Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

czestosc a czestotliwosc

1,208 views
Skip to first unread message

Maciek Kwiecien

unread,
Nov 21, 2002, 8:40:42 AM11/21/02
to
czesc

czy ktos moze podac mi jakies argumenty ze slowa
czestosc (częstość) i czestotliwosc (częstotliwość) nie sa synonimami

pisze odpowiedz na cos tam i musze taka mala teze obronic

pozdrowienia

Maciek

--

----------------------------------------------------------------------------
-------
najwieksza w internecie baza imprez motocyklowych
http://www.motocykle.pl/imprezy/

najlepszy prezent dla motocyklisty
http://www.filmy.motocykle.pl/sff2002/
----------------------------------------------------------------------------
-------

Leszek Luchowski

unread,
Nov 21, 2002, 9:11:18 AM11/21/02
to
ZTCW czestotliwosc dotyczy zjawisk okresowych, jak prad przemienny,
drgania harmoniczne itp. Dzwiek o czestotliwosci 440Hz.

HTH,
L.

DonWito

unread,
Nov 21, 2002, 9:51:38 AM11/21/02
to
Użytkownik "Leszek Luchowski" <lle...@iitis.gliwice.pl> napisał w
wiadomości news:aripi7$170$1...@zeus.polsl.gliwice.pl...

> ZTCW czestotliwosc dotyczy zjawisk okresowych, jak prad przemienny,
> drgania harmoniczne itp. Dzwiek o czestotliwosci 440Hz.
>

Przychylam się do tej opinii - mówiąc o częstotliwości zaznaczasz pewną
regularność w wystęopwaniu zjawiska. Częstość nie zawiera tej informacji.
Mój budzik na przykład dzwoni z częstotliwością raz na dobę, ale nie jest to
często. Często jestem głodny, ale nie mogę wyznaczyć dla mego głodu żadnej
częstotliwości ;-)

pzdrw
DonWito


Maciek Kwiecien

unread,
Nov 21, 2002, 10:10:37 AM11/21/02
to

> często. Często jestem głodny, ale nie mogę wyznaczyć dla mego głodu żadnej
> częstotliwości ;-)

ale często a częstość to chyba rózne słowa?
a ja pytałem o częstość i częstotliwość

tak mie sie wydaje a zaznaczam ze specjalista to nie jestem

maciek

Piotr 'olShaq' Olszewski

unread,
Nov 21, 2002, 1:46:59 PM11/21/02
to
Użytkownik "DonWito" <don...@WSTAWKAANTYSPAMOWA.poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:arirvb$44t$1...@news.onet.pl...
[cut]

> Przychylam się do tej opinii - mówiąc o częstotliwości zaznaczasz pewną
> regularność w wystęopwaniu zjawiska. Częstość nie zawiera tej informacji.
> Mój budzik na przykład dzwoni z częstotliwością raz na dobę, ale nie jest
to
> często. Często jestem głodny, ale nie mogę wyznaczyć dla mego głodu żadnej
> częstotliwości ;-)

Słyszałem, jak lektor w programie tv mówił: "...zostaje włączony prąd o
częstości..."

_____
olShaq


DonWito

unread,
Nov 21, 2002, 3:47:37 PM11/21/02
to
Użytkownik "Maciek Kwiecien" <maci...@k.pl> napisał w wiadomości
news:arit2e$odj$1...@news.tpi.pl...

>
> > często. Często jestem głodny, ale nie mogę wyznaczyć dla mego głodu
żadnej
> > częstotliwości ;-)
>
> ale często a częstość to chyba rózne słowa?
> a ja pytałem o częstość i częstotliwość
>

Założyłem, że skoro jechać z dużą szybkością = jechać szybko, mówić z dużą
głośnością = mówić głośno itd., to być głodnym z dużą częstością = być
głodnym często.
Bardziej fortunnym wydało mi się użycie 'często' zamist 'z dużą częstością'.

> tak mie sie wydaje a zaznaczam ze specjalista to nie jestem

Ja też nie. Tak sądzę.

pozdrawiam
DW


Ela

unread,
Nov 21, 2002, 3:51:21 PM11/21/02
to
Maciek Kwiecien:

> czy ktos moze podac mi jakies argumenty ze slowa
> czestosc (często ć) i czestotliwosc (częstotliwo ć) nie sa synonimami

Słowniki podają, że są to synonimy, ale uważam że jest między nimi
różnica. Częstotliwość, tak jak napisał DonWito dotyczy zjawisk
regularnych, można powiedzieć, że ze stałym okresem. Można mówić o
częstotliwości prądu, fal radiowych, ba, nawet MZ można mówić o
częstotliwości wschodów Słońca, gdyż wiadomo że wschodzi cyklicznie. A
częstość dotyczy raczej zjawisk mniej regularnych, ale powtarzających
się - np. częstość występowania wypadków drogowych na danym skrzyżowaniu
w określonym przedziale czasu. Jest inna w miesiącach zimowych a inna w
letnich.

Ela

Jan Rudziński

unread,
Nov 21, 2002, 4:04:32 PM11/21/02
to
Cześć wszystkim

Ela wrote:
>
> Maciek Kwiecien:
> > czy ktos moze podac mi jakies argumenty ze slowa

> > czestosc (częstość) i czestotliwosc (częstotliwość) nie sa synonimami


>
> Słowniki podają, że są to synonimy,

Naprawdę tak podają? Zawsze myślałem, że dwa wyrazy są synonimami,
jeśli można je stosować wymiennie niezależnie od kontekstu.

> ale uważam że jest między nimi
> różnica. Częstotliwość, tak jak napisał DonWito dotyczy zjawisk
> regularnych, można powiedzieć, że ze stałym okresem. Można mówić o
> częstotliwości prądu, fal radiowych,

Co więcej absolutnie nie można mówić o częstości prądu zmiennego czy
fal radiowych. 'Częstotliwość' jest tu wielkością precyzyjnie określoną.


> letnich.
>
> Ela


--
Pozdrowienia
Janek http://www.astercity.net/~janekr
Niech mnie diabli porwą!
Niech diabli porwą? To się da zrobić...

Marta Płońska

unread,
Nov 21, 2002, 5:00:10 PM11/21/02
to
Behalf Of Jan Rudziński
Sent: Thursday, November 21, 2002 10:05 PM

>
> Cześć wszystkim
>
> Ela wrote:
> >
> > Maciek Kwiecien:
> > > czy ktos moze podac mi jakies argumenty ze slowa
> > > czestosc (częstość) i czestotliwosc (częstotliwość) nie sa synonimami
> >
> > Słowniki podają, że są to synonimy,
>
> Naprawdę tak podają? Zawsze myślałem, że dwa wyrazy są synonimami,
> jeśli można je stosować wymiennie niezależnie od kontekstu.
>
> > ale uważam że jest między nimi
> > różnica. Częstotliwość, tak jak napisał DonWito dotyczy zjawisk
> > regularnych, można powiedzieć, że ze stałym okresem. Można mówić o
> > częstotliwości prądu, fal radiowych,
>
> Co więcej absolutnie nie można mówić o częstości prądu zmiennego czy
> fal radiowych. 'Częstotliwość' jest tu wielkością precyzyjnie określoną.

Chodzi o różne znaczenia i zastosowania słów, różne rejestry języka (naukowy
i zwyczajny; synonimy to w tym drugim i dla nieuków).
Marta

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.hum.polszczyzna

Michal Jankowski

unread,
Nov 21, 2002, 5:58:43 PM11/21/02
to
Jan Rudziński <jan...@astercity.net> writes:

> Co więcej absolutnie nie można mówić o częstości prądu zmiennego czy
> fal radiowych. 'Częstotliwość' jest tu wielkością precyzyjnie określoną.

Akurat. Zebys sie nie zdziwil. 8-)

Az specjalnie siegnalem na polke i co ksiazka, to inaczej.

Mamy przebieg zmiennosci czegos tam okreslony wzorem
x(t) = sin (\omega t)
albo rownowaznie
x(t) = sin (2 \pi f t)
(czyli \omega = 2 \pi f)

Bardziej ogolowi znana jest wielkosc "f" (to jest to, co mierzymy w
hercach), ale fizycy wola sie poslugiwac "\omega", zeby sie to "dwa
pi" po wzorach nie platalo...

I teraz dla jednego autora "f" bedzie "częstością (zwykłą)", a
"\omega" "częstością kątową";

dla drugiego "f" jest "częstotliwością" a "\omega "częstością";

dla trzeciego "częstość" i "częstotliwość" to synonimy oznaczajace
"f", a wielkosci "\omega" w ogole autor nie nazywa...

Jednego mozna chyba tylko byc pewnym, ze "\omegi" nikt nie nazywa
"częstotliwością"...

MJ

Piotr C.

unread,
Nov 21, 2002, 7:06:15 PM11/21/02
to
Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
news:2nptsyi...@ccfs1.fuw.edu.pl...

> dla drugiego "f" jest "częstotliwo?ci?" a "\omega "często?ci?";

W zadadzie tak, też sie z tym spotkałem... Ale częsciej używa się określenia
"pulsacja" na omegę. A już zupełnie OT - wprowadzanie pulsacji więcej
utrudnia niż pomaga, przynajmniej przy przetwarzaniu sygnałów.

pozdr.

Jan

unread,
Nov 22, 2002, 4:52:27 AM11/22/02
to

Marta Płońska napisała:

> Chodzi o różne znaczenia i zastosowania słów, różne rejestry języka (naukowy
> i zwyczajny; synonimy to w tym drugim i dla nieuków).

Jeśli patrzeć na to jak na coś zastanego, to tak.
Pamiętam jednak, jak to było, kiedy sam się
zetknąłem z częstotliwością jako wyrazem.
W szkole oczywiście. Wtedy to dorastający
młodziankowie powiadali, że częstotliwość
zwiększa tkliwość.

Chyba to jakoś tak nam tłumaczono, że częstotliwość
służy do nazwania ilości zmian w jednostce czasu i
że wprowadzono to pojęcie, żeby podkreślić dużą
częstość zmian, w odróżnieniu od czegoś zdarzającego
się często, ale nie aż tak. I nie aż tak regularnie.

Potem obyci już z tym pojęciem żartowali sobie
używając częstości i częstotliwości jako synonimów.
Czyli - używając częstotliwosci zamiast częstości
na przykład, albo mieszając znaczenie potoczne
z definicją fizyczną.

Czasem mam wrażenie, że nawet autorzy prac
fachowych są znużeni powtarzaniem wyrazu
częstotliwość i z ulgą zastępują go przez częstość,
bez specjalnego uzasadnienia.

A może ktoś zna sens końcówek w rodzaju
-liwość? Co one wzoszą w ogólności swojej?

Jan


Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 22, 2002, 12:06:30 PM11/22/02
to
Dnia czw 21. listopad 2002 23:58 od osoby o ksywie Michal Jankowski
mic...@fuw.edu.pl w poście <2nptsyi...@ccfs1.fuw.edu.pl> na grupie
pl.hum.polszczyzna zapodano co poniższe:

f - częstość (zwana także przez inżynierów z polibudy częstotliwością);
\omega - częstość k o ł o w a;

Jakub A. Krzewicki
bezrobotny magister filologii polskiej
student fizyki komputerowej na U n i w e r s y t e c i e Wrocławskim

Należy się posługiwać terminologią uniwersytecką (ściśle naukową),
nie zaś inżynierską!

--
"Jedynym liczącym się duchowym autorytetem ery kosmicznej będzie
Hassan-i-Sabbah" - W.S.Burroughs
"O nic nie chodzi, wszystko uchodzi" - Hassan bin Al-Sabbah

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 22, 2002, 12:09:27 PM11/22/02
to
Dnia pią 22. listopad 2002 01:06 od osoby o ksywie Piotr C.
Pi...@MaBanana.com.INVALID w poście <arjscp$99v$1...@topaz.icpnet.pl> na
grupie pl.hum.polszczyzna zapodano co poniższe:

> Użytkownik "Michal Jankowski" <mic...@fuw.edu.pl> napisał w wiadomości
> news:2nptsyi...@ccfs1.fuw.edu.pl...

A to już zupełnie niepoprawne terminologicznie. "Pulsacja" czego? Brzmi jak
palpitacja serca :)))

Jan Rudziński

unread,
Nov 22, 2002, 12:52:03 PM11/22/02
to
Cześć wszystkim

Michal Jankowski wrote:
>
>
> > Co więcej absolutnie nie można mówić o częstości prądu zmiennego czy
> > fal radiowych. 'Częstotliwość' jest tu wielkością precyzyjnie określoną.
>
> Akurat. Zebys sie nie zdziwil. 8-)

No tom się zdziwił.

Ale wycofam się do bastionu elektroniki praktycznej. Mam nadzieję, że
nikt nigdy nie pisał, że stacja nadaja na częstości jakiejś tam.

>
>
> MJ

Piotr C.

unread,
Nov 22, 2002, 1:25:14 PM11/22/02
to
Użytkownik "Jakub A. Krzewicki" <ebr...@panoramix.ift.uni.wroc.pl> napisał
w wiadomości news:148290964....@panoramix.ift.uni.wroc.pl...

> A to już zupełnie niepoprawne terminologicznie. "Pulsacja" czego? Brzmi
jak
> palpitacja serca :)))

To, jak Tobie to brzmi, jest akurat mało ważne. Wszystko wyjaśnia poniższy
link:

http://wiem.onet.pl/wiem/003f0d.html

<cytat>

Częstość kątowa, pulsacja, <omega>, wielkość charakteryzująca przyrost fazy
w ruchu drgającym, obrotowym i falowym, związana z częstotliwością f
związkiem omega=2 pi f.

</cytat>

powyższy cytat wyjaśnia chyba wszystkie wątpliwości.

> Należy się posługiwać terminologi? uniwersyteck? (?ci?le naukow?),
> nie za? inżyniersk?!

Co to znaczy "należy"? Zresztą nieważne. To prawda, że terminologia
inżynierska często składa się z żargonu. Ale akurat nie w tym przypadku.

pozdr.

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 22, 2002, 3:36:10 PM11/22/02
to
"Jan Rudziński" <jan...@astercity.net> wrote in message
news:3DDD4A60...@astercity.net...

> Co więcej absolutnie nie można mówić o częstości prądu
> zmiennego czy fal radiowych. 'Częstotliwość' jest tu wielkością
> precyzyjnie określoną.

Oczywiście, że można. Jeśli nie występują ze stałą
częstotliwością, to możemy mówić tylko o ich częstości.
I nie ma przeciwskazań, żeby to robić. Wyobraź sobie
prąd, którego amplituda drga, ale nie ze stałą częstotliwością.
Nie możesz wówczas mówić o częstotliwości prądu, ale
na temat częstości drgań możesz formułować tezy.

pozdrawiam,
- J.


Jacek Dziedzic

unread,
Nov 22, 2002, 3:37:10 PM11/22/02
to
"Ela" <ela...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:arjh42$ps4$1...@news.onet.pl...

> nawet MZ można mówić o
> częstotliwości wschodów Słońca, gdyż wiadomo że wschodzi
> cyklicznie.

ale nie z tą samą częstotliwością, jeśli można się poczepiać.

- J.


Jan Rudziński

unread,
Nov 22, 2002, 3:48:18 PM11/22/02
to
Cześć wszystkim

Jacek Dziedzic wrote:
>
> > Co więcej absolutnie nie można mówić o częstości prądu
> > zmiennego czy fal radiowych. 'Częstotliwość' jest tu wielkością
> > precyzyjnie określoną.
>
> Oczywiście, że można. Jeśli nie występują ze stałą
> częstotliwością, to możemy mówić tylko o ich częstości.
> I nie ma przeciwskazań, żeby to robić. Wyobraź sobie
> prąd, którego amplituda drga, ale nie ze stałą częstotliwością.
> Nie możesz wówczas mówić o częstotliwości prądu, ale
> na temat częstości drgań możesz formułować tezy.

Zgoda. Tym bardziej nie są to synonimy.

>
> pozdrawiam,
> - J.

Piotr C.

unread,
Nov 22, 2002, 3:46:18 PM11/22/02
to
Użytkownik "Jacek Dziedzic" <jacek-...@janowo.net> napisał w wiadomości
news:arm4gj$jj8$1...@korweta.task.gda.pl...
> Oczywi?cie, że można. Je?li nie występuj? ze stał?
> częstotliwo?ci?, to możemy mówić tylko o ich często?ci.
> I nie ma przeciwskazań, żeby to robić. WyobraĽ sobie
> pr?d, którego amplituda drga, ale nie ze stał? częstotliwo?ci?.
> Nie możesz wówczas mówić o częstotliwo?ci pr?du, ale
> na temat często?ci drgań możesz formułować tezy.

A jakież to tezy można formułować? Że raz prund jest a pare razy go nima?
;-) Jeśli mówimy o fachowej terminologii (jeśli nie, to cała dyskusja nie ma
sensu), to należy przyjąć, że częstotliwość jest powiązana z częstością
(=pulsacją) prostą zależnością (2pi), i w obu przypadkach mamy do czynienia
z wielkością okresową (no chyba że mówimy o częstotliwości/częstości
chwilowej).

pozdrawiam

Maciek Kwiecien

unread,
Nov 22, 2002, 3:20:03 PM11/22/02
to
> Ale wycofam się do bastionu elektroniki praktycznej. Mam nadzieję, że
> nikt nigdy nie pisał, że stacja nadaja na częstości jakiejś tam.

no wlasnie tu jest chyba czesc istoty tego problemu o ktory pytalem

przeciez stwierdzenie "stacja nadaje na czestosci" brzmi przynajmniej
dziwnie

pozdrowienia

Maciek

Scobin

unread,
Nov 22, 2002, 3:48:16 PM11/22/02
to
> > Słowniki podają, że są to synonimy,

> Naprawdę tak podają? Zawsze myślałem, że dwa wyrazy są synonimami,
> jeśli można je stosować wymiennie niezależnie od kontekstu.

Pamiętam takie ćwiczenie ze swojego podręcznika do polskiego:

"Wskaż ten szereg wyrazów, w którym każde słowo jest synonimem pozostałych".

Tu były cztery szeregi, dwa do natychmiastowego wykasowania, a dwa
pozostałe:
1) siłacz, atleta, mocarz, twardziel;
2) portmonetka, portfel, sakiewka, kiesa.

Mój polonista (notabene, świetny nauczyciel i wychowawca) uznał w czasie
lekcji, że synonimami są wyrazy z drugiego wymienionego szeregu. Ja uważałem
(i nadal uważam), że synonimami są raczej słowa z pierwszego, bo przecież
portfel to coś zupełnie innego niż sakiewka. Niestety, słownik synonimów
Skorupki podaje, że właśnie wyrazy z szeregu drugiego są synonimami. Wygląda
zatem na to, że sprawa jest mocno względna.


> Janek


--
Pozdrawiam

Stanisław "Scobin" Krawczyk

"Ktokolwiek by zabił Kaina, siedmiokrotną pomstę poniesie"

Księga Rodzaju 4


Michal Jankowski

unread,
Nov 22, 2002, 4:13:18 PM11/22/02
to
"Scobin" <sco...@wp.pl> writes:

> 2) portmonetka, portfel, sakiewka, kiesa.
>
> Mój polonista (notabene, świetny nauczyciel i wychowawca) uznał w czasie
> lekcji, że synonimami są wyrazy z drugiego wymienionego szeregu. Ja uważałem
> (i nadal uważam), że synonimami są raczej słowa z pierwszego, bo przecież
> portfel to coś zupełnie innego niż sakiewka. Niestety, słownik synonimów
> Skorupki podaje, że właśnie wyrazy z szeregu drugiego są synonimami. Wygląda
> zatem na to, że sprawa jest mocno względna.

Slownik uznajacy portfel za synonim portmonetki nadaje sie do
natychmiastowego przerobu na makulature.

Inna sprawa, ze stuprocentowych synonimow to ze swieca szukac.

MJ

Ela

unread,
Nov 23, 2002, 9:06:57 AM11/23/02
to
Jan:

> Chyba to jakoś tak nam tłumaczono, że częstotliwość
> służy do nazwania ilości zmian w jednostce czasu i
> że wprowadzono to pojęcie, żeby podkreślić dużą
> częstość zmian,

Raczej tylko regularność. Fala akustyczna może być o częstotliwości 2 Hz
jak i 20 000 Hz.

> A może ktoś zna sens końcówek w rodzaju
> -liwość? Co one wzoszą w ogólności swojej?

A co powiesz o słowie "częstotliwie", urobionym od słowa
"częstotliwość". - Jak chodzisz do kina. - Częstotliwie. ;-))

Ela

Ela

unread,
Nov 23, 2002, 8:32:50 AM11/23/02
to
Jacek Dziedzic:
> Ela:

> > nawet MZ można mówić o częstotliwości wschodów Słońca, gdyż wiadomo
> > że wschodzi cyklicznie.
>
> ale nie z tą samą częstotliwością, jeśli można się poczepiać.

Czy ja pisałam coś o godzinach wschodu Słońca? :-) Słońce wschodzi raz
na dobę. Doba to okres. A częstotliwość, jak pewnie wiesz, jest
odwrotnością okresu. Jak bym nie liczyła wychodzi mi jeden. Gdyby
częstotliwość była zmienna, zmienny też byłby okres. A przecież doba nie
jest z gumy. ;-)

Ela

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 24, 2002, 6:32:36 AM11/24/02
to
"Ela" <ela...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:aro476$nc1$1...@news.onet.pl...

To, że Słońce wschodzi raz na dobę, nie znaczy, że doba
to okres wschodu Słońca. Jeśli jakiś umiarkowany palacz
powie, że pali jedną fajkę dziennie, nie musi to przecież
znaczyć, że pali ją co równe 24h (z częstotliwością 1/(24h)).
Nie możemy mówić wówczas ani o okresie palenia, ani o
jego częstotliwości (przynajmniej nie ściśle), bo w/w palenie
nie powtarza się z określoną częstotliwością

Jak pewnie wiesz, im bliżej przesilenia letniego tym dni są
dłuższe i Słońce wschodzi wcześniej. Po przesileniu letnim
dni się skracają i Słońce wschodzi coraz później. Ergo czasy
wschodu Słońca każdego dnia są różne, ba, czasy między
kolejnymi wschodami Słońca różnią się -- raz są mniejsze
od 24h, raz większe. Dlatego właśnie wschód Słońca nie
jest zjawiskiem okresowym, choć powtarzalnym.
O to właśnie mi chodziło.

pzdr,
- J.


Jacek

unread,
Nov 24, 2002, 6:43:39 AM11/24/02
to
Tyle, ze " że pali ją co równe 24h (z częstotliwością 1/(24h))."
nie jest wlasciwym sformulowaniem.
Czestotliwosc jest pojeciem z fizyki , a dotyczacym ruchu falowego,
czyli czestotliwosci fali.
A zdarzenie typu palenie fali nie jest opisane ruchem falowym, a zatem
nie mowi sie o czestotliwosci, a o czestosci zdarzenia.
Czyli : jak czesto ktos pali papierosa.
jest to zdarzenie dyskretne, zatem w zadnym stopniu nie opisywane ruchem
falowym, a zatem "jak czesto" nie rowna sie tutaj "z jaka
czestotliwoscia".
Bo czestotliwosc nie moze zostac zdefiniowana.

Tutaj definicja czestotliwosci z encyklopedii:

Czestotliwosc
###############
, odwrotnosc okresu drgan, mierzy sie liczba cykli przebytych w
jednostce czasu; okresla sie w hercach (Hz)

Czestosc zdarzenia,
###################
liczba k/n bedaca ilorazem liczby intresujacych nas zdarzen i liczby n
wszystkich zdarzen, jakie zaszly w danej serii doswiadczen.

Jacek
--
World's First Holographic Computer incorporating Self(EGO) Technology
fit to solve NP problems (knapsack algorithm).
Setting 3D holograms generating 4D-space environments.
Pseudo-holographic 3D Projector/3DTV.

Jan

unread,
Nov 25, 2002, 5:47:58 AM11/25/02
to

Ela napisała:

> Raczej tylko regularność. Fala akustyczna może być o częstotliwości 2 Hz
> jak i 20 000 Hz.

O regularności też wspominałem, ale przyznasz,
że częstość ma szerszy zakres znaczeń. Jeśli
chodzę do kina często, znaczy to dla mnie
raz - dwa w tygodniu, a to dużo rzadziej, niż
2 Hz. Doba ma 86400 sekund, więc częstotliwość
mojego chodzenia do kina jest równa 1,65...x10(do -6) Hz.
Sama jednostka częstotliwości sugeruje, że
chodzi o powtarzanie co 1 sekundę, inaczej
mamy ułamki. Obstaję przy swoim.

Jan

Waldemar Krzok

unread,
Nov 25, 2002, 6:41:13 AM11/25/02
to

Piotr C.:


>
>>dla drugiego "f" jest "częstotliwo?ci?" a "\omega "często?ci?";
>
>
> W zadadzie tak, też sie z tym spotkałem... Ale częsciej używa się określenia
> "pulsacja" na omegę. A już zupełnie OT - wprowadzanie pulsacji więcej
> utrudnia niż pomaga, przynajmniej przy przetwarzaniu sygnałów.

hmm,
two pi or not two pi,
is that a question?

Waldek
ps częstość i częstotliwość można stosować zamiennie, też w fizyce.
Częstotliwość podoba mi się jednak bardziej.

Waldek

Waldemar Krzok

unread,
Nov 25, 2002, 6:42:17 AM11/25/02
to

Maciek Kwiecien:

ale jest, wbrew przesądom, poprawne.

Waldek

Ela

unread,
Nov 25, 2002, 9:23:56 AM11/25/02
to
Jan:
>> Ela napisała:

>> Fala akustyczna może być o częstotliwości 2 Hz
>> jak i 20 000 Hz.

> Jeśli chodzę do kina często, znaczy to dla mnie


> raz - dwa w tygodniu, a to dużo rzadziej, niż
> 2 Hz.

A ja wyjeżdżam na urlop raz w roku. Wynik będzie jeszcze lepszy. Dobrze
jest się zastanowić co się porównuje. :-)))

Ela

Ela

unread,
Nov 25, 2002, 9:35:22 AM11/25/02
to
Jacek Dziedzic:
> > > Ela:
> > > > nawet MZ można mówić o częstotliwości wschodów Słońca, gdyż
> > > > wiadomo, że wschodzi cyklicznie.

> > >
> > > ale nie z tą samą częstotliwością, jeśli można się poczepiać.
> >
> > Czy ja pisałam coś o godzinach wschodu Słońca? :-)

Tu, w tym zdaniu powyżej, wykluczyłam sytuację którą opisujesz.

> Jak pewnie wiesz, im bliżej przesilenia letniego tym dni są
> dłuższe i Słońce wschodzi wcześniej. Po przesileniu letnim
> dni się skracają i Słońce wschodzi coraz później. Ergo czasy
> wschodu Słońca każdego dnia są różne, ba, czasy między
> kolejnymi wschodami Słońca różnią się -- raz są mniejsze
> od 24h, raz większe.

Zgadzam się, to wszystko prawda. :-)

> Dlatego właśnie wschód Słońca nie jest zjawiskiem okresowym, choć
> powtarzalnym. O to właśnie mi chodziło.

Powtarzalność -- to inaczej statystyczna prawidłowość. Jeżeli na 1000
jakiś prób -- 990 kończy się pomyślnie -- występuje powtarzalność. W
przypadku wschodów Słońca można mówić o pewności. :-)
Mnie, Jacku, chodziło raczej o ujęcie statystyczne. Częstotliwość to
ilość wystąpień zjawiska okresowego w jakimś czasie. Na dobę bankowo
przypada jeden wschód Słońca i powtarza się to od ... (nie wiem, a
strzelać nie będę).I dlatego, MZ, można mówić o częstotliwości wschodów
Słońca. I to by było na tyle. :-)))

Ela

Jakub A. Krzewicki

unread,
Nov 25, 2002, 12:11:38 PM11/25/02
to
Dnia pią 22. listopad 2002 19:25 od osoby o ksywie Piotr C.
Pi...@MaBanana.com.INVALID w poście <arlspd$3dc$1...@topaz.icpnet.pl> na
grupie pl.hum.polszczyzna zapodano co poniższe:

> To, jak Tobie to brzmi, jest akurat mało ważne. Wszystko wyjaśnia poniższy
> link:
> http://wiem.onet.pl/wiem/003f0d.html

Piotrze C. MającyBanana :))) nie ucz ojca dzieci robić :)))
Mam autentyczną magisterkę z filologii polskiej, a do tego
jestem studentem fizyki. Na u n i w e r s y t e c i e .
Piszę nie z pozycji "bo mi się podoba" tylko ex cathedra, autorytatywnie,
dlatego podałem tytuł.
Języka ogólnopolskiego, literackiego nie wolno zaśmiecać technicznym
żargonem.

I popraw swojego agenta news. Poprawnym kodowaniem w języku polskim
nie jest kodowanie Windows-1250 tylko iso-8859-4-2 (najlepiej w opcji
pozwalającej na 8-bitowe kodowanie znaków). Bo inaczej zawsze będziesz
odbierał takie krzaki jak ten.

> Należy się posługiwać terminologi? uniwersyteck? (?ci?le naukow?),
> nie za? inżyniersk?!

> Co to znaczy "należy"? Zresztą nieważne. To prawda, że terminologia
> inżynierska często składa się z żargonu. Ale akurat nie w tym przypadku.

Terminologia inżynierska z a w s z e składa się z żargonu.

Rafal Ziobro

unread,
Nov 25, 2002, 12:02:17 PM11/25/02
to
Jakub A. Krzewicki <ebr...@panoramix.ift.uni.wroc.pl> wrote:

: I popraw swojego agenta news. Poprawnym kodowaniem w języku polskim


: nie jest kodowanie Windows-1250 tylko iso-8859-4-2 (najlepiej w opcji
: pozwalającej na 8-bitowe kodowanie znaków). Bo inaczej zawsze będziesz
: odbierał takie krzaki jak ten.

W kwestii formalnej. Oba kodowania są poprawne (choć nie bardzo wiem co
robi ta "4" w nazwie iso).
Niestety :(
(i lepiej tego zagadnienia nie roztrząsać, bo może się zdarzyć, że
następny post będzie jak najbardziej w standardzie ISO, tyle że 10646)

Jakkolwiek, przy prawidłowej konfiguracji czytnika, nie powinno to
stwarzać problemów (bądź co bądź, Ty zacytowałeś poprawnie).

r.

Michał Wasiak

unread,
Nov 25, 2002, 12:07:22 PM11/25/02
to
On Mon, 25 Nov 2002 17:02:17 +0000 (UTC), Rafal Ziobro wrote:
> Jakub A. Krzewicki <ebr...@panoramix.ift.uni.wroc.pl> wrote:
>
>: I popraw swojego agenta news. Poprawnym kodowaniem w języku polskim
>: nie jest kodowanie Windows-1250 tylko iso-8859-4-2 (najlepiej w opcji
>: pozwalającej na 8-bitowe kodowanie znaków). Bo inaczej zawsze będziesz
>: odbierał takie krzaki jak ten.
>
> W kwestii formalnej. Oba kodowania są poprawne (choć nie bardzo wiem co
> robi ta "4" w nazwie iso).
> Niestety :(
> (i lepiej tego zagadnienia nie roztrząsać, bo może się zdarzyć, że
> następny post będzie jak najbardziej w standardzie ISO, tyle że 10646)

Nic z tego. Poprawne jest _tylko_ iso-8859-2. Jak mogą być dwa poprawne?
To tak jakbyś powiedział, że mogą być na raz poprawne oba kierunki
jazdy. Oba wzajemnie sobie przeszkadzają.

--
Michał Wasiak

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 25, 2002, 4:31:07 PM11/25/02
to
OK. Rozumiem i zgadzam się.

pzdr,
- J.


Jacek Dziedzic

unread,
Nov 25, 2002, 4:46:13 PM11/25/02
to
"Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:23032-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...

>
> Tyle, ze " że pali ją co równe 24h (z częstotliwością 1/(24h))."
> nie jest wlasciwym sformulowaniem.
> Czestotliwosc jest pojeciem z fizyki , a dotyczacym ruchu
> falowego,
> czyli czestotliwosci fali.

Bzdura. To znaczy czestotliwosc jest pojeciem z fizyki
(miedzy innymi), ale nie stosuje jej sie WYLACZNIE do
ruchu falowego. Definicja z mojego slownika mowi na
przyklad "[fiz]. liczba razy, ktora funkcja okresowa
powtarza sie w danym czasie". Palenie papierosa jest
funkcja okresowa. Kolega zapomnial tez o tym, ze fizyka
nie jest jedyna z nauk. Statystyczna definicja nie ma
z Twoja nic wspolnego.

> A zdarzenie typu palenie fali nie jest opisane ruchem falowym, a zatem
> nie mowi sie o czestotliwosci, a o czestosci zdarzenia.
> Czyli: jak czesto ktos pali papierosa.
> jest to zdarzenie dyskretne, zatem w zadnym stopniu nie opisywane ruchem
> falowym, a zatem "jak czesto" nie rowna sie tutaj "z jaka
> czestotliwoscia".

Jak sie kolega tak bardzo podpiera fizyka i rozroznia zdarzenia
dyskretne od fal, to polecam poczytac troche o niejakim
de Broglie'u. On juz siedemdziesiat z gora lat temu zauwazyl,
ze kazdy (co prawda poruszajacy sie) obiekt jest fala, nawet
pileczka tenisowa. Nazywa sie to dualizmem korpuskularno-
falowym. Nie, nie twierdze, ze palenie papierosa sie porusza :),
chodzi mi tylko o to, ze "dyskretnosc" zjawiska ma sie nijak
do braku tego, co nazywasz "ruchem falowym".

> Bo czestotliwosc nie moze zostac zdefiniowana.

Mylisz sie. Narysuj sobie transformate Fouriera zdarzenia
"palenie papierosa rowno co 24 godziny" i jak zobaczysz
wynik, to sie ze mna zgodzisz.

> Tutaj definicja czestotliwosci z encyklopedii:
>
> Czestotliwosc
> ###############
> , odwrotnosc okresu drgan, mierzy sie liczba cykli przebytych w
> jednostce czasu; okresla sie w hercach (Hz)

No popatrz jak sie zgadzamy. Jeden okres to w moim
przykladzie 24h. Drganiem (ty nazywasz je "dyskretnym",
ja nazwę je "postaci delty Diraca") jest zapalenie papierosa.
Jednostka czasu jest godzina. W ciagu jednej godziny
obserwujemy 1/24 drgania, czestotliwosc zatem wynosi
1/24 [1/h]. Jesli chcesz to w Hz, zeby bylo zgodnie z
encyklopedia, to bedzie to 1/86400 Hz

Zrodlem Twojego bledu jest (jak sadze) przyjecie
nieprawdziwego zalozenia, ze wszystkie drgania musza byc
harmoniczne (po twojemu "falowe"), co nie jest prawda.

pzdr i przepraszam humanistow za dygresje,
- J.


Jan Rudziński

unread,
Nov 25, 2002, 5:15:33 PM11/25/02
to
Cześć wszystkim

Waldemar Krzok wrote:
>
[...]


> > przeciez stwierdzenie "stacja nadaje na czestosci" brzmi przynajmniej
> > dziwnie
>
> ale jest, wbrew przesądom, poprawne.

Zdefinuj 'poprawnie'...
Czy wystarczy Ci, że _nigdy_ nie spotkałem się z użyciem tego słowa w
tym kontekście? A czytałem na ten akurat temat sporo.

>
> Waldek

Piotr C.

unread,
Nov 25, 2002, 5:30:25 PM11/25/02
to
Użytkownik "Jacek Dziedzic" <jacek-...@janowo.net> napisał w wiadomości
news:aru5o2$bsb$1...@korweta.task.gda.pl...

> Mylisz sie. Narysuj sobie transformate Fouriera zdarzenia
> "palenie papierosa rowno co 24 godziny" i jak zobaczysz
> wynik, to sie ze mna zgodzisz.

A wiesz, jaki będzie? A jak Ci powiem, że składa się z niskończonej liczby
częstotliwości składowych? (Bo przyjmujemy palenie papierosa jako zdarzenie
dyskrente, tzn. palę albo nie palę, bez stanów pośrednich; zresztą
jakkolwiek by to definiować, nie wyjdzie jedna częstotliwość po
transformacji Fouriera).

Moim zdaniem cała dyskusja poszła w tak zwane przysłowiowe maliny. Bo nie
można łączyć definicji ludowych - popularnych z naukowymi - to po pierwsze.
A po drugie - jak zauważyłem - każdy, kto co nieco 'liznął' z wiedzy
naukowej próbuje tu szpanować choćby transformatą Fouriera czy zjawiskami
falowymi.

pozdr.

Jacek

unread,
Nov 25, 2002, 7:46:33 PM11/25/02
to
Jacek Dziedzic wrote:
>
> OK. Rozumiem i zgadzam się.
>
Nie mozesz sie zgadzac, poniewaz definicja czestotliowsci jest inna
a jednostka miary sa herce
a w przypadku czestosci, istotnie jest tak jak zostalo powyzej
powiedziane.

Zatem czestosc i czestotliwosc nie sa synonimami, chyba ze w jezyku
gwarowym, potocznym.
I gdy ktos mowi, ze z jakas czestotliwoscia nastepuje jakies zdarzenie,
to mowi o czestosci wystepowania zdarzenia, a nie czestotliwosci.
A zatem szkoda sie spierac.
Ale poniewaz jezyk potoczny jest niezwykle dynamiczny to dobiera sobie
slownictwo ktore mu pasuje, a niekoniecznie ktore jest wlasciwe.

Piotr C.

unread,
Nov 25, 2002, 7:58:12 PM11/25/02
to
Użytkownik "Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:22324-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...

> Zatem czestosc i czestotliwosc nie sa synonimami, chyba ze w jezyku
> gwarowym, potocznym

Otóż to. Dyskusja jest o tyle bezcelowa, że właśnie mieszamy definicje
fachowe od pospolitych. Jeden mówi o paleniu papierosów, drugi o drganiach
harmonicznych, a trzeci chce robić transformate Fouriera z tego pierwszego
:-) - ktoś inny zaś próbuje mieszać w to statystykę, z równie dobrym
skutkiem

Piotr

W.Kotwica

unread,
Nov 26, 2002, 1:14:15 AM11/26/02
to
Rafal Ziobro napisała:

> Jakub A. Krzewicki <ebr...@panoramix.ift.uni.wroc.pl> wrote:
>
>: I popraw swojego agenta news. Poprawnym kodowaniem w języku polskim
>: nie jest kodowanie Windows-1250 tylko iso-8859-4-2 (najlepiej w opcji
>: pozwalającej na 8-bitowe kodowanie znaków). Bo inaczej zawsze będziesz
>: odbierał takie krzaki jak ten.
>
> W kwestii formalnej. Oba kodowania są poprawne (choć nie bardzo wiem co
> robi ta "4" w nazwie iso).

Dałeś się zwieść wrogiej propadandzie. Jest tylko jeden poprawny standard
kodowania:
http://www.usenet.pl/doc/news-pl-faq.htpl#ogonki

--
HQ

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 26, 2002, 2:54:10 AM11/26/02
to
"Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:22324-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...

> Jacek Dziedzic wrote:
> >
> > OK. Rozumiem i zgadzam się.
> >
> Nie mozesz sie zgadzac, poniewaz (...)

To chyba do mnie należy decyzja, czy zgadzam się, czy nie?

> definicja czestotliowsci jest inna
> a jednostka miary sa herce

Nie ma jednej _politycznie poprawnej_ definicji, jak pewnie
dało się zauważyć. Podobnie jest z jednostkami. To, że
częstotliwość często mierzy się w hercach, nie znaczy, że
nie można mierzyć jej również w (1/doba) czy
(9/rok przestępny).

> Zatem czestosc i czestotliwosc nie sa synonimami,
> chyba ze w jezyku gwarowym, potocznym.

Z tym się zgadzam.

> I gdy ktos mowi, ze z jakas czestotliwoscia nastepuje
> jakies zdarzenie, to mowi o czestosci wystepowania
> zdarzenia, a nie czestotliwosci.

Jeśli to zdarzenie jest nieokresowe -- zgadzam się.
Jeśli jest okresowe, to moim zdaniem można mówić
zarówno o częstości, jak i o częstotliwości.

> A zatem szkoda sie spierac.

Zaprawdę.

pzdr,
- J.


Jacek Dziedzic

unread,
Nov 26, 2002, 3:11:26 AM11/26/02
to
"Piotr C." <Pi...@MaBanana.com.INVALID> wrote in message
news:aru894$f9t$1...@topaz.icpnet.pl...

> Użytkownik "Jacek Dziedzic" <jacek-...@janowo.net> napisał w
wiadomości
> news:aru5o2$bsb$1...@korweta.task.gda.pl...
> > Mylisz sie. Narysuj sobie transformate Fouriera zdarzenia
> > "palenie papierosa rowno co 24 godziny" i jak zobaczysz
> > wynik, to sie ze mna zgodzisz.
>
> A wiesz, jaki będzie? A jak Ci powiem, że składa się z
> niskończonej liczby
> częstotliwości składowych? (Bo przyjmujemy palenie papierosa
> jako zdarzenie
> dyskrente, tzn. palę albo nie palę, bez stanów pośrednich;
> zresztą jakkolwiek by to definiować, nie wyjdzie jedna
> częstotliwość po transformacji Fouriera).

Wiem jaki będzie i nie będzie taki jak mówisz. Zauważ,
że w mojej definicji palenie papierosa traktowałem jak
deltę Diraca, tzn. przyjmowałem, że przez 24h papieros
nie jest palony, a następnie "magicznie" okazuje się,
że w nieskończenie krótkim czasie ktoś go wypalił.
Sytuacja powtarza się z okresem 24h, zatem mamy
dystrybucję grzebieniową o okresie 24h. Po transformacie
Fouriera dostajemy... znów dystrybucję grzebieniową,
czyli delty Diraca odległe o omega0, wszystkie o tyle
samo. Rzut oka wystarcza na stwierdzenie, że sygnał
z dziedziny czasu ma jedną modę, właśnie = 24h.

> Moim zdaniem cała dyskusja poszła w tak zwane
> przysłowiowe maliny. Bo nie można łączyć definicji
> ludowych - popularnych z naukowymi - to po pierwsze.

Zgadzam się.

> A po drugie - jak zauważyłem - każdy, kto co nieco
> 'liznął' z wiedzy naukowej próbuje tu szpanować choćby
> transformatą Fouriera czy zjawiskami falowymi.

Nie wiem jak inni, ale mi nie chodziło o efekt "patrzcie,
ja wiem co to transformata Fouriera", tylko o efekt
"to, że kolega się myli jest ewidentne w świetle faktów
naukowych" (chodziło mi o polemikę z Jackiem).

pozdrawiam,
- J.


Jacek

unread,
Nov 26, 2002, 5:28:05 AM11/26/02
to
Jacek Dziedzic wrote:
>
> "Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
> news:22324-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...
> > Jacek Dziedzic wrote:
> > >
> > > OK. Rozumiem i zgadzam się.
> > >
> > Nie mozesz sie zgadzac, poniewaz (...)
>
> To chyba do mnie należy decyzja, czy zgadzam się, czy nie?
To juz nalezy od ciebie, czy przyznajesz sobie prawo twierdzenia, ze
Ziemia jest plska.

>
> > definicja czestotliowsci jest inna
> > a jednostka miary sa herce
>
> Nie ma jednej _politycznie poprawnej_ definicji, jak pewnie
> dało się zauważyć.

Definicja czestotliwosci jest jedna.
Ta druga to definicja czestosci wystepowania zjawiska.

Podobnie jest z jednostkami. To, że
> częstotliwość często mierzy się w hercach, nie znaczy, że
> nie można mierzyć jej również w (1/doba) czy
> (9/rok przestępny).

Dokladnie.
Tak sie mierzy czestosc wystepowania zjawiska , a nie czestotliwosc.

>
> > Zatem czestosc i czestotliwosc nie sa synonimami,
> > chyba ze w jezyku gwarowym, potocznym.
>
> Z tym się zgadzam.
>
> > I gdy ktos mowi, ze z jakas czestotliwoscia nastepuje
> > jakies zdarzenie, to mowi o czestosci wystepowania
> > zdarzenia, a nie czestotliwosci.
>
> Jeśli to zdarzenie jest nieokresowe -- zgadzam się.
> Jeśli jest okresowe, to moim zdaniem można mówić
> zarówno o częstości, jak i o częstotliwości.

Ok.
Ale to nadal nieczego nie zmienia, poniewaz definicja okresu, jest
zwiazana z definicja czestotliwosci a nie czestosci.
Natomiast okresowosc nie jest okresem.

Zatem raz jeszcze przypomne definicje:

Czestotliwosc
###############
, odwrotnosc okresu drgan, mierzy sie liczba cykli przebytych w
jednostce czasu; okresla sie w hercach (Hz)

Jacek

Jacek

unread,
Nov 26, 2002, 5:31:58 AM11/26/02
to
Jacek Dziedzic wrote:
.....

> Nie wiem jak inni, ale mi nie chodziło o efekt "patrzcie,
> ja wiem co to transformata Fouriera", tylko o efekt
> "to, że kolega się myli jest ewidentne w świetle faktów
> naukowych" (chodziło mi o polemikę z Jackiem).

To, ze sie mylisz i uzywasz zamiennie czestosci z czestotliwoscia, jest
niewatpliwe, ale to nie oznacza jeszcze, ze w jezyku potocznym takie
wypowiedzi beda penalizowane.

A na pytanie :
czy "Jak czesto" rowna sie "z jaka czestotliwoscia"
musisz sobie sam odpowiedziec.

Rafal Ziobro

unread,
Nov 26, 2002, 6:18:28 AM11/26/02
to
Michał Wasiak <mwa...@ck-sg.p.lodz.pl> wrote:
:> W kwestii formalnej. Oba kodowania są poprawne (choć nie bardzo wiem co
:> robi ta "4" w nazwie iso).
:> Niestety :(
:> (i lepiej tego zagadnienia nie roztrząsać, bo może się zdarzyć, że
:> następny post będzie jak najbardziej w standardzie ISO, tyle że 10646)

: Nic z tego. Poprawne jest _tylko_ iso-8859-2. Jak mogą być dwa poprawne?
: To tak jakbyś powiedział, że mogą być na raz poprawne oba kierunki
: jazdy. Oba wzajemnie sobie przeszkadzają.

To, że sobie przeszkadzają nic nie zmienia. Dlaczego niby poprawne
ma być iso numer 8859 a nie (nowsze ;) 10646? Tak samo równouprawnione
jest 8bit i QP.

To równouprawnienie pośrednio wynika z FAQ na www.usenet.pl, gdzie
napisano:
"jaki standard jest używany jest istotne wyłącznie dla czytników
news."

Słowem, mało ważne jaki standard (byle był standardem), istotne by
się go trzymać i o tym informować.

Pozdrowienia
r.

W.Kotwica

unread,
Nov 26, 2002, 6:53:24 AM11/26/02
to
Rafal Ziobro napisa’:

> To równouprawnienie po¶rednio wynika z FAQ na www.usenet.pl, gdzie
> napisano:
> "jaki standard jest używany jest istotne wył±cznie dla czytników


> news."
>
> Słowem, mało ważne jaki standard (byle był standardem)

- ISO-8859-2 jest norm† mi‘dzynarodow†
- jest zgodne z Polsk† Norm†
- tak si‘ sk’ada, §e te czytniki, kt˘re obs’uguj† choŤ jeden standard
kodowania polskich znak˘w, obs’uguj† w’ažnie ISO-9959-2. Nieistotna
koincyencja?

> istotne by się go trzymać i o tym informować.

Informuj‘ Ci‘, §e w nag’˘wku tego listu jest zadeklarowana Mazovia.
ˇyczysz sobie, §ebym j† zarejestrowa’?

--
HQ

Jan

unread,
Nov 26, 2002, 8:53:43 AM11/26/02
to

Ela napisała:

> A ja wyjeżdżam na urlop raz w roku. Wynik będzie jeszcze lepszy. Dobrze
> jest się zastanowić co się porównuje. :-)))

Pojęcia z nauk ścisłych służą do porównań ilościowych,
więc nie ma większego znaczenia, co się porównuje, byle
wynik był porównywalny, czyli w tych samych jednostkach.
Ale podoba mi się przykład Twojego urlopu. Według mnie
wyjeżdżasz rzadko. Czyli powinnaś mierzyć to w jednostkach
rzadkotliwości raczej, nie stosuj do tego jednostek częstotliwości.

Jan


Jacek

unread,
Nov 26, 2002, 8:57:03 AM11/26/02
to

nie czestotliwosci, a czestosci
a zatem nie rzadkotliwosci a rzadkosci

J.
--

Jan

unread,
Nov 26, 2002, 9:07:37 AM11/26/02
to

Maciek Kwiecien napisał:

> czy ktos moze podac mi jakies argumenty ze slowa
> czestosc (częstość) i czestotliwosc (częstotliwość) nie sa synonimami

Przychodz mi na myśl, że można zastosować dowód
nie wprost połączony z indukcją. Wystarczy wziąć
przeciwieństwo częstości, czyli rzadkość, i utworzyć
słowo analogiczne do częstotliwości, czyli rzadkotliwość.
Rzadkość to zjawisko występujące nieczęsto.
A rzadkotliwość to miara występowania tej rzadkości.

Jeśli ktoś spróbowałby stosować te pojęcia zamiennie,
zaraz dochodzi do absurdu. C.b.d.o.

Jan

Jan

unread,
Nov 26, 2002, 9:13:16 AM11/26/02
to

Jacek napisał:

> nie czestotliwosci, a czestosci
> a zatem nie rzadkotliwosci a rzadkosci

Zaraz - rzadkość ma jeszcze inne przeciwieństwo,
gęstość mianowicie. Dlaczego nikt nie wprowadził
pojęcia i definicji gęstotliowości? Najwyższy czas
i te sprawy zredukować do absurdu.

Jan


Jan

unread,
Nov 26, 2002, 9:14:41 AM11/26/02
to
Jacek napisał:

> nie czestotliwosci, a czestosci
> a zatem nie rzadkotliwosci a rzadkosci

Zaraz - rzadkość ma jeszcze inne przeciwieństwo,


gęstość mianowicie. Dlaczego nikt nie wprowadził

pojęcia i definicji gęstotliwości? Najwyższy czas

Rafal Ziobro

unread,
Nov 26, 2002, 10:00:23 AM11/26/02
to
W.Kotwica <wkot...@post.pl> wrote:
: Rafal Ziobro napisa :

:> Słowem, mało ważne jaki standard (byle był standardem)

: - ISO-8859-2 jest norm mi dzynarodow

Wiem. Ale to samo można powiedzieć o unikodzie i cp1250:

http://www.iana.org/assignments/character-sets

: - jest zgodne z Polsk Norm

To bardzo wątły argument w odniesieniu do usenetu.

:> istotne by się go trzymać i o tym informować.

: Informuj Ci , §e w nag ˘wku tego listu jest zadeklarowana Mazovia.

: Ąyczysz sobie, §ebym j zarejestrowa ?

Cóż, jak widać mój tin tego nie obsługuje :-(
Jednak rejestrację możesz sobie darować -- gdy ten brak zacznie być dla
mnie dotkliwy pewnie zmienię/dokonfiguruję czytnik:-)

Pozdrowienia

r.

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 26, 2002, 10:38:49 AM11/26/02
to
"Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:22779-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...

> To, ze sie mylisz i uzywasz zamiennie czestosci z
> czestotliwoscia, jest niewatpliwe, ale to nie oznacza
> jeszcze, ze w jezyku potocznym takie wypowiedzi beda
> penalizowane.

Jest watpliwe! Kolega chyba zagalopowal sie w tym
negowaniu moich wypowiedzi i zapomnial, ze ja bylem
wlasnie oredownikiem "czestosc to nie to samo co
czestotliwosc". Podsumuje krotko moj punkt widzenia,
to chyba bardzo ulatwi sprawe. Moim zdaniem o czestosci
zjawisk mozemy mowic zawsze: gdy sa okresowe badz
nieokresowe. O czestotliwosci zas mozemy mowic tylko,
gdy zjawisko jest okresowe, tzn. powtarza sie z takim
samym okresem. Wowczas faktycznie utozsamiam
czestotliwosc z czestoscia, chyba ze ktos mowiac
'czestosc' skraca sobie termin 'czestosc kolowa',
podowczas czestosc rowna jest czestotliwosci tylko z
dokladnoscia do stalej iloczynowej.

Zatem: czestosc wystepowania deszczu, czestosc
przejazdow pociagow towarowych, czestosc powstawania
wypryskow skornych, czestosc wystepowania
przedluzajacych sie w nieskonczonosc polemik usenetowych,
czestosc pojawiania sie chaotycznych impulsow.

Ale: czestostliwosc(=czestosc) drgan kamertonu,
czestotliwosc(=czestosc) swiatla monochromatycznego,
czestotliwosc(=czestosc) impulsow okresowych,
czestotliwosc(=czestosc) tykania zegara.

> A na pytanie :
> czy "Jak czesto" rowna sie "z jaka czestotliwoscia"
> musisz sobie sam odpowiedziec.

Wlasnie to zrobilem.

pozdrawiam,
- J.

PS. Moja opinia dotyczy oczywiscie wypowiedzi "scislych".
To, ze w jezyku potocznym ktos powie
"chodzem na wino z czestotliwoscia wzglednie wysoka"
to zupelnie inna sprawa.


Christóbal

unread,
Nov 26, 2002, 10:48:53 AM11/26/02
to
Ludzie kochani;

Ta grupa nazywa się pl.hum.polszczyzna. Czy moglibyście
przenieść Wasze dyskusje dotyczące terminologii
fizyczno-inżynieryjnych na właściwą grupę lub forum
prywatne?

Z góry dziękuję.

Krzysztof

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 26, 2002, 10:51:26 AM11/26/02
to
"Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:20416-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...

>
> Definicja czestotliwosci jest jedna.
> Ta druga to definicja czestosci wystepowania zjawiska.

Nie moge sie z tym zgodzic. Definicji bedzie tyle, ile
slownikow, chyba ze beda sie powtarzac. Moj slownik PWN
na przyklad podaje dwie, wiec razem z Twoja mamy
juz trzy. Co smieszniejsze jedna z nich jest cyt.
"czestotliwosc - czeste wystepowanie, powtarzanie sie
jakiejs czynnosci, zjawiska. (...) Czestotliwosc *zebran*.",
co kloci sie zarowno z Twoim jak i z moim rozumieniem
tego slowa, jak mniemam. Druga definicja podana przez
moj slownik ma dopisek "fiz", wiec moze to ja nalezy
traktowac powazniej. "liczba zdarzen lub cyklow zjawiska
okresowego w jednostce czasu" -- jest w miare spojna
z moim rozumieniem tego slowa, nie wiem czy z Twoim
tez.

> > Podobnie jest z jednostkami. To, że
> > częstotliwość często mierzy się w hercach, nie znaczy, że
> > nie można mierzyć jej również w (1/doba) czy
> > (9/rok przestępny).
>
> Dokladnie.
> Tak sie mierzy czestosc wystepowania zjawiska,
> a nie czestotliwosc.

No coś Ty. Chyba nie twierdzisz, ze czestotliwosc mozna
mierzyc tylko jedna jednostka, a jak zmienie jednostke,
to to juz jest "tylko" czestosc? Wezmy dla bezpieczenstwa
przyklad na czestotliwosc, z ktorym obaj sie zgadzamy -
- drgajaca strune. Niech okres drgan struny wynosi
1/440 s. Czestotliwosc drgan struny wynosi zatem 440 Hz.
Czy ja dobrze rozumiem, ze twierdzisz, jesli zamiast
440 Hz ja napisze 26400 minut do minus pierwszej, to
struna nie drga juz z czestotliwoscia, tylko z czestoscia?

> (...)


> Natomiast okresowosc nie jest okresem.

??? Mozesz to zdanie jakos inaczej sformulowac, bo
mam trudnosci z jego zrozumieniem.

> Zatem raz jeszcze przypomne definicje:

Swoją definicję. Twoją definicję. Jedną z definicji.

> (...)

pzdr,
- J.


Jacek

unread,
Nov 26, 2002, 12:54:50 PM11/26/02
to
Chyba niczego nie zrozumiales.
Terminologia czestosc, czestotliwosc wlasnie dlatego jest tak
problematyczna , gdyz integruje jezyk nauk scislych z jezykiem potocznym
i doprawdy smieszny jest wniosek o przenoszenie dyskusji na inna grupe.
Na innej grupie jak fizyka, nigdy takie watpliwosci nie istnialy,
czestotliwosc byla i jest czestotliwoscia.
To jedynie w jezyku potocznym czestosc pojawia sie jako czestotliwosc.

Zatem grupa jest wlasciwa i dyskusja jest merytoryczna i zgodna z
zapytaniem Macka, ktore raz jeszcze cytuje, skoro zapomnialewes.
Maciek oczekiwal argumentow i argumenty otrzymal.
A problem zostal wielostronnie omowiony.
I chyba dobrze ze sie tak stalo, niz gdybysmy mu nie udzielili
poglebionej odpowiedzi

"
czesc

czy ktos moze podac mi jakies argumenty ze slowa
czestosc (częstość) i czestotliwosc (częstotliwość) nie sa
synonimami

pisze odpowiedz na cos tam i musze taka mala teze obronic

pozdrowienia

Maciek

--
"

Jacek

unread,
Nov 26, 2002, 1:02:33 PM11/26/02
to
Jacek Dziedzic wrote:
>
> "Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
> news:20416-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...
> >
> > Definicja czestotliwosci jest jedna.
> > Ta druga to definicja czestosci wystepowania zjawiska.
>
> Nie moge sie z tym zgodzic. Definicji bedzie tyle, ile
> slownikow, chyba ze beda sie powtarzac. Moj slownik PWN
> na przyklad podaje dwie, wiec razem z Twoja mamy
> juz trzy. Co smieszniejsze jedna z nich jest cyt.
> "czestotliwosc - czeste wystepowanie, powtarzanie sie
> jakiejs czynnosci, zjawiska. (...) Czestotliwosc *zebran*.",
> co kloci sie zarowno z Twoim jak i z moim rozumieniem
> tego slowa, jak mniemam. Druga definicja podana przez
> moj slownik ma dopisek "fiz", wiec moze to ja nalezy
> traktowac powazniej. "liczba zdarzen lub cyklow zjawiska
> okresowego w jednostce czasu" -- jest w miare spojna
> z moim rozumieniem tego slowa, nie wiem czy z Twoim
> tez.

Wskazalem juz wczesniej na dynamike jezyka potocznego i kolejne
definicje czestotliwosci z kolejnych slownikow sygnalizuja duza dynamike
tego zjawiska.
Nalezy byc zatem tolerancyjnym.

>
> > > Podobnie jest z jednostkami. To, że
> > > częstotliwość często mierzy się w hercach, nie znaczy, że
> > > nie można mierzyć jej również w (1/doba) czy
> > > (9/rok przestępny).
> >
> > Dokladnie.
> > Tak sie mierzy czestosc wystepowania zjawiska,
> > a nie czestotliwosc.
>
> No coś Ty. Chyba nie twierdzisz, ze czestotliwosc mozna
> mierzyc tylko jedna jednostka, a jak zmienie jednostke,
> to to juz jest "tylko" czestosc? Wezmy dla bezpieczenstwa
> przyklad na czestotliwosc, z ktorym obaj sie zgadzamy -
> - drgajaca strune. Niech okres drgan struny wynosi
> 1/440 s. Czestotliwosc drgan struny wynosi zatem 440 Hz.
> Czy ja dobrze rozumiem, ze twierdzisz, jesli zamiast
> 440 Hz ja napisze 26400 minut do minus pierwszej, to
> struna nie drga juz z czestotliwoscia, tylko z czestoscia?

Mysle , ze sa to rozwazania teoretyczne, a nie praktyczne.
Skoro okreslono jednostke miary dla czestotliwosci, to wygodniej trzymac
sie standardu.


>
> > (...)
> > Natomiast okresowosc nie jest okresem.
>
> ??? Mozesz to zdanie jakos inaczej sformulowac, bo
> mam trudnosci z jego zrozumieniem.
>

Bo kontekst zostal wyciety.

Czestotliwosc
###############
, odwrotnosc okresu drgan, mierzy sie liczba cykli przebytych w
jednostce czasu; okresla sie w hercach (Hz)

> > Zatem raz jeszcze przypomne definicje:


>
> Swoją definicję. Twoją definicję. Jedną z definicji.

Dokladnie.
Taka definicje mam z encyklopedii.

W.Kotwica

unread,
Nov 26, 2002, 2:41:36 PM11/26/02
to
Rafal Ziobro napisał:

> W.Kotwica <wkot...@post.pl> wrote:
>: Rafal Ziobro napisa :
>
>:> Słowem, mało ważne jaki standard (byle był standardem)
>

>: - ISO-8859-2 jest normć mi dzynarodowć


>
> Wiem. Ale to samo można powiedzieć o unikodzie i cp1250:

O CP-1250 na pewno nie. Nie ma *normy*. Popraw mnie, jeśli się mylę.
Poza tym, całkiem osobiście, ani myślę wspierać "standard" firmy,
która ma w nosie wszelkie istniejące standardy.

> http://www.iana.org/assignments/character-sets

IANA nie jest żadną instytucją standaryzacyjną. Dawno temu, przy podobnej
okazji w zacietrzewieniu o mało dla żartu nie zarejestrowałem Mazovii,
żeby mieć ostateczny argument w dyskusjach o pliterkach w Usenecie. O ile
dobrze pamiętam, wystarczy opublikować specyfikację i zgłosić, niewiele
ponadto. Tak właśnie zrobił Microsoft, a właściwie konkretni jego pracownicy.
Sprawdź sam, do czego się to sprowadza. Tu jest formularz zgłoszeniowy:
http://www.iana.org/cgi-bin/mediatypes.pl
a tu informacja z wypełnionego
http://www.iana.org/assignments/charset-reg/windows-1250

>: - jest zgodne z Polskć Normć


>
> To bardzo wątły argument w odniesieniu do usenetu.
>
>:> istotne by się go trzymać i o tym informować.
>

>: Informuj Ci , §e w nag ówku tego listu jest zadeklarowana Mazovia.
>: Ąyczysz sobie, §ebym jć zarejestrowa ?


>
> Cóż, jak widać mój tin tego nie obsługuje :-(

A CP-1250 obsługuje od urodzenia czy po przyuczeniu?

> Jednak rejestrację możesz sobie darować -- gdy ten brak zacznie być dla
> mnie dotkliwy pewnie zmienię/dokonfiguruję czytnik:-)

Jeśli nie pozostaną mi inne argumenty, kto wie? ;-)

--
HQ

Piotr C.

unread,
Nov 26, 2002, 2:47:14 PM11/26/02
to
Użytkownik "Jakub A. Krzewicki" <ebr...@panoramix.ift.uni.wroc.pl> napisał
w wiadomości news:1762652.p...@panoramix.ift.uni.wroc.pl...
> Dnia pi? 22. listopad 2002 19:25 od osoby o ksywie Piotr C.
> Pi...@MaBanana.com.INVALID w po?cie <arlspd$3dc$1...@topaz.icpnet.pl> na
> grupie pl.hum.polszczyzna zapodano co poniższe:
>
> > To, jak Tobie to brzmi, jest akurat mało ważne. Wszystko wyja?nia
poniższy
> > link:
> > http://wiem.onet.pl/wiem/003f0d.html
>
> Piotrze C. Maj?cyBanana :)))

To nie ja mam banana, tylko @ ma banana :-) Chociaż, w sumie ja też ;-)

> Mam autentyczn? magisterkę z filologii polskiej, a do tego
> jestem studentem fizyki.

gratuluję. Wieczny student :-)

> Języka ogólnopolskiego, literackiego nie wolno za?miecać technicznym
> żargonem.

Literackiego nie. Ale skoro już zaczeliśmy...

POZATYM: nie próbuj mi wmawiać, że język akademicki jest tożsamy z
literackim, czy - jak to nazywasz - ogólnoposlkim. Ma z nim tyle samo
wspólnego, co inżynierski.

> I popraw swojego agenta news.

Nieustannie to robie. Każdy post to zmiana Odp: na Re:, zmiana kodowania,
potem potwierdzenie że chcę "wysłać tak jak jest". Czasem coś przeoczę.

Piotr

Piotr C.

unread,
Nov 26, 2002, 2:50:38 PM11/26/02
to
Użytkownik "Jacek Dziedzic" <jacek-...@janowo.net> napisał w wiadomości
news:arvacb$4bs$1...@korweta.task.gda.pl...
> znów dystrybucję grzebieniow?,

> czyli delty Diraca odległe o omega0, wszystkie o tyle
> samo. Rzut oka wystarcza na stwierdzenie, że sygnał
> z dziedziny czasu ma jedn? modę, wła?nie = 24h.

Wartość modalna jedna, ale ilość częstotliwości składowych - jak
powiedziałem

> (chodziło mi o polemikę z Jackiem).

Hehe, proponuję zaniechać polemiki z Jackiem, bo to do niczego dobrego nie
prowadzi :-)

pozdrawiam

Jacek

unread,
Nov 26, 2002, 3:01:13 PM11/26/02
to

czego trolluje
podalem definicje encyklopedyczna, przedyskutowalismy szczegoly i to
wszystko zamyka temat.

chcesz trollowac to zacznij temat o trollach

Jacek Dziedzic

unread,
Nov 26, 2002, 4:07:04 PM11/26/02
to
"Jacek" <golfm...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:23894-10...@pd57.katowice.sdi.tpnet.pl...

>
> Wskazalem juz wczesniej na dynamike jezyka potocznego
> i kolejne definicje czestotliwosci z kolejnych slownikow
> sygnalizuja duza dynamike tego zjawiska.
> Nalezy byc zatem tolerancyjnym.

Ano właśnie. Widzisz, bo mnie zmyliło sformułowanie, cyt.
"Definicja czestotliwosci jest jedna". Więc bądźmy
tolerancyjni i dopuśćmy jakiś pluralizm definicyjny.
Skoro to ten... dynamiczne zjawisko.

> Mysle , ze sa to rozwazania teoretyczne, a nie praktyczne.
> Skoro okreslono jednostke miary dla czestotliwosci, to
> wygodniej trzymac sie standardu.

Wygodniej? Jednostką pochodną układu SI (niejako
*standardową*) dla prędkości są metry na sekunde.
Wygodnie Ci się nimi posługiwać w praktyce? Zawsze?
Czy mając na liczniku 14 m/s i dojeżdżając do strefy
zabudowanej, zwolniłbyś, czy nie? Czy jeśli woda zabiera
ląd na Helu z prędkością 3.1688 * 10^(-11) metra na sekundę,
to dużo, czy mało? Czy to prawda, że ludzie w okresie
dojrzewania rosną z prędkością 0.000000003 m/s?
Twierdzisz, że wygodnie jest być przywiązanym do
jednej jednostki? I że inne jednostki to tylko rozważania
teoretyczne? Wiesz, to nie jest tak, że grupa facetów siada
wieczorem zamiast na brydża, to do zabawy w "wymyślmy
sobie nową jednostkę". Nowe jednostki miar powstają, gdy
są potrzebne i to użyteczność jest miarą ich czasu życia.
To dlatego raczej nie mierzy się prędkości w jardach na dekady.
:)

W każdym razie nasza dyskusja dotarła już do lasu, kawał
drogi za malinami. Proponuję EOT.

- J.


Rafal Ziobro

unread,
Nov 27, 2002, 3:46:18 AM11/27/02
to
W.Kotwica <wkot...@post.pl> wrote:
: Rafal Ziobro napisał:

:> W.Kotwica <wkot...@post.pl> wrote:
:>: Rafal Ziobro napisa :
:>
:>:> Słowem, mało ważne jaki standard (byle był standardem)
:>
:>: - ISO-8859-2 jest normć mi dzynarodowć
:>
:> Wiem. Ale to samo można powiedzieć o unikodzie i cp1250:

: O CP-1250 na pewno nie. Nie ma *normy*. Popraw mnie, jeśli się mylę.
: Poza tym, całkiem osobiście, ani myślę wspierać "standard" firmy,
: która ma w nosie wszelkie istniejące standardy.

Och, ja też wcale nie chcę go wspierać. Nie widzę natomiast jakichś
specjalnych powodów by dyskryminować kogoś za jego stosowanie.
Większość czytników obsłuży go poprawnie (te pod windows na pewno, a
pozostałe pewnie da się odpowiednio uzdatnić), jak już pisałem problem
zaczyna się gdy ktoś deklaruje CP a pisze w latin2.

:> http://www.iana.org/assignments/character-sets

: IANA nie jest żadną instytucją standaryzacyjną. Dawno temu, przy podobnej
: okazji w zacietrzewieniu o mało dla żartu nie zarejestrowałem Mazovii,
: żeby mieć ostateczny argument w dyskusjach o pliterkach w Usenecie. O ile
: dobrze pamiętam, wystarczy opublikować specyfikację i zgłosić, niewiele
: ponadto. Tak właśnie zrobił Microsoft, a właściwie konkretni jego pracownicy.
: Sprawdź sam, do czego się to sprowadza. Tu jest formularz zgłoszeniowy:
: http://www.iana.org/cgi-bin/mediatypes.pl
: a tu informacja z wypełnionego
: http://www.iana.org/assignments/charset-reg/windows-1250

Tak wiem, ale zarejestrowanie w IANA jest regulowane przez jakieś tam
RFC, które z kolei jest wiążące dla Internetu. Oczywiście jeśli
zarejestrujesz mazovię, będzie ona równie poprawna jak CP1250, ale miej na
uwadze, że takie działania podnoszą entropię.

Pozdrowienia
r.

PS. Mój tin to tak naprawdę nie jest _mój_ ale administratora (nie wiem
co robił, żeby czytał CP), czego i innym życzę ;)

W.Kotwica

unread,
Nov 28, 2002, 7:16:38 AM11/28/02
to
Rafal Ziobro napisał:

> W.Kotwica <wkot...@post.pl> wrote:
>: O CP-1250 na pewno nie. Nie ma *normy*. Popraw mnie, jeśli się mylę.
>: Poza tym, całkiem osobiście, ani myślę wspierać "standard" firmy,
>: która ma w nosie wszelkie istniejące standardy.
>
> Och, ja też wcale nie chcę go wspierać. Nie widzę natomiast jakichś
> specjalnych powodów by dyskryminować kogoś za jego stosowanie.

Pozwolę sobie być przeciwnego zdania. Argumenty wyłożę poniżej.


> Większość czytników obsłuży go poprawnie (te pod windows na pewno,
> a pozostałe pewnie da się odpowiednio uzdatnić)

Uzdatnisz swój czytnik, żeby obsługiwał Mazovię [T/N]?
Jaki jest sens dostosowywać się do norm osoby, która nie chce się
stosować do norm? Jeśli zaczne pisaci wbref regoołom, to zwrócisz
mi uwagę albo przestaniesz czytać moje listy, prawda? Nie beńdiesz
pszeciesz starau sie dostosować?
Możliwe, że wszystkie czytniki pod Windows potrafią obsłużyć CP-1250.
Tak samo dobrze potrafią wówczas wysyłać wiadomości w ISO-8859-2,
czyż nie? Nie widzę potrzeby dostosowywania czytników pozostałych osób
do cudzego lenistwa.



>: IANA nie jest żadną instytucją standaryzacyjną.
>

> Tak wiem, ale zarejestrowanie w IANA jest regulowane przez jakieś tam
> RFC, które z kolei jest wiążące dla Internetu.

Skoro już jesteśmy przy RFC:
<cite source="http://www.ietf.org/rfc/rfc1521.txt">
Beyond US-ASCII, an enormous proliferation of character
sets is possible. It is the opinion of the IETF working group
that a large number of character sets is NOT a good thing.
We would prefer to specify a SINGLE character set that can
be used universally for representing all of the world's
languages in Internet mail. Unfortunately, existing practice in
several communities seems to point to the continued use of
multiple character sets in the near future. For this reason, we
define names for a small number of character sets for which
a strong constituent base exists.
The defined charset values are:
(1) US-ASCII - as defined in ANSI X3.4-1986 [US-ASCII].
(2) ISO-8859-X - where "X" is to be replaced, as necessary,
for the parts of ISO-8859 [ISO-8859].
[...]

No other character set name may be used in Internet mail
without the publication of a formal specification and its
registration with IANA, or by private agreement, in which case
the character set name must begin with "X-".

Implementors are discouraged from defining new character sets
unless absolutely necessary.
</cite>

1. Istnieje już normatywny, standardowy sposób kodowania polskich
znaków w poczcie (i grupach dyskusyjnych). Wyznacza go ISO-8859-2,
który istniał zanim Microsoft w ogóle zainteresował się Internetem.
RFC wyraźnie zaleca stosowanie kodowania albo US-ASCII albo
ISO-8859-x. Inne sposoby kodowania, zgłoszone do IANA, powinny
być wyraźnie znakowane jako "x-cośtam". Programy MS skonfigurowane
do wysyłania treści w CP-1250 tego nie przestrzegają (co nie jest
ostatecznie żadnym zaskoczeniem).
2. RFC równie wyraźnie wyraża swoją dezaprobatę wobec tworzenia bytów
ponad potrzebę (zob.początek i koniec cytatu).

RFC opisujące protokół NNTP jest bardzo, bardzo stare, ale wydaje
się oczywiste, że ta kwestia powinna być traktowana analogicznie.
Tak też uważa TS. Wyraźnie nie dopuszcza stosowania innego kodowania
dla tekstów w języku polskim, autorytatywnie pisząc:
<cite source="http://www.usenet.pl/doc/news-pl-faq.1">
Jaki standard jest uzywany jest istotne wylacznie dla czytnikow
news. W przypadku tekstow pisanych po polsku (a wiec w grupach
pl.*, ew. soc.culture.polish) jest to ISO-8859-2. Czytnik news
wysylajacy artykul z polskimi literkami (czyt. "polskimi znakami
diakrytycznymi") powinien dopisac do naglowkow wysylanego artykulu
odpowiednie naglowki MIME, mowiace jakiego kodowania uzyto. Dla
jezyka polskiego bedzie to:

Content-Transfer-Encoding: 8bit
Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
[...]
(c) 1994-2000 Tomasz R. Surmacz
</cite>

To samo stwierdza FAQ grupy pl.news.czytniki:
<cite source="http://czytniki.zamiast.net/FAQ.txt">
W treści artykułów można i należy używać polskich literek (8 bit,
ISO-8859-2).
[...]
W polskich grupach dyskusyjnych należy pisać z polskimi ogonkami.
Istnieje kilka standardowych metod kodowania znaków diakrytycznych
(patrz <http://www.trzcionk.priv.pl/niusy/standardy.html>), obecnie
jednak używać należy tylko i wyłącznie ,,iso-8859-2''.
</cite>


> zarejestrujesz mazovię, będzie ona równie poprawna jak CP1250, ale
> miej na uwadze, że takie działania podnoszą entropię.

Niemożliwe?! ;-)
A microsoftowy pomysł, by wysyłać wiadomości w CP-1250 nie podnosi?
Wybacz, ale mam prawo oczekiwać, żeby tak samo traktowano promowanie
Mazovii, jak ibm-852 czy windows-1250. Moje lekceważenie standardów
i odbiorców wcale nie gorsze od microsoftowego ;-)

> PS. Mój tin to tak naprawdę nie jest _mój_ ale administratora (nie wiem
> co robił, żeby czytał CP), czego i innym życzę ;)

Ja z kolei życzę wszystkim, żeby nie nie mieli do czynienia z listami
w tym standardzie.


> Pozdrowienia

Wzajemnie

--
HQ

Rafal Ziobro

unread,
Nov 28, 2002, 10:21:29 AM11/28/02
to
W.Kotwica <wkot...@post.pl> wrote:

O cepie:

:> Och, ja też wcale nie chcę go wspierać. Nie widzę natomiast jakichś


:> specjalnych powodów by dyskryminować kogoś za jego stosowanie.

: Pozwolę sobie być przeciwnego zdania. Argumenty wyłożę poniżej.

:> Większość czytników obsłuży go poprawnie (te pod windows na pewno,
:> a pozostałe pewnie da się odpowiednio uzdatnić)

: Uzdatnisz swój czytnik, żeby obsługiwał Mazovię [T/N]?
: Jaki jest sens dostosowywać się do norm osoby, która nie chce się
: stosować do norm? Jeśli zaczne pisaci wbref regoołom, to zwrócisz
: mi uwagę albo przestaniesz czytać moje listy, prawda? Nie beńdiesz
: pszeciesz starau sie dostosować?

Ale pewnie będę musiał :-(
A serio, to przedstawione sytuacje zasadniczo się od siebie różnią. Jak
sam zacytowałeś:

: It is the opinion of the IETF working group


: that a large number of character sets is NOT a good thing.
: We would prefer to specify a SINGLE character set that can
: be used universally for representing all of the world's
: languages in Internet mail.

Taki standard już jest i jest nim niewątpliwie unikod. Z przyczyn
praktycznych wolałbym jednak nie dostawać listów w unikodzie. Byłoby to
dla mnie znacznie bardziej uciążliwe niż CP1250 i podejrzewam, że nie
tylko dla mnie.
Zarówno ISO jak i CP1250 są więc tylko formami przejściowymi (ja wiem, że
prowizorka jest najtrwalsza ale tu się to raczej nie sprawdzi) i naprawdę
nie ma sensu kruszyć kopii o to który standard jest bardziej standardowy
-- za 10-15 lat i tak znikną z internetu. Mam nadzieję że języka
polskiego taki los nie czeka.

: 1. Istnieje już normatywny, standardowy sposób kodowania polskich


: znaków w poczcie (i grupach dyskusyjnych). Wyznacza go ISO-8859-2,
: który istniał zanim Microsoft w ogóle zainteresował się Internetem.
: RFC wyraźnie zaleca stosowanie kodowania albo US-ASCII albo
: ISO-8859-x. Inne sposoby kodowania, zgłoszone do IANA, powinny
: być wyraźnie znakowane jako "x-cośtam". Programy MS skonfigurowane
: do wysyłania treści w CP-1250 tego nie przestrzegają (co nie jest
: ostatecznie żadnym zaskoczeniem).

RFC dotyczące rejestracji w IANA zmieniało się parokrotnie, to do którego
się odwołujesz głosi:

This document does not
endorse the use of any particular character set other than US-ASCII,
and recognizes that the future evolution of world character sets
remains unclear. It is expected that in the future, additional
character sets will be registered for use in MIME.

Co i było.

Tekst TS rozumiemy odmiennie. Według mnie cytowany fragment nie oznacza,
że polskie litery _musimy_ zapisywać zgodnie z ISO (cytowałem zresztą
inny fragment tegoż FAQ mówiący, że jest to sprawa czytników).

:> zarejestrujesz mazovię, będzie ona równie poprawna jak CP1250, ale


:> miej na uwadze, że takie działania podnoszą entropię.

: Niemożliwe?! ;-)
: A microsoftowy pomysł, by wysyłać wiadomości w CP-1250 nie podnosi?
: Wybacz, ale mam prawo oczekiwać, żeby tak samo traktowano promowanie
: Mazovii, jak ibm-852 czy windows-1250. Moje lekceważenie standardów
: i odbiorców wcale nie gorsze od microsoftowego ;-)

Na to co robi Microsoft nie mam niestety żadnego wpływu. Uważam jednak, że
podkreślanie "niepoprawności" ich kodowania raczej zniechęca użytkowników
wiadomego systemu do 'linuksianych Xak3rooF' co to się tylko wymądrzać
potrafią zamiast se zapgrejdować oprogramowanie (przecież mam nowszy
komputer niż oni). Nie wychowujmy sobie wrogów.

Nie znaczy to, broń Boże, żebym miał się zgadzać na inne 'standardy' MS.
Kodowanie polskich (i nie tylko) liter jest, jak wspomniałem, sprawą
szczególną.

Czy można EOT, bo zaczynam się czuć jak bonik kujany (a i ekspert nas
pewnie egzorcyzmować zacznie).

Pozdrowienia

r.

W.Kotwica

unread,
Nov 29, 2002, 7:13:38 AM11/29/02
to
Rafal Ziobro napisał:

> Zarówno ISO jak i CP1250 są więc tylko formami przejściowymi

Wszystko jest przejściowe, w szczególności każdy standard. Co nie znaczy,
że mamy ignorować reguły, które obowiązują tu i teraz.

> Tekst TS rozumiemy odmiennie. Według mnie cytowany fragment nie oznacza,
> że polskie litery _musimy_ zapisywać zgodnie z ISO (cytowałem zresztą
> inny fragment tegoż FAQ mówiący, że jest to sprawa czytników).

To ten sam kawałek. We fragmencie, który przytoczyłem jest pierwszym
zdaniem. Zresztą, w FAQ pl.news.czytniki nawet takiej pozornej dwuznaczności
nie ma. Co zapewne znaczy, iż większość odczytuje słowa TS inaczej niż
sugerujesz.

> Na to co robi Microsoft nie mam niestety żadnego wpływu. Uważam jednak, że
> podkreślanie "niepoprawności" ich kodowania raczej zniechęca użytkowników
> wiadomego systemu do 'linuksianych Xak3rooF'

Czym się przejmujesz? ;-) Przecież siedzisz na HP-UX :-))
A serio: to nie jest kwestia Linuksa, tylko standardu. Obecnie użytkownicy
systemów uniksowatych są bardziej świadomi, ale skoro kogoś nie interesują
zasady ruchu drogowego, za kółko siadać nie musi. Ja nie siadam.

> co to się tylko wymądrzać potrafią zamiast se zapgrejdować oprogramowanie
> (przecież mam nowszy komputer niż oni). Nie wychowujmy sobie wrogów.

Pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. Wrogów robię sobie również
zwracając uwagę choćby na błędne użycie apostrofów (te Linux'y!).
Ani nikogo nie namawiam do rezygnacji z systemu, jakiego używa, jakikolwiek
jest, ani tu nie krytykuję, ani nie zachwalam żadnego z nich (zob. zresztą
pole User-Agent), tylko do poprawnego zachowania się. I bardzo mało mnie
obchodzi, czy ktoś ma nowszy sprzęt niż mój. Jego pieniądze, jego decyzja.
Ci, co się parametrami albo numerami wersji licytują, mogą mnie mieć
za zrzędę albo i wroga, o nich nie dbam.

> Nie znaczy to, broń Boże, żebym miał się zgadzać na inne 'standardy' MS.
> Kodowanie polskich (i nie tylko) liter jest, jak wspomniałem, sprawą
> szczególną.

MZ, jest mniej więcej tak samo szczególne, jak słanie w ciemno w HTML-u,
czy z wordowymi załącznikami. Owszem, w pojedynczych przypadkach mogę
starać się jakoś dostosować, ale zaakceptować jako regułę? Neverrr!



> Czy można EOT, bo zaczynam się czuć jak bonik kujany (a i ekspert nas
> pewnie egzorcyzmować zacznie).

Wypowiadał się już kiedyś w sprawie kodowania pliterek w Usenecie, o ile
dobrze pamiętam, to może już go ten temat nie interesuje? ;-)

EOT.

--
HQ

0 new messages