W dniu 06.04.2019 o 02:00, Pawel "O'Pajak" pisze:
> W dniu 2019-04-04 o 12:35, Maciek pisze:
>> Potrzebuję narzędzia do mycia elewacji, samochodu, rowerów, ścieżek i
>> tarasu.
> Miałem jakiegoś marketowego Black&Decker. Różnica miedzy czymś za 500zł,
> a porządna myjką nie leży w ciśnieniu (bo wszystkie mają podobnie
> 130-140 bar), tylko w wydajności. I trwałości. Gdybym teraz miał kupować
> jakąś tanią, to... bym nie kupił. Użyteczność niewiele lepsza od węża
> ogrodowego. No dobra, kostkę bauma umyjesz, ale mało wydajną myjką
> zajmie to wieki. Elewację podobnie. Całą resztę równie dobrze ogarniesz
> zwykłym wężem ogrodowym. Nie da się samochodu umyć żadną myjką tak, jak
> gąbką/szczotką. Opłukać z błota/kurzu owszem.
Ale zdajecie sobie sprawę, że te myjki, co są na myjniach bezdotykowych
mają grubo wyższe ciśnienia i żadna taka "domowa" w jakimś względnie
rozsądnym budżecie nie da rady z takim zadaniem?
Zwłaszcza, że do tych z myjni bezdotykowych, to ja też mam zastrzeżenia,
bo wcale to aż tak super zwykle nie zmywa wszystkiego.
Za to zastanawiam się jakie Wy potrzebujecie i do czego ciśnienia skoro
pożyczonym od siostry Karcherem K2 objechałem pięknie z myciem zapyziały
murek od płotu, który przez 20 lat tykany niczym nie był i zarósł
konkretnie brudem, mchem i co tylko i bez problemu ta myjka dawała radę.
Podobnie jak z kostką na chodniku czy... zdzieraniem farby z drewnianych
mebli ogrodowych pod nowe malowanie. Baa... wręcz momentami to aż za
dobrze ta farba schodziła i tam gdzie słabsze drewno było to się
powierzchnia mocno nierówna robiła. A K2 ma ledwie bodajże 110 barów
chyba...
Pzdr
--
/__/_* /
/ ) /_(//)()
/