Szukam tekstu wiersza "Domek zapomnienia" Lucyny Krzemienieckiej ("był
raz sobie polny skrzatek..."), niestety na googlu nie znalazłem pełnej
wersji. Bajka była wydana w serii "poczytaj mi mamo", ale gdzieś mi
sie zapodziała, teraz zaś potrzebuje jej do swoich niecnych celów.
Za pomoc w szukaniu z góry dzięki,
Kajetan
tax:
Hrabia mówi do Jana pocierając palcami:- Janie, czy to jest gówno czy
plastelina?Jan bierze na palec i wącha.- Hrabio, to jest gówno.Na to
Hrabia:- No tak. Bo niby skąd w mojej dupie plastelina.
Szukam tekstu wiersza "Domek zapomnienia" Lucyny Krzemienieckiej ("byďż˝
raz sobie polny skrzatek..."), niestety na googlu nie znalaz�em pe�nej
wersji. Bajka by�a wydana w serii "poczytaj mi mamo", ale gdzie� mi
sie zapodzia�a, teraz za� potrzebuje jej do swoich niecnych cel�w.
Za pomoc w szukaniu z g�ry dzi�ki,
Kajetan
***
http://www.allegro.pl/search.php?string=domek+zapomnienia&country=1
Ciesz�si�emog�empom�c.
tax niedzielny:
Dw�ch facet�w. Wieloletni przyjaciele od dzieci�stwa. Jednak jeden z
nich niestety jest cz�ciowo sparali�owany, potrzebuje troch� pomocy w
codziennym �yciu. Pewnego dnia siedz� u niego na werandzie,
sparali�owany m�wi:
- Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdďż˝ jesteďż˝ moim przyjacielem?
- No jasne stary, znamy si� od dziecka, wiesz, ze zrobi�bym dla ciebie
wszystko!
- Wiem, m�j przyjacielu, wiem. Mia�bym wiec do ciebie ma�� pro�b� czy
przyni�s�by� mi z pi�tra skarpetki? Robi si� troch� ch�odno, a jak
wiesz, ja nie jestem w stanie tego zrobiďż˝.
- Stary, w og�le nie ma o czym m�wi�. Skoczy�bym dla ciebie w ogie�.
- Dzi�kuje ci m�j przyjacielu.
Facet idzie na pi�tro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje
oniemia�y. Przed oczami rozpo�ciera mu si� cudowny widok - dwie c�rki
jego przyjaciela, m�ode, pi�kne jak marzenie, ubrane jedynie w
bielizn�. Facet nie mo�e oderwa� wzroku, targaj� nim wyrzuty
sumienia - w ko�cu to
c�rki jego najlepszego przyjaciela, jednak w ko�cu poddaje si�
instynktom i m�wi:
- Wasz ojciec przys�a� mnie, �ebym si� z wami przespa�.
- Niemo�liwe! - m�wi jedna.
- Nieprawdopodobne! - m�wi druga.
- No c�, je�li mi nie wierzycie, zaraz wam udowodni�.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
- Obie?
- Tak, tak, obie! Dzi�ki, stary!
Spotyka si� dw�ch dawnych kumpli :
- S�ysza�em, �e si� o�eni�e� ?
- Tak, dwa miesi�ce temu.
- No i jak to jest ?
- Cudownie - odpowiada �onko� - Nawet sobie nie wyobra�asz jak to
jest.
Przychodzisz z roboty zm�czony, g�odny, z�y a tu mieszkanie
wysprz�tane,
gor�cy obiad podany, na stole kwiaty. Zaczynasz je�� a obok pi�kna
kobieta,
weso�o ci szczebiocze i szczebiocze i szczebiocze ..... pierdolni�ta
idiotka.
W knajpie spotyka si� dw�ch kumpli:
- S�ysza�e�, pono� Staszek nie �yje!
- Tak, wiem o tym doskonale... Wyobra� sobie, �e Staszek jecha�
samochodem obok mojego domu i nagle wyskoczy� mu pod ko�a kot. Staszek
nie chcia� przejecha� zwierzaka wiec szarpn�� kierownica w bok,
wjecha� na kraw�nik, auto wylecia�o w powietrze, przeturla�o si� po
moim ogrodzie, Staszek wyleciaďż˝ z samochodu i przez szybďż˝ wpadďż˝ do
mojej sypialni...
- Daj spok�j, przecie� to straszne tak zgin��!
- Ale� nie, on wci�� jeszcze �y�. Le�a� tak ca�y we krwi w tym
rozbitym szkle i nagle zauwa�y� tak� star�, zabytkow� szaf�. Wyci�gn��
r�k� i chwyci� si� szafy, �eby wsta�. Niestety szafa z ca�ym impetem
przewr�ci�a si� na niego i pogruchota�a mu ko�ci...
- Rany, jaka okropna �mier�!
- Nie, nie, utrzyma� si� przy �yciu. Jako� wype�zn�� spod szafy i
doczo�ga� si� do schod�w. Tam chwyci� si� por�czy i pr�bowa� podnie��,
ale por�cz nie wytrzyma�a ci�aru jego cia�a i urwa�a si� pod nim.
Staszek spad� z pierwszego pi�tra na st� w korytarzu, a po�amane
kawa�ki por�czy powbija�y mu si� w cia�o...
- Psiakrew, strasznie zgin��!
- No co ty, to go nie zabi�o. Spad� tu� obok drzwi do kuchni, czo�ga
si� do �rodka i pr�buje podci�gn�� na kuchence, ale zahaczy� o du�y
garnek z gotuj�c� si� wod� i chlust! Cz�owieku, ca�y wrz�tek wyl�dowa�
na nim i poparzy� mu cia�o...
- Cholera, przera�aj�ca taka �mier�!
- Ale� nie, wci�� jeszcze oddycha�. Ma�o tego, w pewnym momencie
zauwa�y� telefon. Pr�bowa� dosi�gn�� s�uchawki, �eby wezwa� pomoc, ale
zamiast tego wetkn�� palce do gniazdka elektrycznego. �eby� ty to
widzia�, woda w po��czeniu z pr�dem wywo�a�a istny �ywio� i Staszkiem
szarpn�o napi�cie rzucaj�c jego cia�em o �cian�...
- O rany, okropnie tak umrzeďż˝!
- Daj spok�j, on wtedy jeszcze nie umar�...
- To w�a�ciwie jak on zgin��?
- Zastrzeli�em go!
- Zastrzeli�e� go?
- Kurwa, cz�owieku, przecie� on by mi rozpierdoli� ca�� cha�up�!
--
Jasio
Jesli wyszlo Ci raz, sprobuj raz jeszcze
Ależ Bóg zapłać, ale na allegro widziałem. Nie, że te pare złotych,
ale to sprawa nagląca a paczka idzie chwile czasu...ostatecznie do
sprzedawcy napiszę, może przeskanuje ostatnie 2 strony....
tax:
-Janie, zabij tę muchę, chcę pobyć sam....
Szukam tekstu wiersza "Domek zapomnienia" Lucyny Krzemienieckiej ("by�
raz sobie polny skrzatek..."), niestety na googlu nie znalaz�em pe�nej
wersji. Bajka by�a wydana w serii "poczytaj mi mamo", ale gdzie� mi
sie zapodzia�a, teraz za� potrzebuje jej do swoich niecnych cel�w.
To to?:
"By� sobie raz polny skrzatek: oczka modre mia� jak kwiatek, g�owke ��t�,
g�os jak muszka i papucie tez na n�kach z krasnymi podszewkami. A
przyja�ni� sie ten skrzatek ze wszystkimi zwi�rzetami. Niech przepi�rce czy
jej c�rce cier� w skrzyde�ko wlaz� przypadkiem, posy�aja wnet po skrzata. -
Rad��e, m�drym jeste� skrzatem!Niech w chomiczej tez rodzinie do obiadu
zabraknie zbo�a, wesz�o w zwyczaj, posy�aja wnet po skrzatka. -Rad��e, jak
mo�esz!
I tak skrzatek ci�gle gnany, niby z wiaterm babie latko, tu szczypace banki
stawia, tam da lekcje mysim dziatkom. Stare kosy, m�ode koski powierzaj� mu
swe troski, a najstarsze �abie ciotki zapraszaj� go na plotki. A� skrzat
zm�czy� sie tym wszystkim, w faluj�cym przysiad� polu i rzek�: - Ju� mam
wy�ej uszu cudzej n�dzy i niedoli. Nie chce mi si� wi�cej s�ucha� pojekiwa�,
biadolenia. wiem , co zrobi�, wybuduj� ma�y domek zapomnienia. B�d� mieszka�
w nim cichutko, bom zm�czony jest ogromnie. Ja zapomne tam o wszystkich,
wszyscy tam zapomn� o mnie.
I skrzat wybudowa� domek. Cichy domek, b�ekitnawy, zapl�tany w wilcze �yko,
zagubiony po�r�d trawy. "
Jaka jest ulubiona bajka dres�w?
"Brzydkie karcz�tko".
--
ameedp.
Ale� B�g zap�a�, ale na allegro widzia�em. Nie, �e te pare z�otych,
ale to sprawa nagl�ca a paczka idzie chwile czasu...ostatecznie do
sprzedawcy napisz�, mo�e przeskanuje ostatnie 2 strony....
*** Paaaanie kochany. Ale ciachaďż˝ cytaty to trzeba.
tax:
i niby nie �mieszne, ale straszne:
http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5130842.html
Na sympozjum logik�w:
- Uczcijmy minut� ciszy naszego koleg�, zmar�ego tragicznie
przedwczoraj w wieku 35 lat. Zgin�� na posterunku, broni�c zasad
logiki.
[10 sekund ciszy, zwyczajowo zwanych minutďż˝.]
- Dzi�kuj�.
- Za pozwoleniem, panie przewodnicz�cy, w jaki spos�b zgin��?
- Nazwaďż˝ napotkanďż˝, 38-letniďż˝ kobietďż˝, "starszďż˝ paniďż˝".
- Dobrze si� bawi�e� wczoraj??
- Eee.
- Towarzystwo by�o fajne??
- Eee.
- Jedzenie by�o dobre??
- Eee.
- W�dki by�o du�o??
- Uuuu.
Ma��e�stwo kanibali podczas obiadu. Ona:
-Wiesz Zenek, mamy dobre dzieci.
--
Jasio
Jesli wyszlo Ci raz, sprobuj raz jeszcze.
tak, to, ale brakuje własnie drugiej połowy, w ktorej to skrzatek
urzadza sie w domku...
tax:
Mloda kobieta idzie na zakupy do supermarketu. Po dokonaniu zakupow
podchodzi do kasy i wyjmuje z koszyka nastepujace artykuly: mydlo,
szczoteczke do zebów, paste do zebów, bochenek chleba, litr mleka,
mrozona pizze i jogurt. Kasjer przyglada sie zakupom, potem kobiecie,
usmiecha sie i mówi:
- Samotna, co?
Kobieta usmiecha sie niesmialo i mówi:
- Tak, ale jak pan to odgadl?
Kasjer:
- Bo jest Pani kurewsko brzydka...
tax:
- Na jutrzjeszą klasówkę nie przyjmuje żadnych wymówek. Jedyne co was
zwalnia to zwolnienie od lekarza.
Jasio:
- A jak się będzie zmęczonym po sexie?
- No to będziesz pisał lewą ręką Jasiu