Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Reforma ortografi nie upadła

3 views
Skip to first unread message

Stokrotka

unread,
Sep 4, 2011, 4:06:35 PM9/4/11
to
(tekst w nowej ortografii: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)

Ten szkolny miesiąc powinien wszystkim uświadomić, że są ważniejsze sprawy
od ortografi.

Ortogrfia być może będzie uproszczona, zmieniona. Ortografia to kwestia
umowna.
Więc nie warto się uczyć ortografi, lepiej iść na lody lub na spacer.

A co nowego?
W wakacje na stronie http://reforma.ortografi.w.interia.pl/ w zakładce
"Inne" nowa wersja syntezatora mowy. Jakość średnia, ale cena niska.

_______________
A oto pszypomnienie reguł nowej ortografi:

1. Zamianie ch na h;
2. Zamianie ó, na u;
3. Likwidacji rz popszez:
3A. Zamianę -prz-,-trz-,-krz-,-hrz-
na: -psz-,-tsz-,-ksz-,-hsz- ;
3B.Pozostałe rz zostaną zamienione na ż;
4. Zamianie -ii na -i, na końcu wyrazu;

Czyli piszesz prawie jak słyszysz !
REFORMA NIE ZMIENIA ŻADNEJ REGUŁY OKREŚLAJĄCEJ CZYTANIE.

5. Uproszczenie nie dotyczy nazw: miast, państw, jezior, itp. ;
6. Uproszczenie zakłada 100 letni okres pszejściowy;
7. Uproszczenie zakłada 20 letni okres dostosowania szkoły (lub mniej).

--
(tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/


Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 5, 2011, 7:19:55 PM9/5/11
to

"Stokrotka" j430d0$3aq$2...@news.onet.pl

> A oto pszypomnienie reguł nowej ortografi:

> 1. Zamianie ch na h;

A co tu znaczy 'zamianie'? Rz ulega zamianie -- OK,
ale co to słowo oznacza w Twoich punktach? :) Nie
reformujesz aby zbyt głąb_oko tego jenzyka?

> 2. Zamianie ó, na u;
> 3. Likwidacji rz popszez:
> 3A. Zamianę -prz-,-trz-,-krz-,-hrz-
> na: -psz-,-tsz-,-ksz-,-hsz- ;

Tu (powyżej, powyszej) jusz [nie co] lepiej.

> 3B.Pozostałe rz zostaną zamienione na ż;

Trzymaj się jakiejś reguły w opisywaniu [swych czy Swych? -- napiszę tych] tych reguł. :)

> 4. Zamianie -ii na -i, na końcu wyrazu;

> Czyli piszesz prawie jak słyszysz !

[ciekawe, co z głuchymi...]

> REFORMA NIE ZMIENIA ŻADNEJ REGUŁY OKREŚLAJĄCEJ CZYTANIE.

> 5. Uproszczenie nie dotyczy nazw: miast, państw, jezior, itp. ;
> 6. Uproszczenie zakłada 100 letni okres pszejściowy;

[pszechodzenia od roskwitu cywilizacji do jej zagłady]

> 7. Uproszczenie zakłada 20 letni okres dostosowania szkoły (lub mniej).

--
.`'.-. ._. .-.
.'O`-' ., ; o.' eneuel@@gmail.com '.O_'
`-:`-'.'. '`\.'`.' ~'~'~'~'~'~'~'~'~ o.`.,
o'\:/.d`|'.;. p \ ;'. . ;,,. ; . ,.. ; ;. . .;\|/....

Postscriptum: Pszypominam, że nikomu poza mną nie wolno czytać tego, co umieściłem
w kwadratowych nawiasach -- zapisuję w nich swoje myśli. Za czytanie
tych treści bez mego specjalnego pozwolenia grozi kara pozbawienia wolności do lat
dwuch. [na dwa lata żondzić bendzie PiS?]

Janusz

unread,
Sep 6, 2011, 2:24:18 AM9/6/11
to
W dniu 04.09.2011 22:06, Stokrotka pisze:
(...)

> A oto pszypomnienie reguł nowej ortografi:
>
> 1. Zamianie ch na h;
(...)

Ożesz ty ch...!

Nie da rady, nie uda się tutaj podmiana na h.

Chodzi o bajkę o oraczu, czyli przedstawicielu
kasty wywodzącej się od Chama.

W języku niestokrotkowym powinno być "orzesz",
jeśli idzie o oracza. Ale to już tylko żart,

Jan

Stokrotka

unread,
Sep 6, 2011, 2:48:50 AM9/6/11
to

> Ożesz ty ch...!
>
> Nie da rady, nie uda się tutaj podmiana na h.
>
> Chodzi o bajkę o oraczu, czyli przedstawicielu
> kasty wywodzącej się od Chama.
>
> W języku niestokrotkowym powinno być "orzesz",
> jeśli idzie o oracza. .....

W języku pisanym polskim,
pewnie i w każdym z zagranicy opartym na alfabecie łacińskim,
są wyrazy tak samo bżmiące, a o innym zapisie.
Np. róże(kwiaty), (w) rurze (wodociągowej);
słynne może i morze; i jeszcze tysiące .
I nic z tego nie wynika.

Język to coś co służy do porozumiewania się.
Tu jednak rozważamy nie język gestu,
lub wiadomości pszekazywane bębnami,
a język wywodzący się z _mowy_.

Dlatego pierwsza jest w naszym rozważaniu mowa.
I jeśli 2 słowa piszą się inaczej, gdy wymowa jest identyczna,
to jest __błąd zapisu__.
W naszym alfabecie, alfabecie fonetycznym,
pszyjęto genijalną regułę, że pewne dźwięki oznaczamy symbolami,
czyli głoski - literami.

Nie każda kultura doszła do tej reguły.
Doceń to, że żyjesz właśnie w takiej, _nie niszcz tej kultury_.

A zanczenie?
Tak jak w mowie poznasz je po kontekście wypowiedzi.

Stokrotka

unread,
Sep 6, 2011, 2:51:40 AM9/6/11
to

>> 1. Zamianie ch na h;
>
> A co tu znaczy 'zamianie'? Rz ulega zamianie -- OK,
> ale co to słowo oznacza w Twoich punktach? :) Nie
> reformujesz aby zbyt głąb_oko tego jenzyka?

Nie pomyliłeś oby z "wymianą"?
O wymienia się w ortografi tradycyjnej n "ó".
Zamiana oznacza tu "zastąpienie".

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 6, 2011, 8:51:04 AM9/6/11
to

"Stokrotka" j44fu2$56q$1...@news.onet.pl

>>> 1. Zamianie ch na h;

>> A co tu znaczy 'zamianie'? Rz ulega zamianie -- OK,
>> ale co to słowo oznacza w Twoich punktach? :) Nie
>> reformujesz aby zbyt głąb_oko tego jenzyka?

> Nie pomyliłeś oby z "wymianą"?

Nie.

> O wymienia się w ortografi tradycyjnej n "ó".

No właśnie -- Ty robisz coś innego. Zamiennie
stosować chcesz 'ż' w miejsce dotychczasowego zlepka 'rz'.

> Zamiana oznacza tu "zastąpienie".

Zauważ, że nie piszesz 'zamiaNA', ale 'zamiaNIE ' -- czy
słyszałaś coś kiedyś może o gramatyce bądź o deklinacji?
[pewnie słyszała, ale że to dawno było...]

Coś może polegać na ZMianie lub na ZAmianie. Ty piszesz inaczej.

"Stokrotka" j430d0$3aq$2...@news.onet.pl

> A oto pszypomnienie reguł nowej ortografi:

> 1. Zamianie ch na h;

Po dwukropku wymieniasz (prezentujesz nazwy reguł) reguły.
Zamianie nie może być nijakim sposobem regułą.
Zamianie może coś ulec czy podlegać.

Zamiana, wymiana, zmiana, zmienianie -- OK, ale nie zamianie.
Nie ten przypadek. Wiesz, co to przypadki w deklinacji?

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 6, 2011, 9:04:31 AM9/6/11
to

"Stokrotka" j44fp1$46f$1...@news.onet.pl

> Dlatego pierwsza jest w naszym rozważaniu mowa.

I tu już popełniłaś błąd. :)

> I jeśli 2 słowa piszą się inaczej, gdy wymowa jest identyczna,

Słowa mogą być odmieniane -- w pewnych przypadkach gramatycznych
dwa słowa mogą brzmieć podobnie a jednak będą to dwa różne słowa.

> to jest __błąd zapisu__.

To jest niejednoznaczność języka mówionego. A że mówimy zazwyczaj
do kogoś, kto słucha i ma możliwość natychmiastowego zadawania
pytań typu:

-- masz na myśli Boga czy drzewo?

jednoznaczność mowy nie jest tak ważna jak jednoznaczność pisma,
gdzie zazwyczaj rozmówca (a raczej odbiorca treści) nie może
zadawać pytań w trakcie rozmowy.


> A zanczenie?
> Tak jak w mowie poznasz je po kontekście wypowiedzi.

Tym oto sposobem oszczędzenie jednej literki 'r' czy 'c'
pociągnie za sobą konieczność dopisania kontekstu... Ja
raczej ;) wolę skracanie wypowiedzi. :)

Stokrotka

unread,
Sep 6, 2011, 12:48:35 PM9/6/11
to
Faktycznie wczasie kopiowaniu zjadła mi się jedna linia,
ale w orginale, na stronie www jest właściwie.
A tu już nie poprawię , bo sie nie da wstecz.

Stokrotka

unread,
Sep 6, 2011, 1:00:01 PM9/6/11
to

>> Dlatego pierwsza jest w naszym rozważaniu mowa.
>
> I tu już popełniłaś błąd. :)

Kwestia umowna, o czym dyskutujemy.

>> I jeśli 2 słowa piszą się inaczej, gdy wymowa jest identyczna,

>> to jest __błąd zapisu__.
>
> To jest niejednoznaczność języka mówionego.

Prawda.
__________


> jednoznaczność mowy nie jest tak ważna jak jednoznaczność pisma,
> gdzie zazwyczaj rozmówca (a raczej odbiorca treści) nie może
> zadawać pytań w trakcie rozmowy.

Nie zgadzam się, jest wiele miejsc,
zwłaszcza teraz , gdy mamy postęp cywilizacyjny,
gdzie język mowy jest jedno.kierunkowy:
radio, TV, płyty, magnetofon,
nawet strony www w internecie -
bo tam nawet gdy jest możliwość zapytania, odpowiedź nie jest szybka.
____________
>> Tak jak w mowie poznasz [zanczenie] po kontekście wypowiedzi.


>
> Tym oto sposobem oszczędzenie jednej literki 'r' czy 'c'
> pociągnie za sobą konieczność dopisania kontekstu... Ja
> raczej ;) wolę skracanie wypowiedzi. :)

Tak jak małpy, i inne (psy, np) mają mały zasub znanego sobie słownictwa.
Dorosły , inteligentny pies nie może znać więcej niż małe kilkaset .
A wtedy faktycznie i kontekst, i gramatyka nie są niezbędne.

Nie cofajmy się w imię nawyku jakim jest ortografia.

____


> Słowa mogą być odmieniane -- w pewnych przypadkach gramatycznych
> dwa słowa mogą brzmieć podobnie a jednak będą to dwa różne słowa.

Uznajesz więc , że istotą słowa jest znaczenie jakie ono niesie?
Nie mogę się zgodzić.
Jak słyszę w obcym języku (lub w rodzimym)
"bodumodubumbu" to jest to ewidentne słowo,
mimo, że nie ma znaczenia, lub znaczenie nie jest mi znane.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 6, 2011, 1:28:56 PM9/6/11
to

"Stokrotka" j45jj6$5lq$1...@news.onet.pl

> Faktycznie wczasie kopiowaniu zjadła mi się jedna linia,

Hm... Mowa. Jak słyszę... Misie zostały zjedzone przez jedną zaledwie literę?
Strasznie żarłoczna ta litera... To były misie polarne czy tak zwane zwyczajne?...

> ale w orginale, na stronie www jest właściwie.
> A tu już nie poprawię , bo sie nie da wstecz.

Bosie... Plosę Cię -- nie daj wstec...

-=-

Jak to mawiają -- lepiej późno przyznać się do popełnienia błędu niż wcale...

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 6, 2011, 1:45:46 PM9/6/11
to

"Stokrotka" j45jj7$5lq$2...@news.onet.pl

>>> Dlatego pierwsza jest w naszym rozwa�aniu mowa.

>> I tu ju� pope�ni�a� b��d. :)

> Kwestia umowna, o czym dyskutujemy.

>>> I je�li 2 s�owa pisz� si� inaczej, gdy wymowa jest identyczna,
>>> to jest __b��d zapisu__.

>> To jest niejednoznaczno�� j�zyka m�wionego.
> Prawda.

To fajnie. :)

> __________
>> jednoznaczno�� mowy nie jest tak wa�na jak jednoznaczno�� pisma,
>> gdzie zazwyczaj rozm�wca (a raczej odbiorca tre�ci) nie mo�e
>> zadawaďż˝ pytaďż˝ w trakcie rozmowy.

> Nie zgadzam siďż˝, jest wiele miejsc,
> zw�aszcza teraz , gdy mamy post�p cywilizacyjny,
> gdzie j�zyk mowy jest jedno.kierunkowy:
> radio, TV, p�yty, magnetofon,


> nawet strony www w internecie -

> bo tam nawet gdy jest mo�liwo�� zapytania, odpowied� nie jest szybka.

No w�a�nie -- ta jednokierunkowo�� z jednej strony ju� przemija
(d��ymy to interaktywno�ci) a z przeciwnej strony trwa bardzo
krotko w zestawieniu z czasem istnienia mowy czy j�zyka. :)

Za� z zupe�nie innej strony -- zauwa�, �e dziennikarze ucz� si�
(i s� uczeni) m�wienia docieraj�cego do s�uchaczy bez trudu.
Magnetofon�w ju� chyba nie ma. :) (s� w zaniku) I raczej nie
s�u�y�y jako no�niki zwyk�ej rozmowy. Znasz kogo�, kto nagrywa�
swoj� wypowied�, s�a� ta�m� do kogo�, kto tego s�ucha�, po czym
nagrywa� swoj� odpowied� i s�a� swemu rozm�wcy...

> ____________
>>> Tak jak w mowie poznasz [zanczenie] po kontek�cie wypowiedzi.

>> Tym oto sposobem oszcz�dzenie jednej literki 'r' czy 'c'
>> poci�gnie za sob� konieczno�� dopisania kontekstu... Ja
>> raczej ;) wolďż˝ skracanie wypowiedzi. :)

> Tak jak ma�py, i inne (psy, np) maj� ma�y zasub znanego sobie s�ownictwa.

Dobrze czujesz siďż˝? :) To Ty ograniczasz te zasoby.
Z wielu s��w: buk, bug, B�g, b�g chcesz uczyni�
jedno, niejako uniwersalne s�owo -- buk...

> Doros�y , inteligentny pies nie mo�e zna� wi�cej ni� ma�e kilkaset .
> A wtedy faktycznie i kontekst, i gramatyka nie s� niezb�dne.

> Nie cofajmy siďż˝ w imiďż˝ nawyku jakim jest ortografia.

A nawyk, jakim jest gramatyka? Co z nim? Teďż˝ do lamusa?

Ja by� i�� dzi� w sklep. Patrz -- jak fajnie!!!
Nie trzeba zapami�tywa� g�upiego odmieniania...
Ja i�� dalej z t� reform�... Tfu!! -- z ta reforma!
Zrzu�my i jarzmo szyku... Ja sklep dzi� i�� by�.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 6, 2011, 2:41:52 PM9/6/11
to

"Eneuel Leszek Ciszewski" j45lev$6c7$1...@inews.gazeta.pl

> "Stokrotka" j45jj6$5lq$1...@news.onet.pl

>> Faktycznie wczasie kopiowaniu zjad�a mi si� jedna linia,

> Hm... Mowa. Jak s�ysz�... Misie zosta�y zjedzone przez jedn� zaledwie liter�?
> Strasznie �ar�oczna ta litera... To by�y misie polarne czy tak zwane zwyczajne?...

IMO misie powinny by� zjedzone przez liter�, nie przez lini�, ale istotnie -- us�ysza�em ;) s�owo linia. ;)

> Jak to mawiaj� -- lepiej p�no przyzna� si� do pope�nienia b��du ni� wcale...

Stokrotka

unread,
Sep 6, 2011, 3:13:28 PM9/6/11
to
>>> jednoznaczno�� mowy nie jest tak wa�na jak jednoznaczno�� pisma,
>>> gdzie zazwyczaj rozm�wca (a raczej odbiorca tre�ci) nie mo�e
>>> zadawaďż˝ pytaďż˝ w trakcie rozmowy.
>
>> Nie zgadzam siďż˝, jest wiele miejsc,
>> zw�aszcza teraz , gdy mamy post�p cywilizacyjny,
>> gdzie j�zyk mowy jest jedno.kierunkowy:
>> radio, TV, p�yty, magnetofon,
>> nawet strony www w internecie -
>> bo tam nawet gdy jest mo�liwo�� zapytania, odpowied� nie jest szybka.
>
> No w�a�nie -- ta jednokierunkowo�� z jednej strony ju� przemija
Nie, rozwija siďż˝.

> (d��ymy to interaktywno�ci)
Tak, ale bez efektu.
Zauwa�, �e mamy mo�liwo�ci do porozumiewania si� dwukierunkowo,
ale nie ko�ystamy z tego.
Np. wywiady, na �ywo w internecie.
Kilka lat temu byďż˝ bum na to, zaraz potem pojawiďż˝ siďż˝ moderator,
a to juďż˝ prawie rozmowa jednokierunkowa.
Ludzie zorientowali si�, �e to nie ma sensu,
i wylaz�a z tego wcze�niej znana grupa dyskusyjna,
poniewa� w �ywej rozmowie jest presja czasu, a stresu ka�dy m�dry unika.

> Za� z zupe�nie innej strony -- zauwa�, �e dziennikarze ucz� si�
> (i s� uczeni) m�wienia docieraj�cego do s�uchaczy bez trudu.

Tak, jednokierunkowo.

> Magnetofon�w ju� chyba nie ma. :) (s� w zaniku) I raczej nie
> s�u�y�y jako no�niki zwyk�ej rozmowy.

S� dyktafony. Bardzo popularne, od magnetofonu ru�ni� si� rozmiarem,
no i du�o gorsz� jako�ci� nagrania.
____________


> Z wielu s��w: buk, bug, B�g, b�g chcesz uczyni�
> jedno, niejako uniwersalne s�owo -- buk...

Bez pszesady , na razie zostaďż˝ by buk i bug i Bug.
Ale na pewno nikomu nie myli�o by si� z bokiem.

>> Doros�y , inteligentny pies nie mo�e zna� wi�cej ni� ma�e kilkaset .
>> A wtedy faktycznie i kontekst, i gramatyka nie s� niezb�dne.
>>
>> Nie cofajmy siďż˝ w imiďż˝ nawyku jakim jest ortografia.
>
> A nawyk, jakim jest gramatyka? Co z nim? Teďż˝ do lamusa?

Gramatyka nie jest nawykiem.
Gramatyka ma istotny wp�yw na semantyk�= znaczenie wypowiedzi.
Tak wi�c element gramatyczny ma znaczenie, podobne jak dodatkowe s�owo.
My powiemy "fili�anka mleka". Pies pomy�li "fili�anka mleko" ,
a sens zrozumie tylko na zasadzie prawdopodobie�stwa wyst�powania tego
zestawienia .
Anglik powie "cup _of_ milk". Czyli co� w stylu "fili�anka z mleko".
Dodatkowe s�owo "of" zast�pi�o gramatyk�.

Ja nie jestem za zniesieniem gramatyi i nigdy tego nie pisa�am, ani nie
g�osi�am.
Znie�� gramatyk� to tak jak by usun�� ze s�ownika wiele s�uw.

--
(tekst w nowej ortografi: ďż˝->u, ch->h, rz->ďż˝ lub sz, -ii -> -i)
Ortografia to NAWYK, cz�sto nielogiczny, ktury ludzie oci�ali umys�owo,
na�ucaj� bezmy�lnie nast�pnym pokoleniom.
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 6, 2011, 5:49:42 PM9/6/11
to

"Stokrotka" j45rd3$4ck$1...@news.onet.pl

> Zauważ, że mamy możliwości do porozumiewania się dwukierunkowo,

Ja zauważać, Ty posługiwać się gramatyka przestarzała, dopiero
lekko zreformowana, ja używać gramatyka zreformowana do większa
głębokość.

-=-

Misie reszty nie chcą czytać. :)

Slawek Kotynski

unread,
Sep 7, 2011, 7:28:17 AM9/7/11
to
Stokrotka wrote:

> Więc nie warto się uczyć ortografi, lepiej iść na lody lub na spacer.

Jestem za. Im cymbał łatwiej rozpoznawalny, tym lepiej,
bo można go z daleka ominąć.

--
mjk
Nie pisz na smie...@askar.com.pl - to pułapka
s/smieciarz/kotynski/

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 7, 2011, 6:29:14 PM9/7/11
to

"Slawek Kotynski" h31kj8-...@tower.askar.com.pl

> Więc nie warto się uczyć ortografi, lepiej iść na lody lub na spacer.

: Jestem za. Im cymbał łatwiej rozpoznawalny, tym lepiej,
: bo można go z daleka ominąć.

Ja też jestem za. :) Ale trzeba konsekwencji -- gdy cymbał poprosi
o dofinansowanie, należy pamiętać o tym, że cymbał pomoc wykorzysta
do tłamszenia mądrości i postępu. :) Co więcej -- cymbał rozmnoży
się, zaś mądry, pomagający cymbałowi, nie tylko nie rozmnoży się,
ale może nawet zostanie pogryziony przez cymbała...

Do Stokrotki -- dobrze piszę czy źle? Pogryzałaś kogoś w trakcie ,,rozmowy''?
Chodzi o gryzienie dosłowne -- zębami, nie o zgryźliwe riposty.

Stokrotka

unread,
Sep 14, 2011, 4:26:40 PM9/14/11
to


> Ja też jestem za. :) Ale trzeba konsekwencji -- gdy cymbał poprosi
> o dofinansowanie, należy pamiętać o tym, że cymbał pomoc wykorzysta
> do tłamszenia mądrości i postępu. :) Co więcej -- cymbał rozmnoży
> się, zaś mądry, pomagający cymbałowi, nie tylko nie rozmnoży się,
> ale może nawet zostanie pogryziony przez cymbała...
>
> Do Stokrotki -- dobrze piszę czy źle? Pogryzałaś kogoś w trakcie
> ,,rozmowy''?
> Chodzi o gryzienie dosłowne -- zębami, nie o zgryźliwe riposty.

Jesteś niekonsekwentny. Zgodnie z tym co napisałeś powinieneś mnie omijać, a
nie robisz tego.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 15, 2011, 7:01:01 PM9/15/11
to

"Stokrotka" j4r2mb$7g5$1...@news.onet.pl

>> Do Stokrotki -- dobrze piszę czy źle? Pogryzałaś kogoś
>> w trakcie ,,rozmowy''? Chodzi o gryzienie dosłowne -- zębami, nie o zgryźliwe riposty.

> Jesteś niekonsekwentny. Zgodnie z tym co napisałeś powinieneś mnie omijać, a nie robisz tego.

Staram się. ;) Brzoza smoleńska :) też zapewne chciała uniknąć ścięcia... ;)

Jan45

unread,
Sep 16, 2011, 5:49:15 AM9/16/11
to
W dniu 9/16/2011 1:01 AM, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

> Staram się. ;) Brzoza smoleńska :) też zapewne chciała uniknąć
> ścięcia... ;)

A tymczasem, jak się okazało, ścięte zostało i skrzydło
samolotu, i brzoza. I nikt nie wie, dlaczego.
Jako technik wiem, że twardość jakiejś substancji
można oceniać metodą porównawczą. Trze się mianowicie
jeden kamień o drugi, a rysa pozostaje na tym bardziej
miękkim.

Oby Wam się tak nie porobiło, jak tej brzozie
i temu TU154, że nikt naprawdę nie wie, co się stało
i co było twardsze (albo kto miał rację). Tak, tak,
wiem, że dziewczyny zawsze mają rację - z definicji,
czyli od urodzenia. Biologia o tym zadecydowała.

Ale my możemy sobie pogdybać. I nawet czasem
dokonać korekt. Byle po cichu, żeby one nie
dosłyszały. Inaczej nas przegadają i obciążą
skutkami. Bo przecież (nam) wiadomo, że samolot
jest twardszy od brzozy, diament od szkła,
nóż od masła czy ziemniaka, a dziewczyny od nas.
Co było do okazania.

Jan

Tomasz Minkiewicz

unread,
Sep 16, 2011, 9:07:17 AM9/16/11
to
On Fri, 16 Sep 2011 11:49:15 +0200
Jan45 <j.kazm...@wp.pl> wrote:

> W dniu 9/16/2011 1:01 AM, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>
> > Staram się. ;) Brzoza smoleńska :) też zapewne chciała uniknąć
> > ścięcia... ;)
>
> A tymczasem, jak się okazało, ścięte zostało i skrzydło
> samolotu, i brzoza. I nikt nie wie, dlaczego.
> Jako technik wiem, że twardość jakiejś substancji
> można oceniać metodą porównawczą. Trze się mianowicie
> jeden kamień o drugi, a rysa pozostaje na tym bardziej
> miękkim.

A nie, bo jeśli się trze się jakimś kamieniem o inny kamień, ściera się
większy z tych dwóch kamieni. I mogę to udowodnić, bo diamenty szlifuje
się proszkiem diamentowym i to działa. A ponieważ brzoza jest mniejsza
od tupolewa, to oczywistym jest, że to tupolew powinien zostać starty
przez brzozę, nie na odwrót, więc zupełnie nie wiem, skąd tu wogle
kontrowersje.

--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 16, 2011, 11:06:01 AM9/16/11
to

"Jan45" j4v62r$409$1...@news.task.gda.pl

>> Staram się. ;) Brzoza smoleńska :) też zapewne chciała uniknąć ścięcia... ;)

Właśnie trwa dochodzenie -- dlaczego brzoza nie uciekła...

> A tymczasem, jak się okazało, ścięte zostało i skrzydło
> samolotu, i brzoza. I nikt nie wie, dlaczego.
> Jako technik wiem, że twardość jakiejś substancji
> można oceniać metodą porównawczą. Trze się mianowicie
> jeden kamień o drugi, a rysa pozostaje na tym bardziej
> miękkim.

To prawda. ;) Przykładowo -- szklanka (zużywająca się) i głowica...
Szklanka jest twarda, głowica jest miękka -- jako technik, wiesz,
o jakie szklanki mi chodzi? :)

> Oby Wam się tak nie porobiło, jak tej brzozie
> i temu TU154, że nikt naprawdę nie wie, co się stało
> i co było twardsze (albo kto miał rację).

Rozmawiali po rosyjsku -- i samolot rosyjski i brzoza...
Trudno zgadnąć, o czym gadali... Tym bardziej -- kto miał rację.

> Tak, tak, wiem, że dziewczyny zawsze mają rację - z definicji,
> czyli od urodzenia. Biologia o tym zadecydowała.

Tutka też była kobietą. :)

> Ale my możemy sobie pogdybać. I nawet czasem
> dokonać korekt. Byle po cichu, żeby one nie
> dosłyszały. Inaczej nas przegadają i obciążą
> skutkami.

Wywal k i będzie OK. :)

> Bo przecież (nam) wiadomo, że samolot jest twardszy od brzozy,

Szklanka od głowicy, samochód od drzewa...
Łomotnij samochodem w drzewo i zobacz -- co ustąpiło. :)

> diament od szkła,

Drwisz chyba. :) Diament, czyli przedstawiciel kryształu jest
zazwyczaj słabszy od szkła, czyli substancji amorficznej. :)

> nóż od masła czy ziemniaka, a dziewczyny od nas.
> Co było do okazania.

Być może Lech Kaczyński myślał (przed łomotnięciem
w brzozę) podobnie -- stąd ta... To rozczarowanie. :)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 16, 2011, 11:13:22 AM9/16/11
to

"Tomasz Minkiewicz" 20110916150717....@gmail.com

> A nie, bo jeśli się trze się jakimś kamieniem o inny kamień, ściera się
> większy z tych dwóch kamieni. I mogę to udowodnić, bo diamenty szlifuje
> się proszkiem diamentowym i to działa. A ponieważ brzoza jest mniejsza
> od tupolewa, to oczywistym jest, że to tupolew powinien zostać starty
> przez brzozę, nie na odwrót, więc zupełnie nie wiem, skąd tu wogle
> kontrowersje.

Już wielu to proponowało -- jest jeszcze jeden
taki sam samolot i jeden taki sam Kaczyński. :)
Trzeba znaleźć taka samą (lub podobną) brzozę. :)

-=-

Natomiast powstają pytania o pozwolenie na ścinkę. :) Zastanawiam się nad
zorganizowaniem manifestacyjnego sprzeciwu wobec aktu wandalizmu, którego
ofiara padła bezbronna brzoza...

-=-

10 października zamierzam zapalić świeczkę brzozie... Chlip, chlip...

-==-

"Eneuel Leszek Ciszewski" j4v8ho$cm$1...@inews.gazeta.pl

> "PP" j4uuu1$121$1...@inews.gazeta.pl

>> Zasadniczo, to powinni najpierw wystąpić o zgodę na wycinkę do stosownego urzędu...

> Nie otrzymaliby zezwolenia na ścięcie tak starego drzewa, na dodatek rosnącego
> poza lasem! I właśnie dlatego nie wystąpili o pozwolenie, ale dokonali samowolnej
> wycinki! W tym akurat wypadku karząca ręka Boska dosięgnęła oprawców niemal
> natychmiast -- ale i przewinienie było wyjątkowo okrutne.

> -=-

> Pamiętam opowiadanie o pewnym Polaku, który przywalił (oczywiście niecelewo)
> samochodem w jakieś drzewo -- bodajże w Meksyku. Drzewo otrzymało prawnika
> z urzędu (najwyraźniej było zbyt biedne na opłacenie takiegoż prawnika ze
> swoich pieniędzy) i była sprawa sądowa związana z okaleczeniem drzewa.
> Obrońca Polaka twierdził, że drzewo rosło w złym (nieodpowiednim,
> zabronionym -- chyba zbyt blisko drogi) miejscu, ale prawnik drzewa
> zauważył rezolutnie, iż drzewo nie miało w chwili powstania wypadku
> możliwości manewrowania, dlatego winny jest kierowca samochodu,
> nie drzewo...

+ Skończył się ów spór chyba tak, że nasz rodak dał stosowną prowizję ;)
> (łapówkę) prawnikowi reprezentującemu drzewo -- i sąd winą obarczył drzewo...

Jan

unread,
Sep 17, 2011, 7:12:18 AM9/17/11
to
W dniu 2011-09-16 15:07, Tomasz Minkiewicz pisze:

> A nie, bo jeśli się trze się jakimś kamieniem o inny kamień, ściera się
> większy z tych dwóch kamieni. I mogę to udowodnić, bo diamenty szlifuje
> się proszkiem diamentowym i to działa. A ponieważ brzoza jest mniejsza
> od tupolewa, to oczywistym jest, że to tupolew powinien zostać starty
> przez brzozę, nie na odwrót, więc zupełnie nie wiem, skąd tu wogle
> kontrowersje.

Czy chcesz powiedzieć, że kiedy nadepnę obutą nogą
na źdźbło, but mi się uszkodzi? (Mało dowcipne, fakt.)

Trąc dwa kamienie o takiej samej twardości nie
określimy, który twardszy. Ale liczne opisy
wypadków lotniczych podają jasno: Samolot kosi drzewa.
Przynajmniej na początku, kiedy ma dużą prędkość.

A Stokrotka nas kosi, i to równo. Twarda sztuka.

Jan

Jan

unread,
Sep 17, 2011, 4:08:54 PM9/17/11
to
W dniu 2011-09-16 17:06, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:
>
> (...)
> Łomotnij samochodem w drzewo i zobacz -- co ustąpiło. :)
> (...)

Przyłapałeś mnie na błędzie, nie ma co. Muszę uzupełnić
szczegóły. Samolot samolotowi nierówny, tak jak samochód
samochodowi. No i drzewa też nie są równe: U dołu grube,
u góry cienkie i wiotkie.

Czołgiem skosisz i grube drzewo, a szybowiec rozbije się
o byle drzewko. Ale taki TU154 to raczej czołg niż Fiat 126.
Masa własna to 54 tony. I trafił w górną partię drzewa.
Samolotom częściej się to zdarza niż samochodom.

A Stokrotka to nie żadna trzykrotka. I trafiła na nas,
a nie na inną dyskutantkę. Skutek mógł być tylko jeden.

Jan

Jan

unread,
Sep 17, 2011, 4:12:46 PM9/17/11
to
Do kompletu dołączam doniesienie z Wikipedii.

9 września 2010: Rosyjski Tu-154 należący do linii "Alrosa Mirny Air
Enterprise" rozbił się w lesie, 1500km od Moskwy, gdy awaria elektroniki
na pokładzie spowodowała niesprawność wszystkich urządzeń na pokładzie.
Samolot przedarł się przez 200 metrów poletka młodych sosen, nie mając
połączenia radiowego i przy użyciu jedynie mechanicznych sterów.
Wszystkie 81 osób na pokładzie przeżyły bez większych obrażeń.

Jarosław Sokołowski

unread,
Sep 17, 2011, 5:00:31 PM9/17/11
to
Pan Jan napisał:

> Czołgiem skosisz i grube drzewo, a szybowiec rozbije się
> o byle drzewko. Ale taki TU154 to raczej czołg niż Fiat 126.

To chyba nie jest odpowiednia grupa, ale dobrze, niech będzie:

http://www.baaa-acro.com/Photos-51/F-WWCJ-4.jpg
http://www.baaa-acro.com/Photos-51/F-WWCJ-6.jpg

Tak wygląda samolot, który nawet nie zdążył wystartować (nówka
sztuka, nie śmigana, jeszcze we fabryce), tylko sobie z wolna
po płycie kołował, pilotowi się coś dżojsitk omsknął i przywalił
z niezbyt dużą prędkością w mur. Wprawdzie to Airbus A340 robiony
we Francji, a nie Tu-154 w radzieckiej technologii, ale naprawdę
w tym przypadku niewielka różnica. Samolot to nie czołg (nawet jeśli
bombowiec, choćby i przerobiony), toto ma sztywność w najlepszym
przypadku aluminiowej puszki po piwie. Panowie, dajcie se siana.

Jarek

PS
Zdaje się, że oni go jednak w końcu wyklepali, a przynajmniej
próbowali. A te syberyjskie sosny, to nawet krzaki nie były.

--
-- Sąsiedzie, mówią, że wasza żona puszcza się z kowalem w lesie za wsią.
-- To kłamstwo. Jaki tam las, same krzaki.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 17, 2011, 5:47:19 PM9/17/11
to

"Jan" j52uok$joc$1...@news.task.gda.pl

>> (...)
>> Łomotnij samochodem w drzewo i zobacz -- co ustąpiło. :)
>> (...)

> Przyłapałeś mnie na błędzie, nie ma co. Muszę uzupełnić
> szczegóły. Samolot samolotowi nierówny, tak jak samochód
> samochodowi. No i drzewa też nie są równe: U dołu grube,
> u góry cienkie i wiotkie.

[i ludzie na górze są wiotcy -- na górze władzy...]

Rosjanka miała ponad metr obwodu [ale chyba nie Kalingradzkiego?]
w miejscu cięcia polskim skrzydłem wyprodukowanym w Rosji...

[samolot leci nad drzewem a reżyser krzyczy -- cięcie!!!]

> Czołgiem skosisz i grube drzewo, a szybowiec rozbije się

Łomotnij czołgiem w takie drzewo a przekonasz się. :)

> o byle drzewko. Ale taki TU154 to raczej czołg niż Fiat 126.

Nie wiem, kim jesteś, ale weź sobie do serca moje słowa:

-- ani raport, ani Tamara (Tatiana Anodina), ani Macierewicz,
ani nikt z oficjeli nie mówi prawdy :) [mojej prawdy]

Samolot był za słaby na pokonanie lewym skrzydłem takiego
grubego pnia. [prawym zresztą też] ;) Ale ten samolot
musiał mieć NATOwską awionikę XXI wieku, o której
niewiele mówi się oficjalnie. :) Nie mogła uratować
po zderzeniu, ale powinna zapobiec zderzeniu. :)

Skrzydło unosi samolot -- ale na łomotnięcie nie jest odporne.
Ma pokonać stosunkowo mały opór powietrza, nie zaś drzewo.

Koń kopie do tyłu i gryzie do przodu -- na boki nie kopie.
Twoje kolana są na tyle mocne, abyś mógł na nich oprzeć
całe swoje ciało, ale nie wytrzymają wygięcia na boki.

> Masa własna to 54 tony. I trafił w górną partię drzewa.

Tak -- na wysokości pięciu metrów. :) Dolnopłat z ujemnym
wzniosem skrzydeł. :) (ze zwisającymi skrzydłami także w czasie lotu)

> Samolotom częściej się to zdarza niż samochodom.

> A Stokrotka to nie żadna trzykrotka. I trafiła na nas,
> a nie na inną dyskutantkę. Skutek mógł być tylko jeden.

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 17, 2011, 5:57:11 PM9/17/11
to

"Jarosław Sokołowski" slrnj7a2jf...@falcon.lasek.waw.pl

> http://www.baaa-acro.com/Photos-51/F-WWCJ-4.jpg

Widać wyraźnie, jak mocny jest samolot!!!!
A jak było z autobusem pod Grenoble?
Też sforsował barierkę. :)

I niech na tym zakończy się dochodzenie. ;)
Po co nam poniższe zdjęcie, ukazujące prawdę nam niekorzystną? :)

> http://www.baaa-acro.com/Photos-51/F-WWCJ-6.jpg

> Tak wygląda samolot, który nawet nie zdążył wystartować (nówka

:)

> sztuka, nie śmigana, jeszcze we fabryce), tylko sobie z wolna
> po płycie kołował, pilotowi się coś dżojsitk omsknął i przywalił
> z niezbyt dużą prędkością w mur. Wprawdzie to Airbus A340 robiony
> we Francji, a nie Tu-154 w radzieckiej technologii, ale naprawdę
> w tym przypadku niewielka różnica. Samolot to nie czołg (nawet jeśli

Dokładnie. Nawet zbudowany jest z innego materiału. :)
BTW == Angole ;) budują teraz właśnie lotniskowiec z trocin i lodu. :)

> bombowiec, choćby i przerobiony), toto ma sztywność w najlepszym
> przypadku aluminiowej puszki po piwie. Panowie, dajcie se siana.

-=-

Ja nie muszę -- imo samolot nie miał szans. :)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 17, 2011, 6:03:14 PM9/17/11
to

"Jan" j52uvr$joc$2...@news.task.gda.pl
Sosna to nie brzoza (sosna jest bardzo miękka, brzoza jest
znacznie twardsza od sosny) i wiek drzewa też jest ważny. :)

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 17, 2011, 6:06:24 PM9/17/11
to

"Jan" j51vai$u1l$1...@news.task.gda.pl

> Trąc dwa kamienie o takiej samej twardości nie
> określimy, który twardszy. Ale liczne opisy
> wypadków lotniczych podają jasno: Samolot kosi drzewa.
> Przynajmniej na początku, kiedy ma dużą prędkość.

A samochód kosi drobne gałązki. :)

Jan

unread,
Sep 18, 2011, 8:56:22 AM9/18/11
to
W dniu 2011-09-18 00:03, Eneuel Leszek Ciszewski pisze:

> Sosna to nie brzoza (sosna jest bardzo miękka, brzoza jest
> znacznie twardsza od sosny) i wiek drzewa też jest ważny. :)

Próbowałem złamać i mi to nie wyszło. Ani z brzozą,
ani z sosną. Zwłaszcza kiedy drewno drzewa jest
świeże, czyli soczyste. Ale się uginało i w ogóle
łatwo gięło. A Stokrotka nie ustępuje ani-ani.

O ile w przypadku drzew i samolotów bywa różnie
i nie wiadomo dokładnie, jak to było, o tyle
w przypadkach damsko-męskich kontaktów korespondencyjnych
skutek jest przewidywalny. Czyli - nie warto próbować
dowodzenia swoich racji.

Jan

Tomasz Minkiewicz

unread,
Sep 19, 2011, 5:21:25 AM9/19/11
to
On Sat, 17 Sep 2011 21:00:31 +0000 (UTC)
Jarosław Sokołowski <ja...@lasek.waw.pl> wrote:

> Pan Jan napisał:
>
> > Czołgiem skosisz i grube drzewo, a szybowiec rozbije się
> > o byle drzewko. Ale taki TU154 to raczej czołg niż Fiat 126.
>
> To chyba nie jest odpowiednia grupa, ale dobrze, niech będzie:
>
> http://www.baaa-acro.com/Photos-51/F-WWCJ-4.jpg
> http://www.baaa-acro.com/Photos-51/F-WWCJ-6.jpg

Oż, kurde. Jak on to zrobił?
Wygląda, jakby samolot podniósł łeb, a potem przywalił nim z góry w ten
mur, bo dół kabiny pasażerskiej od przodu nie jest zniesiony, więc to
nie było proste najechanie. Ale skoro stojąc w tej pozycji opiera się
ogonem o płytę, to nie potrafię sobie wyobrazić, jak tego dokonał.
Gdyby to nie było niemożliwe, to bym powiedział, że startował, był już
ciut nad ziemią i jakimś cudem udało mu się zatrzymać w miejscu.

Ktoś to może filmował? Chcę to obejrzeć.

--
Tomasz Minkiewicz <tom...@gmail.com>

Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Sep 20, 2011, 1:04:38 PM9/20/11
to

"Jan" j54ppk$ugm$1...@news.task.gda.pl

> Próbowałem złamać i mi to nie wyszło. Ani z brzozą,
> ani z sosną. Zwłaszcza kiedy drewno drzewa jest
> świeże, czyli soczyste. Ale się uginało i w ogóle

IMO ważna też jest pora roku. Zimą drzewa są mniej odporne na zginanie.

Stokrotka

unread,
Oct 2, 2011, 12:58:59 PM10/2/11
to

> (tekst w nowej ortografii: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
>
> Ten szkolny miesiąc powinien wszystkim uświadomić, że są ważniejsze sprawy
> od ortografi.
>
> Ortogrfia być może będzie uproszczona, zmieniona. Ortografia to kwestia
> umowna.
> Więc nie warto się uczyć ortografi, lepiej iść na lody lub na spacer.
>
> A co nowego?
> W wakacje na stronie http://reforma.ortografi.w.interia.pl/ w zakładce
> "Inne" nowa wersja syntezatora mowy. Jakość średnia, ale cena niska.
>
> _______________
> A oto pszypomnienie reguł nowej ortografi:
>
> 1. Zamianie ch na h;
> 2. Zamianie ó, na u;
> 3. Likwidacji rz popszez:
> 3A. Zamianę -prz-,-trz-,-krz-,-hrz-
> na: -psz-,-tsz-,-ksz-,-hsz- ;
> 3B.Pozostałe rz zostaną zamienione na ż;
> 4. Zamianie -ii na -i, na końcu wyrazu;
>
> Czyli piszesz prawie jak słyszysz !
> REFORMA NIE ZMIENIA ŻADNEJ REGUŁY OKREŚLAJĄCEJ CZYTANIE.
>
> 5. Uproszczenie nie dotyczy nazw: miast, państw, jezior, itp. ;
> 6. Uproszczenie zakłada 100 letni okres pszejściowy;
> 7. Uproszczenie zakłada 20 letni okres dostosowania szkoły (lub mniej).
>
> --
> (tekst w nowej ortografi: ó->u, ch->h, rz->ż lub sz, -ii -> -i)
> Ortografia to NAWYK, często nielogiczny, ktury ludzie ociężali umysłowo,
> nażucają bezmyślnie następnym pokoleniom.
> http://reforma.ortografi.w.interia.pl/

Podniosłam wątek, żeby nudno nie było,
i żeby nikt nie zapomniał , że pisanie w nowej uproszczonej ortografi
TO JEST TO.

0 new messages