Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

PL>EN [poezja] Halina Poświatowska, Dzieł a I 253.

108 views
Skip to first unread message

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 1, 2004, 4:13:06 AM2/1/04
to
Moje następne tłumaczenie. Wszelkie uwagi mile widziane. Enjoy.

-- Marek

Halina Poświatowska canon in translation. Dzieła I 253. / DZIELA 1-2
(poems not in _Wiersze Wybrane_ (Selected Poems), Jan Zych ed. / DRAFT2)

untitled (***let me take up residence)
-------------------------------------------------------

let me take up residence
in the garden of your eyelashes
the oval of your face
is framed in a thin flutter
therefore my mouth will not touch it
so as not to frighten it off

in the garden of your eyelashes
sweet cherries have blossomed
suffocatingly hotly

obedient to my breaths
the last golden leaf
circling stuck lightly to the earth

the sky is burning
in the garden of your eyelashes

Halina Poświatowska d. 11 October 1967
translated from the Polish
by Marek Ługowski ma...@enteract.com
1 February 2004 Chicago, Illinois


***
-------------------------------------------------------

niech zamieszkam
w ogrodzie twoich rzęs
cienkim trzepotem
obrysowany owal twojej twarzy
wiec ustami nie dotknę
aby nie spłoszyć

w ogrodzie twoich rzęs
czereśnie okwitły
dusznie gorąco

posłuszny moim oddechom
ostatni złoty liść
krążąc lekko przywarł do ziemi

niebo płonie
w ogrodzie twoich rzęs

source:
Halina Poświatowska, _Dzieła, Poezja 1 and 2_
(_The Works, Poetry 1 and 2_),
Wydawnictwo Literackie, Kraków: 1997. Source language: Polish.

Copyright Information Data (CID):
Copyright by Teresa M. Porębska and Zbigniew Myga
Copyright by Wydawnictwo Literackie, Kraków 1997

- HalinaFAQ and translation repository -
http://twice22.org/HalinaFAQ/

--
http://users.rcn.com/marek/

Andrzej Szumski

unread,
Feb 1, 2004, 5:02:05 AM2/1/04
to

Użytkownik "Marek W. Lugowski" <ma...@enteract.com> napisał w wiadomości
news:401cc322$0$2674$61fe...@news.rcn.com...

> Moje następne tłumaczenie. Wszelkie uwagi mile widziane. Enjoy.
>
> -- Marek
>
> Halina Poświatowska canon in translation. Dzieła I 253. / DZIELA 1-2
> (poems not in _Wiersze Wybrane_ (Selected Poems), Jan Zych ed. / DRAFT2)
>
> untitled (***let me take up residence)
> -------------------------------------------------------
>
> let me take up residence
> in the garden of your eyelashes
> the oval of your face
> is framed in a thin flutter
> therefore my mouth will not touch it
> so as not to frighten it off
>
> in the garden of your eyelashes
> sweet cherries have blossomed
> suffocatingly hotly
>
> obedient to my breaths
> the last golden leaf
> circling stuck lightly to the earth
>
> the sky is burning
> in the garden of your eyelashes
>
> Halina Poświatowska d. 11 October 1967
> translated from the Polish
> by Marek Ługowski ma...@enteract.com
> 1 February 2004 Chicago, Illinois
============================
Całkiem nieźle podłożone wyrazy w relacji 1:1. Ja bym tylko kazał temu
ostaniemu złotemu liściowi przywrzec nie do globu (earth - nieważne że z
małej litery), tylko do ziemi (ground)....Zgodzisz się ze mną?
AS


Marek W. Lugowski

unread,
Feb 1, 2004, 5:29:52 AM2/1/04
to
Andrzej Szumski <and...@szumscy.com> napisał(a):

> Całkiem nieźle podłożone wyrazy w relacji 1:1. Ja bym tylko kazał temu
> ostaniemu złotemu liściowi przywrzec nie do globu (earth - nieważne że z
> małej litery), tylko do ziemi (ground)....Zgodzisz się ze mną?
> AS

Zgodzę się. (Wklejam polskie ogonki mysza w portalu gazeta.pl, więc może
nie wyjść dobrze, ale ponieważ robię to pod Linux PPC/Mozilla to może sie
udać. :))

Andrzeju, czy swoim pierwszym zdaniem wyrażasz dezaprobatę mojego tłumaczenia?

-- Marek


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Andrzej Szumski

unread,
Feb 1, 2004, 6:09:49 AM2/1/04
to

Użytkownik "Marek W. Lugowski" <smooch...@gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:bvikf0$glm$1...@inews.gazeta.pl...

> Andrzej Szumski <and...@szumscy.com> napisał(a):
>
> > Całkiem nieźle podłożone wyrazy w relacji 1:1. Ja bym tylko kazał temu
> > ostaniemu złotemu liściowi przywrzec nie do globu (earth - nieważne że z
> > małej litery), tylko do ziemi (ground)....Zgodzisz się ze mną?
> > AS
>
> Zgodzę się. (Wklejam polskie ogonki mysza w portalu gazeta.pl, więc może
> nie wyjść dobrze, ale ponieważ robię to pod Linux PPC/Mozilla to może sie
> udać. :))
>
> Andrzeju, czy swoim pierwszym zdaniem wyrażasz dezaprobatę mojego
tłumaczenia?
>
> -- Marek
==========================================
Ano rozejrzyj się po ogrodzie ... Twoich mozliwości tłumaczeniowych i
sprawdź na przykład, czy cherries mogą zakwitnąć.
Na ogół kwitną cherry trees.
Czy Poświatowska koniecznie musi być tłumaczona na zasadzie przepytywania
grupy pl.hum. tlum?
AS.


Marek W. Lugowski

unread,
Feb 1, 2004, 7:33:23 AM2/1/04
to
Andrzej Szumski <and...@szumscy.com> napisał(a):

> Ano rozejrzyj się po ogrodzie ... Twoich mozliwości tłumaczeniowych i
> sprawdź na przykład, czy cherries mogą zakwitnąć.
> Na ogół kwitną cherry trees.

Moga kwitnac cherries, jesli moga rosnac jako drzewa lub krzewy:

46. WILD BLACK CHERRY
.. 46. WILD BLACK CHERRY. Prunus serotina. (rose family). TOXICITY RATING:
High. ... PLANT DESCRIPTION: This cherry may grow as a tree or shrub. ...
www.vet.purdue.edu/depts/addl/toxic/plant46.htm - 6k - Cached - Similar pages

Tu nawet juz kwitna:

Beyond Eggs: Ways to Celebrate Oestara
.. head above ground. At Oestara, you can begin to feel spring: The crocuses
and daffodils are out; the cherries blossom. The air smells ...
www.widdershins.org/vol4iss8/03.htm - 13k - Cached - Similar pages


Z drugiej strony, moze lepiej wlasnie zeby kwitly cherry *trees*.
Pomysle nad tym, i bardzo dziekuje za uwage, ale raczej nie przyjmuje do
wiadomosci ze tlumacze zle bo u mnie cherries blossom a nie cherry trees.

> Czy Poświatowska koniecznie musi być tłumaczona na zasadzie przepytywania
> grupy pl.hum. tlum?

Niekoniecznie. Ale w ten sposob spotkalem sie z tlumaczeniami Ani i
wartosciowymi uwagami Hani -- jak i Twoimi. :)

Od lat przepytuje grupe rec.arts.poems, ale niestety, od pewnego czasu jest
tam prawie zero uwag na temat. Poniewaz wiersze HP sa krotkie, wydawalo mi
sie ze nikogo nie uraze podawaniem tych tlumaczen na grupe pl.hum.tlumaczenia,
a moze nawet zainteresuje osoby takie wlasnie jak Ania Sheridan, ktore od
czasu do czasu odpowiadaja na nie wlasnymi wersjami angielskojezycznymi.

Zreszta, taki wiersz tu i tam na pl.hum.tlumaczenia pozwala oczom odpoczac,
i fajniej jest. No nie? No powiedz, dlaczego nie? W koncu nadawanie ich tu
pomaga i mnie i byc moze innym -- a tlumaczenia HP przez udzial grupy staja
sie lepsze. Zestaw mojego tlumaczenia z oryginalem daje duzo przykladow
dobrego -- zazwyczaj -- tlumaczenia polskiego na angielski ktore moga sie
przydac innym.

elgar

unread,
Feb 1, 2004, 8:05:43 AM2/1/04
to
On Sun, 1 Feb 2004 12:33:23 +0000 (UTC), Marek W. Lugowski wrote in
<bvirmj$bic$1...@inews.gazeta.pl>:

> Od lat przepytuje grupe rec.arts.poems, ale niestety, od pewnego czasu jest
> tam prawie zero uwag na temat. Poniewaz wiersze HP sa krotkie, wydawalo mi
> sie ze nikogo nie uraze podawaniem tych tlumaczen na grupe pl.hum.tlumaczenia,
> a moze nawet zainteresuje osoby takie wlasnie jak Ania Sheridan, ktore od
> czasu do czasu odpowiadaja na nie wlasnymi wersjami angielskojezycznymi.
>

> -- Marek

Nigdy nie komentuję Marku Twoich przekładów, ale zawsze czytam z
przyjemnością, podobnie jak uwagi innych UGD. To bardzo dobrze, że na tym
forum pojawia się także cząstka poezji. Mnie przypomina, że przekład bywa
nie tylko rzemiosłem, ale i sztuką.

elgar

Anna Sheridan

unread,
Feb 1, 2004, 8:16:05 AM2/1/04
to
> > Czy Poświatowska koniecznie musi być tłumaczona na zasadzie
przepytywania
> > grupy pl.hum. tlum?
>
> Niekoniecznie. Ale w ten sposob spotkalem sie z tlumaczeniami Ani i
> wartosciowymi uwagami Hani -- jak i Twoimi. :)
>
>
> -- Marek

No to masz :-) (taki sliczny ten wiersz ze az sie balam go dotknac...)

let me live


in the garden of your eyelashes

thin flutter
sketches the oval of your face
I won't touch it with my lips
lest I startle

in the garden of your eyelashes

cherries had blossomed
stifling here and hot

following my breath
the last golden leaf
spiralled softly
and clings to the ground

sky is aflame


in the garden of your eyelashes

Ania
(zmien ombre na omberis)

Anna Sheridan

unread,
Feb 1, 2004, 8:29:56 AM2/1/04
to
>
> > Czy Poświatowska koniecznie musi być tłumaczona na zasadzie
przepytywania
> > grupy pl.hum. tlum?
>
> Niekoniecznie. Ale w ten sposob spotkalem sie z tlumaczeniami Ani i
> wartosciowymi uwagami Hani -- jak i Twoimi. :)
>
> Od lat przepytuje grupe rec.arts.poems, ale niestety, od pewnego czasu
jest
> tam prawie zero uwag na temat. Poniewaz wiersze HP sa krotkie, wydawalo
mi
> sie ze nikogo nie uraze podawaniem tych tlumaczen na grupe
pl.hum.tlumaczenia,
> a moze nawet zainteresuje osoby takie wlasnie jak Ania Sheridan, ktore od
> czasu do czasu odpowiadaja na nie wlasnymi wersjami angielskojezycznymi.

A moze dodasz na swojej stronie z tlumaczeniami opcje podsylania komentarzy
na temat wierszy nad ktorymi wlasnie pracujesz?

zbihniew aries

unread,
Feb 1, 2004, 9:43:37 AM2/1/04
to
> translated from the Polish

the Polish?

--
zbihniew

ICQ# 340170009
email: zbihniew[at]yahoo[dot]no
http://heevla.host.sk

'tis not this text that you read; it's only yourself

Hanna Burdon

unread,
Feb 1, 2004, 9:52:42 AM2/1/04
to
> > translated from the Polish
> the Polish?
Not again! Archiwum, zbihniew, archiwum! :-)

Hania


Mariusz Górnicz

unread,
Feb 1, 2004, 9:51:52 AM2/1/04
to
zbihniew aries wrote:
>
> > translated from the Polish
>
> the Polish?
>

Kilka dni temu to wyjaśniano. The Polish.

MG

zbihniew aries

unread,
Feb 1, 2004, 12:57:14 PM2/1/04
to
Użytkownik Hanna Burdon napisał:

>>> translated from the Polish
>>
>>the Polish?
>
> Not again! Archiwum, zbihniew, archiwum! :-)

juz juz, szukam, ale dziwi mnie to niezmiernie :D

aaa... no chyba ze tak (choc jeszcze nie wiem dokladnie jako ze dziwnym
trafem ow watek zostal poszatkowany przez google :-/ ale chwytam
koncepcye :D)

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 1:40:46 AM2/2/04
to
Anna Sheridan <om...@optusnet.com.au> napisał(a):

> A moze dodasz na swojej stronie z tlumaczeniami opcje podsylania komentarzy
> na temat wierszy nad ktorymi wlasnie pracujesz?
> Ania

Powiedz co masz dokladnie na mysli, bo ja i tak juz dostaje komentarze w
email, i to nie tylko na temat wierszy nad ktorymi wlasnie pracuje ale rowniez
na temat wierszy juz przetlumaczonych. Wychodze z zalozenia ze kazdy z nich
jest do poprawienia, i tak tez pisze w HalinaFAQ.

Poza tym, kazdy wiersz w uzupelnianych Dzielach...

Dziela 1 and 2 In Translation: The remaining canon (work in progress)
http://twice22.org/HalinaFAQ/Dziela1and2InTranslation/index.php

..zawiera w podpisie moj adres, ma...@enteract.com, a oprocz tego na dole
strony...

HalinaFAQ Readme (The Starting Point)
http://twice22.org/HalinaFAQ/WierszeWybraneInTranslation/info-help/README.html

..znajduje sie forma mailto z tym samym adresem. No i pod koniec samego

HalinaFAQ
http://twice22.org/HalinaFAQ/index.html

..pisze tak:

V. How to Expand or Correct the HalinaFAQ:
------------------------------------------

Post questions on rec.arts.poems or send them to Marek Lugowski
at ma...@enteract.com or 5445 Sheridan Road 3003, Chicago, IL 60640, USA.

..i to samo w wersji polskojezycznej, pod http://twice22.org/HalinaFAQ/pol.html .

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 2:02:30 AM2/2/04
to
Anna Sheridan <om...@optusnet.com.au> napisał(a):

> No to masz :-) (taki sliczny ten wiersz ze az sie balam go dotknac...)
>
> let me live
> in the garden of your eyelashes
> thin flutter
> sketches the oval of your face
> I won't touch it with my lips
> lest I startle
>
> in the garden of your eyelashes
> cherries had blossomed
> stifling here and hot
>
> following my breath
> the last golden leaf
> spiralled softly
> and clings to the ground
>
> sky is aflame
> in the garden of your eyelashes
>
> Ania
> (zmien ombre na omberis)

Bardzo fajne! Wydaje mi sie ze cos z tego wykorzystam. Ale dlaczego
opuszczasz "the", np. w "sky is aflame" -- bez "the" nie jest idiomatycznie.

Zastanawiam sie czy "startle" nie jest zbyt daleko od "sploszyc", a i
czy "aflame" nie jest zbyt poetycko jak na "lekki jak morska pianka" wiersz HP. :)

Zauwazylem ze przeczytalas "krazac lekko" a ja -- "lekko przywarl" w wersie

krazac lekko przywarl do ziemi

No i u Ciebie cherries tez kwitna, jak u mnie, tyle ze nie "sweet". Moze
to "sweet" lepiej opuscic. Ale dlaczego uzylas "had blossomed" zamiast
"have blossomed"?

No i "let me live" kojarze z "daj mi zyc" a HP napisala "niech zamieszkam",
i dlatego uzylem "let me take up residence". Ale o tym jeszcze pomysle.

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 2:42:32 AM2/2/04
to
Anna Sheridan <om...@optusnet.com.au> napisał(a):

> I won't touch it with my lips
> lest I startle

Wyglada na to ze "lest" nie moze byc uzyte w tym kontekscie bo nie nastepuje
wyrazenia okreslajacego obawe:

Definicja z Merriam-Webster Online, http://m-w.com/

One entry found for lest.

Main Entry: lest
Pronunciation: 'lest
Function: conjunction

: for fear that -- used after an expression denoting fear or apprehension
<worried lest she should be late> <hesitant to speak out lest he be fired>

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 3:42:24 AM2/2/04
to
Anna Sheridan napisała:

> lest I startle

I jeszcze jedna rzecz: "I startle" to intransitive sense. Wedlug slownika
Merriam Webster Online http://m-w.com/ -- to oznacza "I jump or move
suddenly". Zeby mialo sens "I scare it off" musi byc "I startle it",
transitive sense:

Main Entry: 1star&#183;tle
Pronunciation: 'stär-t&l
Function: verb

intransitive senses : to move or jump suddenly (as in surprise or alarm) <the
baby startles easily>
transitive senses : to frighten or surprise suddenly and usually not seriously

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 4:26:51 AM2/2/04
to
Dzieki, Andrzeju i Aniu -- poprawiona wersja (Dzieła I 253):

untitled (***let me take up residence)
-------------------------------------------------------

let me take up residence
in the garden of your eyelashes

a thin flutter frames


the oval of your face

my mouth will not touch it

for fear of spooking it

in the garden of your eyelashes

cherries have blossomed
suffocatingly hotly

obedient to my breaths
the last golden leaf

circling stuck lightly to the ground

the sky is burning
in the garden of your eyelashes


> Halina Poświatowska d. 11 October 1967
> translated from the Polish
> by Marek Ługowski ma...@enteract.com

2 February 2004 Chicago, Illinois

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 4:54:22 AM2/2/04
to

> Nigdy nie komentuję Marku Twoich przekładów, ale zawsze czytam z
> przyjemnością, podobnie jak uwagi innych UGD. To bardzo dobrze, że na tym
> forum pojawia się także cząstka poezji. Mnie przypomina, że przekład bywa
> nie tylko rzemiosłem, ale i sztuką.
>
> elgar

Dziekuje ślicznie! Mam jeszcze 103 wierszy do przetłumaczenia, jak i
Bajkę o sówce, która w dzień spać lubiła (całe 10 rymowanych stron).

-- Marek

--
http://users.rcn.com/marek/

Anna Sheridan

unread,
Feb 2, 2004, 5:35:29 AM2/2/04
to
>
> Bardzo fajne! Wydaje mi sie ze cos z tego wykorzystam. Ale dlaczego
> opuszczasz "the", np. w "sky is aflame" -- bez "the" nie jest
idiomatycznie.

Masz racje, natychmiast o tym pomyslalam, jak nacisnelam 'send'. Chociaz
moze niebo w tym ogrodzie to nie to samo niebo co nasze powszednie?

> Zastanawiam sie czy "startle" nie jest zbyt daleko od "sploszyc", a i
> czy "aflame" nie jest zbyt poetycko jak na "lekki jak morska pianka"
wiersz HP. :)

chyba tak, chcialam inaczej niz Twoje, zebys mial wybor. Kopiuje polska
wersje, probuje przelozyc, potem dopiero porownuje z Twoja i jak mam dwie
wersje jakiegos zwrotu z ktorych jedna jest jak u Ciebie, to wybieram te
druga. Staram sie tez uzywac jak najmniej slow. (jak w wierszu z misiem)


>
> Zauwazylem ze przeczytalas "krazac lekko" a ja -- "lekko przywarl" w
wersie
>
> krazac lekko przywarl do ziemi
>
> No i u Ciebie cherries tez kwitna, jak u mnie, tyle ze nie "sweet". Moze
> to "sweet" lepiej opuscic. Ale dlaczego uzylas "had blossomed" zamiast
> "have blossomed"?

jak sie zastanowic, to tak zle i tak niedobrze
have blossomed (popraw mnie, jak nie mam racji) - zakwitly i jeszcze
zakwitaja
had blossomed - zakwitly ale juz nie zakwitaja
a tymczasem w oryginale one 'okwitly' czyli przekwitly. Gdybys mial ten
wiersz nie przetlumaczyc, a namalowac, to jak by ten ogrod wygladal? Goraco
i duszno (tego sie nie da namalowac) jak w malinowym chrusniaku. Czeresnie
okwitly i nawet ostatni zloty lisc opadl. Drzewa czeresniowe stoja nagie
(gdzie te czeresnie?) - platki na ziemi (musza gdzies byc) i zlote liscie
przywarte do ziemi, nieruchome bo tam ani powiewu. Wiec ani had ani have
blossomed - moj stary Stanislawski pod okwitac mowi: to cease flowering, to
be past the flowering state, to shed its petals, to shed its blossom

>
> No i "let me live" kojarze z "daj mi zyc" a HP napisala "niech
zamieszkam",
> i dlatego uzylem "let me take up residence". Ale o tym jeszcze pomysle.

a mnie z this is where I live now itd. Take up residence to troche
pompatycznie - jak jaki ambasador. Moze jest cos pomiedzy, lodge? stay? Let
me stay in the garden...

Anna Sheridan

unread,
Feb 2, 2004, 5:45:46 AM2/2/04
to
>
> Powiedz co masz dokladnie na mysli, bo ja i tak juz dostaje komentarze w
> email, i to nie tylko na temat wierszy nad ktorymi wlasnie pracuje ale
rowniez
> na temat wierszy juz przetlumaczonych. Wychodze z zalozenia ze kazdy z
nich
> jest do poprawienia, i tak tez pisze w HalinaFAQ.
>
> Poza tym, kazdy wiersz w uzupelnianych Dzielach...
>
Bylam tam, widzialam. (tez lubie Jane Siberry).
Myslalam o 'okienkach' (takich do komentarzy etc o, jak tu:
http://www.doghause.com/sign.html (mam na mysli tylko okienko 'comments' na
koncu) - wiec dwa rownolegle takie okienka - w lewym polski oryginal (read
only) - w prawym miejsce na tlumaczenie czy uwagi. Pisanie e-mail jest
bardziej personalne, angazujace, ktos moze sie czuc oniesmielony czy chciec
zachowac anonimowosc (no comittment). Tak wymyslilam, bo wydaje mi sie, ze
musisz dostawac tony e-majli (na ktore wypada odpowiadac). Takie 'okienka'
nie wymagaja odpisywania, chyba, ze ktos sobie tego specjalnie zazyczy.

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 6:19:40 AM2/2/04
to
Anna Sheridan napisała:

> > "sky is aflame" -- bez "the" nie jest idiomatycznie.
>
> Masz racje, natychmiast o tym pomyslalam, jak nacisnelam 'send'. Chociaz
> moze niebo w tym ogrodzie to nie to samo niebo co nasze powszednie?

Nie ma znaczenia -- musi byc "the". Wstepujemy, natomiast, do jej swiata,
wiec to niebo jest jedynym niebem jakie mamy. The sky is aflame.

> Kopiuje polska
> wersje, probuje przelozyc, potem dopiero porownuje z Twoja i jak mam dwie
> wersje jakiegos zwrotu z ktorych jedna jest jak u Ciebie, to wybieram te
> druga. Staram sie tez uzywac jak najmniej slow. (jak w wierszu z misiem)

Dobrze! Jak najbardziej potrzebuje innych posuniec. Jesli chodzi o ilosc
slow, to ja z koleji czasem musze dodac zeby bylo zrozumiale i idiomatycznie
po angielsku. Ale tez staram sie uzywac jak najmniej slow.

> > No i u Ciebie cherries tez kwitna

> jak sie zastanowic, to tak zle i tak niedobrze


> have blossomed (popraw mnie, jak nie mam racji) - zakwitly i jeszcze
> zakwitaja
> had blossomed - zakwitly ale juz nie zakwitaja

Samo przez sie "had blossomed" nie daje dobrego rezultatu -- ale zobacz ponizej...

> a tymczasem w oryginale one 'okwitly' czyli przekwitly. Gdybys mial ten
> wiersz nie przetlumaczyc, a namalowac, to jak by ten ogrod wygladal? Goraco
> i duszno (tego sie nie da namalowac) jak w malinowym chrusniaku. Czeresnie
> okwitly i nawet ostatni zloty lisc opadl. Drzewa czeresniowe stoja nagie
> (gdzie te czeresnie?) - platki na ziemi (musza gdzies byc) i zlote liscie
> przywarte do ziemi, nieruchome bo tam ani powiewu. Wiec ani had ani have
> blossomed - moj stary Stanislawski pod okwitac mowi: to cease flowering, to
> be past the flowering state, to shed its petals, to shed its blossom

Doskonale zes mi zwrocila uwage na "okwitly". Cos z tym trzeba zrobic.
Tez wyciagnelem teraz starego Stanislawskiego -- to be past the flowering
stage -- to mozna ujac "to be out of bloom". The cherries are out of bloom.

> > No i "let me live" kojarze z "daj mi zyc" a HP napisala "niech
> > zamieszkam",
> > i dlatego uzylem "let me take up residence". Ale o tym jeszcze pomysle.
>
> a mnie z this is where I live now itd. Take up residence to troche
> pompatycznie - jak jaki ambasador. Moze jest cos pomiedzy, lodge? stay? Let
> me stay in the garden...

let me lodge


in the garden of your eyelashes

> Ania

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 7:57:24 AM2/2/04
to
Anna Sheridan <om...@optusnet.com.au> napisał(a):

> Myslalam o 'okienkach' (takich do komentarzy etc o, jak tu:
> http://www.doghause.com/sign.html (mam na mysli tylko okienko 'comments' na
> koncu) - wiec dwa rownolegle takie okienka - w lewym polski oryginal (read
> only) - w prawym miejsce na tlumaczenie czy uwagi. Pisanie e-mail jest
> bardziej personalne, angazujace, ktos moze sie czuc oniesmielony czy chciec
> zachowac anonimowosc (no comittment). Tak wymyslilam, bo wydaje mi sie, ze
> musisz dostawac tony e-majli (na ktore wypada odpowiadac). Takie 'okienka'
> nie wymagaja odpisywania, chyba, ze ktos sobie tego specjalnie zazyczy.
> Ania
> (zmien ombre na omberis)

To jest dosyc skomplikowany wzor. Musialbym nauczyc sie troche wiecej php
zeby wykonac oprogramowanie czegos takiego. W tej chwili moje archiwum po
prostu wyswietla pojedyncze strony (a jest ich kilkaset), ktore wygladaja tak
jak to co przesylam na grupe -- pojedyncze tlumaczenie i oryginal pod spodem,
albo pokazuja odnosniki url wszystkich stron z wierszami, w tabelce,
opcjonalnie z tytulami lub danymi tych plikow.

Czy mialas na mysli ze wszelakie uwagi lub tlumaczenia wpisane w okienka
"comments" powinny byc zamieszczane na poszczegolnych stronach z
wierszami, niby ze czyniac z nich takie ksiegi gosci, czy tylko byly
kierowane do mnie prywatnie?

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 8:25:24 AM2/2/04
to
Trzecia wersja, po rozmowie z Anią (Dzieła I 253):

untitled (***let me lodge)
-------------------------------------------------------

let me lodge


in the garden of your eyelashes

a thin flutter
frames the oval of your face


my mouth will not touch it

for fear of spooking it

in the garden of your eyelashes
the cherries are out of bloom
it is suffocatingly hot

obedient to my breaths
the last golden leaf

circling stuck lightly to the ground

the sky is burning
in the garden of your eyelashes

> Halina Poświatowska d. 11 October 1967
> translated from the Polish
> by Marek Ługowski ma...@enteract.com

2 February 2004 Chicago, Illinois

Anna Sheridan

unread,
Feb 2, 2004, 4:28:29 PM2/2/04
to
>
> Czy mialas na mysli ze wszelakie uwagi lub tlumaczenia wpisane w okienka
> "comments" powinny byc zamieszczane na poszczegolnych stronach z
> wierszami, niby ze czyniac z nich takie ksiegi gosci, czy tylko byly
> kierowane do mnie prywatnie?
>
Myslalam, zeby do ciebie - np masz wiersz (albo dwa-trzy) na takiej stronie
na jakis czas (ten wiersz tu bedzie do... (data)). Widzialam, ze masz studia
komputerowe, wiec myslalam, ze to bedzie dla ciebie 5 minut :-). Moglbys
wtedy miec takie 'okienko' bezposrednio na twojej 'small garlic press'
stronie, a pod tym linki tak, jak masz teraz. Tak na zachete. A tak z
ciekawosci - duzo ludzi do ciebie pisze o Poswiatowskiej po wizytach na
twojej stronie?

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 2, 2004, 5:37:40 PM2/2/04
to
Anna Sheridan napisała:

> A tak z ciekawosci - duzo ludzi do ciebie pisze o Poswiatowskiej
> po wizytach na twojej stronie?

Nie tak duzo. Rzadko. I jak pisza to prosza o wykorzystanie wierszy lub
tlumaczen. Czasami ktos ma pytanie na temat tlumaczenia. Znacznie czesciej
ludzie po prostu wyszukuja na stronie Search/Szukaj.

No dobrze, zastanowie sie jak te okienko "comments" dolaczyc do tlumaczen.

Anna Sheridan

unread,
Feb 3, 2004, 3:21:10 AM2/3/04
to
> the cherries are out of bloom

Bardzo ladnie wybrales - reszta zreszta tez

Marek W. Lugowski

unread,
Feb 3, 2004, 5:04:09 AM2/3/04
to
Anna Sheridan <om...@optusnet.com.au> napisał(a):

Dziękuję Ci ślicznie! Za pomoc w tłumaczeniu jak i za pomysł "okienka",
bo widzisz, już jest zrobione i czeka na Ciebie. :)

http://twice22.org/HalinaFAQ/comments.html

A jest osiągalne ze strony:

która natiomiast jest osiągalna ze strony:

Halina Poświatowska (HalinaFAQ at ma...@enteract.com)
http://twice22.org/HalinaFAQ/

:)

0 new messages