A oto moj wlasny wklad: obroccie nowe zdjecie z Cydonii, a zobaczycie,
ze "twarz" nalezy do Dartha Vadera (albo lowcy Fetta, w zaleznosci
od upodoban :) ). He, he, he... proponuje konkurs: najbardziej
kopnieta interpretacja nowego zdjecia.
I jeszcze jedno: proponuje, zebysmy przestali nazywac te rzecz
twarza. Nowe zdjecia udowadniaja, ze nie przypomina to nawet polowy
ludzkiej twarzy. Proponuje nazwe "kupa piachu, d. twarz na Marsie".
Bryan Drackman
http://friko4.onet.pl/kr/drackman/
-----== Posted via Deja News, The Leader in Internet Discussion ==-----
http://www.dejanews.com/ Now offering spam-free web-based newsreading
: Bryan Drackman
: http://friko4.onet.pl/kr/drackman/
Co do "Cydoni " to sie zgadzam - z tym ze sceptykom nic nie udowodnisz
bo w najgorszym razie wlasnie stwierdza ze Nasa 9szerzej my astronomowie)
wszystko sfalszowalismy dla niecnych celow.
Przy okazji - sprawa z Calunem Turynskim jest znacznie bardziej
skomplikowana - i nie udowodniono zarowno tego ze jest to autentyczna
relikwia jak i tego ze jest to XiVwieczna falszywka (za tym przemawialy
wyniki analizy c14 ale te zostaly skutecznie zakwestionowane - tak ze
sprawa dalej jest nierozstrzygnieta)
W.Godlowski
>
> I jeszcze jedno: proponuje, zebysmy przestali nazywac te rzecz
> twarza. Nowe zdjecia udowadniaja, ze nie przypomina to nawet polowy
> ludzkiej twarzy. Proponuje nazwe "kupa piachu, d. twarz na Marsie".
>
Dlaczego? Mylisz nazwe z obiektem. Moze sie nazywac "twarz na
Marsie". W koncu Mount Everest wcale nie jest podobny do pana
Everesta z krolewskiej pracowni kartograficzne, ani Gora Kosciuszki
do Kosciuszki.
PWC
****************************************pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl
If men were meant to fly pcho...@gate.math.us.edu.pl
God would have created them with air-tickets p...@vr.pl
> Przy okazji - sprawa z Calunem Turynskim jest znacznie bardziej
> skomplikowana - i nie udowodniono zarowno tego ze jest to autentyczna
> relikwia jak i tego ze jest to XiVwieczna falszywka (za tym przemawialy
> wyniki analizy c14 ale te zostaly skutecznie zakwestionowane - tak ze
> sprawa dalej jest nierozstrzygnieta)
Nie zostaly skutecznie zakwestionowane. Teoria tych roslinek (plesni
czy co) co osiadala na Calunie jest delikatnie mowiac naciagana - tzn
nigdzie takich nie wykryto oprocz calunu.
Sir Marcus
--
Marek Pawelec, Faculty of Chemistry, Jagiellonian University
\
*8=====(http://www.cyf-kr.edu.pl/~ucpawele =-
/
"Time cannot diminish the power of steel."
> Wlodzimierz Godlowski wrote:
> >
> > : A oto moj wlasny wklad: obroccie nowe zdjecie z Cydonii, a zobaczycie,
> > : ze "twarz" nalezy do Dartha Vadera (albo lowcy Fetta, w zaleznosci
> > : od upodoban :) ). He, he, he... proponuje konkurs: najbardziej
> > : kopnieta interpretacja nowego zdjecia.
> >
> Z ta Cydonia to zadna zagadka.. Od dawna wiadomo, ze tam jest baza
> UFOkow, tylko trzeba nam Avengera zeby im tylki zloic..
Jeszcze trzeba cztey Launchertanki i osmiu telepatów.
Alex
--
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.U...@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
U mnie na Marsa NIGDY nie poleci człowiek, który nie potrafi
popsuć kompletu sztućców w ciągu pięciu sekund :)
--
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
<> Robert.O...@students.mimuw.edu.pl <>
<> http://raibow.mimuw.edu.pl/~robson <>
<> m..a..g..i..c r..o..b..s..o..n <>
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
> Janusz A. Urbanowicz wrote:
> >
> > > Z ta Cydonia to zadna zagadka.. Od dawna wiadomo, ze tam jest baza
> > > UFOkow, tylko trzeba nam Avengera zeby im tylki zloic..
> >
> > Jeszcze trzeba cztey Launchertanki i osmiu telepatów.
> >
> Eeee tam. Ja wole Hoover/plasma i Blaster launchery u tych co maja maly
> PS (znaczy psionic skill). Nie lubie, jak mi za duzo dymi po okolicy.
>
Po przeczytaniu tych postow moge spac spokojnie. A juz myslalem, ze bede
musial sie ewakuowac z tego milego miejsca...:-)
Przem
--
Przem Kowalczyk | Technical Univeristy of Gdansk |
prz...@pasat.ocean.univ.gda.pl | E T I |
On 9 Apr 1998, Piotr W. Cholewa wrote:
> > wyniki analizy c14 ale te zostaly skutecznie zakwestionowane - tak ze
> > sprawa dalej jest nierozstrzygnieta)
>
> Nie zostaly skutecznie zakwestionowane. Teoria tych roslinek (plesni
> czy co) co osiadala na Calunie jest delikatnie mowiac naciagana - tzn
> nigdzie takich nie wykryto oprocz calunu.
Owszem zostały, tylko nieco inaczej. Metoda zastosowana przy zliczaniu
izotopu c14 była "zbyt nowoczesna", tzn niedopracowana, a badanie
powierzono ośrodkom, którym zdarzyło się walnąć parę byków. Szczegóły
można znaleść w książce pana Ziółkowskiego. Jest niestety raczej
stronnicza, ale gdy cytuje fakty za innymi robi to wiernie...
Pozdrawiam,
Alojzy
Zaprawde powiadam ci, dwunastu sprawiedliwych (telepatow w stopniu
polkownika) z mieczami ognistymi w dloniach (kazdy ma blaster launchera i
haevy plasme) obraca Cydonie w proch, bez pomocy czolgow.
Stan
--
***Blogoslawieni, ktorzy czestuja kawa o poranku.***
Stanislaw "Stan" Witold Czarnecki, Ph.D. student, IF UMK
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^st...@eris.phys.uni.torun.pl^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
***Cholerna grawitacja... i w dodatku nie w te strone.***
:> Przy okazji - sprawa z Calunem Turynskim jest znacznie bardziej
:> skomplikowana - i nie udowodniono zarowno tego ze jest to autentyczna
:> relikwia jak i tego ze jest to XiVwieczna falszywka (za tym przemawialy
:> wyniki analizy c14 ale te zostaly skutecznie zakwestionowane - tak ze
:> sprawa dalej jest nierozstrzygnieta)
: Nie zostaly skutecznie zakwestionowane. Teoria tych roslinek (plesni
: czy co) co osiadala na Calunie jest delikatnie mowiac naciagana - tzn
: nigdzie takich nie wykryto oprocz calunu.
: PWC
:
: ****************************************pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl
: If men were meant to fly pcho...@gate.math.us.edu.pl
: God would have created them with air-tickets p...@vr.pl
Otoz nieprawda - nawet "przeciwnicy autentycznosci Calunu" przyznali
ze zarzut jest powazny - a "tych plesni" wcale nie wqykryto na calunie -
dlatego ze je wykryto pojawily sie watpliwosci czy wszystkie oznaczenia
sa wlasciwe. Pozatym zawsze archeolodzy wiedzieli (za co jako potomek
archeologow moge reczyc) ze metoda C14 daje czasem wyniki zupelnie
nieoczekiwane i ewidentnie bledne - nie wiedziano dlaczego.
Ponadto w laboratoriach ktore badaly calun na c14 w probkach kontrolnych
tez byl wynik rozny o 1000 lat od historycznie potwierdzonego wieku
tkaniny kontrolnej -nie zajmuje sie tutaj zarzutami o ew nierzetelnosc
bo takietez sa np wbrew zalozeniom badajacy wiedzieli ktora probka jest z
czego, konsultowali sie miedzy soba itp.
Ponadto jest jeszcze kwestia ze Calun tak naprawde nie byl izolowany
i tak byly przy nim swiece, byl prany w oleju (zdajesie po ktoryms z
pozarow) i nie jest jasne czy udalo sie/bylo mozliwe oczyszczenie
go z tych wszystkich zanieczyszczen.
Jak zawsze w wypadku gdy wyniki sa sprzeczne (bo dowody na pochodzenie
calunu z I wieku tez sa mocne) werdykt nauki jest:
Nie udowodniono - sprawa wymaga dodatkowych badan.
Tak na marginesie KK nie uznal autentycznosci Calunu a w Sredniowieczu
oficjalne stanowisko bylo - to tylko kopia.
Acha oczywiscie jesli wierzy sie w Zmartwychwstanie Chrystusa
to oczywiscie moglo byc ono zwiazane z emancja energi i wtedy oczywiscie
C14 moze byc zupelnie nieadekwatne ale to juz inna historia
W.Godlowski
>In article <m3emz7s...@eris.phys.uni.torun.pl>,
>Janusz A. Urbanowicz <al...@bofh.org.pl> wrote:
>>Marek Pawelec <paw...@trurl.ch.uj.edu.pl> writes:
>>> Z ta Cydonia to zadna zagadka.. Od dawna wiadomo, ze tam jest baza
>>> UFOkow, tylko trzeba nam Avengera zeby im tylki zloic..
>>
>>Jeszcze trzeba cztey Launchertanki i osmiu telepatów.
>
>Zaprawde powiadam ci, dwunastu sprawiedliwych (telepatow w stopniu
>polkownika) z mieczami ognistymi w dloniach (kazdy ma blaster launchera i
>haevy plasme) obraca Cydonie w proch, bez pomocy czolgow.
Dwunastu !?!?! Za pierwszym razem polecialem trzema, ale bylo za duzo
marudzenia, natomiast szesciu wystarczylo z zapasem !
milosz danielewski
--
mas...@taboo.eu.org
mas...@katowice.elbacsb.com.pl
Jasne, ze wystarczylo, ale to byl moj absolutnie pierwszy lot na Cydonie i
absolutnie nie wiedzialem co tam zastane.
No i mam pytanie, czy grales z save'ami, bo ja bez.
Kiedy teoria plesni pojawila sie wlasnie w zwiazku z calunem. A gdzie
je wykryto, jesli wolno spytac?
> Pozatym zawsze archeolodzy wiedzieli (za co jako potomek
> archeologow moge reczyc) ze metoda C14 daje czasem wyniki zupelnie
> nieoczekiwane i ewidentnie bledne - nie wiedziano dlaczego.
> Ponadto w laboratoriach ktore badaly calun na c14 w probkach kontrolnych
> tez byl wynik rozny o 1000 lat od historycznie potwierdzonego wieku
> tkaniny kontrolnej -nie zajmuje sie tutaj zarzutami o ew nierzetelnosc
> bo takietez sa np wbrew zalozeniom badajacy wiedzieli ktora probka jest z
> czego, konsultowali sie miedzy soba itp.
WIdzisz, ja nie podam ci zrodel, bo juz nie pamietam i az tak mnie to
nie interesuje, ale tam chyba bylo, ze bledy zdarzaly sie w
poczatkowym okresie stosowania metody, ktora po udoskonaleniu jest
praktycznie "czysta". I bylo tez, ze wyniki byly takie same we
wszystkich trzech badaniach.
> Jak zawsze w wypadku gdy wyniki sa sprzeczne (bo dowody na pochodzenie
> calunu z I wieku tez sa mocne) werdykt nauki jest:
A jakie sa dowody na I wiek?
> Nie udowodniono - sprawa wymaga dodatkowych badan.
To na pewno. Ale badania trudno prowadzic, bo nikt sie nie zgodzi na
pociecie calunu do badan.
Jest natomiast powazny problem: jesli calun powstal w tym XIII-XIV
wieku, to jak powstal.
> Tak na marginesie KK nie uznal autentycznosci Calunu a w Sredniowieczu
> oficjalne stanowisko bylo - to tylko kopia.
>
> Acha oczywiscie jesli wierzy sie w Zmartwychwstanie Chrystusa
> to oczywiscie moglo byc ono zwiazane z emancja energi i wtedy oczywiscie
> C14 moze byc zupelnie nieadekwatne ale to juz inna historia
Myslisz, ze to tak wpynelo na calun? Przeciez material to material.
Nie. Po raz pierwszy oddano kawalek zalunu, spalono itp. Powierzono
badania trzem niezaleznym osrodkom swiatowej klasy. Wszystkie dostaly
taki sam wynik.
Co zreszta nie rozwiazuje tajemnicy calunu. Wiadomo, kiedy powstal,
ale nie wiadomo jak.
[ciach]
>Jak zawsze w wypadku gdy wyniki sa sprzeczne (bo dowody na pochodzenie
>calunu z I wieku tez sa mocne)
Tak z ciekawosci, czy moglbys jakies przytoczyc, bo po raz pierwszy w
zyciu slysze o jakichkolwiek _dowodach_ pochodzenia Calunu z I wieku.
> werdykt nauki jest:
>Nie udowodniono - sprawa wymaga dodatkowych badan.
>Tak na marginesie KK nie uznal autentycznosci Calunu a w Sredniowieczu
>oficjalne stanowisko bylo - to tylko kopia.
>
>Acha oczywiscie jesli wierzy sie w Zmartwychwstanie Chrystusa
>to oczywiscie moglo byc ono zwiazane z emancja energi i wtedy oczywiscie
>C14 moze byc zupelnie nieadekwatne ale to juz inna historia
Tak na marginesie, to AFAIK wlasnie zwolennicy autentycznosci Calunu
pokladali wielkie nadzieje w zbadaniu go metoda C14 (ktora faktycznie
bywa zawodna). To strona koscielna ustalala warunki, wybierala probki,
ustalala procedure i laboratoria badawcze. Dopiero gdy wyniki nie
potwierdzily ich przekonan, podniesli krzyk, ze wszystko bylo nie tak
jak nalezy. Tak to juz bywa, kiedy sie swoja wiare usiluje potwierdzic
metodami naukowymi :)
pozdrawiam
Leff
>W.Godlowski
>
Dyskusja nt. datowania c14, plesni i pylkow jest patrzeniem na calun tylko
z jednej strony. Ta druga, to sam wizerunek postaci, kryjacy nie mniej
zagadek. Zakladajac, ze Calun Turynski zostal "spreparowany" w
sredniowieczu, nie mozna wyjasnic wielu rzeczy.
Do dzis nie wiadomo, jaka metoda przeniesiono wizerunek postaci na plotno.
Slady na ciele postaci sugeruja wiedze o ukrzyzowaniu, jakiej w
sredniowieczu nie posiadano (np. krzyzowanie poprzez przebicie przegubow, a
nie dloni, takze slady po biczowaniu rzymskimi batami nazywajacymi sie - o
ile pamietam la flagra itp.) - nie mowiac o innych szczegolach z "anatomii
ukrzyzowania" (ze sie tak wyraze)
Mimo iz intensywne badania moglyby doprowadzic do stwierdzenia
autentycznosci albo nawet cudownosci calunu turynskiego, z punktu widzenia
wiary chrzescijanina byloby to wydarzenie "dwuznaczne". Poniewaz wiara
opiera sie na tym, ze ufamy w prawdziwosc Dobrej Nowiny, nie majac
ostatecznego dowodu, ktory ja potwierdza. Jesli mamy dowod - fotke
Ukrzyzowanego - to po prostu wiemy. A to juz nie jest wiara.
Pozdrawiam
Bilbo
--
Lech (Bilbo) Zaciura
bil...@friko2.onet.pl
No nie jest tak źle... Po pierwsze - wierzysz chyba w Zmartwychw
stanie, a nie ukrzyżowanie. Śmierć taka nie była ani specjalnie
rzadka, ani chlubna. Samo istnienie postaci Jezusa też jest dość
dokładnie potwierdzone (chociażby Pliniusz Młodszy). Kwestią
wiary jest jego Boskość.
Mumin
--
*****************</body> Kilroy was here </html>***************** 1
Michał M Mierzwa http://www,cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2
Finger me for PGP-key 3
Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
[ciach]
>Samo istnienie postaci Jezusa też jest dość
>dokładnie potwierdzone (chociażby Pliniusz Młodszy).
Czyzby? AFAIK zadne niezalezne zrodla historyczne nie potwierdzaja
istnienia Jezusa (co oczywiscie nie znaczy, ze nie istnial). Nie wiem
co w tej sprawie napisal Pliniusz Mlodszy, ale jedno jest pewne - nie
mogla to byc relacja z pierwszej reki, bo urodzil sie on jakies 30 lat
po Ukrzyzowaniu.
pozdrawiam
Leff
>
>Mumin
stanie wiedzy o Calunie - jako o fakcie stwierdzonym - to znaczy
stwierdzonym ze taka plesn mogla wypaczyc wyniki.
O "rabnieciu sie o tysiac lat czytalem w relacjach zaraz po publikacji
wynikow - zdajesie ze w Problemach.
Metoda C14 ma bledy nie "tylko w poczatkowym okresie" ale i obecnie -
choc zadsze. Ale jest wymaganie - badana probka musi byc izolowana
(np dlatego bada sie osady z dna jezior) by wyniki byly w pelni wiarygodne
-
w przypadku Calunu tak nie bylo. Dlatego tez nie jest np pewne wlasciwe
oczyszczenie probki z domieszek (co prawdopodobnie bylo przyczyna
blednych wynikow dla probki kontrolnej))
Dowodow na I wiek przedstawiano wiele (choc wiele jest tez kwestionowanych
- mozesz sprawdzic w ksiazkach poswieconych Calunowi) np sprawa monet
z I wieku na oczach, pylki (dyskusyjne), miejsce przebicia rak - inne niz
przedstawiane w sredniowieczu itp.
Wydaje sie ponadto ze jesli Calun mialby byc kopia to nie bardzo wiadomo
jak moglby byc wykonany i wymagalby ponnadto znajomosci technik nieznanych
w Sredniowieczu - czyli mosialby go zrobic jakis nieznany geniusz po
ktorym slad zaginal (i jego odkryciach tez).
W sumie nie wiemy kiedy calun powstal ani jak (bez wzgledu czy to autentyk
czy nie)
Pozdrowienia
Wlodek Godlowski
Wlodzimierz Godlowski <uogo...@cyf-kr.edu.pl> napisał(a) w artykule
<6h22b8$ctf$1...@info.cyf-kr.edu.pl>...
> Nie wiem dlaczego jest taki rozglos wokol calunu jaka pewnosc ze jest na
nim
podobizna Jezusa w tamtym okresie bylo wielu ukrzyzowanych
Pozdrawia Marcin
--
marc...@friko.onet.pl
Marcin Przepiorka
Skoro techniki te nie byly znane w sredniowieczu, to chyba wczesniej tez
nie...
gr...@polbox.com GR8
"Kiss me I'v got scurvy"
--------------- [ REKLAMA / ADVERTISEMENT ] ------------------
Polbox otwiera w Warszawie siec 12 wezlow Internetowych.
Wiecej informacji pod adresem http://www.polbox.pl/98info.html
--------------------------------------------------------------
| Skoro techniki te nie byly znane w sredniowieczu, to chyba wczesniej tez
| nie...
Niekoniecznie. Nie wiemy w jaki (dokładnie) sposób budowano
piramidę Cheopsa, a tym bardziej nie wiedzieli tego ludzie w średniowieczu.
Częśc wiedzy np. astronomicznej i matematycznej starożytności nie była
znana w średniowieczu.
--
-----------------------------------------------------------------------
| Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
----- No processes were killed during production of this e-mail -------
Nie badalem nigdy tej sprawy dokladnie ale argumentacja co do bledow przy
pomiarze weglem wydaje mi sie przypominac taka wymiane zdan:
- Sprawdzilem to na trzech roznych komputerach i sie zgadza.
- Wiesz, komputery sie myla, we wszystkich trzech moglo byc pentium z bledem.
A powaznie. To tak jak w prawie: zawsze mozna znalezc naukowca, ktory tak
zaciemni sprawe, ze znajdzie jakas furtke dla innej mozliwosci. Zazwyczaj
proste odpowiedzi sa prwdziwe.
Mam jeszcze w domu artykol z "Nie z tej Ziemi" gdzie naukowcy (z tytulami dr
co najmniej) udowadniali ze Arka Noego mogla istniec i ze kilka osob
rzeczywiscie moglo dac rade zajmowac sie kilkoma tysiacami gatunkow zwierzat,
bo bylo zimno i te w wiekszosci spaly (!) A potem z tych gatunkow odrodzila
sie przyroda.
Wsrod naukowcow tez nie brak fanatykow.
I idac dalej: Kiedys czytalem w Przekroju (!) artykol w ktorym ogloszono ze
jakis Polak rozgryzl technike zrobienia calunu, a przynajmniej te
trojwymiarowosc, ktora sie wszyscy zachwycaja. Otoz ten gosc zaproponowal (i
chyba zrobil) zeby wziasc rzezbe czlowieka w skali 1:1 (a pamietajcie ze w
sredniowieczu umiano rzyzbic, choc chyba nie przedstawiano postci bez
znieksztalcen) owinac te rzezbe plotnem i odprasowac ten material zelazkiem.
Troche podmalowac i jest!
Slady krwi tez mozna wyrzezbic.
Nigdy wiecej nie trafilem na slad tego pomyslu.
nosty
--
---------------------------------------------
NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
www.free.polbox.pl/n/nosty - fantastyczne wiersze Lesmiana
"Zycie jest jak wielki stalowy most. Dlaczego? Nie wiem." CK Dezerterzy
---------------------------------------------
> O plesni pisala Gazeta Wyborcza w swojej relacji o najnowszym
> stanie wiedzy o Calunie - jako o fakcie stwierdzonym - to znaczy
> stwierdzonym ze taka plesn mogla wypaczyc wyniki.
Jesli istnieje
> O "rabnieciu sie o tysiac lat czytalem w relacjach zaraz po publikacji
> wynikow - zdajesie ze w Problemach.
> Metoda C14 ma bledy nie "tylko w poczatkowym okresie" ale i obecnie -
> choc zadsze. Ale jest wymaganie - badana probka musi byc izolowana
> (np dlatego bada sie osady z dna jezior) by wyniki byly w pelni wiarygodne
> -
Metoda C14 zaczela byc niegodna zaufania i dajaca liczne bledne
odczyty po stwierdzeniou, ze Calun pochodzi z XIV wieku.
> Dowodow na I wiek przedstawiano wiele (choc wiele jest tez kwestionowanych
> - mozesz sprawdzic w ksiazkach poswieconych Calunowi) np sprawa monet
> z I wieku na oczach, pylki (dyskusyjne), miejsce przebicia rak - inne niz
> przedstawiane w sredniowieczu itp.
Te monety to falsz. A pylki... Ciekawe, ze tam wykryto tylko pylki z
Palestyny, a np z Turynu nie, choc tez tam przebywal. Oszukiwac tez
trzeba umiec.
> Wydaje sie ponadto ze jesli Calun mialby byc kopia to nie bardzo wiadomo
> jak moglby byc wykonany i wymagalby ponnadto znajomosci technik nieznanych
> w Sredniowieczu - czyli mosialby go zrobic jakis nieznany geniusz po
> ktorym slad zaginal (i jego odkryciach tez).
Powstanie Calunu to powazny problem, rzeczywiscie. Ale wyobraz sobie,
ze jakis tuman-bandyta zabija Leonarda da Vinci, pracownia ginie w
pozarze i zostaje tylko model smiglowca. Masz - geniusz, nieznany,
zapomniany...
Potwierdzam, też to czytałem (chociaż nie pamiętam, czy w Przeko
ju). A jako swoiste memento: właśnie dziś w Panoramie usłyszałem,
że w Turynie mają wystawić Całun i chociaż nie wiadomo, czy to
fałszywka, czy nie, to i tak się spodziewają tłumów pielgrzy
mujących wiernych.
Mumin
Ps. Zawszeć to lepsze, niż Matka Boska jako plama benzyny na szy
bie, czy sadza na kominie (ostatnie rewelacje).
> >Wydaje sie ponadto ze jesli Calun mialby byc kopia to nie bardzo wiadomo
> >jak moglby byc wykonany i wymagalby ponnadto znajomosci technik nieznanych
> >w Sredniowieczu - czyli mosialby go zrobic jakis nieznany geniusz po
> >ktorym slad zaginal (i jego odkryciach tez).
> >W sumie nie wiemy kiedy calun powstal ani jak (bez wzgledu czy to autentyk
> >czy nie)
>
> Skoro techniki te nie byly znane w sredniowieczu, to chyba wczesniej tez
> nie...
Niekoniecznie. W Egipcie byla znana technika budowy piramid (wielkich
piramid). Potem ta wiedza zaginela.
: I idac dalej: Kiedys czytalem w Przekroju (!) artykol w ktorym ogloszono ze
: jakis Polak rozgryzl technike zrobienia calunu, a przynajmniej te
: trojwymiarowosc, ktora sie wszyscy zachwycaja. Otoz ten gosc zaproponowal (i
: chyba zrobil) zeby wziasc rzezbe czlowieka w skali 1:1 (a pamietajcie ze w
: sredniowieczu umiano rzyzbic, choc chyba nie przedstawiano postci bez
: znieksztalcen) owinac te rzezbe plotnem i odprasowac ten material zelazkiem.
: Troche podmalowac i jest!
: Slady krwi tez mozna wyrzezbic.
: Nigdy wiecej nie trafilem na slad tego pomyslu.
: nosty
: --
: ---------------------------------------------
: NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
: www.free.polbox.pl/n/nosty - fantastyczne wiersze Lesmiana
: "Zycie jest jak wielki stalowy most. Dlaczego? Nie wiem." CK Dezerterzy
: ---------------------------------------------
Calun nie mogl powstac w sposob jaki opisujesz - wtedy bylyby "wydluzenia
perspektywiczne" - czyli obraz mialby znieksztalcenia a ich nie ma.
Wogle wizerunek wykazuje cala mase ciekawych wlasciwosci jak (np kwestia punktu
widzenia).
Bardzo ciekawa jest tez kwestia znajomosci techniki krzyzowania i biczowania
ktora nie byla znana w sredniowieczu.
Proponowano rozne mozliwe "techniki powstania odbicia" - wiekszosc wymaga
"autentycznego ciala" ale zadna z nich nie zostala zaakceptowana "przez ogol
naukowcow"
Rodzaj obrazen zgadza sie dosc dokladnie z opisem Meki Panskiej.
Tak ze w sumie nawet jak poznamy date powstania Calunu to i tak to sprawy nie
rozwiarze - w sumie prosciej (dla nauki) byloby gdyby to byla autentyczna relikwia
mniej byloby problemow
W.Godlowski
:> O "rabnieciu sie o tysiac lat czytalem w relacjach zaraz po publikacji
:> wynikow - zdajesie ze w Problemach.
:> Metoda C14 ma bledy nie "tylko w poczatkowym okresie" ale i obecnie -
:> choc zadsze. Ale jest wymaganie - badana probka musi byc izolowana
:> (np dlatego bada sie osady z dna jezior) by wyniki byly w pelni wiarygodne
:> -
: Metoda C14 zaczela byc niegodna zaufania i dajaca liczne bledne
: odczyty po stwierdzeniou, ze Calun pochodzi z XIV wieku.
Dla archeologow nie - zawsze wiedziano o problemach natomiast czesc nie archeologow
zajmujacych sie Calunem rzeczywiscie byla "C14 entuzjastami)
:> Dowodow na I wiek przedstawiano wiele (choc wiele jest tez kwestionowanych
:> - mozesz sprawdzic w ksiazkach poswieconych Calunowi) np sprawa monet
:> z I wieku na oczach, pylki (dyskusyjne), miejsce przebicia rak - inne niz
:> przedstawiane w sredniowieczu itp.
: Te monety to falsz. A pylki... Ciekawe, ze tam wykryto tylko pylki z
: Palestyny, a np z Turynu nie, choc tez tam przebywal. Oszukiwac tez
: trzeba umiec.
Monety nie sa falszem - ja np widzialem zdjecia z tym ze nie wszyscy zgadzaja
sie z interpretacja. Co do pylkow nie chodzilo o to ze nie ma pylkow z Turynu -
ich po prostu nie szukano - szukano pylkow z Palestyny (tak apropo mogly byc
przyniesione przez wiatr) a szczegolnie takich ktore nie wystepuja wspolczesnie.
Wynik z pylkami tez jest zreszta kwestionowany.
Tak sie sklada ze wszystkie prawie dowody w sprawie Calunu zarowno te za jak i
te przeciw zostaly skutecznie zakwestionowane - to znaczy przedstawiono
kontrargumenty naukowe zaslugujace na powazne zbadanie
W.godlowski
: PWC
>
>Powstanie Calunu to powazny problem, rzeczywiscie. Ale wyobraz sobie,
>ze jakis tuman-bandyta zabija Leonarda da Vinci, pracownia ginie w
>pozarze i zostaje tylko model smiglowca. Masz - geniusz, nieznany,
>zapomniany...
Ale ten śmigłowiec Da Vinci to chyba falsyfikat. Czytałem ostatnio
(chyba GW), że jakiś zakonnik, bodajże w latach 40-tych lub 50-tych,
domalowywał na marginesach dzieł Leonarda różne rysunki, wśród których
był chyba śmigłowiec. Nie pamietam tylko jaka była motywacja
zakonnika.
ROTFL. Stary, chyba nie wierzysz temu co wypisują w tej szmirze.
Kolega, który czytywał kiedyś "Nie z tej Ziemi" pokazywał mi zdjęcie
człowieka-imadła. Co ty na to?
Moja szefowa lubi powtarzać "papier wszystko zniesie". Jeżeli w
"Skandalach" lub "Nie z tej Ziemi" przeczytam, że prof. doc. dr hab.
Jan Kowalski oświadczył, że np. odkrył właśnie pierwiastek o liczbie
atomowej=-1, to nie mam żadnego powodu aby wierzyć, że istnieje osoba
pana JK, który szczyci się takimi tytułami. Natomiast jeżeli taką
wiadomość przeczytałbym w renomowanym czasopiśmie, to wtedy miałbym
materiał do przemyśleń i sprawdzenia.
"Nie z tej Ziemi" jest po prostu nazwyczajniejszym brukowcem.
> I idac dalej: Kiedys czytalem w Przekroju (!) artykol w ktorym ogloszono ze
> jakis Polak rozgryzl technike zrobienia calunu, a przynajmniej te
> trojwymiarowosc, ktora sie wszyscy zachwycaja. Otoz ten gosc zaproponowal (i
> chyba zrobil) zeby wziasc rzezbe czlowieka w skali 1:1 (a pamietajcie ze w
> sredniowieczu umiano rzyzbic, choc chyba nie przedstawiano postci bez
> znieksztalcen) owinac te rzezbe plotnem i odprasowac ten material zelazkiem.
> Troche podmalowac i jest!
>
> Slady krwi tez mozna wyrzezbic.
>
> Nigdy wiecej nie trafilem na slad tego pomyslu.
>
To znane. Ale ten rysunek nie wychodzi taki sam. Mozna sprawdzic.
> Wogle wizerunek wykazuje cala mase ciekawych wlasciwosci jak (np kwestia
punktu
> widzenia).
> Bardzo ciekawa jest tez kwestia znajomosci techniki krzyzowania i
biczowania
> ktora nie byla znana w sredniowieczu.
>
> Proponowano rozne mozliwe "techniki powstania odbicia" - wiekszosc wymaga
> "autentycznego ciala" ale zadna z nich nie zostala zaakceptowana "przez
ogol
> naukowcow"
A moze ktos wzial cialo i ... (przerazajace:)
Milo slyszec.
Jakies 2 lata temu drukowalem tam wielgachny artykul o sztucznej inteligencji
i reinkarnacji.
Ale tez pisalem do redakcji z pretensjami ze drukuja oszolomow.
> Kolega, który czytywał kiedyś "Nie z tej Ziemi" pokazywał mi zdjęcie
> człowieka-imadła. Co ty na to?
A moze czlowieka - magnesu co przyciagal imadla:)??
A powaznie to ludzie - magnesy istnieja ale moze nie z imadlami:))
> Moja szefowa lubi powtarzać "papier wszystko zniesie". Jeżeli w
> "Skandalach" lub "Nie z tej Ziemi" przeczytam, że prof. doc. dr hab.
> Jan Kowalski oświadczył, że np. odkrył właśnie pierwiastek o liczbie
> atomowej=-1, to nie mam żadnego powodu aby wierzyć, że istnieje osoba
> pana JK, który szczyci się takimi tytułami. Natomiast jeżeli taką
> wiadomość przeczytałbym w renomowanym czasopiśmie, to wtedy miałbym
> materiał do przemyśleń i sprawdzenia.
Chyba przesadzasz.
>
> "Nie z tej Ziemi" jest po prostu nazwyczajniejszym brukowcem.
Nie wiem jak jest teraz nie czytalem od 1,5 roku.
Polecam za to Nieznany Swiat
>> Kolega, który czytywał kiedyś "Nie z tej Ziemi" pokazywał mi zdjęcie
>> człowieka-imadła. Co ty na to?
>A moze czlowieka - magnesu co przyciagal imadla:)??
Tak.Pisząc skróciłem to co miałem w głowie.
>A powaznie to ludzie - magnesy istnieja ale moze nie z imadlami:))
Czy sądzisz, że pisma publikujace zdjęcia ludzi przyciągajacych imadła
(do piersi) powinny być traktowane poważnie?
>> Moja szefowa lubi powtarzać "papier wszystko zniesie". Jeżeli w
>> "Skandalach" lub "Nie z tej Ziemi" przeczytam, że prof. doc. dr hab.
>> Jan Kowalski oświadczył, że np. odkrył właśnie pierwiastek o liczbie
>> atomowej=-1, to nie mam żadnego powodu aby wierzyć, że istnieje osoba
>> pana JK, który szczyci się takimi tytułami. Natomiast jeżeli taką
>> wiadomość przeczytałbym w renomowanym czasopiśmie, to wtedy miałbym
>> materiał do przemyśleń i sprawdzenia.
>Chyba przesadzasz.
W którym miejscu?
:> Wogle wizerunek wykazuje cala mase ciekawych wlasciwosci jak (np kwestia
: A moze ktos wzial cialo i ... (przerazajace:)
Ta mozliwosc tez byla rozwazana - ale i tak ciagle nie jest jasne jak
powstalo odbicie - tzebaby przyjac ze ukrzyzowano kogos dokladnie tak jak
w ewangielicznym opisie meki Jezusa. Niektorzy przypuszczaja ze byl to
ktorys z rycerzy krzyzowych tak umeczony - ale ciagle pytanie skad kaci
wiedzieli tylke o tym jak wygladaly egzekucje rzymskie - to naprawde
wymagalo dobrej znajomosci zagadnienia ktorej nie miano (o ile wiadomo)
w sredniowieczu.
W.Godlowski
: nosty
:
Tacy ludzie wystepuja publicznie!
Nie slyszalem o imadlach ale sztucce to normalka.
Ostatnio zdaje sie pol roku temu w Lodzi mial byc taki pokaz, ale nie
poszedlem bo mnie to nie bawi.
To fakty.
A co do twojego podejscia to zawsze w takich przypadkach cytuje czlonka
Francuskiej Akademii, ktory powiedzial na wiesc o meteorytach, ze nawet gdyby
mu taki kamien upadl pod nogi to by nie uwierzyl bo kamienie z nieba NIE
SPADAJA!
Twoja bezkrytyczna niewiara jest rownie zla jak bezkrytyczna wiara ludzi
czytajacych brukowce.
Jasne kazdy ma pewna granice. Ale naprawde nie dopuszczasz mysli ze czlowiek
moze wytwarzac silne pole magnetyczne?
Wiem ze nawet jak znajde zrodla to i tak ich nie uznasz, wiec na razie nie
bede tracil czasu na szukanie.
Wiecej otwartosci.
Krytykuj jak przestudiujesz fakty.
nosty
--
---------------------------------------------
NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
www.free.polbox.pl/n/nosty - fantastyczne wiersze Lesmiana
"Zycie jest jak wielki stalowy most. Dlaczego? Nie wiem." CK Dezerterzy
---------------------------------------------
Marcin
On 11 Apr 98 02:12:28 GMT, pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl (Piotr W. Cholewa)
wrote:
>Co zreszta nie rozwiazuje tajemnicy calunu. Wiadomo, kiedy powstal,
>ale nie wiadomo jak.
Jeśli miałby to być prawdziwy całun, to czyc zasem rysunek na powierzchni nie
powinien być ciut inny ? Bo na "całunie turyńskim" jest jakby rzut postaci,
obraz wygląda jakby padł na równą płaszczyznę całumu (coś jakby zdjęcie na
lnianej kliszy). Natomiast gdyby całun spowijał ciało, rysunek byłby ciut inny.
Weźmy sobie np. walec, którego rzut jest kwadratem. Gdy robimy zdjęcie: mamy
kwadrat. Jeśli owiniemy walec tkaniną do połowy, dostaniemy połowę powierzchni
bocznej walca (szersze od poprzedniego).
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: PGP for Personal Privacy 5.0
Charset: noconv
iQCVAwUBNTfu5Emvcuyun8jNAQFEMAQAgpYvpv3ca2JjvV8W40pUvwGTlduVt+hR
dZRQjcRgbvFw2bi3g8LPnWeL5u/WRI6yr1cIAm+UhP6NEIw1TKzQHSAo1M/H1RJB
2/Y77jf0j8m9+q1oNC+LIW3uOrLtKvttgco2W7fADkSLKewvfcYmt9XW3PUUF2NG
/lTBQp43wDM=
=akQP
-----END PGP SIGNATURE-----
> Calun nie mogl powstac w sposob jaki opisujesz - wtedy bylyby "wydluzenia
> perspektywiczne" - czyli obraz mialby znieksztalcenia a ich nie ma.
> Wogle wizerunek wykazuje cala mase ciekawych wlasciwosci jak (np kwestia punktu
> widzenia).
> Bardzo ciekawa jest tez kwestia znajomosci techniki krzyzowania i biczowania
> ktora nie byla znana w sredniowieczu.
>
Chyba byla. Ale raczej nie wszystkim.
> Proponowano rozne mozliwe "techniki powstania odbicia" - wiekszosc wymaga
> "autentycznego ciala" ale zadna z nich nie zostala zaakceptowana "przez ogol
> naukowcow"
>
> Rodzaj obrazen zgadza sie dosc dokladnie z opisem Meki Panskiej.
>
Bo tez opis Meki Panskiej nie jest tu niczym specjalnie udziwnionym.
Powiedzialbym: Chrystusa zlikwidowano w sposob dosc typowy.
> Tak ze w sumie nawet jak poznamy date powstania Calunu to i tak to sprawy nie
> rozwiarze - w sumie prosciej (dla nauki) byloby gdyby to byla autentyczna relikwia
> mniej byloby problemow
> W.Godlowski
I niedobrze. Nauka zyje z problemow. Zauwaz, ze nikt jakos nie uzywa
wyjasnienia, likwidujacego wszystkie problemy: jest tak, bo Bog tak
chcial. Tylko cos sie jednak liczy, przewiduje itp.
>
> : Te monety to falsz. A pylki... Ciekawe, ze tam wykryto tylko pylki z
> : Palestyny, a np z Turynu nie, choc tez tam przebywal. Oszukiwac tez
> : trzeba umiec.
>
> Monety nie sa falszem - ja np widzialem zdjecia z tym ze nie wszyscy zgadzaja
> sie z interpretacja.
Ja widzialem zdjecia marsjanskiej twarzy z zlosliwym usmieszkiem i
Einsteina z wywalony ozorem.
> Co do pylkow nie chodzilo o to ze nie ma pylkow z Turynu -
> ich po prostu nie szukano - szukano pylkow z Palestyny (tak apropo mogly byc
> przyniesione przez wiatr) a szczegolnie takich ktore nie wystepuja wspolczesnie.
> Wynik z pylkami tez jest zreszta kwestionowany.
Nie szukano, ale musiano znalezc. Cudow nie ma.
> On 16 Apr 98 18:00:32 GMT, pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl (Piotr W.
> Cholewa) wrote:
>
> >
> >Powstanie Calunu to powazny problem, rzeczywiscie. Ale wyobraz sobie,
> >ze jakis tuman-bandyta zabija Leonarda da Vinci, pracownia ginie w
> >pozarze i zostaje tylko model smiglowca. Masz - geniusz, nieznany,
> >zapomniany...
>
> Ale ten śmigłowiec Da Vinci to chyba falsyfikat. Czytałem ostatnio
> (chyba GW), że jakiś zakonnik, bodajże w latach 40-tych lub 50-tych,
> domalowywał na marginesach dzieł Leonarda różne rysunki, wśród których
> był chyba śmigłowiec. Nie pamietam tylko jaka była motywacja
> zakonnika.
>
Myslisz, ze w latach 40-50 daliby komus do lapy z olowkiem dziela
Leonarda?
Zreszta tam jest nie tylko smiglowiec, ale i opis.
> :> Wogle wizerunek wykazuje cala mase ciekawych wlasciwosci jak (np kwestia
>
> : A moze ktos wzial cialo i ... (przerazajace:)
> Ta mozliwosc tez byla rozwazana - ale i tak ciagle nie jest jasne jak
> powstalo odbicie - tzebaby przyjac ze ukrzyzowano kogos dokladnie tak jak
> w ewangielicznym opisie meki Jezusa. Niektorzy przypuszczaja ze byl to
> ktorys z rycerzy krzyzowych tak umeczony - ale ciagle pytanie skad kaci
> wiedzieli tylke o tym jak wygladaly egzekucje rzymskie - to naprawde
> wymagalo dobrej znajomosci zagadnienia ktorej nie miano (o ile wiadomo)
> w sredniowieczu.
> W.Godlowski
Egzekucje rzymskie w Judei. To wazne. Moze jacys Arabowie stosowali
te same techniki?
On 16 Apr 1998, Michał Mierzwa wrote:
> Potwierdzam, też to czytałem (chociaż nie pamiętam, czy w Przeko
> ju). A jako swoiste memento: właśnie dziś w Panoramie usłyszałem,
> że w Turynie mają wystawić Całun i chociaż nie wiadomo, czy to
> fałszywka, czy nie, to i tak się spodziewają tłumów pielgrzy
> mujących wiernych.
Co w tym dziwnego? MB Częstochowska to też nie zdjęcie, a tłumy tam
walą... Nie widzę w tym nic zdrożnego, niezależnie od tego, czy całun
pochodzi z pierwszego czy nastego wieku. Z całunem jest jednak ciekawiej -
nie zażają się przed nim żadne cuda. Widzieliście kiedyś tysiące
medalików, kule, i inne "vota", jakie ludzie wieszają w podziękowaniu za
uzdrowienie w każdym większym sanktuarium? W Turynie nie ma nic takiego.
Przed całunem nie zdażają się cuda. Przed jego kopiami owszem, ale nie
przed oryginałem. To dopiero daje do myślenia szukającym sensacji...
Pozdrawiam,
Alojzy
Nie czytuję również "Nie" i "Cats'a". W przypadku "Nie z tej Ziemi" do
dyskredytacji tego pisma wystarczył mi widok zdjęcia z
człowiekiem-magnesem. Po co mam marnować cenny czas na pisma w której są
drukowane takie rzeczy?
Zalezy ktorego wieku :-)))) AAle wtedy ten zakonnik bylby geniuszem
:-)))
EwaP
>PWC
>****************************************pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl
Slawek
-- Slawomir Szczyrba --
-- < st...@priv.onet.pl > -- < http://priv.onet.pl/ka/steev >
-- Autor w/w slow, nie bierze w dniu dzisiejszym *absolutnie zadnej*
-- odpowiedzialnosci za w/w slowa.
>nosty
>NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
>
Istnieje rowniez taka mozliwosc, ze nie wykozystano zadnego 'ciala'
ale po prostu zwyklego ochotnika. Przeciez nawet dzisiaj (zdaje sie
gdzies w regionie Filipin, ale glowy nie dam) ludzie zabiegaja
mozliwosc _ukrzyzowania_ wlasnie... Dzieje sie to od lat, i zawsze
stosuje sie te same gwozdzie trzymane przez caly rok w alkoholu.
O dziwo, delikwenci to przezywaja. Moze wiec w sredniowieczu, gdy
odsetek fanatykow religijnych wszelkiej masci i formatu byl co
najmniej tak samo wielki jak dzisiaj, ktos dal sie grzecznie
ukrzyzowac a nastepnie zawinac w przescieradlo ?
>wiedzieli tylke o tym jak wygladaly egzekucje rzymskie - to naprawde
>wymagalo dobrej znajomosci zagadnienia ktorej nie miano (o ile wiadomo)
>w sredniowieczu.
>
<czarny humor>
Bo jak pierwszego przybili przez dlonie, to im odpadl...
</czarny humor>
>W.Godlowski
| A co do twojego podejscia to zawsze w takich przypadkach cytuje czlonka
| Francuskiej Akademii, ktory powiedzial na wiesc o meteorytach, ze nawet gdyby
| mu taki kamien upadl pod nogi to by nie uwierzyl bo kamienie z nieba NIE
| SPADAJA!
| Twoja bezkrytyczna niewiara jest rownie zla jak bezkrytyczna wiara ludzi
| czytajacych brukowce.
1.
Grupa (AFAIR amerykańskich) naukowców ufundowała nagrodę 10000$ dla kogoś,
kto udowodni swoje paranormalne właściwości na warunkach normalnego
naukowego eksperymenu. Nagroda czeka do dziś (będzie już kilkanaście lat).
2.
Przeprowadzono eksperyment z ludźmi wyginającymi rzekomo łyżeczk wzrokiem.
Oprócz osób nadzorujących (celowo niezbyt uważnie kontrolujących ich
poczynania) była ukryta kamera. Zarejestrowano na niej wyginanie łyżeczek
innymi, niewzrokowymi metodami.
3. niezbyt na temat - z jakiej ten cytat ?
"Lewitacja, jest to zdolność do unoszenia się w powietrzu bez użycia
urządzeń technicznych. Powszechnie znana jest lewitacja ptaków oraz
niektórych ssaków i ryb" (cytat z pamięci, więc pewnie coś przekręciłem)
Co do bezkrytycznej wiary lub niewiary to przypomnij sobie sprawę zimnej
syntezy jądrowej. Okazało się że coś takiego nie zachodzi w takich
warunkach, jak podali eksperymentatorzy. Chyba nie twierdzisz, że miała tu
miejsce bezkrytyczna niewiara? Inna sprawa to to, że istnieje grupa
naukowców ciągle wierząca w tę możliwość i próbująca to potwierdzić mimo
niepowodzeń - większość dała sobie spokój.
--
-----------------------------------------------------------------------
| Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
-------------------- Windows nieużywany zanika ------------------------
[ Hello, on Thu, 16 Apr 98 20:00:32 +0000 ]
[ Piotr.W...@f70.n480.z2.fidonet.org wrote: ]
> Metoda C14 zaczela byc niegodna zaufania i dajaca liczne bledne
> odczyty po stwierdzeniou, ze Calun pochodzi z XIV wieku.
Akurat nie. Juz wczesniej miano co do niej watpliwosci, tylko ze
o ile sie nie myle, nigdy wychyl czasowy nie byl tak wielki jak w typ
przypadku.
(W grze _moze_ wchodzic prawie poltora tysiaca lat).
--
[ ** Mariusz Drozdziel ** mailto:no...@irc.pl ** 2:482/5...@fidonet.org ** ]
>Wydaje sie ponadto ze jesli Calun mialby byc kopia to nie bardzo wiadomo
>jak moglby byc wykonany i wymagalby ponnadto znajomosci technik nieznanych
>w Sredniowieczu - czyli mosialby go zrobic jakis nieznany geniusz po
>ktorym slad zaginal (i jego odkryciach tez).
Czyżby znowu jacyś złośliwi kosmici ? ;)
--
Andrzej Szoltysik
mailto:an...@ruda-sl.pl
http://www.ruda-sl.pl/~andre/
Czyli nie widziałeś tego. Bez komentarza.
Jeżeli ludzie o takich właściwościach istnieliby, to musieliby
powodować różne, (także groźne) perturbacje, np.w liniach lotniczych.
A jak na razie nie słychać, żeby LOT zabezpieczał się przed takimi
sytuacjami.
Mieliby także kłopoty z oglądaniem telewizji i pracą przy komputerze.
>A co do twojego podejscia to zawsze w takich przypadkach cytuje czlonka
>Francuskiej Akademii, ktory powiedzial na wiesc o meteorytach, ze nawet gdyby
>mu taki kamien upadl pod nogi to by nie uwierzyl bo kamienie z nieba NIE
>SPADAJA!
Widzisz, NAUKA nie jest sprawą wiary. Wierząc bezkrytycznie nie można
niczego zdziałać. Podstawą nauki jest sceptycyzm. Nie pamiętam już kto
powiedział "Wątpię więc jestem". Jest to bardzo charakterystyczne.
Jeżeli miałbyś wykształcenie przyrodnicze/techniczne, wiedziałbyś, że
w nauce nie ma żadnych autorytetów. Każdy może się pomylić, ale
istnieje gwarancja, że błąd zostanie sprostowany. I to właśnie jest
najpiękniejsze w NAUCE.
>Twoja bezkrytyczna niewiara jest rownie zla jak bezkrytyczna wiara ludzi
>czytajacych brukowce.
>Jasne kazdy ma pewna granice. Ale naprawde nie dopuszczasz mysli ze czlowiek
>moze wytwarzac silne pole magnetyczne?
Człowiek WYTWARZA pole EM. To oczywiste dla każdego kto wie jak
pracuje mózg. Tylko, że ta energia pola EM mózgu jest BARDZo
niewielka.
A tak w ogóle to silne pola magnetyczne są szkodliwe dla organizmów
żywych.
> ----------
> From: Radoslaw
> Gancarz[SMTP:fea...@moria.ondraszek.ds.polsl.gliwice.pl]
> Sent: 19 kwietnia 1998 10:39
> To: sf...@uci.agh.edu.pl
> Subject: Re: Calun bylo: "Twarz" na Marsie to Darth Vader! :)
> Co do bezkrytycznej wiary lub niewiary to przypomnij sobie sprawę
> zimnej
> syntezy jądrowej. Okazało się że coś takiego nie zachodzi w takich
> warunkach, jak podali eksperymentatorzy. Chyba nie twierdzisz, że
> miała tu
> miejsce bezkrytyczna niewiara? Inna sprawa to to, że istnieje grupa
> naukowców ciągle wierząca w tę możliwość i próbująca to potwierdzić
> mimo
> niepowodzeń - większość dała sobie spokój.
>
Przy calym moim sceptycyzmie - popieram te mniejszosc. Maja wieksza
szanse cos osiagnac niz ci, ktorzy nic nie robia.
Konrad R. Wagrowski
A co to znaczy naukowego?
Jezeli chodzi ci o bezwzgledna powtarzalnosc, to takie dziedziny jak
medycyna, psychologia a nawet biologia odpadaja w przedbiegach. Np.
diagnozowanie zawalow serca to jakies 80%. Przynajmniej ja mam takie dane.
Poza tym albo cos pokreciles albo warunki byly znacznie ostrzejsze niz samo
udowodnienie.
Nie wiedzilem ze sa jeszcze ludzie, ktorzy neguja istnienie tzw. zjawisk
arapsychicznych!!!
To sie bada od lat sa sprawozdania z EKSPERYMENTOW z telekineza (wyginanie i
przesuwanie przedmiotow sila woli), telepatia, jasnowidzniem.
Ja sam zdalem egzaminy do studium psychotronicznego w Lodzi ale zycie pchnelo
mnie gdzie indziej. O szkole tej slyszalem pozniej rozne wiadomosci, ale
fakteem jest ze po krotkim treningu sam wykonywalem takie "paranormalne"
cwiczenia jak diagnozowanie na odleglosc.
Naprawde mnie zadziwiles! Toz to trzeba wlozyc sporo inwencji w ignorowanie
faktow by zaprzeczac istnieniu zjawisk paranormalnych.
A co? Ze sam nie widziales? A okapi widziales? Nie to pojedz to Afryki i
powiedz miejscowemu przewodnikowi ze ma ci pokazac okapi. Z kazdym razem. Jak
nie wytropi pierwszego i drugiego i trzeciego dnia to wroc do domu z
przekonaniem ze okapi _nie istnieje_!
> 2.
> Przeprowadzono eksperyment z ludźmi wyginającymi rzekomo łyżeczk wzrokiem.
> Oprócz osób nadzorujących (celowo niezbyt uważnie kontrolujących ich
> poczynania) była ukryta kamera. Zarejestrowano na niej wyginanie łyżeczek
> innymi, niewzrokowymi metodami.
Tak przeprowadzono tez kiedys sledztwo w sprawie faceta ktory rozprowadzal
falszywe pieniadze. Wniosek --> wszytkie pieniadze sa falszywe.
To juz parodia.
Widzisz ja jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze jezeli zarejestruje sie 1000
pzrypadkow uznanych powszechnie za "paranormalne" a ty wyjasnisz 999 jako
oszustwa,a 1000 bedzie bezsprzeczny to stanie na moim. Zjawiska paranormalne
istnieja.
> Co do bezkrytycznej wiary lub niewiary to przypomnij sobie sprawę zimnej
> syntezy jądrowej. Okazało się że coś takiego nie zachodzi w takich
> warunkach, jak podali eksperymentatorzy. Chyba nie twierdzisz, że miała tu
> miejsce bezkrytyczna niewiara? Inna sprawa to to, że istnieje grupa
> naukowców ciągle wierząca w tę możliwość i próbująca to potwierdzić mimo
> niepowodzeń - większość dała sobie spokój.
A wiesz mnie uczono na polibudzie ze gdzies w polowie wieku dowiedziono
naukowo ze nie moga istniec nadprzewodniki wysokotemperaturowe (tj. powyzej
temperatury cieklego helu) i wszyscy wlasciwie sie z tym zgodzili. Naukowcy
dali sobie spokoj z szukaniem. Az nagle okazalo sie ze istnieja! I do dzisiaj
nikt tego fenomenu zadowalajaco nie wyjasnil.
A moze jakis fizyk sie wypowie. Jak mam dane z drugiej reki.
> -----------------------------------------------------------------------
> | Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
> -------------------- Windows nieużywany zanika ------------------------
>
Wiecej krytycyzmu!
Wlasnie tak. Dla nauki.
nosty
--
---------------------------------------------
NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
> Jeżeli ludzie o takich właściwościach istnieliby, to musieliby
> powodować różne, (także groźne) perturbacje, np.w liniach lotniczych.
> A jak na razie nie słychać, żeby LOT zabezpieczał się przed takimi
> sytuacjami.
A jak takich ludzi jest 1/1000000 i ich wlasciwosci ledwie wystarcza do
podniesienia lyzeczki?
> Mieliby także kłopoty z oglądaniem telewizji i pracą przy komputerze.
A skad wiesz ze nie maja?
>
>
> >A co do twojego podejscia to zawsze w takich przypadkach cytuje czlonka
> >Francuskiej Akademii, ktory powiedzial na wiesc o meteorytach, ze nawet
gdyby
> >mu taki kamien upadl pod nogi to by nie uwierzyl bo kamienie z nieba NIE
> >SPADAJA!
>
> Widzisz, NAUKA nie jest sprawą wiary. Wierząc bezkrytycznie nie można
> niczego zdziałać. Podstawą nauki jest sceptycyzm. Nie pamiętam już kto
> powiedział "Wątpię więc jestem". Jest to bardzo charakterystyczne.
> Jeżeli miałbyś wykształcenie przyrodnicze/techniczne, wiedziałbyś, że
> w nauce nie ma żadnych autorytetów. Każdy może się pomylić, ale
> istnieje gwarancja, że błąd zostanie sprostowany. I to właśnie jest
> najpiękniejsze w NAUCE.
Wlasnie. Zakladanie: "nie czytam bo kobieta - magnes nie istnieje" uwazam za
zdziebko nienaukowe. Nie uwazasz?
A tobie wlasnie zarzucilbym bezgraniczna WIARE w nauke. To czesta
przypadlosc.
>
> >Twoja bezkrytyczna niewiara jest rownie zla jak bezkrytyczna wiara ludzi
> >czytajacych brukowce.
> >Jasne kazdy ma pewna granice. Ale naprawde nie dopuszczasz mysli ze
czlowiek
> >moze wytwarzac silne pole magnetyczne?
>
> Człowiek WYTWARZA pole EM. To oczywiste dla każdego kto wie jak
> pracuje mózg. Tylko, że ta energia pola EM mózgu jest BARDZo
> niewielka.
> A tak w ogóle to silne pola magnetyczne są szkodliwe dla organizmów
> żywych.
No i co? Nic nowego.
NOSTY
Przeczytaj jeszcze raz moja odpowiedz na twoj drugi list.
Ty nie badasz faktow. Ty WIERZYSZ i zakladasz z gory
nosty
Zdaje sie ze tak. To bylo jeszcze przed zaminami w NzTZ
> Marcin Hamerla <mham...@friko2.onet.pl> napisał(a) w artykule
> <353863DC...@friko2.onet.pl>...
> > Arek Staworzynski wrote:
> > Nie czytuję również "Nie" i "Cats'a". W przypadku "Nie z tej Ziemi" do
> > dyskredytacji tego pisma wystarczył mi widok zdjęcia z
> > człowiekiem-magnesem. Po co mam marnować cenny czas na pisma w której są
> > drukowane takie rzeczy?
>
> Przeczytaj jeszcze raz moja odpowiedz na twoj drugi list.
> Ty nie badasz faktow. Ty WIERZYSZ i zakladasz z gory
Nie. To _Ty_ wierzysz. Ja poproszę o podanie źródeł, z których czerpiesz
swoje informacje. Źródeł, które ja będę mógł sobie sprawdzić, a nie
informacji typu ,,ciocia Frania to mówiła, że w innej wsi to był ktoś, kto
kiedyś widział...''. Poproszę o podanie dowodów istnienia takich zjawisk o
jakich mówisz. I mimo wszystko proszę o źródła poważniejsze od ,,Nie z tej
Ziemi'' czy ,,Obleśne nowiny'' ;))
Okapi, ani atomu też nie widziałem, ale wiem, że istnieją, bo zostały
uzasadnione teoretycznie i udowodnione eksperymentalnie. To o czym piszesz,
że takie zjawiska zachodzą nagminnie, ale celowo fałszuje się informacje o
nich i nie dopuszcza do oficjalnego potwierdzenia ich istnienia, nie jest
dowodem. To jest pewien miły nowy element do ,,Ogólnej Teorii Onych
Reptile'a'', ale wartość tego jako środka poznawczego jest żadna. To po
prostu pewne schorzenie i zdaje się nazywa się paranoją.
Gadzinka
--
``Speak while you are spoken to http://pooh.cs.net.pl/
but don't pretend you're right'' rep...@cs.net.pl
Cyber Service
drac...@friko4.onet.pl napisał(a) w wiadomości:
<6gfnvn$l46$1...@nnrp1.dejanews.com>...
>Od wczoraj przeczytalem juz sporo debilnych interpretacji
>nowych zdjec kupy smiecia na Marsie. "Twarz" to faraon
>w sarkofagu; "twarz" wyglada jak ta z falszywki zwanej
>Calunem Turynskim; "twarz" zostala zniszczona przez NASA;
>"twarz"... ble, ble, ble. Niewazne; glupich nie sieja.
>
>A oto moj wlasny wklad: obroccie nowe zdjecie z Cydonii, a zobaczycie,
>ze "twarz" nalezy do Dartha Vadera (albo lowcy Fetta, w zaleznosci
>od upodoban :) ). He, he, he... proponuje konkurs: najbardziej
>kopnieta interpretacja nowego zdjecia.
>
>I jeszcze jedno: proponuje, zebysmy przestali nazywac te rzecz
>twarza. Nowe zdjecia udowadniaja, ze nie przypomina to nawet polowy
>ludzkiej twarzy. Proponuje nazwe "kupa piachu, d. twarz na Marsie".
>
>Bryan Drackman
>http://friko4.onet.pl/kr/drackman/
>
>-----== Posted via Deja News, The Leader in Internet Discussion ==-----
>http://www.dejanews.com/ Now offering spam-free web-based newsreading
| A co to znaczy naukowego?
AFAIR postawili warunek, że robisz to u nich w laboratorium i oni dokonują
pomiarów.
| Jezeli chodzi ci o bezwzgledna powtarzalnosc, to takie dziedziny jak
| medycyna, psychologia a nawet biologia odpadaja w przedbiegach. Np.
| diagnozowanie zawalow serca to jakies 80%. Przynajmniej ja mam takie dane.
Istnieją małe kłamstwa, duże kłamstwa i statystyka.
Co do powtarzalniości to nikt nie twierdzi, że potrafi przewidzieć zawał na
100%. Więc co ma piernik do wiatraka.
Poza tym dlaczego obecność sceptycznie nastawionej osoby skutecznie niweczy
większość eksperymentów ?
| Poza tym albo cos pokreciles albo warunki byly znacznie ostrzejsze niz samo
| udowodnienie.
| Nie wiedzilem ze sa jeszcze ludzie, ktorzy neguja istnienie tzw. zjawisk
| arapsychicznych!!!
| To sie bada od lat sa sprawozdania z EKSPERYMENTOW z telekineza (wyginanie i
| przesuwanie przedmiotow sila woli), telepatia, jasnowidzniem.
Ja nie neguję. Ale jak słyszę niektóre wyjaśnienia w stylu "częstotliwość
światła czarnego wynosi 18 Hz" to mnie skręca.
| Ja sam zdalem egzaminy do studium psychotronicznego w Lodzi ale zycie pchnelo
| mnie gdzie indziej. O szkole tej slyszalem pozniej rozne wiadomosci, ale
| fakteem jest ze po krotkim treningu sam wykonywalem takie "paranormalne"
| cwiczenia jak diagnozowanie na odleglosc.
Kogo/co diagnozowałeś i na jaką odległość ?
| Naprawde mnie zadziwiles! Toz to trzeba wlozyc sporo inwencji w ignorowanie
| faktow by zaprzeczac istnieniu zjawisk paranormalnych.
| A co? Ze sam nie widziales? A okapi widziales? Nie to pojedz to Afryki i
| powiedz miejscowemu przewodnikowi ze ma ci pokazac okapi. Z kazdym razem. Jak
| nie wytropi pierwszego i drugiego i trzeciego dnia to wroc do domu z
| przekonaniem ze okapi _nie istnieje_!
Ale jeśli będę wystarczająco długo szukał to znajdę (albo nie bo w
międzyczasie zostaną wytępione). Poza tym są takie miejsca, gdzie można
znaleźć np skórę okapi albo wypchany egzemplarz jeśli już nie ma nic innego.
| Tak przeprowadzono tez kiedys sledztwo w sprawie faceta ktory rozprowadzal
| falszywe pieniadze. Wniosek --> wszytkie pieniadze sa falszywe.
| To juz parodia.
Posuwajmy się dalej do granic absurdu.
Skoro istnieją fałszywe pieniądze to muszą istnieć prawdziwe albo pieniądze
nie istnieją jako takie.
Więc skoro wszystkie pieniądze są fałszywe to na mocy twojego stwierdzenia
nie istnieją pieniądze jako takie i mamy do czynienia z mistyfikacją - ktoś
pomalował papier i nazwał go "pieniędzmi".
Wniosek: pieniądze nie istnieją.
Nie pogniewam się jeśli prześlesz mi wszystkie te papierki niesłusznie
zwane "pieniędzmi", które posiadasz bo cała reszta świata nie wie o tym
syjonistyczno-kapitalistyczno-masońsko-komunistycznym spisku i cały czas
ich używa a ja nie zamierzam ich wyprowadzać z błędu :->
Ja nie twierdzę, że _wszystkie_ zjawiska paranormalne to mistyfikacje.
| Widzisz ja jestem w tej szczesliwej sytuacji, ze jezeli zarejestruje sie 1000
| pzrypadkow uznanych powszechnie za "paranormalne" a ty wyjasnisz 999 jako
| oszustwa,a 1000 bedzie bezsprzeczny to stanie na moim. Zjawiska paranormalne
| istnieja.
Chyba niewiele się pomyliłeś w ocenie proporcji.
Poza tym łatwiej dowieść istnienia anej rzeczy niż jej nieistnienia, ale
samo zaobserwowanie jakiegoś fenomenu bez jego wyjaśnienia niewiele
daje.
| A wiesz mnie uczono na polibudzie ze gdzies w polowie wieku dowiedziono
| naukowo ze nie moga istniec nadprzewodniki wysokotemperaturowe (tj. powyzej
| temperatury cieklego helu) i wszyscy wlasciwie sie z tym zgodzili. Naukowcy
| dali sobie spokoj z szukaniem. Az nagle okazalo sie ze istnieja! I do dzisiaj
| nikt tego fenomenu zadowalajaco nie wyjasnil.
| A moze jakis fizyk sie wypowie. Jak mam dane z drugiej reki.
Taaaaak. Mechanika Newtona też jest błędna (tym bardziej im większe
szybkości) a jednak się jej używa z czego oczywiście powinniśmy wyciągnąć
wniosek, że naukowcy mimo oczywistych dowodów cały czas posługują się
starymi, niepoprawnymi metodami.
Poza tym czy ty czasem nie przesadzasz ? Dlaczego wymagasz nieomylności od
jakiejś grupy ludzi ? Może naczytałeś się książek w których wszystko się
wszystkim udaje od pierwszej próby :->. Znasz jakąś inną metodę niż metoda
prób i błędów ?
| Wiecej krytycyzmu!
| Wlasnie tak. Dla nauki.
Ależ mam go pod dostatkiem. Tyle, że nie zawieszam go w odniesieniu do
paranauk. Zastanowiłeś się może dlaczego oficjalna nauka "z premedytacją
ignoruje" większość takich zjawisk ?
--
-----------------------------------------------------------------------
| Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
| - - - He that breaks a thing to find out what it is has left - - - |
----------------- the path of wisdom. (Gandalf) -----------------------
> Nie czytuję również "Nie" i "Cats'a". W przypadku "Nie z tej Ziemi" do
> dyskredytacji tego pisma wystarczył mi widok zdjęcia z
> człowiekiem-magnesem. Po co mam marnować cenny czas na pisma w której są
> drukowane takie rzeczy?
Czekaj no, czekaj. Oburzyles sie, bo uwazasz, ze to hucpa, czy oburzyles
sie, bo widok czlowieka z takimi zdolnosciami na zdjeciu to dla Ciebie
jakies tabu i nieprzyzwoitosc?
An.
> > > Nigdy wiecej nie trafilem na slad tego pomyslu.
> > >
> > To znane. Ale ten rysunek nie wychodzi taki sam. Mozna sprawdzic.
> >
> > PWC
> Sprawdzales? :)))
>
Mozna sprawdzic w zrodlach. Ale poniewaz jestem niedowiarkiem,
sprawdzilem tez osobiscie, szesc razy. Nie wyszlo (za to rzymskie
monety wyszly jak ta lala, chociaz wcale nie ich nie rzezbilem)
PWC
***************************************pcho...@usctoux1.cto.us.edu.pl
Gentlemen, it has been a privilege pcho...@gate.math.us.edu.pl
to play with you tonight p...@vr.pl
[ciach]
> Okapi, ani atomu też nie widziałem, ale wiem, że istnieją, bo zostały
> uzasadnione teoretycznie i udowodnione eksperymentalnie. To o czym piszesz,
O, ktos uzasadnil teoretycznie istnienie okapi?
[ciach]
> Gadzinka
Tarhimdugurth
--
Homepage: http://www.kki.net.pl/tarhim/
"Not to touch the earth, not to see the sun,
nothing left to do but run, run, run... "
Visit http://www.naf.cz/arachne/ - Graphical web browser for DOS.
No to sie nie dogadasz z nikim, kto czytal NzTZ ostatnio.
Wrozka jest lepsza (duuuuuzo lepsza...) od nich.
Niestety...
>nosty
>NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
Slawek
-- Slawomir Szczyrba --
-- < st...@priv.onet.pl > -- < http://priv.onet.pl/ka/steev >
-- Brain fried -- core dumped.
[ciach]
>1.
>Grupa (AFAIR amerykańskich) naukowców ufundowała nagrodę 10000$ dla kogoś,
>kto udowodni swoje paranormalne właściwości na warunkach normalnego
>naukowego eksperymenu. Nagroda czeka do dziś (będzie już kilkanaście lat).
Po pierwsze, nie grupa, a pojedynczy czlowiek, James Randi. Po drugie
nie naukowiec, a wrecz przeciwnie, zawodowy iluzjonista. Reszta zgodna
z prawda (no chyba ze oprocz Randiego ktos jeszcze wpadl na ten sam
pomysl). I caly numer polega na tym, ze glownymi przeciwnikami
Randiego wcale nie sa jacys hochsztaplerzy, ale rozni nawiedzeni
autentyczni naukowcy, a nawet cale ich grupy, ktorzy na pniu potrafia
stworzyc nowa teorie naukowa tlumaczaca eksperymentalne niepowodzenia
swych podopiecznych.
>
>2.
>Przeprowadzono eksperyment z ludźmi wyginającymi rzekomo łyżeczk wzrokiem.
>Oprócz osób nadzorujących (celowo niezbyt uważnie kontrolujących ich
>poczynania) była ukryta kamera. Zarejestrowano na niej wyginanie łyżeczek
>innymi, niewzrokowymi metodami.
To wlasnie jeden z wielu eksperymentow Randiego
>3. niezbyt na temat - z jakiej ten cytat ?
>"Lewitacja, jest to zdolność do unoszenia się w powietrzu bez użycia
>urządzeń technicznych. Powszechnie znana jest lewitacja ptaków oraz
>niektórych ssaków i ryb" (cytat z pamięci, więc pewnie coś przekręciłem)
Nie wiem, choc cos mi sie kojarzy z Pratchettem
>Co do bezkrytycznej wiary lub niewiary to przypomnij sobie sprawę zimnej
>syntezy jądrowej. Okazało się że coś takiego nie zachodzi w takich
>warunkach, jak podali eksperymentatorzy. Chyba nie twierdzisz, że miała tu
>miejsce bezkrytyczna niewiara? Inna sprawa to to, że istnieje grupa
>naukowców ciągle wierząca w tę możliwość i próbująca to potwierdzić mimo
>niepowodzeń - większość dała sobie spokój.
Najciekawsze w tej sprawie bylo to, ze jednak w pierwszym okresie
masowo potwierdzano zachodzenie tej fuzji i to z osrodkow naukowych na
calym swiecie. O ile pamietam to nawet w Polsce dwa osrodki uzyskaly
wynik pozytywny. To chyba wiele mowi o mentalnosci wielu naukowcow. No
bo niby jakim cudem mogli uzyskac pozytywne wyniki w eksperymencie,
ktory takich wynikow dac nie mogl?
pozdrawiam
Leff
> Piotr W. Cholewa wrote in message
> >
> >Ja widzialem zdjecia marsjanskiej twarzy z zlosliwym usmieszkiem i
> >Einsteina z wywalony ozorem.
> >
> O co chodzi ?
> Fotka papy Einsteina nie jest akurat AFAIK fotomontarzem...
>
Owszem. I inne fotki tez moga byc fotomontazem.
PWC
PS. Albo delikatna obrobka cyfrowa zdjecia prawdziwego.
> > -----------------------------------------------------------------------
> > | Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
> > -------------------- Windows nieużywany zanika ------------------------
> >
> Wiecej krytycyzmu!
> Wlasnie tak. Dla nauki.
>
> nosty
> --
> ---------------------------------------------
> NOSTY - Arek Staworzynski no...@free.polbox.pl
> www.free.polbox.pl/n/nosty - fantastyczne wiersze Lesmiana
> "Zycie jest jak wielki stalowy most. Dlaczego? Nie wiem." CK Dezerterzy
> ---------------------------------------------
To bardzo ciekawy i złożony temat.
Ja prywatnie jestem raczej sceptykiem, ale
umiarkowanym. Proponuję wszystkim zainteresowanym
zajrzeć na 'www.csicop.org' tam są linki i bardzo
wiele ciekawych informacji na w/w tematy.
--
Pozdrowienia
Janek
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić.
Mógłbyś napisać coś więcej:
-co diagnozowałeś: oraganizmy żywe czy martwe?
-na jaką odległość?
-w jaki sposób MOC diagnozowania zależy od odległości od obiektu
badanego
-czy da się zaekranować obiekt badany?
-czy diagnozowałeś obiekt nie widząc go?
-czy diagnozowanie działa przez telefon?
-czy diagnozowanie działa przez Internet?
-jaka była skuteczność diagnozowania?
-czy potrafisz diagnozować samego siebie?
-czy ufasz swoim diagnozom, tzn. czy np. chodzisz do lekarza?
-czy potarfisz diagnozować progarmy kompterowe? Jeśli tak, to mam
waśnie interesujący przypadek.
CZY JESTEŚ GOTOWY ZAPREZENTOWAĆ SWOJE WŁŚCIWOŚCI ANORMALNE, SORRY
PARANORMALNE, W SZERSZYM GRONIE?
[ciach]
|>naukowego eksperymenu. Nagroda czeka do dziś (będzie już kilkanaście lat).
| Po pierwsze, nie grupa, a pojedynczy czlowiek, James Randi. Po drugie
| nie naukowiec, a wrecz przeciwnie, zawodowy iluzjonista. Reszta zgodna
| z prawda (no chyba ze oprocz Randiego ktos jeszcze wpadl na ten sam
| pomysl). I caly numer polega na tym, ze glownymi przeciwnikami
Chyba jeszcze ktoś był ale tekst źródłowy "zaginął gdzieś w pomroce
dziejów" i nie mogę go znaleźć.
|>3. niezbyt na temat - z jakiej ten cytat ?
|>"Lewitacja, jest to zdolność do unoszenia się w powietrzu bez użycia
|>urządzeń technicznych. Powszechnie znana jest lewitacja ptaków oraz
|>niektórych ssaków i ryb" (cytat z pamięci, więc pewnie coś przekręciłem)
| Nie wiem, choc cos mi sie kojarzy z Pratchettem
Pudło.
|>Co do bezkrytycznej wiary lub niewiary to przypomnij sobie sprawę zimnej
|>syntezy jądrowej. Okazało się że coś takiego nie zachodzi w takich
|>warunkach, jak podali eksperymentatorzy. Chyba nie twierdzisz, że miała tu
|>miejsce bezkrytyczna niewiara? Inna sprawa to to, że istnieje grupa
|>naukowców ciągle wierząca w tę możliwość i próbująca to potwierdzić mimo
|>niepowodzeń - większość dała sobie spokój.
| Najciekawsze w tej sprawie bylo to, ze jednak w pierwszym okresie
| masowo potwierdzano zachodzenie tej fuzji i to z osrodkow naukowych na
| calym swiecie. O ile pamietam to nawet w Polsce dwa osrodki uzyskaly
| wynik pozytywny. To chyba wiele mowi o mentalnosci wielu naukowcow. No
| bo niby jakim cudem mogli uzyskac pozytywne wyniki w eksperymencie,
| ktory takich wynikow dac nie mogl?
Kolejne zjawisko paranormalne - modyfikacja stałych fizycznych przez
koncentację siły woli badającego :->
IMHO wrzawa w prasie była za duża i "nie wypadało" nie pochwalić się
niepowtórzeniem wyników... wogóle całe ogłoszenie wyników odbyło się
niezbyt fair względem części zespołu badającego.
Spróbuj wytłumaczyć kompletnemu ignorantowi pyającemu Cię o wyniki,
że fakt uzyskania odmiennych wyniku nie wynika z tego, że jesteś
niekompetentny a z tego, że "odkrycie" ludzi ze sławnego ośrodka było
mistyfikacją lub pomyłką. (Kiedyś na liście była definicja dziennikarstwa -
polecam archiwum :-) )
--
-----------------------------------------------------------------------
| Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
------- Aby zadać pytanie, trzeba znać chociaż część odpowiedzi -------
> |> Grupa (AFAIR amerykańskich) naukowców ufundowała nagrodę 10000$ dla kogoś,
> |> kto udowodni swoje paranormalne właściwości na warunkach normalnego
> |> naukowego eksperymenu. Nagroda czeka do dziś (będzie już kilkanaście lat).
>
> | A co to znaczy naukowego?
>
> AFAIR postawili warunek, że robisz to u nich w laboratorium i oni dokonują
> pomiarów.
>
To akurat marne zabezpieczenie. Naukowcy sa przyzwyczajeni do
zasadniczej uczciwosci swiata. W koncu fotony nie probuja oszukiwac.
Neutrony nie udaja mezonow. Grawitacja nie udaje ujemnej. Itd. A
ludzie jak najbardziej. Slyszalem, ze jak zaczeli na takie pokazy
zapraszac specjalistow od iluzji i sztuczek magicznych, jakos wyniki
nie chcialy wychodzic.
To nie znaczy, ze nie ma zjawisk parapsychicznych (choc osobiscie nie
wierze). To znaczy, ze znaczaca wiekszosc ludzi o zdolnosciach ESP
byla oszustami.
PWC
>PWC
>PS. Albo delikatna obrobka cyfrowa zdjecia prawdziwego.
:) Tez mi roznica...
Slawek
-- Slawomir Szczyrba --
-- < st...@priv.onet.pl > -- < http://priv.onet.pl/ka/steev >
-- There are two ways to write error-free programs; only the third one works
>AS> Poza tym albo cos pokreciles albo warunki byly znacznie ostrzejsze niz samo
>AS> udowodnienie.
Bodaj przed komisją złożoną z trzech naukowców i trzech zawodowych
iluzjonistów. Jakoś nie ma chętnych :->
Mumin
--
*****************</body> Kilroy was here </html>***************** 1
Michał M Mierzwa http://www,cto.us.edu.pl/~mmierzwa 2
Finger me for PGP-key 3
Na początku był chaos ... I tak już zostało 4 :-)
Kiedy czasem ogladam wystepy Davida Coperfielda, wydaje mi sie, ze to, co
ten facet wyprawia, to czysta magia, i on specjalnie tlumaczy sie, ze robi
tylko sprytne sztuczki. Bo przeciez gdyby go zdemaskowali jako prawdziwego
magika, zostalby okrzykniety oszustem! ;-)
Bilbo
--
Lech (Bilbo) Zaciura
le...@idn.org.pl
[...]
>Kiedy czasem ogladam wystepy Davida Coperfielda, wydaje mi sie, ze to, co
>ten facet wyprawia, to czysta magia, i on specjalnie tlumaczy sie, ze robi
>tylko sprytne sztuczki. Bo przeciez gdyby go zdemaskowali jako prawdziwego
>magika, zostalby okrzykniety oszustem! ;-)
Grales w Mage: the Ascension?
Copperfield to slangowe okreslenie na maga stosujacego wulgarna magie przez
Spiacymi... ;>
>Bilbo
--
Leszek Karlik, aka Mike - tr...@friko.onet.pl; http://www.wlkp.top.pl/~bear/mike
Amber fan and Star Wars junkie; UIN 6947998; WTF TKD; FIAWOL; IMAO; SNAFU; TANJ
Geek Code v3.12 GL/O d- s+: a19 C+++ L++ P E--- W-(++) N+++ K? w(---) O+ M-
PS+(+++) PE Y+ PGP- !t--- 5+(-) X- R*+++>$ tv-- b++++ D+ G-- e h--*! !r-- !y-*
"Małe" naprowadzenie: INBADCZAM :-)
PS. Ciekawe który żarłoczny program powyjadał mi polskie literki z listu ?
--
-----------------------------------------------------------------------
| Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
------------ No M$ software was used to send this letter --------------
>On 20 Apr 98 at 22:54, Leszek Krowicki wrote:
>>
>> >3. niezbyt na temat - z jakiej ten cytat ?
>> >"Lewitacja, jest to zdolno do unoszenia si w powietrzu bez uycia
>> >urzdze technicznych. Powszechnie znana jest lewitacja ptakw oraz
>> >niektrych ssakw i ryb" (cytat z pamici, wic pewnie co przekrciem)
>> Nie wiem, choc cos mi sie kojarzy z Pratchettem
>>
>To z tej ksiazki, ktorej Nie czytal Wiktor Kochanowski.
No prosze, widac z tego, ze nadeszla pora abym przeczytal ja ponownie.
No i maslo. Zdecydowanie odstawic maslo....
pozdrawiam
Leff
>PWC
Marcin Hamerla napisał(a) w wiadomości:
<353c54a8...@news.icm.edu.pl>...
>>Nie wiedzilem ze sa jeszcze ludzie, ktorzy neguja istnienie tzw. zjawisk
>>arapsychicznych!!!
>>To sie bada od lat sa sprawozdania z EKSPERYMENTOW z telekineza (wyginanie
i
>>przesuwanie przedmiotow sila woli), telepatia, jasnowidzniem.
>>Ja sam zdalem egzaminy do studium psychotronicznego w Lodzi ale zycie
pchnelo
>>mnie gdzie indziej. O szkole tej slyszalem pozniej rozne wiadomosci, ale
>>fakteem jest ze po krotkim treningu sam wykonywalem takie "paranormalne"
>>cwiczenia jak diagnozowanie na odleglosc.
>
>Mógłbyś napisać coś więcej:
[ciach]
>-czy ufasz swoim diagnozom, tzn. czy np. chodzisz do lekarza?
>-czy potarfisz diagnozować progarmy kompterowe? Jeśli tak, to mam
>waśnie interesujący przypadek.
>CZY JESTEŚ GOTOWY ZAPREZENTOWAĆ SWOJE WŁŚCIWOŚCI ANORMALNE, SORRY
>PARANORMALNE, W SZERSZYM GRONIE?
A czy moglbys rozmawiac powaznie?
Jak nie to nie mamy o czym.
----------
nosty
no...@free.polbox.pl
Sa w przyrodzie zjawiska ktore nie pojawiaja sie na zyczenie, np. piorun
kulisty. Sproboj pokazac piorun kulisty przed komisja zlozona chocby z 100
iluzjonistow.
Czasem gora musi do Mahometa...
nosty
----------
nosty
no...@free.polbox.pl
> Sa w przyrodzie zjawiska ktore nie pojawiaja sie na zyczenie, np. piorun
> kulisty. Sproboj pokazac piorun kulisty przed komisja zlozona chocby z 100
> iluzjonistow.
A czy ktoś twierdził, że potrafi przywołać piorun kulisty ? ;->
BTW. Przed rozmontowaniem akumulatorów w Los Alamos (tym od projektu
Manhattan) jacyś naukowcy próbowali wytworzyć piorun kulisty. Niestety coś
im się pomyliło i dostali mieszankę wybuchową. Ale kamera zarejestrowała
coś, co _prawdopodobnie_ było takim piorunem.
A co do pojawiania się na zawołanie to zawsze zastanawiało mnie dlaczego
te zjawiska zachodzą w obecności wszystkich z wyjątkiem naukowców i
iluzjonistów ?
--
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
[ciach]
>>Bodaj przed komisją złożoną z trzech naukowców i trzech zawodowych
>>iluzjonistów. Jakoś nie ma chętnych :->
>>
>>Mumin
>
>Sa w przyrodzie zjawiska ktore nie pojawiaja sie na zyczenie, np. piorun
>kulisty. Sproboj pokazac piorun kulisty przed komisja zlozona chocby z 100
>iluzjonistow.
>Czasem gora musi do Mahometa...
Nie wiem jak jest z ta komisja, ale jesli chodzi o Jamesa Randiego
(przypominam - to ten iluzjonista, ktory wyznaczyl _prywatna_ nagrode)
warunki sa bardzo proste: PRZED eksperymentem ustala sie z takim
ochotnikiem jaki wynik eksperymentu zostanie uznany za sukces, a jaki
za porazke. I ochotnicy sami twierdza, ze potrafia swe wlasciwosci
okazywac w dowolnym momencie i ze sceptycyzm obserwatorow nie ma na
nie wplywu. Nie przywoluj wiec przykladu pioruna kulistego, bo tego
typu zjawiska nie maja tu nic do rzeczy. Czy rozdzkaza, ktory
zarobkowo wyszukuje cieki wodne, tez uznasz za efemeryczny talent, do
ktorego natchnienie raz przyplywa, a raz odplywa? To za co on bierze
pieniadze?
pozdrawiam
Leff
>
>nosty
> >Nie wiedzilem ze sa jeszcze ludzie, ktorzy neguja istnienie tzw. zjawisk
> >arapsychicznych!!!
> >To sie bada od lat sa sprawozdania z EKSPERYMENTOW z telekineza (wyginanie i
> >przesuwanie przedmiotow sila woli), telepatia, jasnowidzniem.
> >Ja sam zdalem egzaminy do studium psychotronicznego w Lodzi ale zycie pchnelo
> >mnie gdzie indziej. O szkole tej slyszalem pozniej rozne wiadomosci, ale
> >fakteem jest ze po krotkim treningu sam wykonywalem takie "paranormalne"
> >cwiczenia jak diagnozowanie na odleglosc.
>
> Mógłbyś napisać coś więcej:
> -co diagnozowałeś: oraganizmy żywe czy martwe?
> -na jaką odległość?
> -w jaki sposób MOC diagnozowania zależy od odległości od obiektu
> badanego
> -czy da się zaekranować obiekt badany?
> -czy diagnozowałeś obiekt nie widząc go?
> -czy diagnozowanie działa przez telefon?
> -czy diagnozowanie działa przez Internet?
> -jaka była skuteczność diagnozowania?
> -czy potrafisz diagnozować samego siebie?
> -czy ufasz swoim diagnozom, tzn. czy np. chodzisz do lekarza?
> -czy potarfisz diagnozować progarmy kompterowe? Jeśli tak, to mam
> waśnie interesujący przypadek.
> CZY JESTEŚ GOTOWY ZAPREZENTOWAĆ SWOJE WŁŚCIWOŚCI ANORMALNE, SORRY
> PARANORMALNE, W SZERSZYM GRONIE?
W warunkach 'podwójnie ślepego' eksperymentu ? Jestem w stanie
spróbować załatwić obstawę kilku profesorów od fizyki, jak
potwierdzisz umiejętności, bomba.
Alex
--
Janusz A. "Alex" Urbanowicz, student of physics, Toruń DHP network admin
e-mail: Janusz.U...@bofh.org.pl WWW: http://eris.phys.uni.torun.pl/~alex/
"Płynąć chcę na Wschód, za Suez, gdzie jest dobrem każde zło,
gdzie przykazań brak dziesięciu a pić można aż po dno" -- Kipling
> Marcin Hamerla napisał(a) w wiadomości:
> <353c54a8...@news.icm.edu.pl>...
> >>Nie wiedzilem ze sa jeszcze ludzie, ktorzy neguja istnienie tzw. zjawisk
> >>arapsychicznych!!!
> >>To sie bada od lat sa sprawozdania z EKSPERYMENTOW z telekineza (wyginanie
> i
> >>przesuwanie przedmiotow sila woli), telepatia, jasnowidzniem.
> >>Ja sam zdalem egzaminy do studium psychotronicznego w Lodzi ale zycie
> pchnelo
> >>mnie gdzie indziej. O szkole tej slyszalem pozniej rozne wiadomosci, ale
> >>fakteem jest ze po krotkim treningu sam wykonywalem takie "paranormalne"
> >>cwiczenia jak diagnozowanie na odleglosc.
> >
> >Mógłbyś napisać coś więcej:
> [ciach]
> >-czy ufasz swoim diagnozom, tzn. czy np. chodzisz do lekarza?
> >-czy potarfisz diagnozować progarmy kompterowe? Jeśli tak, to mam
> >waśnie interesujący przypadek.
> >CZY JESTEŚ GOTOWY ZAPREZENTOWAĆ SWOJE WŁŚCIWOŚCI ANORMALNE, SORRY
> >PARANORMALNE, W SZERSZYM GRONIE?
>
> A czy moglbys rozmawiac powaznie?
> Jak nie to nie mamy o czym.
Moja propozycja jest poważna i ją podtrzymuję.
TYlko że Randi jeszcze nie znalazł ani jednego faceta co by mu się
taki efekt udał.
[ciach]>> >kulisty. Sproboj pokazac piorun kulisty przed komisja
zlozona chocby z 100
>> Nie wiem jak jest z ta komisja, ale jesli chodzi o Jamesa Randiego
>> (przypominam - to ten iluzjonista, ktory wyznaczyl _prywatna_ nagrode)
>> warunki sa bardzo proste: PRZED eksperymentem ustala sie z takim
>> ochotnikiem jaki wynik eksperymentu zostanie uznany za sukces, a jaki
>> za porazke. I ochotnicy sami twierdza, ze potrafia swe wlasciwosci
>> okazywac w dowolnym momencie i ze sceptycyzm obserwatorow nie ma na
>> nie wplywu. Nie przywoluj wiec przykladu pioruna kulistego, bo tego
>> typu zjawiska nie maja tu nic do rzeczy. Czy rozdzkaza, ktory
>> zarobkowo wyszukuje cieki wodne, tez uznasz za efemeryczny talent, do
>> ktorego natchnienie raz przyplywa, a raz odplywa? To za co on bierze
>> pieniadze?
>
>TYlko że Randi jeszcze nie znalazł ani jednego faceta co by mu się
>taki efekt udał.
Toz caly czas o tym pisze. Z jedna poprawka - Randi nie _szuka_ ludzi
o paranormalnych umiejetnosciach. To oni sie do niego zglaszaja, a on
jedynie udowadnia, ze sa to albo oszusci, albo tez ludzie, ktorym
jedynie _wydaje_ sie, ze posiadaja takie zdolnosci.
pozdrawiam
Leff
>
>Alex
Janusz A. Urbanowicz napisał(a) w wiadomości: ...
>"=?iso-8859-2?Q?Arek_Staworzy=F1ski?=" <no...@free.polbox.pl> writes:
>> >-czy ufasz swoim diagnozom, tzn. czy np. chodzisz do lekarza?
>> >-czy potarfisz diagnozować progarmy kompterowe? Jeśli tak, to mam
>> >waśnie interesujący przypadek.
>> >CZY JESTEŚ GOTOWY ZAPREZENTOWAĆ SWOJE WŁŚCIWOŚCI ANORMALNE, SORRY
>> >PARANORMALNE, W SZERSZYM GRONIE?
>>
>> A czy moglbys rozmawiac powaznie?
>> Jak nie to nie mamy o czym.
>
>Moja propozycja jest poważna i ją podtrzymuję.
>
>Alex
>--
Atoz wlasnie nie jestem w stanie. Pisalem o tym gdyz moje umiejetnosci byly
zadne w porownaniu z ludzmi ktorzy sie tego uczyli, a anwet ja zauwazylem
pewne wyniki. W Studium Psychotroniki o ile wiem byly (sa?) EGZAMINY z
diagnozowania w taki sposob i z jasnowidzenia a tak BTW cwiczenie kontroli
umyslu to niesamowite doswiadczenie i ciezko to opisac badz zbadac.
nosty
---------
Arek Staworzynski
no...@free.polbox.pl
"Oszust! Oszust! Nasionko bylo plastikowe!"
Pozdrawiam -
P.
------------------------------------------------------------------------
Patryk P. Nowak Ph.D. student on Technical University of Gdansk
"...You may say I'm a dreamer, but I'm not the only one..."
e-mail: pat...@eti.pg.gda.pl http://www.ue.eti.pg.gda.pl/~patrykp/
Poglady wyglaszane przez autora nie zawsze sa zgodne z pogladami autora.
------------------------------------------------------------------------
> Atoz wlasnie nie jestem w stanie. Pisalem o tym gdyz moje umiejetnosci byly
> zadne w porownaniu z ludzmi ktorzy sie tego uczyli, a anwet ja zauwazylem
> pewne wyniki. W Studium Psychotroniki o ile wiem byly (sa?) EGZAMINY z
> diagnozowania w taki sposob i z jasnowidzenia a tak BTW cwiczenie kontroli
> umyslu to niesamowite doswiadczenie i ciezko to opisac badz zbadac.
To zdecyduj się: masz zdolności paranormalne czy nie. Bo jeśli rozmawiamy o
Twoim osobistym nieweryfikowalnym przeświadczeniu to nie ma sensu dalej
ciągnąć dyskusji.
--
------------------------------------------[KNNNSzMPChOChPKIM MEMBER]---
| Radosław Gancarz fea...@zeus.polsl.gliwice.pl |
------------- Never laugh at live dragons. (Bilbo Baggins) ------------
> >TYlko że Randi jeszcze nie znalazł ani jednego faceta co by mu się
> >taki efekt udał.
> Toz caly czas o tym pisze. Z jedna poprawka - Randi nie _szuka_ ludzi
> o paranormalnych umiejetnosciach. To oni sie do niego zglaszaja, a on
> jedynie udowadnia, ze sa to albo oszusci, albo tez ludzie, ktorym
> jedynie _wydaje_ sie, ze posiadaja takie zdolnosci.
Jak Nosty'emu na przykład.
> Atoz wlasnie nie jestem w stanie. Pisalem o tym gdyz moje umiejetnosci byly
> zadne w porownaniu z ludzmi ktorzy sie tego uczyli, a anwet ja zauwazylem
> pewne wyniki. W Studium Psychotroniki o ile wiem byly (sa?) EGZAMINY z
> diagnozowania w taki sposob i z jasnowidzenia a tak BTW cwiczenie kontroli
> umyslu to niesamowite doswiadczenie i ciezko to opisac badz zbadac.
To opisz taki egzamin, co ? Jestem ciekaw jak to wygląda i gdzie jest
ten 'luz' powodujący że wierzysz w to co wierzysz.
Janusz A. Urbanowicz napisał(a) w wiadomości: ...
>lkro...@hempseed.com (Leszek Krowicki) writes:
>
>
>> >TYlko że Randi jeszcze nie znalazł ani jednego faceta co by mu się
>> >taki efekt udał.
>> Toz caly czas o tym pisze. Z jedna poprawka - Randi nie _szuka_ ludzi
>> o paranormalnych umiejetnosciach. To oni sie do niego zglaszaja, a on
>> jedynie udowadnia, ze sa to albo oszusci, albo tez ludzie, ktorym
>> jedynie _wydaje_ sie, ze posiadaja takie zdolnosci.
>
>Jak Nosty'emu na przykład.
>
>Alex
Takie zdolnosci jak ja to posiada 99% ludzi tylko w nie NIE WIERZY.
Kwestia krotkiego treningu.
nosty
---
Arek Staworzynski
no...@free.polbox.pl
Egzamin (o ile mi wiadomo) odbywal sie w ten sposob ze dostawalo sie kartke
z nazwiskiem nieznanej osoby i pewnymi jej najprostszymi danymi i trzeba
bylo za pomoca np. kontroli umyslu okreslic jakie ma dolegliwosci. Jezeli
ktos wogole taki egzamin przeprowadzal to pewnie trafnosc musiala byc
znaczna.
Egzamin z jasnowidzenia pozostawial wieksze pole do manipulacji, nie
przecze: obok osoby lezacej z zamknietymi oczyma (i odpowiednio
przygotowanej) kladziono jakis przedmiot (poza zasiegiem jego wzroku) i
osoba ta musiala okreslic ten przedmiot. Zazwyczaj robi to jednak
symbolicznie i interpretowac wyniki takiego eksperymentu mozna bardzo
roznie.
nosty
----
Arek Staworzynski
no...@free.polbox.pl
Radoslaw Gancarz napisał(a) w wiadomości:
<6i7t75$f6g$2...@zeus.polsl.gliwice.pl>...
>Arek Staworzyński <no...@free.polbox.pl> (no...@free.polbox.pl) napisał(a):
>
>
>> Atoz wlasnie nie jestem w stanie. Pisalem o tym gdyz moje umiejetnosci
byly
>> zadne w porownaniu z ludzmi ktorzy sie tego uczyli, a anwet ja zauwazylem
>> pewne wyniki. W Studium Psychotroniki o ile wiem byly (sa?) EGZAMINY z
>> diagnozowania w taki sposob i z jasnowidzenia a tak BTW cwiczenie
kontroli
>> umyslu to niesamowite doswiadczenie i ciezko to opisac badz zbadac.
>
>To zdecyduj się: masz zdolności paranormalne czy nie. Bo jeśli rozmawiamy o
>Twoim osobistym nieweryfikowalnym przeświadczeniu to nie ma sensu dalej
>ciągnąć dyskusji.
>
Widzisz, kazdy ma. Pewnie mniej wiecej takie jak ja.
I dosc latwo mozna nauczyc sie ich uzywac, choc wiekszosc ludzi tylko w
niewielkim stopniu.
Pewnie nawet u wiekszosci ludzi wystapilo spontaniczne uzycie takich
zdolnosci tylko nie zwrocili na to uwagi.
A tak BTW to radiestezje tez zaliczycie do zjawisk paranormalnych i miedzy
bajki wlozycie? Przeciez do tej pory nie ma dorobionej pozadnej teorii
naukowej.