kto wie, jak to się nazywa po polsku?
Ein Syndikus (auch: Syndikusanwalt od. Firmenanwalt) ist ein
Rechtsanwalt, der bei einem Anderen, regelmäßig einem Unternehmen,
einem Verband oder einer Stiftung angestellt ist. Gleichzeitig ist
er frei praktizierender Rechtsanwalt. Syndikusanwälte beraten ihren
Dienstherrn in der Regel in allen wirtschaftsrechtlichen
Fragestellungen, bis hin zu haftungs- und kartellrechtlichen Fragen
bei Unternehmenskäufen und -verkäufen. Ihre Arbeitgeber dürfen
deutsche Syndikusanwälte gem. § 46 Bundesrechtsanwaltsordnung nicht
vor Gericht oder vor einem Schiedsgericht anwaltlich vertreten.
Dzięki z góry
Staszek Gierlicki
--
Odpowiedzi proszę tylko przez listę (czytam ją).
Jeżeli wyjątkowo emailem, proszę usunąć ".spam" z adresu.
Bo kt\[ to wzmz]li; tak' bydur", [e do pisania po polsku potryebnz jest polski sterownik klawiaturz_
ja z prawem trochę na lewo, ale nie będzie to przypadkiem radca prawny?
Bo syndyk to chyba Konkursverwalter po naszemu.
> Dzięki z góry
bitte aus der postglazialen Ebene.
Waldem
Gdyby byc calkiem scislym, to chyba bylby to "radca prawny pozostajacy
w stosunku pracy". Choc i tu sa jeszcze pewne roznice, poniewaz
Syndikusanwalt moze - na ile rozumiem, bo pewien nie jestem - byc np.
obronca w sprawie karnej lub wystepowac w sprawie o rozwod, a radca
prawny tego robic nie moze.
>ja z prawem trochę na lewo, ale nie będzie to przypadkiem radca prawny?
>Bo syndyk to chyba Konkursverwalter po naszemu.
Niestety nie, radca prawny to Rechtsbeistand.
Wiem, bo kiedyś tłumaczyłem konferencję polskiej i niemieckiej izby
adwokackiej.
A syndyk (PL) to rzeczywiście Konkursverwalter (DE).
Tylko jak będzie Syndikus (DE) na (PL)?
Staszek
Nie wydaje mi sie, zebys mial racje. Zacznijmy od tego, ze czegos
takiego jak radca prawny w Niemczech nie ma. Radca prawny rozni sie od
adwokata dwoma podstawowymi cechami (1) obowiazuja go ograniczenia
przy sprawach karnych i rodzinnych i (2) moze pozostawac w stosunku
pracy, choc wowczas istnieja ograniczenia dotyczace reprezentowania
swojego wlasnego pracodawcy. W Polsce adwokat wykonujacy zawod nie
moze nigdy pozostawac w stosunku pracy. W Niemczech jest inaczej i
Syndikus jest adwokatem majacym ceche (2), nie ma natomiast cechy (1).
Stad odpowiada on mniej wiecej radcy prawnemu pozostajacemu w stosunku
pracy.
Natomiast Rechtsbeistand radcy prawnemu w sensie polskim nie
odpowiada. Jest to niejednorodna kategoria osob, ktore wyjatkowo, choc
nie sa adwokatami, moga w mocno ograniczonym zakresie udzielac pomocy
prawnej i w zasadzie nie wystepuja przy tym przed sadem. Chodzi tu o
doradcow ubezpieczeniowych, itp. Sa to bardziej "doradcy prawni" niz
radcy prawni w polskim rozumieniu tego slowa.
Dosc czesto mozna spotkac tlumaczenie radca prawny = Rechtsberater.
mniej wiecej. gdyby byc bowiem calkiem scislym, to nalezy uznac, ze wcale nie
jest konieczny stosunek pracy. § 46 BRAO mowi bowiem tylko o wykonywaniu
czynnosic "aufgrund eines ständigen Dienst- oder ähnlichen
Beschäftigungsverhältnisses" a wiec teoretycznie to nie musi byc wcale stosunek
pracy. choc akurat rozroznienia tego typu na gruncie polskim nie maja raczej
znaczenia.
w istocie funkcja takiego anwalta sprowadza sie do tego, czym zajmuje sie
typowy radca prawny zatrudniony w (zazwyczaj duzym) przedsiebiorstwie. pomimo
ze teoretycznie chyba byloby to dozwolone, raczej nie spotkalem sie nigdy z
tym, aby reprezentowal on kogokolwiek w sprawach karnych, rodzinnych czy tez w
ogole jakichkolwiek innych przed sadem. w odniesieniu do
pracodawcy/zleceniodawcy z ktorym pozostaje w stalej wspolpracy istnieje nawet
wspomniany wyzej zakaz reprezentowania przed sadem (§ 46 BRAO).
pozdro
Przemek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl