Embriologia:
Wykładowca:
- Dlaczego nie robimy eksperymentów z myszami, tylko na myszach?
Cisza...
- Bo myszy nie mogą patrzeć przez mikroskop z powodu złego rozstawu oczu.
Pacjent pyta chirurga:
- Czemu mnie pan nie zaszył?
- Żeby anatomopatolog miał mniej roboty.
U psychiatry:
- Panie doktorze, mojemu mężowi wydaje się, że jest Napoleonem.
- To będziemy go z tego leczyć.
- A nie łatwiej by było go wysłać na jakąś wyspę?
- Dzień dobry. Jestem przedstawicielem urzędu gminy, zbieram podatek za psa.
- Ale my nie mamy psa.
- Taaak? A co tak szczeka?!
- Kot...
Prokurator rozpoczyna mowę oskarżycielską: - Oskarżony Rabinowicz
dokonał czynu zuchwałego, oryginalnego i zaiste pomysłowego...
Na to wtrąca się Rabinowicz: - Komplemenciarz, fircyk! Ale ja się i tak
nie przyznam!
Szef do pracownika: - Eksperci twierdzą, że poczucie humoru i odrobina
dowcipu w pracy rozluźnia napięcie i daje moment wytchnienia w monotonii
dnia codziennego, szczególnie jeśli praca jest stresogenna. Zgadza się pan?
- No tak.
- Puk puk.
- ?!?
- No, puk puk!
- Kto tam?
- Jest pan zwolniony.
- Otwierać! Milicja!
- Nie zamawialiśmy milicji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi ruch@ją.
Koleś znalazł się w szpitalu na chirurgicznym zdjęciu obrączki ślubnej z
penisa. Historia jest taka, że jego dziewczyna znalazła obrączkę w jego
marynarce, przez co dowiedziała się, iż jest on żonaty i w czasie jego
snu użyła wazeliny i nałożyła mu obrączkę na penisa.
Nie wiem co jest gorsze:
1) Gdy twoja dziewczyna dowiaduje się, że jesteś żonaty
2) Tłumaczenie się żonie, jak ta obrączka znalazła się na twoim penisie czy
3) Dowiedzieć się, że twój penis mieści się w dziurkę od obrączki..?
Wiesław lubił uprawiać jogę. Najbardziej pozycję lotosu. Długo jednak w
niej nie wytrzymywał. Drażnił go bowiem zapach lotosu...
Leżę sobie goły w łóżku u kochanki. Kochanka ta mieszka na parterze.
Jest akurat pod prysznicem. Nagle - ktoś włazi przez okno. To ja się
cały nakryłem kocem. Słyszę, że gość wlazł, rozebrał się i do łóżka koło
mnie! Wziął moją rękę i położył na swój interes. No to ja mu się
zrewanżowałem. Tak szybko przez okno zwiewał, że nawet rzeczy nie zabrał!
Jadę sobie trolejbusem i obserwuję następującą scenę: na przystanku
trolejbus zatrzymuje się, otwierają się drzwi. Wsiada jakaś babuleńka,
przed wejściem za nią staje jakiś facet i pyta jej:
- Przepraszam, dojadę tym trolejbusem do centralnego rynku?
- Nie.
Drzwi zamykają się, trolejbus rusza, babuleńka siada i mruczy pod nosem:
- Za to ja dojadę...
- Córeńko, chcesz mieć braciszka?
- Tak, tatku.
- To śpij!
[autentyk] Pojechaliśmy do mojej teściowej w odwiedziny. Mój synek
rozmawia z babcią na tematy różne, opowiada jak to przygotowuje się do
komunii. Zdaje relację z tego ile modlitw już zna i na koniec zaprasza
babcię na komunię. Tłumaczy przy okazji jak dojechać, bo teściowa
jeszcze u nas na nowym mieszkaniu nie była:
- Będziesz musiała wysiąść z tramwaju i skręcić w lewo koło sklepu. I
tam jest nasz blok. I będziesz musiała iść do drugiej klatki. Nagle
niesamowita konsternacja pojawia się na jego twarzy. - Tylko... tylko
nie czytaj żadnych napisów, bo tam jest bardzo brzydko napisane! I z
przejęciem takim konspiracyjnym szeptem. - Bo tam jest napisane" je**ać"...
[autentyk] Babcia lubi oglądać tv, coby ponarzekać, pomarudzić, że
dawniej to było lepiej itd. A że aparatu słuchowego nie chce używać, to
ostatnio siostry stwierdziły, że skonfiskują mi słuchawki z mikrofonem
(takie jak to mówią myszki-miki), których używam do gadania podczas gry
po sieci. No i tak babcię podłączały za pomocą słuchawek pod ogłupiające
tv, a po programach słuchawki wracały na miejsce. I ja nic nie
wiedziałem. Zdarzyło się tak, że sióstr nie było w domku, ja siedziałem
i pilnowałem babci. Babcia bierze moje słuchawki.
Ja (zdziwiony) - Babciu, a po co babci moje słuchawki??? Co babcia z
nimi zrobi??
B - Dawaj ten hełmofon jak babcia grzecznie prosi...
J - No już, już... Ale po co babci słuchawki???
B - Opanuję świat... Dawaj, bo mi zaraz Klan ucieknie...
- Wiesz, Lechu, oglądałem wczoraj indyjskie porno...
- I co?! I jak?!
- Wszystko to samo, tylko co jakiś czas śpiewają i tańczą.
- Jak na szczycie G20 odróżnić żonę prezydenta Rosji od żony prezydenta
Francji?
- Jak wchodzi żona prezydenta Rosji, wszyscy wstają. Jak wchodzi żona
prezydenta Francji - wszystkim staje.
Spotykają się dwaj przyjaciele: - Kiedyś pomyliłem włamywacza z żoną.
Jak ona protestowała, jak krzyczała jak ją ze schodów zrzucałem!!!
- To jeszcze nic takiego - odpowiada drugi. - Ja kiedyś pomyliłem żonę z
włamywaczem. Ten to dopiero protestował i krzyczał...
Mąż do żony: - Kochanie pobawimy się w gwałt?
- Nie!!!
- I o to chodzi!
Czym różnią się zagraniczne organizacje przestępcze od polskich?
- Zagraniczne walczą o wpływy korupcją, szantażami i zamachami.
- A polskie?
- Organizują kampanie wyborcze...
- Dlaczego nogi śmierdzą?
- Bo wyrastają z dupy.
- Na tę półkę wystarczy jak wkręcę po jednym wkręcie na każdym końcu.
- Jak są dwie dziurki, to trzeba w obie...
- Dobrze, najdroższa, przypomnę ci to dziś wieczorem...
Przerywnik: genialnie poprawiająca humor piosenka
http://www.youtube.com/watch?v=iM5wLOIFoek :)
- Słuchaj stary, myjesz się po każdym stosunku?
- Tak, a co?
- Nic, uważam, że powinieneś się częściej... stosunkować.
On i ona podczas “akcji”:
Ona: - Nazwij mnie jak jakieś zwierzę...
On: - Dzięcielinek kapustnik?
Ona: - Nie! Jakieś groźne zwierzę.
On: - Groźny dzięcielinek kapustnik!
Podczas rozprawy rozwodowej sędzia pyta (jeszcze) żonę:
- Coś jednak musiało panią w nim fascynować, skoro pani za niego wyszła...
Żona:
- Faktycznie, ale już to wydałam...
9 na 10 facetów woli duże cyce. Ten dziesiąty woli tych dziewięciu.
W muzeum grupa zwiedza wystawę rzeźb.
- To jest posąg Minerwy z III wieku naszej ery - mówi przewodniczka.
- A ten bożek obok to jej mąż?
- Nie. Minerwa nigdy nie wyszła za mąż. Ona była boginią mądrości.
An old maid wanted to travel by bus to the pet cemetery with the remains
of her cat. As she boarded the bus, she whispered to the driver, "I have
a dead pussy."
The driver pointed to the woman in the seat behind him and said, "Sit
with my wife. You two have a lot in common."
Q. Why do men pay more for car insurance?
A. Women don't get blow jobs while they're driving.
Po zakończeniu piątkowej modlitwy imam mówi do zebranych muzułmanów:
"Mam dobrą i złą nowinę. Dobra jest taka, że mamy wystarczająco
pieniędzy aby wybudować nowy meczet. Zła nowina jest taka, że one są
wciąż w Waszych portfelach".
Imam zaskoczył zebranych muzułmanów informacją o swoim wyjeździe w
łagodniejszy klimat.
Po zebraniu do imama podchodzi kobieta zalana łzami i mówi: "O, imamie,
tak bardzo będziemy za Tobą tęsknić. Nie chcemy abyś odchodził!".
Słysząc te słowa imam wzruszył się i odpowiedział: "Siostro... nie martw
się... następny imam będzie nawet lepszy ode mnie".
"Taak..." - odpowiedziała kobieta z niezadowoleniem w głowie - "Ostatnio
też tak mówili..."
Dzwoni gość do biura pośrednictwa pracy:
- Dzień dobry, jestem kucharzem, znajdzie się coś dla mnie?
- Jest oferta w restauracji "Harakiri", potrzebują szefa kuchni.
- Każdego dnia nowego?
Mama pyta małego dresa:
- Synku masz coś do prania?
- Nie, pranie jest spoko.
[autentyk] Infolinia sieci komórkowej. Dzwoni klientka z duuużym
poczuciem humoru. Weryfikacja danych:
- Poproszę jeszcze o pani imię i nazwisko.
- Barbara Potrząsaj.
- Hasło?
- Cyckami...
Ludzkość od niepamiętnych czasów zadaje sobie pytania:
- Kto wymyślił pracę?
- ... i jak to możliwe, że pozostali go nie zabili?
- Kurde, spać mi się chce, a tu tyle roboty...
- Wypij kawę.
- Nie pomaga, chce mi się spać!
- Weź kredyt hipoteczny we frankach...
Dziadek zwraca się do babci.
- Mam ochotę cię dzisiaj zgwałcić!... Pomożesz?
Studenci w aptece.
- Poprosimy cztery paczki aspiryny...
- To wszystko?
- I eee... to może cztery opakowania węgla...
- O matko! Co wam dolega???
- Nic. Pionki od warcabów nam poginęły...
Matka pyta syna:
- Kto zjadł wszystkie ciastka?!
Syn:
- Krasnoludki!
Głos zza pieca:
- No nie pitol...