tax:
- Panie majster szpadel się złamał.
- No to co mi trujesz? - oprzyj się o betoniarkę
Pozdr.
>Q
Wycieczka szkolna poszła na budowę. Pani poucza dzieci: "Drogie dzieci
proszę założyć kaski, bo na budowie zdarzają się wypadki. Rok temu był
tutaj pewien chłopiec i nie miał kasku. Cegła spadła mu na głowę i
zginął, natomiast dziewczynka, która miała kask i też oberwała cegłą,
tylko się uśmiechnęła."
Jasiu mówi do pani: "Proszę pani, ja znam tę dziewczynkę, ona do tej
pory chodzi w kasku i się uśmiecha."
Sławek
--
________
_/ __/ __/ Kapitan spuszcza sie zawsze ostatni.
\__ \__ \_______________________________________________________________
/___/___/ Sławomir Szczyrba steev/AT/hot\dot\pl
eee... chyba się pokolenia wymieniły w ciągu ostatnich dwóch lat...
Kiedyś święcił laury taki (autentyczny) filmik instruktażowy o
operatorze wózka widłowego, imieniem Klaus, który tyle nawywijał, że
Osama, to przy nim pętak...
no to guglajta po video na słowo "klaus", bo więcej (gżehuf) nie pamiętam...
No i tax, coby nikt nie szurał:
gazda całuje się w rękę
- a co to?
- to gra wstępna. Zaraz będę konia walił.
Stapler Fahrer Klaus
http://pl.youtube.com/watch?v=kflBLc20f-Q
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze strasznie boli mnie brzuch.
- A co pani dzisiaj jadła?
- Konserwę rybną- odpowiada baba.
- Pewnie ryby były nie świeże-stwierdza lekarz.
- Nie wiem, nie otwierałam.
tak widzialem ten filmik :)
ciekwae rzeczy sie tam dzialy....
Tax
Na budowie robotnik taszczy na plecach dwa worki cementu. Spotyka go szef i
pyta:
- Nie lepiej byłoby na taczce?
- Może i lepiej, ale kółko trochę w plecy gniecie.
Gornik wpadł do szybu w kopalni, przerażeni koledzy nachylają się nad
czeluścią...
- Francik... żyjesz?!
- Żyja - odpowiada Francik.
- Mosz złomaną nogę?
- Nii...
- To może ręka?
- Niii...
- To dlaczego nie wychodzisz?!
- Bo jeszcze lecaaa...
pozdrawiam
Kurian
> czy znacie jakies dowcipy zw z bhp?
To może urban legend (kolega kolegi _naprawdę_ widział...) z
betoniarką?
Na budowie stoi facet oparty o betoniarkę i trochę się "giba".
(tu można wstawić opis faceta potrząsającego energicznie nogą,
opartego ręką o ww betoniarkę)
Kolega, nie namyślając się długo, (z porażeniem prądem nie ma żartów)
bierze porządny zamach łopatą i łamie mu rękę (bodajże w trzech
miejscach). Kolega pierwszy niezbyt jest zadowolony, tym bardziej, że
on tylko piasek z buta wytrząsał.
--
Tu ktoś powiedzieć mógłby "co za pech"
Lecz jaka piękna tragedia, no jaka piękna tragedia
jaka piękna tragedia, ech! (KMN)
G[5064196]G | [robockopp]mail[op]mail[pl]
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.listserv.chomor-l
Pan Andrzej (wybacz jesli jestes kobieta) napisal:
> Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Bank z torba pełną
> pieniędzy.
Za-jaja-biste! :-D
wszyscy sie cieszymy ze ci sie podobalo i nam o tym mowisz,
ale moze dalbys taksa?
Rok 1980. Moskwa ceremonia otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Na trybunę wchodzi
Leonid Breżniew wyciąga tekst przemówienia i zaczyna:
- O o o o o.
Szybkim krokiem podchodzi do niego jeden z organizatorów igrzysk i mówi:
- Towarzyszu sekretarzu generalny tekst przemówienia zaczyna się nieco wyżej a
to co teraz czytacie to kółka olimpijskie!
> tutaj pewien chłopiec i nie miał kasku. Cegła spadła mu na głowę i
> zginął, natomiast dziewczynka, która miała kask i też oberwała cegłą,
> tylko się uśmiechnęła."
> Jasiu mówi do pani: "Proszę pani, ja znam tę dziewczynkę, ona do tej
> pory chodzi w kasku i się uśmiecha."
Co za bezsens...
Taks - poprawka:
... natomiast dziewczynka, która miała kask i też oberwała cegłą,
tylko potrząsnęła głową i się uśmiechnęła."
Jasiu mówi do pani: "Proszę pani, ja znam tę dziewczynkę, ona do tej
pory trzęsie głową i się uśmiecha."
--
bans
Mi sie abrdziej podoba wersja poprzednika.
Pozdro, Wojtas
tax
Przychodzi 8-letni synek do tatusia i mówi, że chce rowerek. Tatuś na to:
- Nie mogę Ci kupić rowerka bo zaciągnęliśmy duży kredyt na dom a na dodatek
mama w zeszłym tygodniu straciła pracę.
Następnego dnia tatuś wstaje i widzi, że synek się spakował i chce się
wyprowadzać więc go pyta:
- Dlaczego się wyprowadzasz?
Synek na to:
- Wczoraj wieczorem przechodziłem obok waszej sypialni i słyszałem jak mama
powiedziała, że już odlatuje a ty za chwilę powiedziałeś, że też zaraz
dojdziesz. Musiałbym być zdrowo stuknięty, żeby zostać tu sam z takim
wielkim kredytem i bez rowerka...
Sprzątaczka zeznaje w sądzie jak została zgwałcona:
- Bo, wysoki sądzie, umyłam już prawie całą podłogę, a myłam dokładnie, na
kolanach, gdy zaszedł mnie szef od tyłu. Zaciągnął spódnicę, i mnie od
tyłu, ten tego, wykorzystał.
- A nie próbowała pani uciekać?
- No jak? Na myte?!?
Jakoś takoś pouciekało z mej pamięci;]
Ale znalazłam to:
http://www.klubrysia.pl/kategorie/pokaz/link/wypadki-w-domu.html
Tax (by Sadurski)
Indianin zgłasza się do amerykańskiego urzędu i mówi, że chciałby
zmienić imię.
- Jak się pan teraz nazywa?
- Mknąca Strzała.
- A jak chciałby się pan nazywać?
Zzzziuu!
--
Pozdrawiam :)
JM
http://www.bykom-stop.avx.pl/index.html
Bezpieczny wolontariat (Nobel?): http://www.fah.pooh.priv.pl/