Pan WS napisał:
>> Podobnie gdyby ten garaż nie był garażem, a opuszczoną dziurą w ziemi,
>> to by nie miało co się na betonie wykraplać.
>>
>> C8H18 + 12 1/2 O2 = 8 CO2 + 9 H2O
>>
>> Na naukę chemii nigdy nie jest za późno, proszę sobie powyższy wzór
>> przemyśleć.
>
> Oczywiscie w spalinach jest sporo wody, ale konstrukcja tego garazowca
> jest taka, ze ma idealna wentylacje spalin z czesci wspolnej, za to
> wentylacja samych ga garazy to sciema :(
Sporo. Z przedstawionego wzoru wynika, że mniej więcej tyle samo (wagowo)
ile spalono paliwa. Dwutlenku węgla ze trzy razy tyle (też wagowo, bo
molowo mniej). Ten dwutlenek węgla można, a nawet trzeba wywentylować.
Z wodą bardzo często tak się nie daje -- wcześniej się skropli, niż ją
wywieje.
>>> To "jak w klimie" oznacza po prostu: shladzamy powietrze => wykrapla
>>> sie woda, tylko klima odprowadza ja rurka na zewnatrz, dlatego kapie
>>> z klimatyzatorow (jedn. wewnetrzna splita ma 2 rurki: czynnik chlodzacy
>>> i odprowadzenie kondensatu) i samochodow (zesto widac jak kapie)
>
>> Z rury wydechowej też kapie. Szczególnie wiosną o poranku, gdy rześki
>> chłodek w powietrzu wisi.
>
> Oczywiscie sie zgadzam, w zimie nawet para dosc dlugo leci, ale nie to
> jest problemem.
Bystry obserwator zauważy nawet takie zjawisko: na zimnym betonie wokół
rury skrapla się para wodna. U mnie tak bywa -- nie w żadnym garażu, nie
w wielkiej dziurze w ziemi. Tak po prostu na wolnym powietrzu.
> Na pocztku wiosny (pierwsze upaly ponad 20) zdarze sie, ze ze stalowej
> bramy garazowej kapie woda... W srodku jest ponizej 10 stopni.
Kapie również z mojej stalowej bramy, przez którą wjeżdżam na działkę.
To się "rosa" nazywa.
> Jak sie nagrzeje (tak jak teraz) problem znika.
Problem jest tylko w obiektach zamkniętych, takich jak podziemne garaże.
W innych miejscach ludzie przeważnie rosą się nie muszą przejmować.
Jarek
--
Wygląda człek wygląda, aż oczy się mrużą
A Moskal jak nas trzymał, tak trzyma za szyję
Ponoć nim słońce wnidzie, rosa oczy wyje.