Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Wania, tanki i granat

362 views
Skip to first unread message

krecik

unread,
Sep 8, 1998, 3:00:00 AM9/8/98
to
dialogi najlepiej brzmia po rosyjsku , wiec bede sie staral pisac je
fonetycznie.
Siedzi (W)ania ze (S)tarszyna w okopie, w pewnym momencie Wania krzyczy :
W- "starszyna tanki idut !!!"
S - "skolko mjetrow ?"
W- "piadsot"
S - spakojna Wania zakurim
zapalili, siedza, wania wyglada przed okop i krzyczy :
W- "starszyna tanki idut !!!"
S - "skolko mjetrow ?"
W- "sto mjetrow"
S - "spakojna, Wania zakurim"
zapalili, siedza, Wania znowu wyglada przed okop i krzyczy :
W- "starszyna tanki idut !!!"
S - "skolko mjetrow ?"
W- "piatdiesjad"
S- "bieri Wania granat i razgani ich"
wania wybiegl, slychac odglosy walki, eksplozje, po 15 minutach Wania wraca
do okopu
S- "razganil tanki"
W- "da towariszcz starszina, razganil"
S- "to addaj granat"

krecik

Piotr Zadrozny

unread,
Sep 8, 1998, 3:00:00 AM9/8/98
to
On Tue, 8 Sep 1998, krecik wrote:

> dialogi najlepiej brzmia po rosyjsku , wiec bede sie staral pisac je
> fonetycznie.
> Siedzi (W)ania ze (S)tarszyna w okopie, w pewnym momencie Wania krzyczy :
> W- "starszyna tanki idut !!!"
> S - "skolko mjetrow ?"
> W- "piadsot"

> [...]

W - Tawariszcz kamandir, a kagda by wsje rieki mira byly
z vodki to nasza kamanda dala by rade wypic?
S - Da Sasza dala by rade.
W - Tawariszcz kamandir a kagda by wsje rieki i wsje azjora byly
z vodki nasza kamanda dala by rade wypic?
S - Da Sasza dala by rade
W - Tawariszcz kamandir a kagda by wsje rieki, wsje azjora i wsje
morja mira byly z vodki to nasza kamanda dala by rade wypic
W - Niet Sasza
S - A paciemu?
W - A patamu szto agurcuw nie staniet


pz


Bogdan Papciak

unread,
Sep 9, 1998, 3:00:00 AM9/9/98
to

krecik wrote:

> dialogi najlepiej brzmia po rosyjsku , wiec bede sie staral pisac je
> fonetycznie.

zgadzam sie.

I kawal:

Diadia Dzierzynski eto byl oczien charoszyj czelawiek.
Kagda k niemu priszol malczik i skazal: "Diadia Dzierzynski, daj konfietow", on
jemu skazal "Paszol von sobaczy synu !!!"

Eto byl oczien charoszyj czelawiek.

On skazal "Paszol von !!!" a mogl ubit.


Koniu

unread,
Sep 9, 1998, 3:00:00 AM9/9/98
to
ehlo,

08. wrzesnia 1998 roku Piotr Zadrozny pisze:

> W - Tawariszcz kamandir, a kagda by wsje rieki mira byly
> z vodki to nasza kamanda dala by rade wypic?


To najlepiej opowiadac, kiedy towarzystwo jest po szesciu browarach (:

'Kak tawariszcz Boh pastrail swiet'

Riebiata priszli k tawariszczu popu.
- Tawariszcz pop, tawariszcz pop, skazi nam, kak tawariszcz Boh pastrail
swiet.
- Okiej - skazal tawariszcz pop - eta byla tak:
Snacziala nie bylo ni chuja. Nu, tawariszcz Boh padumal, padumal i skazal:
"Dawaj, zdielajem ziemlju!"
I zdielal ziemlju, gory, aziora, rieki, dieriewa i zdielal czielawieka, i
nazwal jewo Adam. Adam guljalsja pa garach, atdychal, pajlowal, nu jemu bylo
oczien' trusna. I on pasziol k tawariszczu Bohu i skazal:
"Tawariszcz Boh, zdielaj mnie zienszczinu!"
Tawariszcz Boh zdielal jemu zienszczinu i nazwal jejo Jewa, a patom im
skazal:
"Wam nie nada sabirat' jablak z cientral'nawa dieriewa w sadie!"
Nu tawariszczka Jewa padpizdila piat' kilogramow jablak pierwawa sorta z
cientral'nawa dieriewa w sadie. Tawariszcz Boh wkurwilsja i wybrasil ich z
raja. Tawariszczka Jewa paszla rabotat' na ulicu, a tawariszcz Adam pastupil
w Krasnuju Armiu.
- Tawariszcz pop, eta nie byla tak! Tagda jeszczio nie bylo Krasnaj Armii!
- Mauczi, jebanyj sabak! Krasnaja Armia BYLA, JEST' i BUDIET!

,
/;`\ koniu
` | \____
.-(_ ___ ):.
` | ,-'| ;
^ ^
... CONNECT 28800/ARQ... Transmission into your heart...

Janusz Szopka

unread,
Sep 10, 1998, 3:00:00 AM9/10/98
to
Koniu wrote:
>
> ehlo,
>
> 08. wrzesnia 1998 roku Piotr Zadrozny pisze:
>
> > W - Tawariszcz kamandir, a kagda by wsje rieki mira byly
> > z vodki to nasza kamanda dala by rade wypic?
>
> To najlepiej opowiadac, kiedy towarzystwo jest po szesciu browarach (:
>
> 'Kak tawariszcz Boh pastrail swiet'
>
> Riebiata priszli k tawariszczu popu.

[cut]

> - Tawariszcz pop, eta nie byla tak! Tagda jeszczio nie bylo Krasnaj Armii!
> - Mauczi, jebanyj sabak! Krasnaja Armia BYLA, JEST' i BUDIET!

wsjegda

;-)))

J.

Krzysztof Burmer

unread,
Sep 10, 1998, 3:00:00 AM9/10/98
to
Siedzš dwa sałdaty Wania (W) i Sasza (S) w okopie. Chwilowa cisza na
froncie.
(W) Sasza a żańścinu ty jebał?
(S) Jebał
(W) A diewoćku ty jebał?
(S) Jebał
(W) Sasza a malcika ty jebał?
(S) Jebał
(W) A sabaku ty jebał?
(S) Jebał
(W) A krokodyla ty jebał?
(S) Jebał, jebał. A zaciem ty sprasywajesz?
.
.
.
(W) A tak po otdierżku rozgowora.

Zbigniew Pieśniak

unread,
Sep 10, 1998, 3:00:00 AM9/10/98
to
Wania(W) i Sasza(S) pracujš jako drwale w syberyjskiej tajdze. Nagle
obok nich lšdujš w ziemi dwa amerykańskie Pershingi ( dla
niewtajemniczonych - rakiety z głowicami nuklearnymi). (W) i (S)
podbiegajš do nich i się przyglšdajš. W końcu (W) zaczyna nasuwać
siekierš po jednej z tych rakiet.
(S) - Wania, to może wybuchnšć
(W) - To co, i tak mamy drugš.

Lucjan Tenczyñski

unread,
Nov 24, 1998, 3:00:00 AM11/24/98
to
Byc moze juz to bylo.

S pamjatnika sowietskiego gjenjerala:
*** Pjerwoj djen:
Eta byl oczjen prjekrjasnyj djen. Szol ja, szla maja kamanda. Naprotiw
nas szla oczjen prjekrasnaja djewuszka... Jebal ja, jebala maja kamanda.
Eta byl oczjen prjekrjasnyj djen.
*** Wtaroj djen
Eta byl prjekrasnyj djen. Szol ja, szla maja kamanda. Naprotiw nas szla
babuszka... Jebal ja, jebala maja kamanda. Eta byl prjekrjasnyj djen.
*** Trjetij djen
Eta byl haroszyj. Szol ja, szla maja kamanda. Naprotiw nas szla
sabaka... Jebal ja, jebala maja kamanda. Eta byl haroszyj djen.
*** Cietwiortyj djen
Eta byl ploooooochyj djen. Szol ja........., naprotiw mnje szla maja
kamanda...
Eta byl ploooooochyj djen!!!

Lucek
lu...@softsystem.pl

0 new messages