pamieta ktoś inne takie "przysłowia"
pozdro
kuza
w ramach podatku charakterystyka imion meskich ;)
Adam - nudny i ma malego
Adrian - zazwyczaj krepy i oglada kreskówki
Albert - uroczy i smieszny, ale pedal
Aleksander - ladnie i madrze mówi, lasy na lapówki
Alfons - lubi prace w terenie
Alfred - onanista
Andrzej - wie, co dobre w zyciu, jada Wieprzmaki
Anatol - od urodzenia lysy i w pinglach, szuja
Arkadiusz - mysli, ze wszyscy go lubia, a jest na odwrót
Arnold - mieczak i ciota
Artur - kolezenski, sympatyczny, pomaga innym, totalny frajer
Bartek - gadula i nudziarz, lubi dziewczynki na wrotkach
Benedykt - lamus okropny, pewnie ksiadz
Bernard - moczymorda, zawsze wszystko wie najlepiej, czesto ksiadz lub
lekarz
Blazej - dziecinny i nudny, jezdzi maluchem
Bogdan - typowy Polaczek - lubi wypic i dac komus po mordzie
Boguslaw - twardy skurwiel, dupy sie do niego kleja
Bronislaw - lamus
Cezary - wkurwiajacy i dziecinny, ma glupie imie
Czeslaw - inteligentny typ, fajnie miec go za kumpla, jak juz sie
przyzwyczaisz do tego beznadziejnego imienia
Damian - nygus, wlóczy sie ze wszystkimi, zdecydowanie biseksualista
Daniel - uroczy gosc, sypia tylko z facetami
Darek- dealuje narkotykami i nosi kradzione ubrania
Dominik - grubas, który ciagle je cukierki i czekolade, sra obok kibla
Edward - chcialby duzo poruchac, ale mu sie nie uda, bo jest frajerem
Eugeniusz - wstydliwy
Ernest - pociagajacy na pierwszy rzut oka, ale straszna ciota
Eryk - marszczy freda regularnie
Feliks - chodzi na dziwki i ma wielkiego pytona
Filip - cichy gosc, ciagle tnie na komputerze
Franek - cichy i smieszny, latwo sie uzaleznia od narkotyków
Fryderyk - IQ 80, ciagle siedzi na silowni, jada sniadanie w McDonalds
Gabriel - wariat, strasznie pobozny
Gerard - lubi dac w morde za byle co, i za byle co, sam dostaje
Grzegorz - pocieszny i pogodny, mieszka na wsi (idzie Grzes przez wies)
Hilary - lubi dupy z malymi cyckami i chodzi w pinglach
Hipolit - lubi pracowac ze zwierzetami, ma slabosc do nagusów
Henryk - szlachetny i cnotliwy, ma slabosc do najtanszych jaboli
Ignacy - rzadkie imie i zacne, inteligentny typ, pedofil
Ildefons - bez komentarza
Jacek - wstydliwy i spokojny, smierdza mu nogi
Jan - samotnik, lubi torturowac zwierzeta
Jarek - spokojny gosc, dobry kumpel, lubi poruchac starsze panie
Jeremi - chuligan i cpun
Jerzy - inaczej Jurek, jak ma wódeczke, to wszystko zalatwi
Joachim - zyd jak z Kuriera wyciety
Kacper - bardzo seksowny i mega-pozer
Karol - spoko kumpel, swietnie gra w pilke
Kazimierz - lubi poruchac, ale niestety dziewczyny maja go za przypala
Klemens - czytaj "frajer"
Konrad - kazdemu moze skopac dupe
Kuba - Kuba tez
Krzysztof - lubi glaskanie, maly, ale zwinny technik...
Lech - bucowaty wasacz
Leon - lysy i pedal
Leszek - stale i wytrwale dazy do sukcesu, pracowity, ma slabosc do dzieci
Lubomir - kurdupel, porywa sie z motyka na slonce
Lucjan - panienka przebrana za chlopaka
Lukasz - geniusz komputerowy, falszywy tatuaz
Maciej - spokojny i powazny, pierdzi przy paniach
Marek - cichy i grzeczny, ale jak sie najebie, to wszystko rozpierdala
Marcin - przystojny i elokwentny, czesto ostrzy sobie Pinokia
Marian - szarmancki, dowcipny, w nocy lubi wyjac sasiadowi radio z samochodu
Mariusz - ma mila mame i kolekcje dmuchanych lalek do dymania
Mateusz - usportowiony, silny, szybki, inteligentny, ideal chlopaka...
Maurycy - lubi strzelic minete
Michal - przystojny, ale straszna sknera
Mieczyslaw - jezdzi kradziona fura i wali w morde (takze dziewczyny)
Mikolaj - wieczny mysliwy, nigdy nie rucha
Miroslaw - dresiarz z przedmiescia, ciagle najebany
Milosz - strasznie mily gosc, ale nigdy sobie nie poruchal i pewnie nie
porucha
Nikodem - do rany przylóz, ale trzeba z nim uwazac, po alkoholu
nieobliczalny
Norbert - czytaj "bloker"
Olaf - piwo i telewizor, krótkowidz, pojebus
Oskar - dobre imie dla psa
Olgierd - mily i uczuciowy, wyruchalby ci siostre
Pankracy - nikt sie tak nie nazywa, ten wyraz znalazl sie tu przez pomylke
Patryk - bardzo chcialby sobie poruchac, wiec ciagle pokazuje obcym ludziom
fiuta
Pawel - madry i przystojny, duzo... i opowiada potem kumplom
Piotr - spokojny i mily, dziewczyny przy nim zawsze czuja sie jak dziewice
Przemyslaw - super qmpel mozna na nim polegac
Radek - zimny skurwiel wsród kumpli, pantofel dla dziewczyn
Rafal - wysoki, przystojny, dobrze zarabia i wszystko wydaje na dziwki
Remigiusz - najbardziej lubi bawic sie sam, ze "swoim" i w swoim pokoju 4
Roman - arogancki buc, kiepski w lózku a mysli, ze jest ogierem
Robert - calymi dniami gra "w noge", albo oglada mecze w TV (z piwem)
Rudolf - ma rodziców w Niemczech i pale z matematyki
Ryszard - równy chlop i dobry kumpel, niezle potrafi sie najebac
Sebastian - ma male jajca i zadnych przyjaciól
Sergiusz - spokojny i mily, mamisynek, rucha tylko "na zwierzaka"
Seweryn - szuja
Slawek - barman, który wiecej wypija, niz serwuje i oszukuje w rachunkach
Stanislaw - przystojny, swiatowy, duzo podrózuje, malo rucha
Sylwester - lubi poruchac, ale raz do roku
Szymon - smierdzacy kudlacz, zawsze wisi kumplom kase
Tadeusz - wesoly, pogodny, mieczak
Teodor - ma mysli samobójcze
Tomasz - duzo imprezuje, zna mnóstwo ludzi i wszystkim wisi kase
Tycjan - wysoki i inteligentny, oszwabi cie i nawet sie nie polapiesz
Tytus - troche skurwiel, ale dupy go lubia
Urban - wcale nie swiety, dziwki, wino, spiew, to jego zywioly
Wacek - kloszard, lubi lizac okruchy z chodnika
Waldek - zarozumialy i obrazalski, ciagle siedzi w kryminale
Wieslaw - cieply misiek, jak ma kase jest fajny, jak jej nie ma, na
wszystkich leje
Wiktor - Rusek, jak sie patrzy
Wilhelm - mysli, ze zdobedzie wszystkie dupy, a nigdy nie porucha
Wladek - gruby, dziwkarz i niewyraznie mówi (i mysli)
Wlodek - patrz Zenek
Wojciech - cicha woda, duzy pyton
Zbyszek - slodki i potulny, pedal
Zdzisek - cichy, z wasem, mieszka w malym miasteczku
Zenek - cieciu
Zygmunt - lubi wypic browara lub dziesiec (browarów)
"Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak wystaw rogi"
p.
--
Krzysztof Żołnowski
yOyO-@ąścia-T
"Krzysztof - lubi głaskanie, mały, ale zwinny technik..."
> pamieta ktoś inne takie "przysłowia"
"Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak wystaw rogi"
p.
--
"Krzysztof - lubi głaskanie, mały, ale zwinny technik..."
yOyO-@ąśćia-T
gg: 448789
Kto pod kim dolki kopie, temu pan bog daje, a kto rano wstaje ten sam
w nie wpada.
Komu w droge, temu jablko od jabloni.
--
Johnny
Inny mix...
> "Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak wystaw rogi"
Gdyby kózka nie skakała, to by ślimak chuj Ci w dupe.
tax:
Młode małżeństwo miało papugę, która komentowała ich wyczyny w łóżku.
Któregoś wieczora wkurzony facet wsadził łeb papugi miedzy żeberka
kaloryfera. Wieczorem, gdy kładli się spać, niechcący ze stolika
spadła
łyżeczka od herbaty na kołdrę.
Żona mówi:
- Nie martw się, popchnij nogą.
A papuga na to:
Łeb ukręcę, ale kurwa ten numer muszę zobaczyć!
--
e! | Verba - Pamietasz
Na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje.
Nie rób drugiemu między drzwi.
Jak cię widzą... to pracuj.
--
Dominik (& kąpany)
"Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie zabrać." (Stanisław Jerzy Lec)
Wyrażam wyłącznie prywatne poglądy, do czego mam prawo zgodnie z Art. 54 Konstytucji RP
Gość w dom - żona w ciąże
Komu w drogę temu skorupka za młodu wiatr w oczy
czym chata bogata tym goście wymiotują
jak sobie pościelesz... to mnie zawołaj
gdzie dwóch się bije tam trzeci przyjmuje zakłady
gdzie dwóch się bije tam trzeci dzwoni po pogotowie
Gregor
pozdro
"Wszędzie dobrze, ale domu nie mamy".
dc
Komu w drogę, temu rower.
Komu w drogę, temu trampki zajebali.
--
Cybernetic Robotic Android Intended for Gratification
mailto:m.ciesla at gmail.com | jid: mariusz at nerd.pl | pgp: 0x0E81A915
GCS/M d- s:+>: a-- C++ L+++>$ P++ E--- W++ N++ w-- M+ PGP++ !tv
b++ DI++++ y? r+>++ G++ R+ X++ V- e>+
Troche off topic, przypomnialo mi sie:
Po dlugim okresie nieobecnosci wraca do domu maz - kierowca tirow.
Mowi do żony: Czesc kochanie, dawno mnie w domu nie bylo, zrob mi loda...
Zona kleka, i zaczyna mu robic.
Maz po chwili stwierdza: No.. wszedzie dobrze ale w domu najlepiej...
Komu w droge, temu czapka.
--
begin 700 lol.exe
Computer games don't affect kids; I mean if Pac Man affected us as kids,
we would all be running around in darkened rooms, munching magic pills
and listening to repetitive electronic music.
Kto pod kim dolki kopie temu Pan Bog daje,
A kto rano wstaje ten sam w nie wpada.
pzdr
robbi
I wszystko :)
Kto rano wstaje ten sie chuja wyspi.
Przychodzi do domu bardzo zmęczony grabarz : a jego żona co ci się Heniu
stoło ..dużo pogrzebów....że taki padnięty jesteś....
-Nie miałem tylko jeden
-No to nie przesadzaj
-No ale chowalismy kierownika skarbówki....i jak go zakopaliśmy to były
takie brawa że mysieliśmy bisować siedem razy!!!!
--
Kri100v
nie ma tego zlego coby na dobre nie wyszlo szydlo z worka i pomaszerowal
dalej.
niosl wilk razy kilka, ponioslo i wilka.
Jak Bog Kubie, tak Kuba Stanom Zjednoczonym.
tax incl. mam nadzieje
jazzus
Jak Kuba Bogu tak Bog kubanczykom
--
<kotos>
Rowerkowa strona
http://www.rowerki.info/
No przypomnialo mi sie jeszcze: "Ruchal wilk razy kilka, i zruchali i wilka"
Biednemu to zawsze wiatr w oczy, droga pod górę, nóż w plecy i chuj w dupę...
Nie ma tego złego, coby kózka nie skakała.
--
# M.S.Z. # Niezależnie od tego, jak wielki jest
# Mechanical # twój sukces, czy jak tragiczna klęska,
# Synthetic # mniej więcej miliard Chińczyków ma
# Zombie # to głęboko... -- Lazlo
> "Kto rano wstaje, ten leje jak z cebra"
>
> pamieta ktoś inne takie "przysłowia"
Na pochyle drzewo i Salomon nie naleje
Kto pod kim dolki kopie temu Pan Bog daje
a kto rano wstaje ten w nie wpada...
tax.incl
Pzdrwm
Woocash
Tym chata bogata, co ukradnie tata.
tax
- Tatusiu, dlaczego my tak późno przyszliśmy do tego sklepu na zakupy?
- Nie gadaj tyle, piłuj kłódkę......
c.
1)Kto pod kim dołki kopie - ten ma z tego dużo korzyści.
2)Leje jak wół do karety.
Niechętne - podatek:
Dzwoni telefon. Mąż mówi do żony:
- Jak do mnie to powiedz, że nie ma mnie w domu.
Żona odbiera i mówi:
- Mąż jest w domu.
Mąż:
- Czemu tak powiedziałaś, przecież mówiłem Ci że...
- Bo to był telefon do mnie! - odpowiada żona.
BP
im dalej w las tym wiecej butelek
Nie wsadzaj palca gdzie ci niemilo.
pozdrawiam
pluton
Pewna bogata damulka zauwazyla na ulicy biedaka,
ktory zebral o cos do jedzenia.
Zal jej sie zrobilo i zaprosila biedaka do swojego domu,
zeby go nakarmic i napoic.
Kiedy biedak juz sie najadl i napil, damulka pomyslala,
ze mozna by mu dac... cos wiecej.
Biedak oczywiscie sie zgodzil, rozebrali sie
i szykuja sie do 69 z damulka na gorze.
I w tym momencie damulce sie zebralo i ... prrrrr -
glossno puscila baka.
Jaki z tego moral ?
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
moral jest w pierwszym zdaniu tego postu :)
pozdrawiam
pluton
Komu w droge, temu zapomoge :)
sam wymyslilem :)
pozdrawiam
pluton
pozdrawiam
Zielony_Beret
> pamieta ktoś inne takie "przysłowia"
Ja osobiście uwielbiam:
"Jak sobie poźródlisz, tak sobie wodogrzmotniesz."
Mam nadzieje, że wystarczy jako tax..
--
"yyyyyyyyyyyyyyyyy"
Ostatnie słowa umierającego Lenina
Leje jak wół do karety
w.
Przychodzi facet do monopolowego
- Dzień dobry, nazywam się Jan Kowalski, poproszę pół litra żytniej.
- Proszę, ale nie musi mi się pan przedstawiać...
- Ale ja nie jestem anonimowym alkoholikiem!