Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Piec CO wywala różnicówkę

1,272 views
Skip to first unread message

Kżyho

unread,
Jun 23, 2015, 7:42:46 AM6/23/15
to
Od początku jak został zainstalowany piec gazowy Junkersa jest problem,
że podłączony do dedykowanego dla niego gniazdka/obwodu wywala
różnicówkę. Czasem zdarzy się, że raz na kilka podłączeń jest OK, ale
generalnie prawie zawsze podłączenie go do gniazdka to wywalona
różnicówka. Za pierwszym razem to w ogóle wywaliło tak, że spalił się
też bezpiecznik w piecu. Potem już tylko wywalał różnicówkę.
Ten sam piec podłączony na przedłużaczu do innego gniazdka w pokoju, ale
bez bolca i jest oczywiście wszystko OK i tak całą zimę przepracował.
Zabrałem się za porządki w instalacji elektrycznej i był elektryk.
Sprawdził to gniazdko - twierdzi, że wszystko jest OK. "Zerowania"
żadnego nie ma, faza po właściwej stronie, z zabaw miernikiem nic mu nie
wyszło.
Do tego samego gniazdka podłączona pralka lub lodówka chodzi bez
problemu i różnicówki nie wywala.

Możliwe, żeby nowy piec robił takie jaja? A może gdzieś jeszcze szukać
problemu?

Pozdrawiam
--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/

Zenek Kapelinder

unread,
Jun 23, 2015, 8:21:40 AM6/23/15
to
Pojęcie " faza po właściwej stronie nie istnieje. Ja bym zamienił podłączenie przewodów w gniazdku i zobaczył co się będzie działo.

Ergie

unread,
Jun 23, 2015, 8:40:59 AM6/23/15
to
Użytkownik "Zenek Kapelinder" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:2436f62a-4e17-44f4...@googlegroups.com...

> Pojęcie " faza po właściwej stronie nie istnieje.

W przypadku Junkersa istnieje - ma być po lewej (gdy bolec u góry).

Pozdrawiam
Ergie

Zenek Kapelinder

unread,
Jun 23, 2015, 8:48:48 AM6/23/15
to
Stwierdzenie " nie istnieje" dotyczy warunków ogólnych a nie szczegóolnych.

Kżyho

unread,
Jun 23, 2015, 9:18:50 AM6/23/15
to
W dniu 2015-06-23 o 14:48, Zenek Kapelinder pisze:
> Stwierdzenie " nie istnieje" dotyczy warunków ogólnych a nie szczegóolnych.
>

Ja tam się nie znam i elektrykiem nie jestem, ale jak kładłem u siebie
prąd w dwóch pokojach to wszędzie czytałem, że prawidłowo jest, żeby
faza była po lewej stronie gniazdka i tak wszędzie robiłem.

Pzdr

Krzysztof Garus

unread,
Jun 23, 2015, 9:23:39 AM6/23/15
to
W dniu wtorek, 23 czerwca 2015 14:40:59 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> > Pojęcie " faza po właściwej stronie nie istnieje.
> W przypadku Junkersa istnieje - ma być po lewej (gdy bolec u góry).

Co te Junkersy maja w srodku ze robi im to roznice?
Slyszalem tez ze jak sie podlaczy pod agregat pradotworczy (dwie fazy na obu bolcach) to tez protestuja, trzeba jeden biegun uziemiac.

bajcik

Ergie

unread,
Jun 23, 2015, 9:48:03 AM6/23/15
to
Użytkownik "Kżyho" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:mmbmbp$taf$1...@news.icm.edu.pl...

>> Stwierdzenie " nie istnieje" dotyczy warunków ogólnych a nie
>> szczegóolnych.

> Ja tam się nie znam i elektrykiem nie jestem, ale jak kładłem u siebie
> prąd w dwóch pokojach to wszędzie czytałem, że prawidłowo jest, żeby faza
> była po lewej stronie gniazdka i tak wszędzie robiłem.

Tak jest "prawidłowo" ale norma tego (niestety) nie nakazuje.

Pozdrawiam
Ergie

Ergie

unread,
Jun 23, 2015, 9:49:10 AM6/23/15
to
Użytkownik "Krzysztof Garus" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:6e72597e-8645-465c...@googlegroups.com...

>> W przypadku Junkersa istnieje - ma być po lewej (gdy bolec u góry).

> Co te Junkersy maja w srodku ze robi im to roznice?

Nie mam pojęcia

> Slyszalem tez ze jak sie podlaczy pod agregat pradotworczy (dwie fazy na
> obu bolcach) to tez protestuja, trzeba jeden biegun uziemiac.

I jeszcze jak kwadrat dostaną z UPS zamiast sinusa to też im to nie
odpowiada - ale szczegółów dlaczego tak jest nie znam.

Pozdrawiam
Ergie

Gregoriusx

unread,
Jun 23, 2015, 9:56:38 AM6/23/15
to
W dniu 2015-06-23 o 15:49, Ergie pisze:

> I jeszcze jak kwadrat dostaną z UPS zamiast sinusa to też im to nie
> odpowiada - ale szczegółów dlaczego tak jest nie znam.

A to akurat jest proste - kwadrat ma koszmarne ilość wyższych
harmonicznych, których nie lubią silniki i cewki. Taki kwadratowy
przebiegu mówiąc obrazowo zamiast kręcić silnikiem grzeje uzwojenia.

--
Gregorius

Budyń

unread,
Jun 23, 2015, 10:10:33 AM6/23/15
to
ta zasada jest dosc idiotyczna, lewy/prawy czy góra/dół, wzgledem bolca czy nie. Tego sie nie da zrobic bez stosowania wyjątków, a jesli tak to lepiej nie nie kierowac sie takimi zasadami.


b.

Sebastian Biały

unread,
Jun 23, 2015, 11:14:37 AM6/23/15
to
On 2015-06-23 15:18, Kżyho wrote:
> że prawidłowo jest, żeby
> faza była po lewej stronie gniazdka i tak wszędzie robiłem.

A ktoś to uzasadnił?

PS. Swego czasu elektrtyk (30 lat w zawodzie) udowadniał mi że w Anglii
wtyczki mają bezpiecznik na fazie. Jak by mialy na neutralnym to by nie
zadziałał przecież. Z 30 lat w zawodzie cieżko się dyskutuje.

Cezary

unread,
Jun 23, 2015, 11:27:24 AM6/23/15
to
W dniu 2015-06-23 o 15:23, Krzysztof Garus pisze:
Brak kontroli jonizacyjnej płomienia. Ale róznicówki nie powinien wywalać.

--
Pozdrawiam
CezaryT

Kżyho

unread,
Jun 23, 2015, 11:43:13 AM6/23/15
to
W dniu 2015-06-23 o 15:49, Ergie pisze:
Tego to akurat wszystkie piece chyba nie lubią. Nie tylko Junkers.

Pzdr

Ergie

unread,
Jun 24, 2015, 2:39:31 AM6/24/15
to
Użytkownik "Sebastian Biały" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:mmbt4s$g71$1...@node1.news.atman.pl...

> PS. Swego czasu elektrtyk (30 lat w zawodzie) udowadniał mi że w Anglii
> wtyczki mają bezpiecznik na fazie. Jak by mialy na neutralnym to by nie
> zadziałał przecież. Z 30 lat w zawodzie cieżko się dyskutuje.

Zadziałałby ale napięcie nadal byłoby na podłączonym urządzeniu, więc tak
jakby nie do końca "zadziałał" :-)

Pozdrawiam
Ergie

Ergie

unread,
Jun 24, 2015, 3:01:11 AM6/24/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:af9ca3ff-65da-4caa...@googlegroups.com...

>> Tak jest "prawidłowo" ale norma tego (niestety) nie nakazuje.

> ta zasada jest dosc idiotyczna, lewy/prawy czy góra/dół, wzgledem bolca
> czy nie. Tego sie nie da zrobic bez stosowania wyjątków,

To podaj przykład z budownictwa jednorodzinnego gdzie uzasadnione jest
odwrotne podłączenie kabli w gniazdku :-)

Pozdrawiam
Ergie

Ergie

unread,
Jun 24, 2015, 3:03:09 AM6/24/15
to
Użytkownik "Gregoriusx" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:mmboil$brt$1...@node1.news.atman.pl...

W dniu 2015-06-23 o 15:49, Ergie pisze:

> A to akurat jest proste - kwadrat ma koszmarne ilość wyższych
> harmonicznych, których nie lubią silniki i cewki. Taki kwadratowy
> przebiegu mówiąc obrazowo zamiast kręcić silnikiem grzeje uzwojenia.

No tak, nie pomyślałem, że wentylator chodzi na 230 a nie przez zasilacz.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jun 24, 2015, 4:26:22 AM6/24/15
to
w jakim sensie odwrotne? Zreszta wszystko jedno - bo zadnego znaczenia dla pozycji fazy w gniazdku nie ma - istotne jest wylacznie aby pe trafil na bolec :)

b.

Budyń

unread,
Jun 24, 2015, 4:27:58 AM6/24/15
to
gdyby zostal podlaczony w 3f sieci dosc zrownowazonej to by nie zadzialal :-)


b.

Zenek Kapelinder

unread,
Jun 24, 2015, 5:09:18 AM6/24/15
to
Równie dobrze można spytać o uzasadnienie dlaczego w budownictwie jednorodzinnym , i każdum innym, należy przestrzegać żeby faza była po lewo, lub po prawo Pytanie jest zasadne bo w sprzedaży są podwójne gniazdka z bolocem i w nich na krzyż jest przez fabrykę zrobione podłączenie.

Ergie

unread,
Jun 24, 2015, 5:25:57 AM6/24/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:a0b98689-979f-4b2b...@googlegroups.com...

>> To podaj przykład z budownictwa jednorodzinnego gdzie uzasadnione jest
>> odwrotne podłączenie kabli w gniazdku :-)

> w jakim sensie odwrotne?

Faza z prawej (gdy bolec u góry).

Obecnie jest to tzw. dobra praktyka, ja żałuję że to nie jest normą a Ty
napisałeś że taka zasada jest idiotyczna.

> Zreszta wszystko jedno - bo zadnego znaczenia dla pozycji fazy w gniazdku
> nie ma - istotne jest wylacznie aby pe trafil na bolec :)

Zalet trochę się znajdzie - po pierwsze powtarzalność sprawia że trudniej
popełnić błąd i łatwiej go wykryć. Po drugie wiele listew zabezpieczające
typu 'Acar' spodziewa się fazy po lewej i tam ma bezpieczniki, a nie na obu
żyłach.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jun 24, 2015, 5:34:23 AM6/24/15
to
W dniu środa, 24 czerwca 2015 11:25:57 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Zalet trochę się znajdzie - po pierwsze powtarzalność sprawia że trudniej
> popełnić błąd i łatwiej go wykryć. Po drugie wiele listew zabezpieczające
> typu 'Acar' spodziewa się fazy po lewej i tam ma bezpieczniki, a nie na obu
> żyłach.

dlatego idiotyczna ta zasada bo gdy listwe podlaczysz do podwojnego gniazdka z bolcem to w jednym jest inaczej niz w drugim.
Chyba ze zastosujemy takie gniazdka o ktorych pisze kogutek.
Ja jestem liberal i glosuje zeby nie wprowadzac obowiazkowych regulacji tam gdzie sa nieprzydatne, albo malo przydatne.
Mozna sobie uchwalic ze gniazdka maja byc biale - znajda sie tacy ktorzy beda argumentowac ze lepiej je widac a wiec latwiej sie podlaczyc zatem to bedzie korzystne :-)


b.

Ergie

unread,
Jun 24, 2015, 6:15:28 AM6/24/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:e74afc74-e985-4590...@googlegroups.com...

> dlatego idiotyczna ta zasada bo gdy listwe podlaczysz do podwojnego
> gniazdka z bolcem to w jednym jest inaczej niz w drugim.
> Chyba ze zastosujemy takie gniazdka o ktorych pisze kogutek.

Zgadza się , ale to problem marginalny. Większość osób montuje osprzęt w
ramkach a tam zwykle są gniazda pojedyncze.

> Ja jestem liberal i glosuje zeby nie wprowadzac obowiazkowych regulacji
> tam gdzie sa nieprzydatne, albo malo przydatne.

Ale pytanie było inne - w czym ta regulacja przeszkadza? Chyba że chodzi Ci
o sam fakt regulowania - to ok.

> Można sobie uchwalic ze gniazdka maja byc biale - znajda sie tacy ktorzy
> beda argumentowac ze lepiej je widac a wiec latwiej sie podlaczyc zatem to
> bedzie korzystne :-)

Z jednej strony Cię rozumiem - jak najmniej regulacji to korzyść, ale z
drugiej nie jestem aż takim liberalnym ortodoksem i w niektórych przypadkach
lubię "porządek". Często gdzieś bywam i co naturalne siłą rzeczy myję ręce.
Nie patrzę gdzie jest znaczek ciepłej/zimnej wody na kranie tylko przesuwam
wajchę w lewo i podnoszę. Od jakiegoś czasu w zasadzie w 100% w nowych
instalacjach ciepła jest po lewej. Ale jak następnie kogoś odwiedzam w
starym mieszkaniu to bywa że natknę się na zimną wodę. Niby nie problem - ot
wystarczy przekręcić w drugą stronę i gdyby tak było w 50% przypadków to bym
się do tego przyzwyczaił ale właśnie dlatego że w znacznej większości ciepła
jest po lewej to mój mózg już to zakodował i robię to automatycznie to taka
niespodzianka jest nieprzyjemna.

Pozdrawiam
Ergie



Budyń

unread,
Jun 24, 2015, 6:53:05 AM6/24/15
to
W dniu środa, 24 czerwca 2015 12:15:28 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> się do tego przyzwyczaił ale właśnie dlatego że w znacznej większości ciepła
> jest po lewej to mój mózg już to zakodował i robię to automatycznie to taka
> niespodzianka jest nieprzyjemna.

a widzisz - z wodą zgoda- moglby istniec dobry zwyczaj kolejnosci bo mamy z tym kontakt. Z pradem nie mamy, a urzadzenia maja 99,9% w d.. gdzie jest faza.


b.

dolniak

unread,
Jun 24, 2015, 10:47:56 AM6/24/15
to
Zaczęlo się cale wieki temu,gdy byly przewody w "szmacianej" ,jednokolorowej izolacji.Ktoś uznal że -wzorem hydraulików-gorący przewód ma być po lewej.
Elektryków bylo niewielu,więc sie przyjęlo.Mniej bylo pomylek.
W starych instalacjach tak jest wszędzie:od przylącza przez licznik do gniazdek.
Ot,branżowy zwyczaj,jak np ramka z drutu na przewodzie N w lini napowietrznej ,czy śruby i nakrętki 14 na N w rozdzielniach.
Obecnie przewody są kolorowe i też dobrym zwyczajem jest wlaściwe stosowanie w/w.
telefoniarze też cisię umówili na kombinacje kolorów,wiedzą który kolor pierwszy.
pozdro dolniak

Sebastian Biały

unread,
Jun 24, 2015, 3:34:25 PM6/24/15
to
On 2015-06-24 08:39, Ergie wrote:
>> PS. Swego czasu elektrtyk (30 lat w zawodzie) udowadniał mi że w
>> Anglii wtyczki mają bezpiecznik na fazie. Jak by mialy na neutralnym
>> to by nie zadziałał przecież. Z 30 lat w zawodzie cieżko się dyskutuje.
>
> Zadziałałby

30 lat w zawodzie ma elektryk i Ty osmielasz się go uczyć? Nie zadziała
z prostej przyczyny, nie świeci próbnik, o pacz Pan.

Mialem kilka innych doświadczeń z elektrykami, równie zastanawiających.
Co gorsza prośba o uzasadnienie zazwyczaj kończy sie pyskówką. Zawód
elektryka to jeden z niewielu gdzie wiedza jest ścisła, łatwo
weryfikowalna i nieobecna. Za to sporo kultu cargo typu "faza zawsze po
lewej".

Kris

unread,
Jun 24, 2015, 3:51:21 PM6/24/15
to
W dniu środa, 24 czerwca 2015 21:34:25 UTC+2 użytkownik Sebastian Biały napisał:
> 30 lat w zawodzie ma elektryk i Ty osmielasz się go uczyć? Nie zadziała
> z prostej przyczyny, nie świeci próbnik, o pacz Pan.
>
> Mialem kilka innych doświadczeń z elektrykami, równie zastanawiających.
> Co gorsza prośba o uzasadnienie zazwyczaj kończy sie pyskówką. Zawód
> elektryka to jeden z niewielu gdzie wiedza jest ścisła, łatwo
> weryfikowalna i nieobecna. Za to sporo kultu cargo typu "faza zawsze po
> lewej".
A zasznurowanie rozdzielni to 3dni roboty, do tego potrzebny drogi sprzęt, lata doświadczenia i segregator certyfikatów. Dość długi post w 2009 chyba na ten temat był. A prąd od razu zabija;) Elektrycy to jakaś specyficzna grupa w budowlance. Kilku ludzi kilka dni kondygnacje domu muruje za 4tys a elektryk za zaszycie rozdzielni(pòł dniòwki) 1000zł chce. Narzedzia do tego potrzebne za 50zł kupi i w kieszeni zmieści. Zawsze mnie to fascynowało;)

Adam Sz.

unread,
Jun 24, 2015, 4:00:38 PM6/24/15
to
W dniu środa, 24 czerwca 2015 12:15:28 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:

> > dlatego idiotyczna ta zasada bo gdy listwe podlaczysz do podwojnego
> > gniazdka z bolcem to w jednym jest inaczej niz w drugim.
> > Chyba ze zastosujemy takie gniazdka o ktorych pisze kogutek.
>
> Zgadza się , ale to problem marginalny. Większość osób montuje osprzęt w
> ramkach a tam zwykle są gniazda pojedyncze.

Dlaczego "zwykle"? Ja mam mniej wiecej 30% wszystkich gniazd podwojnych i
nie zaluje :) Oczywiscie w ramkach, tego typu:

http://image.ceneo.pl/data/products/7633501/f-ospel-gniazdo-podwojne-z-uziemieniem-z-ramka-ecru-gp-2yz-27.jpg
pozdr.

--
Adam Sz.

Ergie

unread,
Jun 25, 2015, 3:03:00 AM6/25/15
to
Użytkownik "Adam Sz." napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:98929ef0-8e90-4e66...@googlegroups.com...

> Dlaczego "zwykle"?

Piszę o tym co widzę u ludzi.

No i jak popatrzysz na ofertę to wiele serii osprzętu w ogóle nie ma gniazd
podwójnych przeznaczonych do ramek.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jun 25, 2015, 3:58:40 AM6/25/15
to
W dniu czwartek, 25 czerwca 2015 09:03:00 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Użytkownik "Adam Sz." napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:98929ef0-8e90-4e66...@googlegroups.com...
>
> > Dlaczego "zwykle"?
>
> Piszę o tym co widzę u ludzi.


lokalna moda - potwierdzam ze to nie jest powszechne. Zreszta to ma sens tylko jesli ktos ma faze na jakis konkretny wyglad. Drugi otwór, drugie gniazdko, ramka - mnie na to nie namowią :-)
A ludki maja designerskie zapedy przy pierwszej budowie - ocieplenie? mostki? nieistotne - ale odcien farby sufitu w piwnicy ma :-)


b.

Kżyho

unread,
Jun 25, 2015, 6:26:26 AM6/25/15
to
W dniu 2015-06-25 o 09:02, Ergie pisze:
No ja np. wszystkie nowe gniazda/przełączniki robię w Berkerze
B.kwadrat. Do ramki podwójnego gniazda tam brak. Ale w sumie wyglądowo
dla mnie in plus, bo osobne gniazdka wyglądają moim zdaniem lepiej.

Jeffrey

unread,
Jun 28, 2015, 5:53:32 PM6/28/15
to
pewnie dla tego nie robię "sznurowania" rozdzelnic dla takich mądrych
50zł mówisz? skrzynka narzędziowa i scyzoryk to już więcej a jeszcze
trzeba mieć jakiś śrubokręt kombinerki i parę droższych sprzętów

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 2:47:39 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-25 o 09:02, Ergie pisze:
> Użytkownik "Adam Sz." napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:98929ef0-8e90-4e66...@googlegroups.com...
>
>> Dlaczego "zwykle"?
>
> Piszę o tym co widzę u ludzi.
> lem
> No i jak popatrzysz na ofertę to wiele serii osprzętu w ogóle nie ma
> gniazd podwójnych przeznaczonych do ramek.
>
> Pozdrawiam
> Ergie

... i wiele firm już dostrzega problem, dlatego produkuje gniazda
podwójne z odpowiednio obróconymi połączeniami tak, że w obydwu
gniazdach faza jest po tej samej stronie.

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 3:08:10 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 08:47:39 UTC+2 użytkownik Uzytkownik napisał:
> ... i wiele firm już dostrzega problem, dlatego produkuje gniazda
> podwójne z odpowiednio obróconymi połączeniami tak, że w obydwu
> gniazdach faza jest po tej samej stronie.

próbują rozwiązac niemozliwą niemożliwosc :)
gniazdko podwojne: http://cdn12.pb.smcloud.net/t/files/34/d8/8a/2cf8d5457b/gniazdo-podwojne-ospel-gp-2gz00.JPG
aby podłączac wtyczki kątowe bolce musza byc jedno na gorze drugie na dole jak wyzej w przykladowym gniazdku. A w tym układzie nie da sie zrealizowac obu zasad: faza po jednej stronie i faza wzgledem bolca zawsza tak samo.

A gdy sie do pomysłu dobiorą przepisodawcy to z durnej zasady zrobią prawo - a wtedy gniazdka podwojne jak w linku znikną. A wtedy my, uzytkownicy, stracimy funkcjonalnosc a wyskoczymy z extra kasy na zbedny osprzet. Idiotyzm.
A mowili - po pierwsze nie psuc dobrego....


b.

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 3:55:29 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-24 o 21:51, Kris pisze:
Wybacz, ale jak czytam to co piszesz to mnie śmiech ogarnia, bo swoje
przekonania opierasz na spotkaniach z panami Zenkami i Heniami, a nie
elektrykach.
Oczywiście jak się uprzesz to okrosować skrzynkę rozdzielczą możesz
narzędziami z Biedronki za 20 czy 30zł, ale jak chcesz to robić szybko i
profesjonalnie to trzeba nieco więcej pieniążków uskładać.
W odniesieniu do tego co napisałeś powiem Ci, ze ja się tym trudnię i na
każdą robotę wożę zestaw narzędzi, których łączna wartość sięga przeszło
40 tys. zł.
Są tu młotowiertarki, wkrętarki, szlifierka kątowa, mikroszlifierki z
zestawem tarcz i frezów, zestawy wierteł, bitów, kluczy nasadowych,
kluczy płaskich, zestawy wkrętaków, zaciskarki, prasy, multimetry,
przyrządy do wyszukiwania przewodów w ścianach i określania ich
dokładnego przebiegu, wykrywacz metalu i wiele innych, nawet
samopoziomująca poziomica laserowa, dzięki której można precyzyjnie
ustawiać osprzęt (np. zestaw kilku gniazd czy ustawić skrzynkę rozdzielczą).
Kolego byle firmowe obcinaczki do przewodów firmy Haupa czy Knipex to
wydatek rzędu ok. 300zł.
Byle zaciskarka do tulejek na przewody to wydatek od 300 do 800zł.
Elektrohydrauliczna praska do zaciskania tulejek i końcówek kablowych
(niezbędne do prac przy skrzynkach przyłączy) to wydatek ok. 3-5 tys. zł
+ po 800zł za każdą kolejną szczękę. Jedna szczęka to jeden zaciskany
wymiar.
Jakoś sobie nie przypominam, abym kiedykolwiek wołał 1000zł za
okrosowanie prostej skrzynki rozdzielczej (bez rozbudowanej automatyki).
Za to miałem klientów którym 600zł za okrosowanie skrzynki wydawało się
zbyt dużo i powierzyli okrosowanie skrzynki "specjaliście", który za tą
robotę wziął 200zł, ale reszty już nie chciał się podłączać, bo nie
umiał sobie wyszukać poszczególnych obwodów.
Poza tym i tak sprawę spierdolił, bo zamontował jedną 3-fazową
różnicówkę na cały, duży dom (ponad 200m2), bez zabezpieczeń
przeciwprzepięciowych i nie wiedząc, że były tam też obwody wydzielone,
które miały być sterowane centralą alarmową. Ponadto aparaty w krzynce
pokrosował linką, której końców nie zatulejkował ani też nie pocynował.
Koniec, końców i tak mnie ściągnięto do dalszej roboty, a że "fachowiec"
robotę spierdolił, to musiałem wszystko rozmontować i montować na nowo.
Tyle, że miałem więcej roboty, bo trzeba było rozmontować i "sztukować"
poobcinane przewody. Ponadto musiałem drugi raz "przedzwaniać" przewody,
które pozostawiłem opisane, a które to opisy "fachowiec" usunął. Robotę
skończyłem, a inwestorzy jakoś się nie kwapią do zapłacenia mi reszty
kasy. Na szczęście nie jest to duża kwota, bo wszelkie zlecenia zawsze
realizuję etapami, za które się rozliczam, a inwestorzy i tak kiedyś do
mnie zadzwonią, bo w takich sytuacjach nie przekazuję klientom
dokumentacji, do póki robota nie jest rozliczona.

Ergie

unread,
Jun 29, 2015, 4:06:29 AM6/29/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:1d0f8698-7647-47e5...@googlegroups.com...

> A gdy sie do pomysłu dobiorą przepisodawcy to z durnej zasady zrobią
> prawo - a wtedy gniazdka podwojne jak w linku znikną.

Nie znikną tylko będą miały inaczej podłączone dziurki: w dolnym faza będzie
po lewej a w górnym po prawej - i tak, takie gniazdka już są na rynku :-)

Pozdrawiam
Ergie

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 4:09:47 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-23 o 15:23, Krzysztof Garus pisze:
> W dniu wtorek, 23 czerwca 2015 14:40:59 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
>>> Pojęcie " faza po właściwej stronie nie istnieje.
>> W przypadku Junkersa istnieje - ma być po lewej (gdy bolec u góry).
> Co te Junkersy maja w srodku ze robi im to roznice?

Jonizacyjne czujniki płomienia.
Czujnik taki działa na zasadzie przepływu prądu elektrycznego poprzez
zjonizowany gaz (poprzez płomień). Są to wartości prądów na poziomie
kilkudziesięciu piko Amperów do kilku mikro Amperów.
Elektroda wykonana jest z kawałka pręta, którego koniec umieszczony jest
w płomieniu , na który podane jest wyprostowane mostkiem Graetza
napięcie sieciowe. Drugą elektrodą jest metalowy palnik gazowy, który
połączony jest z PE. W przypadku odwrócenia zasilania, na elektrodzie
jonizacyjnej pojawi się potencjał N i po prostu nie ma przepływu prądu,
dlatego kocioł nie może wykryć czy płomień się już pali.

Kris

unread,
Jun 29, 2015, 5:04:04 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 09:55:29 UTC+2 użytkownik Uzytkownik napisał:
> Są tu młotowiertarki, wkrętarki, szlifierka kątowa, mikroszlifierki z
> zestawem tarcz i frezów, zestawy wierteł, bitów, kluczy nasadowych,
> kluczy płaskich,
Bardzo przydatne narzędzia w przypadku montażu osprzętu w 36polowej rozdzielni;)

> zestawy wkrętaków, zaciskarki, prasy, multimetry,
> przyrządy do wyszukiwania przewodów w ścianach i określania ich
> dokładnego przebiegu, wykrywacz metalu i wiele innych, nawet
> samopoziomująca poziomica laserowa, dzięki której można precyzyjnie
> ustawiać osprzęt (np. zestaw kilku gniazd czy ustawić skrzynkę rozdzielczą).
> Kolego byle firmowe obcinaczki do przewodów firmy Haupa czy Knipex to
> wydatek rzędu ok. 300zł.
> Byle zaciskarka do tulejek na przewody to wydatek od 300 do 800zł.
> Elektrohydrauliczna praska do zaciskania tulejek i końcówek kablowych
> (niezbędne do prac przy skrzynkach przyłączy) to wydatek ok. 3-5 tys. zł
> + po 800zł za każdą kolejną szczękę. Jedna szczęka to jeden zaciskany
> wymiar.

Dobrze że człowiek który robił u mnie tego nie czytał, dzięki temu rozdzielnię zrobił przy użyciu śrubokrętów, kombinerek, obcinacza do przewodów, szczypiec do zdejmowania izolacji. Mógł nawet tego nie mieć bo te wszystkie narzędzia ja mam swoje. Ale miał, przyjechał i zrobił

> Jakoś sobie nie przypominam, abym kiedykolwiek wołał 1000zł za
> okrosowanie prostej skrzynki rozdzielczej (bez rozbudowanej automatyki).

> Tyle, że miałem więcej roboty, bo trzeba było rozmontować i "sztukować"
> poobcinane przewody. Ponadto musiałem drugi raz "przedzwaniać" przewody,
> które pozostawiłem opisane, a które to opisy "fachowiec" usunął. Robotę
> skończyłem, a inwestorzy jakoś się nie kwapią do zapłacenia mi reszty
> kasy. Na szczęście nie jest to duża kwota, bo wszelkie zlecenia zawsze
> realizuję etapami, za które się rozliczam, a inwestorzy i tak kiedyś do
> mnie zadzwonią, bo w takich sytuacjach nie przekazuję klientom
> dokumentacji, do póki robota nie jest rozliczona.

To że opisałeś jakąś ekstremalną sytuację nie znaczy że tak jest wszędzie i zawsze.
Nie tak dawno pisałeś że masz cud miód etat i odpuściłeś Sobie roboty u klientów a tu dalej piszesz że jednak się tym trudnisz;)
I żeby nie było: nigdzie nie napisałem że za podłączenie rozdzielni każdy powinien brać nie więcej jak 50zł- napisałem że tyle ja zapłaciłem i sam byłem zdziwiony że tak tanio. Z drugiej jednak strony to 3godz roboty ai gdybym to zlecił firmie to zapłaciłbym pewnie sporo więcej a ten sam człowiek by to robił i dostał od szefa stawkę godzinową pewnie 3*10zł wówczas. Pisałem już- miał wolną sobotę to sobie 5dych zarobił. Mógł w tym czasie siedzieć na dupie przed telewizorem ale 5dych by nie wpadło. Zresztą po kiego ja za kogoś się tłumacze- chciał 5 dych to dostał 5dych- gdyby powiedział 200zł tez bym pewnie dał.
A to że elektrycy i stolarze wg mnie to jakaś specyficzna grupa w budowlance to podtrzymuje.
Zresztą widać po sąsiednim watku jak gościowi miesiąc czasu podali na rozprowadzenie przewodów.
Instalacja elektryczna to wg mnie najprostsza do wykonania instalacja w domu( oczywiście wymaga później pomiarów protokołów itp. ale to inna bajka)więc nie ma sensu zaklinać rzeczywistości i mnożyć problemy które w 90% w domkach jednorodzinnych nie wystąpią.

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 5:56:35 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-29 o 11:04, Kris pisze:
> W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 09:55:29 UTC+2 użytkownik Uzytkownik napisał:
>> Są tu młotowiertarki, wkrętarki, szlifierka kątowa, mikroszlifierki z
>> zestawem tarcz i frezów, zestawy wierteł, bitów, kluczy nasadowych,
>> kluczy płaskich,
> Bardzo przydatne narzędzia w przypadku montażu osprzętu w 36polowej rozdzielni;)

Jak już ktoś przyjeżdża "spić śmietankę" tzn. podłączyć w zamontowanej
już skrzynce rozdzielczej aparaty i to już, kiedy doprowadzony jest i
podłączony kabel zasilający to zapewne te wszystkie narzędzia nie są mu
potrzebne.
Ale jak ma wykuć w ścianie otwór, osadzić skrzynkę, wprowadzić do niej
kabel, uciąć go i podłączyć to ch....m tego nie zrobi, bo pan Zenek czy
Heniu tylko takim narzędziem dysponuje. Nie rozumiem tylko dlaczego w
Twoim przypadku właśnie oni są idolami i wzorcami do naśladowania.

>> zestawy wkrętaków, zaciskarki, prasy, multimetry,
>> przyrządy do wyszukiwania przewodów w ścianach i określania ich
>> dokładnego przebiegu, wykrywacz metalu i wiele innych, nawet
>> samopoziomująca poziomica laserowa, dzięki której można precyzyjnie
>> ustawiać osprzęt (np. zestaw kilku gniazd czy ustawić skrzynkę rozdzielczą).
>> Kolego byle firmowe obcinaczki do przewodów firmy Haupa czy Knipex to
>> wydatek rzędu ok. 300zł.
>> Byle zaciskarka do tulejek na przewody to wydatek od 300 do 800zł.
>> Elektrohydrauliczna praska do zaciskania tulejek i końcówek kablowych
>> (niezbędne do prac przy skrzynkach przyłączy) to wydatek ok. 3-5 tys. zł
>> + po 800zł za każdą kolejną szczękę. Jedna szczęka to jeden zaciskany
>> wymiar.
> Dobrze że człowiek który robił u mnie tego nie czytał, dzięki temu rozdzielnię zrobił przy użyciu śrubokrętów, kombinerek, obcinacza do przewodów, szczypiec do zdejmowania izolacji. Mógł nawet tego nie mieć bo te wszystkie narzędzia ja mam swoje. Ale miał, przyjechał i zrobił

Piszesz tylko o pierdółce, czyli samym podłączeniu aparatów, kiedy już
ktoś inny odwalił całą robotę.

> To że opisałeś jakąś ekstremalną sytuację nie znaczy że tak jest wszędzie i zawsze.

Ale zdarza się zbyt często, choć muszę też napisać, że mam klientów,
którzy potrafili mi przelać na konto firmowe całą kasę za materiały i
robotę zanim ją fizycznie skończyłem.

> Nie tak dawno pisałeś że masz cud miód etat i odpuściłeś Sobie roboty u klientów a tu dalej piszesz że jednak się tym trudnisz;)

Napisałem, że sobie odpuściłem tego typu roboty u klientów
indywidualnych. Jak więc widać czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją,
najmocniejszą stroną.

> I żeby nie było: nigdzie nie napisałem że za podłączenie rozdzielni każdy powinien brać nie więcej jak 50zł-

Nie, ale skrytykowałeś, że ktoś chce 1000zł za robotę, którą można
wykonać narzędziami za 50zł, a to już jest z Twojej strony demagogia.


> napisałem że tyle ja zapłaciłem i sam byłem zdziwiony że tak tanio.

Nie pisałeś ile Ty zapłaciłeś.

> Z drugiej jednak strony to 3godz roboty ai gdybym to zlecił firmie to zapłaciłbym pewnie sporo więcej a ten sam człowiek by to robił i dostał od szefa stawkę godzinową pewnie 3*10zł wówczas. Pisałem już- miał wolną sobotę to sobie 5dych zarobił. Mógł w tym czasie siedzieć na dupie przed telewizorem ale 5dych by nie wpadło. Zresztą po kiego ja za kogoś się tłumacze- chciał 5 dych to dostał 5dych- gdyby powiedział 200zł tez bym pewnie dał.

Ale pisząc to w sposób tak autorytatywny, bez uwzględnienia zakresu i
charakteru wykonanych prac, "siejesz demagogię".

> A to że elektrycy i stolarze wg mnie to jakaś specyficzna grupa w budowlance to podtrzymuje.
> Zresztą widać po sąsiednim watku jak gościowi miesiąc czasu podali na rozprowadzenie przewodów.
> Instalacja elektryczna to wg mnie najprostsza do wykonania instalacja w domu( oczywiście wymaga później pomiarów protokołów itp. ale to inna bajka)więc nie ma sensu zaklinać rzeczywistości i mnożyć problemy które w 90% w domkach jednorodzinnych nie wystąpią.

Tyle, że znów siejesz demagogię, bo nie uwzględniasz faktu, że autor
tamtego wątku wymyślił sobie nieco automatyki.
Żeby nie być gołosłownym to Ci podam z własnej praktyki jak wygląda samo
dogadanie zakresu robót. Bywało, ze i 2-3 miesiące bujałem się z
klientem zanim się zdecydował co do zakresu automatyki. Przy tym z kilka
razy zmienialiśmy projekt, aby dostosować go do kieszeni inwestora oraz
jego oczekiwań, a po każdej zmianie klient potrzebował po 2-3 dni na
zastanowienie się. Bywało, że się wkurw....m i sam rezygnowałem z
takiego marudnego klienta, który "chciałby do raju, ale nie ma haju".
Ileż to można jeździć za friko i ponownie ustalać zakres robót, a klient
stawia wysokie wymagania, a zapłacić chce jak "panu Zenkowi".

Ergie

unread,
Jun 29, 2015, 6:17:24 AM6/29/15
to
Użytkownik "Uzytkownik" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5591164b$0$8370$6578...@news.neostrada.pl...

> Piszesz tylko o pierdółce, czyli samym podłączeniu aparatów, kiedy już
> ktoś inny odwalił całą robotę.

No ale właśnie za tę "pierdółkę" u nas sobie elektrycy życzą 1000 zł. A
zajmuje to kilka godzin i o tym jest dyskusja, a nie o tym że jak się robi
instalacje w żelbecie to trzeba ciężki i drogi sprzęt - bo temu nikt nie
przeczy.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 7:09:51 AM6/29/15
to
i cala twoja zasada ze po lewej ma byc faza pojdzie w piiii... Sie nie da waszych zasad wprowadzac bez stosowania wyjatkow a zatem trzeba se dac z nia spokoj.


b.


Kris

unread,
Jun 29, 2015, 7:24:10 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 11:56:35 UTC+2 użytkownik Uzytkownik napisał:
> > Jak już ktoś przyjeżdża "spić śmietankę" tzn. podłączyć w zamontowanej
> już skrzynce rozdzielczej aparaty i to już, kiedy doprowadzony jest i
> podłączony kabel zasilający to zapewne te wszystkie narzędzia nie są mu
> potrzebne.
I o takiej sytuacji pisałem
> Ale jak ma wykuć w ścianie otwór, osadzić skrzynkę, wprowadzić do niej
> kabel, uciąć go i podłączyć to ch....m tego nie zrobi, bo pan Zenek czy
> Heniu tylko takim narzędziem dysponuje. Nie rozumiem tylko dlaczego w
> Twoim przypadku właśnie oni są idolami i wzorcami do naśladowania.
Gdzie i kiedy napisałem że są idolami? Opisałem konkretną sytuację.
> Piszesz tylko o pierdółce, czyli samym podłączeniu aparatów, kiedy już
> ktoś inny odwalił całą robotę.
Ano właśnie. Ja odwaliłem całą robotę, poroprowadzałem przewody, osadziłem rozdzielnię(4 dziury w suporeksie to i ch..em można zrobić więc nie demonizujmy)
> Ale zdarza się zbyt często, choć muszę też napisać, że mam klientów,
> którzy potrafili mi przelać na konto firmowe całą kasę za materiały i
> robotę zanim ją fizycznie skończyłem.
Z gościem który mi stan surowy+ więźbe robił tez tak robiłem ale sparzyłem się na dekarzu. Dostał całą kase a po zrobieniu elewacji miał tylko rury spustowe domontować do rynien. Kasę dałem cała to i później się go doprosić nie mogłem. Od tego momentu nikomu nie daje kasy dopóki nawet najdrobniejsza pierdółka nie jest skończona.
> Napisałem, że sobie odpuściłem tego typu roboty u klientów
> indywidualnych. Jak więc widać czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją,
> najmocniejszą stroną.
Niech będzie na Twoim;)
> Nie, ale skrytykowałeś, że ktoś chce 1000zł za robotę, którą można
> wykonać narzędziami za 50zł, a to już jest z Twojej strony demagogia.
Ano bo 333zł za roboczogodzinę to nie jest raczej normalna stawka tu i teraz.
> napisałem że tyle ja zapłaciłem i sam byłem zdziwiony że tak tanio.
> Nie pisałeś ile Ty zapłaciłeś.

Popatrz dobrze- gdzieś przecież ta kwota 50zł którą cytujesz padła;)
> Ale pisząc to w sposób tak autorytatywny, bez uwzględnienia zakresu i
> charakteru wykonanych prac, "siejesz demagogię".

Zakres prac i ich charakter opisywałem- ale powtórzę- gościu zamontował niezbędny osprzęt w 36polowej rozdzielni. Potrzebujesz dokładniejsze informacje czy to wystarczy?
Dla niego takie roboty to chleb powszedni więc nie zdziwiło mnie że wszystko zostało zrobione zgodnie ze sztuką.
> Tyle, że znów siejesz demagogię, bo nie uwzględniasz faktu, że autor
> tamtego wątku wymyślił sobie nieco automatyki.

Ale na etap[ie przed tynkami to cała robota polega jednak na sensownym rozprowadzeniu przewodów i osadzeniu puszek, lub nawierceniu otworów pod puszki jeśli osadzaja je tynkarze(u mnie puszki osadzali tynkarze). I na to miesiąc czasu to chyba troszkę za dużo
Wiem, zaraz napiszesz że może dom z żelbetu, 7 kondygnacji a przewody nawet do spłuczek w kiblach doprowadzić. Wtedy ten miesiąc czasu to ok ale myślę że człowiek o takim przypadku nie pisał.

> Żeby nie być gołosłownym to Ci podam z własnej praktyki jak wygląda samo
> dogadanie zakresu robót. Bywało, ze i 2-3 miesiące bujałem się z
> klientem zanim się zdecydował co do zakresu automatyki. Przy tym z kilka
> razy zmienialiśmy projekt, aby dostosować go do kieszeni inwestora oraz
> jego oczekiwań, a po każdej zmianie klient potrzebował po 2-3 dni na
> zastanowienie się. Bywało, że się wkurw....m i sam rezygnowałem z
> takiego marudnego klienta, który "chciałby do raju, ale nie ma haju".
> Ileż to można jeździć za friko i ponownie ustalać zakres robót, a klient
> stawia wysokie wymagania, a zapłacić chce jak "panu Zenkowi".

Więc na dzień dobry mówisz "miesiąc mi zejdzie"?
Wiem wiem, można i tak. W wątku z 2008- czy tam 2009 roku Ty lub twój kolega po fachu pisaliście że na zrobienie rozdzielni to i 2- 3 dni schodzi.
Można celebrować swoją pracę mnie nic do tego.
Myślę że w opisywanym przypadku zakres robót był dogadany tylko ciągle nie wiemy skąd ten miesiąc czasu na rozprowadzenie kabli.


Ergie

unread,
Jun 29, 2015, 7:28:29 AM6/29/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:ba14879b-2576-4ed9...@googlegroups.com...

>> Nie znikną tylko będą miały inaczej podłączone dziurki: w dolnym faza
>> będzie
>> po lewej a w górnym po prawej - i tak, takie gniazdka już są na rynku :-)

> i cala twoja zasada ze po lewej ma byc faza pojdzie w piiii...

Jak się nie czyta dokładnie to się dochodzi do błędnych wniosków - "faza po
lewej gdy bolec u góry". Czyli w przypadku dwóch gniazdek gdy to górne ma
bolec na dole to ma fazę po prawej - z punktu widzenia wtyczki faza jest
zawsze po tej samej stronie.

> Sie nie da waszych zasad wprowadzac bez stosowania wyjatkow a zatem
> trzeba se dac z nia spokoj.

Przeczytaj jeszcze raz powoli - nie ma wyjątków - faza jest zawsze po lewej
względem bolca u góry - jak chcesz to możesz gniazdko montować "do góry
nogami" wtedy będzie geometrycznie po prawej, ale nadal po lewej względem
bolca u góry.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 7:55:40 AM6/29/15
to
aaaa, czyli to juz nie jest zasada "zawsze po lewej" tylko inna :-) A ta nowa to od kiedy obowiazuje?


b.

Ergie

unread,
Jun 29, 2015, 8:29:48 AM6/29/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:dfbf8c8a-8ab4-410d...@googlegroups.com...

> aaaa, czyli to juz nie jest zasada "zawsze po lewej" tylko inna :-) A ta
> nowa to od kiedy obowiazuje?

Zawsze po lewej względem bolca u góry - tak ona brzmi "od zawsze". Przecież
jak sobie je zamontujesz poziome to nie będzie po lewej czy prawej ale u
dołu lub góry.

Mam wrażenie że się czepiasz z rozpędu. Przecież idea jest taka aby
podłączając wtyczkę projektant sprzętu wiedział w którym kabelku będzie faza
aby mógł np. podłączyć odpowiednio czujnik obecności płomienia jak w
przypadku wspomnianego kotła. Czy też umieścić bezpiecznik na odpowiednim
drucie jak w przypadku listew typu 'Acar'.

A gniazdka możesz obie nawet po skosie montować, ale nawet wtedy da się
określić która strona to jest "po lewej względem bolca u góry".

Pozdrawiam
Ergie






Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 8:53:00 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 14:29:48 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Mam wrażenie że się czepiasz z rozpędu. Przecież idea jest taka aby
> podłączając wtyczkę projektant sprzętu wiedział w którym kabelku będzie faza
> aby mógł np. podłączyć odpowiednio czujnik obecności płomienia jak w
> przypadku wspomnianego kotła. Czy też umieścić bezpiecznik na odpowiednim
> drucie jak w przypadku listew typu 'Acar'.

czepiam sie bo projektant nie moze zakładac pewnych rozwiązan nieobowiązujacych i musi zrobic urzadzenie tak by dzialalo poprawnie przy odwrotnym podlaczeniu. Jesli urzadzenie nie moze funkcjonowac dowolnie (wspomniany piec) to informuje o tym w instrukcji - statystycznie zajdzie potrzeba przepiecia przewodów w jakims promilu gniazdek - czyli dokładnie nie ma o czym mówic.
A gdy obok pieca bedzie gniazdo podwojne tradycyjne to wystarczy sie podpiec pod to drugie - bez zadnej rzezby.
Wasze argumenty sa baaaardzo malo sensowne technicznie - ale rozpowszechnianie ich spowoduje kolejna regulacje (i koszty) w naszym zyciu.


b.

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 9:14:00 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-29 o 13:55, Budyń pisze:
Budyń, nie rób z siebie takiej sieroty. Faza po lewej, jeżeli bolec u
góry. Jak dasz bolec na dole to faza znajdzie się po prawej. Jak bolec z
prawej to faza u góry.
Chyba jesteś w stanie to sobie wyobrazić?

Ergie

unread,
Jun 29, 2015, 9:33:48 AM6/29/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:802d3656-0c8b-47d6...@googlegroups.com...

> czepiam sie bo projektant nie moze zakładac pewnych rozwiązan
> nieobowiązujacych i musi zrobic urzadzenie tak by dzialalo poprawnie przy
> odwrotnym podlaczeniu.

Dlatego kocioł odwrotnie podłączony nie "wybucha" tylko sygnalizuje błąd.

> Jesli urzadzenie nie moze funkcjonowac dowolnie (wspomniany piec) to
> informuje o tym w instrukcji - statystycznie zajdzie potrzeba przepiecia
> przewodów w jakims promilu gniazdek - czyli
> dokładnie nie ma o czym mówic.

Czyli sam przyznajesz że przez brak normy ktoś będzie miał kłopot.

No to ja wrócę do pytania jakie kłopoty wprowadziłoby gdyby norma
obowiązywała?

> A gdy obok pieca bedzie gniazdo podwojne tradycyjne to wystarczy sie
> podpiec pod to drugie - bez zadnej rzezby.
> Wasze argumenty sa baaaardzo malo sensowne technicznie - ale
> rozpowszechnianie ich spowoduje kolejna regulacje (i koszty) w naszym
> zyciu.

Jakie koszty? Podłączenie fazy zawsze z tej samej strony jest droższe niż
losowo? No niby roboty więcej bo trzeba myśleć ale jakoś nigdy nie spotkałem
elektryka który robi losowo.

Pozdrawiam
Ergie

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 9:38:47 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-29 o 14:52, Budyń pisze:
Wybacz, ale śmieszy mnie Twoja nieznajomość prawa, a ponoć jesteś
projektantem :)
Poczytaj dokładniej "Ustawę o miarach".

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 9:40:47 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-29 o 12:17, Ergie pisze:
Nie, dyskusja jest o wywalaniu różnicówki, a wypowiedzi o 1000zł
rozgorzały po jednym z postów, w którym autor pisał, że elektryk sobie
zażyczył 1000zł, a później się okazało, że dotyczyło to robocizny wraz z
materiałem.
Natomiast Kris krytykuje wszystkich elektryków, bo jemu jakiś, ponoć
elektryk po godzinach "osznurował" 36-polową rozdzielkę za 50zł i jak
można się domyślić, bez jakiegokolwiek dokumentu. Teraz uważa on, że to
jest normą, a tak naprawdę nie wiemy jakie aparaty były w tej
rozdzielce, ile obwodów, czy była automatyka.
Sznurowanie rozdzielni nie jest równe sznurowaniu i sam dobrze o tym wiesz.
Widziałem już u klienta rozdzielnię obsługującą salon, hol, schody,
kuchnię i wiatrołap w szafie o powierzchni 2,5m2 Tyle, że tam cała
rozdzielnia nafaszerowana przekaźnikami bistabilnymi oraz pomocniczymi.
Pozostałe pomieszczenia obsługiwały kolejne rozdzielnie. Niestety nie
było to moje dzieło, bo ja bym zrobił automatykę na sterowniku
programowalnym, a nie na przekaźnikach i całość tzn. sterowanie całym
domem zmieścił w skrzynce max. o powierzchni 2m2
Pomagałem to ogarnąć koledze elektrykowi - kolejnemu z rzędu na tej
budowie. Kolega nie mógł poradzić sobie z pewnymi problemami, bo się
okazało, że poprzedni elektryk nie poprowadził odpowiednich obwodów, a
na ścianach już zostały położone stiuki i chodziło o to, żeby już nie
kuć ścian.

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 10:05:41 AM6/29/15
to
a przybliz temat bos mnie zainteresowal, czego nie wiem? Nie zebym sie upieral ze wiem wszystko bo tak nie jest i nawet nie probuje calosci ogarnac.

b.

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 10:08:26 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-29 o 13:24, Kris pisze:

> Ano właśnie. Ja odwaliłem całą robotę, poroprowadzałem przewody, osadziłem rozdzielnię(4 dziury w suporeksie to i ch..em można zrobić więc nie demonizujmy)

Znów patrzysz poprzez pryzmat własnego nosa. Wyobraź sobie, że nie
wszyscy budują z suporeksu. Więcej ludzi preferuje ceramikę, a i z silki
dość często się zdarza.
Przy silce jak nie dysponujesz dobrymi bruzdownicami to prędzej
rozwalisz całą ścianę niż wykujesz dziurę czy bruzdy.

>> Nie, ale skrytykowałeś, że ktoś chce 1000zł za robotę, którą można
>> wykonać narzędziami za 50zł, a to już jest z Twojej strony demagogia.
> Ano bo 333zł za roboczogodzinę to nie jest raczej normalna stawka tu i teraz.ć

No popatrz, a ja niedawno moją matulkę zaprowadziłem prywatnie do
lekarza, który za 15min. wizytę zażyczył sobie 120zł co daje 480zł/h
Jeżeli chodzi o jego odpowiedzialność za życie i zdrowie pacjenta jest o
wiele mniejsza od odpowiedzialności elektryka. Wiedza? Myślę, że wcale
nie jest większa niż dobrego elektryka.

>> napisałem że tyle ja zapłaciłem i sam byłem zdziwiony że tak tanio.
>> Nie pisałeś ile Ty zapłaciłeś.
> Popatrz dobrze- gdzieś przecież ta kwota 50zł którą cytujesz padła;)
>> Ale pisząc to w sposób tak autorytatywny, bez uwzględnienia zakresu i
>> charakteru wykonanych prac, "siejesz demagogię".
> Zakres prac i ich charakter opisywałem- ale powtórzę- gościu zamontował niezbędny osprzęt w 36polowej rozdzielni. Potrzebujesz dokładniejsze informacje czy to wystarczy?
> Dla niego takie roboty to chleb powszedni więc nie zdziwiło mnie że wszystko zostało zrobione zgodnie ze sztuką.

Rozumiem, że masz zamontowane:
1. Rozłącznik izolacyjny
2. Ochronniki p.przepięciowe
3. Dobezpieczenie ochronników
4. Różnicówkę 3-fazową
5. Wyłączniki nadmiarowo-prądowe dla obwodów 3-fazowych.
6. Różnicówki 1-fazowe
7. Wyłączniki nadmiarowo-prądowe dla obwodów 1-fazowych
a) wydzielone dla urządzeń o większych mocach
b) dla gniazd powszechnego użytku
c) dla obwodów oświetleniowych
8. Cztery listwy N
9. Listwa PE

> Ale na etap[ie przed tynkami to cała robota polega jednak na sensownym rozprowadzeniu przewodów i osadzeniu puszek, lub nawierceniu otworów pod puszki jeśli osadzaja je tynkarze(u mnie puszki osadzali tynkarze). I na to miesiąc czasu to chyba troszkę za dużo
> Wiem, zaraz napiszesz że może dom z żelbetu, 7 kondygnacji a przewody nawet do spłuczek w kiblach doprowadzić. Wtedy ten miesiąc czasu to ok ale myślę że człowiek o takim przypadku nie pisał.

Nie napiszę.
Ale po rozprowadzeniu instalacji, trzeba czekać aż zostaną położone
tynki, gipsówki i zostaną pomalowane ściany.
Dopiero wtedy można przystąpić do montażu osprzętu i łączenia.
Należy też uwzględnić fakt, że elektryk nie będzie przez ten czas
czekał, aż łaskawie panu inwestorowi zakończą te wszystkie etapy, tylko
idzie na następną robotę i bywa, że trzeba poczekać, aż kolejna robota
zostanie zrobiona, aby elektryk mógł ponownie się pojawić na pierwszej
budowie w celu dokonania tzw. białego montażu.

> Więc na dzień dobry mówisz "miesiąc mi zejdzie"?
> Wiem wiem, można i tak. W wątku z 2008- czy tam 2009 roku Ty lub twój kolega po fachu pisaliście że na zrobienie rozdzielni to i 2- 3 dni schodzi.
> Można celebrować swoją pracę mnie nic do tego.
> Myślę że w opisywanym przypadku zakres robót był dogadany tylko ciągle nie wiemy skąd ten miesiąc czasu na rozprowadzenie kabli.
>

Dlatego nie rób dywagacji, gdyż pisanie "bo u mnie" ma się nijak do
tamtego tematu.
Może w tamtym przypadku elektryk był w trakcie innej roboty, którą
kończył za 2-3 tygodnie?
Poza tym nie wiemy jaki miał być zakres tych robót, zwłaszcza, że autor
tamtego wątku pisał o automatyce.

Uzytkownik

unread,
Jun 29, 2015, 10:12:21 AM6/29/15
to
W dniu 2015-06-29 o 16:05, Budyń pisze:
To, że normy stosuje się dobrowolnie i nikt nie zabrania projektantowi
stawiania dodatkowych wymagań, które mogą zwiększyć funkcjonalność, czy
poprawić właściwości użytkowe.

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 10:16:53 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 15:33:48 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:802d3656-0c8b-47d6...@googlegroups.com...
>
> > czepiam sie bo projektant nie moze zakładac pewnych rozwiązan
> > nieobowiązujacych i musi zrobic urzadzenie tak by dzialalo poprawnie przy
> > odwrotnym podlaczeniu.
>
> Dlatego kocioł odwrotnie podłączony nie "wybucha" tylko sygnalizuje błąd.
>
> > Jesli urzadzenie nie moze funkcjonowac dowolnie (wspomniany piec) to
> > informuje o tym w instrukcji - statystycznie zajdzie potrzeba przepiecia
> > przewodów w jakims promilu gniazdek - czyli
> > dokładnie nie ma o czym mówic.
>
> Czyli sam przyznajesz że przez brak normy ktoś będzie miał kłopot.


Noooo tak - instalator pieca. Bedzie mial taki klopot ze musi odkrecic gniazdko i zamienic miejscami przewody. Proponujesz w zamian regulacje prawną (o tym ponizej)?



> No to ja wrócę do pytania jakie kłopoty wprowadziłoby gdyby norma
> obowiązywała?

wprowadzenie takiej normy powoduje koniecznosc przy remoncie instalacji dostosowanie jeje do nowych przepisow czyli wymiane wszystkich gniazdek podwojnych tradycyjnych na nowe krosowane. Poniewaz one nie beda pasowaly wzornictwem do poprzednich to wymieniamy cały osprzet. Dotykamy wiec tez tych gniazdek ktore nie byly w planie remontowym, bo byly sprawne. Ile sie tam ulamie przewodów? Debilna i nikomu niepotrzebna robota.
I całe te koszty tylko dlatego zeby instalator pieca nie musial poprawic podlaczenia jednego gniazdka w lokalu.
To jest chore i bardzo zreszta europejskie. Walczmy bohatersko z problemami ktore normalne systemy nie znają :/



b.

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 10:26:31 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 16:12:21 UTC+2 użytkownik Uzytkownik
> To, że normy stosuje się dobrowolnie i nikt nie zabrania projektantowi
> stawiania dodatkowych wymagań, które mogą zwiększyć funkcjonalność, czy
> poprawić właściwości użytkowe.

ales siegnal :-) Ja mowie o niebezpieczenstwie/bezsensie ewentualnego wprowadzenia przepiswo obowiazujacych. Bo gdy jakis producent wylobbuje sobie gniazdko krosowane to bedzie to przepis obowiazujacy a nie dobrowolny.



b.

Ergie

unread,
Jun 29, 2015, 11:22:50 AM6/29/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:63fd0c3d-7290-43aa...@googlegroups.com...

> Noooo tak - instalator pieca. Bedzie mial taki klopot ze musi odkrecic
> gniazdko i zamienic miejscami przewody. Proponujesz w zamian regulacje
> prawną (o tym ponizej)?

Proponuję usankcjonowanie sytuacji która de facto już występuje. A jak
twierdzisz, że nie to pokaż elektryka który łączy losowo.

> No to ja wrócę do pytania jakie kłopoty wprowadziłoby gdyby norma
> obowiązywała?

> wprowadzenie takiej normy powoduje koniecznosc przy remoncie instalacji
> dostosowanie jeje do nowych przepisow czyli wymiane wszystkich gniazdek
> podwojnych tradycyjnych na nowe
> krosowane.

Nieprawda. Można wprowadzić przepis który dotyczy tylko nowych instalacji.

> Poniewaz one nie beda pasowaly wzornictwem do poprzednich to wymieniamy
> cały osprzet. Dotykamy wiec tez tych gniazdek ktore nie byly w planie
> remontowym, bo byly sprawne. Ile sie tam
> ulamie przewodów? Debilna i nikomu niepotrzebna robota.

Problemy wynikające z błędnego założenia jakoby trzeba było zmieniać już
istniejące instalacje.

> I całe te koszty tylko dlatego zeby instalator pieca nie musial poprawic
> podlaczenia jednego gniazdka w lokalu.
> To jest chore i bardzo zreszta europejskie. Walczmy bohatersko z
> problemami ktore normalne systemy nie znają :/

Rozumiem, że celowo zafiksowałeś się na piecu aby było łatwiej (bo go nie
przeniosę) to teraz powiedz co mam zrobić z listwą typu 'Acar'. Bezpieczniki
przerywają tylko jedną linię - i przy prawidłowo podłączonym gniazdku jest
to faza - uważasz że przed podłączeniem takiej listwy do gniazdka mam je
sprawdzać i zmieniać w nim kable? I tak w każdym kolejnym?

Pozdrawiam
Ergie



Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 11:34:21 AM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 17:22:50 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:63fd0c3d-7290-43aa...@googlegroups.com...
>
> > Noooo tak - instalator pieca. Bedzie mial taki klopot ze musi odkrecic
> > gniazdko i zamienic miejscami przewody. Proponujesz w zamian regulacje
> > prawną (o tym ponizej)?
>
> Proponuję usankcjonowanie sytuacji która de facto już występuje. A jak
> twierdzisz, że nie to pokaż elektryka który łączy losowo.

ja łącze losowo- bo ja wiem co robie i dlaczego. I wiem ze kolejny elektryk podchodzacy do instalacji ma z założenia nie uznac waszego hydraulicznego zwyczaju - ma sprawdzic co jest gdzie.

> > No to ja wrócę do pytania jakie kłopoty wprowadziłoby gdyby norma
> > obowiązywała?
>
> > wprowadzenie takiej normy powoduje koniecznosc przy remoncie instalacji
> > dostosowanie jeje do nowych przepisow czyli wymiane wszystkich gniazdek
> > podwojnych tradycyjnych na nowe
> > krosowane.
>
> Nieprawda. Można wprowadzić przepis który dotyczy tylko nowych instalacji.

zieeeew. Nowe przepisy obowiązują w sposób standardowy i tyle. Nie wymyślaj jakis dziwnych konstrukcji logicznych...

>
> > Poniewaz one nie beda pasowaly wzornictwem do poprzednich to wymieniamy
> > cały osprzet. Dotykamy wiec tez tych gniazdek ktore nie byly w planie
> > remontowym, bo byly sprawne. Ile sie tam
> > ulamie przewodów? Debilna i nikomu niepotrzebna robota.
>
> Problemy wynikające z błędnego założenia jakoby trzeba było zmieniać już
> istniejące instalacje.

Tak mówią przepisy - instalacje modernizowane mają byc zgodne z obowiazujacymi przepisami. Wprowadzisz przepis - beda spore bezsensowne koszty.
Ja rozumiem gdy wprowadza sie przepis gdy pojawilo sie nowe techniczne rozwiazanie np różnicówki - jest rzeczywisty zysk i niech prawo za tym nadąza - ale tu sie nie zyskuje nic.

>
> > I całe te koszty tylko dlatego zeby instalator pieca nie musial poprawic
> > podlaczenia jednego gniazdka w lokalu.
> > To jest chore i bardzo zreszta europejskie. Walczmy bohatersko z
> > problemami ktore normalne systemy nie znają :/
>
> Rozumiem, że celowo zafiksowałeś się na piecu aby było łatwiej (bo go nie
> przeniosę)

to jedyne urządzenie jakie znam wrazliwe na kolejnosc

>to teraz powiedz co mam zrobić z listwą typu 'Acar'. Bezpieczniki
> przerywają tylko jedną linię - i przy prawidłowo podłączonym gniazdku jest
> to faza - uważasz że przed podłączeniem takiej listwy do gniazdka mam je
> sprawdzać i zmieniać w nim kable? I tak w każdym kolejnym?

A czy listwa dziala prawidłowo przy odwrotnym podłączniu? Działa. No to nie zawracaj dupy sztucznymi problemami.


b.

dolniak

unread,
Jun 29, 2015, 4:37:48 PM6/29/15
to
Nie wszyscy na tej grupie są elektrykami,więc mają prawo miec swoje zdanie na temat fazy w dziurce.
Ostatecznie piesi też mogą mieć w d zarówno dobre obyczaje ,jak i przepisy drogowe.
Wystarczy sprawdzic u siebie:jeśli faza po lewo-podlączal fachowiec.Jeśli gdziekolwiek-partacz.Taki test.Proste.
A jeśli partacz,to i do kolorów przewodów nie mam zaufania.

Budyń

unread,
Jun 29, 2015, 5:38:40 PM6/29/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 22:37:48 UTC+2 użytkownik dolniak napisał:
> Nie wszyscy na tej grupie są elektrykami,więc mają prawo miec swoje zdanie na temat fazy w dziurce.

tak robic to nie błąd - nadgorliwoscia jest glosic ze tak ma byc bo to jedynie sluszne. I problemem bedzie zakladac ze tak jest zrobione w calym obiekcie - mozna sie zabic przy odrobinie pecha...

> Wystarczy sprawdzic u siebie:jeśli faza po lewo-podlączal fachowiec.

slaby test - wlasciwie moglbym podejrzewac ze lacza tak ludzie ktorym brak wiedzy a tylko im sie cos wydaje, cos slyszeli ale co i po co nie wiedzą. Ciekawe jak te fachowce lacza podwojne gniazdka :)


b.

Zenek Kapelinder

unread,
Jun 29, 2015, 6:28:42 PM6/29/15
to
Opowiadasz bzdury jak rzadko który.

dolniak

unread,
Jun 29, 2015, 7:21:20 PM6/29/15
to
sluszne. I problemem bedzie zakladac ze tak jest zrobione w calym obiekcie - mozna sie zabic przy odrobinie pecha...

W energetyce -a robilem "na" prądzie,parze,wodzie i gazie-normą jest,że ktoś po kimś sprawdza.Czyli-nikt nikomu nie wierzy.

> slaby test - wlasciwie moglbym podejrzewac ze lacza tak ludzie ktorym brak wiedzy a tylko im sie cos wydaje, cos slyszeli ale co i po co nie wiedzą. Ciekawe jak te fachowce lacza podwojne gniazdka :)

Normalnie.Gdy podchodzę ze wskażnikiem do gniazdka,to wkladam go do lewej dziurki.obojętnie,górnej,czy dolnej.Ale to tylko niektóre podtynkowe.Bo większość jest lączona fabrycznie w środku:faza po lewej.
Bez urazy-ale po tobie to bym nawet sprawdzil,czy N z PE nie zamienione.
No,bo jak różnicówki nie ma to co,nie wolno?

dolniak

unread,
Jun 29, 2015, 7:31:13 PM6/29/15
to
A odpowiadając autorowi: a samo gniazdko wymienialeś?Czasem tak bywa,
że po wlożeniu wtyczki ona cos rozpycha i powoduje zwarcie.

Budyń

unread,
Jun 30, 2015, 1:43:02 AM6/30/15
to
W dniu wtorek, 30 czerwca 2015 01:21:20 UTC+2 użytkownik dolniak napisał:
> Normalnie.Gdy podchodzę ze wskażnikiem do gniazdka,to wkladam go do lewej dziurki.obojętnie,górnej,czy dolnej.

Pytam specjalisto jak podlaczasz gniazko podwojne z bolcem. Takie wiesz zwykle, typowe...

> Bez urazy-ale po tobie to bym nawet sprawdzil,czy N z PE nie zamienione.

zieeew...



b.

Kris

unread,
Jun 30, 2015, 4:53:32 AM6/30/15
to
W dniu poniedziałek, 29 czerwca 2015 16:08:26 UTC+2 użytkownik Uzytkownik napisał:
> No popatrz, a ja niedawno moją matulkę zaprowadziłem prywatnie do
> lekarza, który za 15min. wizytę zażyczył sobie 120zł co daje 480zł/h
> Jeżeli chodzi o jego odpowiedzialność za życie i zdrowie pacjenta jest o
> wiele mniejsza od odpowiedzialności elektryka.

Jaja Sobie robisz.
Odpowiedzialność elektryka w praktyce kończy się po jego wyjściu z obiektu.
Przecież nawet jak coś się stanie to elektryk będzie twierdził że w momencie gdy on robił pomiary, protokół itp. to było ok a to błednie podłączone gniazdko które było przyczyna porażenia to zapewne którys z domowników przerabiał.
To raz a druga sprawa że elektrycy mają jakiś dziwny zwyczaj straszenia "prądem"
Demonizujesz i tyle- wypadku z powodu wadliwej instalacji w domu jest stosunkowo niewiele i trudno to porównywać z błędami lekarskimi
> Wiedza? Myślę, że wcale
> nie jest większa niż dobrego elektryka.
Pojechałeś po całości
Wiem oczywiście zaraz napiszesz tu elaborat jakie to szkolenia, szkoły, kursy, lata doświadczeń itp. masz za Sobą. I ja tego nie kwestionuje jednak większość elektryków pracujących na naszych budowach to osby po zawodówkach, wiedzę nabyły w praktyce i ukończyli niezbędne kursy. A z tymi kursami jak jest to wiem bo sam swego czasu robiłem uprawnienia SEP.
> >> Ale pisząc to w sposób tak autorytatywny, bez uwzględnienia zakresu i
> >> charakteru wykonanych prac, "siejesz demagogię".

Weż zacznij czytac to do czego się odnosisz. Dość dokładnie opisałem za co zapłaciłem 50zł. Opisałem to zarówno w ostatnich dniach jak i podczas długaśnej ostrej dyskusji z 2008 lub 2009 roku w której zresztą Ty jak i Twój kolega po fachu braliście aktywny udział. Łatwo to odszukasz.
> Rozumiem, że masz zamontowane:

Mam zamontowane wszystko to czego wymagają przepisy i wystarcza do tego aby instalacja w domu była w pełni funkcjonalna.
7 lat już mieszkam, problemów z instalacją nie miałem, w pełni spełnia nasze oczekiwania. Wieć była zrobiona prawidłowo

> Nie napiszę.
> Ale po rozprowadzeniu instalacji, trzeba czekać aż zostaną położone
> tynki, gipsówki i zostaną pomalowane ściany.
Ale to jest oczywiste jednak to kolejny etap a nie rozkładanie kabli. Nie zaklinaj rzeczywistości.

> Dopiero wtedy można przystąpić do montażu osprzętu i łączenia.
> Należy też uwzględnić fakt, że elektryk nie będzie przez ten czas
> czekał, aż łaskawie panu inwestorowi zakończą te wszystkie etapy, tylko
> idzie na następną robotę i bywa, że trzeba poczekać, aż kolejna robota
> zostanie zrobiona, aby elektryk mógł ponownie się pojawić na pierwszej
> budowie w celu dokonania tzw. białego montażu.
Nie traktuj nas jak idiotów
To również kolejne etapy a nie rozłożenie 4 km przewodów o których pisał autor sąsiedniego watku. Przecież nikt się nie spodziewa że jak wejdzie do nieotynkowanego domu w poniedziałek to w piątek będzie zakładał gniazdka i reszte białego montażu
> Może w tamtym przypadku elektryk był w trakcie innej roboty, którą
> kończył za 2-3 tygodnie?
A może nie był tylko chciał celebrować swoją prace;)
> Poza tym nie wiemy jaki miał być zakres tych robót, zwłaszcza, że autor
> tamtego wątku pisał o automatyce.
Autor pisał o rozprowadzeniu 4km przewodów. Faktycznie dość mało informacji ale można się łatwo domyśleć że chodzi o 1 etap robót elektryka

Kris

unread,
Jun 30, 2015, 4:57:16 AM6/30/15
to
W dniu wtorek, 30 czerwca 2015 01:21:20 UTC+2 użytkownik dolniak napisał:
> Normalnie.Gdy podchodzę ze wskażnikiem do gniazdka,to wkladam go do lewej >dziurki.obojętnie,górnej,czy dolnej.Ale to tylko niektóre podtynkowe. >Bo :większość jest lączona fabrycznie w środku:faza po lewej.

A sprawdzałeś czy tylko tak piszesz. Piszesz zresztą większość a z moich obserwacji wynika że większość podwójnych ma tak ze w jednym faza będzie po lewej w drugim po prawej.


Ergie

unread,
Jun 30, 2015, 5:07:13 AM6/30/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:c28271b4-74c7-4f8a...@googlegroups.com...

> ja łącze losowo- bo ja wiem co robie i dlaczego.

:-)

> I wiem ze kolejny elektryk podchodzacy do instalacji ma z założenia nie
> uznac waszego hydraulicznego zwyczaju - ma sprawdzic co jest gdzie.

Ani to nie jest "nasz" zwyczaj ani "hydrauliczny".

>> Nieprawda. Można wprowadzić przepis który dotyczy tylko nowych
>> instalacji.

> zieeeew. Nowe przepisy obowiązują w sposób standardowy i tyle.

Obowiązują w sposób w jaki zostaną uchwalone. Mogą obowiązywać tylko dla
_nowych_ inwestycji.

> Tak mówią przepisy - instalacje modernizowane mają byc zgodne z
> obowiazujacymi przepisami.

Wystarczy proste zdanie - dopuszcza się używanie gniazdek "starego typu" do
końca 12.2050
I możesz przy okazji remontu pozostawić stare podwójne gniazda podłączone
byle jak a tylko pojedyncze podłączyć prawidłowo.

> Wprowadzisz przepis - beda spore bezsensowne koszty.

Nie, nie będzie

> Ja rozumiem gdy wprowadza sie przepis gdy pojawilo sie nowe techniczne
> rozwiazanie np różnicówki - jest rzeczywisty zysk i niech prawo za tym
> nadąza - ale tu sie nie zyskuje nic.

Zyskuje tylko Ty to konsekwentnie przemilczasz.

>> Rozumiem, że celowo zafiksowałeś się na piecu aby było łatwiej (bo go nie
>> przeniosę)

> to jedyne urządzenie jakie znam wrazliwe na kolejnosc

To zacznij _czytać_ bo pisałem już co najmniej dwa razy o listwach
zasilających i pisałem dlaczego.

>>to teraz powiedz co mam zrobić z listwą typu 'Acar'. Bezpieczniki
>> przerywają tylko jedną linię - i przy prawidłowo podłączonym gniazdku
>> jest
>> to faza - uważasz że przed podłączeniem takiej listwy do gniazdka mam je
>> sprawdzać i zmieniać w nim kable? I tak w każdym kolejnym?

> A czy listwa dziala prawidłowo przy odwrotnym podłączniu?

Nie działa. Działa tylko w pewnym stopniu - dostarcza prąd i zapewnia
filtrację, ale zabezpieczenie nadmiarowo-prądowe nie działa prawidłowo - bo
odcina nie tę żyłę co potrzeba.

> Działa. No to nie zawracaj dupy sztucznymi problemami.

Negowanie problemu nie sprawi że on przestanie istnieć :-)

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jun 30, 2015, 6:55:48 AM6/30/15
to
W dniu wtorek, 30 czerwca 2015 11:07:13 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Wystarczy proste zdanie - dopuszcza się używanie gniazdek "starego typu" do
> końca 12.2050

teoretyzujesz - bo gdybys tego nie zrobił to wynikną koszty. A ze tak prawa sie nie stanowi? Niespecjalnie istotne :)
Gdyby ktos zechcial wprowadzac prawo ujedolicające owe kierunki to przeciez w tym samym prawie nie zrobi takich wyjątów. Sytuacje z wyjątkami mamy teraz - nic nie trzeba uchwalac.

> Zyskuje tylko Ty to konsekwentnie przemilczasz.

No to napisz jeszcze raz co - i zestawimy to z koniecznoscią wymiany osprzetu przy remontach - zobaczymy ile w tym sensu.

> > A czy listwa dziala prawidłowo przy odwrotnym podłączniu?
>
> Nie działa. Działa tylko w pewnym stopniu - dostarcza prąd i zapewnia
> filtrację, ale zabezpieczenie nadmiarowo-prądowe nie działa prawidłowo - bo
> odcina nie tę żyłę co potrzeba.

Zadzwon do producenta co on o tym sądzi - i w jaki sposób uzyskał atesty na urządzenie.



b.

Ergie

unread,
Jun 30, 2015, 7:55:00 AM6/30/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:33bb4f8c-3af3-4f95...@googlegroups.com...

> teoretyzujesz - bo gdybys tego nie zrobił to wynikną koszty. A ze tak
> prawa sie nie stanowi? Niespecjalnie istotne :)

Oczywiście że się stanowi - choćby obecnie nowe tablice rejestracyjne -
stare zachowały ważność i nawet przy naprawie samochodu nie masz obowiązku
ich wymieniać na nowe.

> Gdyby ktos zechcial wprowadzac prawo ujedolicające owe kierunki to
> przeciez w tym samym prawie nie zrobi takich wyjątów.

Bo?

Masz np. obowiązek zapinania pasów i wyjątek dla samochodów które nie
posiadają fabrycznych punktów ich mocowania czy jakoś tak.

>> Zyskuje tylko Ty to konsekwentnie przemilczasz.

> No to napisz jeszcze raz co - i zestawimy to z koniecznoscią wymiany
> osprzetu przy remontach - zobaczymy ile w tym sensu.

Prawidłowe działanie urządzeń dla których ma znaczenie gdzie jest faza.

>> Nie działa. Działa tylko w pewnym stopniu - dostarcza prąd i zapewnia
>> filtrację, ale zabezpieczenie nadmiarowo-prądowe nie działa prawidłowo -
>> bo
>> odcina nie tę żyłę co potrzeba.

> Zadzwon do producenta co on o tym sądzi - i w jaki sposób uzyskał atesty
> na urządzenie - i w jaki sposób uzyskał atesty na urządzenie.

Mam lepsza propozycję rozkręć taka listwę i zobacz jej budowę. Bo na razie
dyskutuję ze ślepym o kolorach.

Producent kotła też uzyskał atest na kocioł - ot po prostu pewnie małymi
literkami gdzieś jest napisane że wymaga podłączenia do gniazda z fazą po
lewej gdy bolec u góry i tyle.

Pozdrawiam
Ergie


Budyń

unread,
Jun 30, 2015, 9:48:56 AM6/30/15
to
W dniu wtorek, 30 czerwca 2015 13:55:00 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:33bb4f8c-3af3-4f95...@googlegroups.com...
>
> > teoretyzujesz - bo gdybys tego nie zrobił to wynikną koszty. A ze tak
> > prawa sie nie stanowi? Niespecjalnie istotne :)
>
> Oczywiście że się stanowi - choćby obecnie nowe tablice rejestracyjne -
> stare zachowały ważność i nawet przy naprawie samochodu nie masz obowiązku
> ich wymieniać na nowe.

no dokładnie ergi tak działa stanowienie prawa - no raz z toba sie w pełni zgadzam. Nie musisz sie dostosowywac juz natychmiast, ale w chwili jakiejs poważniejszej sprawy bedziesz do tego zmuszony - przy samochodach bedzie to przerejestrowanie, przy instalacji modernizacja.


>
> > No to napisz jeszcze raz co - i zestawimy to z koniecznoscią wymiany
> > osprzetu przy remontach - zobaczymy ile w tym sensu.
>
> Prawidłowe działanie urządzeń dla których ma znaczenie gdzie jest faza.
>
> >> Nie działa. Działa tylko w pewnym stopniu - dostarcza prąd i zapewnia
> >> filtrację, ale zabezpieczenie nadmiarowo-prądowe nie działa prawidłowo -
> >> bo
> >> odcina nie tę żyłę co potrzeba.
>
> > Zadzwon do producenta co on o tym sądzi - i w jaki sposób uzyskał atesty
> > na urządzenie - i w jaki sposób uzyskał atesty na urządzenie.
>
> Mam lepsza propozycję rozkręć taka listwę i zobacz jej budowę. Bo na razie
> dyskutuję ze ślepym o kolorach.

a po co mam rozkrecac? Napisales gdzie jest zabezpieczenie - ja ci wierze.
No wiec, wiedząc o tym, ze to zabezpieczenie nie pełni funkcji ochrony przeciwporażeniowej, opowiedz czym skutkuje przerwanie zera.

> Producent kotła też uzyskał atest na kocioł - ot po prostu pewnie małymi
> literkami gdzieś jest napisane że wymaga podłączenia do gniazda z fazą po
> lewej gdy bolec u góry i tyle.

nie małymi, tylko dużymi przynajmniej w instrukcji mojego kotła :)


b.

Uzytkownik

unread,
Jun 30, 2015, 6:10:05 PM6/30/15
to
W dniu 2015-06-30 o 10:53, Kris pisze:

> Pojechałeś po całości
> Wiem oczywiście zaraz napiszesz tu elaborat jakie to szkolenia, szkoły, kursy, lata doświadczeń itp. masz za Sobą. I ja tego nie kwestionuje jednak większość elektryków pracujących na naszych budowach to osby po zawodówkach, wiedzę nabyły w praktyce i ukończyli niezbędne kursy. A z tymi kursami jak jest to wiem bo sam swego czasu robiłem uprawnienia SEP.

O kim Ty piszesz? O elektrykach po zawodówce posiadających uprawnienia SEP?
Po pierwsze nie ma czegoś takiego jak uprawnienia SEP. Te książeczki,
które wydaje SEP to są świadectwa kwalifikacyjne (dalej będę pisał w
skrócie ŚK). Mówiąc prościej jest to tylko świadectwo potwierdzające
pewien zasób wiedzy w określonym zakresie. Te zakresy są bardzo
precyzyjnie określane. ŚK "E" nie upoważnia żadnego elektryka do
samodzielnej pracy. Nie wiem, skąd to przekonanie, że jak ktoś ma
książeczkę SEP "E" to już jest elektrykiem. Nie Kolego! Takie książeczki
są także wydawane np. piekarzom, którzy obsługują urządzenia elektryczne
w piekarni. Niestety wielu ludziom się wydaje, że jak dostał książeczkę
SEP to już jest specjalistą od elektryki.
Ostatnio miałem taki przypadek: Pomagałem znajomej przy remoncie
łazienki. Przerabiałem jej hydraulikę. Ale przy okazji zapytała mnie czy
mogę jej pomóc stwierdzić co może być przyczyną, że jak w kuchni odłączy
od gniazdka przewód zasilający kuchenkę gazową to nigdzie w mieszkaniu
nie ma prądu. Mówi, że jej mąż co prawda jest elektrykiem z
uprawnieniami, ale ten problem go przerasta. Wzrusza ramionami i śmiejąc
się twierdzi, że nie ma pojęcia co może być przyczyną.
Jak to usłyszałem to stwierdziłem, że skoro nie wie jaka jest przyczyna
tego faktu to niech odda swoje książeczki do SEP-u, albo niech powiesi
sobie w kibelku na gwoździu, bo tylko taki użytek może z nich zrobić nie
robiąc krzywdy innym.
Po czym poprosiłem o żarówkę, rozpiąłem elastyczny wąż gazowy na
szybkozłączce i wpiąłem pomiędzy te rury żarówkę, pokazując jej jak
pięknie świeci.
Jak jej mąż wrócił do domu i usłyszał od małżonki o świecącej żarówce to
zareagował tekstem "co ty pierd...., to jest niemożliwe", po czym się na
mnie obraził jak mu powtórzono co powiedziałem o jego "uprawnieniach" :)

> Weż zacznij czytac to do czego się odnosisz. Dość dokładnie opisałem za co zapłaciłem 50zł. Opisałem to zarówno w ostatnich dniach jak i podczas długaśnej ostrej dyskusji z 2008 lub 2009 roku w której zresztą Ty jak i Twój kolega po fachu braliście aktywny udział. Łatwo to odszukasz.

Rzecz w tym, że nie opisałeś, dlatego pytam

> Mam zamontowane wszystko to czego wymagają przepisy i wystarcza do tego aby instalacja w domu była w pełni funkcjonalna.
> 7 lat już mieszkam, problemów z instalacją nie miałem, w pełni spełnia nasze oczekiwania. Wieć była zrobiona prawidłowo

To co napisałem jest wymagane przez prawo oraz jest zgodne z wiedzą
techniczną.
Nie potrafisz odpowiedzieć czy tak jest zrobione czy nie?
Niedawno opisywałem jak poprawiałem instalację po poprawiaczu, który
poprawiał po mnie.
Duży dom, a gość wpierdolił jedną różnicówkę 3-fazową, a resztę pól
zapełnił eSami.
Brak ochronników przeciwprzepięciowych, jedna różnicówka 3-fazowa to nie
tylko brak zasilania w całym domu w razie awarii obojętnie jakiego
obwodu, ale także proszenie się o problemy związane z uszkadzaniem
urządzeń zasilanych 1-fazowo.Poza tym aparaty pokrosował linką, której
końców nie zatulejkował, ani nie pocynował.
Na pierwszy rzut oka wydaje się, że spełnione są wymagania prawne, bo
jest różnicówka. Ale dla elektryka takiego jak ja jest to robota
odpierdolona, ani zrobiona jak się należy.

>> Nie napiszę.
>> Ale po rozprowadzeniu instalacji, trzeba czekać aż zostaną położone
>> tynki, gipsówki i zostaną pomalowane ściany.
> Ale to jest oczywiste jednak to kolejny etap a nie rozkładanie kabli. Nie zaklinaj rzeczywistości.

A możesz przeczytać dokładniej co on napisał?
Jak możesz wykonać pomiary skoro nie masz zamontowanych aparatów i
osprzętu, a te możesz zamontować jak przynajmniej położone są tynki.

> Nie traktuj nas jak idiotów
> To również kolejne etapy a nie rozłożenie 4 km przewodów o których pisał autor sąsiedniego watku. Przecież nikt się nie spodziewa że jak wejdzie do nieotynkowanego domu w poniedziałek to w piątek będzie zakładał gniazdka i reszte białego montażu

Może nie jak idiotów ale jak laików, bo widać, że nie macie pojęcia o
wykonaniu instalacji i poszczególnych etapach prac i potrzebnego czasu
do ich wykonania.


> h robót, zwłaszcza, że autor
> tamtego wątku pisał o automatyce.
> Autor pisał o rozprowadzeniu 4km przewodów. Faktycznie dość mało informacji ale można się łatwo domyśleć że chodzi o 1 etap robót elektryka
>

Tyle, że ja w odróżnieniu od Ciebie odnoszę się do tego co pisze autor,
a nie na zasadzie "bo u mnie....".

Ergie

unread,
Jul 1, 2015, 4:58:50 AM7/1/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:948bb61a-d98c-4265...@googlegroups.com...

> no dokładnie ergi tak działa stanowienie prawa - no raz z toba sie w pełni
> zgadzam. Nie musisz sie dostosowywac juz natychmiast, ale w chwili jakiejs
> poważniejszej sprawy bedziesz do tego
> zmuszony - przy samochodach bedzie to przerejestrowanie, przy instalacji
> modernizacja.

A przy pasach? To już pominąłeś dla wygody :-) Możesz jeździć samochodem bez
pasów po wsze czasy - i mimo, że to wpływa na bezpieczeństwo przepis
obowiązku ich zapinania w taki aucie nie istnieje - czyli jak widzisz jak
najbardziej możliwe są wyjątki "dożywotnie".

> a po co mam rozkrecac? Napisales gdzie jest zabezpieczenie - ja ci wierze.
> No wiec, wiedząc o tym, ze to zabezpieczenie nie pełni funkcji ochrony
> przeciwporażeniowej, opowiedz czym skutkuje przerwanie zera.

Tym że po zadziałaniu bezpiecznika nadal na podłączonych urządzeniach
urządzeniu jest napięcie, a tak być nie powinno. Konkretnie dlaczego to
niech się jakiś elektryk wypowie ja się o tym uczyłem już dawno i nie
pamiętam wszystkich zagrożeń - natomiast pamiętam zasadę że bezpiecznik
_zawsze_ powinien odcinać fazę nie zero.

A przykład z życia nie trudno sobie wyobrazić. Działa zabezpieczenie i
odcina zero. Lampka na listwie gaśnie sugerując brak napięcia. Użytkownik
rozkręca podłączony komputer ciągle myśląc że napięcie jest odłączone.

>> Producent kotła też uzyskał atest na kocioł - ot po prostu pewnie małymi
>> literkami gdzieś jest napisane że wymaga podłączenia do gniazda z fazą po
>> lewej gdy bolec u góry i tyle.

> nie małymi, tylko dużymi przynajmniej w instrukcji mojego kotła :)

To to dlaczego się mnie pytasz jak producent listwy dostał atest? Pewnie tak
samo jak producent Twojego kotła.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jul 1, 2015, 5:14:47 AM7/1/15
to
W dniu środa, 1 lipca 2015 10:58:50 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:948bb61a-d98c-4265...@googlegroups.com...
>
> > no dokładnie ergi tak działa stanowienie prawa - no raz z toba sie w pełni
> > zgadzam. Nie musisz sie dostosowywac juz natychmiast, ale w chwili jakiejs
> > poważniejszej sprawy bedziesz do tego
> > zmuszony - przy samochodach bedzie to przerejestrowanie, przy instalacji
> > modernizacja.
>
> A przy pasach? To już pominąłeś dla wygody :-) Możesz jeździć samochodem bez
> pasów po wsze czasy - i mimo, że to wpływa na bezpieczeństwo przepis
> obowiązku ich zapinania w taki aucie nie istnieje - czyli jak widzisz jak
> najbardziej możliwe są wyjątki "dożywotnie".

dosc rozsadnie bylowy zalozyc ze pasów nie da sie zamontowac bez zmiany konstrukcyjnej samochodu - a taka zmiana nie za bardzo jest mozliwa do wykonania, kto to bedzie homologował?
W tablicy rejestracyjnej wymieniasz sztuke za sztuke , w osprzecie dokladnie tak samo i nalezy sie spodziewac ze dokladnie tak zostanie to przeprowadzone.
Aczkolwiek mozesz miec racje i nasz madry parlament uchwali cos co bedzie brzmialo 1) nalezy stosowac kolejnosc , a w pkt 2) ale nie zawsze :-)

> Tym że po zadziałaniu bezpiecznika nadal na podłączonych urządzeniach
> urządzeniu jest napięcie, a tak być nie powinno. Konkretnie dlaczego to
> niech się jakiś elektryk wypowie ja się o tym uczyłem już dawno i nie
> pamiętam wszystkich zagrożeń - natomiast pamiętam zasadę że bezpiecznik
> _zawsze_ powinien odcinać fazę nie zero.

no toz wlasnie o tych waszych wydumkach odpowiada ci elektryk :-) To o czym piszesz to ochrona przeciwporazeniowa. I ona jest w gniazdu, a nie w listwie - listwa moze sobie rozlaczac co chce.


> A przykład z życia nie trudno sobie wyobrazić. Działa zabezpieczenie i
> odcina zero. Lampka na listwie gaśnie sugerując brak napięcia. Użytkownik
> rozkręca podłączony komputer ciągle myśląc że napięcie jest odłączone.

Po pierwsze lampka zasilania powinna byc przez bezpiecznikiem, a po drugi - coz ja poradze na idiote uzytkownika. Zadna zmiana prawa nie pomoze gdy sie taki dopadnie do srubokreta, zabezpieczysz przed jednym wymysli cos innego.

> To to dlaczego się mnie pytasz jak producent listwy dostał atest? Pewnie tak
> samo jak producent Twojego kotła.

pytam - bo jesli ma atest to urzedzenie dziala poprawnie w obu wersji zasilania.
Wobec tego do urzadzen wrazliwych na kolejnosc mozna zaliczyc wyłącznie piec ktory ma to do siebie ze jest podlaczny jednorazowo - a to troche mało by robic regulacje prawne.




b.

Ergie

unread,
Jul 1, 2015, 7:14:29 AM7/1/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:eea18e58-dfd8-4088...@googlegroups.com...

> no toz wlasnie o tych waszych wydumkach odpowiada ci elektryk :-) To o
> czym piszesz to ochrona przeciwporazeniowa. I ona jest w gniazdu, a nie w
> listwie - listwa moze sobie rozlaczac co chce.

Elektryk nie podłącza losowo ;-)

> Po pierwsze lampka zasilania powinna byc przez bezpiecznikiem

Masz rację. Ale już lampka w urządzeniu (np. dioda na zasilaczu laptopa)
zgaśnie a napięcie będzie.

> , a po drugi - coz ja poradze na idiote uzytkownika. Zadna zmiana prawa
> nie pomoze gdy sie taki dopadnie do srubokreta, zabezpieczysz przed jednym
> wymysli cos innego.

Co nie znaczy że nie należy _minimalizować_ skutków ludzkiej głupoty.

>> To to dlaczego się mnie pytasz jak producent listwy dostał atest? Pewnie
>> tak
>> samo jak producent Twojego kotła.

> pytam - bo jesli ma atest to urzedzenie dziala poprawnie w obu wersji
> zasilania.

Sam sobie przeczysz - piec ma atest i może nie działać a listwa jak ma atest
to działa.

> Wobec tego do urzadzen wrazliwych na kolejnosc mozna zaliczyc wyłącznie
> piec ktory ma to do siebie ze jest podlaczny jednorazowo - a to troche
> mało by robic regulacje prawne.

To jest lista urządzeń które _Ty_ przyjąłeś do wiadomości, a nie wszystkich.
No i dyby tak było jak piszesz to piec kończył by się kablem a nie wtyczką i
wymagał podłączenia przez uprawnionego elektryka (jak płyta indukcyjna).
Tymczasem piec to (prawie) takie samo urządzenie jak toster - możesz go
sobie podłączać codziennie do innego gniazdka.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jul 1, 2015, 7:53:04 AM7/1/15
to
W dniu środa, 1 lipca 2015 13:14:29 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:eea18e58-dfd8-4088...@googlegroups.com...
>
> > no toz wlasnie o tych waszych wydumkach odpowiada ci elektryk :-) To o
> > czym piszesz to ochrona przeciwporazeniowa. I ona jest w gniazdu, a nie w
> > listwie - listwa moze sobie rozlaczac co chce.
>
> Elektryk nie podłącza losowo ;-)

a nie-elektryk wie lepiej jak elektryk ma podlaczac urzadzenia. To tylko mowi o poziomie dyskusji - jesli rozmawiamy zeby sobie wytlumaczyc rozna aspekty zagadnienia to ok - ale jesli >z zalozenia< nie chcesz zmienic pogladow to szkoda czasu na czczą gadanine. Stanowisko elektryka znasz.

> > pytam - bo jesli ma atest to urzedzenie dziala poprawnie w obu wersji
> > zasilania.
>
> Sam sobie przeczysz - piec ma atest i może nie działać a listwa jak ma atest
> to działa.

Nie ma zadnej sprzecnosci - piec ma atest i informacje o niezbednych czynnosciach, tu: podłączeniu. I dziala poprawnie po podlczeniu zgodnie z instrukcją.
Listwa wymagan takich nie ma - bo dziala prawidlowo niezaleznie od podlaczenia.



> > Wobec tego do urzadzen wrazliwych na kolejnosc mozna zaliczyc wyłącznie
> > piec ktory ma to do siebie ze jest podlaczny jednorazowo - a to troche
> > mało by robic regulacje prawne.
>
> To jest lista urządzeń które _Ty_ przyjąłeś do wiadomości, a nie wszystkich.

dlatego pytam o inne- moze nie znam. Piec to raz, podejrzenie padło na listwe -ale tu pudło. Znasz inne urzadzenia? ja nie

> Tymczasem piec to (prawie) takie samo urządzenie jak toster - możesz go
> sobie podłączać codziennie do innego gniazdka.

Teoretycznie tak. Praktycznie oczywiscie nie. A na podstawie takich absurdalnych teoretycznych zalozen wyprowadzasz teorie - nie dziw sie ze wychodzi malo sensowna.

eot?

b.

Ergie

unread,
Jul 1, 2015, 9:25:33 AM7/1/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:e0a82417-ce65-4262...@googlegroups.com...

> a nie-elektryk wie lepiej jak elektryk ma podlaczac urzadzenia. To tylko
> mowi o poziomie dyskusji - jesli rozmawiamy zeby sobie wytlumaczyc rozna
> aspekty zagadnienia to ok - ale jesli
> z zalozenia< nie chcesz zmienic pogladow to szkoda czasu na czczą
> gadanine. Stanowisko elektryka znasz.

Jak dotąd ciągle nie podałeś argumentu że losowość podłączania jest lepsza.
Na razie podałeś tylko argument za brakiem regulacji - co już na początku
przyznałem że brak regulacji sam w sobie jest zaletą.

Natomiast ciągle nie wiem, dlaczego mimo, że nie trzeba ktoś miałby robić
inaczej niż się robić powinno, a ani tym bardziej losowo. W imię "bo mi
wolno"?

> Nie ma zadnej sprzecnosci - piec ma atest i informacje o niezbednych
> czynnosciach, tu: podłączeniu. I dziala poprawnie po podlczeniu zgodnie z
> instrukcją.
> Listwa wymagan takich nie ma - bo dziala prawidlowo niezaleznie od
> podlaczenia.

Ok, po raz ostatni:
- czy listwa działa _inaczej_ w zależności od sposobu podłączenia? Tak raz
bezpiecznik odłącza fazę a raz zero.
- czy jedno z tych działań jest lepsze od drugiego? Tak odłączanie fazy jest
lepsze niż odłączanie zera.

Tyle fakty. Oczywiście możesz twierdzić że to jest nieistotne, ale nie
zaprzeczaj faktom samym w sobie.

>> To jest lista urządzeń które _Ty_ przyjąłeś do wiadomości, a nie
>> wszystkich.

> dlatego pytam o inne- moze nie znam. Piec to raz, podejrzenie padło na
> listwe -ale tu pudło. Znasz inne urzadzenia? ja nie

Per analogia już widzę co najmniej dwie klasy takich urządzeń:
1. Takie w którym ma znaczenie gdzie jest napięcie - ot choćby dowolne
urządzenie gdzie na wejściu masz wskaźnik napięcia (taki wskazówkowy).
2. Takie w którym jest bezpiecznik a za nim nie ma transformatora, czyli
działa wewnętrznie 230V.

>> Tymczasem piec to (prawie) takie samo urządzenie jak toster - możesz go
>> sobie podłączać codziennie do innego gniazdka.

> Teoretycznie tak. Praktycznie oczywiscie nie. A na podstawie takich
> absurdalnych teoretycznych zalozen wyprowadzasz teorie - nie dziw sie ze
> wychodzi malo sensowna.
> eot?

Jak chcesz

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jul 1, 2015, 10:44:18 AM7/1/15
to
W dniu środa, 1 lipca 2015 15:25:33 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:

> Jak dotąd ciągle nie podałeś argumentu że losowość podłączania jest lepsza.

nie jest lepsza, to po prostu nie ma znaczenia.

> Natomiast ciągle nie wiem, dlaczego mimo, że nie trzeba ktoś miałby robić
> inaczej niż się robić powinno, a ani tym bardziej losowo. W imię "bo mi
> wolno"?

Ale oczywiscie rób tak sobie - nie bronie itd.
Protestuje tylko przed jednym - nazywaniem tego "lepszym" w konsekwencji propagowanie tego.
Przykład hipotetyczny: w twoim własnym domu zrobiles po swojemu ale dales tez czasem gdniazda podwojne tradycyjne. Podaje ci przez okno przedluzacz. Jestes pewny gdzie jest faza? Nie jestes. Zatem o kant d. takie zasady. Zeby dzialaly musza byc jednoznaczne.


> Tak odłączanie fazy jest
> lepsze niż odłączanie zera.

ale umiesz to uzasadnic, lepsze bo co? troche to przypomina wymagania nasa. Do ladownia na ksiezycu/marsie wystarczy jeden silnik (i przeciez to rozwiazanie sprawdzone). Ale na wydumane niebezpieczenstwo zgasniecia silnika wprowadza sie zasade ze lot musi sie odbywac jesli zgasną nawet dwa silniki. Wobec tego ze wzgledu na symerie ciagu trzeba zastosowac ich piec co sie kompletnie nie oplaca i generuje dalsze problemy. Dawno bylibysmy na marsie gdyby nie "zabezpieczacze" z nasa.
U ciebie - zabezpieczenie sieci masz, ale nadal jeszcze kompletnie zbednie probujesz dorzucic nastepny stopien. Jesli zabezpieczenie przeciwporazeiowe masz sprawne to o ile chcesz je poprawic?
Na marsa ergie to nie polecisz ;-)))

> Tyle fakty. Oczywiście możesz twierdzić że to jest nieistotne, ale nie
> zaprzeczaj faktom samym w sobie.
>
> Per analogia już widzę co najmniej dwie klasy takich urządzeń:
> 1. Takie w którym ma znaczenie gdzie jest napięcie - ot choćby dowolne
> urządzenie gdzie na wejściu masz wskaźnik napięcia (taki wskazówkowy).
> 2. Takie w którym jest bezpiecznik a za nim nie ma transformatora, czyli
> działa wewnętrznie 230V.

no tak, sa powszechnie uzywane w domu :) Nawet nie wiem co by moglo spelniac te zalozenia. Pewnie co cos znajdziesz ale nadal bedzie jak ponizej.

> > Teoretycznie tak. Praktycznie oczywiscie nie. A na podstawie takich
> > absurdalnych teoretycznych zalozen wyprowadzasz teorie - nie dziw sie ze
> > wychodzi malo sensowna.



b.

Ergie

unread,
Jul 2, 2015, 4:18:33 AM7/2/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:913d885c-9aa3-4a73...@googlegroups.com...

> Ale oczywiscie rób tak sobie - nie bronie itd.
> Protestuje tylko przed jednym - nazywaniem tego "lepszym" w konsekwencji
> propagowanie tego.
> Przykład hipotetyczny: w twoim własnym domu zrobiles po swojemu ale dales
> tez czasem gdniazda podwojne tradycyjne. Podaje ci przez okno przedluzacz.
> Jestes pewny gdzie jest faza? Nie
> jestes. Zatem o kant d. takie zasady. Zeby dzialaly musza byc
> jednoznaczne.

Nadal nie podałeś argumentu w czym losowość będzie lepsza.
Ciągle powtarzasz że zasada jest zła bo nie zawsze będzie spełniona - ok
przyjąłem do wiadomości że koniecznie chcesz używać tradycyjnych podwójnych
gniazdek, no to napisz w końcu dlaczego mając takie gniazdka pozostałe mam
podłączać losowo? W czym ta losowość będzie lepsza od konsekwencji?

>> Tak odłączanie fazy jest
>> lepsze niż odłączanie zera.

> ale umiesz to uzasadnic, lepsze bo co?

Bo bezpieczniejsze.

> troche to przypomina wymagania nasa. Do ladownia na ksiezycu/marsie
> wystarczy jeden silnik (i przeciez to rozwiazanie sprawdzone). Ale na
> wydumane niebezpieczenstwo zgasniecia silnika
> wprowadza sie zasade ze lot musi sie odbywac jesli zgasną nawet dwa
> silniki. Wobec tego ze wzgledu na symerie ciagu trzeba zastosowac ich piec
> co sie kompletnie nie oplaca i generuje dalsze
> problemy. Dawno bylibysmy na marsie gdyby nie "zabezpieczacze" z nasa.

Kiepska analogia bo koszt bezpiecznika na fazie i koszt bezpiecznika na
zerze jest _identyczny_.

> U ciebie - zabezpieczenie sieci masz, ale nadal jeszcze kompletnie zbednie
> probujesz dorzucic nastepny stopien.

Ja go nie dorzucam - on jest. Tak są zbudowane listwy a skoro bezpiecznik
_jest_ to lepiej aby był na fazie a nie na zerze.

> Jesli zabezpieczenie przeciwporazeiowe masz sprawne to o ile chcesz je
> poprawic?
> Na marsa ergie to nie polecisz ;-)))

No jeszcze raz: listwa ma bezpiecznik nadmiarowo prądowy. Ma i koniec - nie
dokładałem go. On wcale nie musi być taki jak ten w rozdzielni. Może być np.
tylko 10A. A obwód gniazdka może mieć zabezpieczenie 16A.

W momencie przeciążenia zadziała zabezpieczenie w listwie czy naprawdę
uważasz że nie ma znaczenia czy ono odetnie fazę czy zero???

>> 2. Takie w którym jest bezpiecznik a za nim nie ma transformatora, czyli
>> działa wewnętrznie 230V.

> no tak, sa powszechnie uzywane w domu :)

Żelazko podpięte do listwy spełnia te wymagania. Oczywiście listwa nie jest
do podpinania żelazek - ale wtyczki pasują więc co zabronisz?

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jul 2, 2015, 4:39:38 AM7/2/15
to
W dniu czwartek, 2 lipca 2015 10:18:33 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:
> Nadal nie podałeś argumentu w czym losowość będzie lepsza.

wyciales to:
>nie jest lepsza, to po prostu nie ma znaczenia.

i pytasz dalej? nosz napisałem. Nie - losowosc nie jest lepsza. Ani gorsza.

> Ciągle powtarzasz że zasada jest zła bo nie zawsze będzie spełniona - ok
> przyjąłem do wiadomości że koniecznie chcesz używać tradycyjnych podwójnych
> gniazdek, no to napisz w końcu dlaczego mając takie gniazdka pozostałe mam
> podłączać losowo? W czym ta losowość będzie lepsza od konsekwencji?

jeszcze raz - podłączaj sobie jak chcesz. Ja mam tylko jedno zastrzeżenie - nie wymagaj tego od innych, o to to tak -to jest gorsze od losowosci.

> >> Tak odłączanie fazy jest
> >> lepsze niż odłączanie zera.
>
> > ale umiesz to uzasadnic, lepsze bo co?
>
> Bo bezpieczniejsze.
>
> > troche to przypomina wymagania nasa. Do ladownia na ksiezycu/marsie
> > wystarczy jeden silnik (i przeciez to rozwiazanie sprawdzone). Ale na
> > wydumane niebezpieczenstwo zgasniecia silnika
> > wprowadza sie zasade ze lot musi sie odbywac jesli zgasną nawet dwa
> > silniki. Wobec tego ze wzgledu na symerie ciagu trzeba zastosowac ich piec
> > co sie kompletnie nie oplaca i generuje dalsze
> > problemy. Dawno bylibysmy na marsie gdyby nie "zabezpieczacze" z nasa.
>
> Kiepska analogia bo koszt bezpiecznika na fazie i koszt bezpiecznika na
> zerze jest _identyczny_.

ale przyjecie tej zasady wymaga przy remontach poważnych a niepotrzebnych kosztów. Wiem ty napiszesz ze zrobią prawo z wyjątkiem a ja ze tak prawa sie nie stanowi i tak w kolo macieju.

> W momencie przeciążenia zadziała zabezpieczenie w listwie czy naprawdę
> uważasz że nie ma znaczenia czy ono odetnie fazę czy zero???

Nie ma. Zabezpieczenie przeciporażeniowe załatwia zabezpieczenie w rodzielni - jesli faza pojawi sie na metalowej obudowie ma zadzialac przyzwoite zabezpieczenie w rozdzielni a nie jakis duperel chinskimi raczkami skladany w listwie. Jesli nie ma metalowej obudowy to nie ma niebezpieczenstwa dopóki nie zaczniesz urządzenia rozbierac. A nie mozesz go rozbierac bez odłączenia od sieci.

> Żelazko podpięte do listwy spełnia te wymagania. Oczywiście listwa nie jest
> do podpinania żelazek - ale wtyczki pasują więc co zabronisz?

j.w.



b.

Ergie

unread,
Jul 2, 2015, 8:11:26 AM7/2/15
to
Użytkownik "Budyń" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:836c5ce1-0a25-4972...@googlegroups.com...

>> W momencie przeciążenia zadziała zabezpieczenie w listwie czy naprawdę
>> uważasz że nie ma znaczenia czy ono odetnie fazę czy zero???

> Nie ma. Zabezpieczenie przeciporażeniowe załatwia zabezpieczenie w
> rodzielni

Ale nie mówimy o różnicówce tylko o zabezpieczeniu nadmiarowo-prądowym - bo
takie jest w listwie. I oczywiście jak w listwie jest 10A a w rozdzielni 16A
to zadziała bezpiecznik w listwie.

> - jesli faza pojawi sie na metalowej obudowie

Nie pojawi się na metalowej obudowie bo zadziała różnicówka.

> ma zadzialac przyzwoite zabezpieczenie w rozdzielni a nie jakis duperel
> chinskimi raczkami skladany w listwie. Jesli nie ma metalowej obudowy to
> nie ma niebezpieczenstwa dopóki nie zaczniesz
> urządzenia rozbierac. A nie mozesz go rozbierac bez odłączenia od sieci.
> Żelazko podpięte do listwy spełnia te wymagania. Oczywiście listwa nie
> jest
> do podpinania żelazek - ale wtyczki pasują więc co zabronisz?

Mam żelazko w plastikowej obudowie podłączone do listwy. Mogę? Tak mogę.
Spada mi i w wyniku tego następuje wewnętrzne zwarcie które wywala
zabezpieczenie _nadmiarowo_prądowe_ w listwie. Sięgam po nie ręką i nie
zauważam że obudowa jest pęknięta i zostaję porażony prądem. Może różnicówka
mnie uratuje a może nie.

Ps1. Zanim zaczniesz pisać że to jak "oszukać przeznaczenie" to uprzedzając
napisze - że to właśnie są wypadki i zabezpieczenia nie są na czas
normalnego działania ale na czas wypadków. Pasy i poduszki w samochodzie też
przez 99,999% czasu nie są potrzebne.

Ps2. Ciągle nie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego w _pojedynczych_
gniazdkach losowość jest lepsza niż faza po lewej. Czepiłeś się tylko kosztu
przy podwójnych.

Pozdrawiam
Ergie

Budyń

unread,
Jul 2, 2015, 8:28:05 AM7/2/15
to
W dniu czwartek, 2 lipca 2015 14:11:26 UTC+2 użytkownik Ergie napisał:

> Ps2. Ciągle nie odpowiedziałeś na pytanie dlaczego w _pojedynczych_
> gniazdkach losowość jest lepsza niż faza po lewej. Czepiłeś się tylko kosztu
> przy podwójnych.


qurfa ergie nie chce mi sie - moglbym ci opisac czego nie rozumiesz w zabezpieczeniach i opisac to zelazko co upadło ale zadanie znów tego samego pytania, na które 2x odpowiedziałem mnie zniechęca. Słuchaj uwaznie bo nie bede powtarzał:
pytanie "dlaczego w _pojedynczych_ gniazdkach losowość jest lepsza "
odpowiedz (3x taka sama): nie jest lepsza, nie jest gorsza - po prostu nie ma znaczenia.

eot

b.

dolniak

unread,
Jul 2, 2015, 9:33:53 AM7/2/15
to
Wlaśnie przed chwilą naprawialem trójfazowe ustrojstwo.
Okazalo się,że ktoś przewody zasilające podlączyl losowo.Wyszlo, że na niebieskim byla faza.W końcu nie ma obowiązku dawania tam zera.
Więc co sie czepiasz tej fazy po lewo? Lącz jak chcesz,ja też tak będę robil.Ale nie ma sensu twierdzenie ,że losowość jest lepsza od jakichkolwiek regul.Bo jeszcze ktoś da fazę na bolec.Bo tak wylosowal.

Budyń

unread,
Jul 2, 2015, 11:48:01 AM7/2/15
to
W dniu czwartek, 2 lipca 2015 15:33:53 UTC+2 użytkownik dolniak napisał:
> Wlaśnie przed chwilą naprawialem trójfazowe ustrojstwo.
> Okazalo się,że ktoś przewody zasilające podlączyl losowo.Wyszlo, że na niebieskim byla faza.W końcu nie ma obowiązku dawania tam zera.

chcesz rozmawiac ze starszymi to przeczytaj dyskusje i spróbuj zrozumiec. Słowo "losowo" nigdy w tej dyskusji nie określało prawdziwej losowości wszystkich przewodów używanych gdziekolwiek a wyłącznie położenia zera(niebieski) i fazy względem bolca(żółto-ziel) w gniazdku 1faz.

b.

dolniak

unread,
Jul 2, 2015, 4:14:36 PM7/2/15
to

> Więc co sie czepiasz tej fazy po lewo? Lącz jak chcesz,ja też tak będę robil.Ale nie ma sensu twierdzenie ,że losowość jest lepsza od jakichkolwiek regul.
d
0 new messages