Trefniś
unread,Jul 4, 2017, 11:52:55 AM7/4/17You do not have permission to delete messages in this group
Either email addresses are anonymous for this group or you need the view member email addresses permission to view the original message
to
Cześć!
Rozpoczynamy biesiadę kulturalnie, szukaliśmy "Polskiego słownika
pijackiego" Tuwima, ale bezskutecznie.
Musieliśmy zacząć od:
"Księga toastów i humoru biesiadnego" Leszek Bubel.
Toasty staropolskie i ludowe:
Sto lat zdrowia, beczka wina, dobry sąsiad i dziewczyna!
Kto pije, ten łebski,
Kto pości, ten kiepski!
Albo pij, albo się bij! (Salomon Rysiński, 1618 rok, Przypowieści Polskie)
Przyjaźń dar to drogi nieba,
jak jest wódka - słów nie trzeba!
Wypił! Wypił i nic nie zostawił!
Bodaj go, bodaj go Bóg pobłogosławił!
Kto kocha muzy
niech po dziewięć pije,
a po trzy łyknie,
kto kocha gracyje.
(Adam Naruszewicz, 1773 rok)
Każdy biedy zapomina,
kiedy zetnie flachę wina!
(według Bohomolca)
Zapałka na dwoje, butelka na
raz - dla nas w sam raz.
(dawne galicyjskie)
Hej, panowie, kielich w dłoń!
Bolszewika goń, goń, goń!
(lwowskie, przeróbka z ułańskiego)
Dla szklaneczki i dziewczyny nie rachuje się godziny!
(krakowskie z końca XIX wieku)
Krew to nie woda,
majtki nie pokrzywy,
wypijcie chłopcy,
póki ktoś z nas żywy!
(z piosenki kuligowej z XVIII wieku)
I dwudziestowieczny, powojenny:
Parle, parle, zaschło w gardle!
(podobno ulubiony tekst Jana Himilsbacha, pasuje do niego)
Proponuję, żebyście zamieszczali toasty i humor pijacki (a co, "biesiadny"
kojarzy się z obrzydliwym disco-polo, wolę pijacki!).
Gdyby komuś nie pasowało, taks klasyczny:
Późno, wraca pijany mąż do domu. W drzwiach wściekła żona:
- Gdzie byłeś!?
- Na cmentarzu...
- O matko, co się stało? Umarł ktoś?
- Nie uwierzysz... Wszyscy!
--
Trefniś