Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako
zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.
Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami.
Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami.
Piloci napili się z pasażerami.
Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z
mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy
wypuścili połowę pasażerów.
Wypuściliśmy, a co tam.
Czwartek
Pasażerowie wrocili z zapasami wodki. Balanga do rana.
Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.
Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą.
Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.
Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.
Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest
milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.
Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz
się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z
wódką.
Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli
załatwimy wódkę.
--
Pozdrawiam
Szuwaks
zdaje sie :)
Mały chłopczyk dzwoni na pogotowie:
- Halo!? Czy to pogotowie? Proszę szybko przyjechać! Tu u nas wujek z
ciocią w windzie utknęli! Sądząc po odgłosach, to ciocia jest ranna!
Zdaje się, że było :)
Kto wymyślił kawę zbożową ? Znany radziecki uczony Zbożow.
> U¿ytkownik "Szuwaks" <szu...@go2.pl> napisa³ w wiadomo¶ci
> news:gbvfjk$9eh$1...@nntp.fujitsu-siemens.com...
>> Witam,
>> zdaje siê, ¿e nie by³o :)
>>
>
> Zdaje siê, ¿e by³o :)
>
> Kto wymy¶li³ kawê zbo¿ow± ? Znany radziecki uczony Zbo¿ow.
Podobnie:
Jak się nazywał najbliższy współpracownik Faradaya?
Tax:
Spójrzmy na ciąg cyfr: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7. Gdzie ukryła się ósemka? Na
pierwszy rzut oka w podanym ciągu ósemki nie ma. A kiedy przyjrzymy się
uważnie jeszcze raz: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 cyfry osiem nadal nie
dostrzeżemy. Ciekawostką jest, że sztuczka ta udaje się tylko wtedy, kiedy
w ciagu cyfr nie ma ósemki.
--
Pozdrawiam Adam Pietrasiewicz -
http://cerbermail.com/?6z14RWN4Pi
Śpieszmy się poznawać wiceministrów - tak szybko odchodzą...
> Podobnie:
>
> Jak się nazywał najbliższy współpracownik Faradaya?
>
Kto wymyslił klatkę schodową ? Znany radziecki uczony Schodow.
>> Podobnie:
>>
>> Jak się nazywał najbliższy współpracownik Faradaya?
>>
>
> Kto wymyslił klatkę schodową ? Znany radziecki uczony Schodow.
Podobnie jak wodę sodową Sodow, maszynę parową Parow, farbę ftalową Ftalow
itd
--
ALEX Lodzermensch, Tenno Heika Banzai ]:-D
A tryby wymyślił znany uczony radziecki Trybow. A jodlowanie - też Trybow
jak mu jaja w tryby wkręciło
A kim był Dworcow i dlaczego w każdym mieście ma swoją ulicę?
MaW
> Podobnie jak wodę sodową Sodow, maszynę parową Parow, farbę ftalową Ftalow
Maszynę parową wymyślił znany uczony radziecki Watow.
Stirlitz budzi się z makabrycznym bólem głowy. Mętnym wzrokiem spogląda
wokół: na stole bateria pustych butelek, obok naga posiniaczona kobieta,
poza tym koszmarny bałagan, połamane krzesło...
Uśmiecha się radośnie. W tym dniu, dniu Armii Czerwonej, zachował się jak
prawdziwy radziecki oficer.
Czwartek
Wypu�cili nas wi�c poszli�my na lotnisko zrobi� zrzutk�.
Zebrali�my ok miliona dolar�w i pojechalismy po gorza��.
Sobota
Nikt nie pami�ta pi�tku. Trz�s� nam si� r�ce. Przyjecha�a telewizja.
Kto� ich ostrzela�, bo nie mieli ze sob� w�dki.
Niedziela
Jeden z pasa�er�w zaproponowa� zmian� lokalu i zaprosi� do siebie.
Jest plantatorem zi�. Jak tylko piloci wytrze�wiej�, lecimy do Meksyku.
tax:
Blondynka startuje w teleturnieju.
Prowadz�cy zadaje pytanie:
- Myli siďż˝ tylko raz.
Blondynka na to:
- Brudasy
--
VomitroN
" All those moments will be lost in time, like... tears in rain "
> A tryby wymy�li� znany uczony radziecki Trybow. A jodlowanie - te� Trybow
> jak mu jaja w tryby wkr�ci�o
>
> A kim by� Dworcow i dlaczego w ka�dym mie�cie ma swoj� ulic�?
A ja wiem, �e Zemsta to by�a Fredry...
.
.
.
.
.
Ale kto to by�a ta Fredra i za co si� w�a�ciwie m�ci�a?
--
Konrad Bechler
konrad (at) konsol (dot) eu
wer
Z maszyn� parow� to by�o ciekawiej. Nie wymy�li� jej ani Watt, ani wg s�usznej ideologicznie wersji
Po�zunow (tak si� nazywa� ten rosyjski konstruktor). Watt tylko poprawi� maszyn� Newcomena, kt�ra
by�a do�� prymitywna. Po�zunow wg opowie�ci stworzy� w�asn� maszyn�. Nied�ugo po jej uruchomieniu
zmar� (gru�lica czy co� takiego), by�o to gdzie� na g��bokiej prowincji, chyba nawet bli�ej Syberii.
Maszyna popracowa�a niewiele d�u�ej ni� jej konstruktor. Zepsu�a si� do�� szybko, pow�d by� do��
ciekawy. Przetar�y si� sk�ry uszczelniaj�ce t�oki (wot tiechnika i precyzja obr�bki metalu). Nikt
nie chcia� i nie potrafi� tego poprawi�. Z radiem i s�ynnym Popowem by�o jeszcze ciekawiej, nie
jakie radio popowa, kt�ry wynalaz� je przed Marconim to by�a szklana rurka wype�niona opi�kami
�elaza. Poddana dzia�aniu fal elektromagnetycznych zaczyna�a przewodzi� pr�d i przewodzi�a go
ci�gle, �eby przesta�a trzeba by�o j� uderzy� lekko m�oteczkiem. Dobrze, �e do u�ytku wesz�y jednak
radia Marconiego, inaczej by�my siedzieli przy radiu z m�oteczkiem i ca�y czas stukali w t� cholern�
rurkďż˝.
Tax, a mo�e i nie, w ka�dym razie nawi�zuj�cy...
Na UJ by� wyk�ad o marksi�mie dla cia�a naukowego, ca�y czas pada�o sformu�owanie, marksizm jest
kluczem do nauk przyrodniczych, marksizm jest kluczem do nauk humanistycznych, marksizm jest kluczem
do nauk �cis�ych, w ko�cu jeden ze s�uchaczy nie wytrzyma�, wsta� i powiedzia�:
Chcia�bym zwr�ci� uwag� koledz�, �e klucz pasuj�cy do ka�dego zamka nazywamy wytrychem!
z internacjonalistycznym pozdrowieniem
wer
A mahalas ?
.
.
.
.Srodek transportu. Jedzie kowboy mahalasem...
> Z maszyną parową to było ciekawiej. Nie wymyślił jej ani Watt, ani wg
> słusznej ideologicznie wersji Połzunow (tak się nazywał ten rosyjski
> konstruktor). Watt tylko poprawił maszynę Newcomena, która była dość
> prymitywna. Połzunow wg opowieści stworzył własną maszynę. Niedługo po jej
> uruchomieniu zmarł (gruźlica czy coś takiego), było to gdzieś na głębokiej
> prowincji, chyba nawet bliżej Syberii. Maszyna popracowała niewiele dłużej
> niż jej konstruktor. Zepsuła się dość szybko, powód był dość ciekawy.
> Przetarły się skóry uszczelniające tłoki (wot tiechnika i precyzja obróbki
> metalu). Nikt nie chciał i nie potrafił tego poprawić. Z radiem i słynnym
> Popowem było jeszcze ciekawiej, nie jakie radio popowa, który wynalazł je
> przed Marconim to była szklana rurka wypełniona opiłkami żelaza. Poddana
> działaniu fal elektromagnetycznych zaczynała przewodzić prąd i przewodziła
> go ciągle, żeby przestała trzeba było ją uderzyć lekko młoteczkiem.
> Dobrze, że do użytku weszły jednak radia Marconiego, inaczej byśmy
> siedzieli przy radiu z młoteczkiem i cały czas stukali w tę cholerną
> rurkę.
Tak, ciekawa historia, ale prawdopodobnie było jeszcze ciekawiej. Radio
wymyślił Tesla, a Marconi popełnił plagiat kopiując pomysł Tesli :
http://pl.wikipedia.org/wiki/Nikola_Tesla
Po opublikowaniu przez Maxwella teorii elektromagnetyzmu Tesla wpadł na
pomysł konstrukcji cewki wysokonapięciowej i następnie zauważył że wysyła
ona bardzo silne fale elektromagnetyczne. Zaczął pracować nad urządzeniem,
które mogłoby te fale odbierać. Początkowo chciał na tej podstawie
skonstruować urządzenia do przesyłu prądu elektrycznego bez użycia
przewodów, lecz później wpadł na pomysł skonstruowania urządzenia do
przesyłu za pomocą tych fal dźwięku. Patent na to urządzenie był gotowy w
1900 roku, jednak ubiegł go w tym o kilka dni Marconi.
Tesla walczył z Marconim o patent na radio, dowodząc, że wynalazek
Marconiego stosuje bez jego zgody wcześniej opatentowaną przez Teslę cewkę,
ale długie procesowanie się doprowadziło Teslę do bankructwa. Ostatecznie
dobił Teslę fakt przyznania Marconiemu nagrody Nobla za skonstruowanie
radia, mimo iż korzystał on przy tym z teorii stworzonych przez Teslę.
Ironią losu jest to, że ostatecznie odwołanie Tesli w sprawie patentu na
radio do sądu najwyższego USA zostało wygrane już po śmierci samego Tesli w
1943 roku.
TAX (tylko dla wzrosłych)
Rżewski i Wasiljew jechali konno na obchód garnizonu. Wasiljew był
skacowany, więc wyciągnął z torby butelkę staropolskiej wódki:
- Poruczniku Rżewski! Jebniemy "siwuchę"?!
Rżewski nie odwracając głowy:
- Nieee... Ja już gniadą dzisiaj jebał.
A cichec??
.
.
.
.
To rodzaj białej broni. No bo przecierz cysorz......
.......Potem ciotkę otruć każe
Albo cichcem zakłuć stryjca..........