kolega pisze w artykule bibliografię. Jeden z cytowanych autorów
nosi holenderskie (?) nazwisko typu "van der Cośtam".
O ile wiem, owo "van der" pisze się normalnie małą literą,
ale jeśli to pierwsze słowo danej pozycji bibliograficznej,
to czy nie korzysta z podobnych "przywilejów", jak pierwsze
słowo w zdaniu?
[1] Kownacka, Maria. Plastusiowy Pamiętnik. Nasza Księgarnia, 1962
[2] Van (czy van?!) der Koghen, Ian. Ogólna Teoria Wszystkiego. ...
Pozdrowienia,
Leszek L.
,,Przy nazwiskach obcych z przedrostkami stosuje się następującą zasadę:
jeżeli przedrostek pisany jest wielką literą, to nazwisko umieszcza się
pod literą przedrostka, np. MacLey pod M, O'Brien pod O, L'Hospital
pod L; jeżeli przedrostek pisany jest małą literą, to pozycję umieszcza
się pod literą właściwego nazwiska, ale bez zmiany porządku, np. de Vries
pod V, jako de Vries, a nie Vries de. Przedrostka von przy nazwiskach
niemickich nie podaje się, a więc pisze się np.: Moltke, a nie: von Moltke''
,,Zasady typowego opracowania edytorskiego'', Warszawa 1954, PWN.
--
Michał Wasiak
---
Dlaczego nie ma treści postu
tylko zalacznik
(ktory mi sie nie otwiera)
????
Na innych grupach to samo.
Epidemia czy co ???
z góry dziękuję za wyjaśnienie
:))
--
Zowisia < mailto:zow...@poczta.onet.pl >
> "Michał Wasiak" <mic...@michal.p.lodz.pl> napisał(a):
>
>---
>Dlaczego nie ma treści postu
>tylko zalacznik
>(ktory mi sie nie otwiera)
Zaraz, zaraz. Załącznik przysłał Leszek Luchowski.
>Na innych grupach to samo.
>Epidemia czy co ???
>z góry dziękuję za wyjaśnienie
>:))
Mój poprzedni list napisałem najuczciwiej slrnem, i jest z nim
wszystko w porządku (chyba). Żadnych załączników nie ma.
Ktoś jeszcze widzi coś niepokojącego?
--
Michał Wasiak
To jest załącznik wizytówki.
Jeśli go otworzysz możesz przeczytać skąpe dane L.L. i ewentualnie dodać je
automatycznie do książki adresowej.
Treść załącznika:
Content-Disposition: attachment;
filename="Leszek Luchowski.vcf"
BEGIN:VCARD
VERSION:2.1
N:Luchowski;Leszek
FN:Leszek Luchowski
EMAIL;PREF;INTERNET:lle...@kki.net.pl
REV:20011019T125153Z
END:VCARD
PS. Chyba jeszcze nie złapałaś żadnego wirusika (albo o tym nie wiesz),
skoro na siłę próbujesz otwierać nieznany Ci typ załącznika?
--
Pozdrawiam.
Pearl
_________________________________________________________________________
Rozpasanie i hulaszczy tryb życia emerytów i rencistów rujnują budżet RP.
(C)Pearl
A ja przed chwilą wysłałam post do postu Pearla w wątku
o wortalu i się nie pokazał. Pisałam w Wordpadzie i mam zachowany,
ale nie chcę wysyłać drugi raz, bo długi (jak na mnie). Szkoda
by było, żeby zniknął, bo się napracowałam przy liczeniu.
Chyba to Ty sygnalizowałaś kiedyś, że w pewnym czasie jeden
z grupowiczów ciągle zaczynał nowy wątek na ten sam temat,
zaczynając swoje posty od "Re:". On się bronił, że nic podobnego.
Ja widziałam to samo, co Ty. Prawdopodobnie po prostu nie widziałyśmy
postów, na które on odpowiadał.
Boję się, że mogę nie widzieć postów, w których ktoś zwraca się
z czymś do mnie. Na szczęście teraz takie nowe wątki zaczynające się
od "Re:" widzę tylko sporadycznie.
penna
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Wkrótce po I wojnie światowej w Niemczech ustawowo okreslono,
że wszystkie "von" i "zu" to części nazwiska. Usunięcie tego "von" byłoby
więc usunięciem części nazwiska. Rozumiem, że w 1954 roku kwestie
ideologiczne (wszak von świadczyło o pochodzeniu z niesłusznej klasy)
wzięły górę.
W takich sytuacjach, jak te opisywane, stosuję:
Cośtam, van den, imię...
Moltke, Graf von, imię...
To mi ułatwia ustawianie zgodnie z kolejnościa alfabetyczną.
I nie spotkałem się z przypadkiem, aby wydawca mi to zakwestionował.
Pozdrawiam
Stasinek