Mam do czytelników grupy prośbę o podzielenie się informacjami na temat
opłat, jakie pobierają firmy zarządzające nieruchomościami na zlecenie
wspólnot mieszkaniowych. Chętnie poznałbym również namiary na tego typu
firmy oraz jakieś uwagi dotyczące ich działalności, rzetelności itd.
Interesuje mnie teren Wrocławia, ale dla porównania ciekawe moga być
również dane z innych miast.
Dla przykładu podam cenę zarządu w okresie przejściowym (do czasu
ukonstytuowania się wspólnoty mieszkaniowej), jaką zaproponował pewien
wrocławski developer. Za koszty utrzymania części wspólnych (prąd,
ogrzewanie części wspólnych, sprzątanie, drobne remonty, opłaty prawne
itd.) firma ta chce pobierać 2,30 zł za m2 mieszkania za miesiąc. Wydaje mi
się, że to jest dość drogo.
Pozdrowienia
Marek.
--
Marek Kuchciak, Wroclaw, Poland mailto:m...@ccs.pl
standard disclaimer
Moze we Wroclawiu to drogo.
Ale znam takich co biora 2,9 bez VAT (administrowanie, energia wspolna,
wywoz smieci, sprzatanie, konserwacja, woda).
Powyzsze nie obejmuje ochrony.
Karol
Pawel
Jak to ten sam developer to masz .................[autocenzura].
Karol
> Zgadzam sie z Karolem. Jeszcze nie odebralem swojego mieszkania,
> ale nastapi to niebawem, a developer zapowiedzial, ze w okresie
> przejsciowym bedzie to ok. 5 zlotych (przez 2-3 m-ce) do czasu
> oszacowania rzeczywistych kosztow. Miasto to Warszawa.
Zdaje sie, ze mowimy o roznych rzeczach. 2,30 obejmuje tylko koszty
utrzymania czesci wspolnych od 4-go miesiaca. Przez pierwsze 3 miesiace
developer proponuje ryczalt na wszystko (lacznie z oplatami licznikowymi) w
wys. ponad 7 zl/m2/mies. Podejrzewam, ze to 5 zl moze rowniez obejmowac
przynajmniej czesc oplat licznikowych. Czy to jest zaliczka rozliczana na
koniec tych 3 miesiecy, czy moze nie podlega to juz pozniej zadnym
nadplatom i zwrotom?
A co z funduszem remontowym.
Wiecie jakie to koszty?
Czy ustalaja je sami mieszkancy czy firma administrujaca budynkiem?
A tak poza tym to jaki jest sens placenia za prad, sprzatanie czesci
wspolnych, konserwacje itp.
od metra mieszkania. Czy to oznacza, ze ktos kto ma duze mieszkanie wiecej
brudzi i swieci :-)
To moze policzyc tym, ktorzy mieszkaja na najwyzszych pietrach, wiecej -
przeciez oni najwiecej korzystaja ze wspolnych ;-)
Pozdrawiam,
Agnieszka
> A co z funduszem remontowym.
> Wiecie jakie to koszty?
> Czy ustalaja je sami mieszkancy czy firma administrujaca budynkiem?
Odpowiednie uchwały podejmuje wspólnota mieszkaniowa, ale oczywiście nie
może ona wziąć tych kosztów z powietrza. Jeżeli wspólnota chce wynająć do
zarządzania firmę z zewnątrz, to musi najpierw zorientowac się w stawkach,
jakie proponują te firmy.
> A tak poza tym to jaki jest sens placenia za prad, sprzatanie czesci
> wspolnych, konserwacje itp. od metra mieszkania. Czy to oznacza, ze ktos
> kto ma duze mieszkanie wiecej brudzi i swieci :-)
Jakoś trzeba to rozłożyć. Można to zrobić na kilka sposobów: od m2
mieszkania, od ilości osób zameldowanych, od położenia mieszkania (na
wyższych piętrach więcej korzysta się z windy), albo w sposób mieszany. MSZ
od m2 jest i tak najsprawiedliwiej.
NAJSPRAWIEDLIWIEJ !!! ???
A jak mial inaczej napisac?
Od kilku miesiecy juz zastanawiam sie jak po zmianie zarzadcy rozliczac
koszty wspolne.
Szczerze piszac (mowiac ?) to rozlozenie proporcjonalne na metraz jest
jednym z rozsadniejszych.
Rozliczanie na osoby (po doswiadczeniach ze spoldzielniami) uwazam za malo
racjonalny.
Tego sie nie da upilnowac, ile mieszka, a ile jest zameldowanych.
Moj developer (jeszcze zarzadza osiedlem) wszystkie koszty przelicza z m2
(nawet ogrzewanie CO i CW). Wyjatkiem jest ochrona osiedla.
Ta jest liczona na sztuki tzn. mieszkania (mozna wymyslec teoretyczny
przypadek, ktory w tej sytuacji tez bedzie niesprawiedliwy).
Karol