Mieszkam we Wrocławiu, w centrum miasta, koło ruchliwej ulicy (ul. Legnicka,
tranzyt i komplet "przyjemności" - samochody, ciężarówki na dziurach,
tramwaje) i mimo zamontowania nowoczesnych okien (VIDOK) i zamykania ich na
noc, nie da się spać.
Zastanawiałem się nad różnymi metodami wyciszania i oświeciło mnie dzisiaj,
że przecież można by tak rolety...
Wciąż googluję, ale postanowiłem zapytać doświadczonych - uczciwej oceny w
reklamach nie znajdę.
- czy jest sens zakładania rolet w celu wyciszenia hałasu pędzącego na
złamanie karku tramwaju lub ciężarówki skaczącej na dziurach? zaznaczam, że
dodatkowo wygłuszą zamknięte okna
- jeśli odpowiedź na powyższe to TAK, proszę o zaproponowanie najlepszych
(najlepiej tłumiących dźwięk) rolet zewnętrznych.
Wymiary otworu okiennego to ok. 170x150 (szer./wys.). Na zewnątrz z 20-25 cm
wnęki okiennej na montaż.
Poratujcie, bo można oszaleć...
pozdrawiam,
--
Sebastian K. Zaklada
Powiem krótko: nie wystarczają. Chętnie bym zaoszczędził, ale niestety...
Blumidoo napisał(a):
To może lepiej okiennice ? Rolety zawżdy bedą za cieńkie, a okiennice
można zrobic solidne, z kilku materiałów tłumiących różne
czestotliwości. Poza tym jeśli masz dobre okna, to może hałas idzie
przez ściany ? Z czego są zrobione ?
Pozdrawiam
Adam
mieszkalem pol roku przy Pilsudskiego
bylo cicho, ale tam byly okna z trzema szybami
Okna z trzema szybami tudzież o podwyższonym współczynniku tłumienia hałasu
to jedno, ale jednak Piłsudskiego i Legnicka się różnią.
Na mojej wysokości samochody jadą 80-90km/h po dziurach, a tramwaj pobija
rekordy prędkości na prostej. Jak się nim jedzie ten odcinek to ma się
wrażenie, że się wykolei.
Muszę to wyciszyć. Albo ja, albo on.
Poradźcie, jakie rolety są najskuteczniejsze. Przydałaby się porada
praktyka.
Okiennice na 10cio piętowym bloku z lat 50tych zdecydowanie odpadają.
Niestety. Przejdą tylko rolety.
Hałas na pewno idzie przez okna, tego jestem pewien.
nie zamierzam sie licytowac
wpadnij po prostu kiedys na pilsudskiego na wysokosci zapolskiej, nie musi
byc szczyt
Ja również :) Ale nie mam wyjścia - muszę to wyciszyć. Słychać. Albo ja,
albo ten tramwaj. Tudzież ciężarówka wioząca słoiki (taki jest efekt
akustyczny).
Wymiana okien nie wchodzi w rachubę, robiłem to w zeszłym roku, nie
przewidziałem konieczności instalacji okien o podwyższonym współczynniku
tłumienia. Teraz chciałbym to naprawić, a rolety wyglądają obiecująco. Taka
"trzecia szyba" :)
Bajzel? To znaczy...?
- w jakim stopniu można oczekiwać po nich wyciszenia hałasu, gdy dodatkowo
wygłuszą zamknięte okna
- proszę o zaproponowanie najlepszych (najlepiej tłumiących dźwięk) rolet
zewnętrznych lub zdecydowane odradzenie tych złych; jeśli ktoś ma
doświadczenia z firmami we Wrocławiu, proszę o polecanie/odradzanie firm z
Wrocławia.
Witam,
Ja akurat zalozylem u siebie rolety glownie z powodow akustycznych.
I poprawa jest znaczna, poziom halasu spadl tak "na oko" o 30-50%.
Kupilem najtansze tj z modulem bodajze 37mm.
Jestem z Warszawy wiec konkretnej firmy Ci nie polece. Moja dala 3 lata
gwarancji.
Pozdrawiam piekny Wroclaw,
Bartosz
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Ha! Hosanna! Twoje słowa pieszczą moje uszy... może więc nie wszystko
jeszcze stracone i już niedługo będzie je pieściła całkiem sympatyczna
CISZA?
A jak wygląda skuteczność wariantu kombinowanego, czyli zamykamy okna i
roletę?
A wiec tak: moj budynek jest nowy i okna (plastikowe) maja rzekomo wieksza
dzwiekochlonnosc. Ale zawsze rano mimo zamknietych okien ruch uliczny mnie
budzil.
Teraz po dodaniu rolet moge sie wyspac.
Sama instalacja trwala niecala godzine i nie wiaze sie z zadnym bajzlem.
Pozdro,
>nie zamierzam sie licytowac
>wpadnij po prostu kiedys na pilsudskiego na wysokosci zapolskiej, nie musi
>byc szczyt
Nie licytuj się. Piłsudskiego na wysokości zapolskiej samochody/tramwaje jeżdżą
o połowe wolniej niż na legnickiej :-)
--
- Maciej Kulawik ----------------
- mc...@pSlPuAsMnet.pl --------------
Ciszę to będziesz mieć, jak zwiejesz z Wrocławia, tak jak ja, i
zaszyjesz się w jakiejś dziurze z dala od dróg i kolei (mieszkałem
przy skrzyżowaniu Grabiszyńskiej i Zaporoskiej, przy torach
kolejowych). Ty może tego już nie slyszysz, ale w mieście jest zawsze
taki szum tła, który doprowadzał mnie do szału. Nie wytłumisz tego na
pewno. A może okazać się, że hałas wytłumisz, ale drgania pozostaną
(znajomy przy pl. Legionów tak miał - jak udało mu się hałas w miare
usunąć, to przy przejeździe tramwaju przez zwrotnice dzwoniło mu w
szafach). Wielkie miasta przestają być miejscami zdatnymi do życia...
Grzexs
Jeszcze parę lat... i może marzenia o własnym miejscu na ziemi się spełnią.
Na razie brak funduszy :/
Wtedy na pewno będzie to miejsce ciche i spokojne.
> Ty może tego już nie slyszysz, ale w mieście jest zawsze
> taki szum tła, który doprowadzał mnie do szału. Nie wytłumisz tego na
> pewno. A może okazać się, że hałas wytłumisz, ale drgania pozostaną
> (znajomy przy pl. Legionów tak miał - jak udało mu się hałas w miare
> usunąć, to przy przejeździe tramwaju przez zwrotnice dzwoniło mu w
> szafach). Wielkie miasta przestają być miejscami zdatnymi do życia...
Na szczęście aż tak nie drga, ale wiem, o czym mówisz. I nie wiem, jak w
takich warunkach można mieszkać. Tego bym już nie zdzierżył...
Wytłumię ile się da, byle jeszcze te dwa latka przeczekać... a potem będę
uciekał jak najdalej.