Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Post scriptum (?)

5 views
Skip to first unread message

kbkS

unread,
Jul 18, 2006, 9:03:05 AM7/18/06
to
Witam,
jak pisze się skrót do post scriptum?

Pozdrawiam

Wojciech Pędzich

unread,
Jul 18, 2006, 10:08:05 AM7/18/06
to

kbkS napisał(a):

> Witam,
> jak pisze się skrót do post scriptum?
>
> Pozdrawiam

Z moich przemyśleń wynika, że "PS" (bez kropek jeśli o to chodzi).

Wojtek

Michał Stanisław

unread,
Jul 18, 2006, 11:50:49 AM7/18/06
to

Użytkownik "Wojciech Pędzich" <wped...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:1153231685.1...@m79g2000cwm.googlegroups.com...

Wojtek

Postscriptum,-ta,-ptów.
Skrót : PS
z łac: postscriptus od postcribere / scryba/

Pozdrawiam

michał


Slawek Kotynski

unread,
Jul 18, 2006, 2:31:00 PM7/18/06
to
Michał Stanisław wrote:

>>jak pisze się skrót do post scriptum?

> Z moich przemyśleń wynika, że "PS" (bez kropek jeśli o to chodzi).

Z mojej pamięci, bez przemyśleń: z jedną kropką.

--
mjk
* 22 lipca, Dzien Misia * Nowa Świecka Tradycja *
http://www.dzienmisia.pl/

JAMAR

unread,
Jul 18, 2006, 4:54:58 PM7/18/06
to

Użytkownik "Slawek Kotynski" <koty...@byl.z.adso.z.com.pl> napisał w
wiadomości news:44bd1f31$0$22579$f69...@mamut2.aster.pl...
Michał Stanisław wrote:

>>> jak pisze się skrót do post scriptum?
>> Z moich przemyśleń wynika, że "PS" (bez kropek jeśli o to chodzi).

> Z mojej pamięci, bez przemyśleń: z jedną kropką.


Bez przemyśleń, ale po zajrzeniu do słownika:
http://so.pwn.pl/slowo.php?co=PS

--
Janusz

Michał Stanisław

unread,
Jul 19, 2006, 4:44:02 AM7/19/06
to

Użytkownik "Slawek Kotynski" <koty...@byl.z.adso.z.com.pl> napisał w
wiadomości news:44bd1f31$0$22579$f69...@mamut2.aster.pl...
Michał Stanisław wrote:

Słuchaj Wasze Kotyński;

Proponuję Tobie, naukę ab Jovi principium , czyli od elementarza Pana
Mariana Falskiego:

Ala ma kota, kot ma Alę.

Zamiast męczyc się nad łaciną, napisz po polsku:
_ po napisaniu _

michał


Eneuel Leszek Ciszewski

unread,
Jul 22, 2006, 4:55:09 PM7/22/06
to

"JAMAR" e9jhvt$d7e$1...@nemesis.news.tpi.pl

> Bez przemyśleń, ale po zajrzeniu do słownika:
> http://so.pwn.pl/slowo.php?co=PS

Tyle tylko, że 'postscriptum' to po polsku jedno słowo, podobnie jak 'notabene'. ;)

E.

PS: Aha -- no i po tym skrócie stawiamy dwie kropki, i to w pionie. :)
Zapewne dlatego w pionie, aby nie zużywać zbyt wiele miejsca. ;)

Michał Stanisław

unread,
Jul 23, 2006, 6:47:45 AM7/23/06
to

Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski" <pro...@czytac.fontem.lucida.console>
napisał w wiadomości news:e9u3bo$b95$1...@flis.man.torun.pl...

ELC;

Wasza Miłość;
Nigdy nie sprawdzałem Twojej pisowni, choć robiłem to w stosunku do tych
którzy *urzędują nad Bałtykiem*
Wybaczysz Poeto, ze przytoczę Co odmienną wykładnie, preferowaną
przez Słownik ortograficzny języka polskiego.
Pisze jak zawsze bona fide.
vide infra:

post.scriptum; -pta, -ptów (skrót: PS)
a.. PS (= postscriptum)

michał


Eneuel Leszek

unread,
Jul 23, 2006, 7:16:40 AM7/23/06
to

"Michał Stanisław" e9vk97$i2d$1...@nemesis.news.tpi.pl

> ELC;

> Wasza Miłość;

Ojciec do swojej córki i do swego zięcia in spe:

-- Wasza miłość -- wasza sprawa!!! Mnie nic do tego!!! ;)
(w domyśle -- paszoł won abstynencie!!!) ;)

> Nigdy nie sprawdzałem Twojej pisowni, choć robiłem to w stosunku
> do tych którzy *urzędują nad Bałtykiem*

A tego nie rozumiem. :) To znaczy nie rozumiem określenia ,,urzędowanie nad
Bałtykiem'', bo czym są stosunki (inaczej relacje, kopulacje i ilorazy) to wiem. ;)

> Wybaczysz Poeto, ze przytoczę Co odmienną wykładnie, preferowaną
> przez Słownik ortograficzny języka polskiego.

Może i wybaczę. :)

> Pisze jak zawsze bona fide.
> vide infra:

Mam patrzeć jeszcze niżej? Ja piszę z podłogi...
Na sypiącym się złomowisku, które nie lubi ani
zbyt niskich temperatur (szwankuje wówczas pamięć)
ani zbyt wysokich (zatrzymuje się jeden z dysków;
BTW -- nawet w najgorsze upały dyski i komputer
pracują stale, dokonując na przykład lustracji ;)
ciekawych stron, które następnie szybko przeglądam;
niestety przed dwoma dniami jeden z dysków po prostu
się zatrzymał; wcześniej dyski te rozgrzewały się do
temperatury wyższej niż 60 stopni Celsjusza: dotknąć
ręką było można, ale przytrzymać dłużej -- raczej ;) nie):

-- http://www.leszekc.w.tkb.pl/lotzen/F1000010.JPG widok sprzed niemal roku
(dziś wygląda tak samo)
-- http://www.leszekc.w.tkb.pl/smieci/01626A.jpg widok sprzed lat pięciu
(połowa roku 2001)

> post.scriptum; -pta, -ptów (skrót: PS)
> a.. PS (= postscriptum)

A może i nie wybaczę:

postscriptum [wym. postskriptum] n ndm
<<dopisek do listu, artykułu itp., umieszczony
na końcu po podpisie autora, po skrócie PS>>

łac.

za słownikiem języka polskiego PWN. :)

Ponadto: http://so.pwn.pl/slowo.php?co=postscriptum+
http://sjp.pwn.pl/slowo.php?co=postscriptum+
http://swo.pwn.pl/slowo.php?co=postscriptum+

W każdym ;) razie przemyślę problem wybaczenia i ewentualnie rozpatrzę
stosowny wniosek (zatytułowany 'Prośba o wybaczenie') o ile będzie on
poprawnie wypełniony, ostemplowany, będą przyklejone znaczki opłaty
wybaczeniowej itd. -- jak zwykle ;) zastosuję tu standardowe procedury...

E.

Michał Stanisław

unread,
Jul 23, 2006, 9:21:12 AM7/23/06
to

Użytkownik "Eneuel Leszek" <pro...@czytac.fontem.lucida.console9> napisał w
wiadomości news:e9vlr4$bon$1...@news.task.gda.pl...

>
> "Michał Stanisław" e9vk97$i2d$1...@nemesis.news.tpi.pl
>
>> ELC;
>
>> Wasza Miłość;

http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=32389
? daw. Jego, wasza miłość <zwrot grzecznościowy, tytularny, używany wśród
szlachty>


> za słownikiem języka polskiego PWN. :)
>
> Ponadto: http://so.pwn.pl/slowo.php?co=postscriptum+
>
>

> W każdym ;) razie przemyślę problem wybaczenia i ewentualnie rozpatrzę
> stosowny wniosek (zatytułowany 'Prośba o wybaczenie') o ile będzie on
> poprawnie wypełniony, ostemplowany, będą przyklejone znaczki opłaty
> wybaczeniowej itd. -- jak zwykle ;) zastosuję tu standardowe procedury...
>
> E.
>

Bądź łaskaw Poeto i wymień te standardowe procedury.
Wyimaginuj Sobie, że na poczcie nigdy nie pracowałem, jako kauzyperda
również nigdy nie robiłem.

Szanowny ELC;

Ja skopiowałem niżej wymienioną stronę:

http://so.pwn.pl/slowo.php?co=postscriptum

Winno być:

Post-scriptum;-pta.-ptów (skrót PS)
PS (=postscriptum

Nie wiem, czemu to moje nowe IBM, zrobiło błąd, pisząc:

Post.scriptum;-pta.-ptów

Przepraszam za kłopoty.

Ukłony

michał

Postscriptum;

Wybacz ale nie wiedziałem, że w dalszym ciągu piszesz w parterze.
Czy pisanie w parterze to rodzaj sportu /zapasy +praca w kompa /
Czy może ciąg dalszy już legendarnych na: pl.hum.polszczyzna
klopotów ze stołami z powyłamywanymi nogami jako rezultat przyjaźni
Twej z oo. Marianami a szczególnie z jego eminencją ks. Makulskiim.
--

Onorate l'altissimo poeta


Eneuel Leszek

unread,
Jul 23, 2006, 11:34:50 AM7/23/06
to

"Michał Stanisław" e9vt54$1ou$1...@atlantis.news.tpi.pl

> http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=32389
> ? daw. Jego, wasza miłość <zwrot grzecznościowy, tytularny, używany wśród
> szlachty>

Ale raczej w odniesieniu do króla lub kogoś podobnej rangi.

Jam Książę i Elf, Pająk i Wilk -- chociaż nie ten turecki
od :) Ali Agcy. :)

Na przykład do wojewody ruskiego, księcia Wiśniowieckiego :)
należałoby się tak zwracać.

> > W każdym ;) razie przemyślę problem wybaczenia i ewentualnie rozpatrzę
> > stosowny wniosek (zatytułowany 'Prośba o wybaczenie') o ile będzie on
> > poprawnie wypełniony, ostemplowany, będą przyklejone znaczki opłaty
> > wybaczeniowej itd. -- jak zwykle ;) zastosuję tu standardowe procedury...
> >
> > E.
> >
>
> Bądź łaskaw Poeto i wymień te standardowe procedury.

No... Musiałbym zasięgnąć języka u moich Eltów biurokratycznych...
(a jeszcze ich nawet nie powołałem do istnienia)
Myślisz, że ja babram się jakąś papierkową robotą?!
Za kogo Ty mnie bierzesz/uważasz? Co?! ;)

> Wyimaginuj Sobie,

To inaczej idzie:

+ Wyimaginuj Sobie Waść,

> że na poczcie nigdy nie pracowałem,

Ja też, ale pracowałem przy ;) poczcie. :)
Moja matka biologiczna ;) wymadlała dla mnie pracę na Poczcie.
Nawet chyba coś w tym kierunku robiła, abym tam pracował. :)
Ale Bóg -- Bóg jest strasznie niedomyślny i zamiast **na**
Poczcie, pracowałem **przy** poczcie... Przy elektronicznej
poczcie... M@ilowej...

> jako kauzyperda również nigdy nie robiłem.

I słusznie -- to grzech. :) Ale tu nie konfesjonał...
Chociaż... Ja się spowiadałem na pl.rec.ascii-art...
Nie będę przecież zabraniał innym tego, co sam czyniłem... ;)

> Szanowny ELC;

> Ja skopiowałem niżej wymienioną stronę:

> http://so.pwn.pl/slowo.php?co=postscriptum

> Winno być:

> Post-scriptum;-pta.-ptów (skrót PS)
> PS (=postscriptum

> Nie wiem, czemu to moje nowe IBM, zrobiło błąd, pisząc:

> Post.scriptum;-pta.-ptów

Też nie wiem. :)

> Przepraszam za kłopoty.

Proszę. :)

> Ukłony

> michał

> Postscriptum;

O -- tutaj jest i kropka, i przecinek. ;) Ale nie po skrócie...

> Wybacz ale nie wiedziałem, że w dalszym ciągu piszesz w parterze.

Z parteru? ;)

A co? Podniósł się poziom moich wypowiedzi? ;)

> Czy pisanie w parterze to rodzaj sportu /zapasy +praca w kompa /

Meble kosztują. Duchowni rzymskokatoliccy zabraniają mi pracowania.
Kraść nie potrafię, choć PKO S. A. okradłem a PKO bp mogłem okraść
bezkarnie w tak zwany biały dzień nawet na bardzo dużą kwotę... :)

(być może nadal jest możliwe takie okradanie) :)

> Czy może ciąg dalszy już legendarnych na: pl.hum.polszczyzna
> klopotów ze stołami z powyłamywanymi nogami jako rezultat przyjaźni
> Twej z oo. Marianami a szczególnie z jego eminencją ks. Makulskiim.

Mam jeden stół, a raczej stolik -- w kuchni. :)
I ten stolik ma jedną nogę. :) (podpórkę)
I ta noga nie jest (i nie była nigdy) wyłamana. :)

I mam dwa krzesła -- też w kuchni. :) Drewniane.
Oba się rozkleiły, jedno skleiłem epoksydowym PoXipolem, drugiego nie skleiłem,
bo nie siedzę jednocześnie na dwóch, a nikt poza mormonami (gdy jeszcze oba były
sklejone) mnie nie odwiedzał od kilku lat... :) W 2001 hrabia ;) Piotr Stanisław
Piórecki z małżonką i w 2002 roku ksiądz z wizytą duszpasterską... (kolędą)

Drugiego krzesła nie chce mi się kleić, gdyż ów PoXipol wiąże nie w 10 minut,
jak na opakowaniu jest napisane, lecz w 10 sekund... ;) Przy pierwszym krześle
podszedłem do problemu poważnie i ponumerowałem stosownie elementy krzesła, tak
aby nie tracić niepotrzebnie czasu przy ich składaniu w chwili ;) wiązania (czyli
,,schnięcia'') tegoż kleju... Choć się uwijałem -- ledwo zdążyłem... Ostatni
element nie został dopchnięty do końca. :) Zabrakło około milimetra. :)

No i z tym drugim krzesłem mi się nie śpieszy. :)
Stoi spokojnie, tyle że nie można na nim usiąść
lub można usiąść, ale wiercić ;) się nie można. :)

Części tegoż też są ponumerowane. :) Tylko skleić. :)
(czyli -- tylko kupić :) klej i skleić) :)

Więcej krzeseł nie pamiętam...
Nie... Jak to było?...
A! Pamiętam już...
Więcej krzeseł nie posiadam...

(; W poprzednim mieszkaniu ;) też nie ma nadmiaru...
Wcześniej mieszkałem z rodzicami (też w moim mieszkaniu)
i tam też nadmiaru mebli, w tym i krzeseł, nie ma i nie było nigdy...
Rodzice pieniądze lokują w mieszkaniu mojej siostry...

A siostra obiecała zapisać je moim dzieciom w spadku. :)
(w zamian za moją pomoc przy wykupieniu mieszkania z kredytu
długoterminowego; dokładniej -- umówiliśmy się, że ja jej
pomogę pozbyć się kredytu obciążającego to jej mieszkanie,
w zamian za co ona zapisze je w testamencie moim dzieciom)


Ja zaś -- obiecałem, że jeśli siostra słowa dotrzyma
(a raczej dotrzyma) i dane mi będzie mieszkaniem tym
zadysponować -- Azalandzkiej Królewnie (którą przed
laty uznałem swoją duchową córką) mieszkanie to po
prostu przekażę. :)

-- Tak daj, abyś nie stracił. :)

I tak muszę je oddać swojemu dziecku. Nie stanie się ono
moją własnością, a jedynie dane mi będzie zadecydować,
któremu z moich dzieci je przekażę. :)

Ewentualnym moim innym dzieciom ,,musi'' wystarczyć tych
dwóch mieszkań, które mi pozostają. :) W sytuacji zaś takiej,
gdybym się nie ożenił -- wszystko co mam, przekażę owej Królewnie, :)
która w oczach swoich ma ogień (czyli żyje radością, czyli nie łamie
[zbyt często] pierwszego przykazania Boskiego) w sercu (czyli w zamiarach)
ma dobroć, w głowie ma rozum (gdyż jest posłuszna Boga, jak Elf) i w przyszłym
roku liczyć będzie sobie dziesięć lat. :)

Jak łatwo obliczyć -- mieszkanie mojej siostry raczej nie owej Królewnie
będzie służyć, lecz jej dzieciom, czy raczej któremuś z jej dzieci, :)
jako że moja siostra jest ode mnie starsza o dwa lata, czyli do śmierci
się jej nie śpieszy zbyt mocno. ;)

Wracając do ,,parteru'' -- po prostu nie mam pieniędzy.
Ani na meble, ani na serwisowanie samochodu (sąsiad
zauważył, że za trzy lata mogę otrzymać żółte tablice
rejestracyjne) ani na wakacje, ani na książki, ani na
jedzenie obiadów (dobrze, że w ogóle mam na jedzenie)
ani rzecz jasna tym bardziej na założenie i na utrzymywanie rodziny...


Do czasu śmierci Jana Pawła II nawet nie mogłem marzyć o tym, żeby żyć w ogóle. :)
Dopiero nowy papież, przybierając imię Benedykta XVI z pełnymi tego imienia konsekwencjami
(chodzi o postanowienia Soboru Watykańskiego II) przywrócił mi prawo do życia w ogóle, :)
za co i Jemu, i Bogu jestem wdzięczny w pewnym sensie bezgranicznie. :)

Nadto i godzina śmierci polskiego papieża (upamiętniająca moją datę urodzin
i sygnalizująca, iż można po prostu nie dożyć :) łaski Święta Miłosierdzia,
choćby się było samym następcą Chrystusa) nieco haniebnie :) kładąc się na
pontyfikacie Polaka -- ostudziła zapędy duchownych rzymskokatolickiego Kościoła...

Niestety:

-- ani znacząca śmierć matki mojego ojca,
-- ani znacząca śmierć mojego ex-proboszcza,
honorowego prałata papieskiego,
-- ani znacząca śmierć polskiego papieża

nie dały dostatecznie dobrego rezultatu...

Tuż po śmierci Jana Pawła II kończy się kadencja rektorów i dziekanów
na Uniwersytecie w Białymstoku... Zanim nowy dziekan Ekonomii zechce
podjąć decyzję dotyczącą utworzenia etatu dla mnie (błąd -- ja na
tej uczelni mam stale swój :) etat i chyba od niedawna przestaje to
być tajemnicą) zapadają niekorzystne dla mnie decyzje, blokujące
nawet pieniądze wydziałowe..

Potrzeba więc nowej śmierci...


Dwa samochody o tej samej masie zderzają się czołowo. Jeden z nich
staje natychmiast w płomieniach, w których śmierć znajduje kilkanaście
młodych osób, jadących do Częstochowy -- u progu dorosłego życia...

Gdyby masy samochodów były znacząco różne -- żaden z nich nie stanąłby w płomieniach.
Gdyby nie wymodlono mi AniG i nie uniemożliwiano przez dwa lata odwiedzenia Azalandii,
w celu ożenienia Sylwii, bratanicy pani Łucji Stalenczyk, rzymskokatolickiego teologa,
pracującego na Akademii Medycznej w charakterze grafika komputerowego (pani ta nie
potrafi nawet określić rozdzielczości skanów -- mylnie zinterpretowała rozdzielczość
około 2167 dpi jako 72 dpi, czy 75 dpi, czy 150 dpi i domagała się rozdzielczości
300 dpi) z ,,rodzinna firmą, której współwłaścicielem mnie czyniono wbrew moim i wbrew
Bożym postanowieniom,
być może bym pracował już od dawna na uczelni, czy uczelniach i miałbym swoją rodzinę. :)
Ponadto bym odzyskał swoje tereny ,,łupieckie''. :)

Gdyby wymadla w pokrętny sposób AniaG nie była rówieśniczką :)
Wilczycy -- jedna z dziewcząt, starsza, by ustąpiła. :)

Odpowiedź Boga chyba jest jednoznaczna.

-- uczniowie I LO (gdzie i ja się uczyłem) i technikum elektryczne
(a elektrykiem mnie właśnie czyniono)
-- miejsce zderzenia administracyjnie przyporządkowane jest Łomży,
gdzie ,,mieszka'' mój prześladowca :) ksiądz Henryk Samul
-- uczniowie jadą do Częstochowy, gdzie latami pielgrzymował
ów ksiądz, jako duchowy opiekun pielgrzymów
-- dzień wypadku, to 30 wrzesień; ja miałem być
zatrudniony od 01 października


W Białymstoku studiuje z ćwierć setki tysiąca studentów na uczelniach,
których nie potrafię zliczyć... Ale rzymskokatolickie duchowieństwo,
które de facto :) rządzi tym krajem od wielu lat -- blokuje moje
przyjęcie do pracy.


[..] Potrzeba więc wyroku bogów. [..]


Syzyf zostaje pozbawiony swojej radości i zawleczony do tartataru...
Ja, aby ;) linijki miały tę samą liczbę liter, zmieniam losy swego
bohatera -- wyrokiem bogów odzyskuje on wolność. :) Niestety okupiona
jest ona jego cierpieniem i śmiercią wielu ludzi.


Więcej o mnie, i o moim życiu -- na pl.rec.ascii-art. Google Twoim przyjacielem. :)

---------------------------

Nie mam mebli, bo nie mam pracy.
Nie mam żony, bo nie mam pracy.
(seksu w burdelach mi ksiądz Samul nie zabrania; zabrania mi jedynie ;) założenia rodziny)
Pracy nie mam, bo nie mam żony? ;)

Przez wiele lat tłumaczono ludziom, że jestem obłożnie chory, że jestem warzywem
przykutym do łóżka. Że posty pisze moja siostra rodzona (magister polonistyki) że
tu i ówdzie pojawia się były pracownik mojego ojca (; biologicznego ;) itd. :)
Matka moja, pobierając zapomogi dla chorych psychicznie, choć bierze je dla
mojej siostry -- kwituje podpisem 'Leszek Ciszewski', o czym dowiaduję się
z ust kobiety wydającej te zapomogi.


Mit o mojej chorobie łamie w Azalandii moja tam wizyta. :)
Dzięki błękitnym, szmacianym butom Reeboka, jestem rozpoznawany. :)

http://www.leszekc.w.tkb.pl/blekitnebuty01.jpg
http://www.leszekc.w.tkb.pl/blekitnebuty20.jpg

Azalandia z jej mieszkańcami -- witała mnie i gościła co najmniej z sympatią. :)

W podobny sposób rozprawiam się z tym mitem w Białymstoku.
(ludzie najpierw widzą zdrowego człowieka w śmiesznych butach,
później się dowiadują, że to ten, który jest ponoć nieuleczalnie
chory)


Ale mit trzeba złamać w rodzinnych stronach mojej matki oraz w stronach rodziny mojego ojca.
Nadłamią go tam najpierw mażoretki, :) a później dołamią Miss Polonia Podlasia. :)

I choć rodzice chcą odbudowy tego mitu -- ich chęć nie starcza, gdyż ludzie wolą wierzyć
w to, co widzą, zamiast w to, co ,,czują''. :)


Oczywiście łatwiej by mi było walczyć z tym mitem, gdybym miał pracę. :)


> Onorate l'altissimo poeta

Pozostaje wiadome pytanie, więc po cóż je zadawać? :)

Enuel -- Elf Króla. :) (nie Arkedocji Elf, lecz Króla Elf; Elf -- to cecha
charakteru i nie ma chyba nic wspólnego z Tolkenem,
poza samym słowem Elf)

666

unread,
Jul 23, 2006, 11:58:05 AM7/23/06
to
A jak są dwa PSy to:
PS2, PS3 itd.?

Michał Stanisław

unread,
Jul 23, 2006, 12:24:49 PM7/23/06
to

Użytkownik "666" <666lu...@666.wp.pl> napisał w wiadomości
news:ea06av$pck$1...@news.wp.pl...

>A jak są dwa PSy to:
> PS2, PS3 itd.?


Wybacz
Mój Jegomość;

Co oznacza skrót : >A jak są dwa PSy to:

michał


JAMAR

unread,
Jul 23, 2006, 2:32:33 PM7/23/06
to

Użytkownik "666" <666lu...@666.wp.pl> napisał w wiadomości
news:ea06av$pck$1...@news.wp.pl...
> A jak są dwa PSy to:
> PS2, PS3 itd.?
>

Przy drugim piszę PPS (post post scriptum).

--
Janusz

MM

unread,
Jul 24, 2006, 1:13:14 PM7/24/06
to

Użytkownik "kbkS" <666lu...@hwdp.wp.pl> napisał w wiadomości
news:e9in0o$p8g$1...@news.wp.pl...

> Witam,
> jak pisze się skrót do post scriptum?
>
> Pozdrawiam

P.S.


0 new messages