tylko pierwszej zimy dwie myszy �azi�y mi po dachu, a
teraz nie widz� nie s�ysz�, nie ma �lad�w.
Co do owad�w - to one jako� zawsze sobie znajd� jak�� luk�. Dlatego nie
ma co przesadza� - dasz b�dzie dobrze nie dasz tragedii nie b�dzie - dom
i tak ci� prze�yje, a za 50 lat - b�dzie wygl�da� nie koniecznie modnie
i kto� go gruntownie wyremontuje, b�d� zburzy :(
Ariusz
Zwykła siatka Leduchowskiego przymocowana staplerem dość gęsto do
murłaty i do deskowania. Myślę, że żadne bydle tego nie pokona.
nie pokona.
https://lh6.googleusercontent.com/-iijGSIOMmWQ/TKd6Z0mHqbI/AAAAAAAADe8/BPJcqOlWLDA/s912/JP011265.jpg
Wadą rozwiązania jest to, że po obleceniu taką siatką domu naokoło nie
należy się raczej wybierać między ludzi. Zwłaszcza nerwowo reagujących
na krew na rękach. Ani planować jakichkolwiek prac precyzyjnych. Moje
łapy goił się ponad tydzień.
Tak, próbowałem w rękawiczkach, było jeszcze gorzej, bo siatka się w
nie wczepiała i dwa razy tyle czasu się traciło na wyplątywanie.
J.
Też tak myślałem, u mnie jednak pliszki miały gniazda pod gołą blachą,
widziałem też gniazdo w słupku ogrodzeniowym. Dziwię się do dziś i nie wiem
jak to wytłumaczyć.
Jakaś siatka jest koniecznie potrzebna! I trzeba zakładać jak najszybciej!!.
Ja zwlekałem, aż pewnej jesieni pod blachę wszedł ptaszek i wyłapał
wszystkie muchy, które na zimę schowały się w załomach folii. Skutek -
olbrzymia ilość dziur w folii, trzy rolki taśmy do reperacji (ok 150 zł),
cały dzień żmudnego zaklejania, a folia na sporej powierzchni nie ma swych
parametrów. I ciągła niepewność, jak to wszystko będzie się sprawować za
kilka lat.
Adam
Mam u siebie dokładnie tak, jak piszesz.
między murłatą a deskowaniem rozciągnąłem siatkę - taką jak na owady,
mocną z jakichś tam włókien, kupiłem ją na rolce i nie była powalająco
droga. Przystrzeliłem toto zszywkami z góry i z dołu.
Na zewnątrz - gdzie kończy się elewacja - dałem wróblówki - mam na
okapie nabite dechy i ten okap pod spodem ma szczelinę wentylacyjną tak
z 5 cm. Wróblówki załatwiają sprawę ptaków.
A i tak na wiosnę coś mi jedną utrąciło i zrobiło sobie gniazdo, ale w
wełnie nie zauważam żyjątek.
pozdr
Robert G.