Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

papa

152 views
Skip to first unread message

Sradowazy hr. Szczydoniecki

unread,
May 31, 2012, 3:48:10 AM5/31/12
to
Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu
zwrócił się do małej dziewczynki:
- Umiesz się żegnać, dziecko?
- Umiem. Do widzenia.

JO

to fakt autetyczny ta dziewczynka to Wasza koleżanka Liljana C

Liliana Cichocka

unread,
May 31, 2012, 5:38:45 AM5/31/12
to
W dniu 2012-05-31 09:48, Sradowazy hr. Szczydoniecki pisze:
Waść mnie zasmucasz... :(
Prze Państwa, on łże !!! Żadenego xiedza nigdy do domu nie wpuszczałam !!


Smutno mi Boże,
Kiedy patrzę na to łoże,
Którego brzegiem
Maszerują pchły szeregiem.
Gdy myślę,
iż jedna z nich ugryźć mnie może -
Smutno mi Boże...

--

\\\\ |||||| ////
=( @ @ )=
oOOo--(..)--oOOo---------------------
^^^^^^ Pozdr.Lila
-------------------------------------------------

Marsjanin

unread,
May 31, 2012, 4:01:25 PM5/31/12
to
W dniu 31.05.2012 11:38, Liliana Cichocka pisze:

> Smutno mi Boże...
>
> --
>
> \\\\ |||||| ////
> =( @ @ )=
> oOOo--(..)--oOOo---------------------
> ^^^^^^ Pozdr.Lila
> -------------------------------------------------

I zaś się znów swojsko tak zrobiło. :)

anegdotax:

Hitchcock był bardzo wymagającym reżyserem. Kiedyś na planie filmowym
wykrzyknął do odtwórcy głównej roli, który miał "umrzeć":
- W pańskim umieraniu nie ma za grosz życia!

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

Szuwaks

unread,
Jun 1, 2012, 1:20:37 PM6/1/12
to
WItam,

Użytkownik "Sradowazy hr. Szczydoniecki" <orn...@gmail.com> napisał w
wiadomości
news:4a716e19-e005-47cd...@v9g2000vbc.googlegroups.com...

> to fakt autetyczny

Jak by fakt mógłby być nieautentyczny -:))))

Taksówka:

Rysiu, gdzie Ty byłeś jak wzrost dawali????
Stałem w kolejce po chuje!
I co biedaku? Też zabrakło?

--
Pozdrawiam
Szuwaks

Przemek Lipski

unread,
Jun 1, 2012, 1:24:38 PM6/1/12
to

Użytkownik "Szuwaks" <Szu...@go2.pl> napisał w wiadomości
news:jqatla$bbj$1...@inews.gazeta.pl...
>
> Jak by fakt mógłby być nieautentyczny -:))))

Oczywiście, że może - przeczytaj Fakt, albo inny Superekspres

tax:

Spotykają się dwie przyjaciółki:
- Ale schudłaś!
- Mąż mnie zdradza i tak cierpię
- To się rozwiedź!
- Nie mogę, muszę jeszcze schudnąć 8 kilo.


Gajos

unread,
Jun 1, 2012, 2:14:26 PM6/1/12
to
W dniu 2012-05-31 22:01, Marsjanin pisze:
> W dniu 31.05.2012 11:38, Liliana Cichocka pisze:
>
>> Smutno mi Boże...
>>
>> --
>>
>> \\\\ |||||| ////
>> =( @ @ )=
>> oOOo--(..)--oOOo---------------------
>> ^^^^^^ Pozdr.Lila
>> -------------------------------------------------
>
> I zaś się znów swojsko tak zrobiło. :)

Ponoć Szamil ma jeszcze wpaść! ;>>>

TAXIdo:
- Cześć! A gdzie Twój kolega?
- Niedźwiedź go porwał.
- Coś Ty! Gdzie?
- W różne strony...

--
GJS

maruda

unread,
Jun 1, 2012, 3:12:47 PM6/1/12
to
W dniu 2012-05-31 11:38, Liliana Cichocka pisze:
> W dniu 2012-05-31 09:48, Sradowazy hr. Szczydoniecki pisze:
>> Do domu przyszedł ksiądz z kolędą. Po modlitwie i poświęceniu domu
>> zwrócił się do małej dziewczynki:
>> - Umiesz się żegnać, dziecko?
>> - Umiem. Do widzenia.
>>
>> JO
>>
>> to fakt autetyczny ta dziewczynka to Wasza koleżanka Liljana C
>
> Waść mnie zasmucasz... :(
> Prze Państwa, on łże !!! Żadenego xiedza nigdy do domu nie wpuszczałam !!
>
>
> Smutno mi Boże,
> Kiedy patrzę na to łoże,
> Którego brzegiem
> Maszerują pchły szeregiem.
> Gdy myślę,
> iż jedna z nich ugryźć mnie może -
> Smutno mi Boże...
>
A mnie inna wersja po łebie się kołacze, niech posłuży za taksa (ostatni
taksowy tekst: "Wypierdolił nas urząd skarbowy Warszawa targówek na
kwotę 1900000. Dziękujemy ci zasrana Polsko") - guglać, świeże.

Smutno mi Boże,
gdy spać się położę,
a pluskwy łóżka brzegiem
maszerują szeregiem...
i gdy pomyślę,
że to ugyźć może -
smutno mi Boże.

(moim skromnym zdaniem - lepszy rytm, choć ja, Pani, techniczny jezdem...)



--
Dziękuję. Pozdrawiam Ten Maruda

Maćko

unread,
Jun 2, 2012, 6:04:22 AM6/2/12
to
Dnia 01-06-2012 o 21:12:47 maruda <mar...@null.com> napisał(a):

> Smutno mi Boże,
> gdy spać się położę,
> a pluskwy łóżka brzegiem
> maszerują szeregiem...
> i gdy pomyślę,
> że to ugyźć może -
> smutno mi Boże.
>
> (moim skromnym zdaniem - lepszy rytm, choć ja, Pani, techniczny
> jezdem...)

Smutno mi Boże,
gdy spać się położę,
pluskwy łóżka brzegiem
maszerują szeregiem...
i gdy pomyślę,
że to ugyźć może -
smutno mi Boże.

Niby nic, a brzmi lepiej.

TAX:

Pokłócili się pracownicy skarbówki i Poczty Polskiej, która z tych
instytucji bardziej wnerwia petenta. Doszło do bijatyki.
Wizyta w publicznym szpitalu, na policji i w sądzie spowodowała, że obaj
musieli przyznać się do porażki.


Jeden facet w urzędzie pośrednictwa pracy w Mielcu zobaczył anons
dotyczący pracy jako "Asystent Ginekologa". Żywo zainteresowany zapytuje
urzędnika o szczegóły. Urzędnik odpowiada że praca polega na przygotowaniu
kobiet do badania, a więc :
- pomoc kobietom rozebrać się, położyć je na łóżku
- następnie ostrożnie umyć ich "intymne miejsca"
- następnie zaaplikować krem do golenia i ostrożnie ogolić włosy tam na
dole
- i na koniec wmasować olejek w te miejsca które będą badane tak żeby
kobieta była gotowa do badania.
- pensja jest 5.300 złotych + dodatki, ale jak chcesz tę pracę, to musisz
pojechać do Bielska-Białej.
Facet pyta urzędnika :
- A wiec praca jest w Bielsku ?
- Nie - odpowiada urzędnik - praca jest w Mielcu, natomiast w
Bielsku-Białej jest koniec kolejki.....

--
Moją Operą jest klient pocztowy.

Pablo

unread,
Jun 4, 2012, 4:22:38 PM6/4/12
to
W dniu 2012-06-01 20:14, Gajos pisze:

>
> TAXIdo:
> - Cześć! A gdzie Twój kolega?
> - Niedźwiedź go porwał.
> - Coś Ty! Gdzie?
> - W różne strony...
>

Przychodzi dżdżownica do sąsiadki...
- Gdzie Twój stary?
- Wyciągli go na ryby

...:::WISKOLER:::...

unread,
Jun 5, 2012, 10:45:15 AM6/5/12
to
Dnia Mon, 04 Jun 2012 22:22:38 +0200, Pablo napisaďż˝(a):

> Przychodzi d�d�ownica do s�siadki...
> - Gdzie Tw�j stary?
> - Wyci�gli go na ryby

Dwie kury rozmnawiaj� na podw�rku:
- A tw�j to gdzie jest?
- Aaaa... grzebie coďż˝ przy samochodzie.
--
...:::WISKOLER:::...

Gestapowcy zaprowadzili Stirlitza na miejsce ka�ni.
- Twoje ostatnie s�owo? - pyta Mueller.
- Ko�czcie szybko! - hardo odpowiada Stirlitz.
Wszyscy gestapowcy sko�czyli. Mueller sko�czy� dwa razy...
0 new messages