Jestem tu nowy, ale mam pytanie.
Jest oczywiste, że poprawny jest wyraz "czworościan" tak samo jak
"sześcian".
Pozwala nam to wnioskować że są też "więcejściany". W encyklopedii
matematycznej
znalazłem "dwunastościan" i inne jeszcze większe wielościany. Największym
wielościanem jaki tam był (ze zdjęciem) to "dziewięćdziesięciodwuścian". Czy
ten
wyraz jest poprawny? Jest on w jakimś słowniku?
Nawet jeśli będzie, to interesuje mnie czy można dowolnie tworzyć nazwy
wielościanów w języku polskim? Na przykład "trzynastościan", "stuścian" (bo
na pewno nie "stościan").
Jeśli tak, to znaczy, że można generować dowolne "-ściany". Nawet
nieistniejące w praktyce, ale takich wyrazów nie ma w żadnym słowniku.
Czy wtedy można uznać je za poprawne?
Często w konkursach związanych z układaniem krzyżówek bądź jakichś innych
zabawach słownych jest na końcu zdanie:
"...........słowa muszą być w mianowniku l.p. chyba, że mają tylko l.m. oraz
muszą być wyróżnione tłustym drukiem w jednym ze słowników: (i tutaj zestaw
najczęściej 4 słowników)................."
Ale nie ma w żadnym z nich słowa "stuścian" (no bo przecież "-ścianów" może
być nieskończenie wiele. A więc, jeśli użyję takiego słowa to będzie ono
uznane z niepoprawne?
"Figura geometryczna o stu ścianach".
Charlie
> Jestem tu nowy, ale mam pytanie.
> Jest oczywiste, że poprawny jest wyraz "czworościan" tak samo jak
> "sześcian".
> Pozwala nam to wnioskować że są też "więcejściany". W encyklopedii
> matematycznej
> znalazłem "dwunastościan" i inne jeszcze większe wielościany. Największym
> wielościanem jaki tam był (ze zdjęciem) to "dziewięćdziesięciodwuścian". Czy
> ten
> wyraz jest poprawny?
Tak.
> Jest on w jakimś słowniku?
Nie wiem -- pewnie nie.
> Nawet jeśli będzie, to interesuje mnie czy można dowolnie tworzyć nazwy
> wielościanów w języku polskim?
Tak. Jest to jeden z przykładów na nieostrość granicy pomiędzy
składnią i morfologią. Inną metodą szybkiego rozdmuchania słownika
jest wyliczenie wszystkich słów na '-krotny' ('jednokrotny',
'dwukrotny', ..., 'trzydziestosiedmiokrotny', ...,
'dwatysiącetrzystapięćdziesięciodwukrotny', ...). Ale czy moja
odpowiedź zostanie uznana przez twórców krzyżówek albo skrablistów, to
już inna sprawa :-)
Adam
--
Name and address in X-Real...
A także "sześciościan"!
Różnica między sześciościanem i sześcianem podobna
jest do różnicy między czworokątem i kwadratem.
> Pozwala nam to wnioskować że są też "więcejściany".
Istotnie, są.
Dla dowolnego naturalnego N większego od 3 istnieje N-ścian
(wym. "enścian").
> W encyklopedii matematycznej (...) Największym
> wielościanem jaki tam był to "dziewięćdziesięciodwuścian".
> Czy ten wyraz jest poprawny?
Tak.
>
> (...) czy można dowolnie tworzyć nazwy
> wielościanów w języku polskim? Na przykład "trzynastościan",
> "stuścian" (bo na pewno nie "stościan").
MSZ, tak.
> Jeśli tak, to znaczy, że można generować dowolne "-ściany".
Oczywiście. Tak samo jak dowolne "-boki".
Choć w słowniku ich nie ma, istnieją: dwudziestosześciobok,
piećdziesięciosiedmiobibok, tysiąctrzystaosiemnastobok... :-D
Wprawdzie chętniej je nazywamy wielokątami niż wielobokami,
ale trzymam się wielo-boków gwoli analogii do wielo-ścianów.
> Nawet nieistniejące w praktyce,
Nie ma "nieistniejących w praktyce". :-)
Da się zbudować wielościan o dowolniej liczbie ścian (byle
większej od 3), tak ja da się zbudować wielobok o dowolnej
liczbie boków (byle większej od 2).
>
> Często w konkursach związanych z układaniem krzyżówek bądź
> jakichś innych zabawach słownych jest na końcu zdanie:
Huehuehue, spór przy scrabble'u? :-)))
>
> "....słowa muszą być w mianowniku l.p. chyba, że mają tylko l.m.
Hej, gdzie ten przecinek postawiłeś?!
Powinien być przed 'chyba'.
>
> "Figura geometryczna o stu ścianach".
Bryła. Figura w zasadzie jest płaska.
Maciek
Dziękuję za szybką odpowiedź.:-)
Przy okazji chciałem się zapytać czy użyty powyżej wyraz:
'dwatysiącetrzystApięćdziesięciodwukrotny',
powinien brzmieć:
"dwatysiącetrzystUpięćdziesięciodwukrotny"?
Charlie
[CIACH]
> Ale nie ma w żadnym z nich słowa "stuścian" (no bo przecież "-ścianów"
może
> być nieskończenie wiele. A więc, jeśli użyję takiego słowa to będzie ono
> uznane z niepoprawne?
Jasne że nie ma,
bo powyżej 100-u ścian jest już tylko Mur Ciński!
Andrzej
> Jasne że nie ma,
> bo powyżej 100-u ścian jest już tylko Mur Ciński!
Pogadaj sobie z jubilerem o szlifowaniu diamentów.
LL.
Od ilu karatów mam zacząć???
Mam tylko jakieś 1 000 000USD na zbyciu.
Szanowny Pan ma zapewnie skośne oczy i pod innym kątem patrzy
na ten multiścienny problem.
Ostrzegam, jeśli teraz zostanę odesłany
do jakiejś -nie daj bóg japońskiej- firmy budowlanej
to tym razem ja się "nabzdyczę"!
;-)))
Andrzej
>Przy okazji chciałem się zapytać czy użyty powyżej wyraz:
> 'dwatysiącetrzystApięćdziesięciodwukrotny',
>powinien brzmieć:
>"dwatysiącetrzystUpięćdziesięciodwukrotny"?
Nie :)
--
Rafal "Negrin" Lisowski neg...@rpg.pl http://www.rockmetal.pl
> Gdy datą było Thu, 12 Dec 2002 14:29:50 +0100, "Tomasz Czapla"
> <cza...@zetokat.com.pl> oznajmił(a) światu:
>
>>Przy okazji chciałem się zapytać czy użyty powyżej wyraz:
>> 'dwatysiącetrzystApięćdziesięciodwukrotny',
>>powinien brzmieć:
>>"dwatysiącetrzystUpięćdziesięciodwukrotny"?
>
> Nie :)
Dziękuję za wsparcie -- im dłużej się obu formom przyglądałem, tym
bardziej obie stawały się akceptowalne :-)
Pozdrawiam,
>>>Przy okazji chciałem się zapytać czy użyty powyżej wyraz:
>>> 'dwatysiącetrzystApięćdziesięciodwukrotny',
>>>powinien brzmieć:
>>>"dwatysiącetrzystUpięćdziesięciodwukrotny"?
>> Nie :)
>Dziękuję za wsparcie -- im dłużej się obu formom przyglądałem, tym
>bardziej obie stawały się akceptowalne :-)
Przyglądałeś? Ja musiałem je sobie na głos powtarzać, bo od
przyglądania się już mi się przed oczyma mieniło :) Nigdy nie
rozumiałem Niemców ;)
A żeby sobie uprośić zadanie, można uprościć liczbę:
trzystadwukrotny
trzystudwukrotny
Wtedy ja już nie mam wątpliwości, że mogę zaakceptować tylko pierwszą
wersję. Choć z drugiej strony może nie ma takiej pełnej analogii
prostszego i bardziej skomplikowanego "pseudoliczebnika"? Może im
bardziej skomplikowany, tym bardziej "anything goes"? Podejrzewam, że
jednak nie, ale kto wie...
W językach sztucznych (np. Esperanto, Interlingua) istnieje swoboda
komponowania takich "wielościanów". W językach naturalnych brzmi to
nienajlepiej, bo nie utarł się uzus. Ileż bowiem osób użyło do tej pory,
szczególnie w słowie pisanym, pojęcia "studwudziestopięciościan". Polak czy
Anglik będzie miał uczucie pewnego dyskomfortu językowego, słysząc taki
dziwoląg. W języku sztucznym będzie on równie uprawniony jak ośmiościan.
http://www.interlingua.filo.pl/slownik_matematyczny.htm
PW
>W językach sztucznych (np. Esperanto, Interlingua) istnieje swoboda
>komponowania takich "wielościanów". W językach naturalnych brzmi to
>nienajlepiej, bo nie utarł się uzus.
Słucham? A w językach sztucznych się utarł?
> Wtedy ja już nie mam wątpliwości, że mogę zaakceptować tylko pierwszą
wersję.
A żeby jeszcze bardziej uprościć:
trzystakrotny - stokrotny
trzystukrotny - stukrotny
Wtedy myślę, że mogę jednak zaakceptować obie wersje.
Charlie
> bo powyżej 100-u ścian jest już tylko Mur Ciński!
"100-u"? Nie razi Cię ta forma?
Dodawanie końcówek deklinacyjnych przy zapisie liczebników
cyframi już od dawna jest uznawane za błąd. Sprawdź, proszę.
--
HQ
Matematyka w takich przypadkach trochę oszukuje
polszczyznę i stosuje nazewnictwo "obcejsze", np.
dodekaedr zamiast dwudziestościan, ikosaedr zamiast
ileśtamścian itd...
> "Figura geometryczna o stu ścianach".
To akurat jest niepoprawne. Figury mają boki i kąty.
Ściany są domeną głównie brył.
pzdr,
- J.
Dla N=3 również (trójścian Freneta), ale nie jest bryłą.
pzdr,
- J.
Dwunastościan, por. muzyka dodekafoniczna :-)
penna
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Nie matematyka, tylko "szpanerzy", usiłujący zrobić
wrażenie hermetycznym żargonem zamiast rzeczywistą wiedzą.
> dodekaedr zamiast dwudziestościan,
Zamiast DWUNASTOścian.
Do-deka-, przedrostek wywiedziony wprost z greki,
oznaczający dwanaście:
dodekan - weglowodór alifatyczny z 12 atomami węgla
dodekafonia - reguła komponowania muzyki z 12 dźwięków
> ikosaedr zamiast ileśtamścian itd...
A to właśnie jest dwudziestościan.
Gr. eikosi = dwadzieścia.
I masz najlepszy dowód, że używanie nazw 'obcejszych' utrudnia
porozumienie (a nawet zrozumienie samego siebie) zamiast ułatwiać.
>
> > "Figura geometryczna o stu ścianach".
>
> To akurat jest niepoprawne. Figury mają boki i kąty.
Nie wszystkie. Koło nie ma, linia prosta też nie.
Jeśli już uściślasz, to uściślaj ściśle. Albo przynajmniej
ściśle wskazuj zakres prawdziwości swoich uściśleń.
Maciek Czepialski
A dlaczego? ;-)
> Figury mają boki i kąty.
To figury geometryczne płaskie.
> Ściany są domeną głównie brył.
A bryły to figury geometryczne przestrzenne.
:-)
Ela
A punkt jest płaski czy przestrzenny?
Czy punkt na płaszczyźnie jest figurą, czy nie?
A ćwiartka sfery (skórka z ćwiartki jabłka ;-)),
jest figurą? Czy może bryłą?
A trzy wzajemnie prostopadłe proste (osie układu XYZ)?
Płaskie toto na pewno nie jest? Jestże więc bryłą?
Maciek
> A ćwiartka sfery (skórka z ćwiartki jabłka ;-)),
> jest figurą? Czy może bryłą?
>
> A trzy wzajemnie prostopadłe proste (osie układu XYZ)?
> Płaskie toto na pewno nie jest? Jestże więc bryłą?
http://wiem.onet.pl/wiem/00a55e.html
Figura geometryczna, ograniczony zbiór punktów przestrzeni
euklidesowej. Szczególnymi figurami geometrycznymi są figury liniowe
(zbiór pusty, punkt, dwa punkty, prosta, półprosta, odcinek) oraz tzw.
rozmaitości liniowe (płaszczyzna, przestrzeń). Trójwymiarowa postać
figury geometrycznej nosi nazwę bryły.
Ela
To akurat nie jest autorytet.
W WIEM wiele definicji matematycznych jest OKDR.
> Figura geometryczna, ograniczony zbiór punktów przestrzeni
> euklidesowej.
Hehehe, więc linia prosta nie jest figurą?
Wszak nie jest ograniczona.
Nie jest również figurą trójkąt sferyczny, chociaż ograniczony,
bo jednak jest zbiorem punktów przestrzeni nieeuklidesowej.
Ale ma, łobuz jeden, trzy boki i trzy kąty. I co z takim zrobisz?
Uznać go za figurę czy nie?
> Szczególnymi figurami geometrycznymi są figury liniowe
> (zbiór pusty, punkt, dwa punkty, prosta, półprosta,
Oooo! Więc jednak prosta jest figurą?!
Wiesz co matematycy robią z takimi "definicjami"?....
Chodź na pl.sci.matematyka... :-))
> Trójwymiarowa postać figury geometrycznej nosi nazwę bryły.
A cóż to znaczy: "trójwymiarowa postać figury"?
Weżmy figurę znaną jako kwadrat.
Co by to mogło być "trójwymiarowa postać kwadratu"?
I co ze skórką z ćwiartki jabłka? Jest to rozmaitość
dwuwymiarowa, ale nie zawiera się w płaszczyźnie.
Jest więc figurą czy bryłą?
Maciek
Nie sądzę, żeby takich słów używało się "dla szpanu".
Są takie rzeczy na ziemi, które łatwiej nazywa się nie
całkiem po polsku. Nie chcę rozpętywać tu po raz
n-ty konfliktu "lepiej pisać joystick, dżojstik, czy drążek
sterowy?". Po prostu jestem zdania, że do spraw
"bardzo nowych" nie zawsze mamy gotowe polskie wyrazy.
Oczywiście dwunastościan mamy już gotowy, ale jak
ktoś sobie powie "dodekaedr", to nic się złego imho nie stanie.
> Zamiast DWUNASTOścian.
> Do-deka-, przedrostek wywiedziony wprost z greki,
> oznaczający dwanaście:
> dodekan - weglowodór alifatyczny z 12 atomami węgla
> dodekafonia - reguła komponowania muzyki z 12 dźwięków
Faktycznie, mea culpa, przejęzyczyłem (przepisałem?) się.
> > ikosaedr zamiast ileśtamścian itd...
>
> A to właśnie jest dwudziestościan.
> Gr. eikosi = dwadzieścia.
Faktycznie, eikozan pamiętam z chemii.
> I masz najlepszy dowód, że używanie nazw 'obcejszych' utrudnia
> porozumienie (a nawet zrozumienie samego siebie) zamiast
> ułatwiać.
Nie, po prostu się przejęzyczyłem. I żebyśmy się dobrze
zrozumieli -- nie próbuję bronić tych wszystkich "obcejszych"
słów, tylko nadmieniłem, że istnieją.
> > > "Figura geometryczna o stu ścianach".
> >
> > To akurat jest niepoprawne. Figury mają boki i kąty.
No, tu nas Ela sprowadziła wszystkich na ziemię.
> Nie wszystkie. Koło nie ma, linia prosta też nie.
> Jeśli już uściślasz, to uściślaj ściśle. Albo przynajmniej
> ściśle wskazuj zakres prawdziwości swoich uściśleń.
Ojej, nie powiedziałem "wszystkie figury".
Ale faktycznie, nie miałem racji -- figura geometryczna MOŻE
mieć sto ścian.
pzdr,
- J.
Tak oczywiście. Najpierw postawiłem przed "chyba" i przed "że", ale mi było
ich za dużo:-)
I niefortunnie usunąłem ten poprawnie postawiony.
Przepraszam.
> > "Figura geometryczna o stu ścianach".
>
> Bryła. Figura w zasadzie jest płaska.
Bryła to w zasadzie figura przestrzenna.
Charlie
Toczyła się już kiedyś dyskusja na tym forum, czy Encyklopedia WIEM na
Onecie jest wiarygodna. O ile sobie przypominam, to padła opinia, że
Wydawnictwo Fogra jest wiarygodne.
> W WIEM wiele definicji matematycznych jest OKDR.
Pewnie masz rację, ale czy one nie są formułowane przez matematyków?
> > Figura geometryczna, ograniczony zbiór punktów przestrzeni
> > euklidesowej.
>
> Hehehe, więc linia prosta nie jest figurą?
> Wszak nie jest ograniczona.
> Nie jest również figurą trójkąt sferyczny, chociaż ograniczony,
> bo jednak jest zbiorem punktów przestrzeni nieeuklidesowej.
> Ale ma, łobuz jeden, trzy boki i trzy kąty. I co z takim zrobisz?
> Uznać go za figurę czy nie?
>
> > Szczególnymi figurami geometrycznymi są figury liniowe
> > (zbiór pusty, punkt, dwa punkty, prosta, półprosta,
>
> Oooo! Więc jednak prosta jest figurą?!
Może rzeczywiście powinno być: f.g -- dowolny zbiór punktów płaszczyzny
lub przestrzeni.
> Wiesz co matematycy robią z takimi "definicjami"?....
> Chodź na pl.sci.matematyka... :-))
Chodzić?:-) Maćku, nie mam czasu aby przeczytać wszystkie wiadomości z
pięciu grup które subskrybuję, a matematyka jakoś szczególnie mnie nie
pasjonuje.
> > Trójwymiarowa postać figury geometrycznej nosi nazwę bryły.
>
> A cóż to znaczy: "trójwymiarowa postać figury"?
>
> Weżmy figurę znaną jako kwadrat.
> Co by to mogło być "trójwymiarowa postać kwadratu"?
Gdyby go obrócić wokół jednego z boków o 360 stopni, to pewnie
powstałaby figura przestrzenna walcem zwana.
Czepiasz się. :-)
> I co ze skórką z ćwiartki jabłka?
Przez te kilka godzin to pewnie już podeschła, najlepiej wystaw za okno,
może ptaki zjedzą? ;-)
:-)
Ela
<repeat>
W językach sztucznych (np. Esperanto, Interlingua) istnieje swoboda
komponowania takich "wielościanów".
</repeat>
Dla wyjaśnienia: jeśli język nie jest językiem naturalnym dla żadnego z
użytkowników, użycie takiego wyrazu nie razi uzusu. Założona z góry swoboda
od razu inaczej ustawia odbiór.
PW
W danym kraju być może. W świecie terminologii naukowej używa się jednak
cząstek głównie greckich i łacińskich, zwłaszcza w językach pochodzenia
europejskiego. I dobrze :-)
PW
Co ma tutaj oznaczać pojęcie "nieograniczona"? A to, że biedna nie może
skręcić w żadną stronę? Czy to nie jest jakieś ograniczenie? [jak w
przedziale "(-oo; 3) - ograniczony z prawej strony, czy też prawostronnie
domknięty].
--
Pozdrawiam
Zaciekawiony licealista.
In <atf1jh$o35$1...@news.tpi.pl> "Pawel Wimmer" <wim...@onet.pl> writes:
[...]
><repeat>
>W językach sztucznych (np. Esperanto, Interlingua) istnieje swoboda
>komponowania takich "wielościanów".
></repeat>
>Dla wyjaśnienia: jeśli język nie jest językiem naturalnym dla żadnego z
>użytkowników, użycie takiego wyrazu nie razi uzusu. Założona z góry swoboda
>od razu inaczej ustawia odbiór.
Nie chodzi o sztuczność języka, tylko o jego aglutynacyjność. Fiński
jest aglutynacyjnym językiem naturalnym, i po fińsku "125-tahokas" to
całkiem normalny wyraz. Chyba nikt go jeszcze nie używał, ale to wcale
nie szkodzi.
Pozdrawiam,
Taneli Huuskonen
-----BEGIN PGP SIGNATURE-----
Version: 2.6.3i
Charset: noconv
iQB1AwUBPfu2cwUw3ir1nvhZAQFPqQMAvtOekmiXmMuAi+pX5keHlMtNu7A6JpII
R1/vtmErM7UhJ3HZywDZnnKSLLY0DnxyC0vHTUyPZdtxM6MY1Y8W5fc4MUxG9kRJ
TQixQlTJXyfaDS3DjagwUJ1G1DPS9GCY
=gmPg
-----END PGP SIGNATURE-----
--
I don't | All messages will be PGP signed, | The ultimate large
speak for | encrypted mail preferred. Keys: | cardinal: it's so large
the Uni. | http://www.helsinki.fi/~huuskone/ | it isn't true.
>> >W j?zykach sztucznych (np. Esperanto, Interlingua) istnieje swoboda
>> >komponowania takich "wielo?cianów". W j?zykach naturalnych brzmi to
>> >nienajlepiej, bo nie utar? si? uzus.
>> S?ucham? A w j?zykach sztucznych si? utar??
><repeat>
>W j?zykach sztucznych (np. Esperanto, Interlingua) istnieje swoboda
>komponowania takich "wielo?cianów".
></repeat>
Taka sama swoboda istnieje w językach naturalnych.
>Dla wyja?nienia: je?li j?zyk nie jest j?zykiem naturalnym dla ?adnego z
>u?ytkowników, u?ycie takiego wyrazu nie razi uzusu. Za?o?ona z góry swoboda
>od razu inaczej ustawia odbiór.
Założona z góry swoboda nie zmienia faktu, że
tysiącdwieściepięćdziesięcioośmiościan jest dziwny (a przynajmniej
niezwykły) _konceptualnie_. Samemu nie znając żadnego sztucznego
języka, nie jestem jednak w stanie uwierzyć, że esperanckie słowo na
określenie owego tysiącdwieściepięćdziesięcioośmiościanu jest równie
naturalna[1] dla osoby znającej esperanto co, powiedzmy, słowo na
określenie ośmiościanu. Do tego dochodzi fakt, że społeczności
esperantystów czy interlinwistów ( ;) ) używają tych języków, są
pisane w tych językach teksty itd. -- więc, jak rozumiem, i w nich
tworzy się swego rodzaju uzus. Zatem jeśli nikt jeszcze nie użył (nie
przeczytał, nie usłyszał) wyrazu określającego
tysiącdwieściepięćdziesięcioośmiościan, sytuacja będzie zasadniczo
podobna[2] co w przypadku analogicznej sytuacji w języku naturalnym.
Bardzo się mylę?
[1] Oczywiście nie używam słowa "naturalny" w znaczeniu takim jak w
"język naturalny", a po prostu.
[2] Uwzględniam specyfikę sztucznych języków i dlatego nie piszę "taka
sama".
> tysiącdwieściepięćdziesięcioośmiościan jest dziwny
Cały czas nurtuje mnie pytanie czy mówimy
"dwieścieścian" czy też "dwustuścian" a może obie formy są poprawne?
Charlie
Wydawnictwo - być może. Ale w samej WIEM jest mnóstwo byków, różnych
rodzajów - ortograficzne (w tym redakcyjne w HTML), składniowe,
a czasem i rzeczowe.
Na szczęście ostatnich jest mało, jednak w dziale "matematyka"
znajduję ich stosunkowo dużo.
>
> > W WIEM wiele definicji matematycznych jest OKDR.
>
> Pewnie masz rację, ale czy one nie są formułowane przez matematyków?
Chyba nie. Podejrzewam, że zostały przez jakiegoś laika skompilowane
z różnych podręczników. Większość *z grubsza* się zgadza, ale należy
je jednak uważać za popularne naprowadzenie na zagadnienia, a nie
za ścisłe definicje matematyczne.
>
> > > Figura geometryczna, ograniczony zbiór punktów przestrzeni
> > > euklidesowej.
> >
> > Hehehe, więc linia prosta nie jest figurą?
> > Wszak nie jest ograniczona. (....)
> >
> > > Szczególnymi figurami geometrycznymi są figury liniowe
> > > (zbiór pusty, punkt, dwa punkty, prosta, półprosta,
> >
> > Oooo! Więc jednak prosta jest figurą?!
>
> Może rzeczywiście powinno być: f.g -- dowolny zbiór punktów
> płaszczyzny lub przestrzeni.
...lub prostej.
Czyli ogólnie: przestrzeni dwu-, trój- lub jednowymiarowej.
Ale też przestrzeni więcej-wymiarowych.
No to, skoro liczba wymiarów nie ma istotnego znaczenia, po co
w ogóle o tym mówić? Wychodzi po prostu: dowolny zbiór punktów.
>
> > > Trójwymiarowa postać figury geometrycznej nosi nazwę bryły.
> >
> > A cóż to znaczy: "trójwymiarowa postać figury"?
> >
> > Weżmy figurę znaną jako kwadrat.
> > Co by to mogło być "trójwymiarowa postać kwadratu"?
>
> Gdyby go obrócić wokół jednego z boków o 360 stopni, to pewnie
> powstałaby figura przestrzenna walcem zwana.
Powstałaby również z równoległego przesunięcia koła.
Postać kwadratu - postacią koła?
To weź taką bryłę: dwanaście prostopadłościanów (zapałek bez
łebków) sklejonych wzdłuż krawędzi sześcianu. Taki sobie
ażur. Jakiej niby figury płaskiej jest to "postać"?... :)
Jeśli nie "widzisz" tej bryły, to spójrz może na gąbkę Mengera
stopnia pierwszego:
http://www.from.okay.pl/~burczyk/origami/f2-03b.jpg
lub drugiego:
http://www.from.okay.pl/~burczyk/origami/f2-03c.jpg
(oba obrazki opublikowane na stronie
http://www.from.okay.pl/~burczyk/origami/g2-03.htm
)
> Czepiasz się. :-)
Oczywiście. Mowa o ścisłości określeń: czy i co konkretnie
znaczą określone nazwy (figura, bryła). Konkretnie! :-)
Nie ma już miejsca na "coś w rodzaju", "jakby" i inne takie.
Maciek
Wątpię, byś mógł to udowodnić. A bez dowodu, czyli na wiarę...
to ja _nie_ wierzę, żeby dwaj polscy matematycy rozumieli się
lepiej mówiąc 'dodekaedr' albo 'paralelne' niż 'dwunastościan'
i 'równoległe'.
Jeśli zaś chodzi Ci o porozumiewanie się z resztą naukowego świata,
to przechodzisz do zupełnie innego zagadnienia, ponieważ będą używać
jakiegoś obcego języka, najpewniej angielskiego, ewentualnie
niemieckiego lub francuskiego. Wtedy będą oczywiście używać nazw
przyjętych w wybranym języku.
Ale naszej dyskusji to nie dotyczy. Tu mowa o słowotwórstwie
w języku polskim.
Maciek
Zbiór w przestrzeni metrycznej jest ograniczony,
jeśli zawiera się w pewnej kuli.
Kula jest to zbiór punktów, których odległość od ustalonego
punktu, zwanego środkiem kuli, nie przekracza ustalonej
odległości, zwanej promieniem kuli.
W dwuwymiarowej przestrzeni euklidesowej (płaszczyzna)
kulą jest koło. W przestrzeni jednowymiarowej (prosta)
kulą jest odcinek.
Przekładając to na ludzki język: zbiór jest ograniczony,
jeśli można wybrać taki punkt przestrzeni oraz taki zasięg
(odległość), by z tego punktu cały zbiór mieć "w zasięgu".
I - zgodnie z tą definicją - linia prosta w przestrzeni
euklidesowej ograniczona nie jest. Czyli jest nieograniczona.
Maciek
Jestem odmiennego zdania, myślę, że jednak formułują je matematycy.
Czy słowniki języka polskiego nie prezentują różnego poziomu?, a
przecież piszą je poloniści.
>> To weź taką bryłę: dwanaście prostopadłościanów (zapałek bez
> łebków) sklejonych wzdłuż krawędzi sześcianu. Taki sobie
> ażur. Jakiej niby figury płaskiej jest to "postać"?... :)
Kwadratu? :-)
Ela
> Maciek
Dziękuję.
--
Pozdrawiam
Stanisław "Scobin" Krawczyk.