Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Jak inaczej nazwac warszawiaka ?

0 views
Skip to first unread message

Piotr

unread,
Oct 22, 1998, 3:00:00 AM10/22/98
to
Witam!

Studiuje wzornictwo na ASP.
W zwiazku z projektem dotyczacym Warszawy poszukuje
odpowiedzi na nastepujace pytanie:

Jak w twoim miescie (regionie, wojewodztwie) potocznie nazywa sie
mieszkanca Warszawy ?

Mile widziane beda zarowno okreslenia wszelkiej masci z wulgaryzmami
wlacznie. Wszelkie teksty bede wykorzystywal w swojej pracy anonimowo chyba
ze ktos zastrzeze sobie odpowiednie prawa :)

Pozdrawiam i czekam na odzew.
Piotr Tracki
________
pi...@mail.com
www.kki.net.pl/tracki


hosek

unread,
Oct 23, 1998, 3:00:00 AM10/23/98
to
w moejm miesiec lublin an mieszkanke warszawy mowi sie stoliczna

Piotr Kresak

unread,
Oct 23, 1998, 3:00:00 AM10/23/98
to

Nie wypowiem się za cały Wrocław, ale za siebie. Dla mnie:

warszawianin = mieszkanic Warszawy

warszawiak = (że użyję eufemizmu) świadomy swojego obecnego miejsca
zamieszkania warszawianin, a prosto z mostu: warszawianin, w którego
wypowiedziach da się odczuć, że chwali się swoją warszawskością (choć
często w Warszawie mieszka nie od urodzenia)

warszawka = to samo co warszawiacy, ale wyższy stopień pogardy; z tym że
takim mianem określa się zbiorowość, a nie pojedynczego osobnika, więc
określenie jest z natury niesprawiedliwe

warsiawiak = cwaniak, lud pracujący Warszawy

"u nas w Warszawie" = podobnie jak warszawiak

PS. Bardzo nie lubię, jak warszawianie mówią o wrocławianach per
"wrocławiak", bo takiego słowa nikt tu nie używa!

Piotr Kresak
e-mail: kr...@wroc.apk.net
s-mail: 51-113 Wroclaw, Obornicka 39/13
tel./faks/modem +48-71-3524489
--
Lista dyskusyjna pl-hum-polszczyzna - http://www.newsgate.gliwice.pl

Przemek Skalec

unread,
Oct 23, 1998, 3:00:00 AM10/23/98
to
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Piotr Kresak napisał(a) w wiadomości: <36306d...@kret.wroc.apk.net>...

>Nie wypowiem się za cały Wrocław, ale za siebie. Dla mnie:
>warszawianin = mieszkanic Warszawy
>warszawiak = (że użyję eufemizmu) świadomy swojego obecnego miejsca
> zamieszkania warszawianin, a prosto z mostu: warszawianin, w którego
> wypowiedziach da się odczuć, że chwali się swoją warszawskością (choć
> często w Warszawie mieszka nie od urodzenia)
>warszawka = to samo co warszawiacy, ale wyższy stopień pogardy; z tym że
> takim mianem określa się zbiorowość, a nie pojedynczego osobnika, więc
> określenie jest z natury niesprawiedliwe
>warsiawiak = cwaniak, lud pracujący Warszawy
>"u nas w Warszawie" = podobnie jak warszawiak
>PS. Bardzo nie lubię, jak warszawianie mówią o wrocławianach per
>"wrocławiak", bo takiego słowa nikt tu nie używa!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej
grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym
przekąsem - AZJACI. ;)))))

Pozdrawiam
Przemek Skalec

Gwidon S. Naskrent

unread,
Oct 23, 1998, 3:00:00 AM10/23/98
to
On Fri, 23 Oct 1998, Przemek Skalec wrote:

#>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
#>U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej
#>grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym
#>przekąsem - AZJACI. ;)))))

...zgodnie z powszechnym tamze odczuciem ze Europa konczy sie gdzies tak za
Wrzesnia...

Sorry, nie moglem sie powstrzymac...

GSN

Przemek Skalec

unread,
Oct 24, 1998, 3:00:00 AM10/24/98
to
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Gwidon S. Naskrent napisał(a) w wiadomości: ...

On Fri, 23 Oct 1998, Przemek Skalec wrote:

#
#>U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej
#>grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym

#>przek±sem - AZJACI. ;)))))

...zgodnie z powszechnym tamze odczuciem ze Europa konczy sie gdzies tak za
Wrzesnia...

Sorry, nie moglem sie powstrzymac...
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Dobra, dobra, ja tylko żartowałem ;)

Przemek Skalec

Sad Loser

unread,
Oct 24, 1998, 3:00:00 AM10/24/98
to
Tako rzecze Przemek Skalec :

[warszawiacy]


>U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej

>grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym

>przekąsem - AZJACI. ;)))))

nihil novi - w samej Warszawie mówi się, także żartobliwie, że granicą
Azji jest Wisła. :)

--
saddie azjatka (prawobrzeżna)

Robert Richard George 'reptile' Wal

unread,
Oct 26, 1998, 3:00:00 AM10/26/98
to
On 98.10.23 Przemek Skalec pressed the following keys:

> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
> Piotr Kresak napisał(a) w wiadomości: <36306d...@kret.wroc.apk.net>...
> >Nie wypowiem się za cały Wrocław, ale za siebie. Dla mnie:
> >warszawianin = mieszkanic Warszawy
> >warszawiak = (że użyję eufemizmu) świadomy swojego obecnego miejsca
> > zamieszkania warszawianin, a prosto z mostu: warszawianin, w którego
> > wypowiedziach da się odczuć, że chwali się swoją warszawskością (choć
> > często w Warszawie mieszka nie od urodzenia)
> >warszawka = to samo co warszawiacy, ale wyższy stopień pogardy; z tym że
> > takim mianem określa się zbiorowość, a nie pojedynczego osobnika, więc
> > określenie jest z natury niesprawiedliwe
> >warsiawiak = cwaniak, lud pracujący Warszawy
> >"u nas w Warszawie" = podobnie jak warszawiak
> >PS. Bardzo nie lubię, jak warszawianie mówią o wrocławianach per
> >"wrocławiak", bo takiego słowa nikt tu nie używa!
> >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

> U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej
> grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym
> przekąsem - AZJACI. ;)))))

A to wszak niedokładne, bo Azja zaczyna się na Wiśle ;)

Gad

--
------------------[Gadzinka]--[http://reptile.eu.org/]--[Cyber Service]--
--[Każdy wie, że aby żyć trzeba się rozwijać.]---------------------------
----------------------------------------------[Nawet papier toaletowy.]--


Mariusz Kruk

unread,
Nov 4, 1998, 3:00:00 AM11/4/98
to
On 24 Oct 1998 17:02:01 GMT, sadl...@reptile.eu.org (Sad Loser)
wrote:

>Tako rzecze Przemek Skalec :
>
>[warszawiacy]

>>U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej
>>grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym
>>przekąsem - AZJACI. ;)))))
>

>nihil novi - w samej Warszawie mówi się, także żartobliwie, że granicą
>Azji jest Wisła. :)

Hehe.. a ja mieszkam na końcu miasta, bo zaraz za ulicą jest Ursynuff.

O właśnie... jaka jest wasza opinia na temat często stosowanych w
prywatnych mailach (mejlach ;) zastępczych "uff" zamiast "ów", czy
nawet "00" zamiast "ó" ?

Pozdrofki.

Michal Sobkowski

unread,
Nov 4, 1998, 3:00:00 AM11/4/98
to
Mariusz Kruk wrote:
...

> O właśnie... jaka jest wasza opinia na temat często stosowanych w
> prywatnych mailach (mejlach ;) zastępczych "uff" zamiast "ów", czy
> nawet "00" zamiast "ó" ?
Hmmm... Może w Twojej poczcie jest to częste, w mojej - nie (i chwała
Bogu!). W grupach, które czytam, też jest to raczej rzadkie. Moja
opinia: pisze świeży lamer, któremu wydaje się, że jest hackerem (co nie
musi być koniecznie prawdą).
Michał

--
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Michał Sobkowski mailto:ms...@ibch.poznan.pl
Instytut Chemii Bioorganicznej PAN, Poznań
http://www.agh.edu.pl/ogonki/nc4_x.html

Marek Gierliński

unread,
Nov 4, 1998, 3:00:00 AM11/4/98
to

Mariusz Kruk <kr...@prioris.im.pw.edu.pl> wrote in message
364411fb...@news.icm.edu.pl...

:O właśnie... jaka jest wasza opinia na temat często stosowanych w


:prywatnych mailach (mejlach ;) zastępczych "uff" zamiast "ów", czy
:nawet "00" zamiast "ó" ?

Jak najgorsza. To okropna maniera zniekształcania języka dla czystego
szpanu. Mam nadzieję, że z tego się wyrasta.

================
Marek Gierliński
================
< chcę umrzeć spokojnie, we śnie, tak jak mój dziadek, >
< a nie wrzeszcząc z przerażenia, jak jego pasażerowie >


Jessica G.

unread,
Nov 5, 1998, 3:00:00 AM11/5/98
to

Mariusz Kruk napisał(a) w wiadomości
:
:Hehe.. a ja mieszkam na końcu miasta, bo zaraz za ulicą jest Ursynuff.
:

:O właśnie... jaka jest wasza opinia na temat często stosowanych w
:prywatnych mailach (mejlach ;) zastępczych "uff" zamiast "ów", czy
:nawet "00" zamiast "ó" ?
:
Stosowanie zastępczych "uff" jest tak sama pretensjonalne i infantylne jak
"pozdrofki".
O ile dobrze pamiętam w założeniach grupy była prośba o nie używanie takich
dziwadeł. W każdym razie z polszczyzną niewiele mają wspólnego.

J.G.


Miroslaw Paciorek, (remove .gov)

unread,
Nov 7, 1998, 3:00:00 AM11/7/98
to
In article =?iso-8859-2?Q?Marek_Gierli=F1ski?= (gi...@camk.edu.pl) says...

> :nawet "00" zamiast "ó" ?
>
> Jak najgorsza. To okropna maniera zniekształcania języka dla czystego
> szpanu. Mam nadzieję, że z tego się wyrasta.

Wypraszam sobie! Szpan??!?!?
Miroo pochodzi z czasow, gdy ircowalem i trudno bylo trafic
na moment bez zadnego Miru w sieci. Trafil sie raz nawet jakis
Japonczyk. Wobec mojego przywiazania do przezwiska
postanowilem je nieco zmodyfikowac. Niestety niektórzy
wymawiaja je teraz przez "o" - co mnie nieco denerwuje.

Ale faktycznie: znieksztalcanie slowa pisanego jest
wkurzajace. Jakby jednak nie patrzec - moda przyszla
z zachodu: kewl, crakerz, $hit itp.

Pozdrawiam ....................... Miroo

--
//|/|| . "The Winner Takes It All"
//||/|| / /^ () ()
To reply remove ".gov" from my e-mail address. /Miroo

Cichocki

unread,
Nov 8, 1998, 3:00:00 AM11/8/98
to
Drogi Miroo,

Nie myśl, że się czepiam, ale to jest grupa, która się zajmuje poprawną
polszczyzną, a więc "jakby jednak nie patrzeć" to rusycyzm. Zapominamy o
formie "jakkolwiek", "jakkolwiek by patrzeć" będzie lepiej.

D. Cichocki

Tomasz Marcin Hippe

unread,
Nov 8, 1998, 3:00:00 AM11/8/98
to
u nas w 3mieście się mówi albo o warszawiakach
1.facet ze stolYcy
albo o nas
1.jam durny bo z prowincji!!!


tmh

Mariusz Kruk

unread,
Nov 9, 1998, 3:00:00 AM11/9/98
to
On Wed, 04 Nov 1998 17:37:39 +0100, Michal Sobkowski
<ms...@ibch.poznan.pl> wrote:

>Hmmm... Może w Twojej poczcie jest to częste, w mojej - nie (i chwała
>Bogu!). W grupach, które czytam, też jest to raczej rzadkie. Moja
>opinia: pisze świeży lamer, któremu wydaje się, że jest hackerem (co nie
>musi być koniecznie prawdą).

Heh... Przecież napisałem, że w poczcie, a nie na grupach. Tfu. W
grupach. Już mi się "na niusach" przenosi na "na grupach". A co do
Twojej opinii, to całkowicie chybiona. Ale cóż. Nie zawsze się trafia
;)))

I kolejne pozdrofki

Mariusz Kruk

unread,
Nov 9, 1998, 3:00:00 AM11/9/98
to
On Thu, 5 Nov 1998 07:15:25 +0100, "Jessica G."
<iry...@friko7.onet.pl> wrote:

>Stosowanie zastępczych "uff" jest tak sama pretensjonalne i infantylne jak
>"pozdrofki".
>O ile dobrze pamiętam w założeniach grupy była prośba o nie używanie takich
>dziwadeł. W każdym razie z polszczyzną niewiele mają wspólnego.

Hmm... A mogę prosić o sprecyzowanie, co jest takiego infantylnego w
tym ? Że może być odebrane jako pretensjonalne, to się zgodzę.
Poza tym w grupach zwykle tego nie używam. A pozdrofki będę rozsyłał
dalej. A oto dlaczego:
1. "Pozdrowienia" - trochę zbyt oficjalne
2. "Pozdrowionka" - też się z tym spotkałem, ale to brzmi dla mnie
jeszcze gorzej.

I to by było na tyle.

Pozdrofki.

Jessica G.

unread,
Nov 9, 1998, 3:00:00 AM11/9/98
to

Mariusz Kruk napisał(a) w wiadomości: ...

>Hmm... A mogę prosić o sprecyzowanie, co jest takiego infantylnego w
>tym ? Że może być odebrane jako pretensjonalne, to się zgodzę.
>Poza tym w grupach zwykle tego nie używam.

Po prostu jest infantylne. Dziecinne. Oczywiście, zależy od kontekstu i
zastosowania uśmiechniętych (bądź nie) rysuneczków. Wg mnie jednak jest
infantylne, a przecież mogę mieć swoje zdanie. Pytałeś - odpowiedziałam.

>A pozdrofki będę rozsyłał
>dalej. A oto dlaczego:
>1. "Pozdrowienia" - trochę zbyt oficjalne
>2. "Pozdrowionka" - też się z tym spotkałem, ale to brzmi dla mnie
>jeszcze gorzej.


Możesz oczywiście rozsyłać pozdrofki, pozdrufki, pozdr... (cokolwiek) - mnie
jednak się to nie podoba i nic na to nie poradzę. Nie podoba mi się,
zwłaszcza tutaj, na pl.hum.polszczyzna.

A czy koniecznie musisz każdego pozdrawiać?

J.G.

Miroslaw Paciorek, (remove .gov)

unread,
Nov 11, 1998, 3:00:00 AM11/11/98
to
In article Cichocki (ci...@supermedia.pl) says...

> Drogi Miroo,
>
> Nie myśl, że się czepiam, ale to jest grupa, która się zajmuje poprawną
Tez sie lubie czepiac (jak mam zly dzien, to jestem nieznosny).

> polszczyzną, a więc "jakby jednak nie patrzeć" to rusycyzm. Zapominamy o
> formie "jakkolwiek", "jakkolwiek by patrzeć" będzie lepiej.
>
> D. Cichocki

Prosze odpowiadac PO cytacie i wycinac sygnaturki z cytatu.
Jesli sformulowanie "jakby jednak nie patrzec" jest bledne
to prosze to wykazac. Wedlug mnie jest poprawne, przynajmniej
w mowie potocznej.

Pozdrawiam ....................... Miroo

> >Ale faktycznie: znieksztalcanie slowa pisanego jest
> >wkurzajace. Jakby jednak nie patrzec - moda przyszla
> >z zachodu: kewl, crakerz, $hit itp.
> >
> >Pozdrawiam ....................... Miroo

--
//|/|| . "The Winner Takes It All"
//||/|| / /^ () ()

To reply remove ".gov" from my e-mail address. /mi...@i.am.gov

Miroslaw Paciorek, (remove .gov)

unread,
Nov 11, 1998, 3:00:00 AM11/11/98
to
In article Jessica G. (iry...@friko7.onet.pl) says...

>
> Mariusz Kruk napisał(a) w wiadomości: ...
>
> >Hmm... A mogę prosić o sprecyzowanie, co jest takiego infantylnego w
> >tym ? Że może być odebrane jako pretensjonalne, to się zgodzę.
> >Poza tym w grupach zwykle tego nie używam.
>
> Po prostu jest infantylne. Dziecinne. Oczywiście, zależy od kontekstu i
> zastosowania uśmiechniętych (bądź nie) rysuneczków. Wg mnie jednak jest
> infantylne, a przecież mogę mieć swoje zdanie. Pytałeś - odpowiedziałam.

Te kobiety to zawsze sa takie powazne i zasadnicze, pewnie dlatego
swiat z seksmisji byl surowy i smutny.

Jessica G.

unread,
Nov 12, 1998, 3:00:00 AM11/12/98
to

Miroslaw Paciorek, (remove ".gov") napisał(a) w wiadomości: ...

>Te kobiety to zawsze sa takie powazne i zasadnicze, pewnie dlatego
>swiat z seksmisji byl surowy i smutny.


Te kobiety? Znaczy które?
Pierwszy raz ktoś mi powiedział, że jestem zasadnicza. I nie wiem, czy to
dobrze, czy źle?
A w seksksmisji - jak się okazało (może nie obejrzałeś do końca?-:) - nie
cały świat był surowy i smutny:-)

J.G.


Miroslaw Paciorek, (remove .gov)

unread,
Nov 15, 1998, 3:00:00 AM11/15/98
to
In article Jessica G. (iry...@friko7.onet.pl) says...
>
> Miroslaw Paciorek, (remove ".gov") napisał(a) w wiadomości: ...
>
> >Te kobiety to zawsze sa takie powazne i zasadnicze, pewnie dlatego
> >swiat z seksmisji byl surowy i smutny.
>
>
> Te kobiety? Znaczy które?
Tak w ogole - co nie znaczy, ze wszystkie.

> Pierwszy raz ktoś mi powiedział, że jestem zasadnicza. I nie wiem, czy to
> dobrze, czy źle?

Jesli ktos mi wymawia, ze zachowuje sie infantylnie to znaczy,
ze stara sie narzucic mi swoj smutny sposob bycia. Tak to jest -
- mezczyzni lubia poszalec, aby sie oddalic nieco od trosk
zycia codziennego - czyli lubia zachowywac sie dziecinnie i nie
chca byc usadzani.
Czy jestes zasadnicza? Nie wiem - nie znam Cie. Ale Twoja wypowiedz
tak zabrzmiala.

> A w seksksmisji - jak się okazało (może nie obejrzałeś do końca?-:) - nie
> cały świat był surowy i smutny:-)

Bo sie pojawili panowie i to jacy! (mam na mysli jacy zabawni)
Bocian tez nie byl za wesoly :( - nie mial gdzie gniazd budowac.

>
> J.G.
>

Klaniam sie .......................... Miroo

Mariusz Kruk

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to
On Mon, 9 Nov 1998, Jessica G. wrote:

> infantylne, a przecie¿ mogê mieæ swoje zdanie. Pyta³e¶ - odpowiedzia³am.
OK. EOD.

> A czy koniecznie musisz ka¿dego pozdrawiaæ?
Nie musze, ale to robie, zeby wprowadzic jakas taka milsza atmosfere...

Pozdrofki

88 dP 88888b, 88 88 88 dP'
88 dP 88 88 88 88 88 dP
888E 88888P' 88 88 888E mailto:kr...@prioris.im.pw.edu.pl
88 Yb 88 Yb Y8. ,8P 88 Yb
88 Yb 88 Yb "888" 88 Yb.


Jessica G.

unread,
Nov 16, 1998, 3:00:00 AM11/16/98
to

Miroslaw Paciorek, (remove ".gov") napisał(a) w wiadomości: ...

>> Te kobiety? Znaczy które?


>Tak w ogole - co nie znaczy, ze wszystkie.
>
>> Pierwszy raz ktoś mi powiedział, że jestem zasadnicza. I nie wiem, czy to
>> dobrze, czy źle?


>Jesli ktos mi wymawia, ze zachowuje sie infantylnie to znaczy,
>ze stara sie narzucic mi swoj smutny sposob bycia.

Czy infantylność jest antagonizmem smutku?
Nie uważam, żebym próbowała Ci cokolwiek narzucić, zwłaszcza, że wcale nie
jestem "smutaskiem".

>Tak to jest -
>- mezczyzni lubia poszalec, aby sie oddalic nieco od trosk
>zycia codziennego - czyli lubia zachowywac sie dziecinnie i nie
>chca byc usadzani.
>Czy jestes zasadnicza? Nie wiem - nie znam Cie. Ale Twoja wypowiedz
>tak zabrzmiala.

Nie będę polemizować z męskimi szaleństwami, bo to chyba nie temat na
"polszczyznę":-))


>> A w seksksmisji - jak się okazało (może nie obejrzałeś do końca?-:) - nie
>> cały świat był surowy i smutny:-)
>Bo sie pojawili panowie i to jacy! (mam na mysli jacy zabawni)
>Bocian tez nie byl za wesoly :( - nie mial gdzie gniazd budowac.

Pewnie masz trochę racji, ale to również nie temat na tę grupę (chociaż nie
twierdzę, że nie ciekawy:-)

J.G.


Miroslaw Paciorek, (remove .gov)

unread,
Nov 20, 1998, 3:00:00 AM11/20/98
to
In article Jessica G. (iry...@friko7.onet.pl) says...
>

Moze jak spotkamy sie na jakiejs odpowiedniej do
takich rozmow grupie (np: pl.rec.metafizyka) to
sobie pogadamy :)

Pozdrawiam i do zobaczenia ................. Miroo

Łukasz Konewka

unread,
Nov 27, 1998, 3:00:00 AM11/27/98
to
Gwidon S. Naskrent wrote:
>
> On Fri, 23 Oct 1998, Przemek Skalec wrote:
>
> #>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
> #>U W Poznaniu jest raczej podobnie. Jako ciekawostkę podam fakt, że w mojej
> #>grupie na uczelni mówi się o warszawianach - żartobliwie, acz z pewnym
> #>przekąsem - AZJACI. ;)))))

>
> ...zgodnie z powszechnym tamze odczuciem ze Europa konczy sie gdzies tak za
> Wrzesnia...

No, moze przed Koninem, bo tam jeszcze sie da dojechac, a potem...

--
Łukasz Konewka, Politechnika Poznańska
http://www.man.poznan.pl/~lukask/
A deszcz padał, i padał...
=================515h=================

0 new messages