Stalo sie w naszym jezyku norma nazywanie paryskiej kupy metalu "wieza
Eiffla" (z wymowa "wieża ajfla"). Tymczasem nazwisko projektanta konstrukcji
brzmi: Gustave Alexandre Eiffel (wym. "efel" z akcentem na drugie e). Wieze
powinnismy wiec nazywac "wieza efla".
Jak wiec wymawiac: poprawnie czy niepoprawnie, ale zgodnie z przyjetym
zwyczajem?
Pozdrawiam
Adam
Dość mętną odpowiedź (pytanie również) znajdziesz tu:
http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?kat=2&od=10
Od siebie powiem tylko, że raził mnie z początku sympatyczny korespondent
M.M.Kolonko z tym swoim AmEng. Choć niewątpliwie wymowa była prawidłowa,
brzmiała dla moich zaściankowych uszu pokracznie. Ostatnio jakby jednak
odpuścił. Tobie radzę to samo.
Pzdr
Yarek
Co do wieży, to jeśli chcesz, żeby Cię rozumiano, mów jak wszyscy. Tak się
utarło i nie ma najmniejszego sensu zmienianie tego.
Pozdrawiam
Jazzek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Jesli chcesz, żeby Cię rozumiano, mów jak inni. Ustalenie zbioru symboli i
ich znaczenia to podstawa komunikacji w języku. 'Wieża ajfla' się przyjęła
jak nie przymierzając Rzym, i zmiana tego na 'Efela' a owego na 'Roma' jest
pozbawiona wszelakiego sensu.
Pozdrowienia
Jeżeli akcent na drugą sylabę, to chyba raczej [efela]. Chociaż to tylko
podpowiedź intuicji...
> Jak wiec wymawiac: poprawnie czy niepoprawnie, ale zgodnie z przyjetym
> zwyczajem?
MZ zgodnie ze zwyczajem.
> Adam
--
Pozdrawiam
Stanisław "Scobin" Krawczyk
"Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, dokonywał wielkich czynów...
Strasznych, to prawda, ale wielkich"
J. K. Rowling "Harry Potter i Kamień Filozoficzny"
> Dość mętną odpowiedź (pytanie również) znajdziesz tu:
> http://slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?kat=2&od=10
Te porady są takie sobie:
Sposób wymowy nazwy Java jest tak często dyskutowany, że stał się nawet
tematem żartów. Jest to jednak angielskie słowo, którego nie należy mylić z
polskim słowem jawa. Z tego względu powinniśmy wymawiać je zgodnie z wymową
angielską, czyli [dżawa].
? Adam Zaparciński, PWN
Jak dla mnie TOTALNA brednia. NIKT z jawistów ani pozostalych informatyków
mi znanych nie wymawia tego dżawa... Tak mówią conajwyżej marketoidy po
garniturkowej prelekcji. Rozumiem, ze nie można utożsamiać tego z ,,jawą''
(w sensie jawności), ale czy jednemu psu Teofil? Jesteśmy w Polsce i wymowa
,,jawa'' jest do bólu naturalna i jako taka używana społecznie....
--
Jego Szara Eminencja Czcigodny Tristan hrabia Alder
(ZTJ: Przemysław Adam Śmiejek)
Zapraszam do *SLUGu*: http://silesia.linux.org.pl/
Tristan Alder wrote:
>
> Te porady są takie sobie:
>
> Sposób wymowy nazwy Java jest tak często dyskutowany, że stał się nawet
> tematem żartów. Jest to jednak angielskie słowo, którego nie należy mylić z
> polskim słowem jawa. Z tego względu powinniśmy wymawiać je zgodnie z wymową
> angielską, czyli [dżawa].
> ? Adam Zaparciński, PWN
>
> Jak dla mnie TOTALNA brednia.
Zgadzam się.
> NIKT z jawistów ani pozostalych informatyków
> mi znanych nie wymawia tego dżawa...
Ja takich jednak znam...
> Tak mówią conajwyżej marketoidy po
> garniturkowej prelekcji. Rozumiem, ze nie można utożsamiać tego z ,,jawą''
> (w sensie jawności), ale czy jednemu psu Teofil?
Można i należy utożsamiać z wyspą Jawa.
> Jesteśmy w Polsce i wymowa
> ,,jawa'' jest do bólu naturalna i jako taka używana społecznie....
Właśnie!
Swego czego krążył dowcip, że władze wspomnianej wyspy poddały się i w
obawie przed prawnikami zmieniły nazwę na IFKJ (Wyspa, dawniej znana
jako 'Jawa') Rozczarowani prawnicy firmy Sun coraz częściej spoglądają
ku Słońcu...
>
> --
> Jego Szara Eminencja Czcigodny Tristan hrabia Alder
--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...
Z niechecia, ale chyba sie zastosuje.
>'Wieża ajfla' się przyjęła
> jak nie przymierzając Rzym, i zmiana tego na 'Efela' a owego na 'Roma'
jest
> pozbawiona wszelakiego sensu.
>
Pewien sens jednak w tym jest. Gdyby uswiadomic ludziom, ze nie zawsze
wiekszosc ma racje, moze politycy przestaliby krasc. Ale to taki zrzedliwy
OT.
Pozdrawiam
Adam
> Pewien sens jednak w tym jest. Gdyby uswiadomic ludziom,
> ze nie zawsze wiekszosc ma racje, moze politycy przestaliby krasc.
> Ale to taki zrzedliwy OT.
Mocno zrzędliwy. :o) Język to (dzięki niech będą niebiosom) nie polityka. ;)
Moj kolega wymawia to "szit" :)
Czy jesli jestem przyzwyczajony do wymowy "dzawa" to powinienem to zmienic,
czy tez obie formy sa jednak poprawne?
pozdrawiam
Merlin
--
Tomasz 'Merlin' Kolinko
"There is no try, only do"
Yoda
:: Jesteśmy w Polsce i wymowa ,,jawa'' jest do bólu
:: naturalna i jako taka używana społecznie....
Ja osobiście od przynajmniej siedmiu lat konsekwentnie używam wymowy
"Dżawa".
"Applety Dżawy", "Dżawaskript" - nie "Jawaskrypt" czy broń Cię Panie Boże
"Jawaskript" [to już w ogóle paskudna hybryda językowa jest jakaś]...
Według mnie, skoro samo "Java" jest słowem angielskim, i posiada jeszcze
różne związki [jak na przykład te wymienione wyżej], to wymowa oryginalna
powinna zostać zachowana. Gdyż w przeciwnym wypadku prowadzi to do
powstawania hybryd z gatunku "Jawaskriptu"...
--
.. :: Pozdrawiam :: ..
.. :: Joachim D. Nawrot :: ..
.. :: joten(delete)@hip-hop.pl :: ..
.. :: GG#: 4776386 :: ..
Mnie osobiscie "dżawa" drażni bo kojarzy mi sie raczej z Okudżawą niz z
jezykiem programowania dlatego wole osobiscie "jawaskrypty" niż
"dżawaskrypty".
To samo powie polski turysta ktory leci na wyspe "Jawa" bo nikt przeciez nie
lata na "Dżawę" i nikomu nie sniloby sie takie nazywanie wyspy rajskiej.
--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
::: Ja osobiście od przynajmniej siedmiu lat konsekwentnie używam wymowy
::: "Dżawa".
::
:: Mnie osobiscie "dżawa" drażni bo kojarzy mi sie raczej z Okudżawą
:: niz z jezykiem programowania [ciach!]
Kwestia skojarzeń... Indywidualna.
Innemu czajnik będzie się kojarzył z rowerem, a komuś innemu z pralką, bo
pamięta jak tata go w AGD kupował..
:: To samo powie polski turysta ktory leci na wyspe "Jawa" bo nikt
:: przeciez nie lata na "Dżawę" i nikomu nie sniloby sie takie
:: nazywanie wyspy rajskiej.
Ale język programowania to nie wyspa, przecież...
Nigdzie nie jest powiedziane, że jeśli nazwa informatyczna jest zbieżna z
jakąś nazwą geograficzną, to należy czytać ją inaczej - jeśli programowałbyś
w języku "Beijing" ["Bejidżiń'"] to mówiłbyś "Bejidziń", czy "Bei-JinG"...?