Szykuje sie weselicho i znajomi na zaproszeniach chca w kilku slowach
najlepiej rymowanych poinformowac ze zamiast kwiatow wola slodycze.
Niestety na forach sa tylko oklepane wierszyki niczym swiateczne smsy, a
chodzi o cos nowszego i naprawde niedlugoego.
Gdzie tam z neta skletlismy cos takiego.
<Aby ulżyć Wam w udręce, co za kwiatek dać nam w rękę
o słodycze Was prosimy..............................>
ale nie dosc ze brakuje nam slowa to i sam wierszy taki sobie.
Jesli ktos przy kawie nie bedzie mial nic ciekawszego to prosze o pomoc
a odwdziecze sie tlusta zaplata.
Tax
Dwa małżeństwa spotkały się na małym przyjęciu w domku letniskowym. Po
udanej kolacji jeden z facetów zaproponował drugiemu, by zamienili się
na noc żonami. Drugi pomyślał: ,,A co tam, moja i tak ma okres'' - i
zgodził się. Mężczyźni uzgodnili jeszcze, że przy śniadaniu, pukając w
słoik z dżemem, dadzą sobie tajemne znaki, ile razy każdy z nich miał
żonę kolegi. Nazajutrz rano pierwszy z uśmiechniętą twarzą stuknął
łyżeczką w słoik z dżemem dwa razy. Drugi stuknął raz w słoik z dżemem,
a po chwili wahania jeszcze dwa razy w słoik z nutellą.
> <Aby ulżyć Wam w udręce, co za kwiatek dać nam w rękę
> o słodycze Was prosimy..............................>
"Wpierdolimy" sie rymuje.
pozdr
PG
Wiemy, ze sliczne sa wszystkie kwiatki,
lecz my wolimy czekoladki :)
Zamiast bukietow i slodkich zyczen
prosimy o prawdziwe slodycze.
Zamiast kwiatow - garsc slodyczy
Mloda Para sobie zyczy.
Na gorze roze, na dole fiolki,
my sie kochamy jak dwa aniolki
a dla spelnienia nam slodkich zyczen
zamiast bukietow - kupcie slodycze.
(wersja grzeczniejsza: prosimy o slodycze)
A ja - poprosze o taxa, za mnie ;)
Zamiast bukietow - słodyczy dajcie
A jak nie pasi - wypierdalajcie
Odezwa do ciotek, kuzynów i dziadków:
Dajcie nam slodycze, nie przynoście kwiatków!
Za kosze pełne czekolad zaprosimy do stolu
A kto przyiesie kwiaty - zeżre je zamiast rosolu
takie lekkie dwa:
Przynieście zamiast kwiatów mnóstwo słodyczy
Bo Pan młody swej żonie dużej nadwagi życzy
Będzie ją faszerował słodkim przez pól roku
Aż ją pokażą u Drzyzgi w "rozmowach w toku"
Zamiast kwiatów szanowni goście
Przynieście słodyczy kupę
A kto da nam jakiś bukiet
Wsadzimy mu go w dupę
I ostatni w atmosferze grupowej:
Marzymy o cukierkach, czekoladach, sokach
A kto przyniesie kwiaty - wypierdala w podskokach
taks
- Panie Heniu, co pan sobie myśli? Ja wiem, że pan się niedawno ożenił, że
żona pana jest bardzo atrakcyjna. Ale jak można się tak nieskromnie
zachowywać?!
- ???
- Mieszkasz pan na parterze, okien pan wieczorami nie zasłaniasz i takie
figle pan z żoną wyprawiasz po stole, wersalce, w całym mieszkaniu, ze od
paru dni ludzie się gromadzą przed pańskimi oknami. Nie wstyd panu?!
- Panie Kazimierzu, ale...
- No co?!
- Ja dopiero dziś rano wróciłem z Gdańska...
Na gorze roze, na dole fiolki,
my sie kochamy jak dwa aniolki
a dla spelnienia nam slodkich zyczen
zamiast badyla - dajcie slodycze.
niech za tax styknie.
Przem
to z powodu wielkiej miłości
zapraszamy gości,
żeby zaś, tym którym brakuje miłości życie osłodzić
goście zamiast z kwiatami powinni ze słodyczami przychodzić
tax.
-słyszałam, że twój maż jest w szpitalu, coś złamał?
- tak przysięgę małżeńską!
> Nie będę wam słodził, po prostu wim, ze jestescie najmodrzejszymi
> ludzmi w usenecie.
Ja nie jestem modry. Nawet nie niebieski.
;>
>
> Szykuje sie weselicho i znajomi na zaproszeniach chca w kilku slowach
> najlepiej rymowanych poinformowac ze zamiast kwiatow wola slodycze.
To niech to zrobią.
>
> Niestety na forach sa tylko oklepane wierszyki niczym swiateczne smsy,
> a chodzi o cos nowszego i naprawde niedlugoego.
A to jacyś sparwni umysłowo inaczej, że zaczęli od kradzieży cudzych tekstów?
;>
>
> Gdzie tam z neta skletlismy cos takiego.
>
> <Aby ulżyć Wam w udręce, co za kwiatek dać nam w rękę
Co, co za kwiatek?
;>>>
>
>
> ale nie dosc ze brakuje nam slowa to i sam wierszy taki sobie.
To prawda.
>
>
> Jesli ktos przy kawie nie bedzie mial nic ciekawszego
Eech...
Chcę słodyczy.
Czekolady, ciastek, tortów,
strucli, Grześków i faworków.
Nie chcę kwiatów. Tak ma być.
Chcę by mi urosła rzyć!
Dupa ma czekoladowa
Większa jest niż moja głowa.
I mądrzejsza w sumie też.
Więc rzuć wiechcie - słodkie weź!
> to prosze o pomoc a odwdziecze sie tlusta zaplata.
Dawaj to tłuste...
(na wypadek zwrotu utworu - suchar:
Spotkało się trzech bohaterów - taki najmłodzy, Aloszka popowicz, taki
trochę większy bohater, Nikita Dobrynycz i taki samyj największyj
gieroj ruskich skazek - Ilja Muramiec.
I bohaterowie wymyślili sobie zawody - kto dalej wiadro wody na chuju
przeniesie.
I pierwszy - samyj młodyj Aloszka, to takie małe wiaderko wziął, pięć
litrów, zawiesił - idzie.
Idzie sto metrów, dwieście - spadło.
No, Nikita Dobrynycz, taki już bardziej doświadczony bohater wziął
takie dwunasto litrowe.
Zawiesił, idzie. Sto metrów, dwieście, pół kilometra przeszedł -spadło.
No i bierze się ten największy gieroj, samyj łuczszyj - Ilja Muramiec.
Wziął taką wielką badziew, wody nalał, kamieni naładował - idzie.
Sto metrów, dwieście, półkilometra - zniknął za horyzontem.
Rozłożyli się bohaterowie na wzgórzu, leżą, fajki palą - czekają Ilii Muramca.
I nagle po niebie leci taki inny bohater ruskich skazek - żmij Gorynycz.
Leci, wszystkie trzy głowy się śmieją, przewraca się po niebie, śmieje
się, mało nie pęknie.
Wstają bohaterowie, szabli wyjmują i krzyczą:
-Ty co, Gorynycz, śmiać się z nas przyleciałeś? Zaraz my ci te
wszystkei trzy głowy pourezamy!
-Ach nie, bohaterowie - mówi Gorynycz - pomiłujcie, nie urezajcie, ja
wam żart przyniosłem!
-No dawaj, co za żart?
-Oj, lecę ja sobie po niebie, aż tu widzę, idzie nasz samyj największyj
gieroj, Ilja Murtamiec, a na chuju ma taką wielką badziew zawieszoną -
pełno wody, kamienie jakieś.... Nagle rączka pękła, chujem w czoło -
głupszej śmierci nie widziałem!
)
--
Bydlę
Zamiast kupowac badyle
kupcie nam cukierków. O! Tyle!
Niesmaczne są bukiety
więc dla małżeńskiej podniety
Przynieście słodyczy kosze
Poproszę...
MaW