> Marac wrote:
> >
> > > Akurat bys w tej skali zobaczyl. Zreszta sam ten statek mial chyba
> > > ladnych kilka kilometrow.
> > >
> > Nie 'bys' tylko 'les'. 'Zobaczyles'. I ja tez zobaczylem. To
> > samo co Slawek. Na ekranie bylo to dobrze widoczne.
>
> Ktos pisal ze przy tej skali cala ziemska atmosfera powinna na ekranie
> kinowym miec 4cm grubosci. Sam statek byl prawie grubosci atmosfery.
[...]
Eee no bez przesady. Statek byl duzy ale nie az tak. Powiedzmy ze mial
nawet kilka kilometrow (wg. mnie nie mial ale niech bedzie). Atmosfera
Ziemi ma ponad 100km grubosci (takie sa najnizsze orbity satelitow).
Ponizej zaczyna sie "grzanie".
Dodatkowo Auriga (Aurgia ?) byla _zdecydowa_ nie nie przystosowana do
lotow atmosferycznych. W tych okolicznosciach powinna sie bardzo nagrzac,
stopic i albo rozleciec i odparowac albo, jak na filmie, eksplodowac
(paliwo chemiczne ? - reaktory jadrowe nie eksploduja tak latwo od
rozgrzania). Eksplozja moglaby miec zasieg jak duza jadrowa eksplozja
stratosferyczna - obszar duzej metropolii. No powiedzmy kilkaset
kilometrow promienia (promieniowanie ma zasieg z grubsza biorac
horyzontalny).
Do tego dochodzi fala uderzeniowa rozchodzaca sie w atmosferze. To bylo
wyraznie widac na filmie. Taka fala ma bardzo duzy zasieg. Fala cisnienia
po upadku meteorytu tunguskiego obiegla Ziemie kilka razy !
Co do skali to ziemia ma ponad 12tys. km srednicy. natomiast atmosfera ma
100km grubosci czyli mamy 100/6000 ~ 0.02 = 2% czyli ledwie widoczna
warstewka.
P.
--
Pawel T. Jochym Institute of Nuclear Physics
e-mail: p...@pkpf.if.uj.edu.pl Cracow, Poland
tel. 637-02-22 ext. 269