Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Dowcipy o RWPG

2,149 views
Skip to first unread message

Jan Stożek

unread,
Feb 1, 2014, 4:39:08 AM2/1/14
to
Witam,

Czy ktoś pamięta i może przypomnieć stary dowcip chyba o
filarach RWPG? Była tam taka wyliczanka anty-cech narodów - że RWPG
jest oparte na... niemieckim poczuciu humoru, polskiej trzeźwości i
powszechnie zrozumiałym języku węgierskim (jeśli dobrze pamiętam). Czy
ktoś pamięta może całość?

Z góry dziękuję.

Tax:

Czytając od prawej do lewej RWPG oznacza:
G-ierek P-odzielił W-szystko R-ówno
natomiast od lewej do prawej:
R-osji W-szystko P-olsce G-ó..o!

--
Pozdrawiam, | Three switched witches watch 3 Swatch watch switches.
| Which switched witch watch which Swatch watch switch?
(js).

PS. Odpowiadając bezpośrednio proszę usunąć minus wraz ze wszystkimi
kolejnymi literami.

witch

unread,
Feb 1, 2014, 4:51:11 AM2/1/14
to
W dniu 2014-02-01 10:39, Jan Stożek pisze:

>
> Czytając od prawej do lewej RWPG oznacza:
> G-ierek P-odzielił W-szystko R-ówno
> natomiast od lewej do prawej:
> R-osji W-szystko P-olsce G-ó..o!
>

Pełna wersja:

Rosja Wybrała Polsce Gierka
Gierek Podzielił Wszystko Równo
Rosji Wszystko Polsce Gówno

sqlwiel

unread,
Feb 1, 2014, 5:59:58 AM2/1/14
to
Trzy od razu, dwa jako zaliczka na przyszły okres rozliczeniowy.

Inne objaśnienie skrótu:
Russkim wsjo, pastronnym gawno.

Uczeni radzieccy, prowadząc wykopaliska w Egipcie odkryli grobowiec,
wewnątrz którego znaleźli żywego faraona i żywego ibisa.
Bardzo się zdumieli, podrapali w głowy i zapytali:
- a jakże to możliwe, towarzyszu faraonie, że towarzysz utrzymał się
przy życiu tutaj w zamknięciu przez tyle lat?
- to proste, panowie uczeni. Odżywiałem się odchodami tego ptaka.
- no tak, a czym odżywiał się ten ptak?
- ten ptak odżywiał się moimi odchodami.
Uczeni radzieccy podrapali się w głowy, pomyśleli - i tak powstała
koncepcja RWPG.

[Trzeba to pokazywać, na zapałkach albo kapslach od piwa. Nie wiem jak
się uda w tekście.]
Dlaczego w Polsce nie ma kawy, skoro RWPG otrzymuje spore ilości kawy w
ramach wymiany od krajów rozwijających się?
Ano, bo... Do magazynów RWPG przychodzi 10 wagonów z kawą:
oooooooooo
No i teraz dzielimy:
Jeden dla Polski, jeden dla ZSRR:
oooooooo
o o
Dwa dla Polski:
ooooooo
oo o
i dwa dla ZSRR:
ooooo
oo ooo
Trzy dla Polski:
oooo
ooo ooo
i trzy dla ZSRR:
o
ooo oooooo
Cztery dla Polski:

oooo oooooo
i cztery dla ZSRR:
oooooooooo





--

Dziękuję. Pozdrawiam. sqlwiel.

ALEX Alpha MR

unread,
Feb 1, 2014, 10:50:11 AM2/1/14
to
Dnia Sat, 01 Feb 2014 10:39:08 +0100, Jan Stożek napisał(a):

> Witam,
>
> Czy ktoś pamięta i może przypomnieć stary dowcip chyba o
> filarach RWPG? Była tam taka wyliczanka anty-cech narodów - że RWPG
> jest oparte na... niemieckim poczuciu humoru, polskiej trzeźwości i
> powszechnie zrozumiałym języku węgierskim (jeśli dobrze pamiętam). Czy
> ktoś pamięta może całość?

+ radziecka pracowitość, czeska/czechosłowacka odwaga i rumuńska uczciwość.
W jednym z późniejszych odcinków "Domu" to było, jak Mietek Pocięgło szukał
pracy.

> Tax:

Dwóch "nowych Ruskich" taszczy upolowanego niedźwiedzia, spotykają ich dwaj
Kanadyjczycy/Amerykanie.
- Grizzly?
-Niet. Strielali.

--
ALEX Alpha MR, Pod Cusimą Cesarska Marynarka Japońska nie tylko zatopiła
flotę rosyjską, zatopiła coś o wiele więcej: mit o wyższości białej rasy
:-D

Jan Stożek

unread,
Feb 1, 2014, 12:00:44 PM2/1/14
to
Po głębokim namyśle ALEX Alpha MR napisał w sobota, 1 lutego 2014
16:50:

>> Czy ktoś pamięta i może przypomnieć stary dowcip chyba o
>> filarach RWPG? Była tam taka wyliczanka anty-cech narodów - że RWPG
>> jest oparte na... niemieckim poczuciu humoru, polskiej trzeźwości i
>> powszechnie zrozumiałym języku węgierskim (jeśli dobrze pamiętam).
>> Czy ktoś pamięta może całość?
>
> + radziecka pracowitość, czeska/czechosłowacka odwaga i rumuńska
> uczciwość.

O... to, to. I chyba jeszcze był bułgarski przemysł. ;)

Dzięki!

Tax:

Wojsko testowało tajną balistyczną rakietę o tajnej nazwie SS-50.
Niestety wprowadzono w nią błędne dane, w skutek czego nieuzbrojona
rakieta spadła gdzieś w tajdze. Wysłano po nią specjalną grupę. Ci po
dotarciu na miejsce łapią pierwszego spotkanego Czukczę i pytają:

- Czukcza! Jakieś pięć dni temu w tych okolicach przelatywał
błyskający ognisty kij. Nie widziałeś go?

- Nie, nie widziałem - mówi Czukcza. - Przelatywał samolot, potem
helikopter, potem SS-50, ale świecące kije to tu nie latały.

Paweł <panda

unread,
Feb 3, 2014, 7:50:31 AM2/3/14
to
Użytkownik "Jan Stożek" <conu...@chello.pl> napisał w wiadomości
news:4597314.s...@pc-jasio.stozek.waw.pl...
> Witam,
>
> Czy ktoś pamięta i może przypomnieć stary dowcip chyba o
> filarach RWPG? Była tam taka wyliczanka anty-cech narodów - że RWPG

No tak, dowcipy o RWPG = uczestnicy grup dyskusyjnych. :-)
Ryzykant jesteś! Ostatnio też tak się "bawiłem", opowiadając w "młodym"
towarzystwie kawał o Mieczysławie Foggu, mumiach etc. (z premedytacją
zresztą).
Dalsza część "Familiady" poszła już gładko...

====
- A mój mąż ma fioletowego malucha!
- Co, kupił?
- Nie, przytrzasnął.

Marsjanin

unread,
Feb 3, 2014, 3:41:24 PM2/3/14
to
W dniu 03.02.2014 13:50, Paweł <panda pisze:

> - A mój mąż ma fioletowego malucha!
> - Co, kupił?
> - Nie, przytrzasnął.

BTW, co oznaczał skrót FIAT 126p?

- Fatalna Imitacja Auta Turystycznego,
1-osobowego, 2-drzwiowego, 6-krotnie przepłaconego.

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

ALEX Alpha MR

unread,
Feb 15, 2014, 2:24:15 PM2/15/14
to
Dnia Sat, 01 Feb 2014 18:00:44 +0100, Jan Stożek napisał(a):

>>> Czy ktoś pamięta i może przypomnieć stary dowcip chyba o
>>> filarach RWPG? Była tam taka wyliczanka anty-cech narodów - że RWPG
>>> jest oparte na... niemieckim poczuciu humoru, polskiej trzeźwości i
>>> powszechnie zrozumiałym języku węgierskim (jeśli dobrze pamiętam).
>>> Czy ktoś pamięta może całość?
>>
>> + radziecka pracowitość, czeska/czechosłowacka odwaga i rumuńska
>> uczciwość.
>
> O... to, to. I chyba jeszcze był bułgarski przemysł. ;)

ZTCP to polska była pracowitość, a radziecka abstynencja, ale głowy nie
dam.
>
> Tax:

Szczyt desperacji w PRL: przeskoczyć ladę Pewexu i poprosić o azyl

Wchodzi mocno nawalony facet do mięsnego, rozejrzał się i zaczyna zdejmować
płaszcz

Paweł <panda

unread,
Feb 15, 2014, 5:44:45 PM2/15/14
to
Użytkownik "ALEX Alpha MR" <ki...@spamers.us> napisał w wiadomości
news:1nti9xbtc5stc.1...@40tude.net...

> Szczyt desperacji w PRL: przeskoczyć ladę Pewexu i poprosić o azyl

I weź tu teraz, chłopie, wytłumacz dziecku co to PEWEX....

> Wchodzi mocno nawalony facet do mięsnego, rozejrzał się i zaczyna
> zdejmować
> płaszcz

...albo o co chodzi tutaj...

Trochę a'propos:

- Jak po japońsku brzmi "rzeźnik"?
- Nagehaki

====

Przed wojną nad sklepem był napis "Rzeźnik", a w sklepie było mięso.
W PRL nad sklepem był napis "Mięso", a w sklepie był rzeźnik.

====

I trochę a'propos wchodzenia i trochę PRL-u (choć w zasadzie dowcip
ponadczasowy):

Wchodzi milicjant/policjant do biblioteki, a bibliotekarka:
- Co, deszcz pada?


Mruk

unread,
Feb 22, 2014, 3:41:37 PM2/22/14
to
> I trochę a'propos wchodzenia i trochę PRL-u (choć w zasadzie dowcip
> ponadczasowy):
>
> Wchodzi milicjant/policjant do biblioteki, a bibliotekarka:
> - Co, deszcz pada?

milicjant zwraca wypożyczoną książkę telefoniczną do biblioteki.
Bibliotekarka pyta się czy się podobało a milicjant odpowiada: akcja
marna ale ilu bohaterów ;)



M


Marsjanin

unread,
Feb 22, 2014, 5:34:36 PM2/22/14
to
W dniu 22.02.2014 21:41, Mruk pisze:

>> Wchodzi milicjant/policjant do biblioteki, a bibliotekarka: - Co,
>> deszcz pada?
>
> milicjant zwraca wypożyczoną książkę telefoniczną do biblioteki.
> Bibliotekarka pyta się czy się podobało a milicjant odpowiada: akcja
> marna ale ilu bohaterów ;)

Wchodzi milicjant do sklepu muzycznego, pokazuje na kaloryfer i pyta:
po ile ten akordeon?

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

Michal M. Lechanski

unread,
Feb 26, 2014, 4:41:09 PM2/26/14
to
Wchodzi facet do sklepu rybnego i pyta:
- jest szynka?
- Panie, szynki to nie ma obok, tutaj to nie ma ryb! - odpowiada sprzedawca.

Wchodzi facet do sklepu mięsnego i pyta:
- jest kaszanka?
- jest! - odpowiada sprzedawczyni
- a po ile?
- po plasterku.
- a na ile?
- na całe osiedle.
- to poproszę jeden!
- a krew pan oddał?

Tax incl.

--
The Mis'

Michal M. Lechanski

unread,
Feb 26, 2014, 4:45:22 PM2/26/14
to
On 26/02/2014 21:41 Michal M. Lechanski wrote:

> sprzedawca.

Jeśli z "pani minister" zrobiono "pani ministra", to czy "pan
sprzedawca" nie powinien automatycznie ewoluować do "pan sprzedawiec
(sprzedawc)"?

Jan Stożek

unread,
Feb 27, 2014, 2:36:22 AM2/27/14
to
Po głębokim namyśle Michal M. Lechanski napisał w środa, 26 lutego
2014 22:45:

>> sprzedawca.
>
> Jeśli z "pani minister" zrobiono "pani ministra", to czy "pan
> sprzedawca" nie powinien automatycznie ewoluować do "pan sprzedawiec
> (sprzedawc)"?

Albo "sprzedawczyk"? ;)

Tax: incl.

Marsjanin

unread,
Feb 27, 2014, 9:48:01 AM2/27/14
to
W dniu 27.02.2014 08:36, Jan Stożek pisze:

>> "pan sprzedawiec>> (sprzedawc)"?
>
> Albo "sprzedawczyk"? ;)

Kierowiec, ortodont, pediatr, psychiatr, a tak w ogóle, co robimy z
„mężczyzną”?

tax:

Adwokat odwiedza swojego klienta w areszcie i mówi, że ma dla niego
dwie wiadomości, dobrą i złą.
- No to wal pan te złą.
- Niestety, ślady krwi znalezione na miejscu zbrodni wskazują, że to
jest bezspornie pana krew.
- A ta dobra?
- Cholesterol i cukier w normie.

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

$tipa

unread,
Feb 28, 2014, 2:06:08 AM2/28/14
to
> Kierowiec, ortodont, pediatr, psychiatr, a tak w ogóle, co robimy z
> „mężczyzną”?
>
Jak to co????
- Herr Dizma, fenomenalna menczizna.

$tipa

Jan Koval

unread,
Feb 28, 2014, 3:34:20 AM2/28/14
to

Użytkownik "Marsjanin" <ma...@marsjanin.tk> napisał w wiadomości news:lenj73$2ah$1...@dont-email.me...
> Kierowiec, ortodont, pediatr, psychiatr, a tak w ogóle, co robimy z
> „mężczyzną”?

Ten kobiet.

Dyrektor do swiezo zatrudnionej sekretarki-blondynki:
- Wyslala pani faks do Nowakowskiego?
- Tak, panie dyrektorze.
- To teraz prosze jeszcze wyslac do Nowaka
- Nie mamy wiecej faksow...

Krótki wywiad z reżyserem X:
- Czy nie sądzi pan, że w kinie widzi się zbyt wiele przemocy i seksu?
- Być może, ale mnie nie interesuje to co dzieje się na widowni.


Skarży się młody człowiek swojemu przyjacielowi:
- Człowiek poznaje dziewczynę i się zakochuje. I z tej miłości stara
się jak może, by wypełniać jej wytyczne: "tego nie rób", "to rób tak",
"tak się nie zachowuj", "tego nie mów", "tak się nie ubieraj", "ubierz
to", "bądź taki a taki", itd., itd.
A potem ona przy rozstaniu rzuca argument:
- Bo ty jesteś zupełnie inny, niż jak cię poznałam!
0 new messages