O Wszechwiedząca Grupo - dzisiaj rano (18.12.2009, piątek)
o godzinie ok. 8:50 w Programie Trzecim Polskiego Radia w audycji
Wojciecha Manna został wyemitowany bardzo piękny gitarowy utwór,
który pod sam koniec nawet zaczął być lekko "elektryczny". Miało to
miejsce praktycznie bezpośrednio przed "Soul Draculą", która występuje
na sam koniec tej audycji. Bardzo proszę o pomoc w identyfikacji tego
utworu. Płacę oczywiście z góry za pomoc.
pozdrawiam!
Keyser
Laxy:
Blondynka i prawnik siedzą obok siebie w samolocie. Prawnik pyta
blondynkę, czy nie zechciałaby zagrać z nim w ciekawą grę. Blondynka
mówi, że jest zmęczona, odwraca się do okna i próbuje zasnąć. Ten
jednak nalega i wyjaśnia, że "gra" jest bardzo prosta i wesoła.
Mianowicie, będą zadawać sobie pytania i jeśli któreś nie zna
odpowiedzi - płaci 5$. Blondynka ponownie odmawia i znów próbuje
zasnąć, ale prawnik nie daje jej spokoju i proponuje inny układ - jeśli
ona nie będzie znała odpowiedzi - płaci 5$, jeśli natomiast on nie
będzie znał odpowiedzi - płaci 5000$. To przykuwa jej uwagę, poza tym
i tak zdaje sobie sprawę, że on nie da jej spokoju, dopóki
nie zagrają w tą grę, więc zgadza się. Prawnik zadaje pierwsze pytanie:
- Jaka jest odległość pomiędzy Ziemią a Księżycem?
Blondynka bez słowa sięga do portfela i wyjmuje banknot 5$.
- Ok - mówi prawnik. - Twoja kolej...
- Co to jest, wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Prawnik jest zaskoczony, wytęża umysł i nic, dzwoni do znajomych,
wysyła maile, przeszukuje internet i nic. Po godzinie poddaje się
i wypisuje czek na 5000$, ona przyjmuje, odwraca się i próbuje zasnąć.
Prawnik jest jednak
ciekaw odpowiedzi i pyta:
- Co to jest, co wchodzi na górę na dwóch nogach, a schodzi na trzech?
Blondynka odwraca się i wyciąga banknot 5$.
Na balu Rżewski podchodzi do Nataszy.
- Opowiem pani taki dowcip, że ze śmiechu odpadną pani cycki.
Rostowa zaczerwieniła się i aż ją zatkało. Porucznik zerknął na nią raz,
drugi...
- Hmm.... Widzę, że ten dowcip już pani opowiadałem.
Jedzie pociągiem dama, Anglik, Francuz i porucznik Rżewski. Cisza.
Nagle dama głośno puszcza bąka.
- Przepraszam, boli mnie żołądek - dzielnie bierze na siebie incydent
dobrze wychowany Francuz.
Po chwili dama znów głośno psuje powietrze.
- Przepraszam, żołądek nie wytrzymał... - winę na siebie bierze Anglik.
Wstaje porucznik Rżewski.
- Panowie, idę zapalić na korytarz. Jak ona jeszcze raz pierdnie,
powiedzcie, że to ja.
W dniu urodzin Rżewskiego Natasza Rostowa zaprosiła go do siebie
zdradzając, że ma dla niego prezent.
Gdy znaleźli się sami, zrzuciła suknię i stanęła przed Rżewskim naga,
ozdobiona tylko kokardką w intymnym miejscu.
Rżewski zawijając rękaw zapytał:
- Głęboko on?
- Panie doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
- Weź te czopki, są bardzo mocne.
Podczas następnej wizyty:
- Panie doktorze, może jednak coś słabszego, bo jak się obudziłam to
miałam ciągle
palec w dupie.
Facet przejeżdżający przez małe miasteczko w Teksasie wszedł
do miejscowego baru.
Zamawiając piwo zauważył stojący za barem olbrzymich rozmiarów
gliniany sagan wypełniony 10-cio dolarówkami. Zaintrygowany tą
olbrzymią ilością pieniędzy zapytał, co to jest - wtedy otrzymał
odpowiedź, że to zakład i ten, co wygra kasuje wszystko!
- Zakład? A o co się zakładacie?
- Tego nie mogę powiedzieć, wpierw musisz dołożyć 10$ do gara
a wtedy się dowiesz.
Bez namysłu wyjął 10$ i położył na stosie. Wtedy to barman wyjaśnił,
że sprawa jest w zasadzie prosta i trzeba wykonać trzy zadania:
1. Wypić duszkiem kufel meksykańskiej Tequilli pieprzówki, zaprawionej
chili bez zrobienia najmniejszego grymasu.
2. Wejść w ogrodzenie na zapleczu baru, w którym jest bullterier
morderca i wyrwać mu gołymi rękoma obolały ząb, gdyż pies szaleje
z bólu.
3. To już przyjemność, należy iść na pięterko i dać 92-letniej babci
rgazm, gdyż nigdy go nie miała!
Facet po usłyszeniu warunków stwierdził z przekąsem że jeszcze nie
oszalał i już o nic więcej nie pytał.
Po wypiciu jednak kilku piw i whisky raptem zawołał:
- Dawaj ten kufel Tequilli!
Po otrzymaniu kufla wypił go duszkiem, zrobił się purpurowo-czerwony na
twarzy, łzy mu pociekły po policzkach, lecz mina mu nie drgnęła. Po
kilku minutach, gdy doszedł do siebie zapytał bełkocąc, gdzie jest ten
pies i chwiejnym krokiem wyszedł....
W barze zamarło, gdyż z podwórka słychać było przerażające odgłosy,
szczekanie, warczenie, wrzaski, łomot i na koniec wycie psa....
I cisza...............
Kilka osób się przeżegnało - no zabił go!
W tym to momencie wszedł z powrotem do baru. Ubranie miał w strzępach,
cały był podrapany .
Rozejrzał się przekrwionym wzrokiem po obecnych i wybełkotał:
- No gdzie jest teraz ta babka, którą boli ząb?
Proszę, ja to odkryłem jakiś czas temu i uważam że playlisty to najlepsze
co może być na stronach radiowych. Tylko szkoda że takie coś wystawia
jedna, może dwie stacje:
http://polskieradio.pl/trojka/ranek/artykul124801.html
taksy:
Nowożeńcy wyjechali w podróż poślubną. Po jakimś czasie matka
męża dostaje kartkę:
"Mamo, jestem zadowolony, nakarmiony, odzież zadbana, żona spisuje się na
medal!"
- O żesz... ledwo co ślub wzięli, a ta już go kłamać nauczyła, suka!
Alfred Nobel jest uważany za wynalazcę dynamitu tylko dlatego, że
poprzednich wynalazców nie udało się zidentyfikować.
> Proszę, ja to odkryłem jakiś czas temu i uważam że playlisty to
> najlepsze co może być na stronach radiowych. Tylko szkoda że takie coś
> wystawia jedna, może dwie stacje:
> http://polskieradio.pl/trojka/ranek/artykul124801.html
Zgadza się, playlista jest, ale... niewypełniona między 6:00-9:00:
http://www.polskieradio.pl/muzyka/playlista/3/default.aspx?date=20091218
Chyba, że gdzieś jest, ale nie mogę znaleźć... :-/
Lax:
Kowboj do swojego kumpla:
-Widzisz tego faceta ktory siedzi przy stoliku pod sciana?
-Ktorego? Tam jest trzech facetow.
-Tego co pije whisky.
-Oni wszyscy pija whisky. O ktorego dokladnie ci chodzi?
-Tego w koszuli w krate.
-No tak, ale wszyscy trzej maja koszule w krate.
-Poczekaj zaraz ci pokaze.
Kowboj wyciaga spluwe i strzela do dwoch facetow przy stoliku. Zabici faceci
spadaja z krzesel. Ten ktory zostal jest mocno przestraszony.
-Teraz juz widzisz o ktorego mi chodzi?
-No, a co?
-On mi sie nie podoba. Chyba go zastrzele.
Drogówka zatrzymuje blondynkę:
- Dzień dobry. Kontrola drogowa. Ma pani gaśnicę?
- Mam!
- A trójkącik?
- Wczoraj zgoliłam...
W atomowej bazie w ZSRR sprzątaczka uderza miotłą w klawiature
zapala sie mnóstwo lampek, przybiega oficer
- poszła wpizdu
-ja?
-Niet Irlandia
A w przyszłości może przydać się ta stronka:
TAX:
-Tato, w telewizji mówili, że alkohol podrożeje. Czy to oznacza, że będziesz
mniej pił?
-Nie, to oznacza, że będziesz mniej jadł.
Zapewne to było Rodrigo y Gabriela - Atman. Jeżeli Mann zagadał solówkę
gitary elektrycznej to na 100%.
tax:
baba z chlopem poszli na targ, a zblizala sie rocznica ich slubu. chodza
po targu i baba uwidziala majtki z koronki. i mowi do chlopa:
-chlopie, z okazji rocznicy, kupilbys mi takie koronkowe majtki.
-a na co tobie takie majtki, babo, jak ty mosz dupe tako jak kombajn. -
powiedzial chlop i nie kupil.
wrocili do domu. ale w nocy, w lozku, chlop gada do baby:
-babo, moze by tak z okazji tej rocznicy choc jeden numerek...?
a baba na to:
-wiesz, chlopie, ja nie bede calego kombajnu uruchamiala dla takiej
jednej marnej slomki...
> W dniu 2009-12-19 09:14, kajus44 pisze:
>
>> Prosz�, ja to odkry�em jaki� czas temu i uwa�am �e playlisty to
>> najlepsze co mo�e by� na stronach radiowych. Tylko szkoda �e takie co�
>> wystawia jedna, mo�e dwie stacje:
>> http://polskieradio.pl/trojka/ranek/artykul124801.html
>
> Zgadza si�, playlista jest, ale... niewype�niona mi�dzy 6:00-9:00:
> http://www.polskieradio.pl/muzyka/playlista/3/default.aspx?date=20091218
>
> Chyba, �e gdzie� jest, ale nie mog� znale��... :-/
>
Faktycznie, prepraszam, pomyli�em daty tak w og�le. Mo�e uzupe�ni�...
taks:
�rodek grudnia. Od dw�ch miesi�cy Norwegia ma w Stanach swojego nowego
ambasadora. W jego biurze w�a�nie dzwoni telefon.
- Dzieďż˝ dobry panie ambasadorze, jestem z New York Times, dzwoniďż˝ by spytaďż˝
co by pan chcia� dosta� na �wi�ta.
Ambasador nie jest g�upi. Doskonale zna zasady, wi�c nie b�dzie �adnego
skandalu.
- Prosz� pos�ucha�, Panie Smith: nie chc� �adnego prezentu. Wykluczone! To
mog�oby by� postrzegane jako �ap�wka i ja do tego nie dopuszcz�. Do
widzenia.
Nast�pnego dnia znowu telefon.
- Dzie� dobry, to znowu ja, mo�e si� pan jednak namy�li� i powie co
chcia�by otrzyma� jako prezent gwiazdkowy?
Ambasador cierpliwie wyja�nia dlaczego nie bierze �adnych prezent�w i
rozmowa wkr�tce si� ko�czy. Nast�pnego dnia dziennikarz z New York Timesa
dzwoni po raz kolejny, tym razem ambasador jest ju� wyra�nie wkurzony.
- Panie! My�la�em, �e sobie ju� wszystko wyja�nili�my! �adnych prezent�w!
Jednak po chwili nieco si� uspokaja i spokojnym g�osem dodaje:
- No dobrze, niech b�dzie koszyk owoc�w. Tak, owoce b�d� w porz�dku.
Naprawd�. Teraz ambasador ma nadziej�, dziennikarz da mu spok�j. To pewne,
wszak owoce s� niegro�ne i nie spowoduj� niepotrzebnego skandalu.
Dwa dni p�niej The NewYork Times publikuje:
Co ambasadorowie chcieliby na gwiazdkďż˝:
Niemiecki ambasador �yczy sobie stabilnej ekonomii na �wiecie.
Francuski ambasador �yczy sobie kontynuowania dobrych wschodnio-zachodnich
stosunk�w.
Szwedzki ambasador �yczy sobie aby znikn�� problem g�odu trzeciego �wiata.
Norweski ambasador chce koszyk owoc�w.
> Zapewne to było Rodrigo y Gabriela - Atman. Jeżeli Mann zagadał solówkę
> gitary elektrycznej to na 100%.
Tak, tak, TAK!
Bardzo dziękuję za pomoc! Nigdy bym na to nie wpadł, bo nawet
o nich nie słyszałem...
Tutaj można tego posłuchać:
http://www.youtube.com/watch?v=-WEn1rWptp0
A tutaj fax:
Przychodzi zakonnica do lekarza i mówi:
-Panie doktorze lecą mi z cipki znaczki pocztowe
Lekarz zaciekawiony kazał się zakonnicy rozebrać,
po oględzinach stwierdził:
- to nie znaczki pocztowe tylko naklejki z bananów
Zorganizowano w Bydgoszczy zawody o Mistrzostwo Polski
w Robieniu Laski (kobieta ustami zaspokaja mężczyznę).
- Ja znam 68 sposobów deklaruje przedstawicielka Słupska.
- Sprawdzimy mówi jury i woła pana Czesława, testera.
Mija godzina.
- Zgadza się mówi Czesław, wróciwszy z testowania.
- A ja znam 123 sposoby - deklaruje kandydatka z Wałbrzycha.
Czesław przybywał w pokoju testów dwie godziny:
- Zgadza się mówi po powrocie.
- A ja znam trzy sposoby - oświadcza finalistka z Łomży.
Czesław wziął i poszedł z nią na testy.
Po trzech godzinach, gdy nie dawał znaku życia, wparowało
jury do pokoju. Czesław leży i ledwie dycha. Szybko wezwano
karetkę i do szpitala. Gdy tester doszedł nieco do siebie pytają:
- Jak było?
- Oż w mordę - opowiada Czesław - Bierze ta łomżanka mojego
i mówi: - A teraz sposób "okulary babci" i... wkłada k*tasa,
a jaja naciąga se za uszy!
I zemdlał...
Gdy się ocknął mówi:
- Druga pozycja "Fantomas" - mówi ta laska - Bierze mego k*tasa
do buzi, a skórę z napletka zakłada na głowę!
I znów zemdlał...
Gdy się powtórnie ocknął mówi:
- A na koniec ona mówi: - A teraz ostatni numer:
"Fantomas w okularach babci"!
Donald Rumsfeld is giving the president his daily briefing.
He concludes by saying:
-"Yesterday, 3 Brazilian soldiers were killed."
-"OH NO!"- the Bush exclaims.- "That's terrible!"
His staff sits stunned at this display of emotion, nervously watching as
the President sits, head in hands.
Finally, the President looks up and asks:
-"How many is a brazillion?"
pozdrawiam!
Keyser
Dobrze, że wytłumaczyłeś, bo to tak mało znane sformułowanie :-)
~BitPump
Tax:
Dziecko: Mamusiu, tatusiu, co to znaczy "robić loda"?
Mama: To znaczy brać penisa do ust...
Tata: Jakie brać? Jakie brać? WKŁADAĆ! Syna mamy, przecież.
Tax 2:
Przychodzi baba do lekarza z wynikami badań i pyta:
- Panie doktorze, ile mi jeszcze zostało życia?
- Dziewięć...
- Dziewięć lat? Dziewięć miesięcy????!!!!
- Osiem,... siedem,... sześć....
Tax 3:
- Ile ma pan lat?
- 72
- Oj, nie dałabym panu...
- Nawet nie śmiałem prosić
> dzisiaj rano (18.12.2009, pi�tek)
> o godzinie ok. 8:50 w Programie Trzecim Polskiego Radia w audycji
> Wojciecha Manna zosta� wyemitowany bardzo pi�kny gitarowy utw�r,
> kt�ry pod sam koniec nawet zacz�� by� lekko "elektryczny". Mia�o to
> miejsce praktycznie bezpo�rednio przed "Soul Dracul�", kt�ra wyst�puje
> na sam koniec tej audycji. Bardzo proszďż˝ o pomoc w identyfikacji tego
> utworu.
Tutaj i tak siďż˝ nie przyda, jest juďż˝ odpowiedďż˝ i nie ma wszystkiego
jeszcze, ale Bluesmanniak spisuje audycje Wojciecha Manna tutaj:
http://www.bluesmanniak.olsztyn.pl/
M�� zosta� wezwany do szpitala, bo jego �ona mia�a wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz si� pojawia ze wsp�czuj�c�
minďż˝.
- I co?! Co z niďż˝, panie doktorze.
- C�...�yje. I to jest dobra wiadomo��. Ale s� i z�e: �ona, niestety
b�dzie musia�a przej�� skomplikowany zabieg, kt�rego NFZ nie refunduje.
Koszt: 25 tys. z�otych.
- Oczywi�cie, oczywi�cie - na to m��.
- Potem potrzebna jej b�dzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5
tys. miesi�cznie.
- Tak, tak... - kiwa g�ow� m��.
- Konieczne b�dzie pobyt w sanatorium, kt�re zajmuje si� tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja ca�y czas. NFZ nie refunduje... Koszt
sanatorium - 10 tysi�cy...
- Bo�e...
-Tak mi przykro... To nie koniec z�ych wiadomo�ci. NFZ nie refunduje
r�wnie� lek�w, kt�re przepiszemy pa�skiej �onie, a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie m��.
- Miesi�cznie 12 - 15 tysi�cy z�otych.
- Jeeezuu... - Plus piel�gniarka ca�� dob�. Na pana koszt. Tu ju� si� mo�e
pan dogada�. My�l�, �e znajdzie pan kogo� za 10 z� za godzin�... - Cisza.
M�� chowa twarz w d�oniach. - Nagle lekarz wybucha serdecznym �miechem,
klepie m�a po ramieniu:
- �artowa�em! Nie �yje.
--
Tu kto� powiedzie� m�g�by "co za pech"
Lecz jaka pi�kna tragedia, no jaka pi�kna tragedia
jaka pi�kna tragedia, ech! (KMN)
G[5064196]G | [robockopp]mail[op]mail[pl]